Dodaj do ulubionych

demokracja?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 20:38
tak sie ostatnio zastanawiam nad znaczeniem slowa demokracja.
demokracja - czyli rzady ludu, czy tak?

w ostatnich sondazach (zreszta nie tylko w ostatnich)partia rzadzaca i rzad
maja drastycznie niskie poparcie Narodu.
czy to przypadkiem nie oznacza ze Narod nie chce juz byc reprezentowany przez
nich? ze nie zyczy sobie aby ci ludzie dalej podejmowali za nas i w naszym
imieniu decyzje?

Jesli demokracja - wladza ludu - to czy nie powinny teraz zostac rozpisane
nowe wybory? aby lud wskazal kto ma go teraz reprezentowac?

Czy to nie jest lamanie zasad ustroju, ktory dal im szanse na przewodzenie
Polakom?

I czemu nikt nic z tym nie robi?

p.s. na temat afer jedna wieksza od drugiej,finansowych, kryminalnych i bog
wie co jeszcze wyjdzie na jaw i o czym nie wiemy - nawet juz nie wspominam.

Obserwuj wątek
    • Gość: Maxia Re: demokracja? IP: *.rasserver.net 26.02.04, 21:04
      Gość portalu: mysliciel napisał(a):
      >I czemu nikt nic z tym nie robi?

      Nie prawda, są tacy co COS z tym robią.
      np. jerycho

    • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.04, 22:01
      > tak sie ostatnio zastanawiam nad znaczeniem slowa demokracja.
      > demokracja - czyli rzady ludu, czy tak?

      Niby tak, ale są dwie formy demokracji: bezpośrednia i pośrednia. Bezpośrednia
      sprawowana jest przez referenda ogólnokrajowe, natomiast pośrednia poprzez
      wybór swoich 'przedstawicieli' (tzn. takich ludzi, którzy są NASZYMI
      przedstawicielami, ale w żaden sposób NIE są związani przedstawicielstwem i nie
      reprezentują nas w rzeczywistości). Polska, jak łatwo zauważyć, idzie torem
      demokracji pośredniej, a więc tej wyłączającej masy od rządzenia.

      W związku z tym 'Naród' może pocałować parlamentarzystów w d*** i pluć sobie w
      brodę, że zmieniając się w chorągiewkę wybrał lewicę zamiast katolewicy. Głupi
      ludek nie zasługuje po prostu na lepszych przywódców i czas aby ktoś to
      wreszcie masom uświadomił. Największa tragedia tego narodu bierze się stąd, że
      najpierw wybierają a potem narzekają, że znów dali się oszukać. A tymczasem
      zero inicjatyw obywatelskich, zero petycji, żadnych skarg. Jedyne na co stać to
      na strajki i bijatykę z policją.

      • wirski Re: demokracja? 26.02.04, 22:18
        "A tymczasem zero inicjatyw obywatelskich, zero petycji, żadnych skarg."

        Kwilisz w tym Wrocławiu, aż w Przemyślu słychać.
        Powiedz pisklaku, jaką to obywatelską inicjatywę TY podjąłeś???
        Przeczuwam, że wszyskim zaimponujesz:)))
        • wirski Re: demokracja? 26.02.04, 22:21
          > Przeczuwam, że wszyskim zaimponujesz:)))
          Walnąłem (z przejęcia) literówkę --> winno być *wszystkim*!
          • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 00:49
            Wierzę, że z przejęcia. W końcu internet mieć...To dopiero cudeńko! Zobaczysz
            jakie błędy będziesz robić jak kolej będzie w Twoim mieście!
        • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 00:48
          > Kwilisz w tym Wrocławiu, aż w Przemyślu słychać.
          > Powiedz pisklaku, jaką to obywatelską inicjatywę TY podjąłeś???
          > Przeczuwam, że wszyskim zaimponujesz:)))
          Wam w Przemyślu to się w dupach poprzewracało. Podłączyli was do internetu i
          już myślicie, że jesteście światowi. Przyhamujcie trochę, bo do cywilizacji Wam
          jeszcze daleko.

          Obywatelskiej inicjatywy nie podjąłem, ponieważ 'kwilę' na demokrację, nie
          uważam jej za szczyt rozwoju cywilizacji, nie narzekam na polityków, których
          sam wybrałem i nie wkurzam się, że rząd ignoruje społeczeństwo.
    • wirski Re: demokracja? 26.02.04, 22:13
      Gość portalu: mysliciel napisał(a):
      > Czy to nie jest lamanie zasad ustroju, ktory dal im szanse na przewodzenie
      > Polakom?
      JEST

      > I czemu nikt nic z tym nie robi?
      A kto ma coś z tym robić, skoro tobie nie chce sie du..pą ruszyć. Siedzisz
      przed kompem i myślisz myslicielu. Wymyśliłeś już coś konkretnego???
      • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 00:49
        > A kto ma coś z tym robić, skoro tobie nie chce sie du..pą ruszyć. Siedzisz
        > przed kompem i myślisz myslicielu. Wymyśliłeś już coś konkretnego???
        Kwilisz tak, że aż we Wrocławiu słychać. No, pochwal się pisklaczku, co
        zmieniłeś w polskiej demokracji?
        • wirski Re: demokracja? 27.02.04, 07:42
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):
          No, pochwal się pisklaczku, co zmieniłeś w polskiej demokracji?

          Dlaczego mam coś zmieniać. Mnie jest dobrze. Jak nmam jeszcze doprowadzą kolej,
          to dopiero będzie fajnie.
          • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 15:38
            Skąd pewność, że doprowadzą? Lobbing macie kiepski, przydałaby się petycja, ale
            Wam dobrze.
            • wirski Re: demokracja? 27.02.04, 17:46
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > Skąd pewność, że doprowadzą? Lobbing macie kiepski, przydałaby się petycja,
              ale Wam dobrze.

              Jak nie doprowadzom, to dalij w kunie bedziewa jezdzić. A i petycyjom tyz sie
              wyrychtuje piknom:)))
              A wy we w tym Wrocławiu to juz mota kolej. Chiba wonskotorowom:)))
              • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 18:11
                > A wy we w tym Wrocławiu to juz mota kolej. Chiba wonskotorowom:)))
                No ba, nie tylko kolej, ale i oświetlenie gazowe. Za kilka lat mają ruszyć
                tramwaje konne, za za sto lat to ho ho!
                • wirski Sposób na zniekształcenie wątku 01.03.04, 12:54
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                  > No ba, nie tylko kolej, ale i oświetlenie gazowe. Za kilka lat mają ruszyć
                  > tramwaje konne, za za sto lat to ho ho!

                  Panie Popek,
                  Nie uważasz Pan, że zainicjowana przez Pana, wymiana naszych postów zaśmieciła
                  ten , w założeniu, poważny wątek?
                  Ja się wycofuję z dalszej korespondencji - moja głupota jest, nietsty,
                  ograniczona. Uruchomiły mi się bakteriofagi antygłupolowe:((
                  Sorry, jek mawiali starożytni francuzi:)))
                  Wir
                  • Gość: mr_pope Re: Sposób na zniekształcenie wątku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 18:01
                    Panie Wirski,
                    o czym tu rozmawiać? Autor przewodniego postu pyta jaką mamy demokrację. Bawiąc
                    się w górnolotne frazesy głoszone niegdyś przez 'S' i podobne odpowiadam 'taką
                    jaką wywalczyliśmy'. Nie ma co płakać nad politykami i systemem, bo nic nie
                    wzięło się znikąd.
                    Narzekamy na polityków w parlamencie zapominając, że sami ich wybieraliśmy.
                    Zastanawiające czemu nikt publicznie nie powie 'tak, głupi byłem, zagłosowałem
                    na partię rządzącą, oszukali mnie!'. Większość powie 'oni oszukują i okradają
                    naród' zapominając, że gdyby nie wyborcy, którzy ich wynieśli na piedestały,
                    mogliby co najwyżej buty czyścić...
                    • wirski Re: Sposób na zniekształcenie wątku 01.03.04, 18:52
                      W kwestii zasadniczej mamy identyczne zdanie! Pierwszego posta napisałem,
                      ponieważ mam uczulenie na lanie wody/bicie piany. To tak jakbym zaczął głosić:
                      powinno być wszystkim lepiej, a nawt b. dobrze. To truizm, z którego jak zwykle
                      nic nie wynika;)
                      Wir

                      PS
                      W kunie można jeździć również po Wa-wie i innym Poznaniu:)))
    • Gość: maniek Re: demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 03:55
      mam trzydziesci i trzy roki
      i nie będę wam opowiadał jak...
      ...codziennie rano wstając walczę z odruchem wymiotnym, a najbardziej rzygać mi
      się chce na przeróżnej maści polity-k-ierów, klakierów czy innych
      pseudopolitologów, których jedynym uzasadnieniem egzystencji na tym polskim łez
      padole jest wynajdywanie
      biblijnych \"belek...\" - ciekaw jestem kiedy zapał tych ludzi, z jakim zdają
      się oddawać krytyce zgoła niekonstruktywnej zacznie ewoluować w prawdziwie
      twórczą postawę stojącą w opozycji do aktualnego stanu rzeczy jakiego dziś
      jesteśmy konstruktorami.
      ps. proponuje pierwszy krok:
      kto żyw jeszcze a i ochoty mu nie brak, niech prześle na adres mój informacje
      na temat ludzi(polityków też), którym pomieszało się we łbach ( bo normą
      takowych nazwać trud daremny ),i którzy zrobili coś takiego za co polskie
      spoleczeństwo podziękować by mogło/powinno. może zrobimy wspólnymi siłami taki
      serwis internetowy, by stając przed wyborczymi urnami nie stawać przed
      dylematem>>> ...którego wybrać????....- może ten... ?-ma taki ładne nazwisko ;)
      (manieks@poczta.fm
    • miranda8 Re: demokracja? 03.03.04, 12:56
      demokracje mamy bo jescze nie wynaleziono lepszego systemu. Wybory tez nie są
      tak do końca wolnym wyborem, bo jako elektorat mamy ograniczone pole manewru.
      Głosujemy na tych ludzi, na których partie chcą byśmy glosowali. Rezultat jest
      taki, że u władzy ciagle są te same mordy i szybko sie to nie zmieni. Przeciez
      tylko w partii można się wybić. Demokracja, którą mamy w kraju jest demokracją
      liberalną, a wię połączenie równości i wolności. Hasłem powszednim demokracji
      samej w sobie jest równość, więc wyobraź sobie coby było gdy wszyscy mieli po
      równo, już raz to przerabialiśmy w socjaliźmie.
      • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 15:38
        Długo w Polsce nie będzie lepiej, jeśli towarzystwo karmione jest
        frazesami 'nikt nie wymyślił lepszego ustroju'. Zawsze mnie interesowało co
        przeciętny obywatel widzi 'najlepszego' w demokracji, która jest demokracją
        pośrednią, a w zasadzie nawet nie demokracją tylko sejmokracją czy inną formą
        sprawowania władzy.

        I jeszcze to, że niby jest w demokracji wolność...To zwyczajna dyktatura
        mniejszości wybranej przez większość nad całością. Na czym polega ta 'wolność'
        o którą walczą demokraci?
        • miranda8 Re: demokracja? 04.03.04, 12:56
          mylisz pojęcia, wolność jest hasłem liberalizmu, a nie demokracji. Tak naprawdę
          to żaden ustrój nie jest idealny. Jeśli masz jakiś pomysł na pozbycie się
          wszystkich bolączek dotyczących rządzenia to może powinieneś zając miejsce na
          zielonym stołku na Wiejskiej. Ale nigdy problem władzy nie zniknie z
          piedestału. Demokraci, liberałowie, socjaliści wszyscy tak naprawdę zbliżają
          sie w swoich programach do centrum i dzis ciężko jest rozpoznać różnice. Dziś
          wszyscy chcą pomagać i bronić biednych, bezrobotnych, chorych, starych itp, ale
          jak dotrą do władzy jakoś kiepsko im to idzie.
          • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 15:46
            A podobno najbardziej liberalnym ustrojem jest demokracja, bo ona jako jedyna
            gwarantuje wolność, równość, braterstwo, ciepłe gacie i ogień w kominku, co
            jest rzecz jasna bzdurą.
            Nawet jeśli mam pomysły to nie nadają się na Wiejską, w ogóle jestem za
            likwidacją tamtego przybytku ewentualnie pozbawienia go praw. Najlepiej
            zbudować tam szpital dla chorych psychicznie, parlamentarzyści przynajmniej nie
            będą płacić za przejazd.
            Czy dziś wszyscy chcą pomagać i bronić biednych? Nieprawda, nie wszyscy.
            Niektórzy chcą pomagać i bronić wszystkim w walce z systemem, ale jest to dużo
            mniej chwytliwe niż walka za bezrobotnych, więc głoszący hasła walki z systemem
            są traktowani jako oderwani od rzeczywistości, kretyni, pajace, utopiści i
            szaleni doktrynerzy. Czerwoni przez lata robili i dalej robią papkę z mózgu
            społeczeństwu, które po prostu już nie ma szans zrozumieć, że różnica między
            lewicą a prawicą w Polsce jest taka, że prawicowiec przed kradzieżą się
            przeżegna. W gruncie rzeczy nikt nie potrafi nawet zdefiniować pojęcia lewicy,
            centrum i prawicy powtarzając potem takie frazesy, że LPR mająca gospodarczy
            program bliżej komunizmu niż jakiegoś tam neoliberalizmu nazywana jest stricte
            prawicą.
            A dlaczego to się zmienia gdy dotrą do władzy? Najprościej powiedzieć, że tacy
            są ludzie i politycy w ogóle, ale z przykrością lub zadowoleniem, jeszcze się
            nie zdecydowałem, stwierdzam, że ludzie nie są niczemu winni. To tak jakby mieć
            pretensje do dziecka, że dało mu się procę a on wybił okno w szybie.
            Największym problemem jest koryto, strumień publicznych pieniędzy, do których
            politycy mają niemal nieograniczony dostęp. Zastanawiające, że najwięksi
            złodzieje w Sejmie często nawet nie próbują okradać własnych firm i robić z
            nimi przewału, natomiast kasa z różnych agencji ucieka.
            Pozdrawiam serdecznie, miło, ciepło i antydemokratycznie
    • Gość: sratatatademokrata Re: Wolne tłumaczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 07:42
      demos - kratos = niemos - kradnies
    • Gość: Bilala Re: demokracja? IP: *.uz.zgora.pl 04.03.04, 13:11
      Demokracja nie polega na tym, że WSZYSCY RZĄDZĄ, bo to w dużym kraju
      praktycznie niemożliwe. Po to są wybory, żeby lud sobie wybrał partie i ludzi,
      do których ma zaufanie, że będą dobrze rządzić. Po to są następne wybory, żeby
      lud w przypadku, gdy ktoś zawiedzie jego zaufanie, mógł wybrać kogoś innego. W
      parlamencie zasiadają przedstawiciele ludu reprezentujący różne opcje
      polityczne, światopoglądowe, gospodarcze itp., zatem trudno o jednomyślność -
      swoje poglądy forsują zwykle ci, którzy mają większość (a zatem mieli większość
      w wyborach, co świadczy o tym, że większość ludu miała do nich zaufanie).
      A że większość ludu ma w głowie szkoda nawet mówić co, bo z trudem czyta
      litery, a jak tylko zacznie myśleć, to dostaje przegrzania szarych komórek i
      musi iść na piwko - to i głosuje na takie osoby, jak Tymiński albo Lepper,
      skutki czego widać naokoło. Jak wskazują badania opinii publicznej, w
      najbliższych wyborach kochana większość naszego ludu pracującego (i
      bezrobotnego) miast i wsi wybierze do sejmu Samoobronę, to dopiero będzie
      pięknie.
      • Gość: sratatatademokrata Re: demokracja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 18:01
        A czy to jeszcze do szanownych mózgownic nie dotarło że w tym kraju porządek
        może zaprowadzić tylko tyran i oszołom? Piłsudskiego nam trzeba.
      • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 01:11
        > Demokracja nie polega na tym, że WSZYSCY RZĄDZĄ, bo to w dużym kraju
        > praktycznie niemożliwe.
        Pomyłka, demokracja właśnie na tym polega. Zaś duże państwo nie nadaje się na
        demokrację.

