Dodaj do ulubionych

Durnota robi doktorat

04.08.10, 12:43
Bugelka opisała taki przypadek kliniczny...

Oczywiście żadne studia wyższe nie są gwarancją posiadania minimalnej nawet wiedzy. Nie gwarantują też wpojenia tego, co najważniejsze: zdolności do krytycznego myślenia, zdobywania i oceny informacji w taki sposób, by odróżnić zabobon od faktów.

I tak osoba posiadająca doktorat wierzy, że jak sobie przyklei plaster na tyłek to jej wyciągnie 'toksyny', wierzy w horoskopy, kryształy pod poduszką a za szczyty filozofii uważa zdania typu 'każdy dzień to nowa kropla w oceanie życia' albo 'bądź sobą!'

Trenujcie mięśnie Hegla! Warto...
Obserwuj wątek
    • der_wanderer Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 13:08
      Na szczęście dziecku kuzynki wyrzynają się dolne jedynki.
      Ide robic doktorat.
      • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 13:12
        A myszki nie ma? :D

        Doktorat? Po co? ;)
        • der_wanderer Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 13:28
          Nie ma. Kuzynka w strachu łapie się za brodę.
          Pro publico bono.
          • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 13:44
            Uff. ;)

            Warto też coś zrobić w skali micro: pro pubico bono!
            • der_wanderer Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 13:53
              Puby sponsoruję niezależnie od decyzji w sprawie doktoratu. Myślę,
              że polskiej nauce przyda się dolewka zdrowej ludowej mądrości, z
              nutą prawdziwego patriotyzmu.
              • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 14:05
                Ty piszesz dolewka, a misie czyta: nalewka!

                Malinowa bez dodatku Balladyny.
                • der_wanderer Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 14:13
                  Z dodatkiem byłaby na kościach. Jako przyszły doktorant muszę się
                  szanować.
                  • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 14:17
                    Pisałam Balladyny? Miało być belladonny :D

                    Maliny zostały rzucone.
                    • der_wanderer Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 14:21
                      Z belladonną częstujesz szefową?
                      • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 15:01
                        Nie mam szefowej, bóg uchronił! ;))) I święty krzyż!
    • bugelka Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 20:10
      ooo! moja przyjaciółka jest sławna ;)
      będę ją namawiać aby odmówila "tańca z gwiazdami"

      ;D

      A tak w ogóle to dziewczyna jest ok; zdrowy rozsądek posiada... jeśli nie chodzi
      o jej własne dziecko.
      hmmm kupki rozrzedzają mózg?
      :P
      • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 04.08.10, 22:43
        Niech łapie co się da, może nawet jurorstwo w jakimś pogromie kulturalnym :D

        > hmmm kupki rozrzedzają mózg?

        Nie, to zupki! :D A może i kupki. Pojęęęęęcia nie mam :D
      • king.james Re: Durnota robi doktorat 05.08.10, 09:32
        > hmmm kupki rozrzedzają mózg?
        > :P

        Nie chcę dzieci. :P
        • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 05.08.10, 09:33
          TTM :P
    • twardycukierek Re: Durnota robi doktorat 06.08.10, 13:43
      Czarny kot mi przebiegł drogę! ;O
    • twardycukierek Ciekawe dlaczego... 08.08.10, 11:45
      ... osoba po wyższych studiach nie potrafi poprawnie pisać po polsku?

      O językach obcych nie wspomnę.

      Hmmm?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka