Dodaj do ulubionych

Czarno-czarni w końcu beknęli

05.01.11, 17:07
Ciekawe czy nasze wnuki doczekają tego u nas. Co do mnie - nie postawiłbym na to kapsla od dębowego. Zwróćcie proszę uwagę na podlinkowany tam art o tytule : 'USA: diecezje deklarują bankructwo, by nie musieć płacić ofiarom księży-pedofili' - też bardzo dobry

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8907064,Diecezja_oglosi_bankructwo___rujnuja_ja_pozwy_za_molestowanie.html
Obserwuj wątek
    • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 17:16
      Gubiś!
      Brawo!
      Ten blok (listowy gdzieś w przestworzach cyfr) to jest krok we właściwym kierunku. Teraz pozostaje tylko czekać na r-wersję :D
      • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 17:39
        Jaką 'r-wersję', Wilku ? Przemów do mnie jak do gorola, Pieronie ;)
        • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 17:42
          Gorol don't surf! :D To ja Ci pomogę, dwa gorole na jednego synka :D Zimny trup ;P
          • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 17:55
            A pierony dont cry :) 'Synek' hahaha - sweet child o' mine ;)

            www.youtube.com/watch?v=NmqK0aXkHho
            • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:02
              A kibole don't draw :D Ci coś napisałam w wątku z demotą ;P
              Bo to się u nich nazywa: Synek :D
        • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:02
          W przeciwieństwie do e-wersji, r-wersja, to wersja realna. Papierowa w tym przypadku. ® by lupus76 :D
        • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:10
          Synek, jakbych tu zaczon po naszymu łozprowiać, to byś sie za pierona kandego nie poradził kapnonć co Ci godom i by Ci trza było klarowanio, kej gorole kciały we filmach u Kutza :D
          • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:11
            Łożarty kapnie! :D
            • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:14
              Dyć blank łozarty nie kapnie. Durch bydzie zachodził, co tukej stoi :D
              • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:19
                Zachodził? Jak na czeskim ZACHODZIE? :DD
                Daj mu kopalnioka i dżist ;)
                • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:26
                  Dyć kopalnioka, to łon już mo. Tukej.
                  A dżistać po niym nie bydzie. Mom recht?
                  No chyba że Dżisas-Chrajst. Ino łon nie syrfuje.
                  • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:29

                    > Dyć kopalnioka, to łon już mo. Tukej.

                    Tukej-Bej ;D

                    Mosz recht. Ale na wszelki zufal spadam na trening :D A Ty wracaj do zdrowia :)
                    • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:30
                      Jo już jes recht!
                      Ida sie we angielskim szkolić:D
                      • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 08:33
                        Gut! ;) I jak idzie, chodzisz nadal na kurs u tego misia z NYC? ;)
                        • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 10:53
                          Nie, teraz u innego. Hindus z kanadyjskim i amerykańskim paszportem, skończył studia medyczne w USA, tu się ożenił biedaczysko i wegetuje ucząc takie beztalencia, jak ja :)
                          • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 14:55

                            Aaaaa! :D Wiele bym dała by usłyszeć jego akcent ;) Mówi dużo 'eh?' :D
                            Ty nie jesteś bez talentu tylko uparty, zacznij wreszcie pisać normalnie po angielsku to się i biedaczysko i ja ucieszymy :D
                            • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 15:10
                              Mówi!
                              Skąd wiedziałaś???
                              • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 15:13
                                ;D

                                Wolfie, za kogo mnie MASH? :D To jest główny znak rozpozanwczy Kanadyjczyka, albo kogoś, kto tam długo mieszkał :D Rotten day, eh?
                                • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 15:15
                                  Dokładnie!
                                  Na ko0ńcu każdego zdania! :D
                                  A Brazylijczyk - globetroter wtrącał ciągle "je-je" :D
                                  • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 15:19
                                    Każdego! Musowo i nie zmiłuj :DDDD Aaaa, chciałabym go usłyszeć, je-je!

                                    Pamiętasz nasze jew-jew? :D
                                    • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 16:00
                                      Tak, tylko nie pamiętam etymologii :D
                                      • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 06.01.11, 17:19
                                        Look for jew-jew in... wyszukiwarka :D
                  • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:31
                    Ale dajesz po Waszemu, Pierrronie. Szlifuj formę na czerwiec, bo jak się wtedy spotkamy, tylko tak masz godoć, Synek :)
                    • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:34
                      I przywieza Wom do stolicy cołki cug hanysów. Możno cołki, bo pora goroli tyż tam bydzie.
                      ;D
    • twardycukierek Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:06
      Postawiałabym rekordową ilość Guinnessów, byle tylko nasi Czarni zbankrutowali. :F
      Miał rację Moryc: KK to firma! To niech się rządzi, jak firma :P
      • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:33
        Dam za to na mszę, dokładasz się ? ;)
        • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:36
          Ale czarną? :)
          • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:42
            Hehehehe :) Czarną to żaden wynik, zwykłą ! :)
            • lupus76 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 21:37
              Jakiś kolorek musi być. Jak nie czarna - to adekwatnie do sytuacji - tęczowa. Celebrował będzie abp Biedroń ;)
        • ore.ona Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 19:53
          >datki: na odszkodowania za kościelną pedofilię. Więcej na tacę bo i tego może być za mało<
          :D
          tak, na mszę, będzie więcej;)
    • hardy1 Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:18
      Nie będę taki. Nie umrę wcześniej. Chcę doczekać pierwszego bankructwa diecezji w Polsce.

      Ups! Źle! Przecież chcę żyć dłużej...z chęcią doczekam pierwszego bankructwa...itd...w ciągu 20 lat. To może być realne...mogą zacząć od działki Paetza...
      • gyubal_wahazar Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 18:34
        Hardy, możemy czekać rotacyjnie. Kto trzyma wartę 1-szy ? ;)
    • milleniusz Paradoks historii? 05.01.11, 18:39
      Czyżby? Bo istotą celibatu była ochrona majątku kościoła. Nie trzeba być wielkim Szerlokiem (no chyba, że bluźnię) iż część z tych zachowań wynika wprost z nieszczególnie reprezentatywnego doboru członków kleru względem całości populacji. I nie piszę tu, że celibat generuje patologie, ale być może przyciąga? No to teraz wypadałoby za to zapłacić. Amen.
      • gyubal_wahazar Re: Paradoks historii? 05.01.11, 18:47
        > Bo istotą celibatu była ochrona majątku kościoła.
        Dobre. Dzięki, nie wiedziałem

        Nie chciałbym się zapędzić za daleko, ale mam wrażenie, że Benek coś przynajmniej z tym robi (choć może akurat robi otoczenie, a on tylko udaje minimalizując straty), a wcześniej sprawie ukręcano łeb. Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę
        • lupus76 Re: Paradoks historii? 05.01.11, 21:55
          gyubal_wahazar napisał:

          > > Bo istotą celibatu była ochrona majątku kościoła.
          > Dobre. Dzięki, nie wiedziałem

          Nie do końca. Nawet w czasach, kiedy dopuszczano możliwość wyświecania żonatych na duchownych (tudzież ożenku już wyświęconych) cały czas pojawiała się grupa świętych nawiedzonych, którzy twierdzili, że nie można jednocześnie dzielić serca między Boga i niewiastę.
          Niemniej rację ma Mille, twierdząc że u podstaw wprowadzenia instytucjonalnego celibatu legła chęć wzmocnienia pozycji KK przez papieża Grzegorza VII, któremu bardzo nie w smak były należne dzieciom spadki po księżach i biskupach.
          Stąd od XI wieku (o ile mnie uszy nie krzesają, to był rok 1073) mamy celibat. I pomimo, że Grzegorz VII chwycił za swoją decyzję lekki wpierdziel (grupa zbrojnych wytargała go za włosy z kościoła podczas gdy ten odprawiał pasterkę - dzień później lekko sponiewieranego odbili go poplecznicy) skutki mamy do dziś. W ogóle z punktu widzenia KK był to owocny pontyfikat - wygrany z Cesarzem Niemieckim spór o inwestyturę, to też dzieło Grzegorza.
          >
          > Nie chciałbym się zapędzić za daleko, ale mam wrażenie, że Benek coś przynajmni
          > ej z tym robi (choć może akurat robi otoczenie, a on tylko udaje minimalizując
          > straty), a wcześniej sprawie ukręcano łeb. Poprawcie mnie proszę, jeśli się myl
          > ę

          Obawiam się, że się mylisz. Wyguglaj sobie "Crimen sollicitationis". Ja od siebie dodam tylko, że Papa Ratzi przez długie lata był szefem Kongregacji Nauki Wiary (takie cuś, co jest kontynuacją Świętej Inkwizycji w linii prostej) i nawet jeśli bezpośrednio nad tym dokumentem nie pracował, musiał czuwać nad jego przestrzeganiem. Zresztą - jego brat też jest zamieszany w jakiś skandalik z chórzystami.
          IMHO - papa po prostu robi dobrą minę do złej gry i liczy na dobry efekt wizerunkowy.
          • gyubal_wahazar Re: Paradoks historii? 06.01.11, 01:09
            To ja mam już tylko jedno pytanie, Wilku : zdarza Ci się czasem spać ? Bo po motoryzacji, prawie rodzinnym, dżudzie i medycynie, za chwilę wyegzemplifikujesz mi enumeratywnie kwoty połowów rozwielitek w przeliczeniu na tonaż kutra, a wtedy medycyna konwencjonalna nie znajdzie już dla mnie ratunku ;)
            • lupus76 Re: Paradoks historii? 06.01.11, 02:42
              Przesadzasz Gubi.
              Co w takim razie o Tobie powiedzieć? Jak czegoś nie rozumiem - Ty mi to tłumaczysz :)
              • scorrus Re: Paradoks historii? 06.01.11, 03:50
                :D :D :D
              • gyubal_wahazar Re: Paradoks historii? 06.01.11, 15:22
                Całkiem jak w tym starym dowcipie, jak to telewizory szukały najstarszego człowieka na świecie. W końcu gdzieś w Tybecie po tygodniach wspinaczki po przełęczach i nie mając pewności, że znajdą go jeszcze przy życiu, patrzą a niedaleko nich idzie. Chudzinka, ledwie nogami powłóczy i z siwą brodą do ziemi.
                - To Ty masz 168 lat, dziadku ?
                - 169, jeśli już
                - O rrrany, poświęć nam dziadziu godzinkę i udziel wywiadu
                - Nie mogę
                - Dlaczego ? Przecież zapłacimy
                - Ale nie mogę
                - Dlaczego ? I rower damy
                - Ale naprawdę nie mogę ?
                - Ale dlaczego ?!?!
                - Muszę lecieć do taty, pomóc my kąpać dziadka
                • lupus76 Re: Paradoks historii? 06.01.11, 16:04
                  :D
                  A jak telewizory szły do Gruzji i znalazły najstarszego człowieka?
                  Sensacja, dziadek miał 153 lata!
                  Dziadku, opowiedz, jak dożyłeś!?
                  A bo w czasie wielkiej rewolucji..
                  Wiemy, że była, ale nie czas o tym, Jak się toczyło to wasze, życie dziadku i jaki jest sekret długowieczności?
                  A bo w czasie wielkiej rewolucji
                  ale dziadku, cóż dziadek z tą rewolucją? Długowieczność...
                  Cichajcie, jak mówię! W czasie wielkiej rewolucji te sowieckie sukinsyny miały burdel w papierach i dopisały mi 80 wiosen. I tak zostało....
        • milleniusz Re: Paradoks historii? 05.01.11, 23:08

          > Dobre. Dzięki, nie wiedziałem

          No nikt nie jest doskonały, nawet ja. Ale - właśnie - Lupus jako naczelny antyklerykał tego foruma, a być może całej portalji Gazeta.pl, wszystko już ślicznie wyjaśnił. : )
      • ore.ona Re: Paradoks historii? 05.01.11, 20:11
        >celibat generuje patologie, ale być może przyciąga?<
        Celibatu to tam chyba nie ma, raczej przyciąganie zorientowanych na homoseksualizm, bo /przynajmniej/w Polsce gdzieś trzeba było się z tym ukryć by po piewsze-nie tłumaczyć się z preferencji a po drugie- korzystać z dobrodziejstw życia.
        Pedofilia ,
        bez komentarza..
        • ore.ona Re: Paradoks historii? 05.01.11, 23:46
          zastanawiająca ta niezgodność:
          > Clerical celibacy is the practice in various religious traditions, in
          which clergy adopt a celibate life, refraining from marriage and
          sexual relationships, including masturbation and "impure thoughts"
          (such as sexual visualisation and fantasies).<

          .> Celibat jest to forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z
          > wchodzenia w związek małżeński. Powtarzam, chodzi o rezygnację z wchodzenia
          > w związek małżeński.

          > Bzyknięcie przez księdza jakiejś kobiety jest grzechem cudzołóstwa, a nie
          > złamaniem celibatu<

          No i czym jest/jakim paragrafem / > Bzyknięcie przez księdza< drugiego księdza, czy też innego samotnego .

          lupus, Ty się znasz na tym? ;)
          • lupus76 Re: Paradoks historii? 06.01.11, 00:00
            To jest akurat dość proste i mieści się w pokrętnej katolickiej zdulszczonej logice: kluczowe jest tu pojęcie sakramentu -> ergo na ekskomunikę naraża się ten duchowny, który poślubił kobietę, nawet jeśli było to tzw "białe małżeństwo"
            Ci, którzy nie są w stanie pohamować chuci i bzykają na lewo i prawo persony płci obojga "tylko" cudzołożą, więc mogą się po prostu wyspowiadać i tyle. Z tym, ze - o ile się dobrze orientuję - zarówno masturbacja, jak i homoseksualizm są wyżej w hierarchii grzechów, niż bzyknięcie niewiasty.
            Nie wiem kompletnie jak to się ma do relacji z zakonnicami.
            A jak chcesz większej ilości ciekawostek, to zajrzyj na to forum.
            • ore.ona Re: Paradoks historii? 06.01.11, 11:49
              To zakłamanie u źródeł jest tak ewidentn, że temat 'kler i nauki kościoła' nie zachęca mnie do pogłębiania wiedzy;) Choć wydaje mi się, że chrześcijaństwo było dużym krokiem i kilka autorytetów z pewnością znalazłoby się.
              Rozumiem że trzeba w coś wierzyć i każdy ma swój wyznacznik.

              Białe małżeństwo na stronie jakieś parafii:
              >mężczyzna i kobieta żyjąc dalej razem w związku niesakramentalnym, wychowując dzieci etc. rezygnują świadomie z prawa do współżycia seksualnego. Postanawiają żyć na zasadzie: brat – siostra. Są razem, nadal wspierają się wzajemnie, ale nie wchodzą ze sobą w grzeszne relacje.<

              Proboszcz i gospodyni i ich 'grzeszne relacje' oraz potomstwo to rozumiem jeszcze inna inszość;)
              • lupus76 Re: Paradoks historii? 06.01.11, 12:14
                O zakłamaniu u źródeł nie ma co w ogóle dyskutować - od czasów Hadriana i Justyniana mamy kompletnie inne źródła, w większości zniszczone, pozostałości poprawione, przetłumaczone i glosowane więc nie ma o czym tu dyskutować - to jest temat na niezłą pracę doktorancką :)

                Proboszcz i gospodyni żyjący wspólnie kwalifikują się chyba do wykluczenia z owczarni.
                Proboszcz zaglądający do gospodyni może się po prostu wyspowiadać, wyrzec grzechu, żałować i ponownie okazać słabość. W końcu jest tylko człowiekiem :]
                • zimna_alaska Re: Paradoks historii? 06.01.11, 12:17
                  dobrze prawisz.
                  temat rzeka.
    • king.james Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 05.01.11, 21:53
      > 'USA: diecezje deklarują bankructwo, by nie musieć płacić ofiarom księży-pedofi
      > li' - też bardzo dobry

      A za jakiś czas stworzą zupełnie nową parafię, choćby w sąsiednim miasteczku i parafia będzie, a podmiotu odpowiedzialnego za wypłatę odszkodowań - nie. :) Czarni mają łeb do biznesu, łatwo się nie dadzą.
      • don.giovanni Re: Czarno-czarni w końcu beknęli 07.01.11, 10:09
        Albo outsourcing na Berdyczów. Wywiną się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka