wrednababa.2
07.03.11, 12:43
mieszkam z babcia, ktora ma 82 lata, ostatnio dzieje sie z nia cos dziwnego, ogolnie jest calkiem sprawna, zarowno fizycznie jak i nie jest niedolezna, calkiem dobrze sobie radzi, zakupy, ma swietna pamiec do rachunkow, zawsze wszystko placi na czas, pamieta. Natomiast jest strasznie uparta, klamie, zmysla rozne historie przeciwko mnie, poniewaz zdarza mi sie zwrocic jej uwage. Poniewaz nie myje sie, trzeba ja wrecz zmusic by poszla pod przysznic. Nie dba o higiene juz w ogole, jest niechlujna. Skarzy sie mojej mamie ze ja jestem dla niej okropna. Nigdy niei robie tego o co ja prosze. Przytakuje a potem w ukryciu robi dalej swoje. A potem klamie ze to nie ona. Pomijam fakt ze prosze ja zeby np. sie umyla, przewietrzyla pokoj, albo uwazala na to czy tamto, ale chodzi tu np o bezpieczenstwo , bo np gotuje cosna gazie i nie pilnuje tego. Nie pozwala soebie nic powiedziec, ona wie najlepiej.
Kiedy bylam chora i nie mialam nawet sily wstac z lozka i zrobic sobie herbaty, nie zapytala nawet czy mi czegos nie podac, malo tego przyszla do mnie zapytac czy bym ja gdzies tam nie zawiozla, widzac ze od paru dni leze w lozku. Nie umiem sobei z nia radzic, teraz juz robi mi na zlosc. Nie wiem jak z nia postepowac, zeby liczyla sie z moim zdaniem. Bo jej zachowanie moze byc po prostu grozne w skutkach. Dodam ze jedyna co jej dolega to bole kregoslupa, ktore caly czas podkresla i ze nie moze nic robic. Nie ma zadnych zajec, nnie lubi czytac, jedynie oglada tv i robi sobie jedzenie. Jak wplynac na taka osobe ?