Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie do ekperta

    13.11.02, 16:06
    Kupie nowe buty, kupie narty, sprzęt...i co dalej ?
    Bo przeciez to nie wystarczy do poprawnego ich uzytkowania?!
    Jako ze w tej dziedzinie jestem jeszcze zoltodziobem i do tej pory uzywalem
    wypozyczonego sprzetu, nie mam zadnego pojecia o tym co robic przed czy tez
    po zjeździe na nartach - aby zachowac je w najlepszej kondycji...
    Tutaj prosilbym o dosc szczegolowy opis "dzialania" :)
    Nie wiem jakiego typu środki powinienem kupic do nart (a moze tez do butow
    powinienem?? :) ), jak sie z nimi obchodzic; ile razy stosowac?
    Bardzo prosze o tego typu podpowiedz...
    (Jeszcze mala moja uwaga - czy warto cale te ceregiele zostawaic jakiemus
    serwisowi? <bo na pewno wypadaloby w przypadku powazniejszego
    uszkodzenia...ale w codziennej eksploatacji?>)

    Z gory dzieki za odpowiedz!
    Obserwuj wątek
      • koaala Re: Pytanie do ekperta 13.11.02, 21:38

        Koniecznie kup nastepujące środki :
        smarnart zielony najlepiej SNZX-13 do półkarvingów bo takie chyba dla Ciebie
        najlepsze będą i pastę do butów ale pasta musi być specjalna do butów
        narciarskich, pytaj wyraźnie w sklepie aby nie dali Ci normalnej do półbutów,
        kolor pasty dobierz do wymalunku na powierzchni górnej nart.
        Nakładaj oba te środki równocześnie 3 razy dziennie po jedzeniu, a po trzech
        dniach już tylko dwa razy dziennie bo przesmarujesz i zejdzie lakier z nart a
        buty zmiękną. Kondycja nart po tych zabiegach winna zdecydowanie wzrosnąć.
        pod żadnym pozorem nie oddawaj nart do jakiegoś serwisu, tam używają złych
        smarowideł, i robią to na maszynach a wiadomo nie ma to jak ręczna robota.

        koaala
      • slawek.banaszak Re: Pytanie do ekperta 14.11.02, 19:55

        Na temat konserwacji sprzętu narciarskiego można by napisać jeśli nie całą
        książkę to przynajmniej kilka rozdziałów. Ograniczę się tutaj kilku
        podstawowych informacji.

        Zgodnie ze starym narciarskim porzekadłem „kto smaruje ten jedzie”, narty
        powinno się posmarować „na gorąco” przed pierwszym użyciem (niektórzy
        producenci nart smarują nowe narty fabrycznie) oraz później smarować narty
        systematycznie co 2-3 dni jazdy. Zapobiega to wysuszeniu się ślizgów i zapewnia
        lepszy poślizg nart, a tym samym łatwiejszą i przyjemniejszą jazdę. Smarowanie
        nart nie jest zabiegiem skomplikowanym i można robić to samemu, zwłaszcza
        opłaca się to gdy zamierzamy dużo jeździć. Do smarowania nart potrzebny jest
        jednak odpowiedni sprzęt tj.: żelazko narciarskie, cyklina plastikowa no i
        oczywiście smary narciarskie. Jest cała gama smarów narciarskich przeznaczonych
        na różne temperatury i rodzaje śniegu. Dla potrzeb amatorskiej jazdy na nartach
        wystarczą niedrogie uniwersalne smary narciarskie dostępne w sklepach
        sportowych lub nawet tzw. parafina aptekarska. Jeśli chodzi o żelazko to można
        też używać zwykłego np. starego żelazka do prasowania ubrań. Należy wówczas
        uważać aby nie było zbyt gorące (ustawić w połowie skali). Zbyt gorące żelazko
        może roztopić ślizg i spowodować wysunięcie się krawędzi na zewnątrz.
        Przystępujemy do smarowania. Przykładamy smar do rozgrzanego żelazka nad
        nartami tak aby nakapał na ślizgi (średnio kropla smaru co trzy centymetry).
        Następnie rozsmarowujemy smar równomiernie na cały ślizg przesuwając po nim
        żelazko dość szybkimi ruchami. Po ostygnięciu smaru przystępujemy do
        cyklinowania tj. usuwania nadmiaru smaru ze ślizgu. Cząsteczki smaru powinny
        pozostać tylko w mikroporach ślizgu. Innym prostszym sposobem jest wcieranie
        smaru „na zimno”. W tym przypadku godne polecenia są specjalne smary w płynie.
        Należy jednak pamiętać, że smarowanie na zimno daje mniej trwały efekt w
        postaci dobrego poslizgu narty.

        Jeżeli chodzi o krawędzie to ich stan decyduje o przyjemności z jazdy gdy
        podłoże jest twarde, a gdy podłoże jest zlodzone to bez właściwie
        przygotowanych krawędzi nie ma mowy o sterowaniu nartami. W przypadku nart
        nowej generacji tzw. carvingów, które stworzone są do jazdy na krawędzi śladem
        ciętym, właściwe przygotowanie krawędzi nabiera jeszcze większego znaczenia.
        Zawodnicy lub ich serwisanci kontrolują stan krawędzi przed każdym treningiem i
        usuwają najmniejsze nawet uszkodzenia. Samodzielne ostrzenie krawędzi wymaga,
        oprócz odpowiedniego sprzętu, dość dużej wprawy. Dlatego proponuję Ci raz lub
        dwa razy w sezonie dać narty do ostrzenia maszynowego. Częstsze
        ostrzenie „maszynowe” grozi całkowitym zeszlifowaniem ślizgów i krawędzi. Z
        drugiej strony jednak „tępe” uszkodzone kamieniami wystającymi z nartostrady
        krawędzie, nie będą „trzymały”. Wybór należy do Ciebie!

        Butów nie trzeba konserwować. Po sezonie narciarskim dobrze jest poluzować
        sprężyny wiązań, umyć ślizgi nart specjalnym rozpuszczalnikiem, posmarować
        narty „na gorąco” i nie cyklinować ich.

        Pozdrawiam
        Sławek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka