tomek_251
06.09.11, 10:51
Witam,
proszę was wszystkich o pomoc i poradę. Mam taki o to problem. W pracy, wraz z dwoma kolegami siedzimy w jednym pokoju. Od pewnego czasu, jakiś dwóch miesięcy, jeden z nich - w sumie, mój najlepszy arbiet-kolega, zaczął się dziwnie zachowywać. W pracy mamy trochę przestoju i jakoś nie potrafi się On zaadaptować do nowej sytuacji. Mniej więcej, od dwóch tygodni, non stop siedzi na jakiś forach i czatach. Zakłada i wymyśla nowe wątki, które są nieprawdą z założenia. Jego celem jest nabicie jak największej ilości postów i zrobienie jak najpopularniejszego tematu. Mimo tego, że pracujemy mniej, to co jakiś czas trafia się jakaś robota. On jednak zupełnie ją lekceważy, robiąc "swoje" na forum.
Niestety, wiążę się to z tym, że wraz z pozostałymi kolegami, musimy "robić" za niego. Zdarza się, że musimy zostawać po godzinach. Jest on super gościem, duszą towarzystwa. Każdego ranka nas rozśmiesza, robi nam zakupy itd itp. Jednak nie chce nam się za niego już robić. Sam nie wychodzi z inicjatywą i nie garnie się do roboty. Wypłatę wszyscy dostajemy taką samą. Doszło do tego, że w godzinach pracy potrafi wyjść do fryzjera, zrobić zakupy w Castoramie, a my go kryjemy.
Co robić? Donieść na kolegę do szefa? Naprowadzić go na jakąś minę?
Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że kumplujemy się dość blisko. Po pracy chodzimy na piwo, lub bilarda. To są takie "nasze wyjścia". Cały tydzień czekam na to. Zdarza się, że nie ma pieniędzy, wtedy pożyczam mu kasę na browara. Niestety, jest tak roztargniony, że zapomina mi oddać.
Jak oceniacie sytuację? Co byście zrobili na moim miejscu?