Dodaj do ulubionych

Podatki od napiwków

21.10.11, 12:31
Kelnerzy biorą napiwki na tacę i nie są to pieniądze opodatkowane. Taki tackowy zarabia niby 1200-2000zł, a wymusza na głodnych ludziach jeszcze 2-3 razy tyle. W Polsce mamy ponad 100 000 kelnerów i barmanów. Są gorsi i bardziej chciwi niż biała i czarna mafia razem wzięte.
Dlaczego rząd coś z tym nie zrobi? Trzeba to kontrolowac kamerami i karać tych co dają napiwki/łapówki i tych co biorą. Klientów karać łagodniej, bo jak nie dasz napiwku/łapówki, to ci do zupy napluje albo jeszcze gorzej.

Obserwuj wątek
    • migreniasta Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 12:43
      Ja znalazłam sposób.... płacę kartą kredytową i proszę o doliczenie napiwku. Większość kelnerów nie potrafi przeprowadzić tej operacji i mimo szczerych chęci z mojej strony(ha ha) napiwek przepada. Są też tacy co potrafią,ale wtedy ma to charakter oficjalny.
      • mechanicznapomarancz Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 12:51
        Jesteś bardzo nierozsądna. Oni mają kopiarki w mankietach i skanuja karty płatnicze. Potem sobie "doliczają" czyszcząc ci konto.
        • migreniasta Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:04
          Nie zdarzyło mi się nic podobnego. I nie daję nigdy karty nazaplecze. Na szczęście jest już sporo przenośnych terminali w knajpach..
          A w tych co takowych nie ma marne szanse na dobre jedzenie.
        • kalllka Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:05
          maja,
          nie tylko kopiarki ale monitorowany dostep do kont ( i ich statystyk) wiec na czas uniemozliwiaja przetwarzanie i wykorzystywanie informacji przez osoby niepowolane.

          zycze milego dnia

        • piwi77.0 Re: Podatki od napiwków 28.10.11, 09:45
          mechanicznapomarancz napisał:

          Jesteś bardzo nierozsądna. Oni mają kopiarki w mankietach i skanuja karty płatnicze. Potem sobie "doliczają" czyszcząc ci konto.

          To są kompletne głupstwa. Gdyby kelner coś sobie skanował i doliczał trwałoby to kilka godzin by go namierzyć.
      • bling.bling Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 12:56
        Kelner z elektronicznego napiwku widzi figę z makiem (zazwyczaj) bo całość jest rejestrowana jako dochód właściciela i tylko od jego dobrej woli zależy jak podzieli się tym dodatkowym dochodem z pracownikami.
        Gotówka misiu, gotówka...
        • mechanicznapomarancz Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:02
          Jak nie dasz gotówki, to masz przechlapane. Widziałem film o restauracji, jak kelner walił gruchę do kotła z ziemniakami na pire. Chcesz jeść ludzkie białko?
          • migreniasta Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:05
            Czasem mi się zdarza......
          • bling.bling Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:06
            Gratuluję czerpania wiedzy o świecie z komediowych filmów fabularnych.
            • mechanicznapomarancz Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:54
              Piszesz o filmie fabularnym i tam było do jogurtu. Ja mówie o filmie BBC.
              • bling.bling Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 14:37
                BBC produkuje i komedie, całkiem niezłe.
                • mechanicznapomarancz Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 14:40
                  Nooo, Monte Pajton jaki śmiesny z tym pajtonem. ultimate.strike go uwielbia. Znaczy pajtona.
                  • bling.bling Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 14:46
                    bluźnierstwo
                    youtu.be/syLgUxdtPZA
    • bling.bling Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:03
      Dodatkowy dochód z napiwków podlega obowiązkowi podatkowemu, takiemu samemu jak dochód w ramach wynagrodzenia. Kelner, nie rozliczając się z należnego podatku korzysta z możliwości jakie daje mu system, który nie jest w stanie zewidencjonować całości przepływów gotówkowych w gospodarce. Kelner może być ukarany za taką działalność. Ksiądz nigdy.
      Widzisz różnicę?
      Wróżka z zarejestrowaną działalnością płaci całość należnych podatków w przeciwieństwie do księdza.
      Widzisz różnicę?
      A ile kelner dostaje dotacji z budżetu?
      Widzisz różnicę?
      • migreniasta Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:06
        Dużo tych różnic do dostrzeżenia.....
        • ultimate.strike Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 13:09
          Zbyt duzo, jak na jedengo cyrtusa.
          • ultimate.strike Errata 21.10.11, 13:10
            cytrusa, owoca cytrusowgo. Po owocach ich poznacie...
    • mechanicznapomarancz Na Plebanii 21.10.11, 14:02
      Tu dopiero biznes robią www.wielkopolska.travel/agroturystyka/oferta/view/na_plebanii.html
      Nie dość, że na plebanii, to jeszcze napiwki kelnerzy biorą.
      Którego bezdomnego stać na pokój za 350zł/dobę?
      Czarna mafia i kelnerska mafia. Nie wiem która gorsza. Chyba jednak kelnerska ze swoimi złodziejskimi tackami.
      • voxave Re: Na Plebanii 21.10.11, 14:31
        Ze względu na to iz w przeszłości nadzorowalam prace w kuchni około 400 osób---nie jadam w publicznych garkuchniach.
        Wiem co tam sie wyrabia :)
        • angelfree Re: Na Plebanii 21.10.11, 20:01
          Co?
      • bling.bling Re: Na Plebanii 21.10.11, 14:41
        Jeśli hotel nazywa się Prezydencki to myślisz że właścicielem jego jest prezydent? Boję się spytać, kto rządzi w Czarciej Łapie w Lublinie i co tam podają do jedzenia.
        • yoma Re: Na Plebanii 21.10.11, 17:30
          Kurze łapy to kiedyś jadłam, ale to była chińska knajpa.
    • voxave Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 14:26
      Pomarańcz---spodobało ci sie u nas ,jak nam milo :)
      • karbat Re: Podatki od napiwków 21.10.11, 18:03
        mechanicznapomarancz napisał:

        > Kelnerzy biorą napiwki na tacę i nie są to pieniądze opodatkowane. Taki tackowy
        > zarabia niby 1200-2000zł, a wymusza na głodnych ludziach jeszcze 2-3 razy tyle

        napisz cos wiecej o tym wymuszaniu .
        Zjesc cos sensownego , za sensowne pieniadze w Krakowie ... zaden problem ...
        trzeba zrobic troche kilometrow .... jest takich kilka knajpek , restauracji ....
        moze sie myle , ale 80 % to dno . dwa metry ponizej mulu . czesto sie dziwie za co ludzie placa pieniadze w wielu lokalach gastronomicznych . ...
    • znj2 Re: Podatki od napiwków 23.10.11, 19:40
      Prostytutki, też nie płacą podatków!
    • mala_cholera Co za wiesniactwo... 28.10.11, 00:07
      Skad wy macie takie wyobrazenia o branzy gastronomicznej? Za komuny moze pluliscie do zupy, niewiem, nie moje czasy. Tylko niewychowane buractwo tak robi. Przez polowe mojego krotkiego doroslego zycia dorabialam sobie jako kelnerka, na szkole, na zycie, na cokolwiek. Nigdy nie spotkalam sie z czyms takim, jak plucie do jedzenia albo jeszcze inne wymysly, w normalnych restauracjach czegos takiego nie ma, chociazby inni pracownicy na to nigdy nie pozwolili. Kto o zdrowych zmyslach sam psuje sobie wlasny produkt (czyt. danie)? Powalilo do konca?
      A jezeli chodzi o napiwki... W Niemczech, gdzie mieszkam, stosuje sie do danego prawa. Jezeli napiwek wplywa do wspolnej kasy i jest za pomoca jakiegos systemu dzielony, nalezy go opodatkowac, jezeli kazdy kelner ma swoj portfel, to napiwek traktowany jest jako dobrowolny podarunek i nie trzeba go opodatkowac.
      A tak swoja droga... Jezeli "JA!", tzn. mowie o sobie, wychodze do restauracji i widze, ze obsluga sie stara, jest szybka, mila, ale nienachalna, a do tego potrawy mi smakuja i ogolnie jest czysto, to dlaczego mam tego nie uhonorawac napiwkiem? Stuprocentowa obsluga- 10% od rachunku. To jest norma.
      Problem jest w tym, ze w gastronomii zarabia sie najnizsza krajowa, a pracy jest bardzo duzo i przewaznie nawet nie da sie usiasc na chwile. Za takie pieniadze nikt normalny by w tym zawodzie nie pracowal i wtedy obslugujcie sie wszyscy sami. A moze jednak milo wyjsc z kims bliskim na kolacje przy czarujacym ambiente? Jak to jest sknery?
      • Gość: deed Re: Co za wiesniactwo... IP: *.play-internet.pl 28.10.11, 03:53
        Pracuję jako kelnerka. Nie wiem, skąd się wam wzięły takie cuda, ze na napiwkach się zarabia astronomiczne kwoty... no, może w najdroższych restauracjach i klubach, ale w przeciętnej knajpie to nie są żadne wielkie pieniądze. Obsługa kelnerska jest zatrudniana bez umowy, na umowę zlecenie, i stawka wynosi 5 - 8 zł na godzinę. Czyli realnie dostaje się do ręki przy wypłacie około 1000 - 1300 zł (zapomnijcie o ustawowym wymiarze czasu pracy). Nie ma przerw, siedzenia na tyłku. Praca do najłatwiejszych nie należy, a napiwki owszem, podreperowują trochę budżet, ale to raczej miły gest ze strony klienta, który w ten sposób daje sygnał, że obsługa go zadowoliła. Kelner napiwkami dzieli się zazwyczaj z kucharzami i barmanami, a nie chowa do swojej kieszonki.
        Co do zanieczyszczania dań wychodzących do klienta fekaliami tudzież innymi wydzielinami - możecie być spokojni, chyba że traficie na wyjątkowego bezmózga i chama, który naoglądał się debilnych filmów, i jakimś cudem nie został powstrzymany przez resztę obsługi, a to jest szansa o wartości ledwie ułamka procenta. Zresztą na ułoma w tej branży trudno trafić, ponieważ perfect service wymaga niestety pewnego ogarnięcia umysłowego i organizacji, ludzie ćwierćinteligentni sobie z tym nie radzą.
        • sto-pek Re: Co za wiesniactwo... 28.10.11, 11:52
          Był krzyk, żeby patrzeć na ręce lekarzom, adwokatom, taksówkarzom- wprowadzono kasy fiskalne. Teraz krzyk, żeby księży i rolników opodatkować, obzusować, dopilnować. A co z polskimi kelnerami i barmanami? Zatem autor ma rację. Zero tolerancji dla cwaniaków.
          • mala_cholera Re: Co za wiesniactwo... 28.10.11, 18:14
            A co ma wykonywanie swojej pracy z cwaniactwem wspolnego? Pomysl zanim cos napiszesz. Nie chcesz dawac napiwku kelnerom? Nie dawaj. Laski bez... A jak ci wstyd, to idz do mcdonaldsa albo innej samoobslugowej restauracji i sie ciesz, bo zaoszczedziles zlotowke. Kogo to obchodzi? Zawistne sknerostwo i nic wiecej. Popracowalbys tak tydzien w tym zawodzie, to bys za mama plakal. Widzialam doroslych ludzi, ktorzy po jednym dniu, nie wytrzymujac stresu i nadmiaru pracy, rzucali fartuch w kat i z lzami w oczach wychodzili. Bo im sie wydawalo, ze na serwisie sie tylko troszke kawy i ciasta roznosi, a przez reszte czasu obija, a tu nic z tego. Jak moja poprzedniczka po fachu pisala: trzeba byc bardzo dobrze zorganizowanym, skoncentrowanym, szybkim, umiec improwizowac, jak w szachach, miec zaplanowane przynajmniej kolejne 3 ruchy. Nie kazdy frajer sie do tego nadaje. I za to wszystko w pl 1000 zl? Szmiechu warte! Cieszcie sie, ze w ogole macie kelnerow. Ja za taka cene bym nie pracowala... I jeszcze im napiwku szkoda... Wstyd!
            • sto-pek Re: Co za wiesniactwo... 28.10.11, 18:21
              Nie chodzi o napiwki, tylko o podatek od napiwków. Jeśli jest to rocznie kilka/kilkanaście tysięcy, to trzeba to wykazać w PITcie. A który kelner w Polsce to robi?
              • mala_cholera Re: Co za wiesniactwo... 28.10.11, 21:25
                Nie da sie ustalic, kto, kiedy, ile otrzymal. Jeden ci powie prawde, inny nie, ale to nie zalezy od wykonywanego zawodu tylko od czlowieka. No to niech ustawodawca zarzadzi "przymusowy napiwek", iles tam procent, wliczony w ceny potraw, wtedy jest wszystko w kasie, wlasciciel sie z podatku od napiwku rozlicza, a reszta trafia do rak pracownikow. Problem w tym, ze wtedy ustawodawca, ewentualnie wlasciciel decyduje o tym ile napiwku dajesz, a ze nalezy go opodatkowac... Tak czy siak- ty placisz.
                A tak w ogole, to odwalcie sie prosze od kelnerow. Na tych co i tak ledwo zipia latwo skakac nie? Prosze sie zajac korupcja, nadmierna biurokracja, praniem brudnych pieniedzy, wywozeniem kapitalu z panstwa, bankami, duzymi koncernami, rozrzutnictwem w budzetach panstwa i miast, a w koncu organizacja, ktora jest bezprawnie finansowana ze wspolnych podatkow, bo jakis walesa, jakas suchocka, jakas mala konstytucja, parlament albo jego brak i pilka sie toczy... Gwarantuje ci, ze polskie spoleczenstwo duzo wiecej na tym zyska...
    • znowu.marouder Turniu, nie chcesz, nie dawaj napiwkow.. 28.10.11, 04:22
      ..Postpanszczyzniany Slimoku oraz Pajatzu!
    • 33qq Re: Podatki od napiwków 28.10.11, 09:52
      napiwki i podatki w lesie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka