14.12.11, 16:26
Ludzie i zwierzęta
Jan Brzechwa

Nikt z nas nigdy nie pamięta,
Że prócz ludzi są zwierzęta,
Które mają własne życie
Nie zbadane należycie.
Zwierzę zna się na higienie,
Zwierzę ceni współistnienie,
Zwierzę je, gdy głód poczuje,
Kocha zaś, gdy czuje ruję.
Ma w tych sprawach zakres węższy:
Przez okrągły rok nie węszy
I natrętnie się nie pęta.
Takie właśnie są zwierzęta!
Mają one swe problemy,
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!

Jest, na przykład, zwierzę - krowa
Oswojona i domowa.
Czy jałówką zostać może?
Skąd! Bo już jest byk w oborze,
Przymus, gwałt, po prostu świństwo!
A świadome macierzyństwo?
A kto da całusa krowie?
Kto jej czułe słówko powie?
Kto głód pieszczot jej nasyci?
Gdzież są zacni sodomici,
Sodomici-humaniści?
Krowich pragnień nikt nie ziści!
Mają krowy swe problemy,
Lecz my oo tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!

Albo kura! Która kura
Chociaż coś u ludzi wskóra?
Kura znosi swoje jajo,
Ludzie jajo zabierają!
Ona siły swe podwaja,
Znosi coraz nowe jaja,
Lecz wnet ludzie je przechwycą,
By się raczyć jajecznicą,
I ta postać tak szlachetna,
Choć wciąż rodzi - jest bezdzietna.
A czy kura to bohema?
Nie! Chce dziecko mieć! I nie ma.
Kury mają swe problemy,
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!

Jest też inne zwierzę - świnia.
I co człowiek z nią wyczynia?
Schab, golonkę, świńskie mięso
Je, aż uszy mu się trzęsą,
Lerz gdy się już dobrze naje,
Proszę - co za obyczaje!
Pierwszy lepszy drab z Powiśla
Wpadłszy w złość - od świń wymyśla
I nazywa świńskim ryjem
Każdą gębę, którą bije.
Czy ten objaw chuligaństwa
To nie świństwo, proszę państwa?
Mają świnie swe problemy
Lecz my o tym nic nie wiemy,
Nieświadomość określa byt,
Wstyd, proszę państwa, wstyd!

Ludzie! Zmieńcie swe narowy,
Niech nie psuje wam opinii,
Że ktoś w sobie ma coś z krowy,
Z kury albo wręcz ze świni.
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Brzechwa 14.12.11, 17:10
      Na zakonczenie Ramadanu sie przyda, jak ulal!
      • atrakcyjny.leon Re: Brzechwa 19.12.11, 14:55
        lepian4 napisał:

        > Na zakonczenie Ramadanu sie przyda, jak ulal!

        Masz coś do Ramadanu?
    • Gość: rol Tuwim IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 20:12
      Ballada o namiętnym pocałunku
    • seth.destructor Re: Brzechwa 20.12.11, 19:25
      Proszę pana, pewna kwoka
      Traktowała świat z wysoka
      I mówiła z przekonaniem:
      "Grunt to dobre wychowanie!"
      Zaprosiła raz więc gości,
      By nauczyć ich grzeczności.
      Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
      W progu garnek stłukł kopytem.
      Kwoka wielki krzyk podniosła:
      "Widział kto takiego osła?!"
      Przyszła krowa. Tuż za progiem
      Zbiła szybę lewym rogiem.
      Kwoka gniewna i surowa
      Zawołała: "A to krowa!"
      Przyszła świnia prosto z błota.
      Kwoka złości się i miota:
      "Co też pani tu wyczynia?
      Tak nabłocić! A to świnia!"
      Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
      Siąść cichutko w drugim rzędzie,
      Grzęda pękła. Kwoka wściekła
      Coś o łbie baranim rzekła
      I dodała: "Próżne słowa,
      Takich nikt już nie wychowa,
      Trudno... Wszyscy się wynoście!"
      No i poszli sobie goście.
      Czy ta kwoka, proszę pana,
      Była dobrze wychowana?
      • Gość: gienia Re: Brzechwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 15:29
        Trudno starszych od siebie uczyć manier.
        .Było to dawno, dawno temu. Jeszcze marsz weselny dźwięczał w uszach. Zaprosiłam raz pewnych gości, konkretnie teściów i ciotkę męża. Grzęda nie pękła, szyba nie została zbita. Za to obrus pochlapany barszczem, kanapa zalana kawa, po podłodze walały się resztki ziemniaków i surówki z pora. Naniesiony piasek skrzypiał pod stopami. W powietrzu wisiała siekiera, bo na papierosa na balkonie za zimno. Cóż plus 25 stopni.
        Goście poszli sobie bez wyganiania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka