Dodaj do ulubionych

Etap trzeci - wolność

18.03.12, 10:37
No dobra.
Znów starły się opinie za i przeciw, znów temat się rozpłynął między palcami.
Zakładając wczorajszy wątek miałem na myśli opinie na temat selekcji i ocenę kto i za jakie przestępstwa jest dla społeczeństwa karą, czyli obciążeniem do końca jego życia lub wyroku i czy stać społeczeństwo, (nie tylko polskie) by wyrzucać coraz ciężej zarabiane pieniądze w błoto, a to tylko dlatego że nie mieli "szczęścia" urodzić się z predyspozycjami mordercy - pedofila - psychopaty - charaktoropaty, i nie "korzystają" z dobrodziejstw dawanych im
przez przepisy dotyczące wzięcia na garnuszek każdego przestępcy bez względu na ciężar popełnionego przestępstwa, zapewnienia im warunków których nie mają czasami ludzie uczciwi "na wolności": trzy posiłki dziennie, ciepła woda, ciepłe cele, "obsługa" penitencjarna skierowana na resocjalizację...

Osadzony odbywa zasądzoną mu karę i wychodzi na wolność.
I co dalej?
Przyjmując długotrwałe wyroki: 15-25 lat, na wolność wychodzi 50-60 cio latek...

O pracy może zapomnieć. Większość ofert pracy kierowanych jest dla max 35 latków, (poczytajcie sobie oferty).
Poza tym: kto zatrudni skazańca z długoletnim wyrokiem?

Pozostaje...Opieka społeczna. Która stawia równo: osoby pozbawione mozliwości zarobkowania z różnych przyczyn, czasami tez z winy podopiecznych bez wyroku: brak perspektywicznego myslenia, niezaradność o której wspomniałem w poprzednim wątku...
Ale i są wypadki losowe niezależne od podopiecznych. Np. zamordowanie ojca rodziny - jedynego utrzymującego rodzinę.
Taki model rodziny sobie stworzyli: mężczyzna pracuje, zarabia na dzieci, na żonę, a żona opiekuje się dziećmi, domem...
I łub! Raptem brakuje żywiciela rodziny bo zarżął go jakiś bandyta.
Przez długie lata kobieta zmaga się z kłopotami by wyżywić ubrać i wykształcić dzieci, podczas gdy sprawca jej nieszczęścia KORZYSTA z przysługujących mu praw...
I po wyjściu na wolność także korzysta.
Opieka musi załatwić mu taką samą zapomogę jak jego pośredniej ofierze!!!
I często zdarza się tak, że bandyta pieniądze z zapomogi dostanie, a przykładowa kobieta nie! Bo dzieci dorosły, pracują, (optymistyczna wersja), więc niech zaopiekują się matką.

I bez względu na opisaną, czy na inną podobną sytuację, łoży państwo z pieniędzy zebranych z podatków.

Jakie kwoty są marnotrawione na ten" humanitaryzm" względem sprawców najcięższych przestępstw?
W skali potrzeb może i niewielkie...

Ale gdy teoretycznie przyjmiemy że koszty związane z utrzymaniem mordercy ojca dzieci zostałyby przeznaczone na ufundowanie pomocy w nauce i stypendium dla choćby jednego dziecka takiej poszkodowanej rodziny, rachunek staje się prosty i obrazowy.

I na koniec argument dla zwolenników i wierzących w skuteczność resocjalizacji.
Ogladnijcie sobie ten film, (w trzech częściach) i wskażcie JEDNĄ osobę z przedstawionych postaci rokującą nadzieję na powrót do zdrowego społeczeństwa.

www.youtube.com/watch?v=dG0HD982dnQ&feature=results_main&playnext=1&list=PL641FEE5B0ADA13AC
Obserwuj wątek
    • Gość: ka_p_pa Re: Etap trzeci - wolność IP: *.interwan.pl 18.03.12, 10:48
      Wpadłeś, z nieznanego mi powodu, w jakiś dziwny stan fascynacji złem. Nie idź tą drogą, wiosna idzie. Porzuć myśli o mordach i torturach. Posadź jakieś drzewko, albo choć posiej rzodkiewkę. Życiem się zainteresuj, nie śmiercią.
      • rossdarty Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 13:34
        Tak:D
        Przedobiedni spacer był wspaniały.
        Mam od swojego nowego miejsca zamieszkania 10 min spacerkiem do jeziora na obrzeżach miasta. I byłaby naprawdę sielanka gdyby nie...
        Eh... zacząłem temat o "prawdziwych przestępcach" a nie o menelstwie...

        Taki przedobiedni spacer wzmaga apetyt:)
        • Gość: ka_p_pa Re: Etap trzeci - wolność IP: *.interwan.pl 18.03.12, 13:44
          rossdarty napisał:


          >
          > Taki przedobiedni spacer wzmaga apetyt:)

          A dupa rośnie...
          • kalllka Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 14:34
            znowu tematy marynistyczne ehh

    • karbat Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 10:56
      o co ci chodzi ... chcesz sie bawic w boga ... wiercy, katolicy ich szamani ... to uwielbiaja .

      szeroko pojety humanizm, nie zastanawia sie raczej nad kosztami . Jego wyznawcy postuluja
      tak organizowac spoleczenstwo , by poszkodowani byli objeci opieka ,ochrona ,
      a przestepcy mieli szanse na zarobienie na swoje jedzenie .zyjemy 60 lat po wojnie !

      skoro spoleczenstwo ma problemy z organizacja , piorytetami ... twoj , spoleczenstwa problem .
      • rossdarty Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 13:46
        Nie chcę się w nic/nikogo bawić, a poruszyłem tylko problem który nurtuje, i tego jestem pewien w 100% każde władze bez względu na rozdanie.

        Tusk zdobył się w końcu na odwagę przedstawiając wizje emerytów i emerytur w przyszłości.
        I problem nie w ludziach, a w pieniądzach.

        To samo dotyczy systemu więziennictwa.
        To jest kula u nogi zdrowego społeczeństwa. Koszty ogólne są niebagatelne.
        Bez względu czy mamy kryzys, czy też nie - mądre społeczeństwo nim wyda złotówkę, powinno ją obejrzeć po trzykroć z obu stron i zastanowić się nad sensem wydawania tej złotówki.

        Tego tematu Tusk nie poruszy....
        Ja mogę. Nie płacę polityczną kompromitacją, a w rachunku ekonomicznym nikt nie zarzuci mi że nie potrafię liczyć i nie ważę czy wydane pieniądze przyniosą pozytywne efekty.

        .... a możesz mi wyjaśnić co ma do tego wojna???
        • bling.bling Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 15:17
          Ale według tej strategii USA gdzie KS jest dość powszechnie stosowana powinny mieć problem kosztów wynikających z więziennictwa rozwiązany.
          A tymczasem wygląda to tak:
          en.wikipedia.org/wiki/File:US_incarceration_timeline-clean-fixed-timescale.svg
          • rossdarty Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 15:29
            bling.bling napisał:

            > Ale według tej strategii USA gdzie KS jest dość powszechnie stosowana powinny m
            > ieć problem kosztów wynikających z więziennictwa rozwiązany.
            > A tymczasem wygląda to tak:
            > en.wikipedia.org/wiki/File:US_incarceration_timeline-clean-fixed-timescale.svg


            No właśnie.
            Ja nie proponuje rozwiązania uniwersalnego.
            Przedstawiam jedynie problem który rośnie. (jak wykres na zał. przez Ciebie linku).

            Dla mnie, w rozumieniu na "prosty, chłopski rozum" należy dążyć do zmniejszenia nakładów na coś co nie ma żadnego przełożenia na działania aby ludzie dostosowujacy się do zasad - żyli lepiej bez obciążeń i ponoszenia coraz większych kosztów związanych z ich bezpieczeństwem.
    • voxave Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 13:09
      Ross-----boje się o ciebie-
    • Gość: inkwizytor Re: Etap trzeci - wolność IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.03.12, 14:48
      Rozważamy etap trzeci, czyli życie po pobycie z więzienia...
      Jasne, że po odbyciu kary długoletniego więzienia wychodzi człowiek:
      - całkowicie nieprzystosowany do życia w społeczeństwie,
      - często kompletnie zdemoralizowany,
      - często pałający żądzą odwetu.
      Między bajki można sobie włożyć teorię, że pobyt w więzieniu spełnił swoją rolę i zrealizował funkcję resocjalizacji. Gdyby tak było, nie mielibyśmy problemu z recydywistami.
      Gdyby zapewnienie mu godziwej egzystencji było warunkiem koniecznym i wystarczającym, by nie popełnił już żadnej zbrodni, to ja chętnie będę sponsorować mu byt. Może w ten sposób ocalę czyjeś życie...Taką mam nadzieję...
      Bo jeśli na jednej szali postawimy czyjeś życie, a na drugiej zasiłek społeczny dla ewentualnego zbrodniarza-recydywisty, to ta pierwsza szala rozstrzyga dylemat moralny.
      • rossdarty Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 15:11
        Martwiłbym się, gdyby nie było zadnego odzewu zrozumienia problemu który przedstawiłem.
        Może z własnej winy - niezrozumiałe przedstawienie zagadnienia???
        Widzę jednak że można mnie zrozumieć.

        I rozumiem że wpisy przeczące moim argumentacjom to tylko dla podtrzymania
        tematu...
        • Gość: inkwizytor Re: Etap trzeci - wolność IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.03.12, 15:16
          rossdarty napisał:

          > Martwiłbym się, gdyby nie było zadnego odzewu zrozumienia problemu który
          > przedstawiłem.
          > Może z własnej winy - niezrozumiałe przedstawienie zagadnienia???

          Ależ skąd. Piszesz niezwykle jasno i klarownie.

          Problem, który poruszasz jest niezwykle trudny, a co więcej, jego rozwiązanie leży li tylko w gestii władz. My nie mamy na to żadnego wpływu.
          • rossdarty Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 15:41
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):



            > Problem, który poruszasz jest niezwykle trudny, a co więcej, jego rozwiązanie l
            > eży li tylko w gestii władz. My nie mamy na to żadnego wpływu.

            Zdaję sobie z tego sprawę, i z taką myślą go poruszyłem.

            Łatwiej grozić ludziom niedostatkiem gdy bedą protestować i upierać się przy obecnym wieku przejścia na emeryturę niż szukać pieniędzy tam, gdzie są marnotrawione, (choćby było to bardzo kontrowersyjne)...

            Nie chcę, by zabrzmiało to jak przechwałka, bo mnie ostatecznie to wisi, ja tylko dostrzegam, ale...

            By taki temat podjąć na forum publicznym trzeba mieć JAJA.

            Jednak... Przecież życie cały czas nas uczy:
            jeśli chodzi o kasę - nie ma pamiłuj...

            A podobno rząd cały czas szuka oszczędności???
            • lidka449 Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 20:39
              Ross jest mala iskierka nadzieji ale tylko dla nielicznych wiezniow
              nie bede wspominac o pracy to juz bylo
              sa takie instytucje jak hospicja,domy opieki gdzie Ci nie zdemoralizowani do szpiku
              kosci moga sie odnalezc i bedzie to z obopolna korzyscia dla dwoch stron.
              Jesli taki czlowiek zza krat poczuje,ze jest potrzebny bedzie potrafil sie odnalezc na wolnosci.
              wiem,ze to malo jednak od czegos trzeba zaczac......
              • gucio71.2 Re: Etap trzeci - wolność 18.03.12, 21:25
                Szkoda pary na taki bzdurny temat. Lepiej powiedz że jesteś za obozem koncetracyjnym dla zbednego wg. ciebie elementu i marzy ci sie etat dozorcy w takim obozie. Wybacz mi leniwy jestem i drażnią mnie durne takie dyskusje. Zapytam wprost, jeżeli jesteś za karą śmierci to czy umiałbyś takową wykonac? tylko nie p...ol o odpowiednich służbach. Ja np nie umiałbym i dlatego jestem przeciwny KS bez wzgldu na cene
                • nehsa Re: Etap pierwszy - odpowiedzialność! 18.03.12, 22:26
                  O tym, czy być przestępcą decyduje człowiek, a nie SPOŁECZEŃSTWO.
                  Przestępca, który musi być odizolowany od społeczeństwa, musi temu społeczeństwu płacić za zorganizowanie mu warunków umożliwiających przeżycie.
                  Za umożliwienie zamieszkania w celi, dostawę wody, energii elektrycznej, wywóz śmieci, wyżywienie, dozorców więziennych itd, itp. Kompletnie za wszystkie nakłady, które poniosło społeczeństwo, aby móc go odizolować.

                  A, jak przestępce nie stać na zapłatę, albo nie chce płacić.
                  Wówczas powinien otrzymać łopatę, aby wykopać sobie ziemiankę. W zimie - zbudować igloo.

                  I oczywiście powinno społeczeństwo starać się o zatrudnienie więźniów w takich dziedzinach, gdzie deficyt robotników jest z różnych względów chroniczny.
                  A jeżeli skazany nie chce brudzić sobie rąk robotą?
                  Wówczas, powinien do ziemianki, jeżeli sobie ją wykopie, otrzymywać posiłek o wartości minimum wegetacyjnego.

                  Po co buduje się więzienia?

                  Aby miała gdzie tyrać i dożywiać się więzienna kadra strażników i dozorców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka