polska_potega_swiatowa
31.05.10, 11:11
Od dluzszego czasu jestem na Facebooku, wiekszosc moich znajomych to
Amerykanie i Polonusi, ale rowniez garstka moich starych znajomych
Polakow mieszkajacych w Polsce.
To co latwo zauwazyc jest to ze Polacy mieszkajacy w Polsce, uzywaja
Facebooku do zupelnie innych celow niz to robia ludzie w USA czy w
wiekszosci krajow swiata. Wlasciwie moze powiedziec ze NIE uzywaja
Facebooku w celach do jakich byl stworzony.
Mianowicie; Polacy mieszkajacy w Polsce kolekcjonuja znajomych, oraz
rozne kluby, strony tematyczne itd.... ale nigdy nic nie pisza od
siebie, tzw; Wall/Sciana na koncie kazdego urzytkownika Facebooka
sluzy do tego samego co tradycyjny dziennik, spostrzezenia, plany,
luzne rozmowy ze wieloma znajomymi gdzie kazdy ze znajomych moze sie
dolaczyc do dyskucji jesli chce.
Wall/Sciana na koncie Facebooka sluzy rowniez do zamieszczania zdjec
swoich prywatnych lub tez zwiazanych z naszymi zajeciami zawodowymi,
hobby, organizacji do ktorych nalezymy czy tez biznesu, oraz linkow
do stron ktore nas interesuja itd.
Mysle ze na to wplywa specyfika Polska, brak zaufania lub wrecz
wskazuje na to ze Polskie spolecznstwo jest dosc hermetyczne,
zamkniete, Polacy mieszkajacy w Polsce panicznie boja sie napisac co
mysla na dany temat, czym sie zajmuja itd, boja podac informacji na
swoj temat poza jednym zdjeciem na profilu, plec i e-mail adress.
100% moich znajomych Amerykanow oraz Polonusow pisze i udziela sie
praktycznie codziennie na Facebooku, natomiast z moich znajomych z
Polski nikt nie pisze kompletnie nic!!! Czasami zastanawiam sie po
co otwierali konto!?
I nie chodzi wcale o ochrone prywatnosci czy danych personalnych.
Mysle ze ci Polacy ktorzy zyja w Polsce nie sa przywykli do
rozbudowanych oraz luznych kontaktow towazyskich czy biznesowych.
Facebook czy inne portale spolecznosciowe sluza glownie dla
utrzymywanie kontakow towazyskich a moze bardziej nawet biznesowych,
nie jest to natomiast jak wielu Polakow mylnie sadzi; "portal dla
najblizszych przyjaciol".
Jedna roznice mentalnosci pomiedzy zagranica zwlaszcza zachodem a
Polska ktora przychodzi mi na mysl w tej chwili to fakt ze Polacy w
Polsce czesto irytuja sie ze ktos obcy lub ledwo znajomy sie do nich
usmiecha lub mowi; "Dzien dobry" a nie mozna na nim polegac,
zwierzyc mu sie ze swoich problemow, wyplakac itd. :)
Wlasnie tutaj tkwi caly problem, za granica w krajach tzw zachodu;
anglosasi, latynosci, azjaci, arabi itd, glownie uzywaja Facebook
dla utrzymywania luznych kontaktow, towarzysko biznesowych.
Oczywiscie mnie tez nie bardzo i nie koniecznie interesuje co we
wtorek robi szkolny kolega z Polski, nie bardzo interesuje mnie
ogladanie jego zdjec, ale gdyby np chcial pogadac tak ogolnie, lub
zadac pytanie nt; USA, czy jezyka angielskiego itd, to fajnie.
Jesli chodzi o mnie to tak jak 99% Amerykanow i ludzi ze swiata
zachodniego, uzywam facebook przedewszystkim dla kontaktow
najczesciej biznesowych, moji klienci ktorzy kupil moj obraz, sa
moimi "friends" :) Ich znajomi, lub inni ludzie ktorzy interesuja
sie sztuka to potencjalni kolekcjonerzy moich obrazow. Poza tym to
swietny sposob zeby moc na bierzaco sie reklamowac, i
przedewszystkim za darmo!
Portale spolecznosciowe NIE sa tylko "dla bliskich przyjacol" tzw.
na dobre i na zle.... :) Nie o to chodzi. Chodzi o luzne kontakty, a
nie o garstke przyjaciol ktorzy sa w stanie oddac nam swoja ostatnia
koszule czy godzinami wysluchiwac naszych zmartwien i niedoli.
Przestanmy z ta matrtyrologia! Portale spolecznosciowe sa dla
wymiany informacji, ulatwiania sobie zycia, robienia biznesu ale
rowniez poznawania nowych ludzi i utrzymywania kontaktow ze
znajomymi ktorzy moga mieszkac blizej lub dalej. Chodzi o to zeby
nie zamykac ksiegi na wieki, bo stary kontakt zawsze moze sie
przydac.
Czasami jestem zdumiony nowymi zajeciami lub kariera moich kolegow z
US military, i oni rowniez choc nie ze wszystkimi bylem blisko teraz
czesto znajdujemy wspolne zainteresowania, oni chca kupic moja
sztuke itd. Warto utrzymywac kontakty!