33qq 29.10.11, 20:20 www.youtube.com/watch?v=4atkmi5W2Do&feature=player_embedded Przecież jesteśmy ponurzy, ryje pozacinane, na uśmiech reagujemy jak na zaczepkę. Ile osób na ulicy widzicie uśmiechniętych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
znj2 Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 20:25 Dobrze. Polacy są społeczeństwem stłamszonym i taka reklama powinna przywołać prawdziwość wewnętrzną. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 20:28 stłamszonym? Kto ich tłamsi? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 21:06 sami siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 21:59 sami siebie - jes\den drugiego, czy takie kompleksy mamy, że nie potrzebujemy pomocy? Na podstawie forumowiczów FS nie należy sobie wyrabiać opinii na temat całego społeczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? IP: *.interwan.pl 29.10.11, 22:04 Kurde, czy ja to w innym kraju żyję? Co chwila widuję kogoś uśmiechniętego. Nawet takich, co do mnie się uśmiechają. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 22:38 byłeś zagranicą? Takiej zaciętości na twarzach , jak w PL nigdzie nie widziałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? IP: *.interwan.pl 29.10.11, 23:34 33qq napisał: > byłeś zagranicą? Takiej zaciętości na twarzach , jak w PL nigdzie nie widziałem A w życiu! Nie ruszam się z mojej uśmiechniętej gminy. Po co, jak gdzie indziej zacięte twarze, a u mnie się uśmiechają. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 22:53 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Kurde, czy ja to w innym kraju żyję? Co chwila widuję kogoś uśmiechniętego. Naw > et takich, co do mnie się uśmiechają. Jeśli to było w Polsce, to ja na twoim miejscu trzymałbym się w takich chwilach za portfel... S. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 29.10.11, 22:54 całkiem przypadkowo : wyborcza.pl/1,75248,10547741,Radom_lezy_w_depresji.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? IP: *.xdsl.centertel.pl 29.10.11, 23:07 w radiu często słyszy się długą tyradę klepaną bardzo szybko. taka reklama to skończony idiotyzm bo trudno zrozumieć o co chodzi a poza tym brzmi tak parszywie, że słuchacz najczęściej zmienia stacje lub wyłącza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? IP: *.interwan.pl 29.10.11, 23:19 W Polsce, jak najbardziej. Może to mój urok osobisty tak działa? A może źle te uśmiechy interpretuję, nie wykluczam, że śmieją się ze mnie, nie do mnie, ale widuję więcej uśmiechniętych ludzi niż nie uśmiechniętych, o zaciętych nawet nie wspomnę. A może nie zwracam uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 30.10.11, 10:52 No to gratulacje :) Kierowców też macie życzliwych? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 30.10.11, 11:26 Tak. Ogólnie uważam, że w Polsce dobrze się jeździ. Mam na myśli współuczestników, nie drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 30.10.11, 11:19 Trochę za długa, 30s by wystarczyło, ale bardzo mi się podoba i uważam, że jej odbiorcami mogą być wszyscy. Nie potwierdzam też, że polska ulica jest jakaś szczególnie zacięta i nie uśmiechnięta. Polacy to w sumie dość uśmiechnięty naród, w każdym razie bardzo podatny na zarażenie uśmiechem i dobrym nastrojem. Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Kappa, Piwi... 30.10.11, 14:18 Punkt widzenia itd... znacie to powiedzenie przecież? Wracam obecnie do domu po tygodniu, czasem po dwóch tygodniach nieobecności. Spotykam znajomych, sąsiadów...Jakoś nie szczerzą do mnie kłów... A przekrój znajomych od A do N.:) Bezrobotni, (wiadomo, ci nie mają powodu), pracujący na umowach śmieciowych, (ci też witają mnie tylko machnięciem ręki oznaczającym samo dno), mam nawet dwóch znajomych pracujących w korporacjach, zarobki oceniam ok.8-10 tys. (nie chwalą się), ale też jacyś przygaszeni... Ja wiem że nastrój się udziela. Promujecie ten pozytywny. Ale do q...wy nędzy oprócz siedzenia na forum człowiek od czasu do czasu zderza się z realnym człowiekiem. A tutaj następuje całkowite rozczarowanie i mina rzednie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa ross IP: *.interwan.pl 30.10.11, 14:24 może ty antypatyczny jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: ross 30.10.11, 14:32 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > może ty antypatyczny jesteś? Może... Nie wiem czemu jednak, idąc chodnikiem w moim miasteczku w Irlandii, gdy spojrzałem na mijającego mnie obcego przechodnia widziałem jego uśmiech w moim kierunku i wszechobecne "hałarju?". Kupując cokolwiek w jakimkolwiek sklepie obowiązkiem było pogadać o pogodzie, oczywiście wcześniej odpowiadając "notubad" na standardowe pytanie... Brakuje mi tego... Naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: ross IP: *.interwan.pl 30.10.11, 14:54 rossdarty napisał: > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > może ty antypatyczny jesteś? > > Może... > Nie wiem czemu jednak, idąc chodnikiem w moim miasteczku w Irlandii, gdy spojrz > ałem na mijającego mnie obcego przechodnia widziałem jego uśmiech w moim kierun > ku i wszechobecne "hałarju?". Może tam wydawałeś się śmieszny? > Kupując cokolwiek w jakimkolwiek sklepie obowiązkiem było pogadać o pogodzie, o > czywiście wcześniej odpowiadając "notubad" na standardowe pytanie... > > Brakuje mi tego... Naprawdę... Gdzieś Ty kurde był? Przestań bajki opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: ross 30.10.11, 16:14 Ja z kolei czuję pewną odrazę do amerykańskiej (pewnie podobnej do irlandzkiej i ogólnie anglosaskiej) plastykowej pseudowylewności, która jest wyuczona i nie oznacza nic. W tych ich szerokich uśmiechach nie ma cienia szczerości, a w ich zapytaniach how are you cienia zainteresowania Twoją osobą. Za takie coś takiego serdecznie dziekuję i wolę polską naturalność i nie zamaskowaną szczerość, która wcale nie jest taka zasępiona, jak niektórzy to widzą lub widzieć chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Przesiąkanie 30.10.11, 17:14 Piwi. I poruszyłeś tym następne zagadnienie. Co lepsze? Fałszywy uśmiech czy szczera naburmuszona mina? Piszesz, przyjmuję że szczerze, że czujesz odrazę. Jaki wtedy jest wyraz Twojej Twarzy??? No, chyba nie uśmiechnięty, bo czułbyś odrazę do siebie samego... Podobnie do tego co piszesz podchodziła część moich znajomych w Irlandii. "Irole są fałszywi, szczerzą zęby a tak naprawdę to mają nas w dupie, rzygam już tym ich how are you..." Ci ludzie byli ciągle niezadowoleni, ciągle z roszczeniami, ciągle chodzili naburmuszeni mając pretensje do całego świata. (I jako ciekawostka myśl, która zaświtała mi właśnie teraz gdy to piszę: tą część nieufnie nastawionych do zachowań Irlandczyków to w większości były...kobiety). Ops... znów mi się oberwie:D Druga grupa, do której ja się zaliczałem, łykała te "fałszywe" uśmiechy i "fałszywe" zainteresowania samopoczuciem i chodzili podobnie do Irlandczyków uśmiechnięci i zadowoleni z siebie. Ale nie czułem w sobie "fałszywości". I uwierz mi, nie przeszkadzało mi to, (choć też zdawałem sobie sprawę że to często taka fasada), a sprawiało, że to ja przejmowałem tą "fałszywą" pozę i np. wchodząc do sklepu w którym znałem już obsługę, w pubie, czy na stacji paliw - sam wrzeszczałem od drzwi "haw are you?". I nikt nie spojrzał na mnie jak na wariata, nawet inni znajdujący się tam klienci, a każdy uprzejmie uśmiechał się o odpowiadał. Tak. Temat jest dużo, dużo głębszy... Ja żartobliwie nazywam to "przesiąkaniem". Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Przesiąkanie 30.10.11, 19:27 Doskonale rozumiem co masz na myśli więc Ci odpowiadam. Potrafię grać cyrk i w tym nie jestem gorszy od Amerykanów (tych z Kalifornii, bo z nimi miałem tylko kontakt). Też się cieszę, też twierdzę, że ów jest moim najlepszym przyjacielem, podziwiam jego wygląd i osiągnięcia (czyli bajki które mi sprzedaje). W obcym kraju śpiewam jak grają, ale nabierać sie nie dam i wiem że to lipa i zero warte. Powiem tak. Więcej nieudawanej życzliwości jest w Polsce niż w USA. Bardzo podobni pod tym względem do Polaków są Niemcy. Francuzi, Czesi, czy Włosi, już znacznie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: Przesiąkanie 30.10.11, 22:27 Sorry Piwi, ale nie rozumiesz. Tu nie chodzi o granie cyrku. Wg. mnie chodzi o pozbycie się uprzedzeń, podejrzliwości, nieufności i odbieraniu ludzi takimi, jacy oni są. Tak odbierałem Irlandczyków i bardzo mi to pasowało. Czy to było granie cyrku: Krótko po przyjeździe poznałem kilku chłopaków, (Polaków), mieszkających ok. półtora kilometra za granicami miasta. Którejś soboty wysączyliśmy kilka królowych Margot, (tak, najtańsza szkocka whisky z Lidla, ale wszyscy byliśmy na dorobku:D ), i po północy wybrałem się w drogę powrotną do hotelu w którym wtedy mieszkałem. Szedłem poboczem gdy zatrzymał się przy mnie samochód i kierowca spytał czy idę to town. Potwierdziłem, więc powiedział abym wsiadł. Podrzucił mnie pod same drzwi hotelu. Spytałem ile płacę - odpowiedział że nie ma problemu. Gdy odjeżdżał, zauważyłem na tylnym zderzaku zółtą, prostokątną naklejkę. Jakiś czas później dowiedziałem się, że jest to oznakowanie potrzebne do wykonywania drugiego zajęcia - taksówkarza, coś jakby fucha po godzinach głównej pracy, np. jako urzędnik. I jeszcze drugi przykład z wielu wydarzeń jakie miałem z "tubylcami"... Nawalił mi mój pierwszy zakupiony w Ie samochód. Pracowałem wtedy jakieś 50 km od miasta w którym mieszkałem, auto wysiadło w połowie drogi. Stojąc na poboczu z podniesioną do góry maską co chwila byłem pytany przez przejeżdżających kierowców czy mogą mi w jakiś sposób pomóc. Ich reakcja nie była wymuszona przeze mnie. Oni zatrzymywali się dobrowolnie by spytać, czy nie potrzebuję pomocy. Szok!!! Pomógł mi koleś po fachu, Irlandczyk, z którym pracowałem na tym samym obiekcie, ale dla którego jednak byłem konkurencją. Mało! przez następne trzy dni przyjeżdżał po mnie i do roboty dojeżdżaliśmy razem!!! I zawsze z szerokim uśmiechem. Czy to można nazwać graniem cyrku? Wśród irlandzkich kierowców jest taki zwyczaj, że pozdrawiają się unosząc wskazujący palec w trakcie mijania. Uwierz mi, że paluch cały czas unosiłem w odpowiedzi na pozdrowienia nadjeżdżających z naprzeciwka... Zachowanie takie (swoje) - uśmiech i uprzejmość, nazwałem "przesiąkaniem". Dlaczego? Tam jeździłem wyluzowany w pełni, nie złoszcząc się na kierowców nawet wtedy, gdy dwóch kolesi mijając się na środku skrzyżowania zatrzymało się aby...pogadać sobie. Wszyscy czekali aż skończą dyskusję i się rozjadą, więc i ja. Bez wyzwisk, bez trąbienia. Pełna kultura dla pieszych, z zaproszeniem aby przeszli przez jezdnię przed moim samochodem. Przyjeżdżałem do Polski i... Wstępował we mnie pieniacz, ten mi drogę zajeżdża, tamten zbyt blisko na ogonie siedzi, jezdnie i drogi pełne świętych krów i baranów... Rozumiesz w końcu co miałem na myśli z tym przesiąkaniem??? Tak. Przydałaby się ogólnopolska akcja pn. "Polaku, przejdź przez życie z uśmiechem", jednak jak szczerzyć zęby gdy wielu musi chodzić z zaciśniętymi ustami bo nie stać ich na dobrego dentystę...A "z ubezpieczenia" trzeba czekać kilka miesięcy. W tym czasie same wypadają... Miłego uśmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Przesiąkanie 31.10.11, 06:22 Całe życie polega na graniu jakiejś roli, kto robi to lepiej ten prowadzi. Uśmiech jest częścią gry, kto interpretuje go jako szczególną życzliwość lub chęć wsparcia, ten robi błąd. Najlepiej opisują to Tajowie, co uśmiechają się nieustannie. Mówią, że uśmiech dowodzi przewagi w kontakcie z innym człowiekiem, brak uśmiechu to dowód niepewności i przyznanie się do porażki. I tu przyznaję im rację. To co dzieje się wszędzie, tylko Tajowie potrafili prawidłowo podsumować. Idąc tym tropem, mniej oczekuj uśmiechów innych, a więcej usmiechaj się sam. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Przesiąkanie 31.10.11, 06:41 Nooooo powiem wam ze czesto glupio mi bylo w PL, poniewaz przyzwyczajona w mojej drugiej ojczyznie do usmiechania sie z wzajemnoscia robilam to samo w PL- niestety na 10 osob tylko jedna gora dwie raczyly sie odsmiechnac. reszta patrzyla jak na wariatke i szybko odwracala wzrok :( Polacy, usmiechajcie sie czesciej, a zwlaszcza gdy do was sie ktos usmiecha to naprawde nie zaraz pedal lub lesbo, tylko zwyczajnie Canadian ! :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: Przesiąkanie 31.10.11, 10:03 piwi77.0 napisał: > Idąc tym tropem, mniej oczekuj uśmiechów innych, a więcej usmiechaj się sam. Piwi. W całej naszej dyskusji jedyne Twoje zdanie z którym zgadzam się w pełni...(promienny uśmiech) Podajesz przykłady Tajów, Niemców, Czechów czy Francuzów... Czyli rozumiesz jednak, że każda społeczność narodowa ma swój specyficzny styl bycia, przynajmniej ten zewnętrzny, niejako na pokaz... No właśnie. Na pokaz. I cóż my, Polacy pokazujemy swoją mimiką? Kto chętnie obcuje z ponurakiem? Wracając po raz ostatni do wrażeń irlandzkich. Obiecuję:D Właśnie podczas jednego z takich wieczorów gdy osuszaliśmy królową, kolega powiedział mi: Popatrz, co za kraj, co za ludzie. Idziesz sobie ulicą i co spojrzysz na kogoś to Cię pozdrawia, uśmiecha się. W Polsce mógłbyś jedynie usłyszeć: co się gapisz? W ryja chcesz? I w pewnym stopniu potwierdza to Minnie... Reasumując: Im więcej mamy do czynienia z ludźmi uśmiechniętymi, tym rzadziej zaczynamy się od nich izolować i zaczynamy postępować podobnie. Zaczynamy wychodzić ze społeczeństwa do społeczności. I odwrotnie: patrząc na ponuraka stawiamy w sobie wewnętrzne bariery, ludzi traktujemy selekcyjnie stosując bardzo wyśrubowane kryteria i tworzymy hermetyczne nibyklany nastawione raczej bojowo niż empatycznie do innych. Keep smile:D Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Przesiąkanie 31.10.11, 10:40 rossdarty napisał: Im więcej mamy do czynienia z ludźmi uśmiechniętymi, tym rzadziej zaczynamy się od nich izolować i zaczynamy postępować podobnie. I to jest właśnie to podejście, do którego próbuję zniechęcić, do postawy uzależnionej, nie pozwalającej na działanie suwerenne, a jedynie na podległe, uzależnione od działania innych. Zamiast usmiechać się kiedy jest na to ochota, człowiek taki czeka aż inni uśmiechną się do niego pierwsi, bo oczekuje sygnału przyzwalającego na uśmiech. Polakom w wielu przypadkach brakuje właśnie poczucia tej suwerenności, nie ochoty na uśmiech, usmiechnęli by się nie raz, ale nie chcą jako pierwsi, chyba się trochę boją, wolą czekać na coś w rodzaju pozwolenia, czyli, że ktos zrobi to pierwszy. Taka swoista niewolnicza natura, nic nie robię bo tak chcę, tylko to na co pozwolą. No chyba, że nikt nie widzi, wtedy hulaj dusza. Mnie taka postawa jest obca i nie mam problemu z wywołaniem uśmiechu u każdego, ktokolwiek zostałby mi wskazany palcem. To ja rządzę, kiedy ma być miło, a nie czekam kiedy mi pozwolą na wyrażenie radości. I jeszcze nikt nigdy na mój usmiech nie odpowiedział stukaniem się w czoło, albo dziwnym odezwaniem. Zachęcam do prób na tym terenie, nie tylko nie ma w nich ryzyka, ale sukces jest murowany. I odwrotnie: patrząc na ponuraka stawiamy w sobie wewnętrzne bariery I to jeśt źle, ponurak może być sobie ponurakiem kiedy indziej, ale nie w mojej obecności, gdy ja jestem zadowolony. To ja mam mieć wpływ na niego, a nie on na mnie. Takie jest moje podejście, żeby powoli kończyć już ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Eh...Piwi... 31.10.11, 10:51 Miłego pozostałego weekendu:D demotywatory.pl/1123595/Smiech-sen-nadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 241 kropek Dwieście czterdzieści jeden kropek IP: 66.90.73.* 30.10.11, 18:51 ........................................................................................................................................................... ...................................................................................... Odpowiedz Link Zgłoś
aliyah33 Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 03.11.11, 12:58 Wydaje mi się, że ta reklama jest jak najbardziej w porządku. Jeżeli o mnie chodzi, to działa na mnie pozytywnie - pogodna aura. Zresztą uśmiech jest zaraźliwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Czy taka reklama jest dobrze skierowana? 03.11.11, 23:38 ktos ie najprzyjemniej/najladniej usmiecha? :) dla mnie oczywscie Murzyn :) ma boski usmiech, boskie usta, boskie zeby i bsokie oczy :) piatka z plusem ! :D fajnie sie usmiecha ten z dredami, moze byc tez ta ruda z dlugimi wlosami, i super SUPER usmiech ma tez ten w kasku i czarnych okularach- boskie zabki i usta! :D a zaraz potem bosko sie usmiecha ten z koszuli w kratke i czapeczce :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś