morderca_cieni
17.10.12, 21:00
Od niedawna coraz bardziej denerwuje mnie fakt istnienia wszechobecnych ogromnych bilboardów reklamowych. Są wszędzie, na budynkach mieszkalnych, biurowcach, stadionach. Największe oburzenie wzbudziła we mnie gigantyczna reklama prezerwatyw na ścianie budynku w samym centrum Gdańska. Czy nie zatraciliśmy się trochę we wszechobecnych reklamach? gdzie powinna być granica? na rusztowaniach czy metalowych tymczasowych konstrukcjach bilboardy aż tak nie rażą, zasłaniają coś mało ciekawego, ale po jaką cholerę wieszać je na ładnych, estetycznych, czy nie daj Boże historycznych budynkach? Co Wy na to?