Dodaj do ulubionych

Przynaleznosc kulturowa Polski

10.07.12, 16:58
Przynaleznosc kulturowa Polski to nie chrzescijanstwo, wartosci rodzinne czy kultura grecko-rzymska. Spojrzmy na mapke:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,12099660,Zwiazki_partnerskie_na_swiecie__Kto_za__kto_przeciw_.html
Nasza przynaleznosc kulturowa jest sowiecko-afrykanska... :(
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 10.07.12, 17:25
      Polska należy wciąż do cywilizacji łacińskiej. Chrześcijańskiej. To inne kraje Europy i Ameryki pogrążyły się w bagnie lewicowego barbarzyństwa.
      • przestrzep Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 10.07.12, 20:11
        misiu-1 napisał:

        > Polska należy wciąż do cywilizacji łacińskiej. Chrześcijańskiej. To inne kraje
        > Europy i Ameryki pogrążyły się w bagnie lewicowego barbarzyństwa.

        Do cywilizacji lacinskiej razem z Sowietlandią i Afryka? Hmm...
        • misiu-1 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 10.07.12, 20:46
          Różne cywilizacje mogą mieć podobny stosunek do tych samych spraw (np. dewiacji seksualnych) i nie świadczy to o bliskości tych cywilizacji.
          • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 10.07.12, 21:07
            Jedyne slady dewiacji umyslowych mozna znalezc wsrod prawakow takich jak misiu i stab.
            • lepian4 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 12:51
              Starszy Bracie w Wierze, sprzedales juz ten twoj gen inteligencji, ze prawisz takie banaly?
              • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 15:46
                lepian4 napisał:

                > Starszy Bracie w Wierze...

                co ci lepik sie tak odbija tym starszym bratem? czy myslisz ze to jest argument na cos?
          • przestrzep Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 21:28
            misiu-1 napisał:

            > Różne cywilizacje mogą mieć podobny stosunek do tych samych spraw (np. dewiacji
            > seksualnych) i nie świadczy to o bliskości tych cywilizacji.

            Podobny stosunek do tych samych spraw - hmm, na tym chyba wlasnie polega bliskosc... Polsce pod wzgledem stosunku do osob LGBT jest blizej do Sowietlandii i do panstw afrykanskich niz do krajow kregu kultury lacinskiej.
            • misiu-1 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 12:01
              przestrzep napisał:

              > Podobny stosunek do tych samych spraw - hmm, na tym chyba wlasnie polega bliskosc...

              Bliskość tak, ale niekoniecznie cywilizacyjna. Podobny stosunek do tych samych spraw może wynikać z tego, że niezależnie, z jakiej cywilizacji się wywodzimy, wszyscy jesteśmy ludźmi.

              > Polsce pod wzgledem stosunku do osob LGBT jest blizej do Sowietlandii i do panstw
              > afrykanskich niz do krajow kregu kultury lacinskiej.

              Dużym nadużyciem z twojej strony jest powoływanie się na "krąg kultury łacińskiej" w stosunku do krajów, których polityka w stosunku do dewiantów wynika z woli destrukcji podstaw tej kultury i jest tej destrukcji narzędziem. To mniej więcej tak, jakby Żydzi, będący obywatelami Polski, nienawidząc polskiego patriotyzmu, polskich aspiracji narodowych i polskości w ogóle, zwalczając polską tradycję, zarazem, kiedy im to było wygodne, przypisywaliby sobie polski etos rycerski, polską tradycję tolerancji etc. To się nazywa hucpa.
              To jak domaganie się łagodnego wyroku za zamordowanie ojca i matki na podstawie swojego sieroctwa.
              • misiu-1 Poprawka 16.07.12, 12:10
                Dla lepszej analogii ostatnie zdanie powinno brzmieć:
                To tak, jak domagać się łagodnego wyroku za zamordowanie ojca i matki podnosząc zasługi swoich rodziców dla ludzkości.
              • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 12:28
                misiu-1 napisał:

                > przestrzep napisał:
                > > Polsce... jest blizej do Sowietlandii

                > polityka w stosunku do dewiantów wynika z wol
                > i destrukcji podstaw... kultury

                Jeszcze jeden dowod na pochodzenie misia z Sowietlandii.
              • kolter-xl Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 13:21
                misiu-1 napisał:

                > Dużym nadużyciem z twojej strony jest powoływanie się na "krąg kultury łaciński
                > ej" w stosunku do krajów, których polityka w stosunku do dewiantów wynika z wol
                > i destrukcji podstaw tej kultury i jest tej destrukcji narzędziem. To mniej wię
                > cej tak, jakby Żydzi, będący obywatelami Polski, nienawidząc polskiego patrioty
                > zmu, polskich aspiracji narodowych i polskości w ogóle, zwalczając polską trady
                > cję, zarazem, kiedy im to było wygodne, przypisywaliby sobie polski etos rycers
                > ki, polską tradycję tolerancji etc. To się nazywa hucpa.
                > To jak domaganie się łagodnego wyroku za zamordowanie ojca i matki na podstawie
                > swojego sieroctwa.

                Gdzie zostałeś nieuku sklonowany ?? kultura czy cywilizacja łacińska to nic innego jak " cywilizacja oparta na starożytnej kulturze rzymskiej" No a oni tolerowali jak to ślicznie ująłeś ; dewiantów.
              • przestrzep Kultura lacinska byla przyjazna osobom LGBT 20.07.12, 18:48
                misiu-1 napisał:
                ...
                > > Polsce pod wzgledem stosunku do osob LGBT jest blizej do Sowietlandii i d
                > o panstw
                > > afrykanskich niz do krajow kregu kultury lacinskiej.

                > Dużym nadużyciem z twojej strony jest powoływanie się na "krąg kultury łaciński
                > ej" w stosunku do krajów, których polityka w stosunku do dewiantów wynika z wol
                > i destrukcji podstaw tej kultury i jest tej destrukcji narzędziem. To mniej wię
                > cej tak, jakby Żydzi, będący obywatelami Polski, nienawidząc polskiego patrioty
                > zmu, polskich aspiracji narodowych i polskości w ogóle, zwalczając polską trady
                > cję, zarazem, kiedy im to było wygodne, przypisywaliby sobie polski etos rycers
                > ki, polską tradycję tolerancji etc. To się nazywa hucpa.
                > To jak domaganie się łagodnego wyroku za zamordowanie ojca i matki na podstawie
                > swojego sieroctwa.

                Akurat kultura lacinska byla bardzo tolerancyjna wobec osob LGBT. Wprowadzanie restykcji i poblazanie nienawisci wobec osob LGBT jest proba destrukcji kultury lacinskiej i jej zaprzeczeniem.
                • misiu-1 Re: Kultura lacinska byla przyjazna osobom LGBT 20.07.12, 20:01
                  Kultura łacińska nie była nigdy przyjazna wobec pederastów. Dopuszczała niektóre rodzaje zachowań homoseksualnych i to wszystko.
      • kolter-xl Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 20:49
        misiu-1 napisał:

        > Polska należy wciąż do cywilizacji łacińskiej. Chrześcijańskiej.

        Skoro łacińskiej to nie chrześcijańskiej , Apostołowie używali łaciny ??

        To inne kraje
        > Europy i Ameryki pogrążyły się w bagnie lewicowego barbarzyństwa.

        Masz na myśli te kraje które po wiekach katolickiego terroru i grabieży w końcu odrzuciły watykański zamordyzm ??
    • paco_lopez Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 10.07.12, 19:34
      tak ja to widzę szczególnie na łące spiekanej słońcem w upale nad śniardwami, gdzie pasą się krowy, a ludzie tyle, że biali chodzą prawie na go i puszczają reagge. to tam gdzie chrześcijanie w białych płaszczach budowali wielkie budowle i siali postrach. co do sovietyzmu zaś ulokował się on w okrągłych jak kamień rzeczny głowach. w tym ponurym spojrzeniu spode łba, na widok kogoś z owłosieniem na uszy i bez wyraźnych okrągłości. to pegieeryzm i etos państwowych zakłądów wyrobu agrafek.
      • przestrzep Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 22:06
        paco_lopez napisał:

        > tak ja to widzę szczególnie na łące spiekanej słońcem w upale nad śniardwami, g
        > dzie pasą się krowy, a ludzie tyle, że biali chodzą prawie na go i puszczają re
        > agge. to tam gdzie chrześcijanie w białych płaszczach budowali wielkie budowle
        > i siali postrach. co do sovietyzmu zaś ulokował się on w okrągłych jak kamień r
        > zeczny głowach. w tym ponurym spojrzeniu spode łba, na widok kogoś z owłosienie
        > m na uszy i bez wyraźnych okrągłości. to pegieeryzm i etos państwowych zakłądów
        > wyrobu agrafek.

        Co to sa śniardwy?
    • supaari Przynaleznosc intelektualna przestrzepa 10.07.12, 21:09
      przestrzep napisał:

      > Przynaleznosc kulturowa Polski to nie chrzescijanstwo, wartosci rodzinne czy ku
      > ltura grecko-rzymska. Spojrzmy na mapke:
      > www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,12099660,Zwiazki_partnerskie_na_swiecie__Kto_za__kto_przeciw_.html
      > Nasza przynaleznosc kulturowa jest sowiecko-afrykanska... :(

      1. Przestrzep za główny wyznacznik przynależności kulturowej uznaje stosunek do związków partnerskich i innych.
      2. Przynależność definiuje na podstawie koloru na różnych mapkach.

      To ja zaliczam przestrzepa do intelektualnych przedszkolaków.
      • przestrzep wyznacznik przynaleznosci kulturowej 15.07.12, 22:10
        supaari napisał:

        > przestrzep napisał:
        >
        > > Przynaleznosc kulturowa Polski to nie chrzescijanstwo, wartosci rodzinne
        > czy ku
        > > ltura grecko-rzymska. Spojrzmy na mapke:
        > > www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,12099660,Zwiazki_partnerskie_na_swiecie__Kto_za__kto_przeciw_.html
        > > Nasza przynaleznosc kulturowa jest sowiecko-afrykanska... :(
        >
        > 1. Przestrzep za główny wyznacznik przynależności kulturowej uznaje stosunek do
        > związków partnerskich i innych.

        Glowny jak glowny, stosunek danej spolecznosci do ludzi LGBT jest moze nie glowny, ale bardzo wazny. I pot tym wzgledem Polska NIE NALEZY do kregu europejskiego, lecz wlasnie do sowiecko-afrykanskiego.

        > 2. Przynależność definiuje na podstawie koloru na różnych mapkach.
        >
        > To ja zaliczam przestrzepa do intelektualnych przedszkolaków.
        >
        • supaari kilka pytań... 16.07.12, 10:00
          przestrzep napisał:

          > Glowny jak glowny, stosunek danej spolecznosci do ludzi LGBT jest moze nie glow
          > ny, ale bardzo wazny. I pot tym wzgledem Polska NIE NALEZY do kregu europejskie
          > go, lecz wlasnie do sowiecko-afrykanskiego.

          Kilka ptań:
          1. Czy przynalezność cywilizacyjna może zmienić się z dnia na dzień lub z roku na rok (np. czy Irlandia 2 lata temu należała wraz z Polską do kręgu sowiecko-afrykańskiego i przeszła cudowną przemianę w roku ubiegłym)?
          2. Czy w 1989 r. Dania opusciła europejski krąg cywilizacyjny (jako pierwsza ponoć zalegalizowała związki partnerskie i na ówczesnej mapce znalazłaby się jako państewko o kolorze odmiennym od reszty)? Czy kiedykolwiek do niego wróciła?
          3. Czy taki Sudan lub Mauretania naprawdę zaliczasz do krajów o podobnym stosunku do LGBT co np. Litwa czy Łotwa?

          --
          Lupus in Vestimento Ovi :-)
          • piwi77.0 Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wątek. 16.07.12, 10:13
            Weź poczytaj, zaznajom się najpierw z tematem i wtedy ewentualnie spróbuj tu wrócić.
            • supaari Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 10:33
              piwi77.0 napisał:

              > Weź poczytaj, zaznajom się najpierw z tematem i wtedy ewentualnie spróbuj tu wr
              > ócić.
              "Wziąłem poczytałem", zaznajomiłem się z tematem. Klasyfikację przestrzepa ma za idiotyczną i próbuję mu to uświadomoć. O tobie wiem tyle, że nie odpowiadasz na pytania skierowane do ciebie, więc nie oczekuje także, że odpowiesz na pytania skierowane do przestrzepa.
              • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 11:13
                supaari napisał:

                O tobie wiem tyle, że nie odpowiadasz na pytania skierowane do ciebie

                Jak pytanie mi się podoba to odpowiadam, więc nie generalizuj.
                • supaari Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 11:27
                  piwi77.0 napisał:

                  > Jak pytanie mi się podoba to odpowiadam, więc nie generalizuj.

                  To nie jest generalizacja, tylko stwierdzenie faktu.
                  • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 11:42
                    Stwierdzenie faktu nie mającego pokrycia.
                    • supaari Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 11:53
                      piwi77.0 napisał:

                      > Stwierdzenie faktu nie mającego pokrycia.

                      Być może... Być może to, co napisałem jest - jak to zgrabnie ująłeś - stwierdzeniem faktu (koniec odwołania) nie mającego pokrycia np. w twoich wyobrażeniech. Ale tym gorzej dla oceny owych wyobrażeń.
                      • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 12:00
                        A jak według Ciebie należy sobie poprawnie wyobrażać pokrycie?
                        • supaari Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 12:04
                          piwi77.0 napisał:

                          > A jak według Ciebie należy sobie poprawnie wyobrażać pokrycie?

                          Nie interesuje mnie to, nie ma to żadnego związku ani z tematem wątku, ani z unikaniem przez ciebie odpowiedzi na pytania, ani z tym co napisałem. Zatem możesz sobie pokrycie wyobrażać dowolnie i będzie to całkowicie poprawne wyobrażenie pokrycia.
                          • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 12:39
                            Kiedy wyobrażenie pokrycia ma ścisły związek z tematem wątku, bo jest pochodną uwarunkowań kulturowych. No więc jak należy je sobie wyobrażać? (i nie migaj się od odpowiedzi na proste pytania.)
                            • supaari Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 12:46
                              piwi77.0 napisał:

                              > Kiedy wyobrażenie pokrycia ma ścisły związek z tematem wątku, bo jest pochodną
                              > uwarunkowań kulturowych. No więc jak należy je sobie wyobrażać? (i nie migaj s
                              > ię od odpowiedzi na proste pytania.)

                              Odpowiedzialem ci na pytanie, choć nie ma ono związku z czymkolwiek, o czym tutaj dyskutujemy: możesz sobie pokrycie wyobrażać w dowolny sposób i będzie to sposób właściwy.
                              • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 13:20
                                Pokrycie to ważna sprawa i nie może być wszystko jedno, czy się je ma, czy tylko w wyobraźni. Rydzyk, na przykład nie zdołał (albo może tylko zbagatelizował, tak jak Ty to czynisz) udowodnić że ma pokrycie na Trwam i nie dostał koncesji na multipleksie. Teraz idą o to ciężkie awantury, więc sam widzisz, że pokrycie, to nie są żarty, to poważna, czasem wręcz polityczna, sprawa.
                                • supaari pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 13:31
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Pokrycie to ważna sprawa i nie może być wszystko jedno, czy się je ma, czy tylk
                                  > o w wyobraźni. Rydzyk, na przykład nie zdołał (albo może tylko zbagatelizował,
                                  > tak jak Ty to czynisz) udowodnić że ma pokrycie na Trwam i nie dostał koncesji
                                  > na multipleksie. Teraz idą o to ciężkie awantury, więc sam widzisz, że pokrycie
                                  > , to nie są żarty, to poważna, czasem wręcz polityczna, sprawa.

                                  Widze coś zgoła innego, choć znanego. Tchórzysz odchodząc od tematu i obnażasz własne ubóstwo intelektualne. Kiedy wykazałem, że potwierdzasz, iż unikanie przez ciebie odpowiedzi na pytania jest faktem, który może wprawdzie nie mieć w czymś pokrycia, ale zapewne w twoich wyobrażeniach, zaczynasz bełkotać coś o wyobrażeniach pokrycia. Pobełkocz jeszcze troszkę, pobełkocz... Przestrzep będzie miał alibi, że nie dostrzegł pytań związanych z tematem.
                                  • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 13:40
                                    supaari napisał:

                                    Tchórzysz odchodząc od tematu i obnażasz własne ubóstwo intelektualne.

                                    Wskaż, w którym miejscu, bo inaczej będzie to zarzut gołosłowny.

                                    Przestrzep będzie miał alibi, że nie dostrzegł pytań związanych z tematem.

                                    Po co mu to alibi? Przed kim miałby się tłumaczyć, że nie dostrzegł, kluczowych dla dalszego rozwoju tego wątku, pytań.
                                    • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 14:31
                                      supaari:
                                      Kilka ptań:
                                      1. Czy przynalezność cywilizacyjna może zmienić się z dnia na dzień lub z roku na rok (np. czy Irlandia 2 lata temu należała wraz z Polską do kręgu sowiecko-afrykańskiego i przeszła cudowną przemianę w roku ubiegłym)?
                                      2. Czy w 1989 r. Dania opusciła europejski krąg cywilizacyjny (jako pierwsza ponoć zalegalizowała związki partnerskie i na ówczesnej mapce znalazłaby się jako państewko o kolorze odmiennym od reszty)? Czy kiedykolwiek do niego wróciła?
                                      3. Czy taki Sudan lub Mauretania naprawdę zaliczasz do krajów o podobnym stosunku do LGBT co np. Litwa czy Łotwa?

                                      piwi:
                                      Weź poczytaj, zaznajom się najpierw z tematem i wtedy ewentualnie spróbuj tu wrócić.

                                      [komentarz: pierwsza ucieczka od niewygodnych pytań, chociaz kierowanych nie do piwiego, ale mu sie zapewne nie podobały]

                                      supaari:
                                      "Wziąłem poczytałem", zaznajomiłem się z tematem. Klasyfikację przestrzepa ma za idiotyczną i próbuję mu to uświadomoć. O tobie wiem tyle, że nie odpowiadasz na pytania skierowane do ciebie, więc nie oczekuje także, że odpowiesz na pytania skierowane do przestrzepa.

                                      piwi:

                                      Jak pytanie mi się podoba to odpowiadam, więc nie generalizuj.

                                      supaari:

                                      To nie jest generalizacja, tylko stwierdzenie faktu.

                                      piwi:
                                      Stwierdzenie faktu nie mającego pokrycia.

                                      supaari:

                                      Być może... Być może to, co napisałem jest - jak to zgrabnie ująłeś - stwierdzeniem faktu (koniec odwołania) nie mającego pokrycia np. w twoich wyobrażeniech. Ale tym gorzej dla oceny owych wyobrażeń.

                                      piwi:
                                      A jak według Ciebie należy sobie poprawnie wyobrażać pokrycie?

                                      [komentarz: druga ucieczka; kiedy wskazuję, że fakty moga nie mieć pokrycia w wyobrazeniach, piwcio bredzi o "wyobrażeniu pokrycia"]

                                      supaari:

                                      Nie interesuje mnie to, nie ma to żadnego związku ani z tematem wątku, ani z unikaniem przez ciebie odpowiedzi na pytania, ani z tym co napisałem. Zatem możesz sobie pokrycie wyobrażać dowolnie i będzie to całkowicie poprawne wyobrażenie pokrycia.

                                      piwi:
                                      Kiedy wyobrażenie pokrycia ma ścisły związek z tematem wątku, bo jest pochodną uwarunkowań kulturowych. No więc jak należy je sobie wyobrażać? (i nie migaj się od odpowiedzi na proste pytania.)

                                      supaari
                                      Odpowiedzialem ci na pytanie, choć nie ma ono związku z czymkolwiek, o czym tutaj dyskutujemy: możesz sobie pokrycie wyobrażać w dowolny sposób i będzie to sposób właściwy.

                                      piwi77.0
                                      Pokrycie to ważna sprawa i nie może być wszystko jedno, czy się je ma, czy tylko w wyobraźni. Rydzyk, na przykład nie zdołał (albo może tylko zbagatelizował, tak jak Ty to czynisz) udowodnić że ma pokrycie na Trwam i nie dostał koncesji na multipleksie. Teraz idą o to ciężkie awantury, więc sam widzisz, że pokrycie, to nie są żarty, to poważna, czasem wręcz polityczna, sprawa.

                                      [komentarz: kolejna wolta/ucieczka; piwcio już nie bełkocze o "wyobrazeniu pokrycia", tylko o udowodnieniu pokrycia przez pewną fundację]

                                      QED
                                      • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 15:00
                                        Niedobrze. Na prośbę, abyś wskazał miejsce, w którym wykazałem się, jak twierdzisz, tchórzostwem, odejściem od tematu i gdzie obnażałem własne ubóstwo intelektualne, przytaczasz niemal pół wątku, z czego część i to znaczna, to Twoje własne wypowiedzi. Kluczysz i rozmydlasz.
                                        • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 15:12
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Niedobrze. Na prośbę, abyś wskazał miejsce, w którym wykazałem się, jak twierdz
                                          > isz, tchórzostwem, odejściem od tematu i gdzie obnażałem własne ubóstwo intelek
                                          > tualne, przytaczasz niemal pół wątku, z czego część i to znaczna, to Twoje włas
                                          > ne wypowiedzi. Kluczysz i rozmydlasz.

                                          Normalne - nie czytasz co się do ciebie pisze. W trzech miejscach mojego postu zamieszczam komentarze (w nawiasach kwadratowych) wykazując, że zmieniasz temat, a ty nawet nie jesteś tego w stanie dostrzec. To naprawdę normalne dla ciebie. Ponieważ temat i przebieg dyskusji nie przeszkadzają ci w zabieraniu glosu, to nawet gdybyś przeczytał, nie zorientowałbyś się, że to, co w moim poście bylo w nawiasach kwadratowych to nie była część dotychczasowej dyskusji, tylko wskazanie na dowody twojej ucieczki w kraine własnych fantazji i fobii.
                                          • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 15:41
                                            Zwróćmy więc uwagę na ostatni z owych światłych komentarzy.

                                            [komentarz: kolejna wolta/ucieczka; piwcio już nie bełkocze o "wyobrazeniu pokrycia", tylko o udowodnieniu pokrycia przez pewną fundację]

                                            Kolejna wolta/ucieczka. Kolejna, co oznaczałoby, że po poprzedniej (wolcie/ucieczce), sam przyznajesz, że do tematu na jakiś czas powróciłem (albo sam mnie temat dogonił, w każdym raziem musieliśmy być blisko). Dlaczego więc przytaczasz całą sekwencję, nie wyłączając tej części, gdzie tematu się trzymałem? Wprowadzasz chaos, w jakim celu?
                                            • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 15:55
                                              piwi77.0 napisał:

                                              > Zwróćmy więc uwagę na ostatni z owych światłych komentarzy.
                                              >
                                              > [komentarz: kolejna wolta/ucieczka; piwcio już nie bełkocze o "wyobrazeniu p
                                              > okrycia", tylko o udowodnieniu pokrycia przez pewną fundację]

                                              >
                                              > Kolejna wolta/ucieczka. Kolejna, co oznaczałoby, że po poprzedniej (wolc
                                              > ie/ucieczce), sam przyznajesz, że do tematu na jakiś czas powróciłem (albo sam
                                              > mnie temat dogonił, w każdym raziem musieliśmy być blisko). Dlaczego więc przyt
                                              > aczasz całą sekwencję, nie wyłączając tej części, gdzie tematu się trzymałem? W
                                              > prowadzasz chaos, w jakim celu?

                                              Nie piwcio, nie powróciłeś. Uciekasz od tematu w różnych kierunkach i nawet przypadkowo nie trafiłbyś do meritum. Dyskusja z tobą wygląda jak próba zagonienia przez owczarka barana do zagrody. Baran ucieka w różnych kierunkach, kręci i beczy, a na koniec ma pretencsje do owczarka, że trasa jaką owczarek przebył nie jest linią prostą i wyglada chaotycznie.
                                              Jeśli masz coś sensownego do napisania w temacie cywilizacyjnej przynależności Polski, to śmiało wypowiadaj się w tym wątku. Jeśli nie - rozważ proszę przeniesienie swojej paplaniny o wyobrażeniu pokrycia i innych pierołach gdzie indziej. Albo idź powyobrażać sobie pokrycie.
                                              • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 16:02
                                                supaari napisał:

                                                Dyskusja z tobą wygląda jak próba zagonienia przez owczarka barana do zagrody.

                                                Nie ugryzę, daję słowo. Nie dasz się zagonić do zagrody, to nie, wolisz włóczyć się po polu, to się włócz.
                                                • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 16:12
                                                  piwi77.0 napisał:

                                                  > supaari napisał:
                                                  >
                                                  > Dyskusja z tobą wygląda jak próba zagonienia przez owczarka barana do zagrod
                                                  > y.

                                                  >
                                                  > Nie ugryzę, daję słowo.

                                                  To wiem - baran, który dużo beczy, mało gryzie. I ponawiam prośbę - rozważ pitolenie o głupotach w innym miejscu. W tym wątku mógłbyś spróbować zastanowić się czym jest przynalezność cywilizacyjna, jakie elementy są dla niej istotne, czy mozna przynalezność cywilizacyjna zmienić z roku na rok itd. Byłoby wówczas w tym wątku mniej baraniego beczenia, a więcej sensownej dyskusji.
                                                  • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 16:31
                                                    Dlaczego każesz innym zastanawiać się kwestiami, które Cię nurtują (i chyba nikogo poza Tobą)? Zamiast mnożyć pytania i wydziwiać, dlaczego nikogo one nie interesują, spróbuj sam na nie odpowiedzieć. Sądze, że wtedy jest większa szansa na zainteresowanie. Tylko, że to wymaga pewnej odwagi, bo ujawnienia swojego stanowiska, a Ty tego bardzo nie lubisz robić. Wolisz drwić z opinii innych. Tylko potem nie dziw się, że jesteś traktowany, jak jesteś traktowany. Ty i te Twoje pytania.
                                                  • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 16:53
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Dlaczego każesz innym zastanawiać się kwestiami, które Cię nurtują (i chyba nik
                                                    > ogo poza Tobą)? Zamiast mnożyć pytania i wydziwiać, dlaczego nikogo one nie int
                                                    > eresują, spróbuj sam na nie odpowiedzieć. Sądze, że wtedy jest większa szansa n
                                                    > a zainteresowanie. Tylko, że to wymaga pewnej odwagi, bo ujawnienia swojego sta
                                                    > nowiska, a Ty tego bardzo nie lubisz robić. Wolisz drwić z opinii innych. Tylko
                                                    > potem nie dziw się, że jesteś traktowany, jak jesteś traktowany. Ty i te Twoje
                                                    > pytania.

                                                    Skoro cię zainteresowało, to prosze:
                                                    1. Krąg cywilizacyjny moim zdaniem definiowany jest przez główne zmienne dotyczace życia społecznego i prywatnego: pochodzenie władzy publicznej, stosunek do własności prywatnej, zakres wolności obywatelskiej.
                                                    2. Kręgu cywilizacyjnego nie można zmienić z roku na rok. Kilka dziesięcioleci to zapewne minimum, choć "kataklizmy" społeczne (epidemie, migracje, wojny) mogą ten czas skrócić. Jednak ani kolor na mapce wyznaczający jedną zmienną, ani przyjęcie pojedynczej ustawy nie determinują przynależności to tego lub innego obszaru cywilizacyjnego.
                                                    3. Nawet w odniesieniu do stosunku do LGBT nie widzę - także na mapkach, na które powołał sie przestrzep - podobieństw między Sudanem i Polską czy Łotwą, między Mauretanią i Somalią z jednej strony, a Litwą czy Czarnogórą z drugiej.

                                                    Zrozumiałeś cokolwiek, czy może swoim zwyczajem będziesz dopytywał dlaczego napisałem o Czarnogórze, a nie o Bułgarii?
                                                  • piwi77.0 Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 18:49
                                                    Jeżeli przyjąć definicję kręgu cywilizacyjnego, tak jak ją podałeś w punkcie 1 (brakuje mi co prawda w tej definicji czynnika oświatowego, ekonomicznego i technologicznego, ale dobrze, niech i taka będzie), to jak najbardziej można przesiąść się z jednego do innego kręgu w bardzo krótkim czasie, niemal z dnia na dzień, czego przykładem są kraje postkomunistyczne, które dokonały takiego zwrotu błyskawicznie, a nie jak to w punkcie 2 uważasz za możliwe, w ciągu dziesięcioleci. Co zaś do punktu 3, to Ty nie widzisz podobieństw, a przestrzep widzi, czy nie może tak zostać, masz z tym problem?
                                                  • supaari Re: pobełkocz jeszcze, pobełkocz... 16.07.12, 19:00
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Jeżeli przyjąć definicję kręgu cywilizacyjnego, tak jak ją podałeś w pun
                                                    > kcie 1 (brakuje mi co prawda w tej definicji czynnika oświatowego, ekonomiczneg
                                                    > o i technologicznego, ale dobrze, niech i taka będzie), to jak najbardziej możn
                                                    > a przesiąść się z jednego do innego kręgu w bardzo krótkim czasie, niemal z dni
                                                    > a na dzień, czego przykładem są kraje postkomunistyczne, które dokonały takiego
                                                    > zwrotu błyskawicznie, a nie jak to w punkcie 2 uważasz za możliwe, w ciągu dzi
                                                    > esięcioleci. Co zaś do punktu 3, to Ty nie widzisz podobieństw, a przestrzep wi
                                                    > dzi, czy nie może tak zostać, masz z tym problem?

                                                    1. Katalog nie jest zamknięty, ale zmiana cywilizacyjna to nie deklaracja na papierze. To praktyka. Zatem możesz twierdzić, że współczesna Grecja to demokratyczny kraj z gospodarka opartą własności prywatnej, a ja odpowiem, że to skorumpowana, etatystyczna oligarchia polityczna, w której po wygranych wyborach lokuje się swoich popleczników na państwowych stanowiskach. W Polsce (i nie tylko w Polsce) zresztą jest dość podobnie, choć kolorek na mapie tokfm oba kraje mają inne.
                                                    2. Chętnie poznałbym zdanie przestrzepa na temat tych szalonych podobieństw między Somalią i Polską w kwestii stosunku do LGBT. On się pewnie nie odezwie, ale może ty go wyręczysz?
                        • kolter-xl Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 13:01
                          piwi77.0 napisał:

                          > A jak według Ciebie należy sobie poprawnie wyobrażać pokrycie?

                          Zgodnie z zasadami watykańskiej ruletki no i ino na Glempa .
                          • piwi77.0 Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 13:21
                            kolter-xl napisał:

                            Zgodnie z zasadami watykańskiej ruletki

                            To dopiero szulernia, ten Watykan.
                            • kolter-xl Re: Za dużo tych pytań jak na nieskomplikowany wą 16.07.12, 14:01
                              piwi77.0 napisał:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              > Zgodnie z zasadami watykańskiej ruletki
                              >
                              > To dopiero szulernia, ten Watykan.

                              No ale dzięki bogu włoski urząd skarbowy zaczyna trzepać to tałatajstwo.Ciekawe gdzie mordercy z Cali czy Medellin wybielą tak aż do śnieżnobiałego stanu swoje zbroczone krwią pieniądze jak im do tej pory potrafił wybielić bank watykański ??
          • przestrzep Europa wraca do swoich korzeni 16.07.12, 22:30
            supaari napisał:

            > przestrzep napisał:
            >
            > > Glowny jak glowny, stosunek danej spolecznosci do ludzi LGBT jest moze ni
            > e glow
            > > ny, ale bardzo wazny. I pot tym wzgledem Polska NIE NALEZY do kregu europ
            > ejskie
            > > go, lecz wlasnie do sowiecko-afrykanskiego.
            >
            > Kilka ptań:
            > 1. Czy przynalezność cywilizacyjna może zmienić się z dnia na dzień lub z roku
            > na rok

            Tak, moze.

            > (np. czy Irlandia 2 lata temu należała wraz z Polską do kręgu sowiecko-a
            > frykańskiego i przeszła cudowną przemianę w roku ubiegłym)?

            Irlandia wrocila 2 lata temu w obreb kultury europejskiej (pod wzgledem stosunku do osob LGBT)

            > 2. Czy w 1989 r. Dania opusciła europejski krąg cywilizacyjny (jako pierwsza po
            > noć zalegalizowała związki partnerskie i na ówczesnej mapce znalazłaby się jako
            > państewko o kolorze odmiennym od reszty)? Czy kiedykolwiek do niego wróciła?

            Dania jako pierwsza wrocila w 1989 do kregu kultury europejskiej. Pierwotna w Europie jest bowiem grecko-rzymska tolerancja wobec osob LGBT, homofobia przyszla do Europy przeciez z Bliskiego Wschodu wraz chrzescijanstwem, i jest Europie kulturowo obca.

            > 3. Czy taki Sudan lub Mauretania naprawdę zaliczasz do krajów o podobnym stosun
            > ku do LGBT co np. Litwa czy Łotwa?

            Tak, Sudan, Mauretanie, Litwe, Lotwe i Polske laczy obecnie dyskryminacja ludzi LGTB.

            > --
            > Lupus in Vestimento Ovi :-)
            • supaari <rotfl> <rotfl> <rotfl> 17.07.12, 09:10
              przestrzep napisał:
              >
              > Tak, moze.
              > Irlandia wrocila 2 lata temu w obreb kultury europejskiej (pod wzgledem stosunk
              > u do osob LGBT)

              O, sancta simplicitas! Sunday, Bloody Sunday U2 nie było wytworem kultury europejskiej, za to np. Safe Gravity - już tak!
              Tak przy okazji, skoro Irlandia wróciła w obręb kultury europejskiej, to kiedy go opuściła i kiedy do niego weszła? Nie chcę dokładnej daty - zadowolę się wiekiem.

              > Dania jako pierwsza wrocila w 1989 do kregu kultury europejskiej. Pierwotna w E
              > uropie jest bowiem grecko-rzymska tolerancja wobec osob LGBT, homofobia przyszl
              > a do Europy przeciez z Bliskiego Wschodu wraz chrzescijanstwem, i jest Europie
              > kulturowo obca.

              Jak wyżej - skoro Dania wróciła w obręb kultury europejskiej, to kiedy go opuściła i kiedy do niego weszła? Nie chcę dokładnej daty - zadowolę się wiekiem.


              > Tak, Sudan, Mauretanie, Litwe, Lotwe i Polske laczy obecnie dyskryminacja ludzi
              > LGTB.

              O! Dyskryminacja! Zaproponujmy polskim gejom przeprowadzką do Sudanu - wpradzie niczego nie zyskają jeśli chodzi o pozycję prawną, ale przynajmniej będą mieli cieplej.

              Drogie dzieci, a teraz kilka nauk, jakie można wyciągnąć z wykładu przestrzepa:
              1. Kiedy słuchacie Bacha lub Mozarta - nie obcujecie z kulturą europejską.
              2. Kiedy oglądacie katedrę w Chartres, Most Krola w Pradze lub Wawel - nie obcujecie z kulturą europejską.
              3. Kiedy oglądacie Romea i Julię lub Odprawę posłów greckich - nie obcujecie z kulturą europejską.
              4. Kiedy patrzycie na Damę z Łasiczką lub Ogród rozkoszy ziemskich - nie obcujecie z kulturą europejską.
              5. Jeśli czujecie się kulturowo Europejczykami - nic Wam do Newtona, Kopernika, Hume'a, Gaudiego, Kolumba, Coulomba. To przedstawiciele jakiejś obcej Wam kultury.
              6. Karol Młot nie obronił Europy (kulturowo) pod Poitiers, a Robert Schuman czy Jean Monnet to jacyś bliskowschodni barbarzyńcy.
              Tako rzecze przestrzep.
              • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 09:20
                supaari napisał:

                Tako rzecze przestrzep.

                Tylko, że przestrzep nic takiego nie powiedział. Coś, co uroiło się w Twojej głowie, próbujesz włożyć w czyjeś usta. Gdybyś mógł widzieć się w akcji od zewnątrz, dostrzegłbyś może jakie to nędzne i nudne.
                • supaari Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 09:41
                  piwi77.0 napisał:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > Tako rzecze przestrzep.
                  >
                  > Tylko, że przestrzep nic takiego nie powiedział. Coś, co uroiło się w Twojej gł
                  > owie, próbujesz włożyć w czyjeś usta. Gdybyś mógł widzieć się w akcji od zewnąt
                  > rz, dostrzegłbyś może jakie to nędzne i nudne.

                  Drogi piwciu, przestrzep twierdzi, że Dania przed 1989 nie była w kręgu kultury europejskiej, ze Irlandia wróciła (sic!!!) tam dopiero dwa lata temu. To co było przedtem? Jakaś kultura bliskowchodnia - Michał Anioł, Hieronim Bosch, jakiś Mozart, Haendl, jakiś tam Shakespeare, Stradivari... Czy oni wg typologii przestrzepa byli przedstawicielami kultury europejskiej?
                  Myśl choć troszkę - choćby cie bolało niemiłosiernie. Tylko ćwicząc zdolność myślenia będziesz w stanie wykroczyć poza bezmyślne trollowanie.
                  • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 09:53
                    Gdybyś szanował cudzą wypowiedź, nie stosowałbyś wobec niej przekłamań. Przestrzep nie pozostawia wątpliwości, że kwalifikując do kultury europejskiej świadomie stosuje uproszczenia, bo kwalifikuje jedynie na podstawie stosunku do mniejszości. To znaczy ja nie mam takich wątpliwości, bo nietrudno to u niego wyczytać. Co zaś do myślenia i bólu z tym związanego. Myślenie jest myśleniem i daje sensowne rezultaty, dopóki nie boli. Jeżeli pojawia się ból, przestaje byc myśleniem, a zaczyna męką. I potem wychodzą takie kombinacje jak w Twoich postach, w których ustosunkowujesz się do własnych myśli, próbując wmawiać publiczności, że to nie Ty, ale kto inny jest ich autorem.
                    • Gość: inkwizytor Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.07.12, 10:02
                      piwi77.0 napisał:

                      > Gdybyś szanował cudzą wypowiedź, nie stosowałbyś wobec niej przekłamań. Przestr
                      > zep nie pozostawia wątpliwości, że kwalifikując do kultury europejskiej świadom
                      > ie stosuje uproszczenia, bo kwalifikuje jedynie na podstawie stosunku do mniejs
                      > zości.

                      Gdybyś szanował Supaariego, wiedziałbyś, że protestuje przeciwko absurdalnym uproszczeniom Przestrzepa. I podaje wiele przykładów bezsensu takiego rozumowania.
                      • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 10:09
                        Na czym polega absurdalność uproszczeń przestrzepa i dlaczego nazywasz mój sprzeciw wobec sposobu ujęcia tematu przez supaari, za brak szacunku wobec niego?
                        • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 10:26
                          Absurdalnym, kolego inkwizytorze, nie jest uproszczenie przestrzepa, bo upraszczać każdemu wolno ile mu się podoba, nie trzeba przecież brać udziału w takim uproszczeniu, absurdalny jest sposób w jaki supaari chce oponować autorowi wątki, ignorującym to uproszczenie, zupełnie jakby go nie było.
                          • Gość: inkwizytor Re: Kolego Piwi IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.07.12, 11:30
                            piwi77.0 napisał:

                            > Absurdalnym, kolego inkwizytorze, nie jest uproszczenie przestrzepa, bo upraszc
                            > zać każdemu wolno ile mu się podoba, nie trzeba przecież brać udziału w takim u
                            > proszczeniu, absurdalny jest sposób w jaki supaari chce oponować autorowi wątki
                            > , ignorującym to uproszczenie, zupełnie jakby go nie było.

                            Zgoda, stosuje się czasami uproszczenia, często by uwypuklić problem lub w celu skoncentrowania myśli na danym zagadnieniu. Jeśli jednak uproszczenie niweczy sens problemu, lub nadaje mu inny, nie adekwatny sens, jest niczym innym jak absurdem, delikatnie powiedziawszy. W tym przypadku można nazwać to uproszczenie tanią manipulacją. Na ten aspekt sprawy zwrócił uwagę Supaari. I przekonująco udowodnił swoje stanowisko.

                            > bo upraszczać każdemu wolno ile mu się podoba

                            Każdemu też wolno z siebie zrobić pośmiewisko, co już każdemu z nas niejednokrotnie się udawało...
                            • kolter-xl Re: Kolego Piwi 17.07.12, 11:35
                              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                              > Każdemu też wolno z siebie zrobić pośmiewisko, co już każdemu z nas niejednokro
                              > tnie się udawało...

                              No właśnie .
                            • piwi77.0 Re: Kolego Piwi 17.07.12, 11:45
                              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                              Jeśli jednak uproszczenie niweczy sens problemu, lub nadaje mu inny, nie adekwatny sens, jest niczym innym jak absurdem, delikatnie powiedziawszy.

                              Gmatwasz. Uproszczenie definiuje pewien nowy stan rzeczy i stwarza konwencję do rozważań. Czasem uproszczenie tak dalece odrywa od stanu rzeczywistego, że tworzy stan równoległy do rzeczywistości, ale to nadal nie ma nic wspólnego z absurdem. Absurdem może być jedynie próba rozciągania wniosków powstałych w tej nowej rzeczywistości, na rzeczywistość zwykłą. Ale u przestrzepa nie dostrzegłem takich aspiracji, to supaari próbuje mu je wmówić.

                              • Gość: inkwizytor Re: Kolego Piwi IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.07.12, 12:39
                                piwi77.0 napisał:

                                > Gmatwasz. Uproszczenie definiuje pewien nowy stan rzeczy i stwarza konwencję do
                                > rozważań.

                                No właśnie. Nowy stan, który z pierwotnym stanem nie ma nic lub zgoła nic wspólnego. A zatem, pierwotny stan nie powinien być w rozważaniach uwzględniany, czy też nie powinno się doń odnosić. A takich manipulacji dokonuje autor wątku, co jest niedopuszczalne.

                                > Czasem uproszczenie tak dalece odrywa od stanu rzeczywistego, że two
                                > rzy stan równoległy do rzeczywistości, ale to nadal nie ma nic wspólnego z absu
                                > rdem.

                                Absurdem jest tworzenie korelacji tych stanów i twierdzenie, ze jest bliska 1.

                                >Absurdem może być jedynie próba rozciągania wniosków powstałych w tej now
                                > ej rzeczywistości, na rzeczywistość zwykłą.

                                I tego dokonuje autor wątku. Co jest niedopuszczalne. Ogranicza zbiór n-elementowy do jednoelementowego, bada jego wartości (np w różnych krajach) i na tej podstawie definiuje wnioski odnoszące się do zbioru n- elementowego. To nie tylko absurd. To paranoja.
                                Rodem z Polubu...
                              • supaari Re: Kolego Piwi 17.07.12, 21:28
                                piwi77.0 napisał:


                                > Uproszczenie definiuje pewien nowy stan rzeczy i stwarza konwencję do
                                > rozważań.

                                Jako żywo! Opowiadasz o podanych przeze mnie lekcjach z postu przestrzepa! Stworzyłem konwencję do rozważań.

                                Czasem uproszczenie tak dalece odrywa od stanu rzeczywistego, że two
                                > rzy stan równoległy do rzeczywistości, ale to nadal nie ma nic wspólnego z absu
                                > rdem.

                                To akurat już nie moich postach. ie oderwałem się od stanu rzeczywistego, czyli od nowatorkiej historiografii przestrzepa. Ale to miłe, że uważasz, iż nawet gdybym w swym uproszczeniu oderwał się od rzeczywistości, nie byłby to absurd.

                                Absurdem może być jedynie próba rozciągania wniosków powstałych w tej now
                                > ej rzeczywistości, na rzeczywistość zwykłą. Ale u przestrzepa nie dostrzegłem t
                                > akich aspiracji, to supaari próbuje mu je wmówić.

                                Nieeeee. Nie wmawiam przestrzepowi, że pomyślał o tym kiedy Dania weszła do kręgu kultury europejskiej i kiedy z niego wyszła, by następnie do niego powrócić!! Jestem przekonany, że nie miał takich aspiracji (ani świadomości, że mógłby się zastanowić nad takimi problemami).
                    • supaari Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 10:30
                      piwi77.0 napisał:

                      > Gdybyś szanował cudzą wypowiedź, nie stosowałbyś wobec niej przekłamań. Przestr
                      > zep nie pozostawia wątpliwości, że kwalifikując do kultury europejskiej świadom
                      > ie stosuje uproszczenia, bo kwalifikuje jedynie na podstawie stosunku do mniejs
                      > zości. To znaczy ja nie mam takich wątpliwości, bo nietrudno to u niego wyczyta
                      > ć. Co zaś do myślenia i bólu z tym związanego. Myślenie jest myśleniem i daje s
                      > ensowne rezultaty, dopóki nie boli. Jeżeli pojawia się ból, przestaje byc myśle
                      > niem, a zaczyna męką. I potem wychodzą takie kombinacje jak w Twoich postach, w
                      > których ustosunkowujesz się do własnych myśli, próbując wmawiać publiczności,
                      > że to nie Ty, ale kto inny jest ich autorem.

                      Piwcio, nie pisz o szanowaniu cudzych wypowiedzi, bo nawet niespełna tydzień temu sam przypisywałeś mi cudze (dokładniej - swoje własne, a w zasadzie oparte na swoich) twierdzenie:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,137246924,137334684,Re_Na_temat_na_temat_pamietasz_jeszcze_temat_.html
                      Zapytany gdzież to sformułowałem myśl, którą mi przypisujesz:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,137246924,137337747,Re_Na_temat_na_temat_pamietasz_jeszcze_temat_.html
                      nie odpowiedziałeś!. Jedziesz hipokryzją na kilometr!!
                      Przestrzep może sobie kwalifikować kultury na podstawie dowolnie kretyńskiego kryterium. Powinien jednak być w tym konsekwentny: jeśli Dania wróciła do kręgu kultury europejskiej w 1989 r., to wyszła z niego.... za Haralda Sinozębego chyba. Wówczas weszła w obręb kultury bliskowchodniej. Ale kiedy w takim razie weszła do kręgu kultury europejskiej? Za Gorma Starego czy za czasów lokalnych władców jutlandzkich? To byłaby ciekawostka: Wikingowie jako przedstawiciele kultury grecko-rzymskiej, europejskiej.
                      Cała przestrzepowa wizja kultury europejskiej jest kretyńska, co wykazałem w stopniu wystarczającym dla każdego nie-idioty.
                      • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 10:39
                        supaari napisał:

                        Cała przestrzepowa wizja kultury europejskiej jest kretyńska, co wykazałem w stopniu wystarczającym dla każdego nie-idioty.

                        Przede wszystkim nie denerwuj się tak. Poza tym przestrzep nie miał żadnej wizji, a jedynie przyjął pewne założenie (lub może raczej definicję), które najwyraźniej wyprowadziło Cię z równowagi. Po trzecie niczego nie wykazałeś, zresztą forum, o czym wielokrotnie już pisałem, nie jest miejscem do wykazywania czegokolwiek. Wykazuj w publikacjach, na sympozjach, ale na miły Bóg, nie na forum!
                        • supaari Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 11:01
                          piwi77.0 napisał:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > Cała przestrzepowa wizja kultury europejskiej jest kretyńska, co wykazałem w
                          > stopniu wystarczającym dla każdego nie-idioty.

                          >
                          > Przede wszystkim nie denerwuj się tak. Poza tym przestrzep nie miał żadnej wizj
                          > i, a jedynie przyjął pewne założenie (lub może raczej definicję), które najwyra
                          > źniej wyprowadziło Cię z równowagi. Po trzecie niczego nie wykazałeś, zresztą f
                          > orum, o czym wielokrotnie już pisałem, nie jest miejscem do wykazywania czegoko
                          > lwiek. Wykazuj w publikacjach, na sympozjach, ale na miły Bóg, nie na forum!

                          1. Zgoda - przestrzep nie ma wizji, tylko halucynację kultury.
                          2. Bez względu na to za co masz forum - wykazałem absurdalność halucynacji przestrzepa.
                          3. Wykazałem także, że śmierdzisz hipokryzją.
                          4. Jakbyś miał wątpliwości, żeś hipokryta, to przypomnę, że zanim dodałeś sobie zero do nicka, sam wykazywałeś to i owo:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,122946632,122959652,Re_Gest_Kozakiewicza.html
                          Przyjmij zatem dobrą radę - przyjmij jakieś spójne stanowisko i nie trolluj. Na tym forum będzie wówczas fajniej.
                          • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 11:13
                            Zmuszasz mnie do uczynienia Ci zarzutu, że nie rozumiesz znaczenia słowa wykazywać (czegoś). Nie grzeb w starych moich postach, to Cię przerasta, prowadzi do karkołomnych wniosków, które zasługują na opinie, absurdalnych, i pewnie wprowadza w stan permanentnego stresu, jeśli nie obłędu. Ale w porządku, dla świętego spokoju. Autor wątku konfabuluje (myślę, że mi wybaczy), co wykazałeś bez cienia wątpliwości, ja jestem hipokrytą i nieustannie trolluję, mam niespójne stanowisko, a czasami coś wykazuję. Teraz lepiej?
                            • supaari Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 11:25
                              piwi77.0 napisał:

                              > Zmuszasz mnie do uczynienia Ci zarzutu, że nie rozumiesz znaczenia słowa wyk
                              > azywać
                              (czegoś).

                              Do niczego cię nie zmuszam, ale jeśli czujesz przymus, to postaw ten zarzut i chociaż go uzasadnij.

                              Nie grzeb w starych moich postach, to Cię przerasta, prowa
                              > dzi do karkołomnych wniosków, które zasługują na opinie, absurdalnych, i pewnie
                              > wprowadza w stan permanentnego stresu, jeśli nie obłędu.

                              Grzebanie w postach starego łgarza i hipokryty, dzięki któremu to grzebaniu wywlekam jego kłamstwa, hipokryzję i niespójność stanowisk jest zajęciem dość miłym. Kolejna dawka ze starych czasów - post piwcia:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,29,117876146,117903055,Nie_nie_moga_.html
                              , w którym to poście formułuje oczekiwania wobec użytkowników forum: Samą tezę, jak i argumenty traktowałem jako punkt wyjściowy, bo oczekiwałem, że ktos wykaże albo ich (argumentów) słabą stronę, albo wskaże punkty, które tezę obalają, a uszły mej uwadze. Formułuje takie oczekiwania, choć wg niego forum nie jest od wykazywania czegokolwiek.

                              Ale w porządku, dla ś
                              > więtego spokoju. Autor wątku konfabuluje (myślę, że mi wybaczy), co wykazałeś b
                              > ez cienia wątpliwości, ja jestem hipokrytą i nieustannie trolluję, mam niespójn
                              > e stanowisko, a czasami coś wykazuję. Teraz lepiej?

                              Lepiej, ale nieznacznie - przyznanie oczywistości to minimum. Jak przestaniesz kłamać, wykazywać się hipokryzją i trollować - to forum naprawdę będzie dużo lepsze.
                              • piwi77.0 Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 11:36
                                supaari napisał:

                                Grzebanie w postach starego łgarza i hipokryty, dzięki któremu to grzebaniu wywlekam jego kłamstwa, hipokryzję i niespójność stanowisk jest zajęciem dość miłym.

                                Tym wyznaniem umożliwiasz łatwy wgląd do Twojej psychiki, o czym pewnie nie zdajesz sobie sprawy.
                                • supaari Re: <rotfl> <rotfl> <rotfl 17.07.12, 21:06
                                  piwi77.0 napisał:


                                  > Tym wyznaniem umożliwiasz łatwy wgląd do Twojej psychiki, o czym pewnie nie zda
                                  > jesz sobie sprawy.

                                  Jasne! Do konta na Facebooku też. I do poczty na gazecie. A nawet do jamy ustnej, z czego zapewne nie zdajesz sobie sprawy.
    • embalm Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 11.07.12, 08:58
      @przestrzep - już mam się śmiać, czy może płakać? :P
      • przestrzep Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 22:11
        embalm napisał:

        > @przestrzep - już mam się śmiać, czy może płakać? :P

        To sa tylko takie dwie mozliwosci??? W jakims bardzo ograniczonym swiecie zyjesz...
        • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 02:14
          przestrzep napisał:

          > W jakims bardzo ograniczonym swiecie zyjesz...

          Jest to swiat Stab, chasyda i innych im podobnych: chodz za stodole bo tak przodkowie robili przez tysiace lat i tak musi byc dobrze. A slawojki to lewackie fanaberie.
    • piwi77.0 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 11.07.12, 10:20
      Konkluzja tyleż zaczepna, co nie pozbawiona podstaw.
    • katrina_bush W Polsce chrzczą wszystko:benzyne,alkohol i dzieci 12.07.12, 20:44
      przestrzep napisał:

      > Przynaleznosc kulturowa Polski to nie chrzescijanstwo, wartosci rodzinne czy ku
      > ltura grecko-rzymska.

      Chrzest Polski. W Polsce chrzczą wszystko: benzyne, alkohol i dzieci :D

      > Nasza przynaleznosc kulturowa jest sowiecko-afrykanska... :(

      A jak nie ?

      Zachodnia Europa - (ten okropny "Zgniły Zachód" :D) to nie jest.

      Na mapie nawet ślepy to zauważy !
    • andrzej.sawa Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 12.07.12, 21:27
      A Ty jesteś dupa.
      • przestrzep Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 22:15
        andrzej.sawa napisał:

        > A Ty jesteś dupa.

        Ales sie wysilil intelektualnie, nie ma co...
    • gadagad Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 12.07.12, 23:44
      Polską przynależność kulturową trzeba stworzyć, ale nikomu się nie chce. Wszyscy myślą, że wystarczy jechać po bandzie i szczekać. Zostaną bezdomne szczekające psy, wdzięćzne za każdą kulturę, pozwalającą im żyć. j
      • piwi77.0 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 12:57
        Szczerze mówiąc to mnie kultura jest do niczego nie potrzebna i jest mi wszystko jedno czy Polska jakąś ma, czy nie. Do teatru nie chodzę, bo to zbyt prymitywne, w kinie oglądam wyłącznie Hollywood, a w telewizji wystarczy, że leci byle co, beleby coś leciało.
        • lauriane Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 14:20
          piwi77.0 napisał:

          > Szczerze mówiąc to mnie kultura jest do niczego nie potrzebna i jest mi wszystk
          > o jedno czy Polska jakąś ma, czy nie. Do teatru nie chodzę, bo to zbyt prymityw
          > ne, w kinie oglądam wyłącznie Hollywood, a w telewizji wystarczy, że leci byle
          > co, beleby coś leciało.
          L. Hehe, Ty to przynajmniej "nie owijasz w bawelne"....
          J.C.
      • andrzej.sawa Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 14:10
        Bardziej istotne jest,żeby nam się chciało.
        • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 13.07.12, 15:48
          chcialo co? cokolwiek?
          • Gość: Anna Re: Przynaleznosc kulturowa Polski IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.07.12, 00:08
            Swiat sie dzieli na tych co wierza ze rodzina jest wazna dlatego ze jest zrodlem dzieci i przyszlosci. Ci "inni" wierza ze rodzina moze byc zdefiniowana dowolnie i nie musi byc zrodlem czegokolwiek a dzieci to niepotrzebny problem. Ale rodzina musi miec ulgi podatkowe, chodzic polnago albo nago na parady, i miec prawo do bezplatnego leczenia nieuleczalnych chorob ktorym latwo mozna zapobiec.

            Podobnie jesli idzie o prace: swiat sie dzieli na tych co ciezko pracuja i sa z tego dumni i na tych co wierza ze sie im nalezy, a jak im nie dac do ida defekowac do lokalnych parkow i protestowac przeciwko "wyzyskowi" mimo ze to oni wyzyskuja sprzatajacych parki.




            • Gość: Anna Re: Przynaleznosc kulturowa Polski IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.07.12, 00:24
              Polska na szczescie jeszcze nie nalezy do tej "postepowej" reszty, bo pamieta jak ich przodkowie siedzieli na plenum i uchwalali ze trzeba zmienic narod. Niestety, rozklad narodu postepuje i widac ze patologiczny margines sie powieksza. Poniewaz jednak widac do czego lewi doprowadzili w Grecji czy Hiszpanii, i niektorzy pamietaja ich nierzady w Polsce, wiec byc moze przyjdzie opamietanie.
              • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 14.07.12, 03:19
                A Stab jak zwykle pier..li jak przystalo na nawiedzona. Zrozumialas na czym polegaja twoje zbrodnie? Powtorze jeszcze raz: na tym ze sama jestes oglupiala i oglupiasz innych. Ze w tym co piszesz nie ma logiki i przez powtarzanie jak echo glupot szkodzisz innym. Ze widzisz zlo nie tam gdzie ono jest (w propagowaniu glupoty) a tylko powtarzasz "lewacy" i "komuchy". "komuchy i lewacy"
                • Gość: Anna Re: Przynaleznosc kulturowa Polski IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.07.12, 04:34
                  6burakow napisał:

                  > glupot szkodzisz innym. Ze widzisz zlo nie tam gdzie ono jest (w propagowaniu
                  > glupoty) a tylko powtarzasz "lewacy" i "komuchy". "komuchy i lewacy"

                  Czerwony burak znow halucynuje. Ani razu nie uzylam tych slow w tym watku.
                  A co do zbrodni, slyszalam o zbrodniach czerwonych i nazistowskich. O moich zbrodniach pisza tylko ci co sa pod wplywem nielegalnych substancji. Lapaj zlodzieja to znana strategia. Powtarzam, ze w tym co piszesz nie ma logiki i przez powtarzanie glupot rozmaitych sekretarzy i podobnych burakow szkodzisz sobie.
                  • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 18:03
                    Nie uzylas "lewacy" tylko napisalas o przodkach na plenum. Duza roznica :)

                    Nie jestem pod wplywem i nie mozesz tego udowodnic. A to ze usilujesz robic ludziom wode z mozgu to widac z kazdego postu.
                  • kolter-xl Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 20:58
                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                    > Czerwony burak znow halucynuje. Ani razu nie uzylam tych slow w tym watku.
                    > A co do zbrodni, slyszalam o zbrodniach czerwonych i nazistowskich.

                    Nie słyszałaś o wojnach w których papieże osobiście w zbroi uczestniczyli w bitwach ,nie słyszałaś o mszach w intencji wygranej wojny czy bitwy , nie słyszałaś o kropieniu narzędzi służących do zabijania ?
                    Skoro nie ,to weź się tępaku do nauki i poczytaj o zbrodniach twojej sekty.
              • andrzej.sawa Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 15.07.12, 21:57
                Fakt,tylko nadzieja nam pozostaje.
              • voxave Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 07:57


                Gość portalu: Anna napisał(a):

                > Polska na szczescie jeszcze nie nalezy do tej "postepowej" reszty, bo pamieta
                > jak ich przodkowie siedzieli na plenum i uchwalali ze trzeba zmienic narod. Nie
                > stety, rozklad narodu postepuje i widac ze patologiczny margines sie powieksza.
                > Poniewaz jednak widac do czego lewi doprowadzili w Grecji czy Hiszpanii, i nie
                > ktorzy pamietaja ich nierzady w Polsce, wiec byc moze przyjdzie opamietanie.

                Polaków od zawsze trzymaja za twarz czarni i nie uchronilo to ich przed rozbiorami, wojnami bieda i nedzą.Znakmomicie pasozytuja na pólzywym organiźmie.
                • 6burakow Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 12:24
                  voxave napisała:

                  > Polaków od zawsze trzymaja za twarz czarni...

                  Polacy sami popieraja czarnych, nie trzeba ich trzymac za twarz. Z wlasnej glupoty wola tkwic w sredniowieczu i budowac swiatynie zamiast szpitali.
                • misiu-1 Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 12:26
                  Mylisz się. Gdyby w Polsce od zawsze rząd dusz sprawował bezapelacyjnie kościół, nie byłoby polskiej tradycji tolerancji religijnej w czasach, gdy całą "cywilizowaną Europą" wstrząsały wojny religijne. Polska szlachta, niezależnie od przywiązania do wiary chrześcijańskiej, potrafiła z powodzeniem opierać się kościelnym aspiracjom.
                  • kolter-xl Re: Przynaleznosc kulturowa Polski 16.07.12, 13:25
                    misiu-1 napisał:

                    > Mylisz się. Gdyby w Polsce od zawsze rząd dusz sprawował bezapelacyjnie kościół
                    > , nie byłoby polskiej tradycji tolerancji religijnej w czasach, gdy całą "cywil
                    > izowaną Europą" wstrząsały wojny religijne. Polska szlachta, niezależnie od prz
                    > ywiązania do wiary chrześcijańskiej, potrafiła z powodzeniem opierać się koście
                    > lnym aspiracjom.

                    Ano pewno nawet nie wiesz ze akurat u nas nie było za silnego wpływu reformacji i to i tylko to uchroniło nas od wojen domowych , nie licząc tych na dzisiejszej Ukrainie.
      • przestrzep Szczekanie 16.07.12, 22:17
        gadagad napisała:

        > Polską przynależność kulturową trzeba stworzyć, ale nikomu się nie chce. Wszysc
        > y myślą, że wystarczy jechać po bandzie i szczekać. Zostaną bezdomne szczekając
        > e psy, wdzięćzne za każdą kulturę, pozwalającą im żyć. j

        Szczekania i ujadania ci niestety u nas duzo za duzo... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka