Dlaczego zdradzam

20.02.02, 22:20
Mam kochajaca zone, ktora kocham. Mam nastoletnia corke i kilkuletniego syna,
za ktorymi przepadam. Weekendy z nimi to dla mnie najwieksza radosc, sens zycia.
Ale wciaz potrzebuje przygod. Dlaczego?
Smuga cienia? Nie wiem - z tego co sie orientuje, wynika ona z potrzeby
udowodnienia sobie, ze wciaz jestem atrakcyjny i ze wciaz jestem w stanie
poderwac dziewczyne. Ale ja wiem (przepraszam za chwalenie, ale chce cos w ten
sposob cos tu zaznaczyc), ze jestem atrakcyjny (mam na to codzienne przyklady),
a czesciej to MNIE babeczki podrywaja. Wiec o co chodzi?
A moze seks? Nie sadze - ten „domowy” od nastu lat jest nadzwyczaj udany i
sadzac po tym, co i jak czesto wyrabiamy, trudno mowic o znudzeniu:-)))) Poza
tym (to bardzo wazne!!!!) nie szukam jedno-kilkurazowych przygod. Nie bierze
mnie to - moj penis juz mna nie rzadzi (nie te lata:-)))). Wybieram jedna
dziewczyne i - jesli tu mozna uzyc tego sformuowania :-)))) - jestem jej bardzo
dlugo wierny (wiem, ze to perwersja, hi, hi). Daje jej duzo, a ona z
wdziecznosci oddaje mi jeszcze wiecej, ale mimo niemal akrobatycznych wyczynow,
zadna nie jest w stanie dorownac kobietom po trzydziestce (przepraszam za
wulgarnosc, ale dopiero wtedy kobieta jest demonem w lozku). Wiec co, ze moze
ma galdsza skore? Bo uroda to: a) rzecz wzgledna, b) przemija, c) za moja zona
tez jest laska i tez sie faceci ogladaja za nia na ulicy.
Znudzenie? Czy ja wiem, chyba nie. Uwielbiam rozmawiac ze swoja zona, wciaz
mamy sobie wiele do powiedzenia. Razem tez sie nie nudzimy. Bardziej chyba moze
mi przeszkadzac (nie wiem jakiego innego slowa uzyc - sorry) przewidywalnosc
zony.
Brak dowartosciowania? Hm.... Komplementy, ktore teraz prawia mlode dziewczyny,
na poczatku mnie szokowaly. Czulem sie, jak.... piekna i bogaa kobieta na
wydaniu, albo i co. Sa cudowne, ale... na dluzsza mete deprawujace (ale to nie
ten temat) i dewaluuja sie. Bardziej czuje sie doceniony, gdy np. po
zalatwieniu trudnej sprawy zona - z ktora w koncu znamy sie jak lyse konie (i
dlatego wciaz staram sie czyms ja zaskakiwac i dawac jej inne dowody mojej
milosci) - zaledwie cmoknie mnie w policzek i mruknie dzieki, staruszku. Albo
gdy po wyjatkowo udanym seksie uczyni jedynie gest: podniesie w wyrazie milego
zaskoczenie jedna z brwi. Slowo daje - bardziej mnie to rajcuje, niz dlugie,
czule paplanie i pieszczoty u mlodych dziewczyn. Zamiast oficjalnych zachwytow
np. nad moim tanczeniem czy przypadkiem uslyszanych rozmow z
przyjaciolkami ”ale ona sie rusza”, wole usmiech aprobaty przy zapraszaniu zony
czy jej spojrzenie w czasie wirowania. Itd, itp.
Szukanie czegos nowego? Znow powtorze - nie szukam okazji do ciupciania, raczej
do do dluzszego zwiazku. Wiec tez raczej odpada. A w dluzszym zwiazku babeczki
ktore wybralem, okazuja sie podobne do siebie:)))))
Imponowanie innym? Trudne pytanie, bo: a) w koncu to kochanki i trudno sie nimi
chwalic i afiszowac, ale: b) nie zaprzeczam, ze przesiadywanie w knajpach czy
pokazywanie sie w innych miejscach publicznych z atrakcyjnymi, mlodymi
dziewczynami (a zawsze sa ladne i fantastycznie ubrane, nie jak ich kolezanki w
jakies gowniane ciuchy z firmowych sklepow, gdzie sprzedaja jednakowo
wygladajacy szajs), ktore przyciagaja wzrok wszystkich facetow jest mile.
Jednakze: c) pokazywanie sie z moja zona (np. na oficjalnych imprezach), ktora
tez przyciaga wzrok facetow jeszcze bardziej mi pochlebia bo: mlodym chlopakom
ona sie podoba (wiecie, to typowe w tym wieku - najbardziej podobaja sie
zadbane babeczki po 30-ce), a dla wiekszosci towarzystwa na tego typu
oficjalkach jest mlodka, bo wyglada na 30-33, a reszta ma powyzej 40 albo i 50,
wiec „robi” za mlodke. Wiec o co kurna chodzi...
Imponowanie takiej dziewczynie? Nie, bo czym. Forsa? Odpada - naleze jedynie
do ”wyzszych stanow srednich” (niestety :-(), a traf chcial, ze wszystkie te
mlode dziewczyny sa bogate jak diabli (znaczy ich tatusiowie).
Madroscia? Tez dziala jakos podswiadomosc, bo odruchowo zawsze wyszukuje
piekielnie madre i inteligentne dziewczeta, ktore zdarza sie, ze mnie „gasza”
intelektem czy szybkoscia kojarzenia faktow. Wygladem tez nie, chyba na
zasadzie kontrasu - bo mimo uplywu lat, wciaz wygladam jak ich rowiesnik,
tyle, ze ze zmarszczkami. Autem tez nie - maja wlasne samochody (albo nie czuja
blusa, a mieszkaja blisko:-))))
Wiec dlaczego mnie tak do nich ciagnie? No, dlaczego?
PS:
Wszelkie dziumdzie i inni sluchacze Radia Maryja niech spadaja - problemy
moralne (zaklamanie, biedna, zdradzana zona, biedne dzieci itp) nie są w tym
watku. Tu o co innego chodzi. Jak chcecie mnie oceniac, uzalac sie nademna czy
rzucac pioruny i klatwy, zalozcie sobie inny watek. Ten jest moj.
    • Gość: Wiki Re: Dlaczego zdradzam IP: *.chello.pl 20.02.02, 22:26
      Ja od razu proszę o Pana numer telefonu.
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 22:29
        ???

        • Gość: ania Re: Dlaczego zdradzam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 22:51
          jestem inteligentna ladna bogata zmyslowa bardzo zgrabna och ,,,ile jeszcze mam
          zalet.kobieta.. i co ty na to?????hihihih
    • Gość: Andrzej Re: Dlaczego zdradzam IP: *.unl.edu 20.02.02, 22:50
      Cytat:
      "PS:
      Wszelkie dziumdzie i inni sluchacze Radia Maryja niech spadaja - problemy
      moralne (zaklamanie, biedna, zdradzana zona, biedne dzieci itp) nie są w tym
      watku. Tu o co innego chodzi. Jak chcecie mnie oceniac, uzalac sie nademna czy
      rzucac pioruny i klatwy, zalozcie sobie inny watek. Ten jest moj."
      Koniec cytatu.

      No to co kohinor ? Czego chcesz od nas ? O co tu wiec chodzi ? Zanim ktos tu ryja
      otworzyl, juz dostal w jape od Ciebie. Nie dzieci, nie zona, nie Radio Maryja,
      nie ocenianie Cie, nie klatwy, nie pieruny, wiec co ? Pochwala ? tego chcesz ?
      OK. Jestes najlepszym jebaka na wschod od Mississippi.
      Zabieraj ten TWOJ watek.
      Andrzej.

      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 22:59
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Cytat:
        > "PS:
        > Wszelkie dziumdzie i inni sluchacze Radia Maryja niech spadaja - problemy
        > moralne (zaklamanie, biedna, zdradzana zona, biedne dzieci itp) nie są w tym
        > watku. Tu o co innego chodzi. Jak chcecie mnie oceniac, uzalac sie nademna czy
        > rzucac pioruny i klatwy, zalozcie sobie inny watek. Ten jest moj."
        > Koniec cytatu.
        >
        > No to co kohinor ? Czego chcesz od nas ? O co tu wiec chodzi ? Zanim ktos tu ry
        > ja
        > otworzyl, juz dostal w jape od Ciebie. Nie dzieci, nie zona, nie Radio Maryja,
        > nie ocenianie Cie, nie klatwy, nie pieruny, wiec co ? Pochwala ? tego chcesz ?
        > OK. Jestes najlepszym jebaka na wschod od Mississippi.
        > Zabieraj ten TWOJ watek.
        > Andrzej.
        >

        Nie ma tu zwyklych ludzi, bez frustracji i typowopolskiej, szczerej i
        bezinteresownej zawisci?
        Przeciez ja sie tylko pytam dlaczego. A od razu obrywam.

      • Gość: Sławek Re: Dlaczego zdradzam IP: 213.186.93.* 20.02.02, 23:07
        Jesteś Kohinor bardzo zakłamany, twoja zdradzana żona jest biedna, nie mówiąc
        już o biednych, krzywdzonych przez wyrodnego ojca dzieciach. Jesteś moralne dno.
        A w dodatku szpaner.

        Aha! Kiedyś raz słuchałem Radia Maryja.
        • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:37
          Gość portalu: Sławek napisał(a):

          > Jesteś Kohinor bardzo zakłamany, twoja zdradzana żona jest biedna, nie mówiąc
          > już o biednych, krzywdzonych przez wyrodnego ojca dzieciach. Jesteś moralne dno

          Nie czytales, synek PS:
          Mam w d... takie odpowiedzi. Nie ty bedzies zmnie osadzal.


          > A w dodatku szpaner.

          Dla ciebie tak, chlopcze. Jedyne co umiesz, to obrazac (majac zapewniona
          anonimowosc) innych.

          > Aha! Kiedyś raz słuchałem Radia Maryja.
          Chyba nie raz. I to widac
          :-))))
          • Gość: kira trzeba wiedzieć... IP: *.eplex.pl 20.03.02, 17:39
            kohinor napisał(a):

            > Gość portalu: Sławek napisał(a):
            >
            > > Jesteś Kohinor bardzo zakłamany, twoja zdradzana żona jest biedna, nie mów
            > iąc
            > > już o biednych, krzywdzonych przez wyrodnego ojca dzieciach. Jesteś moraln
            > e dno
            >
            > Nie czytales, synek PS:
            > Mam w d... takie odpowiedzi. Nie ty bedzies zmnie osadzal.
            >
            >
            > > A w dodatku szpaner.
            >
            > Dla ciebie tak, chlopcze. Jedyne co umiesz, to obrazac (majac zapewniona
            > anonimowosc) innych.
            >
            > > Aha! Kiedyś raz słuchałem Radia Maryja.
            > Chyba nie raz. I to widac
            > :-))))

            nie denerwuj się Kohinor! Sławek żartował i to w całkiem niezłym stylu, ale żeby
            rozumiec żarty trzeba wiedzieć jak się pisze BLUES, te Twoje Kobitki, jak
            piszesz, nie czują BLUSA:))))
      • messja Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 02:56
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Cytat:
        > "PS:
        > Wszelkie dziumdzie i inni sluchacze Radia Maryja niech spadaja - problemy
        > moralne (zaklamanie, biedna, zdradzana zona, biedne dzieci itp) nie są w tym
        > watku. Tu o co innego chodzi. Jak chcecie mnie oceniac, uzalac sie nademna czy
        > rzucac pioruny i klatwy, zalozcie sobie inny watek. Ten jest moj."
        > Koniec cytatu.
        >
        > No to co kohinor ? Czego chcesz od nas ? O co tu wiec chodzi ? Zanim ktos tu ry
        > ja
        > otworzyl, juz dostal w jape od Ciebie. Nie dzieci, nie zona, nie Radio Maryja,
        > nie ocenianie Cie, nie klatwy, nie pieruny, wiec co ? Pochwala ? tego chcesz ?
        > OK. Jestes najlepszym jebaka na wschod od Mississippi.
        > Zabieraj ten TWOJ watek.
        > Andrzej.
        >

        e tam, on sie tylko tak przechwala:)))
        zaden z niego jebaka... pewno pod kaldra swierszczyki przeglada, kedy tlusta zona
        w walkach na glowie smacznie obok chrapie:))
        ale co tam pomarzyc kazdy moze:))
    • Gość: a psik Re: Dlaczego zdradzam IP: 192.168.1.* 20.02.02, 22:59
      prosze pana chcialem pana pochwalic.
      Po analizie tego kto i o czym tu nie mam byc pisane doszedlem do wniosku ze
      jedynie to mi pozostalo.

      z wyrazami szacunku
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:05
        I tak oto z calego watku tematem nr 1 zrobil sie nieszczesny PS:
        :-)
        Ale byscie sobie pouzywali, co?

        A ja wciaz czekam na jakies rozumne odpowiedzi ludzi bez kompleksow
        • maly.ksiaze Hi, hi 20.02.02, 23:07
          Trzeba uwazac, co sie pisze - i juz. A co, oczekujesz diagnozy?
          • kohinor Re: Hi, hi 20.02.02, 23:13
            maly.ksiaze napisał(a):

            > Trzeba uwazac, co sie pisze - i juz. A co, oczekujesz diagnozy?

            Zauwazylem, ze trzeba uwazac - dostrzeglem, ze na tym forum najwiecej frustratow,
            i dlatego wlasnie postawilem to PS:

            Ale widzialem tez (przeczytalem w koncu kilkadziesiat watkow) sa tu tez i ludzie
            bardziej doswiadczeni zyciowo, a przez to bardziej tolerancyjni, i - jak sie to
            mowi - zyciowi. Nie zyjacy tylko serialami w TV czy obgadywaniem sasiadow i
            kolegow w pracy. I wlasnie od takich ludzi czegos w rodzaju diagnozy oczekuje,
            Ksiaze, wiesz?
            • maly.ksiaze Hipotezy 20.02.02, 23:37
              Dobrze, to ja zaryzykuje (to nie ironizowanie) dwie hipotezy:
              Pytasz zatem: dlaczego?
              1. Masz takie nadmuchane ego, ze musisz je czyms wypelnic.
              2. Moze z tych samych przyczyn, dla ktorych Piotrus Pan musial ciagle z
              Dzwoneczkiem przestawac. Mimo, ze innym chlopakom dawno juz przeszlo?

              kohinor napisał(a):

              > maly.ksiaze napisał(a):
              > Ale widzialem tez (przeczytalem w koncu kilkadziesiat watkow) sa tu tez i ludzi
              > e
              > bardziej doswiadczeni zyciowo, a przez to bardziej tolerancyjni, i - jak sie to
              > mowi - zyciowi. Nie zyjacy tylko serialami w TV czy obgadywaniem sasiadow i
              > kolegow w pracy. I wlasnie od takich ludzi czegos w rodzaju diagnozy oczekuje,
              > Ksiaze, wiesz?
              Domagasz sie, aby Cie nie oceniac. Juz to samo powinno Cie powstrzymac od sypania
              szerokim gestem obrazliwych w sumie ocen pod adresem drugich: 'seriale', 'typowo
              polskie' bla, bla, bla.

              Pozdrawiam,

              mk.

          • Gość: Andrzej Re: Hi, hi IP: *.unl.edu 20.02.02, 23:14
            maly.ksiaze napisał(a):

            > Trzeba uwazac, co sie pisze - i juz. A co, oczekujesz diagnozy?

            Widzisz kohinor jak Ci sie dostalo ? Jak przychodzisz z pytaniem do kogos,
            do nie dawaj wskazowek, jaka bys chcial uslyszec odpowiedz. To smieszne.
            Andrzej.
            • kohinor Re: Hi, hi 20.02.02, 23:28
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Widzisz kohinor jak Ci sie dostalo ? Jak przychodzisz z pytaniem do kogos,
              > do nie dawaj wskazowek, jaka bys chcial uslyszec odpowiedz. To smieszne.
              > Andrzej.

              Powtarzam jeszcze raz - moje pytanie brzmi DLACZEGO zdradzam
              Pytania czemu to robisz, dlaczego krzywdzisz dzieci nie sa z tego watku, co
              zaznaczylem w PS.

              A pokaz mi, Andrzeju, GDZIE ja te WSKAZOWKI dawalem. Pokaz choc fragmencik. Ja
              pytam DLACZEGO, opisujac, by wykluczyc najczestsze przyczyny zdrady,
              ze „chyba” ”to” nie i ”tamto” tez nie.

              Szukalem merytorycznej odpowiedzi. Ale zamiast tego mam rozrywke innego rodzaju :-
              ))))
              • Gość: Andrzej Re: Hi, hi IP: *.unl.edu 20.02.02, 23:37
                kohinor napisał(a):

                > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                >
                > > Widzisz kohinor jak Ci sie dostalo ? Jak przychodzisz z pytaniem do kogos,
                > > do nie dawaj wskazowek, jaka bys chcial uslyszec odpowiedz. To smieszne.
                > > Andrzej.
                >
                > Powtarzam jeszcze raz - moje pytanie brzmi DLACZEGO zdradzam
                > Pytania czemu to robisz, dlaczego krzywdzisz dzieci nie sa z tego watku, co
                > zaznaczylem w PS.
                >
                > A pokaz mi, Andrzeju, GDZIE ja te WSKAZOWKI dawalem. Pokaz choc fragmencik. Ja
                > pytam DLACZEGO, opisujac, by wykluczyc najczestsze przyczyny zdrady,
                > ze „chyba” ”to” nie i ”tamto” tez nie.
                >
                > Szukalem merytorycznej odpowiedzi. Ale zamiast tego mam rozrywke innego rodzaju
                > :-
                > ))))

                Wskazowki dales w swym PS-ie, odnosnie tego kto i pod jakimi warunkami moze
                Ci odpowiedziec. My tu jestesmy zywymi ludzmi, a nie ankieta elektroniczna,
                ktora Ci wypluje odpowiedz, jesli odpowiesz na 20 pytan, TAK lub NIE (odpowiednie
                podkresl). Widze ze emocje sa czyms obcym dla Ciebie i takich kontaktow
                i interpretatorow swoich akcji z kobietami szukasz.
                Pozdr, Andrzej.
        • raisa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:11
          A ja wciaz czekam na jakies rozumne odpowiedzi ludzi bez

          kompleksow



          ...tya....ty chyba ich najwyrazniej nie masz.wlasnie,od razu jak ktos slusznie
          napisal'dajesz po mordzie'tym,ktorzy nie pochwalaja tego i dzieki jakims tam
          ich argumentom(o ktorych tak pogardliwie sie wypowiedziales)moze bys uzyskal
          odpowiedz.
          wydaje mi sie ,ze lepszym forum dla ciebie byla by 'seksuologia',chociaz tam
          doktor ostatnio rzadko zaglada.Ale jesli chodzi o odpowiedzi,to zazwyczaj sa
          bardzo wyczerpujace.Nie wiem czy ty chcesz ten problem rozwiazac,skonczyc z
          tym,czy tylko spuscic tutaj swoje brudy?
          • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:19
            raisa napisał(a):
            > ...tya....ty chyba ich najwyrazniej nie masz.

            nie :-)


            wlasnie,od razu jak ktos slusznie
            > napisal'dajesz po mordzie'tym,ktorzy nie pochwalaja tego i dzieki jakims tam
            > ich argumentom(o ktorych tak pogardliwie sie wypowiedziales)moze bys uzyskal
            > odpowiedz.

            Bo nie tego oczekuje

            > wydaje mi sie ,ze lepszym forum dla ciebie byla by 'seksuologia',chociaz tam
            > doktor ostatnio rzadko zaglada.Ale jesli chodzi o odpowiedzi,to zazwyczaj sa
            > bardzo wyczerpujace.

            Tam same zboczki siedza

            >Nie wiem czy ty chcesz ten problem rozwiazac,skonczyc z
            > tym,czy tylko spuscic tutaj swoje brudy?

            Niewazne, przynajmniej dla Ciebie, bo nie od Ciebie oczekuje odpowiedzi. Na
            razie - czekajac na wlasciwe odpowiedzi - sie swietnie bawie odpowiedziami na
            takie bezsensowne odpowiedzi (ktorych na poczatku chcialem uniknac).
            Poczekam jeszcze z dzien. Na pewna znajda sie inni.
            A takimi atakami sie nie przejmuje - wiem (z autopsji), ze jak wystapi jakies
            dowolne zjawisko, najglosniej krzycza ci niezadowoleni. Glos zadowolenia daje
            jeden na 10 zadowolonych

            Pa
            • raisa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:28
              kohinor napisał(a):

              > raisa napisał(a):
              > > ...tya....ty chyba ich najwyrazniej nie masz.
              >
              > nie :-)

              coz za zdrowa samokrytyka


              >
              >
              > wlasnie,od razu jak ktos slusznie
              > > napisal'dajesz po mordzie'tym,ktorzy nie pochwalaja tego i dzieki jakims t
              > am
              > > ich argumentom(o ktorych tak pogardliwie sie wypowiedziales)moze bys uzysk
              > al
              > > odpowiedz.
              >
              > Bo nie tego oczekuje
              >

              to ja juz nie wiem,czego nie oczekujesz?Nie oczekujesz odpowiedzi?Przeciez pytasz
              sie 'dlaczego'?Moze argumenty osob,ktore tego nie pochwalaja zmusily by ciebie do
              jeszcze glebszego zastanwowienie sie nad tym,nie da sie ukryc-problemem.O to mi
              chodizlo.Mozem iales na mysli,ze nie oczekujesz wypowiedzi osob,ktore nie
              pochwalaja tego zachownaia?niestety,musisz liczyc sie z tym,ze jeszcze duzo ludzi
              bedzie cie linczowac.Zdajesz sobie sprawe z tego co robisz,ale mam wrazenie,ze
              oczekujesz usprawiedliwienia,az ktos 'na powaznie'(nie tak jak poprzennicy)
              napisze'nie martw sie,to normalne'.Moze i jest..dla mnie nie.Nie chce cie
              potepiac,tylko naprawde zal mi towjej zony.Nie rozumiem tez dlaczego takie
              rozumowanei jest od razu kojarzone z radiem maryja.Idac tym tropem,twoj post moze
              sie kojarzyc z typem macho,w najgorszym tego slowa znaczeniu



              > > wydaje mi sie ,ze lepszym forum dla ciebie byla by 'seksuologia',chociaz t
              > am
              > > doktor ostatnio rzadko zaglada.Ale jesli chodzi o odpowiedzi,to zazwyczaj
              > sa
              > > bardzo wyczerpujace.
              >
              > Tam same zboczki siedza
              >
              to prawda,ostatnio tak.Ale lekarz naprawde jest niezly,jego odpowiedzi sa bardzo
              madre..nie skresla nikogo i widac,ze porzadnie zastanowil sie nad
              odpowiedzia.Sproboj.Poza ty,jest tam kilka naprawde ciekawych osob,ktore moga
              tobie pomoc


              > >Nie wiem czy ty chcesz ten problem rozwiazac,skonczyc z
              > > tym,czy tylko spuscic tutaj swoje brudy?
              >
              > Niewazne, przynajmniej dla Ciebie, bo nie od Ciebie oczekuje odpowiedzi.

              To moze jeszcze bardziej scharakteryzuj od kogo nie chcesz odpowiedzi.Bo ja np
              radia maryja nie slucham ,inne epitety ,ktore wymieniles tez jakos do mnie nie
              pasuja.
              Na
              > razie - czekajac na wlasciwe odpowiedzi

              na wlasciwie?Jakie to sa?Mowie powanzie.Powiedz nam,czego oczekujesz.Czy ty
              chcesz z tym skonczyc?Czy tlyko uslyszec,ze nie masz sie cyzm przejmowac,bo to
              jest normalne?

              - sie swietnie bawie odpowiedziami na
              > takie bezsensowne odpowiedzi (ktorych na poczatku chcialem uniknac).
              > Poczekam jeszcze z dzien. Na pewna znajda sie inni.
              > A takimi atakami sie nie przejmuje - wiem (z autopsji), ze jak wystapi jakies
              > dowolne zjawisko, najglosniej krzycza ci niezadowoleni. Glos zadowolenia daje
              > jeden na 10 zadowolonych
              >
              > Pa

            • Gość: Sławek Re: Dlaczego zdradzam IP: 213.186.93.* 20.02.02, 23:38
              kohinor napisał(a):

              > Tam same zboczki siedza

              Dla wielu ludzi ktoś kto ma straszne problemy z seksem analnym ze swoją żoną jest
              o niebo bardziej normalny niż ty, mający piękny seks z wieloma kochankami. Tuaj
              każdy pisze to co myśli. Przyzwyczajaj się.
            • Gość: lorenz Re: Dlaczego zdradzam IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 23:38
              Zdradzasz bo lubisz sie przegladać w cudzych oczach.To takie mile i zdrowsze od
              narkotyku,ten staly stan zauroczenia.POza tym jestes pewien swojej parnerki i
              te skoki w bok cie rajcuja jak ostry wegerski gulasz po codziennej
              zupie ,przpraszam ,po codziennej d...
              • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:43
                Gość portalu: lorenz napisał(a):

                > Zdradzasz bo lubisz sie przegladać w cudzych oczach.To takie mile i zdrowsze od
                >
                > narkotyku,ten staly stan zauroczenia.POza tym jestes pewien swojej parnerki i
                > te skoki w bok cie rajcuja jak ostry wegerski gulasz po codziennej
                > zupie ,przpraszam ,po codziennej d...

                No, Lorenz - wreszcie jakas odpowiedz z sensem! Dziekuje Ci (mowie to powaznie).

                • raisa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:48
                  kohinor napisał(a):

                  > Gość portalu: lorenz napisał(a):
                  >
                  > > Zdradzasz bo lubisz sie przegladać w cudzych oczach.To takie mile i zdrows
                  > ze od
                  > >
                  > > narkotyku,ten staly stan zauroczenia.POza tym jestes pewien swojej parnerk
                  > i i
                  > > te skoki w bok cie rajcuja jak ostry wegerski gulasz po codziennej
                  > > zupie ,przpraszam ,po codziennej d...
                  >
                  > No, Lorenz - wreszcie jakas odpowiedz z sensem! Dziekuje Ci (mowie to powaznie)
                  > .
                  >

                  hehe...czyli tak jak myslalam i tak jak napisalo kilka innych osob..TY PO PROSTU
                  CHCESZ PRZECZYTAC POWAZNA WYPOWIEDZ BEZ IRONII ,ZE TO NORMALNE......


                  naprawde,przez te kilka minut sadzilam,ze masz w sobie cos z czlowieka,ale teraz
                  uwazam,ze jestes po prostu zalosny.


                  • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:00
                    raisa napisał(a):
                    >
                    > hehe...czyli tak jak myslalam i tak jak napisalo kilka innych osob..TY PO PROST
                    > U
                    > CHCESZ PRZECZYTAC POWAZNA WYPOWIEDZ BEZ IRONII ,ZE TO NORMALNE......

                    Ty, jak inni naprawde jestes nieuwazna w czytaniu. Ja nie szukam osadu, ja pytam
                    DLACZEGO. Takich jak Ty ja nie prosze o osad.

                    > naprawde,przez te kilka minut sadzilam,ze masz w sobie cos z czlowieka,ale tera
                    > z
                    > uwazam,ze jestes po prostu zalosny.

                    Nie mam w sobie nic z czlowieka. Jestem zimnym draniem, bije zone i dzieci, a
                    kochanki okradam. I powtarzam Twoje osady, czy jestem zalosny, czy nie tylko mnie
                    bawia :-))))))))))
            • al_aksa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:48

              > Niewazne, przynajmniej dla Ciebie, bo nie od Ciebie oczekuje odpowiedzi. Na
              > razie - czekajac na wlasciwe odpowiedzi - sie swietnie bawie odpowiedziami na
              > takie bezsensowne odpowiedzi (ktorych na poczatku chcialem uniknac).


              buuuuuuuhahahaha , przynajmniej już wiemy po co ten wątek ... chcesz uslyszec
              WŁAŚCIWĄ odpowiedź :)))) ----
    • Gość: a psik Re: Dlaczego zdradzam IP: 192.168.1.* 20.02.02, 23:12
      co pan ? nie obrazaj sie pan - to o czym pan piszesz dla mnie to normalnie
      pzechodzi pan starczy albo kryzys wieku sredniego (do wyboru) - i co w tym ma
      byc specjalnie ciekawego ? kiedys nawet bylo o tym w czterdziestolatku (taki
      serial telewizyjny)
      z wyrazami szacunku
    • raisa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:18
      kohinor napisał(a):


      > Ale ja wiem (przepraszam za chwalenie, ale chce cos w ten
      > sposob cos tu zaznaczyc), ze jestem atrakcyjny (mam na to codzienne przyklady),
      >
      > a czesciej to MNIE babeczki podrywaja. Wiec o co chodzi?
      > A moze seks? Nie sadze - ten „domowy” od nastu lat jest nadzwyczaj
      > udany i
      > sadzac po tym, co i jak czesto wyrabiamy, trudno mowic o znudzeniu:-)))) Poza
      > tym (to bardzo wazne!!!!) nie szukam jedno-kilkurazowych przygod. Nie bierze
      > mnie to - moj penis juz mna nie rzadzi (nie te lata:-)))). Wybieram jedna
      > dziewczyne i - jesli tu mozna uzyc tego sformuowania :-)))) - jestem jej bardzo
      >
      > dlugo wierny (wiem, ze to perwersja, hi, hi).



      przepraszam,ale Twoj humor,twoje usmiechniete 'mordki'i te 'hihi' wg mnie sa nie
      na miejscu...
      Uwielbiam rozmawiac ze swoja zona, wciaz
      > mamy sobie wiele do powiedzenia. Razem tez sie nie nudzimy.


      skoro uwielbiasz z nia rozmawiac i macie sobie wiele do powiedzenia,to moze
      opowiesz jej o swoich przygodach?
      w sumie opisujesz Ja jako osobe inteligentna,moze to ona znajdzie rozwiazanie?
      Heh,byl kiedys taki post na jakims innym forum,tlyko ze tamten pisala
      kobieta...moze to twoja zona?
      ,
      >

      Czulem sie, jak.... piekna i bogaa kobieta na
      > wydaniu, albo i co.


      > > Szukanie czegos nowego? Znow powtorze - nie szukam okazji do ciupciania,
      raczej
      >
      > do do dluzszego zwiazku. Wiec tez raczej odpada. A w dluzszym zwiazku babeczki
      > ktore wybralem, okazuja sie podobne do siebie:)))))


      > nie zaprzeczam, ze przesiadywanie w knajpach czy
      > pokazywanie sie w innych miejscach publicznych z atrakcyjnymi, mlodymi
      > dziewczynami (a zawsze sa ladne i fantastycznie ubrane, nie jak ich kolezanki w
      >
      > jakies gowniane ciuchy z firmowych sklepow, gdzie sprzedaja jednakowo
      > wygladajacy szajs), ,
      >
      > > Wiec dlaczego mnie tak do nich ciagnie? No, dlaczego?
      > PS:
      > Wszelkie dziumdzie i inni sluchacze Radia Maryja niech spadaja - problemy
      > moralne (zaklamanie, biedna, zdradzana zona, biedne dzieci itp) nie są w tym
      > watku. Tu o co innego chodzi. Jak chcecie mnie oceniac, uzalac sie nademna czy
      > rzucac pioruny i klatwy, zalozcie sobie inny watek. Ten jest moj.



      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:24
        raisa napisał(a):
        > przepraszam,ale Twoj humor,twoje usmiechniete 'mordki'i te 'hihi' wg mnie sa ni
        > e
        > na miejscu...

        A co, mam plakac?

        > skoro uwielbiasz z nia rozmawiac i macie sobie wiele do powiedzenia,to moze
        > opowiesz jej o swoich przygodach?

        Powiem. Kiedys :-)))))


        > w sumie opisujesz Ja jako osobe inteligentna,moze to ona znajdzie rozwiazanie?

        Wtedy juz nie bedzie potrzebne. Ale zrozumie, bo nie jest kura.

        > Heh,byl kiedys taki post na jakims innym forum,tlyko ze tamten pisala
        > kobieta...moze to twoja zona?

        Nie, nie ona. Komputer dla niej to liczydlo, nie sposob na zycie czy rozrywka
        :-))))
        • raisa Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:43
          Zona zrozumie..no,ze nie jest kura-to nie watpie.Proponuje tobie lekture
          watku 'kryzys zaufania po zdradzie' na forum 'kobieta'.wypowiadaly sie tam
          kobiety bardzo madre i wrazliwe.
          Wyobraz sobie,ze zrozumiec jest bardzo trudno.
          Twierdzisz,ze o zonie wiesz wszystko(ta jej przywidywalnosc,komputer to dla
          niej licyzdlo)...nie zdiwilabym sie,gdyby ona tak samo myslala o tobie..taki
          jestes przeiwywalny..spiepszyl sprawe w lozku(jemu sie wydaje,ze nie),no ale
          jedno male podniesienie brewki i juz sie facet cieszy...
          jestes taki oblatany w sprawach damsko-meskich,uwazasz sie za takiego znawce,ze
          nawet twierdzisz,ze wsyzstkie kochanki sa do siebie podobne...tya....nie mow,ze
          kobiety sa nieprzewidywalne...

          Jestes taki wpsanialy,hehe najlepszy jebaka jak to ktos pieknie okreslil:-))))
          to chybamasz cos co sie nazywa WYOBRAZNIA?
          masz?
          to,prosze wyobraz sobie,ze te listy(te pisane przez kobiety,ktore udaja
          orgazmy,swietnei dogaduja sie z mezami,a maja na boku faceta od ilus lat-takich
          listow jest sporo tutaj)sa napisane przez Twoja zone...

    • al_aksa A dlaczego ten wątek ? 20.02.02, 23:30
      a jaka to jest wd. cieie odpowiedz bez kompleksów niby ? mamy napisac super ze
      zdradzasz swoja zone , @##$ z dziecmi ...., szalej dusza piekła nie ma ? a
      moze pogratulowac ci kochanek ? nie wiem za bardzo jaki sens ma ten
      wątek .....jakos nie chce mi sie wierzyc ..że twoim zachowaniem ..nie kierują
      jakieś zwykłe żadze ..ale prawdopodobne wydaje mi sie jeszcze inne
      rozwiązanie , moze to ty wlasnie ( a nie wypowiadajacy sie na forum - jak
      sugerujesz :) masz jakies kompleksy ??? i moze zdradzasz bo musisz ...z nimi
      sobie jakos dawac rade...
      a swoja droga nawet czytajac to forum ( że o obserwacjach z życia nie
      wspomne ) nietrudno zauważyć jak osoby które zdradzają lubią sobie szukać
      różnych usprawiedliwień ...dlaczego zdradzasz ? bo masz słaby chatrakter , bo
      nie kochasz tak naprawdę swojej zóny , bo jestes egoista ble ble ble ...( może
      tak na to popatrz...) w ogóle jakis niesmak poczułam jak przeczytałam ten
      twój post ...


      nie pozdrawiam

      al_a
      • Gość: Andrzej Re: A dlaczego ten wątek ? IP: *.unl.edu 20.02.02, 23:42
        al_aksa napisał(a):

        > a jaka to jest wd. cieie odpowiedz bez kompleksów niby ? mamy napisac super ze
        > zdradzasz swoja zone , @##$ z dziecmi ...., szalej dusza piekła nie ma ? a
        > moze pogratulowac ci kochanek ? nie wiem za bardzo jaki sens ma ten
        > wątek .....jakos nie chce mi sie wierzyc ..że twoim zachowaniem ..nie kierują
        > jakieś zwykłe żadze ..ale prawdopodobne wydaje mi sie jeszcze inne
        > rozwiązanie , moze to ty wlasnie ( a nie wypowiadajacy sie na forum - jak
        > sugerujesz :) masz jakies kompleksy ??? i moze zdradzasz bo musisz ...z nimi
        > sobie jakos dawac rade...
        > a swoja droga nawet czytajac to forum ( że o obserwacjach z życia nie
        > wspomne ) nietrudno zauważyć jak osoby które zdradzają lubią sobie szukać
        > różnych usprawiedliwień ...dlaczego zdradzasz ? bo masz słaby chatrakter , bo
        > nie kochasz tak naprawdę swojej zóny , bo jestes egoista ble ble ble ...( może
        > tak na to popatrz...) w ogóle jakis niesmak poczułam jak przeczytałam ten
        > twój post ...
        >
        >
        > nie pozdrawiam
        >
        > al_a

        Tak szczerze mowiac watek ten, choc nosi w tytule slowo DLACZEGO nie ma znaku
        zapytania, i mozna go interpretowac jako odpowiedz lub wyznanie raczej niz
        zapytanie.
        To tak na marginesie.
        Andrzej.
        • kohinor Re: A dlaczego ten wątek ? 20.02.02, 23:50
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          > Tak szczerze mowiac watek ten, choc nosi w tytule slowo DLACZEGO nie ma znaku
          > zapytania, i mozna go interpretowac jako odpowiedz lub wyznanie raczej niz
          > zapytanie.
          > To tak na marginesie.
          > Andrzej.

          Andrzeju - tylko w tytule watku. A o marketingu, o reklamie Ty słyszał?
    • kasia28 Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:43
      No właśnie dlaczego? Po przedstawieniu nam w tak obszerny sposób wszystkich za
      i przeciw nie wiem właśnie dlaczego to robisz. I tylko Ty sam jestes w stanie
      sobie odpowiedzieć na to pytanie( o ile nie wymyślasz). Chyba nawet ktos kto
      sam zdradzał lub zdradza nie odpowie Ci na to pytanie. Mam wrazenie, ze
      zachowujesz sie troche jak rozpieszczony narcyz. Dziewczatka mówą ci jaki
      jestes wspaniały, a Ty po prostu nie masz siły temu się oprzeć i jakoś tak
      samo wychodzi. Lubisz wazeline i tyle. Szkoda tylko Twojej żony jeśli
      rzeczywiscie taka jest wspaniała jak piszesz.
      • Gość: Andrzej Re: Dlaczego zdradzam IP: *.unl.edu 20.02.02, 23:45
        kasia28 napisał(a):

        > No właśnie dlaczego? Po przedstawieniu nam w tak obszerny sposób wszystkich za
        > i przeciw nie wiem właśnie dlaczego to robisz. I tylko Ty sam jestes w stanie
        > sobie odpowiedzieć na to pytanie( o ile nie wymyślasz). Chyba nawet ktos kto
        > sam zdradzał lub zdradza nie odpowie Ci na to pytanie. Mam wrazenie, ze
        > zachowujesz sie troche jak rozpieszczony narcyz. Dziewczatka mówą ci jaki
        > jestes wspaniały, a Ty po prostu nie masz siły temu się oprzeć i jakoś tak
        > samo wychodzi. Lubisz wazeline i tyle. Szkoda tylko Twojej żony jeśli
        > rzeczywiscie taka jest wspaniała jak piszesz.

        Kasiu !!!! Tu nie mialo byc o zalowaniu kogokolwiek !!!!
        • kasia28 Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:54
          ooops, przepraszam, chyba źle doczytałam:)
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 20.02.02, 23:48
        kasia28 napisał(a):

        > No właśnie dlaczego? Po przedstawieniu nam w tak obszerny sposób wszystkich za
        > i przeciw nie wiem właśnie dlaczego to robisz. I tylko Ty sam jestes w stanie
        > sobie odpowiedzieć na to pytanie( o ile nie wymyślasz). Chyba nawet ktos kto
        > sam zdradzał lub zdradza nie odpowie Ci na to pytanie. Mam wrazenie, ze
        > zachowujesz sie troche jak rozpieszczony narcyz. Dziewczatka mówą ci jaki
        > jestes wspaniały, a Ty po prostu nie masz siły temu się oprzeć i jakoś tak
        > samo wychodzi. Lubisz wazeline i tyle. Szkoda tylko Twojej żony jeśli
        > rzeczywiscie taka jest wspaniała jak piszesz.

        Dzieki, Kasiu, druga NORMALNA odpowiedz.
        • kasia28 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:00
          A która była pierwsza?
          • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:02
            kasia28 napisał(a):

            > A która była pierwsza?

            Lorenza
            :-)

        • kasia28 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:00
          A pierwsza normalna?
        • kasia28 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:00
          A która była pierwsza?
          • raisa Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:04
            Kasiu:





            Gość portalu: lorenz napisał(a):

            > Zdradzasz bo lubisz sie przegladać w cudzych
            oczach.To takie mile i zdrowsze od
            >
            > narkotyku,ten staly stan zauroczenia.POza tym
            jestes pewien swojej parnerki i
            > te skoki w bok cie rajcuja jak ostry wegerski
            gulasz po codziennej
            > zupie ,przpraszam ,po codziennej d...

            No, Lorenz - wreszcie jakas odpowiedz z sensem!
            Dziekuje Ci (mowie to powaznie).



            to byla ta 'normalna'
            ta pierwsza.


            Przez pomylke zostalas postawiona w jednym rzedzie z tym oto panem L.
            • kasia28 Re: Do Raisy 21.02.02, 00:07
              Dieki chyba już nie będę więcej pisać(w tym wątku oczywiście:)))))
        • raisa Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:01


          kohinor napisał(a):

          > raisa napisał(a):
          > > ...tya....ty chyba ich najwyrazniej nie masz.
          >
          > nie :-)

          coz za zdrowa samokrytyka


          >
          >
          > wlasnie,od razu jak ktos slusznie
          > > napisal'dajesz po mordzie'tym,ktorzy nie
          pochwalaja tego i dzieki jakims t
          > am
          > > ich argumentom(o ktorych tak pogardliwie sie
          wypowiedziales)moze bys uzysk
          > al
          > > odpowiedz.
          >
          > Bo nie tego oczekuje
          >

          to ja juz nie wiem,czego nie oczekujesz?Nie
          oczekujesz odpowiedzi?Przeciez pytasz
          sie 'dlaczego'?Moze argumenty osob,ktore tego nie
          pochwalaja zmusily by ciebie do
          jeszcze glebszego zastanwowienie sie nad tym,nie da
          sie ukryc-problemem.O to mi
          chodizlo.Mozem iales na mysli,ze nie oczekujesz
          wypowiedzi osob,ktore nie
          pochwalaja tego zachownaia?niestety,musisz liczyc
          sie z tym,ze jeszcze duzo ludzi
          bedzie cie linczowac.Zdajesz sobie sprawe z tego co
          robisz,ale mam wrazenie,ze
          oczekujesz usprawiedliwienia,az ktos 'na
          powaznie'(nie tak jak poprzennicy)
          napisze'nie martw sie,to normalne'.Moze i jest..dla
          mnie nie.Nie chce cie
          potepiac,tylko naprawde zal mi towjej zony.Nie
          rozumiem tez dlaczego takie
          rozumowanei jest od razu kojarzone z radiem
          maryja.Idac tym tropem,twoj post moze
          sie kojarzyc z typem macho,w najgorszym tego slowa
          znaczeniu



          > > wydaje mi sie ,ze lepszym forum dla ciebie byla
          by 'seksuologia',chociaz t
          > am
          > > doktor ostatnio rzadko zaglada.Ale jesli chodzi
          o odpowiedzi,to zazwyczaj
          > sa
          > > bardzo wyczerpujace.
          >
          > Tam same zboczki siedza
          >
          to prawda,ostatnio tak.Ale lekarz naprawde jest
          niezly,jego odpowiedzi sa bardzo
          madre..nie skresla nikogo i widac,ze porzadnie
          zastanowil sie nad
          odpowiedzia.Sproboj.Poza ty,jest tam kilka naprawde
          ciekawych osob,ktore moga
          tobie pomoc


          > >Nie wiem czy ty chcesz ten problem
          rozwiazac,skonczyc z
          > > tym,czy tylko spuscic tutaj swoje brudy?
          >
          > Niewazne, przynajmniej dla Ciebie, bo nie od
          Ciebie oczekuje odpowiedzi.

          To moze jeszcze bardziej scharakteryzuj od kogo nie
          chcesz odpowiedzi.Bo ja np
          radia maryja nie slucham ,inne epitety ,ktore
          wymieniles tez jakos do mnie nie
          pasuja.
          Na
          > razie - czekajac na wlasciwe odpowiedzi

          na wlasciwie?Jakie to sa?Mowie powanzie.Powiedz
          nam,czego oczekujesz.Czy ty
          chcesz z tym skonczyc?Czy tlyko uslyszec,ze nie masz
          sie cyzm przejmowac,bo to
          jest normalne?

          - sie swietnie bawie odpowiedziami na
          > takie bezsensowne odpowiedzi (ktorych na poczatku
          chcialem uniknac).
          > Poczekam jeszcze z dzien. Na pewna znajda sie
          inni.
          > A takimi atakami sie nie przejmuje - wiem (z
          autopsji), ze jak wystapi jakies
          > dowolne zjawisko, najglosniej krzycza ci
          niezadowoleni. Glos zadowolenia daje
          > jeden na 10 zadowolonych
          >
          > Pa



          • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:10
            raisa napisał(a):
            > coz za zdrowa samokrytyka

            To tylko stwierdzenie faktu


            > To moze jeszcze bardziej scharakteryzuj od kogo nie
            > chcesz odpowiedzi.Bo ja np
            > radia maryja nie slucham ,inne epitety ,ktore
            > wymieniles tez jakos do mnie nie
            > pasuja.

            Juz napisalem od kogo - poszukaj


            > na wlasciwie?Jakie to sa?Mowie powanzie.Powiedz
            > nam,czego oczekujesz.Czy ty
            > chcesz z tym skonczyc?Czy tlyko uslyszec,ze nie masz
            >
            > sie cyzm przejmowac,bo to
            > jest normalne?

            Nie chce uslyszec czy to normalne, i to moja sprawa, co chce z tym zrobic.
            Poprosilem o odpowiedz DLACZEGO - dostalem stek wyszwisk, slepych atakow, bo
            jestem wsrod was „malowanym ptakiem”.

            Czy wy nie umiecie czytac?
            Powtorze jeszcze raz - ptram TYLKO dlaczego.
            Moje motywy, moje postepowanie i co zamierzam z tym zrobic nie sa trescia tego
            watku.
            Ale lepiej, zamiast odpowiedziec, albo - w waszym przypadku odpuscic sobie watek -
            przypieprzyc komus, nie? Tak za darmo, bezinteresownie.
            Oj, ludzie, ludzie.

    • mallina Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:04
      wydaje mi sie ze Ty po prostu nie masz komu opowiedziec o tych swoich podbojach
      i padlo na to forum..wszyscy wiec juz wiemy ze super facet z ciebie, dziewczeta
      zyc ci nie daja, w szczegolnosci te bogate....niby pelnia szczescia, bo i zona
      jest super..takie to wszystko jest udane ze az...nudne???
      znuzenie? mam wrazenie ze chcialbys byc czyms zaskoczony jeszcze ale niewiesz
      sam co mialoby to byc
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 00:18
        mallina napisał(a):

        > wydaje mi sie ze Ty po prostu nie masz komu opowiedziec o tych swoich podbojach
        >
        > i padlo na to forum..wszyscy wiec juz wiemy ze super facet z ciebie, dziewczeta
        >
        > zyc ci nie daja, w szczegolnosci te bogate....niby pelnia szczescia, bo i zona
        > jest super..

        To tylko Twoje domysly, nie obchodza mnie


        takie to wszystko jest udane ze az...nudne???
        > znuzenie? mam wrazenie ze chcialbys byc czyms zaskoczony jeszcze ale niewiesz
        > sam co mialoby to byc

        Ale za to Ci dziekuje. Trzecia dopiero (na tyle odpowiedzi!!!!!) wypowiedz z
        sensem.
        • Gość: Sławek Re: Dlaczego zdradzam IP: 213.186.93.* 21.02.02, 00:23
          Ja myślę, ze ty po prostu pozujesz na takiego cynicznego, kontrowersyjnego,
          lekko bezczelnego gościa a pewnie to ty jesteś zdradzanym przez żonę biedakiem,
          który nie może się z tym pogodzić. Stąd taka wewnętrzna, śmieszna zemsta.
          Wiem !!! To moje domysły i nie obchodzą cię.
    • Gość: A27 Re: Dlaczego zdradzam IP: *.proxy.aol.com 21.02.02, 00:57
      Zdadzasz bos kanalia a Twoje panny sa po prstu glupie.

      P.S. Radia Maryja nigdy nie sluchalam. Nawet ateista by sie Toba nie
      zachwycil.
      • messja jesli nie mam problemu, to dlaczego pytam:)) 21.02.02, 03:23
        Gość portalu: A27 napisał(a):

        > Zdadzasz bos kanalia a Twoje panny sa po prstu glupie.
        >
        > P.S. Radia Maryja nigdy nie sluchalam. Nawet ateista by sie Toba nie
        > zachwycil.

        pierwsza zwiezla i celujaca odpowiedz:)))
        moj dopisek bedzie rownie krotki:
        jesli jest w tym co napisales chodz odrobine prawdy to jestes emocjonalny
        kastrat:)) zartuje, ale masz facio powazny problem: nie wiesz co czujesz i co
        czuja inni...
        (a twoja zona, moge zalozyc sie o flaszke, i tak pewno wie... jesli udaje, ze
        nie, to pewno dlatego, ze jej tak wygodniej, albo inne wzgledy. nie wierzysz?
        zapytaj...:))
        a to troche smutne...
    • Gość: Pastwa Re: Dlaczego zdradzam IP: 172.17.15.* 21.02.02, 03:27
      Dla mnie jesteś zwyczajnym standardowym facetem, bo kto powiedział, że masz być
      zauroczony jedna kobieta przez całe życie? Nie leży to w naturze mężczyzn
      nawet, jeśli nie zdradzają to maja na to ochotę. Ja być może nie zdradziłbym
      tylko, dlatego ze odczuwałbym z tego powodu perwersyjną przyjemność olania
      męskiej natury, (ale ja nie jestem chyba normalny).
      • messja Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 03:45
        Gość portalu: Pastwa napisał(a):

        > Dla mnie jesteś zwyczajnym standardowym facetem, bo kto powiedział, że masz być
        >
        > zauroczony jedna kobieta przez całe życie? Nie leży to w naturze mężczyzn
        > nawet, jeśli nie zdradzają to maja na to ochotę. Ja być może nie zdradziłbym
        > tylko, dlatego ze odczuwałbym z tego powodu perwersyjną przyjemność olania
        > męskiej natury, (ale ja nie jestem chyba normalny).

        nie zdradzilbym? to co tez zdradzasz? i prosze jakie sprytne
        wytlumaczenie :natura mezczyzny", "sila wyzsza", jeszcze dodaj: "wola boza"....
        co za bzdury... w naturzee czlowieka lezy poped seksualny i znudzenie rutyna, ale
        w naturze Czlowieka lezy wolny wybor. jednym z takich wyborow jest szacunek do
        drugiego Czlowieka, uczciwosci, lojalnosc, dystans do samego siebie, szczerosc w
        uczciach, empatia, rozwoj i praca nad soba i te wszystkie podobne postawy jakze
        pewno nudne dla was "dzieci natury":)))
        • Gość: Pastwa Re: Do Messja IP: 172.17.15.* 21.02.02, 14:09
          Nie zdradziłbym ( i nigdy tego nie zrobiłem choć miałem ochotę )bo nie mam
          obecnie kogo zdradzać i być możę wybiore taki układ w ktorym to sie nigdy nie
          zdarzy, uczciwe podejście?

          Ps. Nie mówmy wolna wola( bo nie jest przecież nasza wola wolna od pociągu
          seksualnego i wielu innych rzeczy..)
          I jeszcze jedno pytanie do Ciebie Messja:
          Pytam Cie czysto teoretycznie(ale poważnie) czy w celu poszanowania takich
          wartości jak szacunek, uczciwość, lojalność,szczerość w uczuciach powinno sie
          otwarcie zerwać dotychczasowy związek(bez wzgledu ile trwał)aby nie dopuścić do
          zdrady partnera.Dodam jeszcze że ta osoba(partner, partnerka) nie ceni az tak
          bardzo czysto rozumowego(nie pokrywajacego sie w prawdziwych uczuciach)
          okazywania szacunku,uczciwości, lojalności i nieszczerego choć prawdziwego
          panowania nad "wyższymi siłami".

          Pozdrawiam i podziwiam



      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 08:48
        Dzieki, Pastwa. CZWARTA odpowiedz
    • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 08:41
      Oj. dostalo mi sie. :-)
      Wywolalem w tak krotkim czasie burze. I to glownie za przypisek (PS). Malo
      tego - wiekszosc nie umie czytac, bo pisze nie nie to, co chcialbym uslyszec
      (DLACZEGO) tylko JAKI JESTEM.
      Frustraci.
      Coz - trudno. Nie przejmuje sie. Na razie dostalem cztery odpowiedzi. Z jednymi
      nie musze sie z nimi zgadzac, inne daja do zastanowienie, jeszcze inne sa
      mylne. Ale sa merytoryczne. Wiec czekam dalej na odpowiedzi, nie inwektywy.
      • lastka Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 09:04
        kohinor napisał(a):

        > Oj. dostalo mi sie. :-)
        > Wywolalem w tak krotkim czasie burze. I to glownie za przypisek (PS). Malo
        > tego - wiekszosc nie umie czytac, bo pisze nie nie to, co chcialbym uslyszec
        > (DLACZEGO) tylko JAKI JESTEM.
        > Frustraci.
        > Coz - trudno. Nie przejmuje sie. Na razie dostalem cztery odpowiedzi. Z jednymi
        >
        > nie musze sie z nimi zgadzac, inne daja do zastanowienie, jeszcze inne sa
        > mylne. Ale sa merytoryczne. Wiec czekam dalej na odpowiedzi, nie inwektywy.

        Oj kohinor jak sobie poczytałam ten TWÓJ wątek to doszłam do wniosku że to raczej
        Ty jesteś starym sfrustrowanym człowiekiem który oczekuje od ludzi żeby go
        wychwalali pod niebiosa. Mało tego tego, pragniesz żeby ci powiedzieć dlaczego
        tak robisz? Bo swoje żony zdradzają tylko i wyłącznie panowie typu macho,
        najlepsi kochankowie na świecie którzy tak potrafią zaspokoić potrzeby partnerki
        że nie można sobie tego wprost wyobrazić ale pamiętaj o tym,że te dzisiejsze
        młode dziewczyny które dają dupy na lewo i prawo każdemu facetowi mówią to samo
        także albo jesteś tak fantastycznym kochankiem albo masz grubo wypchany portfel i
        poprostu potrzbujesz czuć się dowartościowany.
        PS. A co zrobisz jak cie żona zostawi albo zdradzi i wystawi twoje walizki? Czy
        któraś z tych Twoich kochanic przyjmie cie do siebie? Raczej wątpie.

    • kinnggaa Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 08:55
      Zdradzasz bo to lubisz, bo oprócz Tego, że kochasz swoją rodzinę potrzebujesz
      mocniejszych wrażeń dla siebie żeby nie było nudno ... moim zdaniem oczywiście,
      wierność nie jest wartością dla której warto według Ciebie rezygnować z tej
      części siebie która gdzieś cały czas nas gna :)



      • Gość: kohinor Re: Dlaczego zdradzam IP: 2.4.STABLE* / 10.30.42.* 21.02.02, 09:09
        Dziekuje Ci. Bardzo.

        Tez sie wlasnie zastanawialem na ta rozrzutnosicia duszy, nad priorytetami w tym
        zyciu. Wlasnie chyba to mam rozchwiane. Bo poki co - udaje mi sie. Mam jednak
        nadziej, ze w razie czego bede umial wybrac, co jest dobre, a co zle. Ze nie
        zatracilem poczucia wartosci.
        To, co napisalas (jesli jest prawda) mnie w niczym nie usprawiedliwia. Jestem
        skur... Ale potrzeba mocniejszych wrazen jest NA RAZIE silniejsza odemnie. Nie
        chce cpac, na wspinaczke jestem juz za stary, inne ekstremalne sporty mnie nie
        obchodza (albo mnie na nie nie stac) a adrenaliny potrzebuje jak ryba wody.
        Jestem jednak narkomanem. Adrenalinowym.
        • Gość: dorkasz Re: Dlaczego zdradzam IP: 217.98.233.* 21.02.02, 09:18
          to sie sexoholizm nazywa hehe - pogadaj z Michaelem Douglasem. pozdrawiam :-)
        • ona12 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 10:42
          Dzień Dobry. Pozwolę sobie ja też na małe conieco. Uważam, że każdy człowiek
          żyjący w wolnym kraju może robić sobie co chce i sam za to odpowiada przed
          Kimś, w kogo wierzy, a jeśli nie, to przed samym sobą. Ma tego kaca moralnego
          lub nie i to jego indywidualna sprawa. Często powtarzasz o tym, że jesteś za
          stary, wspominasz o zmarszczkach. Chyba chcesz udowodnić sam sobie, że, mimo
          upływających lat jesteś nadal atrakcyjny i młode panienki widziały i nadal
          widzą w Tobie macho. Znak zodiaku lew ? Chyba tak. Typ narcyza ? Tak, na pewno.
          Twój status ponadprzeciętny umożliwia Ci Twoje "działania", ponieważ nie
          wiążecie końca z końcem. Nikt w rodzinie nie choruje na poważną chorobę. Rób
          więc sobie co chcesz. Zdradzaj ją sobie, może ona też zdradza Ciebie z młodymi
          chłoptasiami, a potem kochacie się i jest Wam dobrze. No i chyba o to chodzi
          aby nikomu nie szkodzić. Pozdrawiam.
    • aka11 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 09:48
      Bo na mój gust masz psychikę nastolatki z pokolenia coca-coli. I pawi ogon,
      który pewnie jest powodem do dumy.

      Wiesz co? Widywałam takich ustatkowanych szpanerów bliżej trzydziestki niż
      czterdziestki. Dosiadają się w knajpach i sprzedają swoje baaardzooo atrakcyjne
      historyjki upatrzonym dziewczynom. Piszę z autopsji. I wiesz, nie gniewaj się,
      ale zawsze wydawali mi się żałośni na maksa. Komplementy za dychę. I ten pawi
      ogon właśnie.
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:01
        aka11 napisał(a):

        > Bo na mój gust masz psychikę nastolatki z pokolenia coca-coli.
        W moich czasach pierwsza pojawila sie pepsi. Cola przyszla pare lat pozniej. A co
        do psychiki.... moze mam nastoletnia psychike. I bynajmniej nie uwazam tego za
        afront czy wade. Przeciwnie :-))))
        Wiesz? znam 20-letnie staruszki ......


        I pawi ogon,
        > który pewnie jest powodem do dumy.

        Nie mam.

        >
        > Wiesz co? Widywałam takich ustatkowanych szpanerów bliżej trzydziestki niż
        > czterdziestki. Dosiadają się w knajpach i sprzedają swoje baaardzooo atrakcyjne
        >
        > historyjki upatrzonym dziewczynom. Piszę z autopsji. I wiesz, nie gniewaj się,
        > ale zawsze wydawali mi się żałośni na maksa. Komplementy za dychę. I ten pawi
        > ogon właśnie.

        Wiesz co? Ja tez widzialem i zgadzam sie z Toba. Ale nie jestem szpanerem. To, co
        napisalem w watku to opis, by wykluczyc od razu pewne podejrzenia. A ze wyszlo na
        chwalenie sie. Wiesz - kazdy widzi to, co chce widziec :-)))))
        A wracajac do szpanerow. Nie przysiadam sie, nie szpanuje, nie opowiadam
        historyjek. Wyglada to zupelnie inaczej :-)
    • Gość: fizia Re: Dlaczego zdradzam IP: 57.66.12.* 21.02.02, 09:58
      Ja mysle, ze juz sam Twoj list jest odpowiedzia na Twoje pytanie.
      Bo jesteś pierwszorzednym narcyzem ;)
      • Gość: Słońce Re: Dlaczego zdradzam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 10:06
        Wydaje mi sie, ze to prowokacja. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach bedac w
        sytuacji tego faceta by tego nie zrobil. A wiec czy odpowiedz na twoje pytanie
        a raczej diagnoza powinna brzmiec - chory psychicznie? Moze cos jest na rzeczy?
        Pomysl - masz wszystko a jednoczesnie rujnujesz najblizszym i sobie zycie. To
        zakrawa na jakas schize. Nie potrafie zrozumiec twojego postepowania.
        Przypomina mi ono takie staropolskie porzekadlo, ze najglupszy w przyrodzie
        jest ten ptak, co sra do wlasnego gniazda. Wulgaryzmy nie moje - original.
        Jednakze drodzy forumowiecze nie moge sie oprzec wrazeniu, ze ten watek to
        podpucha. Ktos probuje sie zabawic. I czego oczekuje? Po co to pisze? Zeby
        pokazac jaki z niego super samiec? Pozalowania godny fakt.
        polecam psychoterapeute.
        • Gość: Klara Re: Dlaczego zdradzam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 11:23
          Autorze watku, Twoj list daje wiele do myslenia.

          Sadze, ze nosisz w sobie ogromna potrzebe milosci: chcesz jednak nie tylko
          brac ale i dawac. Chcesz czuc sie potrzebny, kochany, bliski drugiemu
          czlowiekowi- nawet gdy ten czlowiek jest trzecim, czwartym itd na piedestale
          Twojej wlasnej, misternie zbudowanej hierarchii. To jak budowanie pieknych
          zamkow na piasku, ktore pod wplywem wiatru lub morskiej fali znikaja byc moze
          bezpowrotnie. Nie ustajesz jednak w wysilkach i budujesz na nowo. Jak slusznie
          zauwazyl Maly Ksiaze- w opowiesci o Piotrusiu Pan mozna znalezc wiele
          odpowiedzi, byc moze te jedna wlasciwa.
          Nie oceniam Cie, staram sie zrozumiec i powiedziec: "wlasnie dlatego".
          Klara
          • Gość: rusałka Re: Dlaczego zdradzam IP: 195.205.68.* 21.02.02, 12:09
            to prawda że ludzie mają bardzo spontaniczną cechę oceniania i szufladkowania.
            Przychodzi nam to za 100% łatwością.
            Oceniliśmy tak : ten pan jest zły bo robi krzywdę żonie dzieciom.
            A co z tymi dziwczynami z którymi ma romans jakis czas a potem co.....mówi
            żegnam było miło i wszyscy sie rozstaja w przyjacielskiej atmosferze?
            Ok juz ocenilismy ale to nie o to chodziło.
            Pana pytanie brzmi dlaczego.
            Ja odpowiem nie wiem dlaczego.
            Jedyne co mi przychodzi do głowy to to ze jest jakies hobby, jakies rodzaj
            pomysłu na zycie, które przynosi jak dotad same przyjemności (jak dotąd!!!!!!)
            Nie przyniosło dotad żadnych dla Pana negatywnych konsekwencji więc nie ma
            powodu dla którego trzeba by było kończyć ten rodzaj rozrywki strasznie
            egoistycznej.
            Ja mam nadzieję że podwinie sie Panu noga. Wtedy bedzie pan mógł spojrzeć z tej
            drugiej strony z tej z której my patrzymy, czyli ze strony zdradzonej lub
            oszukanej. Nie złoścliwie, tak po prostu w ramach zdobycia nowego doświadczenia
            życiowego
            • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 17:55
              Gość portalu: rusałka napisał(a):

              > to prawda że ludzie mają bardzo spontaniczną cechę oceniania i szufladkowania.
              > Przychodzi nam to za 100% łatwością.

              Niestety... :-(((((

              > Oceniliśmy tak : ten pan jest zły bo robi krzywdę żonie dzieciom.

              Poki co, codziennie mi sie na szyje rzucaja w drzwiach

              > A co z tymi dziwczynami z którymi ma romans jakis czas a potem co.....mówi
              > żegnam było miło i wszyscy sie rozstaja w przyjacielskiej atmosferze?

              Roznie bywalo. Ale atmosfera pozostaje zawsze ok. Uwierz.

              > Ja odpowiem nie wiem dlaczego.
              > Jedyne co mi przychodzi do głowy to to ze jest jakies hobby, jakies rodzaj
              > pomysłu na zycie, które przynosi jak dotad same przyjemności (jak dotąd!!!!!!)
              > Nie przyniosło dotad żadnych dla Pana negatywnych konsekwencji więc nie ma
              > powodu dla którego trzeba by było kończyć ten rodzaj rozrywki strasznie
              > egoistycznej.

              Moze. Ala lubi kota, Krzys kleic modele, Jasiu dlubac w nosie, a ja....
              Moze to faktycznie hobby.


              > Ja mam nadzieję że podwinie sie Panu noga. Wtedy bedzie pan mógł spojrzeć z tej
              >
              > drugiej strony z tej z której my patrzymy, czyli ze strony zdradzonej lub
              > oszukanej. Nie złoścliwie, tak po prostu w ramach zdobycia nowego doświadczenia
              >
              > życiowego

              To niezlosliwe zyczenie mnie troche przeraza, wiesz?
              Wolalbym nie wiedziec (o czym pisalem ponizej)
        • Gość: Klara Re: Dlaczego zdradzam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 11:37
          Autorze watku, Twoj list daje wiele do myslenia.

          Sadze, ze nosisz w sobie ogromna potrzebe milosci: chcesz jednak nie tylko
          brac ale i dawac. Chcesz czuc sie potrzebny, kochany, bliski drugiemu
          czlowiekowi- nawet gdy ten czlowiek jest trzecim, czwartym itd na piedestale
          Twojej wlasnej, misternie zbudowanej hierarchii. To jak budowanie pieknych
          zamkow na piasku, ktore pod wplywem wiatru lub morskiej fali znikaja byc moze
          bezpowrotnie. Nie ustajesz jednak w wysilkach i budujesz na nowo. Jak slusznie
          zauwazyl Maly Ksiaze- w opowiesci o Piotrusiu Pan mozna znalezc wiele
          odpowiedzi, byc moze te jedna wlasciwa.
          Nie oceniam Cie, staram sie zrozumiec i powiedziec: "wlasnie dlatego".
          Klara
    • iwles Naucz się mówić NIE 21.02.02, 13:28
      Myślę, że jesteś słaby psychicznie...
      Moja rada: poczytaj troche o asertywności lub skończ jakieś kursy pewności
      siebie, gdzie nauczą Cię ODMAWIANIA takim "małoletnim nowobogackim panienkom"
      • Gość: em Re: Naucz się mówić NIE IP: 62.148.83.* 21.02.02, 13:45
        Masz kompleksy, coś sobie rekompensujesz i udajesz, że jest ok
      • kohinor Re: Naucz się mówić NIE 21.02.02, 17:51
        iwles napisał(a):

        > Myślę, że jesteś słaby psychicznie...

        Moze. Nie umiem sobe odmawiac drobnych przyjemnosci :-))))))

        > Moja rada: poczytaj troche o asertywności lub skończ jakieś kursy pewności
        > siebie, gdzie nauczą Cię ODMAWIANIA takim "małoletnim nowobogackim panienkom"

        Hm.... Jest problem. One sa pelnoletnie. 20-24 lata....
        • Gość: polka Re: Naucz się mówić NIE IP: 172.16.17.* 22.02.02, 11:44
          Mysle,ze sam pan daje tu sobie odpowiedz na pytanie "dlaczego?". Mianowicie
          zdradza pan, poniewaz nie jest zdrada dla pana niczym wiecej niz drobna
          przyjemnoscia. Panskie doswiadczenie odziera "zdrade"a tym samym "wiernosc" i
          "uczciwosc" z glebszego sensu. Moze szuka pan odpowiedzi, poniewaz tak naprawde
          seryjna niewiernosc dowodzi tylko banalnosci panskich zdrad a tym samym
          panskiego zycia?
    • Gość: zula Re: Dlaczego zdradzam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 14:19
      No dobrze, to ja Ci powiem dlaczego zdradzasz:
      1. jesteś egoistą,
      2. i kochasz tylko i wyłącznie siebie,
      3. brak Ci jakicholwiek wartości moralnych przekazanych przez rodziców,
      4. i sam nie wiesz co jest słuszne, co dobre a co złe,
      5. tak jesteś ukształtowany, że kierujesz się nie tą głową co potrzeba,

      a i jeszcze dodam:
      1. Szkoda mi Twojej żony, żyje w nieświadomości, pewna że jest Twoją jedyną
      kobietą i jeszcze nie daj Boże jest z Ciebie dumna ... oz zgrozo!
      2. Szkoda mi Twoich dzieci, bo jakie one wartości wyniosą z domu - umiejętność
      oszukiwania najbliższych, życie w zakłamaniu
      3. Szkoda mi tych wszysktkich lasek, które nie wiedzą, ze są Tylko narzędziem
      zaspokajania Twojej zwierzęcej huci,
      4. Ciebie też mi żal, bo nie dość, że spółkujesz na prawo i lewo to jeszcze w
      błogiej nieświadomości (nie wiesz dlaczego)... aj Ciebie to jest mi żal
      najbardziej... - jesteś kretynem i jesteś jeszcze z Tego dumny.

      I biedne jest całe Twoje otoczenie, żyją w nieświadomości, że facet z któym się
      zadają jest roznosicielem zarazków, chorób wenerycznych i nie daj Boże Aids.

      ... Aż mnie trzęsie, jakim jesteś padalcem... (aż mam chęć posłać Ci trochę
      inwektywów, na które tak zasłużyłeś, ale dobre wychowanie każe mi się
      ograniczyć tylko do tych kilku powyżej)

      ... brrrr... jak najdalej odemnie zarazo... !!!
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 14:41
        :-))))))
        jeszcze mnie brzuch boli :-))))
        dawno sie tak nie usmialem
        :))))))))))))))
        • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 14:44
          :-)))))
          Najbardziej z tych zarazkow
          :-))))
      • raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:27
        Gość portalu: zula napisał(a):

        > No dobrze, to ja Ci powiem dlaczego zdradzasz:
        > 1. jesteś egoistą,
        > 2. i kochasz tylko i wyłącznie siebie,
        > 3. brak Ci jakicholwiek wartości moralnych przekazanych przez rodziców,
        > 4. i sam nie wiesz co jest słuszne, co dobre a co złe,
        > 5. tak jesteś ukształtowany, że kierujesz się nie tą głową co potrzeba,
        >
        > a i jeszcze dodam:
        > 1. Szkoda mi Twojej żony, żyje w nieświadomości, pewna że jest Twoją jedyną
        > kobietą i jeszcze nie daj Boże jest z Ciebie dumna ... oz zgrozo!


        nie wydaje mi sie,oczywiscie to sa tylko hipotezy,ktore autora watku nie
        interesuja i jeszcze nie zostane przez pana pochwalona(!!!),ale skoro ta kobieta
        jest taka jak ja opisuje(inteligentna ,zadbana,blyskotliwa etc)to sie
        domysla.Naaprawda,takie rzeczy widac..heh..juz pisalam w ktoryms z moich
        poprzendich postow,pewnie od dawna ma jakiegos pana na boku i tlyko sobie mysli o
        swoim mezu,jaki on nieskomplikowany,po psiepszonej sprawe w lozku podniesie jedna
        brew i ten juz sie cieszy,rzuci mu sie na szyje w drzwiach i juz ma facet
        radoche...tya....
        > 2. Szkoda mi Twoich dzieci, bo jakie one wartości wyniosą z domu - umiejętność
        > oszukiwania najbliższych, życie w zakłamaniu

        dzieci faktycznie skzoda-w jedneych z ostatnich 'wyskoich obcasow'byl niesamowity
        list mlodej doroslej kobiety,ktora przez przypadek dowiedziala sie,ze jej rodizce
        oklamywali cala swoja rodzine od kilkunastu lat,a od dawna zyli w pozamalzenskich
        zwiazkach.I wszystko w co wierzyla runelo.Poza tym,dzieci tez nie sa glupie i
        wbrew ozorom wiedza wiecej niz sie doroslym wydaje.Heh,np starsza kolezanka synka
        powie mu kiedys:wiesz moja kumpela byla z twoim starym dzis w lozku.Mowila,ze byl
        beznadizejny.Albo druga:widzialam dzis twojego tate z jakas laska w pubie.

        > 3. Szkoda mi tych wszysktkich lasek, które nie wiedzą, ze są Tylko narzędziem
        > zaspokajania Twojej zwierzęcej huci,

        racja,racja..takie mlode...czesto wierza w milosc tych STARSZYCH PANOW ,ale tez
        licza na ich portfele

        > 4. Ciebie też mi żal, bo nie dość, że spółkujesz na prawo i lewo to jeszcze w
        > błogiej nieświadomości (nie wiesz dlaczego)... aj Ciebie to jest mi żal
        > najbardziej... - jesteś kretynem i jesteś jeszcze z Tego dumny.


        --heh,to bylo dobre
        >
        > I biedne jest całe Twoje otoczenie, żyją w nieświadomości, że facet z któym się
        >
        > zadają jest roznosicielem zarazków, chorób wenerycznych i nie daj Boże Aids.
        >
        > ... Aż mnie trzęsie, jakim jesteś padalcem... (aż mam chęć posłać Ci trochę
        > inwektywów, na które tak zasłużyłeś, ale dobre wychowanie każe mi się
        > ograniczyć tylko do tych kilku powyżej)
        >
        > ... brrrr... jak najdalej odemnie zarazo... !!!

    • chudyy niezły kij w mrowisko 21.02.02, 14:48
      przejrzałem odpowiedzi i istotnie bardzo wiele tu czepiania się słów, a nie
      drążenia istoty rzeczy

      bo dla mnie istota polega na tym czym jest zdrada
      te wszystkie ściemy i sprowadzanie zdrady do seksu z innymi bawią mnie od lat i
      nieodmiennie bawi mnie wysłuchiwanie monotonnie tych samych odpowiedzi, miłość,
      zaufanie itd itp
      a większość z tego to wyuczone formułki - mam wrażenie, nierzadko klepane przez
      ludzi bez doświadczeń życiowych

      powiem tak, seks z kimś innym, rzadziej, częściej, to nie jest jeszcze zdrada,
      zdrada to emocje, to obcość, to brak zrozumienia, brak kontaktu. Co z tego, że
      ludzie są sobie wierni jeśli między nimi nic nie ma, pustka. Naturalnie zaraz
      myślący w kategoriach czarne-białe zepchną mnie na skrajne pozycje; przywykłem,
      piszę raczej to do innych ...

      Wolę być z kobietą którą kocham, która mnie fascynuje, która jest moim
      przyjacielem nawet jeśli czasami mnie zdradzi niż z zawziętym, świętym typem
      bez radości życia.

      Weźcie pod uwagę jeszcze, że nagle w niecałe 100 lat żyjemy dużo dłużej niż
      nasi przodkowie i mamy więcej czasu na pokusy. Po drugie kiedyś kobiety były
      pół życia w ciąży lub karmiły i faceci mieli niedosyt to szukali innych. Teraz
      zaatakowała miliony par monotonnia, bez jaj, 45 lat pożycia ... i to nie tylko
      facetów

      daj boże wszystkim idealnego życia,

      może to trochę chaotyczne, ale takie mnie skojarzenia się pojawiły
      pozdrawiam,
      • kohinor Re: niezły kij w mrowisko 21.02.02, 15:03
        chudyy napisał(a):
        > Wolę być z kobietą którą kocham, która mnie fascynuje, która jest moim
        > przyjacielem nawet jeśli czasami mnie zdradzi niż z zawziętym, świętym typem
        > bez radości życia.

        > Weźcie pod uwagę jeszcze, że nagle w niecałe 100 lat żyjemy dużo dłużej niż
        > nasi przodkowie i mamy więcej czasu na pokusy. Po drugie kiedyś kobiety były
        > pół życia w ciąży lub karmiły i faceci mieli niedosyt to szukali innych. Teraz
        > zaatakowała miliony par monotonnia, bez jaj, 45 lat pożycia ... i to nie tylko
        > facetów

        > daj boże wszystkim idealnego życia,

        No komments.

        Sa ci, ktorzy to wiedza. Byc moze sami do tego doszli.
        Sa tez i tacy, ktorzy tego NIGDY nie zrozumieja.
        • Gość: l'omerta Re: niezły kij w mrowisko IP: 212.160.156.* 21.02.02, 16:16
          kohinor napisał(a):


          >
          > > daj boże wszystkim idealnego życia,
          >
          > No komments.
          >
          > Sa ci, ktorzy to wiedza. Byc moze sami do tego doszli.
          > Sa tez i tacy, ktorzy tego NIGDY nie zrozumieja.

          No tak, jesli Twoje życie jest tak wspaniałe jak angielskie wyrazenie uzyte przez
          Ciebie w mailu, to gratuluje - dwa błędy w dwóch wyrazach. To sztuka!
          A poważnie - dlaczego zdradzasz? Powiem Ci - w psychologii taka motywację (czyli
          odpowiedx na pytanie dlaczego ma miejsce dane zachowanie) nazywamy (o odniesieniu
          do zdrad) kompleksem kastrata. Polega on (po krótce) na tym, ze facet musi
          zaliczac kolejne partnerki. Nie wazne przy tym jak wspaniała jest jego zona/stała
          partnerka. Wynika to z leku ukrytego głęboko w podświadmosci, ze któregos ranka
          obudzi sie bez penisa, zostanie wykastrowany. Kompleks kastrata kształtuje sie w
          dzieciństwie (do ósmego r. ż) w rodzinach nie funkcjonujacyhc pawidlowo w sferze
          emocjonalnej (np. matka ze stanami lekowymi, albo nadopiekuńcza, kazirodztwo -
          jawne lub ukryte, etc.)
          Jednym slowem, na podstawie tego, co tu napisałeś, odpwiedzią na pytanie dlaczego
          jest stwiedzenie - boś chory. Nota bene kompleks kastrata leczy podczas
          psychoterapii indywidualnej. Ale twoje pytanie tego nie dotyczyło.
          L'o.
          • chudyy kompleks kastrata 21.02.02, 17:01
            najpiękniejsze są rzeczy proste ... erekcja na przykład
          • kohinor Re: niezły kij w mrowisko 21.02.02, 17:43
            Gość portalu: l'omerta napisał(a):
            >
            > No tak, jesli Twoje życie jest tak wspaniałe jak angielskie wyrazenie uzyte prz
            > ez
            > Ciebie w mailu, to gratuluje - dwa błędy w dwóch wyrazach. To sztuka!

            Sorki za bledy. Fakt (tu sie czerwienie) :-)

            > A poważnie - dlaczego zdradzasz? Powiem Ci - w psychologii taka motywację (czyl
            > i
            > odpowiedx na pytanie dlaczego ma miejsce dane zachowanie) nazywamy (o odniesien
            > iu
            > do zdrad) kompleksem kastrata. Polega on (po krótce) na tym, ze facet musi
            > zaliczac kolejne partnerki. Nie wazne przy tym jak wspaniała jest jego zona/sta
            > ła
            > partnerka. Wynika to z leku ukrytego głęboko w podświadmosci, ze któregos ranka
            >
            > obudzi sie bez penisa, zostanie wykastrowany. Kompleks kastrata kształtuje sie
            > w
            > dzieciństwie (do ósmego r. ż) w rodzinach nie funkcjonujacyhc pawidlowo w sferz
            > e
            > emocjonalnej (np. matka ze stanami lekowymi, albo nadopiekuńcza, kazirodztwo -
            > jawne lub ukryte, etc.)
            > Jednym slowem, na podstawie tego, co tu napisałeś, odpwiedzią na pytanie dlacze
            > go
            > jest stwiedzenie - boś chory.

            Widzisz..... jest problem. Ja nie jestem hurtownikiem, tylko detalista, o czym
            pisalem w pierwszym watkiem, a Ty nie raczyles/las zwrocic uwagi. Ja nie
            zaliczaam panienek na kopy. Ja mam je dlugo i je celebruje :-)
            Ale coz - za chwile, jak inni - nie zwracajac uwage na tresc, tylko forme,
            przypieprzysz sie pewnie do nieladnego kroju czcionek mojego kompa :-)

            • Gość: l'omerta Re: niezły kij w mrowisko IP: 212.160.156.* 22.02.02, 09:36
              W kompleksie kastracyjnm nie ma znaczenie czy jestes (jak napisałes
              hurotwnikiem) czy "detalistą". Liczy się sam fakt, że zdradzasz i nie jest to
              jednorazowy skok w bok. Masz potrzebe zdradzania. I to jest jeden z
              wazniejszych wyznaczników.
              I chociaz podkresliłeś, że nie chcesz aby Ci udzielano rad, pozwól (i wybacz),
              ze jednej Ci udzielę. Powinienieś zacząć leczyć ten stan rzeczy, bo kk ma
              jeszcze pewnie niemiły skutek, który pojawia się u ok.80% osób cierpiących na
              kk. Sa to poważne (i po wystapieniu trudne do leczenia) problemy z erekcją.
              Oczywiście nie na tle organicznym, ale o podłozu psychicznym. A mysle, że
              szkoda zostac impotentem zaraz po 40-stce. Polecam psychologa.
              L'o.
      • Gość: MIRKA Re: niezły kij w mrowisko IP: 212.244.77.* 21.02.02, 15:04
        chudyy napisał(a):

        > przejrzałem odpowiedzi i istotnie bardzo wiele tu czepiania się słów, a nie
        > drążenia istoty rzeczy
        >
        > bo dla mnie istota polega na tym czym jest zdrada
        > te wszystkie ściemy i sprowadzanie zdrady do seksu z innymi bawią mnie od lat i
        >
        > nieodmiennie bawi mnie wysłuchiwanie monotonnie tych samych odpowiedzi, miłość,
        >
        > zaufanie itd itp
        > a większość z tego to wyuczone formułki - mam wrażenie, nierzadko klepane przez
        >
        > ludzi bez doświadczeń życiowych
        >
        > powiem tak, seks z kimś innym, rzadziej, częściej, to nie jest jeszcze zdrada,
        > zdrada to emocje, to obcość, to brak zrozumienia, brak kontaktu. Co z tego, że
        > ludzie są sobie wierni jeśli między nimi nic nie ma, pustka. Naturalnie zaraz
        > myślący w kategoriach czarne-białe zepchną mnie na skrajne pozycje; przywykłem,
        >
        > piszę raczej to do innych ...
        >
        > Wolę być z kobietą którą kocham, która mnie fascynuje, która jest moim
        > przyjacielem nawet jeśli czasami mnie zdradzi niż z zawziętym, świętym typem
        > bez radości życia.
        >
        > Weźcie pod uwagę jeszcze, że nagle w niecałe 100 lat żyjemy dużo dłużej niż
        > nasi przodkowie i mamy więcej czasu na pokusy. Po drugie kiedyś kobiety były
        > pół życia w ciąży lub karmiły i faceci mieli niedosyt to szukali innych. Teraz
        > zaatakowała miliony par monotonnia, bez jaj, 45 lat pożycia ... i to nie tylko
        > facetów
        >
        > daj boże wszystkim idealnego życia,
        >
        > może to trochę chaotyczne, ale takie mnie skojarzenia się pojawiły
        > pozdrawiam,

        Hmm...
        dziwne jest to co napisałeś. Naprawde nie obchodzi Cię czy "ukochana" jest Ci
        wierna czy nie? Ja bym od takiej baby uciekła-niewierna babka po prostu nie
        kocha,ale bawi sie facetem. I jak masz(macie) zamiar tak dalej żyć? bawic sie
        mozna ..do jakiegos wieku,a potem? Bedziesz chciał załozyc rodzine ? Nie sądze -
        po co? Poza tym piszesz ,ze nie jest wazna wierność, tylko to co między
        ludzmi..ale co? Chwilowe zauroczenie? Hm...

        • Gość: MIRKA Re: niezły kij w mrowisko-CD. IP: 212.244.77.* 21.02.02, 15:08
          piszesz,ze nie chesz być ze świetym typem bez radości zycia. A co Ci daje
          radość zycia? Zdrady,zabawy czyimś kosztem ,nieodpowiedzialność? Tobie daje to
          radość, innym( a z czasem i Tobie) łzy i samotność. Ja jestem baaardzo radosnym
          i szcześliwym człowiekiem...dlatego ,że mysle ( i robię)odwrotnie niz Ty.
          Nie chce truć,ale taka jest prawda. No chyba,że jesteś takim co sie cały czas
          okłamuje. Takich nie brakuje niestety.Pozdrawiam serdecznie. pa.
          • chudyy Re: niezły kij w mrowisko-CD. 21.02.02, 16:47
            Gość portalu: MIRKA napisał(a):

            > A co Ci daje
            > radość zycia? Zdrady,zabawy czyimś kosztem ,nieodpowiedzialność? Tobie daje to
            > radość, innym( a z czasem i Tobie) łzy i samotność.

            czy to nie jest spychanie do skrajności? ja tak to odbieram, albo albo
            życie nie jest czarno-białe jak nasze idealne deklaracje, tylko, że niewielu
            sobie z tego lubi zdawać sprawę,

            radość życia to nie jest uparte trzymanie się formułek, konwencji, zasad,
            obowiązków, które w pewnym momencie staną ością w gardle ... Ot jedni kombinują
            czy im pasuje to co się im na około mówi inni to biorą.

            > i szcześliwym człowiekiem...dlatego ,że mysle ( i robię)odwrotnie niz Ty.

            a skąd Ty wiesz jak i co ja robię? hę?


            pozdrawiam
            • Gość: MIRKA Re: niezły kij w mrowisko-CD. IP: 212.244.77.* 22.02.02, 08:00
              chudyy napisał(a):

              > Gość portalu: MIRKA napisał(a):
              >
              > > A co Ci daje
              > > radość zycia? Zdrady,zabawy czyimś kosztem ,nieodpowiedzialność? Tobie daj
              > e to
              > > radość, innym( a z czasem i Tobie) łzy i samotność.
              >
              > czy to nie jest spychanie do skrajności?

              Niee,to są tylko proste i oczywiste konsekwencje...
              >
              > radość życia to nie jest uparte trzymanie się formułek, konwencji, zasad,
              > obowiązków, które w pewnym momencie staną ością w gardle ... Ot jedni kombinują
              >
              > czy im pasuje to co się im na około mówi inni to biorą.

              Nie mozna zakładać ,że to co nam inni mówia jest nieprawdą. Jestes najmadrzejszy?
              >
              > > i szcześliwym człowiekiem...dlatego ,że mysle ( i robię)odwrotnie niz Ty.
              >
              > a skąd Ty wiesz jak i co ja robię? hę?

              Alez chudy,napisałes w swoim pierwszym poście. No chyba,że nie robisz tego co
              myslisz..Ale to juz by była chyba jakas schizo...
              >Pozdro.
              >
              > pozdrawiam

    • Gość: Janusz do kohinora-ja wiem dlaczego IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 15:27
      kohinor,
      to wszystko bez te atomy i juz
      tylko tak dalej
      janusz
    • Gość: kaha Re: Dlaczego zdradzam IP: 194.175.243.* 21.02.02, 15:30
      Powiem jedno: robię to samo!
      Kohinor- trzymaj się!
      • Gość: frisky2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 62.233.139.* 21.02.02, 15:48
        Kohinor, tak czy inaczej cos z toba nie tak. Nie dlatego ze - jak twierdzisz -
        zdradzasz. Ale dlatego ze tak sie na ten temat rozpisujesz. A po drugie
        dlatego, ze piszesz bajki
        • Gość: fizia Re: Dlaczego zdradzam IP: 57.66.12.* 21.02.02, 16:05
          O! Dokładnie tak! Brawo frisky2!
        • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 17:47
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Kohinor, tak czy inaczej cos z toba nie tak.

          Fakt. Probuje to zmienic. Zrobilem juz pierwszy krok. Uswiadomilem to sobie.
          Drugi, to zrozumiec DLACZEGo. Jednym ze sposobo mialo byt to forum. Tymczasem jak
          widzisz, pelno tu mlodego, czerstwego parafianstwa spowiadajacego sie z
          masturbacji tudziez uprawiajacego seks po ciemku pod gruba pierzyna. I zamiast
          sie dowiedziec czemu (no, przesadzam, znalazlo sie tu calkiem sporo zwyczajnych
          ludzi, ich przepraszam), bawie sie w pyskowki. Jeszcze mnie to bawi.


          > Nie dlatego ze - jak twierdzisz -
          > zdradzasz. Ale dlatego ze tak sie na ten temat rozpisujesz.

          Patrz punkt pierwszy (powyzej)

          >A po drugie
          > dlatego, ze piszesz bajki

          :-)))))
          Ale za to jakie ladne, nie?
          A zobacz, jakie celne - ile ludzi rozsierdzilem :-))))))
    • Gość: Pastwa Re: Dlaczego zdradzam IP: 172.17.15.* 21.02.02, 17:30
      Oj dajcie spokoj , seks z dowolna kobietą przy obopólnym świadomym przyzwoleniu
      jest czystą przyjemnościa( i niczym ponadto) bo gdyby świadczylo to o chorobie
      psychicznej to przecież seks z żona również.Czy uwazacie że faceta ciagnie do
      uprawia seksu z innymi atrakcyjnymi dla niego fizycznie kobietami tylko dlatego
      bo chce wywołać łzy u zony,stać sie nieopiekunczym wobec dzieci,nieczuły i co
      tam sobie jeszcze chcecie, toż to nonsens.Pojęcie zdrady powodowane jest
      wyłącznie naszym egoizmem(co jest ludzkie),chęcią posiadania wyłacznosci na
      ciało męza i vice versa.
      Nie zdrada jest niemądra ale obietnica że nigdy sie nie zdradzi po czym sie to
      robi.Zastanowmy sie zatem co przysiegamy drugiej osobie z czystego szacunku dla
      niej.
      • Gość: frisky2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 62.233.139.* 21.02.02, 17:46
        A ja sie kurde zastanawiam, dlaczego nie zdradzam? Jak tu widze wypowiedzi
        ludzi, ktorzy zdradzqaja, zdradzali, albo byli zdradzani, to odnosze wrazenie,
        ze zdrada to cos bardzo bliskiego nam. Wiec dlaczego mnie to nie spotkalo?
        • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 17:48
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > A ja sie kurde zastanawiam, dlaczego nie zdradzam? Jak tu widze wypowiedzi
          > ludzi, ktorzy zdradzqaja, zdradzali, albo byli zdradzani, to odnosze wrazenie,
          > ze zdrada to cos bardzo bliskiego nam. Wiec dlaczego mnie to nie spotkalo?

          Bos mlody. Poczekaj, chlopinko :-)
          • Gość: frisky2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 62.233.139.* 21.02.02, 17:50
            Problem w tym, ze juz nie taki mlody. No, zreszta zalezy co uwazasz za
            mlodosc:)
            • xyang Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:04
              Zdradzasz bo:

              1. Jaja opanowaly ci mozg! / a powinno byc odwrotnie /
              2. Bez tych dodatkowych wrazen przy zonie bylbys 0,0 !
              • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:07
                xyang napisał(a):

                > Zdradzasz bo:
                >
                > 1. Jaja opanowaly ci mozg! / a powinno byc odwrotnie /

                Uffff......Pisalem juz, ze raczej nie.


                > 2. Bez tych dodatkowych wrazen przy zonie bylbys 0,0 !

                Cos w tym jest :-))))))))))
                Bo zeby takie rzeczy ze slubna 15 lat po zaobraczkowaniu :))))))))
      • raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:38
        Gość portalu: Pastwa napisał(a):

        > Oj dajcie spokoj , seks z dowolna kobietą przy obopólnym świadomym przyzwoleniu
        >
        > jest czystą przyjemnościa( i niczym ponadto)
        pierdolisz.Jego zona sie zgodzila?A propo s tego,pan K.napisal,ze kiedys jej to
        powie,i ze ona zrozumie bo nie jest kura.Pewnei,ze zrozumie,bo to jest latwe do
        zrozumienia-wiadomo ladne cialo etc.Kobiety tez sa kuszone zreszta
        Ale z wybaczneiem chyba bedzie ciut gorzej.Polecam ponownie lekture watku"kryzys
        zaufania po zdradzie' na forum kobieta


        bo gdyby świadczylo to o chorobie
        > psychicznej to przecież seks z żona również.Czy uwazacie że faceta ciagnie do
        > uprawia seksu z innymi atrakcyjnymi dla niego fizycznie kobietami tylko dlatego
        >
        > bo chce wywołać łzy u zony,stać sie nieopiekunczym wobec dzieci,nieczuły i co
        > tam sobie jeszcze chcecie, toż to nonsens.Pojęcie zdrady powodowane jest
        > wyłącznie naszym egoizmem(co jest ludzkie),chęcią posiadania wyłacznosci na
        > ciało męza i vice versa.
        > Nie zdrada jest niemądra ale obietnica że nigdy sie nie zdradzi po czym sie to
        > robi.Zastanowmy sie zatem co przysiegamy drugiej osobie z czystego szacunku dla
        >
        > niej.

    • Gość: Asia2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 212.244.51.* 21.02.02, 18:07
      a jakbys sie czul gdybys sie dowiedzial ze twoja ukochana zona Cie zdradza
      bo...... chociaz jestes najprzystojnieszy i seks jest extra to poprostu
      pociagaja ja inni faceci:-)))

      pozdrawiam
      • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:10
        Gość portalu: Asia2 napisał(a):

        > a jakbys sie czul gdybys sie dowiedzial ze twoja ukochana zona Cie zdradza
        > bo...... chociaz jestes najprzystojnieszy i seks jest extra to poprostu
        > pociagaja ja inni faceci:-)))
        >
        > pozdrawiam


        Nie wiem, Asiu.
        Wolalbym nie wiedziec o zdradzie
        a) ze sie w ogole wydzarzyla
        b) ze sie wydarzyla, a ja sie o tym dowiedzialem

        Ale nie o tym watek. Czemu, kurna 90 proc. chce mi dokopac?
        (ja chyba wiem,czemu :))))))))
        • raisa Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 16:42
          kohinor,chca ci dokopac,bo w kazdym poscie sie cieszysz jak glupi.
          A to raczej powod do plakania
      • Gość: frisky2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 62.233.139.* 21.02.02, 18:11
        Ja bym pomyslal, ze widocznie tak jest jej epiej. Balbym sie tylko rozpadu
        zwiazku, a samego seksu zony z innym - nie. Ale mysle, ze sa rozne podejsica do
        sprawy zdrady u kobiet i u mezczyzn. kobieta zdradzona czuje sie sponiewierana,
        uznana za gorsza, porzucona, a facet zdradzony wkurza sie z innego powodu: ze
        "jakis inny facet moja kobiete mial"
        • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:13
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Ja bym pomyslal, ze widocznie tak jest jej epiej. Balbym sie tylko rozpadu
          > zwiazku, a samego seksu zony z innym - nie.

          O, o to wlasnie mi chodzilo! Tylko nie umielem tego wyrazic!!!!!!!!!!
          • Gość: Asia2 Re: Dlaczego zdradzam IP: 212.244.51.* 21.02.02, 18:25
            kohinor napisał(a):

            > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
            >
            > > Ja bym pomyslal, ze widocznie tak jest jej epiej. Balbym sie tylko rozpadu
            >
            > > zwiazku, a samego seksu zony z innym - nie.


            >
            > O, o to wlasnie mi chodzilo! Tylko nie umielem tego wyrazic!!!!!!!!!!

            __________________________________________________________________________

            ja nie probowalam na ciebie napasc:-) przepraszam jesli tak zrozumiales:-((

            chcialam tylko zebys wczul sie w role zony, przeciez gdyby sie dowiedziala to
            (pewnie?) chcialaby odejsc a tego nie chcesz.


            i czy tak naprawde jest miedzy Wami super?!!

            Asia
            • kohinor Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 18:32
              > chcialam tylko zebys wczul sie w role zony, przeciez gdyby sie dowiedziala to
              > (pewnie?) chcialaby odejsc a tego nie chcesz.

              Nie. Bardzo nie chce. To by bylo straszne.

              > i czy tak naprawde jest miedzy Wami super?!!

              Jest super. Aż za super. Czekalem, az mi moze ktos to potwierdzi. Jest tak super,
              ze... no wlasnie.
              Nuda?

              Pozdrawiam Asiu
            • Gość: deska Re: Dlaczego zdradzam IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 18:38
              Witam.
              Zakładam, że całe to opowiadanie na początku jest prawdą.
              I wydaje mi się, kohinor, że usiłujesz nas przekonać, że jesteś w jakimś sensie
              wyjątkowy. Może ty masz chroniczną awersję do stereotypów? Ubzdurałeś sobie, że
              nie możesz być taki, jak reszta społeczeństwa, kierująca się jakimiś
              sensownymi, czy trudniejszymi do wytłumaczenia, ale zawsze jakimiś motywami. A
              Ty tak nie chcesz, bo nie i już. Oczywiście wrodzony egoizm i narcyzm
              podpowiedział Ci wygodnicki tryb życia; zdradzasz, ale nie chiałeś tego zrobić
              w typowy sposób, tylko tak, żebyś sam nawet nie umiał znaleźć wytłumaczenia.
              Rajcuje cię to, co? Dlatego rozpisałeś tutaj na forum niemalże konkurs "kto
              powie dlaczego ja zdradzam" i rozdajesz punkty. Bo Ty takim niby oryginalnym i
              nieprzeciętnym chciałbyś siebie widzieć.
              Proszę, nie pisz mi, czy to, co powyżej Ci odpowiada, czy nie; nie biorę
              udziału w tej Twojej dziwnej grze.
              de_ska
              • Gość: Pastwa Re: Życiowy banał IP: 172.17.15.* 21.02.02, 23:13
                Wybacz Deska, ale biorąc pod uwagę, jacy są ludzie(i jest takich nie mało wierz
                mi)to zachowanie kohinora nie jest niczym oryginalnym wręcz odwrotnie byłoby
                takim gdyby pisał, że żyje dziesiątki lat w kochającym się ciągle związku i
                nigdy nie miał potrzeby uprawiania seksu z inna kobieta. Dla mnie to czysty
                życiowy banał(nie obrażając kohinora, jeśli rzeczywiście chciałeś być wyjątkowy
                przez swoje zachowanie)
                Pozdrawiam
    • Gość: madalena kilka koncepcji IP: *.de.ihost.com 21.02.02, 18:39
      Moze to sensation seeking (czyli to adrenalinie). Może lubisz trochę tajemnicy,
      poczucia wszechwładzy i wszechkontroli i delektujesz się świadomoscią
      wykreowanego świata (cudowna żona, cudowne dzieci, cudowne laski, cudowny seks).
      Jak dla mnie, pod tym wszystkim kryje się mały, przerażony chłopiec i jego
      nieprawdziwy świat. Przypomina mi to uciekanie amerykańskich staruszkow przed
      staroscią - jeszcze jeden lifting peeling, a nawet w trumnie wygląd w różach i
      brokatach.
      Jedni myślą ze są coś warci, jak otoczą się bogactwem, rzeczami, a innych
      okreslają nieaprobowane związki seksualne. Co udowadniasz sobie przez takie
      zachowania? Że jesteś wartościowy, atrakcyny facet? Co byłoby gdyby Ci zabrać
      taką możliwość - żona chora, dzieci wredne, Ty nieprzystojny i bez kasy?
      Do czego się odwołasz?
      Podobno zdradzanie malżonka to nieuświadomiony (lub uświadomiony) akt agresji
      wobec niego. Może tu jest klucz. Może nie jest tak super z żoną jak piszesz?
      Często mężczyźni zaprzeczają problemom w związku, idealizują je,uważają,ż ejest
      super, a kobiety w tym czasie składają pozwy rozwodowe. To unoszenie brwi
      Twojej żony - chwali Cię jak malego chłopca - szukasz u niej aprobaty - ma taką
      władzę?
      Jak dla mnie, Twoje "dlaczego" to jest pytanie - dlaczego tak nudno, tak
      płytko, dlaczego nie kontrolujesz tego, co robisz? A prezentujesz tak jakbyś
      niby to miał całkowicie pod kontrolą, tylko co to jest - nie wiesz,a nas
      pytasz. Nawet odpowiedzi próbujesz kontrolować.
      Takie życiowe ejaculatio praecox. Ucieczka,Piotruś Pan..
      NIe oceniam, starm sie nazwać.
      Może to problemy egzystencjalne przykrywane taką postawą? To jak karmawały w
      czasie dżumy? Boisz sie przemijania?
      Forum Ci nie rozwiąże problemow. Coś Cię ciśnie w środku, skoro pytasz.
      Bez terapeuty się nie obejdzie. Chyba,że zostawisz to jak jest. Twój wybór.


    • hal9000 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 20:10
      Najlepiej zapytaj psychiatry.
      Moze znajdzie jakas jednostke na Toj przypadek :-)

      PS. Masz jeszcze jakas pasje oprocz bzykania?
      • Gość: Pastwa Re: Dlaczego zdradzam IP: 172.17.15.* 21.02.02, 23:22
        O rany!!! Ja też oczuwam bardzo silny popęd seksualny powiedzcie jak sie z
        niego wyleczyliście!!!
        • hal9000 Re: Dlaczego zdradzam 21.02.02, 23:34
          Gość portalu: Pastwa napisał(a):

          > O rany!!! Ja też oczuwam bardzo silny popęd seksualny powiedzcie jak sie z
          > niego wyleczyliście!!!

          Co ma piernik do wiatraka????
          Przeczytaj sobie jeszcze raz pytanie.
          Facet pytal dlaczego zdradza, a nie jak sie sie wyleczyc z popedu seksualnego :-)
          • Gość: Pastwa Re: Dlaczego zdradzam IP: 172.17.15.* 22.02.02, 00:05
            Drogi halu9000 moj "piernik" nie był do "wiatraka":)))
            Nie rozumiem tylko niektórych odpowiedzi ludzi że ten ktoś jest chory
            psychicznie bo ma niezaspokojony apetyt seksualny, sam też chyba coś piszesz o
            wizycie u psychiatry.Stąd mój żart.

            Pozdrawiam gorąco
            • hal9000 Re: Dlaczego zdradzam 22.02.02, 00:15
              Gość portalu: Pastwa napisał(a):

              > Drogi halu9000 moj "piernik" nie był do "wiatraka":)))
              > Nie rozumiem tylko niektórych odpowiedzi ludzi że ten ktoś jest chory
              > psychicznie bo ma niezaspokojony apetyt seksualny, sam też chyba coś piszesz o
              > wizycie u psychiatry.Stąd mój żart.

              Drogi Pastwo, kolega kohinor byl laskaw sam stwierdzic, ze cos z nim nie tak.
              Ponizej urywek z jego postu datowanego na 21-02-2002 17:47:

              > Kohinor, tak czy inaczej cos z toba nie tak.
              Fakt. Probuje to zmienic. Zrobilem juz pierwszy krok. Uswiadomilem to sobie.
              ...
    • Gość: Martyna Re: Dlaczego zdradzam IP: *.proxy.aol.com 21.02.02, 20:33

      Skupiajac sie tylko na domniemanych powodach Twoich zdrad:

      1. Bo jestes mezczyzna a wszyscy mezczyzni predzej czy pozniej zdradzaja
      2. z przyzwyczajenia
      3.moze kochasz zone ale nie wystarczajaco
      4. jestes neurotykiem emocjonalnym , ktory musi miec wciaz podwyzszony poziom
      andrenaliny ( w tym przypadku proponuje zajac sie intensywnie sportem - zero
      szans za AIDS)
      5. jestes uzalezniony od seksu z innymi
      Czy w Twoich poprzednich zwiazkach rowniez zdradzales? kiedy zaczely sie Twoje
      zdrady?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja