Dodaj do ulubionych

Buraki i snoby

25.11.08, 18:23
Fenomen buractwa coraz bardziej daje się we znaki w III (i pół) RP.
Ja nie uważam, że oznacza to prostaka i prymitywa, ale przede
wszystkim kogoś strasznie zadufanego, przekonanego o swoim
niezwykłym znaczeniu. Coś co kontynuuje tradycję szlachecką w jej
najbardziej załosnych przejawach.

Ja bardzo szanuję prostych ludzi, sam może też się do nich zaliczam,
ale burak wierzy, że "jest kimś" i tępi tych, którzy śmią podważać
jego wielkość.

Czółko. Baz
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: Buraki i snoby 27.11.08, 20:05
      Myślę, że tu Bazyli trafiłeś w sedno. Dodałbym jeszcze, że buractwo
      nie dotyczy złych manier, czy nawet głupich nieprzemyślanych
      wypowiedzi. Często burak może szczycić się dobrymi manierami. Ale
      uważa, że w życiu trzeba umieć się przepychać, nie licząc się z
      innymi ludźmi. Burakowatość polega na nieumiejętności dialogu i
      traktowaniu wszystkich "z góry". Tak,że burakiem może się okazać
      niejeden ten się ma za intelektualistę!

      Szczęść Boże wszystkim myślącym! Il
      --
      nonkonformiści
          • basilisque Re: Buraki i snoby 10.12.08, 20:08
            Snob to dla mnie jest specyficzna odmiana buraka.
            Słowo wzięło się niby z angielskiego, a tak naprawdę z łaciny: sine
            nobilitate ( czyli bez szlachectwa), znaczy ktoś kto podaje się za
            wyżej stojącego w hierarchii społecznej niż jest (nie wiem czy tu
            się bardzo zręcznie wyraziłem, ale chyba sens da się zrozumieć.

            Uściski. Baz
            • ole-na Re: Buraki i snoby 11.12.08, 21:56
              basilisque napisał:

              > Snob to dla mnie jest specyficzna odmiana buraka.
              > Słowo wzięło się niby z angielskiego, a tak naprawdę z łaciny:
              sine
              > nobilitate ( czyli bez szlachectwa), znaczy ktoś kto podaje się za
              > wyżej stojącego w hierarchii społecznej niż jest (nie wiem czy tu
              > się bardzo zręcznie wyraziłem, ale chyba sens da się zrozumieć.
              >
              > Uściski. Baz

              Ja tak trochę nie rozumiem. Snob to ktoś, kto powodowany
              konformizmem, chce uchodzić za kogoś innego niż jest. Snobizm może
              być impulsem do przeczytania książki, czy obejrzenia filmu, pójścia
              na koncert do filharmonii. Snob może rzeczywiście się zainteresować
              tym, z czym kontaktował się z powodu swojego snobizmu i w tym sensie
              może być to zjawiskiem pozytywnym. Natmomiast burak nie będzie
              snobem, ponieważ za bardzo zachwyca się samym sobą.

              Z buraczanym pozdro.wink Olena
                • iszaki Re: Buraki i snoby 05.11.09, 14:50
                  > snob aspiruje do tzw. wyższej kultury

                  Ale nie tylko kultury - snob ogólnie nie chce mieszać się z buractwem i czci
                  wszystko co unikalne i rzadkie, nawet, jeśli nie ma o tym bladego pojęcia i jest
                  to podyktowane aktualnymi trendami.

                  Natomiast moim ulubionym rodzajem snoba jest taki, który tłumaczy zawiłości tego
                  świata, używając przy tym fachowych, naukowych, medycznych czy filozoficznych
                  pojęć. Oczywiście, zawsze przekręci przy okazji kilka literek lub liczb i
                  wychodzą z tego piramidalne bzdury.

                  To jest snob intelektualny. Tak naprawdę jest to burak intelektualny, który
                  czegoś nie zrozumiał, nie doczytał lub zapomniał, ale we własnym mniemaniu
                  przekazuje światłe wieści kmiotkom.
                  • basilisque Re: Buraki i snoby 05.11.09, 21:30
                    Wydaje mi się, że snobizm jest rodzajem owczego pędu, takim dość
                    konformistycznym gęganiem, że coś "jest super", tylko dlatego, że jakieś
                    "opiniotwórcze" grono tak orzekło. Oznacza więc zawieszenie krytycyzmu, czyli
                    faktycznie myślenia.

                    Choć też może być tak, że ten "owczy pęd" zadziała tylko na zasadzie pierwszego
                    impulsu do prawdziwego poznania. "To trzeba zobaczyć", "to trzeba przeczytać" -
                    to właśnie takie bodźcie natury snobistycznej, ale w momencie, gdy ktoś to coś
                    "zobaczy" albo przeczyta, może (choć nie musi) przejśc do drugiego etapu - czyli
                    zrozumienia, wczucia się, czy analizy dzieła.

                    W tym sensie snobizm nie musi być zjawiskiem złym, czy godnym potępienia!
                    • ole-na Re: Buraki i snoby 08.11.09, 11:15
                      Ja chyba należę do snobów, bo staram się "zaliczać" te wydarzenia z wyższej
                      półki kulturalnej o którychmówi się że są super i udaję, że mi się
                      podoba, coś czego często nie rozumiem. Obrzydliwe, co?
                      No, ale czasami - rozumiem i podoba mi się to, co uchodzi za dziwaczne i
                      niezrozumiałe.

                      Wydaje mi sie, że snobów powinni hołubić wszyscy ambitni twórcy i rozwijać
                      zjawisko snobizmu, bo snobi mogą być ich głównymi klientami! Buraki, albo
                      inaczej - prymitywy, nie mają zrozumienia dla trochę trudniejszej sztuki.

                      • essor Re: Buraki i snoby 20.10.11, 22:54
                        "Zaliczanie" czegoś ja bym z kolei "zaliczył" do bardzo prymitywnego rodzaju snobizmu. Można czegoś nie rozumieć i udawać , że się rozumie, żeby się nie osmieszyć w "towarzystwie". Ale jednak trzeba mieć własne zdanie. Nawet jeśli się czegoś nie rozumie, czy nie lubi, trzeba się starać wytłumaczyć - sobie samemu - dlaczego się czegoś nie rozumie czy nie lubi.
      • zawle Re: Buraki i snoby 23.10.11, 08:43
        No....buraki i snoby tez składają się na moją jakże barwną i ciekawą osobowość blondynkismile Ale burasów i snobów nie lubię, och jak bardzo....u innych nie lubię.
        • basilisque Re: Buraki i snoby 22.10.12, 22:37
          Tu ja jednak rozróżniam prostego człowieka od buraka. Człowiek prosty - hm co to jest? No przyjmijmy, że człowiek niewykształcony, może być kimś na swój sposób mądrym, w sensie mądrości życiowej. Ja spotkałem parę takich osób i mam dla nich wielki szacun... Burak - to człowiek niewykształcony, a przy tym zachwycony sobą i swoją ingorancją i prostactwem.
          --
          Ha, ha - said the clown!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka