andrzej256
22.04.12, 01:06
Sumienie katolika - wolno klamac, byleby w papierach bylo wszystko ok. W przypadku, kiedy szpital celowo przeciaga dezyzje o aborcji wbrew wskazaniom medycznym, powinien byc automatycznie obciazaony odszkodowaniem dla matki i dozywotnia renta dla dziecka.
"Przychodzi kobieta z diagnozą: zespół Edwardsa. W szpitalu w jej mieście lekarz oświadczył, że to nie musi być ciężka wada i że trudno to ocenić. To nie jest prawda. Jest to choroba śmiertelna. To dziecko miało wiele wad. Poradziłem pacjentce: "Proszę zażądać odmowy wykonania zabiegu na piśmie". Czasem to wystarcza.
Jak to się skończyło?
Wstydzili się wydać jej taki nonsens na piśmie i w końcu przeprowadzili zabieg. Tyle że w dokumentacji szpitalnej wpisali: "poronienie samoistne". W papierach więc mają czysto, aborcją się nie skalali."
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11518946,Nie_mowie_o_aborcji__Mowie__Ma_pani_wybor.html