Dodaj do ulubionych

Obrażanie dużą literą

04.11.11, 17:39
Zawsze mnie dziwiło, że w róznych kłótniach na forum ludzie obrzucają się obraźliwymi epitetami, pisząc do siebie "Ty" dużą literą. Np. "Boże, jakiś Ty głupi" albo "Na tym forum nie ma idioty równego Tobie" itd. (przypadki autentyczne). Nie zawze tak bywa, ale zdarza się to dość często. A to jest przecież oczywista sprzeczność. Forma grzecznościowa "Ty" pisane dużą literą wyraża szacunek do rozmówcy, ale jeżeli tego rozmówcę się obraża, to jednocześnie okazuje się mu brak szacunku. Z jednej strony mamy zatem chamskie epitety, a z drugiej wyrazy szacunku. Zastanawiam się, o czym świadczy takie ugrzecznione chamstwo. Czy ono mówi coś o mentalności naszego społeczeństwa? Może Dostojewski opisujący Polaków w Braciach Karamazow poczynił podobne obserwacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: 245 kropek Dwieście czterdzieści pięć kropek IP: 66.90.73.* 04.11.11, 21:24
      ...........................................................................................................................................................
      ..........................................................................................
    • Gość: o. Energal Re: Obrażanie dużą literą IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.11, 00:16
      Sarkazmu Nie Rozumiesz, ty Pretensjonalny Wieśniaku?
    • siekiere.zada Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 00:33
      Polonistka mówiła, że na czacie, na forum nie ma potrzeby pisać "Ty", "Wy" wielką literą. Tak piszmy w listach.
      • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 09:43
        To znaczy, ze Twoja polonistka jest niedouczona. Pisanie zaimkow dzierzawczych i osobowych z duzej litery W KAZDEJ korespondencji to kwestia dobrego wychowania. Dawno temu stosowny wyklad na ten temat zaserwowal profesor Bralczyk. Do korespondencji zaliczamy KAZDA tzw "wymiane informacji" (np rozmowe) pomiedzy ludzmi za pomoca tekstu.

        Naucz wiec swoja polonistke, ze stosownie jest pisac z duzej litery zaimki dzierzawcze i osobowe w smsach, na czatach, na forach netowych, czy w emailach. Jezeli glupia nie skuma, to walnij ja, Siekierezada, siekiera miedzy oczy, albo alternatywnie powiedz jej przy swiadkach, ze do zawodu sie nie nadaje.

        • siekiere.zada Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 10:10
          kłosowski, ty sie odpierdziel od mojej polonistki.
        • ostrygojadek Baczność! W lewo zwrot! Naprzód marsz! 06.11.11, 00:59
          Prof. dr hab. mgr Bralczyk, słynny pofesor.
          W telewizji pokazali, więc musi być słynny.
          Nie wiemy za bardzo dlaczego, ale jak słynny, to słynny.
          W telewizji pokazali, to słynny.
          A kiedy nie był słynnym pforesorem, to był słynnym doktorem.
          Wcześniej zasynął jako magister.
          Wyróżniał się nawet jako student.
          I skończył najsłynniejsze w mieście liceum.
          W podstawówce jechał na samych piątkach, bo szóstek wtedy nie było.
          Niewykluczone, że uczęszczał do najlepszego przedszkola.
          Zatem więc
          na pewno wie
          i wie na pewno.
          Wie zatem więc, że
          lub też iż
          pisanie zaimków dzierżawczych
          w
          każdej korespondencji
          to kwestia,
          powtarzam,
          to kwestia
          dobrego wychowania.
          Słynny profesor, doktor, student, licealista
          uczeń i przedszkolak
          Bralczyk
          powiedział nam w swoim wykładzie.
          Nie wiemy, skąd,
          ale słynny profesor,
          no i telewizja pokazała
          no więc zatem na pewno...
          • ostrygojadek Re: Baczność! W lewo zwrot! Naprzód marsz! 06.11.11, 10:45
            > pisanie zaimków dzierżawczych

            Miało być "zaimków osobowych".
        • agulha Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 19:51
          Chyba Twoja była niedouczona. Zaimki dzierżawcze wielką literą piszemy tylko w odniesieniu do II osoby liczby pojedynczej lub mnogiej; w odniesieniu do III osoby - tylko tzw. godnościowe (wyjątkowo), w odniesieniu do I - nigdy. Dopiero od pewnego czasu niedouczone barany zaczęły pisać "kupuj u Nas", albo "tego Ja nie powiedziałem" czy "to Mi się nie podoba" (to już w ogóle dramat - używanie zaimka nieakcentowanego i jeszcze wielką literą.
          Po skrótach piszemy (na ogół) kropkę. Na przykład po skrócie "tzw." lub "np.".
          • agulha Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 19:52
            PS. Akurat podałam przykłady zaimków osobowych, ale dzierżawczych dotyczy to samo. W I osobie można pisać jedne i drugie wielką literą chyba tylko przy cytowaniu wypowiedzi Boga (coś w rodzaju "i wtedy Ja stworzyłem niebo i ziemię", "a wtedy wszyscy poznają, żeście Moi").
            • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 21:48
              To o czym rozmawiamy dotyczy korespondencji, a wiec zwrotu adresowanego DO KOGOS, nie do samego siebie. Wydawalo mi sie, ze to jest w tej dyskusji oczywiste. Co do interpunkcji, to owszem, "lamie zasady", przyznaje sie bez bicia ;)
      • jureczek_barbarzynca Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 18:55
        > Polonistka mówiła, że na czacie, na forum nie ma potrzeby pisać "Ty", "Wy" wiel
        > ką literą. Tak piszmy w listach.

        To pewnie i ortografii nie trzeba przestrzegać oraz znaków interpunkcyjnych?
    • jedzcie.i.pijcie Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 00:35
      Spadajcie z tym "wontkiem" na forum Ortografia, co?
      • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 14:47
        Słuszna uwaga, bo dyskusja przekształciła się w spór o poprawną polszczyznę, a przecież nie o to chodziło założycielowi wątku.
    • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 09:33
      Wow, wreszcie jakis ciekawy watek na tym forum.

      Powiem we wlasnym imieniu dlaczego zaimki osobowe i dzierzawcze pisze z duzej litery, nawet gdy w dalszej czesci postu rozmowce swojego obrazam - z powodu nawyku. Tak po prostu - mam taki nawyk.
      • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 10:01
        P.S. Raz zdarzylo mi sie swiadomie odejsc od zasady uzywania duzych liter przy zaimkach w przypadku, gdy chcialem ZAMANIFESTOWAC rozmowcy niechec i brak szacunku. Dotyczylo to najpiekniejszej kobiety na swiecie, ktora doprowadzila mnie do stanu wrzenia, jakiego nigdy wczesniej w swoim zyciu nie przezywalem. Mysle, ze ten jezykowy zabieg byl wtedy w pelni uzasadniony, towarzyszylo mu tez pisanie jej imienia z malej litery oraz niezliczona ilosc bluzgow.

        Nie da sie tego przelozyc na forum netowe, gdzie wszyscy moi rozmowcy sa osobami totalnie obcymi, nieznanymi mi, anonimowymi, spoza mojego srodowiska i swiata. Nie ma tu mowy o podobnych emocjach. Owszem, moze mi sie zdarzyc ZAMANIFESTOWANIE pogardy jakiemus faszyscie, zwyrodnialcowi, antysemicie, ale wole w takich przypadkach tradycyjne inwektywy niz przelamywanie swoich wlasciwych nawykow :D Mimo wszystko netowy faszysta to tylko nick, wciaz istnieje spory obszar zwiazany z charakterem czy osobowoscia - czlowieka kryjacego sie za nickiem - kompletnie mi nieznany.
        • siekiere.zada [...] 05.11.11, 10:13
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rossdarty Zasady chłopcze, zasady... 05.11.11, 14:05
      Wykształcenie, w tym przypadku chociażby podstawowe, nie pozwala obrażać języka ojczystego, nawet jeśli chcemy dowalić rozmówcy.
      Słowo pisane to umowny zestaw znaków, który powinien być odczytywany przez wszystkich jednakowo, łącznie z zasadami ortografii i formami uznawanymi za grzecznościowe w komunikacji pisanej.
      Umożliwia i ułatwia komunikowanie się. Nawet w ubliżaniu sobie.
      Użycie zwrotu: Ty dupku nie obraża osoby piszącej a tą, do której skierowany jest epitet. Natomiast: ty dupku dodatkowo urąga i zasadom j.polskiego i w pewnym stopniu źle świadczy o osobie piszącej /nieuk/.
      Chyba że jak napisał Klos: napisany jest świadomie z myślą o tym, że osoba do której kierujemy słowa pisane jest na tyle inteligenta że zrozumie iż mała litera w słowie TY podkreśla pogardę.
      • ostrygojadek Re: Zasady chłopcze, zasady... 06.11.11, 01:03
        Sądzisz, że w ten sposób pisza tylko puryści językowi?
        • rossdarty Re: Zasady chłopcze, zasady... 06.11.11, 11:36
          ostrygojadek napisał:

          > Sądzisz, że w ten sposób pisza tylko puryści językowi?


          Mocno to nazwałeś.

          Ale właściwie.
          Pomyśl np. co by to było, gdyby kierowcy interpretowali znaki drogowe wg. własnego widzimisię.
          Niestety, demokracja demokracją, ale rygorystyczne przestrzeganie pewnych zasad jest wskazane w komunikacji.
          Czy to samochodowej, czy między ludźmi.

          I nie tylko.
          Każdy powinien przestrzegać pewnych zasad.
          To naprawdę nie boli, ani nie trzeba się przy tym nadmiernie pocić.
          • ostrygojadek Re: Zasady chłopcze, zasady... 06.11.11, 12:57
            > Każdy powinien przestrzegać pewnych zasad.

            Jak w wojsku :)
            • rossdarty Re: Zasady chłopcze, zasady... 06.11.11, 14:40
              ostrygojadek napisał:

              > > Każdy powinien przestrzegać pewnych zasad.
              >
              > Jak w wojsku :)

              Raczej: jak w życiu.
              • ostrygojadek Re: Zasady chłopcze, zasady... 06.11.11, 14:46
                Zawsze mi się wydawało, że jeżeli akceptujemy jakąś zasadę, to dlatego, że uznajemy ją za słuszną, a nie dlatego, że zostaliśmy pouczeni przez autorytet. Jeżeli ktoś nie potrafi samodzielnie ocenić, jakie zasady obowiązują go osobiście, a jakie nie, to w takim razie po co komuś takiemu mózg?
    • krytykantka07 Re: Obrażanie dużą literą 05.11.11, 18:49
      ostrygojadek napisał:

      > Zawsze mnie dziwiło, że w róznych kłótniach na forum ludzie obrzucają się obraź
      > liwymi epitetami, pisząc do siebie "Ty" dużą literą. Np. "Boże, jakiś Ty głupi"
      > albo "Na tym forum nie ma idioty równego Tobie" itd. (przypadki autentyczne).

      Mnie też to dziwi.
      Ja piszę dużą literą do kogoś i nie obrażam nikogo nawet gdy mnie obrażają.
      Szczególnie podoba mi się to: " Na tym forum nie ma idioty równego Tobie "
    • flapinka Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 13:20
      Eeeee tam, polska ortografia jest trudna, wiec ludziska wala bledy, gdzie popadnie. Naczuczyli sie pisac wielka litera "Ty" to leca bezrefleksyjne. I tyle.
      • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 14:21
        Ciekaw jestem kto tu jest bezrefleksyjny. I nie bardzo rozumiem jakie jest Twoje stanowisko. Aprobujesz popelnianie bledow czy nie? Jestes za tym by kazdy łamal okreslone zasady jezykowe czy nie? Pisanie w korespondencji zaimkow osobowych i dzierzawczych z duzej litery to zasada, tak jak pisanie "który" przez "o z kreska" a nie "u otwarte". A moze jestem malo refleksyjny, ze staram sie nie popelniac bledow ortograficznych? Moze dowodem mojej refleksyjnosci byloby olewanie wszelkich jezykowych norm? Morze dobże by było aby karzdy sam óstanawiał wuasne zazady, twożył wuasne definidzje słuf i wymyźlał nowe słofa, kture tylko on był by w stanie rozómiedź?

        Niestety, to tak nie dziala. Ludzie popelniajacy bledy staraja sie wytlumaczyc swoja ulomnosc na szereg roznych sposobow. Niektorzy uwazaja, ze to swiat powinien dostosowac sie do nich, a nie oni do swiata. Gdy nie potrafia z racji ograniczen intelektualnych opanowac jakiejs wiedzy czy umiejetnosci, uwazaja, ze to nie w nich tkwi problem, a w systemie czy np w zasadach ;) Sa dla nich za trudne do ogarniecia, wiec sie od nich odzegnuja. I rzeczywiscie czesto nie sa zdolni do refleksji nad soba, tutaj sie z Toba zgodze :D


        • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 14:41
          > Pisanie w korespondencji zaimkow osobowyc
          > h i dzierzawczych z duzej litery to zasada

          Po pierwsze posty na forum to nie jest korespondencja (niezależnie od tego, co o tym sądzi prof. dr hab. mgr Bralczyk), a po drugie po polsku piszemy "dużą literą", a nie "z dużej litery".
          • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 16:44
            Posty na tym forum TO JESTkorespondencja zgodnie z definicja tego slowa, ktorej wcale profesor Bralczyk nie wymyslil. A to, ze dla Ciebie nie jest? Coz, oszolomow tutaj dostatek, jestes po prostu kolejnym z nich, chcacym gwalcic cos co sie nazywa konwencja jezykowa. To nie moj problem. Dla Ciebie slowo "widelec" moze oznaczac rozpuszczalnik, slowo "papier" moze oznaczac "przytulac sie" a slowo "butelka" moze oznaczac latawiec. Kogo to obchodzi jak Ty definiujesz slowa? Z czubami nie ma dyskusji.
            • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:30
              Interpunkcja cię nie obowiązuje?
              • voxave Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:33
                Można jeszcze obrazić, nazywajac kogoś 4-ma literami :)
        • krzyc_h Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 14:50
          A słyszałeś, kłosiu, o czymś takim jak 'język żywy', he?
          Otóż właśnie język polski jest językiem, tak zwanym, żywym a ty byś go chciał zamrozić, zmumifikować czy jakoś tak.
          A tych swoich językoznawców to sobie możesz wsadzić pomiędzy pośladki. Tacy naprawdę wybitni językoznawcy wiedzą o tym że o języku decydują użytkownicy tegoż w swoich codziennych rozmowach a językoznawcy są po to żeby ten język badać i opisywać.
          Twoje tutaj postulaty że mamy mówić tak jak stwierdzili językoznawcy i nic nie można zmienić to jest zwyczajne zamrażanie języka.
          • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 16:40
            Jezyk ewoluuje, tak jak ewoluuja prawo, obyczaje czy kultura. To jest oczywiste. I oczywiste jest, ze jezyk sluzy do tzw komunikacji interpersonalnej a slowa i ich znaczenie ksztaltowane sa przez uzytkownikow tychze slow. Nie zmienia to faktu, ze abysmy sie rozumieli potrzebujemy rozumiec dane slowa tak samo, potrzebujmy ogolnie przyjetych znaczen i definicji, ogolnie przyjetych norm i zasad. Tak to dziala nie tylko w dziedzinie jezykowej.

            Sam popelniam bledy jezykowe, ale gdy mi ktos je wytknie, nie obruszam sie i nie twierdze, ze to ja mam racje, skoro jej nie mam. Rozumiem stosowanie neologizmow, archaizmow czy specyficznie pisanych onomatopei, bo takie zabiegi jezykowe maja swoj okreslony sens. Ale przeciwstawianie sie normom, ktore sa naprawde OGOLNIE AKCEPTOWALNE i przyjete jest - delikatnie mowiac - aspoleczne, zebym nie powiedzial, ze swiadczy o jakichs sklonnosciach socjopatycznych. W kazdym razie nie znam zadnego normalnego czlowieka, ktory w ramach walki ze stosnieniem zasad i "zamrazaniem" postanowi w Polsce np jedzic samochodem pod prad.

            Zaimki dzierzawcze i osobowe? Nikogo do niczego nie zmuszam, ale w tym watku zwrocilem tylko uwage jak to wyglada od strony norm w jezyku polskim.
            • voxave Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:16
              O Jezusicku, a co mnie podkusiło aby tu zajrzec :)
            • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:32
              > w tym watku zwrocilem tylko uwage jak to wyglada od strony norm w jezyku polskim.

              Gdyby te normy były naprawdę OGÓLNIE AKCEPTOWANE, to byłoby ogólnie przestrzegane, a przecież nie są.
              • voxave Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:35
                Uwielbiam nieprzestrzeganie ;)
              • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 17:58
                Owszem, sa akceptowane. Wiele zalezy od edukacji, od wiedzy. Ty nalezysz do absolutnej mniejszosci ze swoja nieumiejetnoscia zrozumienia czym jest blad jezykowy.
                Zeby nie szukac daleko siegne do naszej wiki, ktora haslo przepisala ze slownika jezyka polskiego:
                Błąd językowy - pojęcie z zakresu językoznawstwa normatywnego oznaczające odstępstwo od skodyfikowanej normy językowej.
                Kodyfikacja normy obejmuje istnienie gramatyki normatywnej, ortografii (zasad pisowni) i ortofonii (zasad wymowy starannej). O błędności czy poprawności danej formy można mówić tylko z punktu widzenia jakiejś normy.
                Większość słowników ma charakter normatywny.


                Oczywiscie, mozesz walczyc z wiatrakami, mozesz probowac isc pod prad, na przekor zasadom i normom, ale wtedy ryzykujesz tym, ze mozesz byc nierozumiana i niezrozumiana. Mozesz wlasne bledy jezykowe uzasadniac na tysiac roznych sposobow, ale nie sprawisz, ze przestana byc postrzegane jako bledy. Morzesz pszestać pisać poprawnie ortograficznie, uznajonc rze ortografia nie jest Tobie do niczego potszebna a zasady pisowni som zbyt skostniale ;), wtedy po reakcjach zaobserwujesz, ktore normy jezykowe sa bardziej akceptowalne - naukowe, czy Twoje wlasne. ;)




                • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 19:01
                  > Oczywiscie, mozesz walczyc z wiatrakami, mozesz probowac isc pod prad, na przekor
                  > zasadom i normom, ale wtedy ryzykujesz tym, ze mozesz byc nierozumiana i niezrozumiana.

                  Jestem "on", a nie "ona".
                  Poza tym chętnie się dowiem, na czym polega ryzyko pisania "ty" małą literą. W jaki niby sposób można tu coś źle zrozumieć? Nawet jeżeli z punktu widzenia normy to jest błąd, to przecież jest to błąd zamierzony, wyrażający właśnie brak szacunku. Taki jak np. w wyrazie "prezydęt".

                  Myślę, że najbliżej prawdy był ktoś powyżej, kto napisał, że niektórzy ludzie tak się nauczyli w szkole i piszą tak bezrefleksyjnie.

                  Chociaż z drugiej strony słyszałem kiedyś w radiu wywiad z pewną Kubanką, która zwróciła uwagę, że kiedy ludzie w Polsce się ze sobą kłócą, to zachowują pozory uprzejmości. Mówią np. "szanowna pani, pani jest głupia". Stwierdziła też, że w jej kraju "kiedy ludzie się kłócą, to się kłócą", czyli, jak się domyślam, nie przebierają w słowach.

                  Może jednak jest w naszej mentalności coś takiego, że nawet obrzucając kogoś błotem, staramy się robić to po wielkopańsku.
                  • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 21:42
                    Byc moze jest to tez kwestia kulturowa, ok, tutaj sie nie spieram.

                    W temacie swiadomego lamania pewnych konwencji (np w celu prowokacji, lub by zaakcentowac jakies zjawisko, albo w celu zamanifestowania rozmowcy braku szacunku) taki zabieg ma sens wlasnie dlatego, ze jest swiadomy. Co innego gdy popelniamy blad nie zdajac sobie z tego sprawy.

                    Przepraszam, troche z rozpedu wzialem Cie za inna rozmowczynie z tego watku.
            • krzyc_h Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 19:18
              klosowski333 napisał:

              > Jezyk ewoluuje, tak jak ewoluuja prawo, obyczaje czy kultura. To jest oczywiste

              To jest oczywiste tylko dla kogoś kto się nie zastanawia nad sensem rzeczy. Jak się ktoś zacznie zastanawiać to robi się coraz mniej oczywiste a po przekroczeniu pewnej granicy to już wiem że nic nie wiem.
              W tym konkretnym przypadku, niepopełnianie tak zwanych błędów językowych jest równoznaczne z brakiem ewolucji.

              > Ale przeciwstawianie sie normom, ktore sa naprawde O
              > GOLNIE AKCEPTOWALNE i przyjete jest - delikatnie mowiac - aspoleczne, zebym nie
              > powiedzial, ze swiadczy o jakichs sklonnosciach socjopatycznych.

              To nawet ma sens pod warunkiem wzięcia pod uwagę że w Polsce jest OGOLNIE AKCEPTOWALNE nieprzestrzeganie norm. Ktoś kto kompulsywnie przestrzega norm może być rzeczywiście postrzegany jako socjopata.
              • ostrygojadek Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 19:26
                No to mamy kolejną ciekawą tezę: obraźliwe posty z "Ty" pisane dużą literą są przejawem socjopatii :)
              • klosowski333 Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 21:45
                Chyba troche demonizujesz tzw porzadek spoleczny w Polsce. Mamy swoje uwarunkowania kulturowe i historyczne, zaszlosci i takie tam, ale w gruncie rzeczy nie jestesmy az tak anarchistycznym spoleczenstwem jak sie niektorym wydaje.
    • ostrygojadek Krótka kwerenda 06.11.11, 19:06
      Przeprowadziłem krótki przegląd postów z wyszukiwarki dla frazy "ty głupku" i okazuje się, że większość pisze jednak "ty" małą literą.


      Ty głupku
      --

      Straszne jest życie antyreligianta
      • krzyc_h Re: Krótka kwerenda 06.11.11, 19:25
        Czyli jnie jest tak źle.
    • sammler Re: Obrażanie dużą literą 06.11.11, 21:22
      ostrygojadek napisał:

      > Czy ono m
      > ówi coś o mentalności naszego społeczeństwa?

      Mówi tylko tyle, że społeczeństwo to nie zna zasad ortografii języka ojczystego. Są i tacy, którzy piszą "Nasz", "Moja" itd.

      S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka