Dodaj do ulubionych

Problem zaburzen odżywiania - co należy zmienić?

20.01.12, 12:28
Witam! Fundacja Europejskie Centrum Wspierania Inicjatyw Społecznych pragnie podjąć działania w związku z problemem zaburzeń odżywiania. Co na to społeczeństwo? Jakie macie uwagi? Co należałoby zmienić? Jakie problemy widzicie?
Magdalena Krupa - koordynator FECWIS
Obserwuj wątek
    • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 12:44
      magdalena.krupa-fecwis napisała:

      > Witam! Fundacja Europejskie Centrum Wspierania Inicjatyw Społecznych pragnie po
      > djąć działania w związku z problemem zaburzeń odżywiania. Co na to społeczeństw
      > o? Jakie macie uwagi? Co należałoby zmienić?

      Zbyt lakonicznie określasz problem by podjąć dyskusję.
      Co rozumiesz przez zaburzenia odżywiania?
      Złą dietę? Ubogą w produkty warzywno-owocowe? Zbyt tłustą?
      Złe nawyki? Czy też brak pieniędzy by stosować dobrze zbilansowaną dietę?
      Wiadomo przecież, że śmieciowe żarcie kosztuje mało. Natomiast zalecane spożycie tłustych, morskich ryb, takich jak np. halibut czy łosoś jest kosztowne i nie każdego w Polsce stać.
      Zamierzasz się włączyć do dyskusji czy wrzucasz temat i czekać będziesz tylko na nasze wnioski?
      • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 12:48
        Można na spokojnie...
        Jako zaburzenia odżywiania uznaje się przede wszystkim anoreksję i bulimię, ale jest to też otyłość i inne zagadnienia - to miałam na myśli.
        Do dyskusji zamierzam się włączać - w ramach możliwości.
        • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 13:07
          magdalena.krupa-fecwis napisała:

          > Można na spokojnie...
          > Jako zaburzenia odżywiania uznaje się przede wszystkim anoreksję i bulimię, ale
          > jest to też otyłość i inne zagadnienia - to miałam na myśli.
          > Do dyskusji zamierzam się włączać - w ramach możliwości.

          Moim zdaniem winę za anoreksję ponoszą media. To w nich lansuje się ideał urody współczesnej kobiety, chudej do granic możliwości. To w nich piętnuje się każdy zbędny gram ciała. Ostatnio krytykowano np Marilyn Monroe za zbyt obfite kształty.
          Młode dziewczyny żyjąc pod taką presją ulegają temu wyzwaniu i głodzą się na potęgę.
          Powinno się zmienić obecnie obowiązującą modę, wpłynąć na media by zaniechały lansowania takich idiotycznych wzorców. Tyle, że jest to bardzo trudne...
          • lepian4 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 13:35
            "Ostatnio krytykowano np Marilyn Monroe..." Chryste Panie, koniec swiata!
            • madame_charmante Nosiła rozmiar 44 27.01.12, 11:22
              czyli wg dzisiejszych standadów była tłusta. cbdo
            • Gość: Iza Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 20:45
              Problemów jest wiele. W Polsce nie istnieje żadna fundacja, której praca poświęcona by była zaburzeniom odżywiania jak to jest w innych krajach. Często ludzie zdrowi uważają anorektyczki/bulimiczki za głupie dziewczyny chcące się odchudzic, a lansowany w mediach wizerunek osoby szczuplej to tylko szczyt gory lodowej, zlozonej z problemow w rodzinie, braku miłości, poczucia akceptacji, presji rodzicow i otoczenia, braku poczucia wlasnej wartosci, sa tez czynniki genetyczne. Są to bardzo złożone problemy, których trywializowanie bardzo mnie boli i uważam, że należy zacząć o tym mówić głośno. Ja marzę o tym, że kiedyś będzie mnie stać na założenie fundacji, która pomagałaby chorym na zaburzenia odżywiania, bo jest to straszne piekło, a pomoc bardzo słono kosztuje. Jeżeli jest taka możliwość, chciałabym się zaangażować w działania fundacji, w jakikolwiek sposób.
          • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 13:48
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > Moim zdaniem winę za anoreksję ponoszą media.

            A moim zdaniem rodzice. Nie bez powodu większość specjalistów uważa, że nie można leczyć skutecznie anoreksji wtedy, gdy chory pozostaje wśród swoich bliskich.
            U podstaw anoreksji leżą zwykle poważne problemy psychospołeczne.Anoreksja moze byc przejawem zachowań autodestrukcyjnych lub wynikać z chęci uwolnienia się od poczucia winy,moze byc tez drastyczna próba udowodnienia sobie zdolności do panowania nad własnym ciałem i własnym życiem.
            • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 14:59
              Z pewnością masz rację. Tyle tylko, że anoreksja dotyka głównie osób młodych, często nastolatków, W tej grupie wiekowej wpływ rodziców na poglądy ich pociech jest raczej znikomy.
              To rówieśnicy i media kształtują wzorce. Młody człowiek nie chce "odstawać" od grupy. Rodzą się frustracje, niepokoje, kompleksy...
              • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 15:11
                Masz rację - głównie osoby młode, ale niestety starszych osób chorych jest też coraz więcej.
                Media, rówieśnicy, otoczenie - czyli co? Może ogólnie nastawienie społeczeństwa do jedzenia, ciała, wyglądu - jest nie takie jak być powinno? Czyli potrzebna gruntowna zmiana mentalności?
                • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 15:38
                  Problem jest niezwykle złożony.
                  Media, w każdym niemal programie, propagują zdrowe żywienie. Teoretycznie rzecz ujmując, każdy widz powinien rozumieć na czym rzecz polega. Co powinno się, jeść, a czego nie.
                  No tak, ale...
                  1. Zdrowa żywność jest droga. Nie każdego jest na nią stać. O tym już mówiłem.
                  2. Nie każdy dysponuje czasem by przyrządzać zalecane menu.
                  Łatwiej i szybciej jest zjeść pęto kiełbaski by zaspokoić głód.
                  3. Wszystkie programy dietetyczne nie dotyczą osób powyżej 60 lat.
                  Czyli co, nikogo nie obchodzi los milionów emerytów? A przecież to oni wymagają szczególnej troski.
                  3. Przyczyną otyłości jest często choroba, np niedoczynność tarczycy. Czy wiesz ile czasu potrzeba, by uzyskać wizytę u specjalisty? Albo forsy, by iść do prywatnego gabinetu?
                  Powiem Ci, na wizytę u endokrynologa czeka się kilka miesięcy. Z kolei prywatna wizyta kosztuje około 100 zł. W dobie kryzysu, w dobie bezrobocia, w dobie oszczędzania każdego grosza, jest to nierealne.
                  Osoby dotknięte otyłością zazwyczaj słyszą w gabinecie lekarskim: musi pan/pani schudnąć.
                  I co najwyżej wypiszą skierowanie do specjalisty, na wizytę u którego czeka się ...
                  I kółko się zamyka.
                  • qqazz Wygadujesz stereotypowe brednie niestety. 26.02.12, 22:04
                    1. Zdrowa żywnosc wcale nie jest droga, litr zdrowego niepasteryzowanego mleka na bazarze jest tańszy niz breja w sklepie, tańsze sa tez owoce i warzywa na wiejskim targu, zas zawartość mięsa w wyrobach dobrej jakosci jest duzo wyzsza niż w tandecie a w przeliczeniu cena za mięso w wędlinie wychodzi podobna, a bywa ze jest tańsza, słonina i smalec i masło wcale nie sa specjalnie drozsze niz margaryny, dobry chleb tez nie musi kosztowac drogo.
                    2. alez pętko dobrej kiełbaski to bardzo zdrowe jedzonko, mozna je zakasić pomidorkiem i ogóreczkiem oraz grahamką i juz mamy kompletne menu.
                    3. Zamiast zajmowac się programami trzeba samemu ruszyc głową, popatrz na diety odchudzające w których zwykle proponuje sie podobne menu jakie mozna spotkać w poradach dla kulturystów na przyrost masy.
                    4. Prywatna wizyta potrafi kosztować sporo drożej.
                    5. Żeby schudnac o czym piszesz potrzeba dwóch warunków mało jesc i duzo sie ruszać a osoby z nadwaga zwykle nie chca się ruszać a chciałyby jeść tyle ile Hardkorowy Koksu.



                    pozdrawiam
                    • Gość: inkwizytor Re: Wygadujesz stereotypowe brednie niestety. IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.04.12, 14:57
                      qqazz napisał:

                      > 1. Zdrowa żywnosc wcale nie jest droga,

                      Jasne. Ryby, tak zalecane przez dietetyków są przecież prawie za darmo.

                      > 2. alez pętko dobrej kiełbaski to bardzo zdrowe jedzonko,

                      Powiedz to dietetykowi, z pewnością przyzna Ci rację...

                      5. Żeby schudnac o czym piszesz potrzeba dwóch warunków mało jesc i duzo sie ru
                      > szać a osoby z nadwaga zwykle nie chca się ruszać a chciałyby jeść tyle ile Har
                      > dkorowy Koksu.

                      W przypadku ludzi zdrowych, z pewnością Twoje zalecenia są skuteczne. W przypadku osób starszych, lub dotkniętych chorobą np tarczycy te radzieckie metody nie wystarczą, co opisałem poprzednio.
              • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 16:10
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                W tej grupie wiekowej wpływ rodziców na poglądy ich pociech
                > jest raczej znikomy.

                Podstawowym problemem w przypadku anoreksji nie są zjawiska fizjologiczne czy jakieś predyspozycje anatomiczne, lecz postawa buntu danej osoby wobec życia i własnego środowiska.
                Trzeba pamiętać, że odżywianie jest funkcją, poprzez którą człowiek zaspakaja wiele różnych potrzeb. Juz malenkie dziecko karmione przez matkę otrzymuje od niej nie tylko pokarm, ale czułość, bliskość, poczucie bezpieczeństwa. Mozna wiec powiedziec,ze odżywianie w rodzinie i w każdej wspólnocie jest wazne. Nic więc dziwnego, że zaburzone kontakty i toksyczne więzi prowadzą również do poważnych zaburzeń w odżywianiu.A jezeli u podloza choroby leza trudne relacje rodzinne,to chyba slusznie mozna upatrywac wine w zachowaniu rodzicow ?
              • sabinac-0 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 18:55
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > anoreksja dotyka głównie osób młodych, c
                > zęsto nastolatków, W tej grupie wiekowej wpływ rodziców na poglądy ich pociech
                > jest raczej znikomy.

                Nieprawda. Wlasnie w tym wieku akceptacja i zyczliwosc jest najwazniejsza.
                Choc, oczywiscie, zaden malolat sie do tego glosno nie przyzna.

                Typowa konfiguracja rodzinna anorektyczki to: matka - bohaterka i ojciec - nieobecny (cialem lub duchem).
                Szczerze mowiac jeszcze nie widzialam anorektyczki bez takiego schematu rodzinnego.

                Druga sprawa to: DOSTATEK.
                W krajach i rodzinach biednych, gdzie pozywienie stanowi wartosc, anoreksji sie nie spotyka.
                Jest to choroba dzieciakow z bogatych domow, w kazdym razie na tyle bogatych, ze o jedzenie sie nie dba ani sie go nie wylicza, mozna je zniszczyc, wyrzucic, lodowka i tak bedzie pelna.

                Media owszem, biora w tym udzial: kazda pozytywna bohaterka jakiegokolwiek serialu lub filmu, niewazne czy jest ksiezniczka, lekarka, nastolatka z przedmiescia czy sedzia, ZAWSZE jest chuda i albo wcale nie je (typowa scena: raz dziubnie i wychodzi zostawiajac pelen talerz), albo je dziwne rzeczy.
                Byc moze stad to poczucie, ze aby byc cos warta przede wszystkim trzeba byc chuda. Szkoda, ze wielu naprawde inteligentnym dziewczynom zyciowe plany ograniczaja sie do tej chudosci wlasnie.
                • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 19:26
                  > Nieprawda. Wlasnie w tym wieku akceptacja i zyczliwosc jest najwazniejsza.
                  > Choc, oczywiscie, zaden malolat sie do tego glosno nie przyzna.

                  Nie o to chodzi.
                  Życzliwość i akceptacja rodziców jest nieodzowna. To truizm. Dodałbym do tego miłość do dziecka. Jest warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym by zapobiec anoreksji młodzieży. Ja mówiłem o poglądach nastolatków dotyczących np. wyglądu, które w głównej mierze kształtują media, a ślepo małpują rówieśnicy. Nawet mega cudowni rodzice nie zapobiegną tragedii, jeśli chłopak/dziewczyna się uprze i ślepo uwierzy kolegom/koleżankom twierdzącym, że (w świetle obowiązujących kanonów piękna) ma nadwagę.
                  Powiesz, że w procesie wychowawczym rodzice mieli czas i możliwości wykształcić w dziecku właściwe poglądy. To prawda. Istnieje jednak ułamek populacji, podatnej na wpływy otoczenia tak dalece, że porzucają nabyte poglądy tylko po to by sprostać normom przyjętym przez ich środowisko równolatów.
                  • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 19:53
                    Należy też powiedzieć, że niektóre osoby mają większe predyspozycje do tych zaburzeń i że jest to problem bardzo skomplikowany. Zgodzę się, że mega cudowni rodzice mogą nie wystarczyć, że wpływ otoczenia jest ogromny, ale w takim razie może warto na tyle uwrażliwić rodziców, bliskich, czy właśnie otoczenie, by początki chorób były wcześniej zauważane i zgłaszane do leczenia? Niestety taka specyfika tych zaburzeń, że chorzy nie widzą choroby, bądź czują się często bezradni w jej poszukiwaniu.
                  • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 19:58
                    > Ja mówiłem o poglądach nastolatków dotyczących np.
                    > wyglądu, które w głównej mierze kształtują media, a ślepo małpują rówieśnicy. N
                    > awet mega cudowni rodzice nie zapobiegną tragedii,

                    Niestety opinie psychologów i psychiatrów są zgodne - anoreksja wiąże się z zaburzonym funkcjonowaniem rodziny.Niestety czesto jest tak,ze ciezar odpowiedzilanosci latwiej zrzucic na media,swiat mody itd. Mysle,ze warto jest dociekac przyczyn problemu nie po to ,aby uznac rodzicow za winnych,ale po to aby problemy w obrebie rodziny zrozumiec,zaakceptowac i zastosowac konkretna terapie.
                    • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 20:10
                      massaranduba napisała:

                      > Niestety opinie psychologów i psychiatrów są zgodne - anoreksja wiąże się z za
                      > burzonym funkcjonowaniem rodziny.

                      Rzeczywiście niestety.
                      Bo zjawisko jest bardziej złożone i upatrywanie jego przyczyn głównie w źle funkcjonującej rodzinie jest spłycaniem problemu.
                      Już od dawna rozpatrywane są (i dokładnie zdefiniowane) potencjalne przyczyny anoreksji.
                      Pogrupowano je i zaklasyfikowano jako:
                      czynniki biologiczne,
                      czynniki psychologiczne,
                      czynniki socjologiczne i kulturowe.
                      • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 20:41
                        > Bo zjawisko jest bardziej złożone i upatrywanie jego przyczyn głównie w źle fun
                        > kcjonującej rodzinie jest spłycaniem problemu.

                        A ja mysle,ze nie splycanie problemu,tylko powiedzenie glosno tego o czym wielu rodzicow wolaloby nie mowic.
                        Ponadto warto wyraznie zaznaczyc,ze typowe zachowania zwiazane z anoreksja czy bulimia,to cos wiecej niz tylko chec schudniecia.
                        • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:10
                          Spłycaniem. Rola rodziców jest ogromna,i byłbym nierozsądny, gdybym z tym polemizował. Tyle tylko, że trzeba dokładnie poznać zjawisko, poznać jego charakterystykę, poznać genezę i dopiero wtedy formułować opinie. A w świetle aktualnej wiedzy, przyczyny anoreksji są różnego rodzaju. Poprzednio je opisałem. Więc, jeśli ktoś z uporem godnym lepszej sprawy stale żongluje tym samym argumentem, a mianowicie, że główną przyczyną anoreksji jest źle funkcjonująca rodzina, to spłyca problem i nie chce poszerzyć wiedzy na ten temat.
                          • Gość: inkwizytor cd IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:16
                            Ciekawy jest np. aspekt uwarunkowań genetycznych.
                            Naukowcy wyodrębnili szereg cech determinowanych genetycznie, powiązanych z zaburzeniami odżywiania:

                            BMI,
                            wiek pojawienia się pierwszej miesiączki,
                            obsesje związane z jedzeniem,
                            skłonność do obsesyjności i perfekcjonizmu,
                            podatność na stany lękowe,

                            z czego dwa ostatnie punkty są typowe dla anoreksji.
                            • massaranduba Re: cd 20.01.12, 21:31
                              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                              > BMI,
                              > wiek pojawienia się pierwszej miesiączki,
                              > obsesje związane z jedzeniem,
                              > skłonność do obsesyjności i perfekcjonizmu,
                              > podatność na stany lękowe,

                              Poki co genetyczne przyczyny anoreksji nie doczekaly sie potwierdzenia.Trzy ostatnie wymenione powyzej punkty moga ( i prawdopodobnie sa) zakorzenione w srodowisku rodzinnym.
                              • Gość: inkwizytor Re: cd IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:43
                                Załóżmy, że kochająca się rodzina świetnie funkcjonuje.
                                Dzieci, dwie córki otoczone są troską i opieką. Mają w rodzicach wsparcie, mogą w każdej chwili liczyć na ich akceptację, na miłość itp, itp
                                Jedna z nich jest brzydka i ma nadwagę. Na dyskotece stoi pod ścianą, nie ma chłopaka, nie jest lubiana. Rodzice zapewniają ją o jej niepowtarzalnym uroku, o tym, że jest wspaniała, że jest kimś wyjątkowym, że jest taka zdolna, kochana itd, itd
                                Ona tego słucha, może nawet wierzy, ale po kolejnym, samotnym wieczorze zaczyna myśleć, że przyczyną jej niepowodzeń jest tusza. Trzeba coś z tym zrobić, trzeba schudnąć. Kiedy osiągnie taką figurę, jaką ma siostra, to kto wie, może jej życie się odmieni....
                                I anoreksja wisi w powietrzu..





                                • massaranduba Re: cd 20.01.12, 22:31
                                  > Jedna z nich jest brzydka i ma nadwagę

                                  Nadwaga nie bierze sie z powietrza.Dobrze to opisal(a) w poprzednim poscie sixt.Otylosc ma podloze psychiczne,a wiec ten dom w ktorym dziecko dorasta jest szczesliwy tylko z pozoru.

                                  > że jest wspaniała, że jest kimś wyjątkowym, że jest taka zdolna, kochana i
                                  > td, itd
                                  > Ona tego słucha, może nawet wierzy

                                  No to wierzy,czy nie wierzy?;-) Bo jesli wierzy,to nadwaga sie nie przejmuje :-)

                                  > ale po kolejnym, samotnym wieczorze zaczyna
                                  > myśleć, że przyczyną jej niepowodzeń jest tusza

                                  No widzisz,znowu te stereotypy.Czlowiek o niebanalnej osobowosci nigdy nie jest samotny.Poza tym przeczytaj uwaznie to co swietnie opisala sabina-"dziewczynka ma sie podobac".Taki jest powszechny model wychowawczy.Utrwalany,jak slusznie sam zauwazyles przez media.







                                  • Gość: inkwizytor Re: cd IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 23:06
                                    massaranduba napisała:

                                    > > Jedna z nich jest brzydka i ma nadwagę

                                    > Nadwaga nie bierze sie z powietrza.Dobrze to opisal(a) w poprzednim poscie sixt
                                    > .Otylosc ma podloze psychiczne,

                                    Niekoniecznie. Może być też skutkiem choroby, albo złej gospodarki hormonalnej na ten przykład.
                                    Przyjmowanie jednego powodu jest szkolnym błędem i ograniczeniem. Powiem więcej, graniczy z absurdem.

                                    > > ale po kolejnym, samotnym wieczorze zaczyna
                                    > > myśleć, że przyczyną jej niepowodzeń jest tusza
                                    >
                                    > No widzisz,znowu te stereotypy.Czlowiek o niebanalnej osobowosci nigdy nie jest
                                    > samotny

                                    Znowu to jednotorowe myślenie. I powtarzane slogany.

                                    • massaranduba Re: cd 20.01.12, 23:19
                                      > Niekoniecznie. Może być też skutkiem choroby, albo złej gospodarki hormonalnej
                                      > na ten przykład.

                                      Oczywiscie masz racje.Celowo nie wspomnialam o otylosci z powodow zdrowotnych,bo zalozylam,ze w takim przypadku dziecko jest pod kontrola lekarza,ma wiec swiadomosc swojej choroby i skutkow z nia zwiazanych. A przynajmniej jest leczone,wiec wie,ze glodzenie sie nie poprawi jego stanu.

                                      > Znowu to jednotorowe myślenie. I powtarzane slogany.

                                      Mozesz myslec sobie co chcesz,wolno Ci ;-)
                                      • Gość: inkwizytor Re: cd IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 23:27
                                        massaranduba napisała:

                                        > > Niekoniecznie. Może być też skutkiem choroby, albo złej gospodarki hormon
                                        > alnej
                                        > > na ten przykład.
                                        >
                                        > Oczywiscie masz racje.Celowo nie wspomnialam o otylosci z powodow zdrowotnych...

                                        Uff, nareszcie przyznałaś mi rację.
                                        Cieszy mnie to niezmiernie:))))
                                        • massaranduba Re: cd 20.01.12, 23:32
                                          > Uff, nareszcie przyznałaś mi rację.
                                          > Cieszy mnie to niezmiernie:))))

                                          ;-)
                  • sabinac-0 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 20:41
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > N
                    > awet mega cudowni rodzice nie zapobiegną tragedii, jeśli chłopak/dziewczyna się
                    > uprze i ślepo uwierzy kolegom/koleżankom twierdzącym, że (w świetle obowiązują
                    > cych kanonów piękna) ma nadwagę.

                    Jesli w domu czuje sie akceptowana, gadki kolezanek nie beda mialy dla niej wartosci wyroczni.
                    Niestety, nawet w milych i zgodnych rodzinach dziewczynki otrzymuja przekaz, ze najwazniejsze jest podobanie sie innym. Juz kilkulatki dostaja obrazki z ksiezniczkami (ktore sa sliczne i podobaja sie wszystkim) i slysza, ze np. jak sie bedzie zloscic to sie zrobi brzydka i zaden chlopak jej nie zechce, no i ze to bedzie tragedia i koniec swiata.
                    Wiec jesli w szkole podobanie sie oznacza byc jak tyczka, zrobi wszystko by byc tyczka.

                    > Powiesz, że w procesie wychowawczym rodzice mieli czas i możliwości wykształcić
                    > w dziecku właściwe poglądy. To prawda. Istnieje jednak ułamek populacji, podat
                    > nej na wpływy otoczenia tak dalece, że porzucają nabyte poglądy tylko po to by
                    > sprostać normom przyjętym przez ich środowisko równolatów.

                    Wlasnie. W przypadku dziewczat proces wychowawczy wlasnie na tym polega: na uczeniu je kokieterii, podobania sie i dostosowywania do otoczenia.
                    Dziewczat nie uczy sie niezaleznosci. Maja calowac nielubiana ciocie i dygac przed dziadziem bo ciocia i dziadzia musza byc z niej zadowoleni, jak nie sa to ona jest "zlym dziewczyskiem" i nikt jej nie bedzie lubil.
                    • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:00
                      abinac-0 napisała:

                      > Jesli w domu czuje sie akceptowana, gadki kolezanek nie beda mialy dla niej war
                      > tosci wyroczni.

                      > Wiec jesli w szkole podobanie sie oznacza byc jak tyczka, zrobi wszystko by byc
                      > tyczka.

                      No właśnie. Zdanie otoczenia rówieśników, niezależnie od starań rodziców, jest dominujące.
                      O tym właśnie pisałem.

                      • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 21:21
                        > No właśnie. Zdanie otoczenia rówieśników, niezależnie od starań rodziców, jest
                        > dominujące.

                        Jednak bede upierala sie ze nie jest ;-) Szczesliwe i kochane dziecko,ktorego potrzeba bezpieczenstwa jest zaspokojona,wchodzi w okres dojrzewania w miare stabilnie.Nie ma tendencji do autodestrukcji,nie koncentruje sie przesadnie na wlasnym wygladzie ,bo zwyczajnie nie ma na to czasu i zamiast wynajdywac swoje rzekome braki koncentruje sie na podkresleniu swojej niezalezosci i indywidualnosci.Jezeli w dodatku zawsze otrzymywalo wsparcie od rodzicow,a ich opinia byla dla niego wazna,to nagle nie zacznie wierzyc,ze tylko szczupli sa szczesliwi.
                        • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:29
                          Nie byłabyś kobietą, żebyś się nie upierała:)))
                          To, o czym piszesz, dotyczy tylko i wyłącznie osób o silne psychice, o silnej osobowości.
                          A nie wszyscy są tacy.
                          • massaranduba Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 21:34
                            > To, o czym piszesz, dotyczy tylko i wyłącznie osób o silne psychice, o silnej o
                            > sobowości.
                            > A nie wszyscy są tacy.

                            Masz racje,sile wynosi sie z domu rodzinnego :-) Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie"Daj dzieciom korzenie i skrzydla".
                            • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:47
                              To tzw półprawda.
                              O sile charakteru decyduje wiele czynników.
            • mala_cholera Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 27.01.12, 11:32
              A moze to wina wzorcow, ktorych w rzeczywistosci nie ma...

              www.youtube.com/watch?v=iYhCn0jf46U
        • yoma Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 13:20
          > Można na spokojnie...

          No wybacz, ale jakie pytania, takie odpowiedzi. "Co na to społeczeństwo? Jakie macie uwagi? Co należałoby zmienić? Jakie problemy widzicie?"

          Mam nieodparte wrażenie, że dostałaś zadanie bojowe i próbujesz robotę przerzucić na forumowiczów. Postaw jakąś tezę, podyskutujemy.

          > Do dyskusji zamierzam się włączać - w ramach możliwości.

          No dzięki ci, o pani...
          • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 13:45
            Wskaźniki zachorowalności są coraz większe. Media mają na to negatywny wpływ - na pewno, ale nie jest to jedyna przyczyna. Czy w takim razie uważacie, że społeczeństwo ma zbyt małą wiedzę na ten temat? Może gdyby była większa świadomość, można by zmniejszyć liczbę chorych i uskutecznić leczenie? Czy w ogóle jest to społecznie uznawane za chorobę?
            • sabinac-0 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 19:03
              magdalena.krupa-fecwis napisała:

              > Czy w takim razie uważacie, że społ
              > eczeństwo ma zbyt małą wiedzę na ten temat?

              Media o tym trabia wszedzie, wiec kto chce miec wiedze, ten ja ma. Kto nie chce, nic mu nie pomoze.
              Niestety niewiele przyjdzie z tej wiedzy, skoro modelki i aktorki maja figury szkieletow, w dodatku glodzeniem sie malolata moze wreszcie zwrocic na siebie uwage rodziny, zwykle zajetej wlasnymi sprawami i olewajacej dziewczece smutki.
              • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 19:45
                To może media podają wiedzę w niewłaściwy sposób? Trąbią, ale w zasadzie w kółko o tym samym - że jest problem. Ale stwierdzenie tego przecież niczego nie zmieni. Owszem, nagłośnienie sprawy jest ważne, jednak należałoby szukać rozwiązań, podjąć konkretne kroki?
                • sabinac-0 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 20:43
                  magdalena.krupa-fecwis napisała:

                  > To może media podają wiedzę w niewłaściwy sposób?

                  A w jaki sposob powinny, wg Ciebie, te wiedze podawac?
                  Przypominam, ze media zajmuja sie bawieniem ludzi, nie dzialalnoscia misyjna.
                  • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 20:58
                    To było odniesienie do Twoich słów, że <media o tym trabia wszedzie, wiec kto chce miec wiedze, ten ja ma. Kto nie chce, nic mu nie pomoze> czyli że społeczeństwo ma czerpać wiedzę z mediów.
                    A moim zdaniem ta właśnie wiedza jest niewystarczająca, ale niestety to właśnie media najszybciej dotrą do odbiorców. Masz jednak rację, że one nie zajmują się działalnością misyjną.
                    • Gość: inkwizytor Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 21:25
                      Media sygnalizują problem. Każdy może wiedzę pogłębić, jeśli rzeczywiście jest tym zainteresowany. To po pierwsze.
                      Po drugie, dysponując nawet wiedzą na temat odżywiania niekoniecznie będą ją wcielać w życie. To dwie różne sprawy. Od wiedzy do praktyki wiedzie daleka droga.
                      • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 23.01.12, 17:31
                        czyli jednym słowem należałoby poszukać umiejętnego wprowadzania wiedzy w życie...
                        • 5izabela20 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 15.04.12, 15:41
                          tak, i są już takie plany, tylko najppierw musimy być zzarejestrowani..
                  • Gość: sixt Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.fbx.proxad.net 21.01.12, 00:39
                    >Przypominam, ze media zajmuja sie bawieniem ludzi, nie dzialalnoscia misyjna
                    Media publiczne maja pieski obowiazek zajmowania sie dzialalnoscia misyjna. I robia to... w Niemczech czy we Francji. A jak jest u nas - wiadomo.
                    • andrzej.sawa Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 21.01.12, 00:59
                      Media wszędzie zajmują się zarabianiem i dążeniem do władzy.


                      Wszędzie!!!!!!!!!!!
                      • Gość: sixt Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.fbx.proxad.net 27.01.12, 11:45
                        Tyle ze jedych panstwach dodatkowo zajmuja sie edukowaniem, a w innych tylko robieniem pieniedzy.
                      • 5izabela20 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 15.04.12, 15:40
                        W takim razie sprawa jest z góry przegrana. a szkoda, bo ja bym widziała lepsze zajęcie dla młodych, fajnych Dziewcząt, niż leżenie w ziemi....
      • 5izabela20 Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 15.04.12, 13:49
        Witam Panią. Sama noszę się z zamiarem powołania stowarzyszenia charytatywnego , któego profil i zajęcia byłyby podobne.
        Jestem pedagogiem specjalnym. Myślę, że to dobry temat na tym Forum, bo za zaburzenia odżywiania odpowiedzialne są wzorce, od jakich aż kapią media i nasze systemy wartośći.
        Myślę też, że trzebaby przede wszystkim szeroko pojętej promocji zdrowia, którą i my się zajmujemy. Bo dopóki młode Osoby przedkładają nad nie ( zdrowie) , smukłą sylwetkę, i to tak bardzo, że...umierają, póty nic się nie da zrobić.
        Jestem za szeroką psychoedukacją w sieci szkół średnich, bo ten wiek jest szczególnie narażony na tego typu problemy, jak anoreksja - bulimia. Jednym zdaniem: promocja zdrowia w szkołach. Sadzę, że to ma więcej sensu, niż wychowanie seksualne na przykład...
        Dziewczyny z zaburzeniami odźywiania przejawiają też często pewien określony typ osobowośći, wynisiony zwykle z relacji w domu. Surowi Rodzice, wymagania , którym Dziecko nie jest w stanie sprostać, oczekiwania ponad miarę,itd.... modelowa anorektyczka słyszała też często w domu, co już wg mnie, ie da się zrozumieć: "jak ty wyglądasz z tą wielką d...., żaden chłopak cię nie zechce..". ZAburzenia odżywiania, z tego, co wiem, są rdzajem nerwicowej reakcji na taką sytuację. Więc oddziaływania psychoedukacyjne, myślę, powiinny sięgnąć także samych rodzin i leczenia niewłasciwych stosunków w nich, niewłaściwych wzorców, polegających na tym, że wyżej niż zdrowie ( i życie, podkreślam) ceniona jest figura.

        w Łodzi jest znakomity Ośrodek psychiatryczny, na któego oddziale Młodzieżowym leczone są z powodzeniem młode Osoby z zaburzenuiami odźywiania. Proponuję nawiązać z Nim kontakt, nikt nie ma, podejrzewam na ten temat tyle do powiedzienia, co ten szpital.
        www.csk.lodz.pl

        pozdrawiam
    • Gość: sixt Media IP: *.fbx.proxad.net 20.01.12, 21:43
      Zeby pomoc kobietom /dziewczynom z bulimia i anoreksja, trzeba konsekwentnie a nawet bezwzglednie dazyc do zmiany wizerunku kobiety w mediach. Wszystkich - od reklam po kolorowe gazetki . Wszystkie "photoshopy" sprawiaja, ze mlode dziewczyny zle sie czuja w swojej skorze, bo nie sa w stanie byc podobne do tego co stworzyl komputer - swojego idealu. Nawet najszczuplejsze i najpiekniejsze dziewczyny-modelki sa retuszowane, srednio kilkadziesiat poprawek jednego zdjecia. Zadna dziewczna nie jest w stanie dogonic kanonu piekna, do ktorego pragnie sie upodobnic, dlatego mamy ekspolozje bumlimii i anoreksji.

      Po drugie: nalezy upowszechniac w mediach wizerunek przecietej (normalnej) kobiety, czyli rozmiary 38-42 pownny stac sie modelowe, tymczasem dzis jest to 32-34.

      Potrzebne sa lekcje edukacyjne na poziomie liceum - wystarczy stworzyc fimy 25-30 minutowe, ktore beda pokazywac jak w redakcjach i agencjach reklamowych "obrabia sie" (wspolczesny retusz) najslynniejsze modelki swiata, by potem ich nierzeczywiste fantomy pojawialy sie na okladkach i w reklamach jako ideal kobiecosci. Jeden film - tysiace kopii, a nawet najglupszy nauczyciel bedzie w stanie przekazac to uczniom. Drugi film powinien opowiadac o szkodliwosci roznych modnych diet - pokazywac doslownie skutki zaburzen, bez zadnych zawowalowan - drastyczne zdjecia, a takze sekwencja o tym jak wyglada prawdziwe ludzkie cialo, nie poprawiane ani silikonem, ani photoshopem zas na koncu to co jest wazne (harmonia, dobre samopoczucie, wlasciwa ocena samego siebie).

      Jesli chodzi o problemy z otyloscia - sa to prolbemy w 90% majace swoje zrodla w psychice. Tu kazdy pacjent musi byc traktowany indywidulalnie, nie da sie wrzucic wszystkich grubasow do jedego worka. Poza kompletnymi dolami spolecznymi, nawet calkiem przecietni ludzie wiedza, ze powinni jesc zdrowo i co jest zdrowe. Jednak grubasy obzeraja sie z roznych powodow - jedni zajadaja samotnosc, inni stres, jeszcze inni maja w jedzeniu jedyne zrodlo przyjemnosci, inni zajadaja stresy i napiecia, stach, itd., itp. - powodow sa tysiace az po choroby somatyczne (np. hormonalne). Dlatego uwazam, ze tego nie da sie tak latwo ujac poza "zywnosciowym abecadlem", ktore wszyscy recytujemy z pamieci przynajmniej od 10 lat. Mozna te wiedze propagowac, ale to nie pomoze ludziom z otyloscia I, II czy III stopnia, oni to wiedza, przynajmniej teoretycznie. Warto jednak zachecac te grupe do kontaktu z psychologiem. Przedstawiac taka rozmowe jako cos normalnego, naturalnego co pozwala nam zrozumiec siebie, swoje zachowania.
      • magdalena.krupa-fecwis Re: Media 20.01.12, 22:08
        Wszystkie te zaburzenia są związane z psychiką i każdy przypadek jest indywidualny. Istotna jest Twoja uwaga o zachęcaniu chorych do leczenia, wizyty u psychologa czy psychiatry. Mam wrażenie, że w społeczeństwie traktowane jest to wciąż jako coś 'nienormalnego'. Przecież gdy boli ząb-idziemy do dentysty, więc gdy są takie problemy, naturalną kwestią powinna być wizyta u psychologa czy psychiatry.
        • Gość: sixt Re: Media IP: *.fbx.proxad.net 21.01.12, 00:34
          Owszem, wszystkie. Jednak nasilenie bulimii czy anoreksji jest obecenie znacznie wieksze niz np. 30-50 lat temu - przyczyna jest oczywista. Kiedys te zaburzenia tez istnialy, ale marginalne, dzis dotykaja ok. 10-20% dziewczat i mlodych kobiet, w roznym stopniu, ale tak czy inaczej jest to dramatyczne pogorszenie. Malo tego: badacze stwierdzili ostatnio, ze nawet 6-7 latki zaczynaja sie odchudzac, juz w tym wieku pojawiaja sie przypadki anoreksji. Jesli nie zacznie sie akcji od likwidacji lub ogranczenia przyczyn, bedzie to jalowe dzialanie.
          • magdalena.krupa-fecwis Re: Media 23.01.12, 17:43
            Niestety fakty mówią same za siebie. Zmiana mentalności, zmiana wizerunku kobiety, kultu ciała wymaga więc 'pracy u podstaw' i działań zakrojonych na szeroką skalę, a na rezultaty zapewne będzie trzeba długo czekać. To oczywiście jeszcze bardziej podkreśla potrzebę zmian. Obawiam się jednak, że 'walka' z mediami może być nierówna.
            • Gość: sixt Re: Media IP: *.fbx.proxad.net 23.01.12, 19:30
              Alez nie chodzi o walke z mediami (tej nikt jeszczen ie wygral) , tylko o walke z wizerunkiem przedstawianym w mediach w reklamach i przez kreatorow mody (milosnikow chlopiecych cial).
              Media moga i coraz bardziej staja sie sprzymierzencami w tej walce, co swietnie widac np. w Anglii, gdzie kampania jest juz naprawde mocno zaawansowana.
              • gadagad Re: Media 23.01.12, 20:06
                A dlaczego tak trudno wyleczyć anorektyczki, choć wystawia się je zmasowanemu atakowi z zewnątrz? Bo stworzyły sobie kulturę odżywiania. Zawsze istniały jakieś ikony, pewne grupy się im w zamkniętym kręgu podporządkowują, ale nie ma to możliwości zafunkcjonowania w społecznie, bo instynkt kulturowy działa automatycznie i przez automatyczne zachowanie, przyjęte w grupie się nie przebija. Inne zachowanie oznacza bunt, walkę, decyzję na outsaidera, a że ludzie są społeczni, to wcale przeciętnie na to nie mają. A kulturę żarcia nam zabrano, tak że byle dwunastolatka się odnajduje w tej pustce, gdzie tworzy własną.
                • magdalena.krupa-fecwis Re: Media 27.01.12, 07:50
                  Co do kultury odżywiania masz całkowitą rację, ale nie zgodzę się, że jest to powód, dla którego tak trudno leczyć osoby chorujące na anoreksję. Taka jest specyfika choroby. One nie widzą choroby lub uważają ją za coś dobrego, a to bardzo utrudnia nawet samą wewnętrzną decyzję o podjęciu leczenia.
              • magdalena.krupa-fecwis Re: Media 27.01.12, 07:53
                To na pewno lepiej obrana droga działania. Czas pokaże, czy media w Polsce też mogą stać się sprzymierzeńcami.
      • bling.bling Re: Media 21.01.12, 19:44
        tak jest winni są wszyscy dookoła. Świat jest winny i zły. Niech więc świat się dostosuje do mnie. Bo od patrzenia na niego robi mi się niedobrze i mam problemy z trawieniem. Czy to trawienie świata czy żarcia pozostawiam do rozstrzygnięcia publiczności.
    • andrzej.sawa Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 20.01.12, 23:41
      Pytam wprost - o co Ci chodzi?
      • bling.bling Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 21.01.12, 19:45
        chodzi o to że pani Krupa autorka wątku chce ci coś wcisnąć. Dziwne że wątek jeszcze wisi. Moderator śpi
    • gadagad Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 21.01.12, 01:39
      Bez wdawania się w poboczne bezsensowne kulturowe ewenementy, to dla ludzi jest właściwe jadanie w grupie. Z odpowiednim czasem temu poświęconym. Dzieci mają iść do przedszkola, bo nigdy nie było, by kobieta w wieku produkcyjnym, była zamnknięta z dzieckiem w klatce. A w szkole, wszystkie dzieciaki do 18 roku życia, powinny mieć obowiązkowy, celebrowany, przynajmniej obiad.
      • andrzej.sawa Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 21.01.12, 01:51
        Dowcip w stylu Makarenki.
        • gadagad Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 21.01.12, 02:10
          A zobacz jaką siłę miała ostania wieczerza.
          • Gość: Dieteyk Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.toya.net.pl 23.01.12, 23:35
            Witam, jestem dietetykiem, służę pomocą- mx5mx5@wp.pl
            • magdalena.krupa-fecwis Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien 27.01.12, 07:57
              Witam, a jakie jest Twoje zdanie na ten temat i jak powinie według Ciebie wyglądać wkład dietetyka w leczenie zaburzeń odżywiania? Czy w tej chwili w ogóle bierze się dietetykę pod uwagę w trakcie leczenia. W teorii specjaliści twierdzą, że leczeniem powinien zajmować się multidyscyplinarny zespół fachowców, ale wiadomo to tylko w najtrudniejszych przypadkach jest zachowane.
          • Gość: sixt Re: Problem zaburzen odżywiania - co należy zmien IP: *.fbx.proxad.net 27.01.12, 12:13
            Gadagad dobrze mowi, choc w polskich warunkach brzmi to jak surrealizm. Narody, ktore celebruja wspolne posilki maja znaczaco nizsze wskazniki otylosci niz narody, ktore kultury stolu i kuchni nie wytworzyly. Z jednej strony sa np. Francuzi z drugiej np. Amerykanie.
    • arvenne Co należy zmienić? 27.01.12, 11:02
      Po pierwsze należy promować weganizm.
      Odżywianie bezmięsne jest zdrowe, etyczne, ekologiczne...
      Problemy zaburzeń odżywiania nie są znane wśród konsekwentnych wegetarian/wegan :)
      • feel_good_inc Re: Co należy zmienić? 27.01.12, 12:11
        arvenne napisała:
        > Po pierwsze należy promować weganizm.

        Bez związku z tematem pytania.

        > Odżywianie bezmięsne jest

        E-e. *MOŻE* być.

        > zdrowe,

        Pod warunkiem właściwej suplementacji.

        > etyczne, ekologiczne...

        Bzdura, ale to nie wątek na ten temat.

        > Problemy zaburzeń odżywiania nie są znane wśród konsekwentnych wegetarian/wegan
        > :)

        BWAHAHAHAHA!!!
        Dobrze, że dałaś emotikonę, bo ktoś mógłby to wziąć na serio.
        Wystarczy przejrzeć programy o chorobliwie otyłych ludziach z UK/USA na kanałach takich jak TLC, by zobaczyć rzesze dwustu-trzystukilowych ludzi jedzących np. wyłącznie frytki (100% wegańskie) lub "cheezy potatoes" (100% wegetariańskie).

        Mniej propagandy, więcej myślenia, a może kiedyś ktoś zacznie was traktować serio.
        • irenka.b Re: Co należy zmienić? 27.01.12, 12:36
          feel_good_inc napisał:

          > arvenne napisała:
          > > Po pierwsze należy promować weganizm.
          >
          > Bez związku z tematem pytania.

          A jednak, jest tu wyraźny związek z tematem pytania.

          >

          > > Odżywianie bezmięsne jest
          >
          > E-e. *MOŻE* być.
          >
          > > zdrowe,
          >
          > Pod warunkiem właściwej suplementacji.
          >
          Suplementacja jest niepotrzebna, gdy się komponuje posiłki właściwie (różnorodność!).


          > > etyczne, ekologiczne...
          >
          > Bzdura, ale to nie wątek na ten temat.

          Żadna bzdura. Albo wybierasz okrucieństwo i jesz mięso, albo nie.


          >
          > > Problemy zaburzeń odżywiania nie są znane wśród konsekwentnych wegetarian
          > /wegan
          > > :)
          >
          > BWAHAHAHAHA!!!
          > Dobrze, że dałaś emotikonę, bo ktoś mógłby to wziąć na serio.
          > Wystarczy przejrzeć programy o chorobliwie otyłych ludziach z UK/USA na kanałac
          > h takich jak TLC, by zobaczyć rzesze dwustu-trzystukilowych ludzi jedzących np.
          > wyłącznie frytki (100% wegańskie) lub "cheezy potatoes" (100% wegetariańskie).

          Ci ludzie nie jedzą właściwie, nie dlatego że są wegetarianami, ale dlatego że mają nie po kolei w głowach. A przy okazji - takie frytki przeważnie są robione na fryturze (łój zwierzęcy plus niezidentyfikowane oleje) i nie są wege.

          >
          > Mniej propagandy, więcej myślenia, a może kiedyś ktoś zacznie was traktować ser
          > io.

          No, co ty? Bez propagandy nie ma rozpowszechniania informacji.
          • ultimate.strike Re: Co należy zmienić? 26.02.12, 20:53
            > Suplementacja jest niepotrzebna, gdy się komponuje posiłki właściwie (różnor
            > odność!).
            >


            Jest konieczna celem uzupełnienia braku witaminy B12. Co więcej, suplementy są pochodzenia zwierzęcego, co oznacza, ze każdy żywy weganin grzeszy przeciw swojej wierze.

            > Ci ludzie nie jedzą właściwie, nie dlatego że są wegetarianami, ale dlatego
            > że mają nie po kolei w głowach.

            Ale cierpią na zaburzenia odżywiania będąc wegetarianami. Do tego dochodzą przypadki chorobliwego niedożywienia dzieci wegan, to też podpada pod temat wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka