funny_game 26.09.10, 13:56 Dziś mija tydzień niepalenia :) Przedwczoraj i wczoraj sączyłam wino (w bardzo grzecznych ilościach), M. piwo i się nie złamaliśmy. Teraz otworzyłam miodowego Krajana i wiem, że dam radę. Wiwat ja :))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 07:52 Murzyn! Brawo :*** Nie puszczaj, dasz radę. Teraz możesz mi dać wdzióp ;) Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Aha 27.09.10, 07:53 Jak ja okrutnie chciałabym swojego do tego namówić...tzn. nie dania Cukierkowi w dziób, a do rzucenia palenia :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 08:05 ;) Morelko kochana, nie namówisz. Jeśli sam nie jest do tego gotowy, nie da rady ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Aha 27.09.10, 08:13 Zauważyła, woli zapalić niż np. coś zjeść. Na różne sposoby mu tłumaczę, że np. wypala co miesiąc kilka sztuk jeansów, firmowe buty itd. Teraz bardziej praktykuję, on pali ja kupuję sobie ciuchy :D Przeznaczam taką samą pulę kasy na siebie co on na siebie. W tym miesiącu kupiłam sobie jeansy, spodnie dresowe, staniczek, galotki i torebkę. Widzę jak się gapi, idzie zima, potrzebuje sporo rzeczy :D Nie ugnę się. Sprawiedliwość musi być :P Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 08:31 To jest jedna strona medalu, ale misie tu o ZDROWIE rozchodzi! ;P Z drugiej strony pewnie każda motywacja jest dobra, jeśli prowadzi do celu... Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Aha 27.09.10, 08:38 Zobaczymy do czego mnie to zaprowadzi. On pali już bardzo długo...więc same chęci nie wiem czy wystarczą. Jest bardzo poważnie uzależniony. A jak nie pali (próbował rzucić) to ma qurwiki w oczach. Wtedy najchętniej wysłałabym go do mojej teściowej :> Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 10:37 Mój palił od wieku lat... 14! ;O Wiem wszystko o rzucaniu z poziomu 2 paczek dziennie, wierz mi, nie było łatwo wtedy z nim żyć, ale kiedy się w końcu na poważnie zdecydował, dał radę. Dlatego Ci mówię: grunt to aby sam chciał... Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Aha 27.09.10, 08:20 A co to za problem, rzucić palenie. Najmniejszy...phi! 18 lutego zabrakło w sklepie mojego gatunku papierosów to przestałem palić, bez żadnych wcześniejszych przygotowań. Kilka dni polizałem twarde cukierki i starczyło :D Czasem na imprezie czy w towarzystwie zapalę jednego-dwa...i nic więcej. Nie ciągnie mnie, nie rozpoczynam od nowa :) Żadne tam plastry i kozetki terapeutyczne - to tylko kwestia własnej woli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 08:30 Kilka dni polizałem twarde cukierki i starczyło :D FOCH!!!! :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD Kilka dni tylko??? ;O Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Aha 27.09.10, 08:46 ...a Ty co za dwuznaczności rzucasz, hę? Kilka dni...dokładnie pięć :) Inne...hmmm...twardniejące...fakt że liżę duuużo dłużej...ale to nie cukierki :D PS.Ale nie bez przerwy przez kilka dni! "Padłbym na polu chwały"...;) z przerwami na inne czynności życiowe...:> Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 10:39 Dwuznaczności, ja? Nigdy! To był bardzo jednoznaczny tekst :DD Czyli masz twardą wolę :)) PS. Się wie! Przerwa na wyjście z kolegami musi być! Wychodzę :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aha 27.09.10, 18:21 Wolę... też? :D Wola, Ochota, Praga :D Niepotrzebne skreślić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Aha 28.09.10, 08:41 ...a tego nie znam :) Wytłumaczysz "o co Tobie biega"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Aha 27.09.10, 08:33 Mnie do fajek przy alkoholu ciągnie dopiero przy pewnym określonym stężeniu krwi w alkoholu :) Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Aha 27.09.10, 11:36 a jak już ciągnie to mógłbym wypalić paczkę na jeden raz :D ... Na szczęście na codzień fajki mnie drażnią . Przynajmniej te kiepskiej jakości. Za to lubię sobie powąchać ludzi palących dobrej jakości papierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.na.mlyn Re: Aha 27.09.10, 11:52 A pamiętacie ten film? :D www.filmweb.pl/film/Cz%C5%82owiek%2C+kt%C3%B3ry+przesta%C5%82+pali%C4%87-1972-127243 Rewelacyjna komedia :) O rzucaniu palenia mógłbym pisać dykteryjki godzinami, zasadniczo jednak najskuteczniejszą motywacją dla mnie okazały się zakazy palenia w biurze i w mieszkaniu oraz ... sroga zima :D Po kilku dniach zawiei i zamieci niechęć do wychodzenia wygrała z chęcią zapalenia :D Teraz sobie potrafie zapalić okazjonalnie, ale z ponad 30 dziennie do mniej niż 30 rocznie to jednak jest jakaś redukcja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Aha 27.09.10, 14:33 To redukcja :D Tak trzymaj...też zapalę okazjonalnie i nic więcej. Już mnie nie ciągnie :) Odpowiedz Link Zgłoś