Dodaj do ulubionych

Polska smierc spoleczna

18.07.11, 11:22
Wyglada na to, ze jestesmy jednym z najmniej towarzyskich narodow Europy. Bardzo szybko umieramy spolecznie: spotkania tylko w gronie rodzinnym, zero wychodzenia wieczorami do barow, restauracji, kawiarni czy pubow, zero poznawiania nowych ludzi. Wlasciwie nie ma miejsc zeby ludzie majacy juz troche odchowane dzieci mogli np. pojsc potanczyc Glowny model zycia "praca-rodzina-sen" dotyczy 95% polskiego spoleczenstwa. Rodzinny grill mniej lub bardziej zakrapiany glowna forma rozrywki, szczegolnie w malych miejscowosciach gdzie zyje przytlaczajaca wiekszosc Polakow?

W jakim wieku Polacy umieraja spolecznie? Moim zdaniem wlasciwie po slubie, a najpozniej po pojawieniu sie pierwszego dziecka. Jak wy to widzicie? Dlaczego tak jest???
Obserwuj wątek
    • student854 Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 11:32
      Coraz młodziej umieramy społecznie. A to dlatego, że nie ma pieniędzy, nie ma gdzie i z kim wyjść - bo za to trzeba płacić. Ludzie siedzą w domach, patrzą na cztery ściany i nawet nie myślą o jakiejś rozrywce. A później z przyzwyczajenia już tak zostaje. I tyle ;)
      • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 11:42
        To dlaczego inne narody maja z kim wyjsc? Anglicy, Irlandczycy, Wlosi, Francuzi, Czesi, Hiszpanie i cala reszta???
      • voxave Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:50
        Student----masz 100 %
    • klosowski333 Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 11:47
      Te spostrzezenia ida na przekor faktom. Trend jest taki, ze CORAZ CZESCIEJ Polacy spedzaja czas na miescie, w pubach, klubach, w kinach, teatrach, na koncertach etc. Pubow w mojej Warszawie jest sporo, sa wieczorami zapelnione przez ludzi w bardzo roznym wieku. Miasto oferuje poza tym coraz wiecej atrakcji, Centrum Naukowe Kopernik peka w szwach, Krakowskie wieczorami zatloczone jest przez spacerujacych ludzi, odbywaja sie liczne imprezy plenerowe typu Jazz na Starowce, ozywa tez wreszcie bulwar wislany. Bzdura jest tez twierdzenie, ze jestesmy jednym z najmniej towarzyskich narodow. Turysci ze Skandynawii zauwazaja, ze w duzych polskich miastach jest sie gdzie zabawic, ze nasze knajpy sa roznorodne, kazdy moze wybrac cos dla siebie. Nawet poza centrum jest mnostwo klimatyczych miejsc, ktore wieczorami nie narzekaja na niska frekwencje... Te spostrzezenia nie maja nic wspolnego z faktami, chyba, ze mowa tu o jakiejs glebokiej prowincji.

      • swarozyc Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 11:55
        Warszawska madrala sie odezwala..
        • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:36
          Otoz to. Sytuacja w Warszawie i czesciowo, ale tylko w malym procencie, w innych duzych miastach nie ma nic wspolnego z cala Polska i polska norma.
          • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:39
            PS. Zreszta do Kopernika chodza rodziny z dziecmi lub szkolne wycieczki (zatem nie ma zwiazku z tematem), tlum w Krakowie robia turysci (j.w.), zas gapie na imprezach plenerowych nie maja nic wspolnego z zadzierzganiem wiezi spolecznych, czyli z byciem RAZEM, a nie staniem OBOK siebie i gapieniem sie na scene czy kuglarza.
      • tenpoliszynel Nie zauwazylem tego:/ 18.07.11, 21:47
        Krakow zyje towarzysko 24h/dobe. Kazdego dnia tygodnia.
        • klosowski333 Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 07:56
          Oczywiscie, ze tak. To samo tyczy sie Trojmiasta, Wroclawia, Lublina, Poznania, ale tez Torunia, Bialegostoku, Tarnowa, Jeleniej Gory, Szczecina, Lodzi, Plocka, Zamoscia, Przemysla, miast Gornego Slaska, Cieszyna, Bielska-Bialej, Zakopanego etc.
          Jak ktos sie sam izoluje od ludzi, to mu sie wydaje, ze jest to udzialem wszystkich. Tymczasem pelne puby wieczorami mowia same za siebie. Koncerty w Progresji, do ktorej ostatnio czesto chadzam, na kiepska frekwencje nie narzekaja. Zaglebia pubowe na Pradze czy na tylach Nowego Swiatu sa fantastycznym zobrazowaniem zjawiska. Z braku miejsc ludzie biora kufle w rece i siadaja na kraweznikach.
          W ubieglym tygodniu musialem pojechac do Lodzi i widzialem wyraznie, ze Piotrkowska tetni zyciem i to w dzien powszedni (wieczorem). W Gniezdzie Piratow na Zoliborzu CODZIENNIE odbywaja sie od 21 koncerty szantowe i CODZIENNIE knajpa jest pelna ludzi. Co sobota podczas koncertow z cyklu Jazz na Starowce ludzie obsiadaja krawezniki jak golebie. Wieczorem przy fontannach u podnoza skarpy cale tabuny ludnosci cywilnej z rodzinami. Bulwar wislany ozywa na tysiac roznych sposobow. Rowerzystow zatrzesienie. Po drugiej stronie rzeki plaze i knajpy, w ktorych mozna uslyszec muzyke latynoamerykanska. Ja pierdziele, jak bardzo trzeba byc czlowiekiem sie samemu izolujacym by tego nie zauwazyc, by nie zauwazyc, ze ogladanie brazyliskich seriali juz ludziom nie wystarcza, ze ladna pogoda (o ile jest) wypedza ludzi na miasto, na spacer, chocby do pobliskiego parku (w Warschau ci u nas parkow dostatek).
          • paco_lopez Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 11:25
            chodzi kloss jeno o to, ze średnia wieku jest jakieś 25. jak masz prwie czterdzieści, to jesteś najstarszy. taki mi sie obrazek z poznania ostatnio przypomina bodajże jak sobie stoje przy barze rozgladam dookoła a tu wszyscy dwa razy młodsi ode mnie. to słabo inspiruje jakoś. po kilku chwilach widzisz ze gó...ażeria wolałaby zebys sobie poszedł wujek. tu chyba o to chodzi. to ze single sobie skocza tu i tam to jasne , ale dlaczego ci z odchowanym potomstwem zgredują ?? ja mam dobrze, bo moja kobita ma pod tym wzgedem tak jak ja, ale wiem dobrze, ze są takie układy, ze gośc szedłby na koncert, ale to sie nie mieści w głowie jego wieloletniej towrzyszce zycia. ją głowa wnet zaboli i on musi koło niej skakac itd.
            • klosowski333 Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 11:56
              Paco, absolutnie sie z Toba tutaj nie moge zgodzic. To bledny stereotyp, ze w knajpach przesiaduja mlodociani. W Gniezdzie srednia wieku to grubo powyzej trzydziestki. Na tylach Nowego Swiatu znajdziesz pelen przekroj wiekowy. Na Podwalu glownie piecdziesiatka zapatrzona w piersiaste kelnerki ubrane w bawarskie stroje. W praskim zaglebiu wszystko zalezy od konkretnego klub czy pubu. W Oparach Absurdu sporo cudzych ziemniakow po czterdziestce, w Sensie Nonsensu prawie w ogole nie spotkasz nastolatkow. W Sen Pszczoly na gorze starsi, na dole mlodsi, choc tez cale towarzystwo zwykle wymieszane. Na plenerowym rynkowym Jazz na Starowce geriatria miesza sie z przedszkolem. W Progresji to tacy jak ja, czyli rockmani, ale z wyrobionym gustem, dojrzalsi, niegardzacy jazzem lub jazz-rockiem. Pod fontannami cale rodziny z dziecmi, dziadkami i sproszkowanymi przodkami w urnach. Na Krakowskim obok wycieczek szkolnych wycieczki z Domow Spokojnej Starosci. Pomiedzy nimi na hulajnogach, deskorolkach, rolkach, wrotkach, lyzwach, nartach, quadach, lotniach i rowerach przemykaja klosowscy, w roznym wieku. Co ladniejsza pogoda to wyleguja sie w warszawskich parkach jak legwany. A to Pola Mokotowskie, a to Kepa Potocka, nawet ten syf zwany Skaryszewskim obrodzil ostatnio w nocne szczury. Wszedzie gwarno i wesolo. W latach 90-tych Starowka straszyla noca cpunami, zakapiorami i mafinym bydlem, wieczorami strach sie tam bylo udac. Teraz do bialego rana Helicon czy inne jazzowe puby trzesa sie od muzy, smiechow, chichow i swawoli. Nie wiem gdzie w tym czasie sa mlodociani, ale z pewnoscia nie w takich miejscach. Paco, ludzie po trzydziestce, w naszym wieku, tez sie lubia zabawic na miescie, wierz mi, nawet jezeli nie wierzysz Kaczynskiemu, Gorzelikowi, Napieralskiemu czy innemu zidiocialemu populiscie. Lubia, chca i moga, bo maja gdzie pojsc. Dla mnie to jakas totalna aberracja twierdzenie, ze ludzie w moim wieku siedza w domach skoro nie siedza. Jak tak jak nie?


              • paco_lopez Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 12:17
                noifajnie. ide niedługo z komplami na melanż. sen pszczoły juz obczaiłem. ja tak sie asekuruje, bo wracam z niebytu i chodzi mi o tych znajomych co tak się spontoflali albo rozłozyli na kanapie przed tv. bywałem i ja nad wisłą w tym roku. niematotamto. warszawa da sie lubić panie kolego. niech gadajom co chcom. ja tez lubie warschau mensch chociaż podmiejska krew we mnie płynie. szalom.
              • miu.m Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 12:30
                > ... pod fontannami cale rodziny z dziecmi, dziadkami i sproszkowanymi przodkami w urnach. Na Krakowskim obok wycieczek szkolnych wycieczki z Domow Spokojnej Starosci....
                (klosowski333 napisał)

                Strasznie duzo gadasz, a tresc wciaz ta sama. Gapienie sie na uliczne wystepy oraz spacery z rodzinami NIE SA TEMATEM tego watku. Zreszta kazda impreza zorganizowana w miejscu, gdzie mieszka 2 miliony ludzi zawsze przyciagnie tlumy. Podobnie jak kazda imprezka w miescinie, w ktorej niewiele sie dzieje. Fakt, ze ktos wyskakuje na kawe/obiad/piwko w warszawce tez nie jest ogolnonarodwym zwyczajem (lta itania knajp wymienionych przez ciebie).

                Watek jest o slabych relacjach spolecznych. Co z tego ze ktos siedzi w warszawskiej knajpie albo jezdzi na rolkach czy tez zalega na trawie w parku?
                • klosowski333 [...] 19.07.11, 12:47
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • miu.m Re: Nie zauwazylem tego:/ 19.07.11, 12:11
              >srednia wieku jest jakieś 25. jak masz prawie czterdzieści, to jesteś najstarszy. rozgladam dookoła a tu wszyscy dwa razy młodsi ode mnie. to słabo inspiruje jakoś. po kilku chwilach widzisz ze gó...ażeria wolałaby zebys sobie poszedł wujek. (paco_lopez napisał)

              Otoz to.
      • gucio71.2 Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:19
        klosowski333 napisał
        Te spostrzezenia n
        > ie maja nic wspolnego z faktami, chyba, ze mowa tu o jakiejs glebokiej prowincj
        > i.
        >
        no tak, my na głebokiej prowincji to tylko wóda i taniec z gwiazdami jak na załączonym obrazku
        www.youtube.com/watch?v=c6W-bkHnbmQ
        a tak to wogóle śmieszy mnie ta warszawska inteligencja spod sochaczewa
        • klosowski333 Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 07:39
          Ja nie znam nikogo z Sochaczewa. Znam tez niewiele osob, ktore pisza "wogóle" (razem).
          • gucio71.2 [...] 19.07.11, 15:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rata.sofisticada Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 21:43
      Dlaczego tak jest???

      Moze dlatego (co zauwazyla miedzy innymi "Polityka"), ze Polacy sa materialistami. Ten wniosek pokrywa sie z moimi doswiadczeniami z reala. Nielatwo spotkac kogos, kto potrafilby podyskutowac o czyms innym niz o forsie i rucha..iu. Dlatego bardziej cenie sobie zycie towarzyskie z trollami na forum niz osobami realnymi. Aczkolwiek takze i tu nie jestem rozpieszczany intelektualnie.
      • Gość: ka_p_pa Re: Polska smierc spoleczna IP: *.lukman.pl 18.07.11, 22:24
        >Nielatwo spotkac kogos, kto potrafilby podyskutowac o czyms innym niz o forsie i rucha..iu.

        O ru...iu??? Dyskutować???
        • gucio71.2 Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:28
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > >Nielatwo spotkac kogos, kto potrafilby podyskutowac o czyms innym niz o fo
          > rsie i rucha..iu.
          >
          > O ru...iu??? Dyskutować???

          Kappa, bądź wyrozumiały, są tacy co o kasie i r..u mogą jedynie podyskutowa, im trza współczuc a nie sie natrząsac
          • Gość: ka_p_pa Re: Polska smierc spoleczna IP: *.lukman.pl 18.07.11, 22:45
            gucio71.2 napisał:


            > >
            > > O ru...iu??? Dyskutować???
            >
            > Kappa, bądź wyrozumiały, są tacy co o kasie i r..u mogą jedynie podyskutowa, im
            > trza współczuc a nie sie natrząsac

            A co to ja matka Teresa?
            Rucha się, albo nie rucha, ale dyskutować?
            A w ogóle dlaczego wycina ru...ie? Agora nieruchawa? Niewyru...a?
        • rata.sofisticada Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 00:14
          O ru...iu??? Dyskutować???

          A czemu nie? Czlowiek moze sie dowiedziec to i owo. Trzeba jednak miec dostatecznie duzo oleju we lbie, zeby pewnych rzeczy nie probowac w praktyce.
      • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 22:41
        W jakim kontekscie dziennikarz z Polityki pisal o materializmie Polakow?
        • rata.sofisticada Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 00:25
          W jakim kontekscie dziennikarz z Polityki pisal o materializmie Polakow?

          Fragment wywiadu Jacka Zakowskiego z socjologiem Januszem Czapinskim:

          Pytanie: Dlaczego samotnosc Polakow sie radykalizuje?

          Odpowiedz: Bo dusze Polakow sa wciaz uziemione. Standard materialny wciaz decyduje o naszym zadowoleniu z zycia. Wciaz jestesmy radykalnymi materialistami. Swoj status postrzegamy przez to, co mamy. Potrzebujemy imponowac innym tym, co posiadamy. To oczywiscie nie sluzy dobrym relacjom z ludzmi. I jest to tez klasyczny powod malzenskich awantur. Przy takim modelu samorealizacji kazdy ma zawsze za malo pieniedzy. On nas rozni od wiekszosci rozwinietych krajow i zbliza do spoleczenstw ubogich.
          • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 12:08
            Dzieki.
    • shir-ker Re: Polska smierc spoleczna 18.07.11, 21:53
      Coś słabo obserwujesz rzeczywistość.
    • Gość: ciekawski Re: Polska smierc spoleczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 22:57
      Z perspektywy małego miastczka,w którym zyję: ludzie są zmęczeni nadmiarem obowiązków, przepracowani,odsypiają w niedzielę cały tydzień,mają za mało kasy na przyjemności.
      • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 12:07
        Czyli potwierdzasz Czaplinskiego w calej rozciaglosci: pogon za pieniedzmi, wykonczenie z tego powodu, w konsekswencji brak czasu i energii na cokolwiek innego.
    • Gość: ciekawski Dodam jeszcze jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 23:05
      istotny czynnik: w weekendy w Polsce często jest brzydka pogoda, nie ma szans na hiszpańską fiestę,słońce poprawia humory!!
      • billy.the.kid [...] 19.07.11, 08:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • miu.m Re: Dodam jeszcze jeden 19.07.11, 12:08
        Wybacz, ale pitolisz. Od kiedy w Szkocji czy innej Irlandii pogoda jest lepsza niz w Posce?
    • paco_lopez Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 11:16
      własnie sie zastanawiam dlaczego tak jest ?? ostatnio widziałem artykuł o tym jak to sie pięcdziesięciolatki skarżyli, ze nikt ich nie akceptuje o oni jeszcze mogliby hoho. ale serio zgredem u nas zostaje sie łatwo i wcześnie. ja co prawda mam grono, które jakos tam trzyma fason i ma dzieci i wychodzi itp, ale cześć zaszyła się w czterech ścianach i ograniczyła do schematu. mnie by to spowodowało smierć społeczną z nudów.
      • 33qq Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 11:37
        Ty masz tak, inni inaczej, skoro innym odpowiadam, to osso? Chyba, że jest tak, jak opisałeś, z panami pod pantoflem, ale to też ich wybór, z lenistwa czy charakteru, wszystko jedno. Całe szczęście, że nie musimy łazić po knajpach albo siedzieć przed odbiornikiem tylko mamy wybór.
        • paco_lopez Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 12:09
          dobra, ale wyżej pisze o tym, ze tak zwana sfera publiczna opanowana jest głównie przez młodzież, a niedochodząc do czterdziestki ludzie z tego raczej rezygnują. siedzenie w domu przed tv jest oczadziające. tak tez wnioskuję gdy rozmawiam z wyborcami przesiadki przed telewizor. mysle sobie, ze dwa lata takiego trybu zycia i człowiek patrzy na siebie jak na dinozaura. bęben wystaje, dupa sie w portki nie mieści zaczyna popadac w kompleksy i chodzi tylko na spotkania z takimi samymi ciotkami i wujkami gdzie sobie kadza jak slicznie wygladaja w tej nowej fryzurze czy sukience i jakie dzieci maja madre itp.
          • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 12:37
            Dokladnie. Masakra jakas.
          • 33qq Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 20:45
            A nie sądzisz, że lenistwo, bo chyba tym jest spowodowane telewizjogapstwo, jest właśnie funkcją czasu? Jest czas robienia w pieluchy, ciągania za warkocze, picia do rana i siedzenia przed pudłem, później w poczekalni. A zmuszanie się do robienia czegoś innego jest też nietego wyborem
    • Gość: trochę aspołeczna Polska smierc spoleczna IP: 62.29.173.* 19.07.11, 11:39
      Może po prostu niech każdy żyje jak mu się podoba ? Jeśli ktoś ma ochotę spędza czas w pabach czy innych przybytkach ,a jeśli nie siedzi w chałupie . Nic nikomu do tego .
      Ludzie mają skłonność do uszczęśliwiania innych na siłę.
      • miu.m Re: Polska smierc spoleczna 19.07.11, 12:14
        Dziecko, nie chodzi o uszczesliwanie kogokolwiek.

        Rozmowa jest o przyczynach takich zwyczajow oraz ich odmiennosci od sasiednich europejskich narodow, zreszta amerykanskich i kanadyjskich tez.
        • klosowski333 [...] 19.07.11, 13:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka