Dodaj do ulubionych

Partytety dla kobiet

05.11.10, 02:07
Za 16 dni wybory więc znowu pojawia się w mediach temat parytetów. Kolejne opowieści dziwnej treści jak to kobiety świetnie się nadają do polityki i jak ich cechy znakomicie się sprawdzają w sprawowaniu władzy. Nie wybiegając daleko w samorządy zastanówmy się nad kilkoma kobietami z samej czołówki :Marzena Wróbel, Nelli Rokita, Beata Kempa, Joanna Mucha, Jolanta Szczypińska, Elżbieta Kruk oprócz tego ,że jedna z nich jest zadbana niczym się nie wyróżniają i niczego do polityki nie wniosły. Należy się zastanowić czy wstawiając
50 % kobiet do sejmu cokolwiek się zmieni? Na moje oko Rokita i Kempa wogóle się nie nadają do niczego , a Szczypińska jest znana z tego ,że zna Jarosława Kaczyńskiego. Mucha to jest ta jedyna przyzwoicie wyglądająca i nie wchodząca w konflikty, a Wróbel jest znana z tego ,że jest jej przeciwieństwem. Nieznam żadnego dobrego projektu wprowadzonego w tej kadencji przez te panie ale mogę się mylić. Nie twierdzę też ,że nie mają prawa być w sejmie ale już z dawaniem im forów w wyborach się nie zgadzam.
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 05:28
      Równie dobrze można wymienić wartościowe kobiety w polityce.
      Równie dobrze można wymienić beznadziejnych mężczyzn.
      Pojedyncze przykłady znajdą się na niemal wszystko. Osobiście jestem przeciwny parytetom, bo wybory to nie rekrutacja do pracy w Sejmie, tylko wybór przedstawicieli narodu w legislatywie. I skoro kobiety mają pełnię praw wyborczych - biernych i czynnych - to wszystko jest na swoim miejscu. Resztę trzeba sobie załatwić u wyborców, a nie zmieniając reguły gry.
      • frankafiranka1 Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 07:40
        A ja myślę, że parytety są potrzebne, żeby można było przekroczyć punkt krytyczny, a potem już samo poleci. Inaczej strasznie długo by trwało nadrabianie paru tysięcy lat dyskryminacji .
        • lernakow Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 08:28
          Straszną wodę lejesz. Jaki punkt krytyczny? Jakie tysiące lat dyskryminacji? Żadna z kobiet aktywnych politycznie w Polsce nie ma szans pamiętać czasów, gdy kobiety nie miały czynnych i biernych praw wyborczych.
          Po prostu płeć nie jest dla ludzi kluczowym czynnikiem wyboru. Kobiety głosują na kobiety i mężczyzn, mężczyźni na mężczyzn i kobiety. Bo co innego jest dla nich ważne - czasem stosunek do gospodarki, czasem stosunek do Kościoła, czasem stosunek do Unii Europejskiej. I ludzie mają prawo samemu wybrać co jest dla nich ważne. I mają prawo według tego zagłosować.
          Wyrównanie stosunku płci w parlamencie nie jest samo w sobie żadną wartością. Podobnie jak wyrównanie proporcji wieku, żeby odzwierciedlał ten w społeczeństwie. Parlament nie musi odzwierciedlać struktury demograficznej kraju, tylko strukturę poglądów. I po to robi się wybory. I im mniej ograniczeń w wyborach - tym lepiej.
          • frankafiranka1 Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 09:24
            Jakoś tak nie potrafię dzisiaj zebrać myśli przez ten wiatr.
            Kobiety były kiedyś i teraz też są cały czas dyskryminowane, niestety w takim kierunku rozwinęła się nasza cywilizacja.
            Płeć jest bardzo dużym czynnikiem wyboru, nigdy nie słyszałeś, że kobiety nie umieją prowadzić samochodu, że nie nadają się do polityki, że są słabsze i głupsze a życiowym celem każdej kobiety jest zdobycie męża, że kobieta bez męża jest nic nie warta?
            I kobiety również same w to wierzą, to jest tak jak z religią, jak ci od małego mówią, że jesteś gorszy i stworzony do określonych zadań, to zaczynasz w to wierzyć i zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami.
            Ja uważam, że dzięki parytetom więcej kobiet pojawi się w polityce, zaczną być widoczne, zaczną się pokazywać w mediach i ludzie zaczną zmieniać dzięki temu swoje myślenie i zaczną głosować na kobiety, bo stanie się to dla nich oczywiste, że kobiety również zajmują się polityką.
            Na razie panie są mniejszością i nikt nie bierze poważnie pod uwagę, żeby np. wybrać kobietę na prezydenta. Po prostu kobiety w polityce muszą spowszednieć, a stanie się tak kiedy będzie ich dużo (przekroczą punkt krytyczny) i wtedy ludzie przestaną patrzeć przy wyborze na płeć. Aby przyspieszyć ten proces należy wprowadzić parytety.

            A potem będzie na odwrót:

            www.polityka.pl/kraj/analizy/300027,1,parytety-w-polityce.read
            "W ostatnich wyborach do PE w Finlandii i w Szwecji kobiety zdobyły więcej mandatów niż mężczyźni (odpowiednio 62 i 56 proc.). Jeśli to się powtórzy w wyborach krajowych, zaraz zacznie się dyskusja o parytetach dla mężczyzn."
            • lernakow Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 09:47
              frankafiranka1 napisała:

              > Płeć jest bardzo dużym czynnikiem wyboru, nigdy nie słyszałeś, że kobiety nie u
              > mieją prowadzić samochodu, że nie nadają się do polityki, że są słabsze i głups
              > ze a życiowym celem każdej kobiety jest zdobycie męża, że kobieta bez męża jest
              > nic nie warta?
              >
              Słyszałem dużo głupot na różne tematy. Ale to nie znaczy, że z każdą z nich należy walczyć wprowadzając ograniczenia w systemie wyborczym. Ordynacja powinna być jak najprostsza - każdy może kandydować, każdy może głosować, decyduje uzyskany wynik. Likwidacją głupot powinni zajmować się wybrani w ten sposób ludzie.

              > I kobiety również same w to wierzą, to jest tak jak z religią, jak ci od małego
              > mówią, że jesteś gorszy i stworzony do określonych zadań, to zaczynasz w to wi
              > erzyć i zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami.
              >
              I co, większość kobiet w to wierzy? Czy znajdzie się choć tysiąc, który nie wierzy? Jeżeli tak, to nie ma problemu - można obsadzić wszystkie listy wyborcze bez wprowadzania parytetów.

              > Ja uważam, że dzięki parytetom więcej kobiet pojawi się w polityce, zaczną być
              > widoczne, zaczną się pokazywać w mediach i ludzie zaczną zmieniać dzięki temu s
              > woje myślenie i zaczną głosować na kobiety, bo stanie się to dla nich oczywiste
              > , że kobiety również zajmują się polityką.
              >
              Fajnie, ale nie po to wybiera się parlament. Parlament to nie jest element kampanii społecznej, tylko narzędzie władzy. Ludzie mają tam sobie powybierać przedstawicieli - swoich, takich jakich chcą mieć.

              > Na razie panie są mniejszością i nikt nie bierze poważnie pod uwagę, żeby np. w
              > ybrać kobietę na prezydenta.
              >
              Bzdura, kobieta kandydowała na prezydenta już dawno temu. Kobiety sprawują wiele odpowiedzialnych stanowisk. Są kraje, w których są premierami i prezydentami - bez parytetów. Dlaczego? Bo ludzie je wybrali.

              > A potem będzie na odwrót:
              >
              Ja nie chcę na odwrót. Ja w ogóle nie chcę parytetów. Próba wprowadzenia parytetów do organów obieralnych to przykład kompletnego niezrozumienia czym jest demokracja przedstawicielska, po co te organy są i po co się je wybiera. Wszystko jedno, czy będą to parytety płciowe, wiekowe, wyznaniowe czy dowolne inne.
      • hansfakir Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 22:14
        lernakow napisał:

        > Równie dobrze można wymienić wartościowe kobiety w polityce.
        Wymień i uzasadnij dlaczego.
        • lernakow Re: Partytety dla kobiet 06.11.10, 07:54
          hansfakir napisał:

          > > Równie dobrze można wymienić wartościowe kobiety w polityce.
          > Wymień i uzasadnij dlaczego.
          >
          Nie spodziewam się, by ktoś, kto nie widzi ich teraz, zobaczył je po mojej wyliczance.
    • klosowski333 Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 22:35
      Czy kobiety sa uposledzone umyslowo w stosunku do mezczyzn, ze potrzebuja parytetow? Nie potrafia walczyc o swoje w normalnej rywalizacji? Podobno w polskim spoleczenstwie kobiet jest nieco wiecej niz mezczyzn. Czyzby same kobiety nie mialy przekonania, ze inne kobiety najlepiej by ich interesow bronily w parlamencie?
      • hansfakir Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 23:05
        Po wprowadzeniu partytetów na listy partyjne zaczną trafiać żony biznesmenów i właścieli przedsiębiorstw tak jak to się stało w krajach skandynawkich po wprowadzeniu partyetów w biznesie. Wpływowi mężczyźni umieszczją swoje żony na takich posadkach żeby te miały jakieś zajęcie.
    • mjot1 Re: Partytety dla kobiet 05.11.10, 23:06
      Czy to reklama przyjęć dla białogłów „tet a tet”?
      Piwko sobie siorbiąc któreśtam pytam bezinteresownie...
    • mjot1 Brawo PiS! 06.11.10, 12:17
      Należy zauważyć, że od chwili „oficjalnego” wprowadzenia tzw. „Parytetu”, w dyscyplinie tej PiS zdecydowanie prym wiedzie.
      Wielki strateg wywalając same niewiasty (przecie jakiś tam Migalski się nie liczy, bo i tak go nie było) konkurencję wręcz zdeklasował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka