Dodaj do ulubionych

Granie na czekanie

01.03.11, 11:34
Jestem pracownikiem infolinii dla klientów jednej z sieci komórkowej i odbieram zgłoszenia o rożnych problemach.
Tego dnia w wyniku globalnej awarii, klienci którzy ustawili sobie "Granie na Czekanie" mieli pozamieniane utwory. Awaria wydawała się nawet zabawna, dzwonie do kolegi a tam "Kocham Cie a kochanie moje", u mnie melodia z "Titanica". Klienci dzwonili żeby się dowiedzieć co się stało, przepraszaliśmy, wyjaśnialiśmy, rozmowy były przyjemne, nikt się specjalnie nie obrażał.
Do czasu aż zadzwoniła rozkrzyczana pani, która przedstawiła problem następująco:
- Co się tam u was dzieje, to jest skandal, absolutnie karygodne, co wy sobie w ogóle myślicie!!! Prowadzę zakład pogrzebowy, to jest poważna instytucja, kiedy klienci do nas dzwonią, to zanim się połącza słyszą w słuchawce marsze żałobne, za to zapłaciliśmy, tak miało być. A dzisiaj klienci dzwonią i co słyszą? Wie pan co? Klienci dzwonią i słyszą "Będę brał cie w aucie".


:D
piekielni.pl
Obserwuj wątek
    • madalenka25 Re: Granie na czekanie 01.03.11, 11:38
      też lubię tę stronę;)
      • madalenka25 Re: serce na ladzie... 01.03.11, 11:41
        Na bramkach wejściowych, przy punkcie obsługi klienta stał ochroniarz, "młody".
        Szef ochrony stał akurat niedaleko, rozmawiając z właścicielem marketu i stąd zaobserwował sytuację.
        Do "młodego" podszedł straszy człowiek i klepiąc się delikatnie w pierś mówi, że ma rozrusznik i nie chciałby mieć problemów na bramkach. Na co ochroniarz ze szczerą miną wypalił:
        - To pan zostawi na obsłudze klienta.
        Konsternacja na twarzy klienta była wielka. Natomiast w tym momencie zadziałał szef i wpuścili klienta na teren sklepu przejściem gdzie nie działały bramki elektromagnetyczne, z rozrusznikiem serca.
      • mi-l-ja Re: Granie na czekanie 01.03.11, 15:37
        ja też ja lubię :D
    • alik-w-plomieniach Re: Granie na czekanie 01.03.11, 15:11
      "Pracuję w całodobowym sklepie alkoholowym. Na nocnej zmianie przychodzi elegancki pan [P], na oko miał ze 40 lat.
      [P] Poproszę prezerwatywy Durex classic.
      [J] Niestety nie mamy żadnych.
      [P] (pod nosem) Trudno, zrobi loda.
      Wzruszył ramionami i uśmiechając się, życzył spokojnej nocki. "

      ...pierdolłem na to.
      • twardycukierek Re: Granie na czekanie 02.03.11, 10:22
        Don Giovanni? :DDD
        • madalenka25 Re: Granie na czekanie 02.03.11, 10:52
          nie... w całodobowym by nie kupował;) on ma robione na zamówienie;)
          • twardycukierek Re: Granie na czekanie 03.03.11, 08:15
            Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! :DDDD Leżę!

            Ale mu dowaliłaś :DDD
    • alik-w-plomieniach Re: Granie na czekanie 01.03.11, 15:34
      O, jeszcze jedno, tym razem z własnego doświadczenia:
      Dzwoni do mnie telenatrętka, standardowa gadka-szmatka, ja z firmy bla bla bla, chciałabym pana zaprosić, bla bla bla, otrzyma pan jako prezent okulary przeciwsłoneczne renomowanej firmy.
      Moja odpowiedź: Dziękuję pani, już mam ZAJEBISTE OKULARY!
      Rozłączając się usłyszałem jeszcze parsknięcie. Ugotowałem biedaczkę. XD
      • twardycukierek Alik! 02.03.11, 10:22
        Good one, dude! :D

        Wiesz, co ja robię czasami, kiedy do domu dzwonią? Mówię tak: ok, proszę mi dać swój numer domowy, zadzwonię wieczorem :D

        Serio, odpadają w trymiga ;)
    • twardycukierek Re: Granie na czekanie 01.03.11, 18:13
      Buehehehehe ;D To mi przypomina komedię z Leslie Nielsenem, Dead but Happy ;)
      On mógł nawet w takim aucie ;)
    • tfu.tfu Re: Granie na czekanie 01.03.11, 20:01
      mnie ta muzyczka wnerwia niemożebnie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka