Dodaj do ulubionych

Jak wychowywać?

12.11.11, 14:34
Jak wychowywać dzieci (i dorosłych też)?
Bić nie wolno, krzyczeć nie wolno, przymuszać nie wolno.
Wychowanie bezstresowe też poniosło klęskę.
Zatem jak wychować dziecko, aby nie zabiło się, nie krzywdziło innych, nie kłamało, nie kradło, nie uciekło do sekty, nie brało narktyków, nie piło alkoholu itd.
Co robić z dziećmi z ADHD, których nie można opanować? Podawać leki uspakajające? Tak przecież nie można.
Jak postepować z młodocianym przestępcami? Tłumaczyć, że źle robią? To nie skutkuje.
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:41
      Nie wychowywać.Puścić samopas.Może będzie miało szczęście.
    • tanebo Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:44
      A czy agresywne zachowanie jest wychowywaniem?
      • tanebo Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:45
        Zresztą prosty przykład - bij psa codziennie a możesz spodziewać się że cię zagryzie.
        • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:03
          tanebo napisał:

          > Zresztą prosty przykład - bij psa codziennie a możesz spodziewać się że cię zag
          > ryzie.

          Bity pies albo będzie agresywny, albo znerwicowany, zalękniony. Tak samo człowiek. Chłostę i zamykanie w ciemnicy stosowano przez całe wieki, ale jakoś się nie sprawdziło.

          Inna sprawa. Jak nauczyć dziecko, żeby nie było w szkole upokarzane przez silniejszych? Ma walczyć, poskarżyć pani, czy wycofać się (okazać słabość)? Czy może poczekać pod szkołą na dręczyciela naszego dziecka i go pobić?
          • imponeross Szkola 12.11.11, 16:04
            nawisinflacyjny napisał:

            > tanebo napisał:
            >
            > > Zresztą prosty przykład - bij psa codziennie a możesz spodziewać się że c
            > ię zag
            > > ryzie.
            >
            > Bity pies albo będzie agresywny, albo znerwicowany, zalękniony. Tak samo człow
            > iek. Chłostę i zamykanie w ciemnicy stosowano przez całe wieki, ale jakoś się n
            > ie sprawdziło.
            >
            > Inna sprawa. Jak nauczyć dziecko, żeby nie było w szkole upokarzane przez silni
            > ejszych? Ma walczyć, poskarżyć pani, czy wycofać się (okazać słabość)? Czy może
            > poczekać pod szkołą na dręczyciela naszego dziecka i go pobić?

            Moze to wtedy szkole trzeba uczyc, bo jest patologiczna? Jak w normalnej szkole dziecko moze byc upokarzane? Nie rozumiem...
            • k_a_p_p_a Re: Szkola 12.11.11, 16:09

              imponeross napisał:

              > Moze to wtedy szkole trzeba uczyc, bo jest patologiczna? Jak w normalnej szkole
              > dziecko moze byc upokarzane? Nie rozumiem..

              Wiesz ile to wysiłku? Ile nerwów? Prościej sprać dzieciaka. Można go sprać za to, że daje się upokarzać lub za to, że się stawia, w zależności od humoru.
          • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:17
            nawisinflacyjny napisał:

            > Jak nauczyć dziecko, żeby nie było w szkole upokarzane przez silni
            > ejszych? Ma walczyć, poskarżyć pani, czy wycofać się (okazać słabość)?

            Poskarzyc sie tzn. wyegzekwowac swoje prawo do bezpieczenstwa.

            > Czy może
            > poczekać pod szkołą na dręczyciela naszego dziecka i go pobić?

            Nie, to jest uczenie dziecka brutalnosci.
        • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:18
          tanebo napisał:

          > Zresztą prosty przykład - bij psa codziennie a możesz spodziewać się że cię zag
          > ryzie.

          Zresztą prosty przykład ja też mam.Suka jak wychowuje swoje szczeniaki to stosuje przemoc wobec szczeniaków,bo łapie je za karczek gdy nie panuje nad sobą i jej nerwy puszaczają. Trzeba by na to jakiś paragraf bo to jest przemoc wobec zwierząt.
          • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:19
            A to suka jedna! Ja bym jej dał smyczą po dupie.
            • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:27
              nawisinflacyjny napisał:

              > A to suka jedna! Ja bym jej dał smyczą po dupie.

              Wykluczone,to nie "pedagogiczne". Mogłaby przeżyć traumę. :)))))))
              • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:36
                To bym jej pogroził palcem i wygłosił kazanie. A można nie dać jej jedzenia przez 1 dzien za karę?
                • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:57
                  > To bym jej pogroził palcem i wygłosił kazanie. A można nie dać jej jedzenia prz
                  > ez 1 dzien za karę?

                  Myślisz że wytłumaczenie jej na spokojnie że stosując przemoc wychowa agresywne szczenięta może pomóc? Trzeba spróbować. A co do nie jedzenia to, moja suka jest bestialska wręcz, bo gdy szczenięta nie są jeszcze gotowe na jedzenie stałego pokarmu,to odgania ich warczeniem od miski.A one przecież tak chcą spróbować. Nie pozwala im na poznawanie nowych smaków gdy one tego chcą. Szok.Wychowałam bestie,kata.
      • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:49
        W myśl "afery klapsowej" każde działanie wymagające użycia siły będzie agresją wobec dziecka. Więc nie pozostaje już nic innego jak stać i się przyglądać jak się dziecka losy potoczą.
        • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:53
          Znaczy, jesli dziecko nie chce iść do szkoły, to niech nie chodzi. Zmuszać go nie wolno.
          • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:59
            nawisinflacyjny napisał:

            > Znaczy, jesli dziecko nie chce iść do szkoły, to niech nie chodzi. Zmuszać go n
            > ie wolno.

            Mylą ci się znaczenia:)
          • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:05
            > Znaczy, jesli dziecko nie chce iść do szkoły, to niech nie chodzi. Zmuszać go n
            > ie wolno.

            Nie wolno.Ono ma prawo do budowania własnej odrębności, to jest bardzo ważny aspekt jego dojrzewania emocjonalnego.
            • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:13
              Czyli wagary tolerujmy. W końcu świeże powietrze zdrowsze niż siedzenie w ławce, w atmosferze pełnej wirusów grypy.
              • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:15
                > Czyli wagary tolerujmy. W końcu świeże powietrze zdrowsze niż siedzenie w ławce
                > , w atmosferze pełnej wirusów grypy.

                Oczywiście.
              • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:24
                nawisinflacyjny napisał:

                > Czyli wagary tolerujmy. W końcu świeże powietrze zdrowsze niż siedzenie w ławce
                > , w atmosferze pełnej wirusów grypy

                Oczywiście. W tym konkretnym przypadku. I w wielu innych, ale też konkretnych.
          • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:27
            nawisinflacyjny napisał:

            > Znaczy, jesli dziecko nie chce iść do szkoły, to niech nie chodzi. Zmuszać go n
            > ie wolno.

            Po ukonczeniu obowiazkowej edukacji rzeczywiscie nie mozna go zmusic. Mozna najwyzej przekonywac i radzic.

            Ale w koncu, jesli chce rzucic szkole, to ono i tylko ono poniesie konsekwencje tego kroku, w postaci braku pracy lub mozolnego uzupelniania brakow w edukacji.

            Pamietam, gdy zdalam mature, nie poszlam od razu na studia tylko przez dwa lata pracowalam fizycznie bo chcialam sie sprawdzic jako dorosla. Zostalam ogloszona czarna owca i marnotrawna corka.

            Po dwoch latach dostalam sie na studia (z wlasnej i nieprzymuszonej woli) i skonczylam je w terminie i z dobrym wynikiem.
            Uwazam, ze te dwa lata duzo mi daly.
    • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:48
      Spróbuj własnym przykładem. Chyba że boisz się, że wyrośnie wtedy kłamca, złodziej,narkoman i morderca.
      • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:52
        > Spróbuj własnym przykładem.

        Właśnie. Nie biegaj po chodniku,po centrach handlowych,nie wyrywaj się,bądź "grzeczny".
        • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:00
          czubata napisała:

          > > Spróbuj własnym przykładem.
          >
          > Właśnie. Nie biegaj po chodniku,po centrach handlowych,nie wyrywaj się,bądź "gr
          > zeczny".

          Sprecyzuj " bądź grzeczny"
          • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:08
            > Sprecyzuj " bądź grzeczny"

            "Grzeczne" dziecko to dobrze wychowane dziecko. Jeżeli jesteśmy sami dobrze wychowani,to możemy świecić przykładem. I tak,jeżeli nie chcesz by dziecko ćpało,to nie ćpaj,a jeżeli nie chcesz by kradło,nie kradnij. To bardzo proste.
            • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:16
              Ale co z agresją innych kolegów na moje spokojne i grzeczne dziecko? Pani sobie z tym nie radzi, policja też. Samosądów nie mogę robić, zresztą rodzice chuligana mi szyby powybijają abo zacznie się wendetta.
              • czubata Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:26
                nawisinflacyjny napisał:

                > Ale co z agresją innych kolegów na moje spokojne i grzeczne dziecko? Pani sobie
                > z tym nie radzi, policja też. Samosądów nie mogę robić, zresztą rodzice chulig
                > ana mi szyby powybijają abo zacznie się wendetta.

                No widzisz.Trudna sprawa. Moja córka w zerówce była na stołówce regularnie zastraszana przez starszego kolegę,który a to jej groził nożyczkami,albo innymi narzędziami. Szkoła nic nie mogła na to poradzić, matka owego chłopca nie zamierzała dziecka stresować. W końcu dziecko "gdzieś" zabrano, tam będzie niestety stresowane.
                • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:31
                  To dobrze, że gdzieś małęgo bandytę zabrano. Ale nie zawsze tak jest. Znajdzie się drugi bandyta. Można dziecko posłać do grzecznej prywatnej szkoły. Ale to koszuje. No i dziecko nie dowię się za wczasu, że są źli ludzie z nozyczkami.
            • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:22
              czubata napisała:

              > > Sprecyzuj " bądź grzeczny"
              >
              > "Grzeczne" dziecko to dobrze wychowane dziecko.

              Masło maślane. Wajcha to taki cyngwjs:))

              > Jeżeli jesteśmy sami dobrze wychowani,to możemy świecić przykładem.

              Od razu świecić. Nie po oczach:)


              > I tak,jeżeli nie >chcesz by dziecko ćpało,to nie ćpaj,a jeżeli nie chcesz by kradło,nie kradnij. To bardzo >proste.

              Toć o tym pisałem.
              • nawisinflacyjny grzeczne dziecko 12.11.11, 15:34
                Grzeczne dziecko to takie, które słucha rodziców, nauczycieli. Uważa na lekcjach, odrabia zadane, sprząta, je i nie kaprysi, wynosi śmieci itd.
                • k_a_p_p_a Re: grzeczne dziecko 12.11.11, 15:51
                  nawisinflacyjny napisał:

                  > Grzeczne dziecko to takie, które słucha rodziców, nauczycieli. Uważa na lekcjac
                  > h, odrabia zadane, sprząta, je i nie kaprysi, wynosi śmieci itd.

                  Nie masz wielkich wymagań. Twoje grzeczne dziecko to dziecko któremu nie musisz poświęcać uwagi, nie ma własnego zdania i jeszcze jest użyteczne w gospodarstwie domowym.
                  A jeśli twoje dziecko nie słucha głupiego nauczyciela lub głupiego rodzica?
                  • nawisinflacyjny Re: grzeczne dziecko 12.11.11, 17:38
                    Jak nie słucha nauczyciela ani rodzica, to jest to dziecko grzeszne.
                    • k_a_p_p_a Re: grzeczne dziecko 12.11.11, 18:00
                      nawisinflacyjny napisał:

                      > Jak nie słucha nauczyciela ani rodzica, to jest to dziecko grzeszne.

                      Obiektywnie jedno z drugiego nie wynika.
        • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:30
          czubata napisała:

          > Nie biegaj po chodniku,po centrach handlowych,nie wyrywaj się,bądź "gr
          > zeczny".

          Tylko wtedy samemu trzeba nie biegac i byc grzeczna.
      • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:57
        k_a_p_p_a napisał:

        > Spróbuj własnym przykładem. Chyba że boisz się, że wyrośnie wtedy kłamca, złodz
        > iej,narkoman i morderca.

        Dobrze wiesz, że przykład rodziców nie zawsze jest skuteczny. Już w przedszkolu dziecko ma inne zdanie, bo pani powiedziała co innego. A ja się z panią nie zgadzam.
        Potem najważniejszy jest lider klasowy, kolega/koleżanka, który imponuje, ma autorytet, potrafi przymusić śmiechem, odrzuceniem, siłą fizyczną i innymi sztuczkami.
        • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:03
          nawisinflacyjny napisał:

          > k_a_p_p_a napisał:
          >
          > > Spróbuj własnym przykładem. Chyba że boisz się, że wyrośnie wtedy kłamca,
          > złodz
          > > iej,narkoman i morderca.
          >
          > Dobrze wiesz, że przykład rodziców nie zawsze jest skuteczny.

          Bo nie zawsze jest godny naśladowania.
          > Już w przedszkolu dziecko ma inne zdanie, bo pani powiedziała co innego. A ja się z panią >nie zgadzam.

          Powinieneś pani przedszkolance sprawić wychowawcze lanie.

          > Potem najważniejszy jest lider klasowy, kolega/koleżanka, który imponuje, ma au
          > torytet, potrafi przymusić śmiechem, odrzuceniem, siłą fizyczną i innymi sztucz
          > kami.

          Patrz, moich do niczego nikt nie potrafił przymusić.
          • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:18
            Ja nie piszę o Twoich idealnych dzieciach. Pisze o przeciętnych i tych "trudnych".
            • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:53
              nawisinflacyjny napisał:

              > Ja nie piszę o Twoich idealnych dzieciach. Pisze o przeciętnych i tych "trudnyc
              > h".

              Niech mnie ręka boska broni przed określeniem moich dzieci jako idealne:)
              Nie mam też wątpliwości, że wielu ludzi określiłoby je jako rozwydrzone bachory. Taki Legutko niewątpliwie użyłby tego określenia.
              • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 17:40
                To, że Twoje dzieci należą do Antify nie oznacza, że są rozwydrzone. Po prostu kolorowe.
                • k_a_p_p_a Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:00
                  nawisinflacyjny napisał:

                  > To, że Twoje dzieci należą do Antify nie oznacza, że są rozwydrzone. Po prostu
                  > kolorowe.

                  No proszę, coś zaczynasz rozumieć.
                  • nawisinflacyjny kappa to ty? 12.11.11, 18:45
                    www.youtube.com/watch?v=BHTrAcSHdsU&feature=player_embedded#!
                    czy Twoje dziecko?
        • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:36
          nawisinflacyjny napisał:

          > Potem najważniejszy jest lider klasowy, kolega/koleżanka, który imponuje, ma au
          > torytet, potrafi przymusić śmiechem, odrzuceniem, siłą fizyczną i innymi sztucz
          > kami.

          Otoz nie.
          Swego czasu moje podrosniete dziecie skumalo sie z najgorszym lachudra ze swojej klasy. Nie zabranialam mu tych kontaktow zeby nie nabraly smaku "owocu zakazanego", jedynie dalam mu do zrozumienia, ze mu ufam.

          I co?
          Po pewnym czasie okazalo sie, ze moje dziecko sie nie zmienilo, za to ow koles przestal sie rozbijac, zaczal sie uczyc i zrobil sie calkiem do rzeczy.
    • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 14:51
      Ale Ty narzucasz dziecku swoje zasady. Nie wiem czy katolickie, czy palikotowskie, czy jeszcze inne. Tak nie wolno indoktrynować. Przecież dziecko ma swoje prawa, może wybierać. Dlaczego chcesz mu coś wciskać?
      • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:29
        nawisinflacyjny napisał:

        > Ale Ty narzucasz dziecku swoje zasady.

        Prezentowanie swych zasad nie jest narzucaniem.
    • paco_lopez Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:17
      nie wychowasz dziecka jeśli twoim imperatywem zyciowym będzie żarcie i picie oraz ochrona swoich racji. trudniej ci będzie jeśli nie masz żywych zainteresowań i pasji, które scedujesz na dziecko nie zmuszając go do tych aktywności, a poczekasz na dzień w którym samo zaskoczy cię tym że frapuje go jakiś aspekt twojego autoramentu powszechnie uwazanych za bezpieczne i normalne aktywności.
      • nawisinflacyjny Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 15:27
        Bez żarcia i picia dzieci poumierają. Zatem muszę je nauczyć, jak to żarcie i picie mają w przyszłości zdobywać. To chyba podstawa. Zatem szkoła, ew. studia. A jeśli nie chcą się uczyć?

        Jak mają zapewniony byt, to można się zabrać za świadomość. I oczywiście chcę im przekazać swoje racje. Jak podrosną, to mogą mieć racje inne. Ale nie tak do końca.
    • nawisinflacyjny Wychowanie strategiczne 12.11.11, 15:46
      Stosuję zmienne metody, w zależności od sytuacji. Tak jak w zarządzaniu strategicznym.
      Ale to też nie jest proste, trzeba być dobrym strategiem.
      • paco_lopez Re: Wychowanie strategiczne 12.11.11, 15:51
        a moze ty nie podchodź do tego tak strategicznie. dzieci lubia się dobrze bawić. umierają z nudów.
        • nawisinflacyjny Re: Wychowanie strategiczne 12.11.11, 17:42
          Życie to nie tylko zabawa. Nudne obowiązki też. Muszą to wiedzieć.
          • paco_lopez Re: Wychowanie strategiczne 12.11.11, 18:03
            nudne obowiązki mają nudni ludzie. ty hamlet jesteś czy kto ?
    • piwi77.0 Kochać, nie wychowywać. 12.11.11, 16:09
      W sumie nic wielkiego nie należy robić. Być dla niego nie za często, ale zawsze wtedy kiedy tego potrzebuje. Nigdy nie zbywać, nie okłamywać, jak wymaga czasu, mieć go dla niego. Każde jego pytanie traktować serio i tu nie należy oszczędzać wysiłku aby jak najpełniej na nie odpowiedać. Poza tym traktować jak człowieka.
      • nawisinflacyjny Re: Kochać, nie wychowywać. 12.11.11, 17:44
        piwi77.0 napisał:

        > W sumie nic wielkiego nie należy robić. Być dla niego nie za często, ale zawsze
        > wtedy kiedy tego potrzebuje. Nigdy nie zbywać, nie okłamywać, jak wymaga czasu
        > , mieć go dla niego. Każde jego pytanie traktować serio i tu nie należy
        > oszczędzać wysiłku aby jak najpełniej na nie odpowiedać. Poza tym traktować jak
        > człowieka.

        Znaczy się oboje rodzice powinni byc bezrobotni, albo na 20 letnim urlopie wychowawczym.
        • piwi77.0 Re: Kochać, nie wychowywać. 12.11.11, 17:51
          nawisinflacyjny napisał:

          Znaczy się oboje rodzice powinni byc bezrobotni, albo na 20 letnim urlopie wychowawczym.

          Nieprawda, oboje mogą pracować na cały etat. Nadmiar rodzicielskiej obecności nie jest dobry dla dziecka.
    • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:15
      nawisinflacyjny napisał:

      > Bić nie wolno, krzyczeć nie wolno, przymuszać nie wolno.

      Nie wolno.
      Tak jak nie wolno bic, krzyczec i przymuszac zony czy podwladnych.

      > Wychowanie bezstresowe też poniosło klęskę.

      Co nazywasz "wychowaniem bezstresowym"?
      W tej materii jest duzo nieporozumien.

      Termin ten zostal wprowadzony przez pediatre Benjamina Spocka, ktory jako pierwszy zaczal promowac wychowanie oparte nie na karach i przymusie, lecz na zrozumieniu rozwoju dziecka i stopniowym uczeniu go odpowiedzialnosci.

      Owa "bezstresowosc" polega na tym, by zamiast krzyku lub kary dziecko ponioslo konsekwencje wlasnych dzialan, np. jesli wyrwie kwiatki z ogrodka sasiadki, zamiast je bic lub zamknac za kare w piwnicy, prowadzi sie je do sasiadki by przeprosilo i naprawilo szkode.

      Tego typu wychowanie nie ponioslo kleski, wrecz przeciwnie.
      Niestety, wiekszosc rodzicow w omawianym przypadku sasiadki najpierw tlucze dziecko na kwasne jablko a potem w jego obecnosci wysmiewa sie z sasiadki ze wariatka bo takie halo o kwiatki robi.

      > Zatem jak wychować dziecko, aby nie zabiło się, nie krzywdziło innych, nie kłam
      > ało, nie kradło, nie uciekło do sekty, nie brało narktyków, nie piło alkoholu i
      > td.

      Lubic je i okazywac mu sympatie i zyczliwosc. No i ta zyczliwosc musi byc autentyczna bo falsz dzieci wyczuwaja na kilometr.

      > Co robić z dziećmi z ADHD,

      Leczyc je.

      > Jak postepować z młodocianym przestępcami? Tłumaczyć, że źle robią? To nie skut
      > kuje.

      Uczyc empatii, ponoszenia konsekwencji i wynagradzania krzywd zadanych innym. Jednoczesnie trzeba wierzyc, ze nawet najgorszy przestepca moze wyjsc na ludzi - i okazywac te wiare mlodym, ktorzy popelnili blad.

      Jesli wlasne dziecko bedziesz z gory traktowac jak potencjalnego mlodocianego przestepce, na takiego wyrosnie.
    • sabinac-0 Re: Jak wychowywać? 12.11.11, 18:28
      anulkalin napisała:

      > Po prostu wychowywać ostrożnie!

      Swiete slowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka