rata.sofisticada
08.09.10, 21:52
GW informuje, ze ukrainskie miasto nada ulicy imie Lecha Kaczynskiego. Czyzby najtrudniej bylo byc prorokiem we wlasnym kraju? Dlaczego Polaka szybciej docenia sie za granica niz w kraju? Moze jako spoleczenstwo jestesmy przyzwyczajeni do przecietnosci i nie akceptujemy tych, ktorzy wzbili sie ponad nia?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8352019,Ukrainskie_miasto_nadaje_ulicy_imie_Lecha_Kaczynskiego.html