Dodaj do ulubionych

Poprawność polityczna

31.05.11, 07:54
Zastanawiam się jakie ludzie maja zdanie na temat tzw poprawności politycznej.

Mnie osobiście zaczyna ona już powoli drażnić. Nie można powiedzieć nic złego w kierunku pewnych grup (czy to wyznaniowych czy narodowościowych, czy chociażby z określonymi preferencjami) i to nawet nie chodzi o to, że mówi się coś obrażając całą grupę. Doszło do tego, że nie lubiąc kogos jako osoby, a akurat składa się tak, że należy on do danej grupy, odrazu jest się posądzonym o brak tolerancji. Czy to aby nie lekka przesada?? Dlaczego jeśli np nie lubię Niemców czy Rosjan to jest wszystko w porzadku, ale jak nie przepadam powiedzmy za gejami czy muzułmanami to jestem rasista i idiotą? Jest mi w stanie ktoś to przetłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 08:16
      Jest pożyteczna, chociaż może być dla niektórych denerwująca.

      > Nie można powiedzieć nic złego w
      > kierunku pewnych grup (czy to wyznaniowych czy narodowościowych, czy chociażby
      > z określonymi preferencjami) i to nawet nie chodzi o to, że mówi się coś obraż
      > ając całą grupę.

      Wynika to stąd, że do niedawna prześladowano owe grupy. Mówiono obraźliwe słowa w kierunku ich przedstawicieli przeważnie z powodu ich przynależności do owych grup. A do tego czasami za słowami szły czyny. Postanowiono więc stworzyć taki system do wychowania społeczeństw. Moze z czasem będzie można z poprawności zrezygnować, gdy tylko obecne w społeczeństwie fobie osłabną na tyle, że rezygnacja z poprawności nie spowoduje eskalacji przemocy wobec grup poprawnością objętych.

      > Doszło do tego, że nie lubiąc kogos jako osoby, a akurat skład
      > a się tak, że należy on do danej grupy, odrazu jest się posądzonym o brak toler
      > ancji.

      To szkodliwy efekt uboczny. Niestety, trudno jest określić, z jakiego powodu danego człowieka nie lubisz.

      > Dlaczego jeśli np nie lubię Niemców czy
      > Rosjan to jest wszystko w porzadku,

      A uważasz, ze to jest w porządku?
      • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 08:38
        > Moze z czasem będzie można z poprawności zrezygnować, gdy tylko obecne w
        > społeczeństwie fobie osłabną na tyle, że rezygnacja z poprawności nie spowoduje eskalacji
        > przemocy wobec grup poprawnością objętych.

        Miejże litości trochę, spódnicowy, o poranku. Nie mam siły do gadaniny lewactwa o tymczasowości ich cudownych rozwiązań. Powiedz jasno, zwolenniku politpoprawności w spódnicy, ile konkretnie byś chciał widzieć kaganiec na pyskach przedstawicieli społeczeństwa, których tak bardzo chcesz wychowywać? Dokładnie: ilość miesięcy/lat/dekad/stuleci, bo mgliste "może kiedyś" to sobie możesz w pizdę wsadzić.

        A że politpoprawność rodzi same absurdy, to akurat zostało wykazane dobitnie niejeden raz, przykład najświeższy to afera i wielkie aj waj w "Wyborczej" z powodu satyrycz... przepraszam... "rasistowskiej" okładki Angory. A już o absurdach skandynawskich czy innych szkoda gadać.
        • bling.bling Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:02
          Ale to nie jest PP tylko zwykła polityka. Taka istnieje i istniała od zawsze. Ugrupowania polityczne czy ludzie wypowiadający się w sprawach ideowych zwykle oszczędzają swoją stronę poprzez łagodny język a używają radykalnych sformułowań wobec strony przeciwnej.
          PP to bardziej zjawisko lingwistyczne niż polityczne. Otóż nie mówi się pedał tylko gej, nie murzyn tylko czarnoskóry, nie kuternoga tylko niepełnosprawny. Czy w ogóle usuwa się określenia trzeciorzędnych cech jeśli nie mają one żadnego znaczenia.
          Bardzo wiele osób myli PP z cenzurą czy jakimś innym nieodgraniczeniem swobody wypowiedzi. PP to raczej rodzaj kultury politycznej. Analogicznie do kultury wypowiedzi nie jest kulturalnie gdy wypowiadając się publicznie używasz wulgaryzmów. Podobnie nie jest politycznie poprawnie używanie określonego języka w sferze debaty publicznej, który nosi znamiona mowy nienawiści. To wydaje się lewackie ale jest skutecznie używane przez wszystkie strony sceny politycznej.
          Angora została zrugana za okładkę ale nikt jej nie broni dalszych publikacji tego typu. Rysunki Mahometa w gazetach na całym świecie powstały potępione potem przez lewicowo-postępowe środowiska jak i prawicowe.
          • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:20
            Dojdziemy zapewne i do rzeczywistych sankcji, szczególnie że wszystko wskazuje na to, że nasze społeczeństwo w ogóle uważa, że kontrowersyjnymi wypowiedziami powinna się zajmować prokuratura: "zakamuflowana opcja niemiecka", okładka Angory, krzyż z puszek po piwie marki Lech oraz słowa pani Dody o tym, że Biblie pisano najpewniej po spożyciu - wszystko to ocierało się o wymiar sprawiedliwości. Czy to jest normalne? Czy rzeczywiście chcemy, że każda wypowiedź, która się komuś nie podoba, lądowała w prokuraturze? Bo ja na przykład nie chcę żyć w takim kraju.

            I jeszcze przykład ostatnich dni ze świata: ukaranie ostracyzmem i wydaleniem z festiwalu Larsa von Triera za jakąś wypowiedź, w której w zasadzie nie bardzo wiadomo, o co chodziło. Czy to była kara "polityczna" i niejako wirtualna, czy może rzeczywista?

            Paragrafy zakazujące szerzenia nienawiści rasowej czy obrażania uczuć religijnych są w kodeksie i być powinny, ale trzeba mieć na tyle zdrowego rozsądku, żeby rozumieć, że zostały one pomyślane dla tępienia skrajnych zachowań i wypowiedzi, a nie wszystkich, które zawierają określone słowa kluczowe.
            • bling.bling Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:57
              Odrobina zdrowego rozsądku wystarczy by zrozumieć że rzeczy kontrowersyjne są... kontrowersyjne a reakcje na nie mogą być gwałtowne i nieraz nieproporcjonalne. W Polsce szczególnie jest zaburzony wymiar proporcji i poczucia sprawiedliwości. Przyczyną tego jest jest istnienie średniowiecznego prawa o obrazie uczuć, wizerunku państwa czy podobnych głupot. Państwo oczywiście nie może kontrolować każdej wypowiedzi więc kieruje się oportunizmem politycznym w wybieraniu kogo dziś ukarze za nieprawomyślność. I tak 99,9% wypowiedzi obraźliwych jest wyłączona spod kontroli państwa a dostaje się jedynie promilowi. I to tylko wtedy gdy jest taka potrzeba. Miesiąc temu łatwiej było o karę a dziś już po wydarzeniach z Białegostoku można odrobinę więcej. Czysta schizofrenia bo inaczej nie wiem jak to nazwać.
              Lars von Trier też albo przyjechał na festiwal pokazywać swój film albo szokować wypowiedziami. W przypadku artystów w ogóle ciężko jest stwierdzić kiedy odzywają się co tak na prawdę mają na myśli. A reakcja dyrekcji festiwalu była tak samo głupia jak i wypowiedź von Triera. Może to on ich "ograł" wg swojego scenariusza? Facet potrafi prowokować co widać w jego filmach.
              • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 10:08
                > I tak 99,9% wypowiedzi obraźliwych jest wyłącz
                > ona spod kontroli państwa a dostaje się jedynie promilowi

                A to inna sprawa, że ściganie tych ludzi jest bardzo wybiórcze i incydentalne.

                > W przypadku artystów w ogóle ciężko jest stwierdzić kiedy odzywają
                > się co tak na prawdę mają na myśli. A reakcja dyrekcji festiwalu była tak
                > samo głupia jak i wypowiedź von Triera. Może to on ich "ograł" wg swojego
                > scenariusza?

                Możliwe, że było to przemyślane, możliwe też, że się pogubił w tej wypowiedzi, a gdy starał się załagodzić, to tylko pogorszył sprawę (jak to zresztą często bywa w takich sytuacjach). Ciężko wyczuć, oglądałem to ze dwa razy na YouTube i nie potrafię tego zinterpretować. W ogóle: "chciałem być Żydem, ale okazało się, że jestem nazistą" - co to właściwie znaczy? Może on nie zna na tyle dobrze angielskiego, żeby precyzyjnie wyrażać to, co ma na myśli?
        • strikemaster Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:28
          > Miejże litości trochę, spódnicowy, o poranku. Nie mam siły do gadaniny lewactwa
          > o tymczasowości ich cudownych rozwiązań. Powiedz jasno, zwolenniku politpopraw
          > ności w spódnicy, ile konkretnie byś chciał widzieć kaganiec na pyskach
          > przedstawicieli społeczeństwa, których tak bardzo chcesz wychowywać? Dokładnie:
          > ilość miesięcy/lat/dekad/stuleci, bo mgliste "może kiedyś" to sobie możesz w p
          > izdę wsadzić.

          A ja ta poprawność wprowadzam? Przyznam, ze nie wiedziałem, tylko opisuję rzeczywistość.

          > A że politpoprawność rodzi same absurdy,

          Same, czyli tylko absurdy? Chyba widzisz, że to zbyt śmiała teza?
          • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:45
            > A ja ta poprawność wprowadzam? Przyznam, ze nie wiedziałem,
            > tylko opisuję rzeczywistość.

            Wiem, zdenerwowało mnie określenie "wychowywać społeczeństwo" i trochę przesadziłem z tym postem, przepraszam. Ale miło z Twojej strony, że nie dałeś się sprowokować i olałeś moje głupawe popisy ad personam, to się chwali.

            > Same, czyli tylko absurdy? Chyba widzisz, że to zbyt śmiała teza?

            Trochę zbyt, niemniej tabuizowanie niektórych tematów czy nadawanie tym czy innym grupom całkowitego immunitetu od krytyki jest IMHO szkodliwe. Umówmy się, Strike, że dość łatwo o łatkę antysemity, rasisty, homofoba, islamofoba, "faszysty" itd. Ja sam byłem co najmniej dwoma z tych określeń raczony wielokrotnie, niesprawiedliwie.

            I powiem Ci jeszcze, że już sam czasami muszę się zmuszać, żeby napisać, co rzeczywiście sądzę, bo nawyk autocenzury już się u mnie wykształcił, i nie jestem tym bynajmniej zachwycony. Społeczeństwo niestety jest bardzo skuteczne w narzucaniu takich ograniczeń, o czym z zresztą Ty chyba wiesz najlepiej.
            • strikemaster Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 10:07
              > Umówmy się, St
              > rike, że dość łatwo o łatkę antysemity, rasisty, homofoba, islamofoba, "faszyst
              > y" itd.

              Równie łatwo, a nawet łatwiej jest zostać czarnuchem, pedałem, ciapatym itp. Stanie się kimś takim powoduje też zwykle więcej negatyznych konsekwencji w życiu osobistym niż łatka antysemity. Co do wychowania społeczeństwa, niestety, prawda jest taka, że w niektórych kwestiach, gdyby nie owo wychowywanie już dawno byśmy się na wzjajem pozabijali.

              > I powiem Ci jeszcze, że już sam czasami muszę się zmuszać, żeby napisać, co rze
              > czywiście sądzę, bo nawyk autocenzury już się u mnie wykształcił, i nie jestem
              > tym bynajmniej zachwycony.

              To znaczy, ze stałeś się dzieki temu czlowiekiem bardziej kulturalnym. :)

              > Społeczeństwo niestety jest bardzo skuteczne w narzu
              > caniu takich ograniczeń, o czym z zresztą Ty chyba wiesz najlepiej.

              Wiem, ale ja walczę z ograniczeniami uderzającymi bezpośrednio w ludzi, brak możliwości powiedzenia do kogoś "ty czarnuchu" nie uderza w nikogo, bo to samo można powiedzieć bardziej kulturalnie.
              • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 10:25
                > To znaczy, ze stałeś się dzieki temu czlowiekiem bardziej kulturalnym. :)

                Zapewne tak, tylko że kultura to nie wszystko, jest jeszcze prawda. Weźmy takich ortodoksyjnych żydów (już za samo napisanie tego słowa małą literą kiedyś dostałem awanturę od kogoś na forum, podczas gdy chodzi akurat o wyznanie, a nie o narodowość) - prawda jest taka, że należy im się krytyka co najmniej taka, jaką otrzymują ortodoksi katoliccy, a jednak lepiej się dwa razy zastanowić, nim się piśnie o nich słówko, bo przecież jest bat w postaci oskarżenia o antysemityzm. Trochę to deprymujące.
                • strikemaster Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 10:38
                  Niestety, świat idealny nie jest i tego typu rozwiązania mają skutki uboczne. Przy czym akurat czepianie się w Twoim przykładzie mogło wynikac bezpośrednio z niezrozumienia treści Twojego przekazu. Takie coś zdarza się w różnych przypadkach i często prowadzi na forach, na przykład do starć między użytkownikami.
                  • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 10:53
                    > Niestety, świat idealny nie jest i tego typu rozwiązania mają skutki uboczne. Przy
                    > czym akurat czepianie się w Twoim przykładzie mogło wynikac bezpośrednio z
                    > niezrozumienia treści Twojego przekazu.

                    Nie sądzę, bo po chodziło - o ile pamiętam - o rytualny ubój i inne tego typu. Zresztą potem dałem nawet link do wykładni PWN-owskiej, gdzie wyraźnie było napisane, że żyd to wyznawca religii, a Żyd to przedstawiciel narodu, na co strażniczka forumowej politpoprawności rozkosznie odparła, że "ona i tak ze względu na szacunek będzie w każdej sytuacji pisać dużą literą", czym zresztą zakończyła oczywiście dyskusję, bo właściwie cóż miałem na takie dictum odpowiedzieć?
                    • strikemaster Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 11:47
                      Tak też bywa. Ja, na przykład kiedyś przyznałem rację jedenmu z naszych forumowych fundamentalistów katolickich. Tak go to zaskoczyło, że się na mnie rzucił z chamskimi obelgami.
                      • ikcort Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 11:55
                        > Tak też bywa. Ja, na przykład kiedyś przyznałem rację jedenmu z naszych forumowych
                        > fundamentalistów katolickich. Tak go to zaskoczyło, że się na mnie rzucił z
                        > chamskimi obelgami.

                        To może jakoś nieumiejętnie to zrobiłeś... ja przyznałem rację Oszołkowi ze dwa razy i zniósł to w miarę dobrze. ;)
      • cotbus76 Poprawnośc polityczna bywa także szkodliwa. 31.05.11, 08:41
        Z Twoimi argumentami na temat pożytków z poprawności politycznej nie sposób się nie zgodzić. Niestety ów wynalazek światłych miłośników wolności i równości tudzież innych praw człowieka jak większośc tego typu pomysłów okazuje się bronią obusieczną. Niestety w skrajnej swojej postaci obserwowanej w USA i krajach zachodnioeuropejskich prowadzi do sytuacji gdy każdego głoszącego śmiałe i kontrowersyjne poglądy można zakneblować zarzutem braku politycznej poprawności. I nie dotyczy to wszelkiej maści ksenofobów i fanatyków, ponieważ oni akurat są zazwyczaj świetni w sztuce hipokryzji stosowanej.
        Przykład takiego zastosowania : polityk opozycji używa w Polsce przysłowia Murzyn zrobił swoje Murzyn może odejść dla opisania frustracji jakiejś grupy społecznej w jego ocenie oszukanej przez rząd. Czy ktoś zajmie sprawą, o której mówi ? A skąd ? Rozpętuje się małe medialne piekiełko robiące z niego osobę promującą rasizm. Sprawa w jakiej się wypowiadał schodzi na plan dalszy i znika z świadomości odbiorców medialnej papki informacyjnej.
        A tak przy okazji powyższej wypowiedzi przyszło mi na myśl, że jak tak dalej pójdzie to czeka nas masowe palenie starych książek historycznych, podróżniczych a nawet tych dla dzieci. Nasi przodkowie bowiem poprawni politycznie nie byli. Oczywiście książki można przy obecnym poziomie czytelnictwa zostawić w ostateczności w spokoju, lecz język trzeba w imię praw człowieka ocenzurować by przestał służyć ich łamaniu. Właśnie dlatego jestem przeciwko poprawności politycznej czyli cenzurze myśli i słowa dokonywanej jak to zawsze bywa w imię wyższych wartości.
      • tomek.54321 Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 08:45
        strikemaster napisał:

        > Jest pożyteczna, chociaż może być dla niektórych denerwująca.
        >
        > > Nie można powiedzieć nic złego w
        > > kierunku pewnych grup (czy to wyznaniowych czy narodowościowych, czy choc
        > iażby
        > > z określonymi preferencjami) i to nawet nie chodzi o to, że mówi się coś
        > obraż
        > > ając całą grupę.
        >
        > Wynika to stąd, że do niedawna prześladowano owe grupy. Mówiono obraźliwe słowa
        > w kierunku ich przedstawicieli przeważnie z powodu ich przynależności do owych
        > grup. A do tego czasami za słowami szły czyny. Postanowiono więc stworzyć taki
        > system do wychowania społeczeństw. Moze z czasem będzie można z poprawności zr
        > ezygnować, gdy tylko obecne w społeczeństwie fobie osłabną na tyle, że rezygnac
        > ja z poprawności nie spowoduje eskalacji przemocy wobec grup poprawnością objęt
        > ych.
        >
        I myslisz ze z tego wlasnie powodu sa oni tak wyczuleni na to? Nie uwazasz ze sami czlonkowie tych grup przesadzaja w swojej wrazliwosci na jakakolwiek krytyke pod ich adresem? No i konsekwencją tej przesady jest przesada rządzacych w pilnowaniu aby nie daj Boze padly z czyichs ust zle slowa?

        > > Doszło do tego, że nie lubiąc kogos jako osoby, a akurat skład
        > > a się tak, że należy on do danej grupy, odrazu jest się posądzonym o brak
        > toler
        > > ancji.
        >
        > To szkodliwy efekt uboczny. Niestety, trudno jest określić, z jakiego powodu da
        > nego człowieka nie lubisz.
        >
        No czekaj ,jesli mowie wyraznie ze nie lubie danego czlowieka to czemu odrazu wszyscy w domysle maja ze nie lubie go bo nalezy do danej grupy? A moze zwyczajnie jego charakter mi nie odpowiada. Widzisz, chodzi mi o to ze nikt nie zaczeka na wyjasnienia a dobiera najlatwiejsze wytlumaczenie dla mojego zachowania, czyli "nie jestes tolerancyjny bo nie lubisz go a on jest np gejem). Moze warto najpierw zapytac o motywy zanim przypnie sie latke nietolerancyjnosci?

        > > Dlaczego jeśli np nie lubię Niemców czy
        > > Rosjan to jest wszystko w porzadku,
        >
        > A uważasz, ze to jest w porządku?

        Ja tak nie uwazam, ale wiekszosc ludzi ma taki poglad. mozna nie lubic Rosjan czy Niemcow, nawet jako calej narodowosci, i wg wiekszosci to jest ok, ale jak nie lubisz np Zydow to jestes faszysta. Czy to jest w porzadku? Moze troche konsekwencji w stylu "nie palajmy niechecia do narodow a ewentualnie do konkretnych jednostek" I z drugiej strony - jesli ktos nielubi jakiejs narodowosci to nie wazne czy to sa Niemcy, Zydzi czy Rosjanie, ten ktos jest faszysta, tudziez skrajnym nacjonalista i jego postawa jest naganna. Czemu brakuje takiej konsekwencji w ocenach postaw?
      • cotbus76 A zapomniałam dodać, że liczenie na zmianę postaw 31.05.11, 08:51
        społeczeństwa wobec określonych grup w wyniku objęcia ich zasadami poprawności politycznej w zakresie wypowiedzi i sformułowań o nich możesz sobie między bajki włożyć.
        Społeczeństwa nie da się wychować w takim stopniu by wszystkie jednostki nie łamały praw innych jednostek. To utopia. Zawsze znajdą się tacy, którzy bez racjonalnego powodu będą nienawidzić innych Taka jest ludzka natura. Od tego, że takich ludzi oficjalnie zakneblujesz obowiązkiem poprawności politycznej publicznych wypowiedzi świat nie stanie się lepszy. Co z tego, że będą się wypowiadać o znienawidzonej przez siebie grupie poprawnie politycznie skoro będą myśleć swoje a w swoim gronie i tak dalej mówić jak dawniej. Poprawność polityczna to taka społeczna hipokryzja, że społeczeństwo robi coś dla mniejszości. Taka aspirynka łykana przez zarażonego dżumą. Za wiele nie pomoże, ale lżej będzie umierać.
    • prof.pompka Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:03
      Podzielam Twoje zdanie. Nikt nie wysłuchuje opinii człowieka "politycznie niepoprawnego", nawet gdy nie ma racji, nie dyskutuje z nim, tylko z góry nakleja łatkę faszysty, homofoba. Wprawdzie ja nic nie mam do żadnej z grup, ale drażni mnie budowanie w mieszkańcach Europy jakiegoś paraliżującego poczucia winy za kolonializm, prześladowania etc. Osobiście współczuję Niemcom - nie mogą zrobić porządku z sprawiającymi problem emigrantami, bo wisi nad nim i widmo faszyzmu i muszą pozwalać na wszystko, by ponownie nie zostać nazwanymi nazistami. Tak samo Polski strach przed mówieniem czegokolwiek o Żydach. Świat nie wypowiada się o Izraelu, o strefie Gazy. Mój znajomy Żyd ( przyjaźnię się z kilkoma przedstawicielami tej mniejszości) wyleczył mnie z poprawności, gdy nazwał to, co się tam dzieje hańbą, a okupujących Palestynę Izraelczyków zwykłymi nazistami. Byłam zdziwiona,a le przecież ma rację. I jest Żydem. To co, jemu wolno, w mnie nie?
      • cotbus76 Dokładnie tak. Jak Murzyn w USA nazwie swego 31.05.11, 09:15
        znajomego Murzyna czarnuchem to jest to niezbyt wyszukany acz dopuszczalny żartobliwy sposób zwracania się do tej osoby a jak to samo zrobi biały to jest rasistą.
        Jak niektórzy Żydzi piszą w swoich wspomnieniach z czasów Holokaustu o zachowaniach części społeczności w gettach, która popijała kawior szampanem w lokalach oglądając występy szansonistek podczas gdy pod drzwami tych lokali leżały trupy ludzi zmarłych z głodu to jest fakt historyczny. Jeśli to samo pisze polski historyk to jest to antysemityzm. I tak dalej ...
        • bling.bling Re: Dokładnie tak. Jak Murzyn w USA nazwie swego 31.05.11, 09:41
          Murzyni w USA nie mówią po polsku więc nie używają słów czarnuch ani nawet murzyn
          • cotbus76 A na języku polskim słyszałeś może o czymś takim 31.05.11, 09:59
            jak przenośnia ?
            Wypowiedź miałą tylko zilustrować dość często w omawianych w tym zagadnieniach zjawiska podwójnej moralności, którą najlepiej przedstawia hasło z propagującej rasizm książki dla dzieci i młodzieży " Jak Kali ukraść krowa to dobrze, jak Kalemu ukraść krowa to źle".
            A przepraszam powinnam powyższe zapisać w języku używanym przez lud Dinka. Niestety aż takim poliglotą nie jestem ;)
            • bling.bling Re: A na języku polskim słyszałeś może o czymś ta 31.05.11, 10:10
              Znaczenie słowa w języku funkcjonuje tylko w kontekście kodu kulturowego i społecznego. Tłumaczenie słów z języka jest jedynie interpretacją znaczenia, które nieraz nie jest możliwe do przekazania z powodu braku znajomości odpowiedniego kontekstu kulturowego.
              W podanym przykładzie jednakowo brzmiące słowa w j angielskim są nieprzetłumaczalne na język polski w sensie kontekstu znaczenia w którym zostały użyte.
              Podając ten przykład popełniasz po prostu błąd bo nie jest on dobrą ilustracją relatywizmu moralnego ze zdania z Kalim i jego krową
              • cotbus76 A po ludzku nie dałoby się Twojej myśli wyłożyć ? 31.05.11, 11:23
                Bardzo Cię przepraszam, ale masz niejaki przerost formy intelektualnej nad treścią.
                Prawidłowa zgodna z kanonami sztuki erystyki rozmowa pomiędzy rozmówcami jest możliwa pod warunkiem, że obie strony dyskusji operują podobnym aparatem pojęciowym a także mają podobne podejście do przedmiotu rozmowy.
                Jeśli ja używam sarkazmu jako ilustracji mojego przekonania o podwójnej moralności w kwestiach związanych z poprawnością polityczną czyli zgodnie z słownikową definicją tego terminu ironizuję to jak mogę znaleźć nić porozumienia z osobą analizującą ironiczną wypowiedź w kontekście poprawności lingwistyczno-kulturowej. No chyba, że używasz wobec mnie nieświadomego buraka z prowincji jednego z chwytów erystycznych rodem z Schopenjhauera. Ja nie tłumaczyłam tylko stworzyłam opartą na mojej licentia poetica ilustrację mojego stosunku do sprawy opartą na posiadanych przeze mnie wiadomościach o tabu językowym jaki stanowi dla współczesnego angielskiego słowo nigger.

                • bling.bling Re: A po ludzku nie dałoby się Twojej myśli wyłoż 31.05.11, 12:13
                  ja ani słowa nie napisałem odnosząc się do ciebie. Nie wiem i nie obchodzi mnie skąd jesteś ile masz lat i czy lubisz tańczyć salsę. Nie rozumiem więc skąd bierzesz informację na temat tego co ja o tobie myślę i za co lub kogo uważam?
                  A jeśli uważasz że nie zrozumiałem twojego przekazu no cóż, nie pierwszy to raz. Język pisany jest przecież tylko przybliżeniem znaczenia i przekazu myśli. Co zresztą jest tematem tego wątku. Nieprawda?
                  • cotbus76 Prawda. Jeśli chodzi o temat wątku. 31.05.11, 13:08
                    Nie śmiem Ci nawet sugerować, że Twoja wypowiedź zawierała jakieś negatywne elementy skierowane do mnie personalnie jako osoby. Może to małostkowe, choć niestety bardzo ludzkie, ale poczułam się dotknięta Twoim stylem wypowiedzi poważnym jak pracownik firmy pogrzebowej w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Właśnie dotknęliśmy źródeł wszelkich międzyludzkich nieporozumień. Mam inny sposób dyskutowania nawet o sprawach dla mnie ważnych i śmiertelnie poważnych. Używam sarkazmu i czarnego humoru. Ty używasz całkowicie bezosobowych wypowiedzi, które dla mnie brzmią nie jak słowa prawdziwego żywego człowieka tylko audiobok jakiejś pracy naukowej. Przykro mi z tego powodu, że chłodnego dystansu nie wystarczyło Ci by po prostu zignorować moją ludzką słabość polegającą na emocjonalnym odbiorze słów drugiego człowieka. No i może tego by oburzając się na moją emocjonalną ocenę Twojego postu zdobyć się, choć na próbę zrozumienia tego co chcę powiedzieć zamiast tekstu o nieprzekładalności myśli na słowo. Cóż szans na wartościową dla obu stron wymianę poglądów w temacie wątku nie ma i jakoś będę musiała z tym żyć ;)
              • tomek.54321 Re: A na języku polskim słyszałeś może o czymś ta 31.05.11, 11:37
                Co ty gadasz za bzdury? Prosty przyklad: Afroamerykanie chetnie uzywaja wobec siebie zwrotu "nigga", ktory jest zdrobnieniem od :nego" czyli murzyn - jest to doslowne tlumaczenie na jezyk polski i dokladnie taki sam wydzwiek spoleczy, kulturowy i jaki tylko chcesz. Drugi przyklad: rownie chetnie uzywanym zwrotem jest "my balck hommie" co oznacza prawie doslownie ",oj czarny bracie" i ma dokladnie taki sam wydzwiek jak to sformuowanie w jezyku polskim.

                Dlatego przyklady podane wyzej sa jak najbardziej trafne i nie ma tu mowy o zadnym bledzie w interpretacji.
                • tomek.54321 Re: A na języku polskim słyszałeś może o czymś ta 31.05.11, 11:38
                  mialo byc "negro" oczywiscie...
                • bling.bling Re: A na języku polskim słyszałeś może o czymś ta 31.05.11, 12:07
                  Nigger nie ma takiego samego znaczenia jak słowo murzyn w j. polskim jakie ma to słowo w społeczności amerykańskiej. Jest jedynie tego znaczenia przybliżeniem. Chociażby dlatego że w Polsce nie istniało niewolnictwo czarnych a więc Polacy nie znają kultury społeczności amerykańskiej to i w konsekwencji nie mogą w pełni rozumieć przekazu jaki kryje się za tym słowem. Język jest nośnikiem kultury a kultura posługuje się swoim kodem. Zresztą nawet w społeczeństwie amerykańskim ludzie z różnych grup społecznych nie rozumieją się nawzajem. Dochodzi do kulturowych nieporozumień pomimo że mówią tym samym językiem.
        • ikcort Re: Dokładnie tak. Jak Murzyn w USA nazwie swego 31.05.11, 09:55
          > znajomego Murzyna czarnuchem to jest to niezbyt wyszukany acz dopuszczalny
          > żartobliwy sposób zwracania się do tej osoby a jak to samo zrobi biały to jest rasistą.

          To akurat nie jest dobry przykład: na podobnej zasadzie Cejrowski mówi o sobie, że jest "przedstawicielem ciemnogrodu", homoseksualiści nawzajem mianują się "ciotami", a słuchacze Radia Maryja "moherowymi beretami". Według mnie to jest taka poza, że "nic sobie z tych określeń nie robimy".
      • bling.bling Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:17
        Typowe jest oskarżanie PP jako przeszkody w wyrażaniu pewnych kontrowersyjnych poglądów. Pogląd że gdyby nie PP to "moja idea" została by powszechnie uznana i zaakceptowana. Tylko ta przeklęta PP powoduje to że ludzie ją odrzucają i nie akceptują. Przecież "wszyscy wiedzą" że Izrael prowadzi politykę nazistowską w Palestynie a ja wiem że to prawda bo jeden Żyd mi to powiedział. A przecież to jest absurd -tj nie to że Izrael prowadzi taką politykę bo to być może jest prawda ale sposób argumentowania ze zdania powyżej.
        • prof.pompka Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:23
          Owszem, ale czasem wypowiedź takiego Żyda może nam rozjaśnić nieco obraz własnych, nieuzasadnionych lęków przed wypowiedzią na temat spraw oczywistych.
    • lernakow Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 09:21
      To kwestia błędnego pojmowania pojęcia poprawności politycznej, które wynika z różnych przyczyn (o czym za chwilę).
      Czego i dlaczego nie należy mówić to już koledzy wyżej wyjaśnili (dyskryminujące i krzywdzące określenia odnoszące się do grup, lub do jednostek w oparciu o przynależność do grupy). Natomiast niektórzy pod polityczną poprawność podciągają zakaz mówienia o złodzieju złodziej tylko dlatego, że jest gejem, czy zakaz mówienia o oszuście oszust tylko dlatego, że jest Żydem. Nie ma takiego zakazu, nie mieści się to w pojęciu politycznej poprawności.
      Teraz co do przyczyn: pierwsza to ignorancja. Ktoś się nasłuchał o politycznej poprawności od osób, które nie rozumieją tego pojęcia i przyjął błędny pogląd. Druga to taki - że się tak wyrażę - "dobrotliwy rasizm", czyli chęć wynagrodzenia różnym grupom ich dawnych (i niedawnych) krzywd, czy lęk przed urażeniem ich. Jest to o tyle rasistowskie, że grupy te wciąż postrzegane są jako "inni", których trzeba traktować inaczej. Trzecia wreszcie to manipulacja prawdziwych rasistów (czy też homofobów, czy antysemitów, czy kogo tam jeszcze), którzy chętnie nadal używaliby dyskryminującego i krzywdzącego języka (a najchętniej i prawa). Ponieważ jednak kiepsko wypadałoby mówienie o tym wprost, to atakują zakaz używania tego języka (polityczną poprawność) fałszywie ją definiując (mówiąc, że to zakaz mówienia o czarnoskórym złodzieju, że to złodziej).
      • cotbus76 Bardzo przepraszam, ale tak to działa w normalnym 31.05.11, 09:53
        zyciu. W pracy prowadziłam kiedyś sprawę przed sądem pracy. Zwolniona przez moją szefową z uwagi na całkowitą nieudolność w prowadzeniu jednego z działów naszej firmy kierowniczka żądała uznania za niezgodne z prawem wypowiedzenia jej umowy o pracę, ponieważ padła ofiarą dyskryminacji rasowej z powodu tego, że jest byłą żoną obywatela Syrii i mam z nim córkę. Absurd. Jak najbardziej a mimo to wszyscy świadkowie byli indagowani na okoliczność rasistowskich wypowiedzi mojej szefowej a w lokalnej prasie z mojej szefowej zrobiono rasistkę. Oczywiście dziennikarz nawet nie uznał za stosowne poznanie jej wersji a była ona taka, że została przez właścicieli firmy przyjęta między innymi po to by poprawić ją pod kątem organizacyjnym ze szczególnym uwzględnieniem przeanalizowania i podjęcia decyzji w sprawie tamtej kierowniczki. Moja szefowa totalny spadochroniarz z innego odległego miasta nie miała nawet pojęcia o sytuacji rodzinnej tej pani w momencie podejmowania decyzji.
        Po prostu oskarżenie o rasizm, molestowanie i przemoc to broń ostateczna, której użycie może nie pomoże, ale i nie zaszkodzi.
        Prawdą jest, że problemem nie jest oczywiście podręcznikowa poprawnośc polityczna a jej "podwórkowa" wersja. Niestety od tego, że zdefiniujesz problem on się sam nie rozwiązuje :(
        • lernakow Re: Bardzo przepraszam, ale tak to działa w norma 31.05.11, 10:09
          Jaki był finał sprawy?
          Bo zwolniona pani mogła żądać czego chciała, a lokalny dziennikarz też mógł napisać nierzetelny i jednostronny artykuł, na co można reagować - stosownie do ciężaru sprawy - w jego redakcji, u konkurencji (która chętnie pokaże niekompetencję konkurenta) i w sądzie (zniesławienie).
          • cotbus76 Pozytywny :) 31.05.11, 10:53
            A propos mozliwości reakcji na pomówienia o rasizm.
            Po pierwsze lokalna gazeta jest jedna.
            Po drugie jest prywatna i odzwierciedla poglądy właścicieli.
            Po trzecie właściciele gazety od dłuższego czasu z bliżej nie znanych mi powodów kopią dołki pod właścicielami firmy, w której pracuję.
            Po czwarte proces o zniesławienie w polskim sądzie na prowincji ? Po co ? By sobie wyrok w ramki oprawić ? Przecież wszyscy i tak wiedzą, że jakby nie było czegoś na rzeczy to zniesławiający by niczego złego o zniesławianym nie powiedział.
            • lernakow Re: Pozytywny :) 31.05.11, 11:21
              Czyli to przypadek lokalnego konfliktu właściciela gazety z właścicielem firmy, a nie nadużycie pojęcia poprawności politycznej.
              • cotbus76 Raczej użycie zarzutu niepoprawności politycznej w 31.05.11, 11:39
                takim sporze by wykorzystać społeczne oburzenie na rasistowskie zachowania w firmie X do jej zdyskredytowania w oczach opinii publicznej by społeczność lokalna oburzona na moją szefową łatwiej łyknęła kolejne ataki na naszą firmę.
                Ja jestem jak najbardziej za poprawnością polityczną, lecz nie jej codzienną wykoślawioną wersją gdzie zarzut jej nieprzestrzegania służy różnym ludziom do robienia innym ludziom krzywdy z bardzo przyziemnych i prozaicznych powodów.
                Jeśli w tej chwili panuje powszechny przynajmniej publicznie sprzeciw przeciwko przemocy w rodzinie to jak myślisz jakiego argumentu użyje kobieta porzucona przez mężczyznę by się zemścić na nim w trakcie sprawy rozwodowej. Większość społeczeństwa jest bardzo agresywnie i negatywnie ( jak najbardziej słusznie) nastawiona do pedofilii czy nie byłoby fajnie zrujnować byłemu partnerowi/partnerce życie oskarżając go o to w stosunku do naszych dzieci. Kara idealna, bo raz rzucone na kogoś podejrzenie przyczepia się do niego jak rzep do psiego ogona. W małej społeczności na poziomie gminy i powiatu takie oskarżenie powoduje, że co prawda prokurator w 4 wypadkach na 4 umarza w zwiazku z niestwierdzeniem przesłanek zaistnienia przestępstwa, lecz powiatowym i gminnym asom policyjnym wcale to nie przeszkadza targać Cię na przesłuchania za każdym razem gdy jakieś dziecko zaginie albo kogoś zgwałcą ( to jest akurat dziwne, lecz jeden mój klient był w takich okolicznościach przesłuchiwany już kilka razy choć była żona oskarża go o molestowanie dziecka a ofiarami gwałtu były osoby dorosłe).
    • klosowski333 Re: Poprawność polityczna 31.05.11, 11:35
      Poprawnosc polityczna potrafi draznic, o ile jest doprowadzona do granic absurdu. Wszystko jednak w tym wymiarze potrafi draznic. Generalnie jednak poprawnosc polityczna ma swoj sens i swoje spoleczne zastosowanie. Jestesmy zwierzetami, latwo rzucamy sie sobie do gardel, potrzebujemy rozmaitych kagancow i krotkich smyczy, by jako tako pokojowo wspolegzystowac. Na tzw przestrzeni dziejow jako gatunek wypracowalismy sobie mnostwo mechanizmow obronnych, ktore ulatwiaja nam funkcjonowanie w stadach, plemionach, wspolnotach, narodach i spoleczenstwach, a ktore zwa sie normami i wartosciami. Pewne narzucone ludziom nawyki, jak to sie brzydko mowi - "obyczaje", zasady etyczne, moralne, to wszystko sprawia, ze idziemy przez zycie i nie zabijamy, choc to wlasnie zabijanie tkwi w naszej naturze. Poprawnosc polityczna stanowi kolejny skladnik zwiazany z owymi normami, kolejna narzucona, ale wypracowana metode na to bysmy nie uzywajac jezyka nienawisci wobec innych (co jest zwykle preludium do zabijania) powstrzymywali swoje zapedy, popedy, sklonnosci i odruchy.
      W rezultacie wsrod normalnych ludzi tak samo nie przystoi obnazac sie publicznie czy rzucac nieustannie miesem, jak walic jakimis prymitywnymi, zwierzecymi tekstami rasistowskimi.

    • oszolom-z-radia-maryja Poprawność polityczna- nowy totalitaryzm 31.05.11, 12:02
      bardziej niebezpieczny od jawego klasycznego bo i zakamuflowany demokratycznymi instytucjami.
      Zakłada selektywna wolność słowa i wyklucza wszystkich tych którzy tych reguł nie chca szanowac czego najbardziej drastycznym przykłądem ostatnio u nas było wyrzucenie posła Wegrzyna z PO a wczesniej zabójstwo Marka Rosiaka w biurze poselskim PiS. PIS jest wykluczona jako normalna partia przez salon że to partia antydemokratyczna a ntysystemow awięc mozna z nią zrobic dosłownie wszystko. To samo z radiem Maryja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka