Dodaj do ulubionych

Ratowanie orla

17.07.11, 15:58
W USA czlowiek uratowal orla bielika metoda usta-usta. Z przykroscia stwierdzam, ze w Polsce taki oriel zdechlby natychmiast. A ludzie uznaliby, ze tak juz musialo byc i ze nic sie nie dalo zrobic.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9959317,USA__Orzel_uratowany_metoda_usta___usta.html
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: Ratowanie orla 17.07.11, 16:07
      rata.sofisticada napisała:
      > W USA czlowiek uratowal orla bielika metoda usta-usta. Z przykroscia stwierdzam
      > , ze w Polsce taki oriel zdechlby natychmiast. A ludzie uznaliby, ze tak juz mu
      > sialo byc i ze nic sie nie dalo zrobic.

      W kraju o największym spożyciu mięsa na mieszkańca? Coś ci to do linii programowej nie pasuje...
      • rata.sofisticada Re: Ratowanie orla 17.07.11, 16:24
        W kraju o największym spożyciu mięsa na mieszkańca? Coś ci to do linii programowej nie pasuje...

        Emigranci drastycznie zawyzaja statystyki.
        • feel_good_inc Re: Ratowanie orla 18.07.11, 09:52
          rata.sofisticada napisała:
          > W kraju o największym spożyciu mięsa na mieszkańca? Coś ci to do linii progr
          > amowej nie pasuje...

          >
          > Emigranci drastycznie zawyzaja statystyki.

          Ty się już gubisz w tej swojej propagandzie tak mocno, że zbliżasz się do granic absurdu.
          Którzy emigranci (albo raczej imigranci z ich punktu widzenia)? Meksykanie? Biali osadnicy? Czarni niewolnicy? Wikingowie? Ludy azjatyckie które przywędrowały przez Cieśninę Beringa?
    • Gość: Jojo Re: Ratowanie orla IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.11, 17:39
      Po slowach prezesa,ktory sie nigdy nie myli:
      "Zagrożone jest wręcz bezpieczeństwo żywnościowe Polaków. "
      Jarosław Kaczyński
      Ciekawi mnie ,na rosol czy moze pieczony?
    • 33qq Re: Ratowanie orla 17.07.11, 20:31
      Ale czemu zdechłby? Bo zębów nie myjemy, czy za dużo alkoholu w wydychanym powietrzu?
    • Gość: Wilia Re: Ratowanie orla IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 09:14
      Metodę tę zastosował weterynarz podczas zabiegu operacyjego, więc myślę, ze również nasi weterynarze - specjalisci od ptaków, mogą ją znać i stosować. Sama przypominam sobie z głębokiego dzieciństwa jak byłam u kolezanki na wsi i jej babcia tą metodą "ożywiała" słabnące kurczęta. Tobie chyba jednak chodziło o to, ze generalnie potracone zwierzę ma w Polsce - powiedzmy delikatnie - nienajwiększe szanse na pomoc. Nie mam tu na mysli zwierząt domowych ale dzikie, ktorych własciwie nie wolno ruszać w razie potrącenia a jedyne co mozna zrobić , to zglosić służbom leśnym. Kilka lat temu podawały media przypadek kierowcy, który spostrzegł ranną małą sarenkę i zgłosił odpowiednim służbom ten wypadek, a one obiecały niebawem nadjechać i zająć się sprawą. Kiedy jednak przpuszczalny czas ich przyjazdu dawno minął, a zwierzak się dalej męczył, zabrał ją i zawióżł do weterynarza, za co został wytoczony mu proces za złamanie przepisu o zakazie zabierania bez specjalnych pozwoleń i przetrzymywania dzikich zwierząt, przez osoby prywatne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka