twardycukierek
04.08.10, 12:43
Bugelka opisała taki przypadek kliniczny...
Oczywiście żadne studia wyższe nie są gwarancją posiadania minimalnej nawet wiedzy. Nie gwarantują też wpojenia tego, co najważniejsze: zdolności do krytycznego myślenia, zdobywania i oceny informacji w taki sposób, by odróżnić zabobon od faktów.
I tak osoba posiadająca doktorat wierzy, że jak sobie przyklei plaster na tyłek to jej wyciągnie 'toksyny', wierzy w horoskopy, kryształy pod poduszką a za szczyty filozofii uważa zdania typu 'każdy dzień to nowa kropla w oceanie życia' albo 'bądź sobą!'
Trenujcie mięśnie Hegla! Warto...