        • Gość: Bilala Re: demokracja? IP: *.uz.zgora.pl 08.03.04, 12:31
          Miałam na myśli, że w dużym państwie nie jest możliwe, by wszyscy BEZPOŚREDNIO
          brali udział w rządach - dyskutowali i głosowali nad każdym najdrobniejszym
          przepisem prawnym itd. Dlatego muszą być przeprowadzane wybory przedstawicieli
          do parlamentu.
          A tak właściwie, przepraszam, szanowny przedmówca JAKI rodzaj rządów widzi w
          dużym kraju?
          • Gość: mr_pope Re: demokracja? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 11:37
            > Dlatego muszą być przeprowadzane wybory przedstawicieli do parlamentu.
            I stąd trafiają się ludzie, którzy mają poparcie rzędu 3 tysięcy głosów. A
            podobno reprezentują naród.
            > A tak właściwie, przepraszam, szanowny przedmówca JAKI rodzaj rządów widzi w
            > dużym kraju?
            Do jakiego mam sympatię nie powiem. Natomiast w kwestii skuteczności lepiej
            sprawdza się republika prezydencka.
    • Gość: Doki Re: demokracja? to proste! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.03.04, 13:29
      A rozwiazanie wymyslono juz dawno i jest powszechnie znane:

      if you can't beat them, join them

      Dlaczego np. w mlodziezowce Leppera sa ludzie, ktorzy potrafia sie skladnie
      wyslowic, maja mature i nawet wyzsze studia? No chyba, ze nie dlatego, ze
      uwazaja Leppera za meza stanu, ktory ma najlepsza ze wszystkich recepte dla
      Polski. Postanowieni przed wyborem czy dac sie robic w wala, czy samemu robic w
      wala innych, wybrali, jak wybrali...

      Chociaz z drugiej strony przyznaje bez bicia, ze jest w mojej rodzinie osoba
      (tez z wyzszym wyksztalceniem), ktora za najwiekszego wspolczesnego polskiego
      polityka uwaza... R. Giertycha :-o Pocieszam sie, ze moze sie cos takiego
      przydarzyc nawet w najlepszej rodzinie...
      • Gość: sratatatademokrata Re: demokracja? to proste! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 17:10
        Doki zacznij leczyć ludzi a nie ganiaj po wszystkich forach (ze zdrowia już Cię
        wywalili?).
        Ludzie muszą wiedzieć gdzie jest miejsce każdego z nich dlatego lepszy jest
        każdy totalitaryzm od zasranej demokracji w której liczy się tylko ten który
        potrafi więcej ukraść to nie moje stwierdzenie ale jednego z najbogatszych tego
        świata "pierwszy milion trzeba ukraść żeby następny zarobić".
        • Gość: Doki Re: demokracja? to proste! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.03.04, 17:52
          Gość portalu: sratatatademokrata napisał(a):

          > Doki zacznij leczyć ludzi a nie ganiaj po wszystkich forach (ze zdrowia już Cię
          > wywalili?).

          Posluchaj, takie teksty pod moim adresem moze napisac albo admin tego forum,
          albo moja zona, nikt inny, wiec sobie nie pozwalaj.

          Natomiast odpowiedz czy totalitaryzm jest lepszy od demokracji wcale nie jest az
          tak prosta, jak to przedstawiasz. I bardzo zalezy od tego z ktorej strony
          kalasznikowa sie patrzy.

          Osobiscie jestem za monarchia.
          • Gość: sratatatademokrata Re: demokracja? to proste! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 19:48
            Pewnie liczysz na stanowisko nadwornego medyka? Nic z tego są lepsi.

            Widok mam od strony spustu.
            • Gość: Doki Re: demokracja? to proste! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.03.04, 19:56
              > Widok mam od strony spustu.

              Tak wlasnie przypuszczalem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka