kriss67
10.01.11, 19:46
Czołem szpilkowniki jedne:)
Kino sajns fikszyn. Bardzo lubie. A Wy? Czy lubiecie czy wrecz przeciwnie, przeczytajcie opnie NASA. Amerykańskich muzgowcuf od kosmosa:
"Krytyce hollywoodzkich produkcji poświęcono całodniowe spotkanie i konferencję prasową w Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii. NASA nie zdecydowała się jednak upublicznić tego rankingu na swojej oficjalnej stronie internetowej – być może w obawie przed reakcją Hollywood.
2012 na celowniku
A jest się za co obrażać. Na katastroficznym obrazie „2012” w reżyserii Rolanda Emmericha eksperci NASA nie pozostawili suchej nitki, uznając go za najgłupszy hollywoodzki film science fiction. Reżyserowi oberwało się za tezę – stanowiącą podstawę fabuły filmu – wedle której cząstki neutrino trafiające na Ziemię w wyniku rozbłysków słonecznych podgrzewają jądro naszej planety, wywołując trzęsienia ziemi, fale tsunami i przyspieszone dryfowanie kontynentów. Rzecz w tym, że neutrino to cząstka neutralna, niewchodząca w reakcje z substancjami fizycznymi. Kpiny fizyków z NASA wzbudziło zwłaszcza błyskawiczne podgrzanie jądra Ziemi, a także tsunami sięgające górnych partii Mount Everestu, w pobliżu którego zacumowano arki mające ocalić garstkę szczęśliwców.
– Twórcy filmu wykorzystali powszechne obawy dotyczące tak zwanego końca świata rzekomo przewidzianego przez Majów na 21 grudnia 2012 roku – powiedział podczas konferencji Donald Yeomans, szef misji NASA Near-Earth Asteroid Rendezvous. – NASA otrzymuje tak wiele pytań od ludzi przerażonych mającym nadejść końcem świata, że aż zdecydowaliśmy się uruchomić specjalną stronę internetową obalającą te mity. Wcześniej nie zdarzyło nam się nic podobnego."
I całość za dziennikiem Rzeczpospolita:
www.rp.pl/artykul/590726_Filmowe-hity-i-kity-wedlug-NASA.html
[img]https://www.toys4boys.pl/Lord-Vader-Ziemniak-o377.jpg[/img]
Pozdro
Krzysztof