17.06.08, 06:49
jestesmy juz 9 lat razem mamy dziecko...zaubilismy sie w zyciu...ja
latajac przy synku nie widzialam jak jest samotny..zawsze staralam
sie zeby co?????????????nie musial zajmowac sie dzieckiem nie
denerwowac sie ???????zeby szedl wyspany do pracy....tak sie
zaoralam ze nie mialam sily na nic....przestalismy istniec..tylko
bylismy...to trwalo bardzo dlugo nim sie ocknelam...ale czy to tylko
moja wina...??????pzreciez mogl walczyc ale nie najprosciej bylo
znalezc kogos innego...bez trosk klopotow ot taka co
jest...rozmawialam z nia i stwierdzila ze to moj proble a ona
niczego mi nie obieca...bo i niby dlaczego...czy jak na taka idealna
osobe to nie jets zbyt nieludzkie????????zastanawiam sie czy nie
zadz do jej rodziny i wspolnych znajomych...nastraszyc????????moze
to ja ostudzi..a maz?????????jest ze mna i sie miota miedzy
rozsadkiem a fantazja..czla ta sytuacja otworzyla nam na wszystko
oczy...ja chce zaczac od poczatku ....wybaczyc....ale?????no
wlasnie....do tanga trzeba dwojga...jak go przekonac ze to ma
sens...niekoniecznie powolujac sie na dziecko??????
Obserwuj wątek
    • cirri1974 Re: pomozcie 20.06.08, 15:34
      Z fantazją nie wygrasz, chyba, że mu zbrzydnie. Wyblaknie.
      A wyblaknąć może przy Tobie. Jeśli chcesz wybaczyć, to walcz z
      fantazją. Ale nie z nią osobiście. Pokaż mu, że Ty też możesz być
      fantazją... Rozkochaj go w sobie. Mnie się udało. Jestem z nim w
      drugiej ciąży.

      Pamiętaj jednak, że do końca życia będziesz się bać. Jak ja ..
      • neko.li Re: pomozcie 21.06.08, 20:56
        Zawsze już zostanie Ci strach, nawet jeżeli wszystko wróci do ładu i względnego
        porządku... To przykre, ale tak jest. Zajmij się sobą, odkryj na nowo swoje
        stare pasje, hobby, żyj dla dziecka i dla siebie, to gorzkie słowa, ale niestety
        przyszłość nie zawsze układa się różowo. Jeśli masz nadskakiwać mężowi żeby to
        Ciebie wybrał a nie ją , to jaki w tym sens...
        • ewamalgorzata56 Re: pomozcie 23.06.08, 13:17
          Niestety nie wierzę w udane powroty... Jeśli ktoś raz zdradził i się
          nie wydało,będzie to robił dalej. Jeśli wyszło na jaw i żona
          przebaczyła, też będzie to robił, tylko ze świadomoscią, że ponieważ
          ona go kocha to wybaczać będzie zawsze.. A gdzie uczucie męża do
          żony, gdzie wierność i uczciwość, którą przysięgał? Zdradzają
          tchórze i oszuści... Zdrada zawsze strasznie boli, ale pomyśl jak
          się będziesz czuła za kilkanaście,kilkadziesiąt lat, kiedy zostawi
          cię dla młodszej panienki i dowiesz się, że byłaś zdradzana przez
          cały czas. Uwierz mi, że wiem jak to jest... Ratuj siebie, własne
          dziecko... będzie ciężko, ale dasz radę, jak każda z nas....
    • xentia23 Re: pomozcie 31.08.08, 21:56
      O rany prawie jak to przeczytałam to jak o sobie - tez 9 lat razem,
      tez małe dziecko i tylko ono w mojej głowie, zagubienie we
      wzajemnych relacjach i razem, ale samotni i w między czasie jeszcze
      ONA - pocieszycielka i cierpietnica - najgorzej, że tez mezatka i z
      2 małych dzieci.......ataku z takiej strony nie podejrzewałam....
      Teraz ból i cierpienie - strach czy to ratować, próbować - i chce i
      boje się.Wiem, że popełniłam blędy....
      Jakis koszmar!!
      Daj znac jak sobie poskładaliście to życie....
    • beatach777 Re: pomozcie 02.09.08, 19:43
      Jeżeli bardzo zależy ci na waszym związku i potrafisz wybaczyć zdradę ( nigdy nie wypominać tego co się stało) to walcz o męża i o wasz związek.
      Musisz zdbać o siebie (kosmetyczka, fryzjer, modny ciuch, ładna bielizna) i uczynić wszystko żeby sam wrócił do ciebie.
      Pokaż temu babsztylowi że jesteś lepsza od niej pod każdym względem.
      Życzę dużo wytrwalości i powodzenia.
      Beata

    • marlena_mill Re: pomozcie 03.09.08, 10:55
      Najwidoczniej za dużo dawałas od siebie. Zacznij porządkować swoje
      życie od siebie samej, zrób coś dla siebia, wychodź z domu, zadbaj o
      siebie, ucz się, zajmij praca zawodową, kino, teatr, nowi znajomi i
      zapędź go do pomocy w domu.
      Widocznie miał za dużo wolnego czasu.
      Ty byłaś wypruta a on miał czas tylko dla siebie i widać poświęcał
      go komuś innemu.
      On musi wybrać, czy chce z Tobą zostać i nie staraj się o niego, a
      jeśli nawet to w taki sposób, aby on tego nie odczuł, że zrobisz dla
      niego wszystko.
      Bo to już przecież przerabiałaś i do czego to doprowadziło !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka