monaga
14.03.10, 15:32
Witajcie!
Co myslicie o następującej sytuacji?
Właśnie zostałam poproszona o zostanie matką chrzestną fajniutkiej
dziewczynki:-) Moja siostra została mamą drugi raz. Tylko mam
wątpliwośc.
Otóż jestem chrzestną starszego z jej dzieci i uważam, że tym razem
rodzice powinni znaleźć kogoś innego, tym bardziej, że ojciec tych
dzieci ma rodzeństwo- siostrę i brata z rodzinami ( w tym dzieci w
odpowiednim dla chrzestnych wieku).
Mój mąż będzie jej ojcem chrzestnym na pewno, a ja ma trochę
wątpliwości. Chodzi mi o to, że to po prostu trochę głupie, żeby być
matką chrzestna obojga dzieci u siostry. Dziwnie się czuję. Tak
jakoś. Odbyłam krótką rozmowę ze szwagrem i poprosiłam, żeby jednak
porozmawiał ze swoją siostrą, siostrzenicami albo bratową.Jeżeli
nikogo nie znajdzie, to będę zawsze " w rezerwie".
Wiem też, że rodzina szwagra będzie miała to za złe, że nie wybrał
kogoś "od siebie".
Wiem jeszcze, że szwagier nie jest w zbyt dobrych stosunkach tak ze
swoją siostrą, jak i z bratem, i to niestety z winy mojej siostry.
Proszę o Wasze opinie. Może to ja mam nieodpowiednie podejście. Nie
wiem.
Proszę tylko, nie piszcie, że skoro nie jestem prawdziwą katoliczka,
to po co w ogóle o tym myśle itp. Nie o to mi chodzi.
Pozdrawiam serdecznie!