Dodaj do ulubionych

Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex

23.01.13, 10:26

www.kiep.pl/34502/hardkor

Obserwuj wątek
    • kora3 Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 10:44
      osobiscie znałam takich ludzi :)

      generalnie to ich sprawa i jesli takich poglądów nie narzucają innym, to niech sobie je mają, ich życie (także późniejsze seksualne) ich sprawa
      • Gość: aborcjonista Re: Zmartwię Cię - mozna :) IP: 62.22.15.* 23.01.13, 11:23
        Najgorsze jest to że winni za to są ich rodzice ... to nie jest normalne , to nawet nie średniowiecze .... takie ograniczenia umysłowe które prowadzi do takich zjawisk powinno sie regularnie badać ...
        Ja też znałem takich ludzi a związane to było ..... oczywiście z religią czyli nienaturalne zachowania / blokady , wkradły sie w ich życie ... spowodowało to że 5 letni związek bez sexu ... BA bez dotykania skonczył sie ślubem a po roku rozwodem ... kompletnie 2 obce sobie osoby wzięły slub , 2 osoby o innych upodobaniach sexualnych ..


        To jest chore
        • dwa-filary Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 11:36
          Znałam takich co uprawiali seks tylko do rozmnażania, modląc się żarliwie przed pójściem do łóżka kilka godzin
          • aborcjonista Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 11:44
            jeszcze bardziej nienormalne jest białe małżeństwo

            białe małżeństwo (mariage blanc) małżeństwo formalne, zawarte z zamiarem braku współżycia seksualnego, vide także małżeństwo nieskonsumowane
            • black-emissary Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 18:37
              aborcjonista napisał:
              > jeszcze bardziej nienormalne jest białe małżeństwo

              Nienormalne w znaczeniu mało powszechne - owszem.
              Ale skąd takie oburzenie z Twojej strony to nie rozumiem. Ludzie mają różne hierarchie wartości i niektórzy być może nie uznają seksu za najważniejszą sprawę na świecie - może to dla Ciebie dziwne, ale tak jest! Różnią się też ludzie od siebie temperamentami, także seksualnymi - są osoby, których to po prostu nadmiernie nie kręci i już. Nie musisz rozumieć, po prostu uszanuj.
        • kora3 Myslę, że upraszczasz nieco 23.01.13, 11:52
          Po pierwsze - nie jest prawdą ze za takie coś odpowiadają zaraz rodzice. Znałąm kilka osób o podobnych poglądach na seks, których rodzice wcale zbieżnych nie mieli :) Osoby te w pewnym momencie swego życia "nawróciły się" niezaleznie zupełnie od rodziców i takie poglądy prezentowały.

          A po drugie: to, że ludzie się nie bzykają, nie musi wcale oznaczać, ze są sobie obcy. Z przyjaciólmi się nie bzykam (płci obojga), a naprawdę obcy mi nie są. Nieprawdą też jest, że zaraz musi dojśc do rozwodu:) Jesli te osoby nie bzykają się z przyczyn religijnych, to z zasady wykluczają też rozwód:) choć naturalnie moze się obojgu czy jednemu wierzenie odmienić.

          Prawdziwe niebepieczeńśtwo jakieja osobiscie (takze z obserwacji in real) widze w takiej postawie to przede wszystkim budowanie zahamowań i mozliwosc dewiacji.
          Mam na mysli to, ze ci ludzie najpewniej po zawarciu sakaramentalnego małzeńśtwa bedą usiłowali rozpoczać udane życie seksualne. Przy zahamowaniach jakie sobie wytworzyli sami bedzie to trudne. Przede wszystkim dlatego, że czeka ich najpewniej rozczarowanie. Nie współżyjąc wczesniej siłą rzeczy budują sobie jakiś obraz seksu. Tymczasem seksu, jak wielu innych rzeczy trzeba się NAUCZYĆ. Wiem, wiem - każdy wie jak. Technicznie - owszem. Tylko seks nie ma polegać tylko na włozeniu penisa w pochwę i paru ruchach:) Żeby był udany trzeba znać swoje ciało, swoje preferencje itd. Osoba nigdy nie współżyjąca tego nie zna.

          • massaranduba Re: Myslę, że upraszczasz nieco 23.01.13, 12:16
            kora3 napisała:

            > Mam na mysli to, ze ci ludzie najpewniej po zawarciu sakaramentalnego małzeńśtw
            > a bedą usiłowali rozpoczać udane życie seksualne. Przy zahamowaniach jakie sobi
            > e wytworzyli sami bedzie to trudne.

            Obawiam sie, ze Kosciol Ginekologiczny juz bedzie czuwal, zeby bron Boze nadal zbyt wielkiej przyjemnosci w zyciu seksualnym nie zaznali.

            "Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne"
            www.kosciol.pl/content/article/2005041217271434.htm
            • kora3 Massarandubo - niekoniecznie masz rację 23.01.13, 12:28
              co o samego podejścia KRK w tym temacie. Z mojej wiedzy na ten temat (wiedzy, a nie przekonania, bo nie czuję się katoliczką i bynajmniej się nie stosuję do katolickich zasad, TAKZE w zakresie seksualności:)) wynika, że KRK nakazuje małzonkom, by akt seksualny zawsze był związany ze złożeniem nasienia meża w pochwie żony. I w zasadzie jest to wymóg jedyny. Nie ma zatem zakazu stymulacji się wzajemnie małzonków (także oralnie), jedynie chodzi o to, by na tym nie zakończył się akt seksualny. Obrzowo mówiąc - małżonkowie mogą się tak podniecać, ale wytrysk meza ma nastąpić w pochwie żony, czyli stymulacja nie moze być celem samym w sobie, a jedynie środkiem do celu. KRK dopuszcza także zaspokojenie żony przez stymulację, jesli do tego zaspokojenia nie doszło podczas stosunku dopochwowego.

              Warto zauwżyć, ze powyższego NIE WIE wielu gorliwych katolików i BŁĘdnie uznaje, ze opisane praktyki sa przez KRK zakazane.
              • massaranduba Re: Massarandubo - niekoniecznie masz rację 23.01.13, 13:38

                kora3 napisała:

                > Obrzowo mówiąc - małżonkowie mogą się tak podniecać, ale
                > wytrysk meza ma nastąpić w pochwie żony, czyli stymulacja nie moze być celem s
                > amym w sobie, a jedynie środkiem do celu. KRK dopuszcza także zaspokojenie żony
                > przez stymulację, jesli do tego zaspokojenia nie doszło podczas stosunku dopoc
                > hwowego.

                Oczywiscie, Kora, jak najbardziej masz racje i wynika to tez z zalinkowanego przeze mnie wczesniej materialu :
                www.kosciol.pl/content/article/2005041217271434.htm
                Jednak nie bardzo pojmuje, jak powyzsze zasady pogodzic z naturalnymi sposobami antykoncepcji zalecanymi przez Kosciol. To znaczy, pewnie pogodzic sie da, tyle tylko, ze naklada to na malzenstwo kolejne okresy abstynencji w aktywnosci seksualnej.
                • kora3 No nakłada, naklada 23.01.13, 16:49
                  Tzw. metody NPR mają na celu wyznaczenie czasu tzw. niepłodności względnej w cyklu kobiety. Czas niepłodności bezwględnej jest bajecznie łatwy do wyznaczenia- przy regularnych cyklach kiedy przewidywany jest dzień wystąpienia miesiączki tuż przed nią (powiedzmy 3 dni) i tuż po niej (zalożmy też 3 dni) zajście jest prawie całkowicie wykluczone (pewnie poza jakimiś wyjątkami). żeby zwiekszyc liczbę dni "dozwolonych" do współżycia wyznacza się ów czas niepłodności względnej czyli czas bliżej momentu owlulacji, który jest takze bezpieczny. Różnie z tym bywa:) i są takie pary wierzace, które ze strachu przed wpadką oggraniczają się tylko do czasu bezwzględnej niepłodności co daje raptem kilka dni.

                  W czasie, kiedy istnieje ryzyko zajścia małzonkowie powinni powstrzymać się od pieszczot, które mogłyby prowadzić do zakończenia aktu seksualnego poza pochwą małzonki. Oczywiscie to zdanie KRK , a nie moje :)
                  • massaranduba Re: No nakłada, naklada 23.01.13, 17:21
                    kora3 napisała:

                    > W czasie, kiedy istnieje ryzyko zajścia małzonkowie powinni powstrzymać się od
                    > pieszczot, które mogłyby prowadzić do zakończenia aktu seksualnego poza pochwą
                    > małzonki. Oczywiscie to zdanie KRK , a nie moje :)

                    Wszystko jest piekne i bardzo wzniosle, tyle tylko, ze bliskosci, biedaki, maja tyle w tym malzenstwie co kot naplakal. No bo skoro Kosciol tak podkresla wieziotworcza role seksu, a seksu jak na lekarstwo, to czy nie ma w tym sprzecznosci ?
                    • kora3 Re: No nakłada, naklada 23.01.13, 17:33
                      Jest w tym sprzecznośc naturalnie, choc stosowanie NPR nie ejst u katolikow przymusowe, a jedynie dopuszczalne:) Zawsze mozna iśc na żywioł i mieć tyle dzieci, ile Bóg da :)

                      Wszelkie pretensje o ile byłyby :) - nie do mnie. :) Ja ani papiez, ani doktor Kosciołą, ani nawet prosty wikary, ani nawet nie katoliczka. Ja po prostu napisałam, jak jest z pkt. widzenia koscioła:) , którego to punktu widzenia WCALE nie podzielam :)

                      Nadmienię jedynie, że przynaleznosc do KRK, jako i innych zw. wyznaniowych nie jest w naszym kraju ptrzymusowa:) wiec mozna mieć te "mądrości" oficjanie w d.pie, a wiekszosc oficjalnie przynalezacych też ma tamże i szafa gra :)
                      • massaranduba Re: No nakłada, naklada 23.01.13, 17:52
                        kora3 napisała:

                        > Wszelkie pretensje o ile byłyby :) - nie do mnie. :) Ja ani papiez, ani doktor
                        > Kosciołą, ani nawet prosty wikary, ani nawet nie katoliczka. Ja po prostu napis
                        > ałam, jak jest z pkt. widzenia koscioła:) , którego to punktu widzenia WCALE ni
                        > e podzielam :)

                        Gdziez bym smiala miec do Ciebie pretensje :-D Tak sobie tylko mysle, ze aby narzucic komus jakies zasady, tak jak to robi Kosciol, trzeba dac jakies alternatywy, mozliwosc wyboru. A w takim przypadku przecietny katolik, obdarzony przecietnym libido, jest po prostu postawiony pod sciana. No chyba, ze alternatywa jest, tak jak napisalas, opcja "co rok prorok" ;-)
                        • kora3 Przeciętny katolik 23.01.13, 23:42
                          to jest taki, jaki wiekszosc, to jest dalej taki, co to ślub kościelny brał (albo ma zamiar), dzieci ochrzcił (albo ma zamiar) itd. ma daleko w tyle te problemy, bo współżyje czy to przed slubem (ale ślub w koscoele być musi:),czy po nim stosując taką czy inną antykoncepcję i tyle :)

                          Ludzi naprawdę stosujących się do zsad KRK w tym zakresie (w innych też ) jest b. mało, tylko, ze sa wyjątkowo oszołomieni - rzucają się w oczy :) Bo tak to już jest, jak mawiał, gefreiter Kania w "CK dezerterach" najszybciej w oczy rzuca się idiota :)
                          • massaranduba Re: Przeciętny katolik 24.01.13, 00:18
                            kora3 napisała:

                            > Ludzi naprawdę stosujących się do zsad KRK w tym zakresie (w innych też ) jest
                            > b. mało, tylko, ze sa wyjątkowo oszołomieni

                            Hipokryci czyli ? ;-)
                            Przypomnial mi sie fragment z "Rodziny Soprano", kiedy Tony lezy w lozku z kochanka. Ona nurkuje pod koldre, on zachwycony. W pewnym momencie kobieta pyta: "To zona ci tak nie robi?".
                            - "Alez ona tymi ustami caluje nasze dzieci ".
                            • kora3 Re: Przeciętny katolik 24.01.13, 00:32
                              Hipokryci też - ale głownie z powodu umiłowania pompy z jaką wiąza się koscielne uroczystosci
                      • hankawroclaw82 Re: No nakłada, naklada 01.03.13, 22:05
                        1. Metoda Roetzera jest idealna przede wszystkim dla tych par, które chcą zajść w ciążę, bo dzięki niej można z w miarę dobrą dokładnością ustalić dni płodne w cyklu. Wymaga jednak mega dyscypliny.
                        2. Jest fantastyczna książka napisana przez kapłana "pracującego" w poradni małżeńskiej, Ksawerego Knotza "Seks jakiego nie znacie", w której ksiądz obala sporo mitów dopuszczalności przez KK choćby seksu oralnego :) Polecam.
            • Gość: aborcjonista Re: Myslę, że upraszczasz nieco IP: 62.22.15.* 23.01.13, 13:46
              massaranduba napisała:
              "Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty
              > z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczaj
              > ą taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wz
              > ajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeń
              > stwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszel
              > kie zachowania seksualne"

              > rel="nofollow">www.kosciol.pl/content/article/2005041217271434.htm


              a co to za bzdury :) w jakich księgach jest to napisane ? :) nie wklejaj bzdur i wypocin jakiś dewiantów


          • Gość: aborcjonista Re: Myslę, że upraszczasz nieco IP: 62.22.15.* 23.01.13, 13:03
            kora3 napisała:
            Osoby te w pewnym momencie swego życia "nawróciły się"
            Nazwał bym to raczej cofnięciem w rozwoju umysłowym .
            Z przyjaciólmi się nie bzykam (płci obojga), a naprawdę obcy mi nie są

            mowa jest o związku partnerskim , któego integralną częścią jest współzycie
            Nieprawdą też jest, że zaraz musi dojśc do rozwodu
            Nikt tego nie napisał

            Prawdziwe niebepieczeńśtwo jakieja osobiscie (takze z obserwacji in real) widze
            > w takiej postawie to przede wszystkim budowanie zahamowań i mozliwosc dewiacji


            i o to chodzi właśnie .

            Myślisz i mówisz o tym samym
            • kora3 Jeszcze jedno poważne zagrożnienie Aborcjonisto 23.01.13, 17:14
              jakie niesie moim zdaniem (znów z obserwacji, także z reala oczywiscie) takie postępowanie. Otóż osoby, które z racji światopoglądu nie tylko nie mogą się kochać, ale i masturbować, nie mogą też myśleć o seksie np. w swoim wykonaniu, ani o nim rozmawiac, czy mówić.
              W cudzym w zasadzie też nie, chyba, że potepiają jakąs formę seksualności.

              Zauważam, że osoby tzw. zachowujące czystośc, czy to przedmałzeńską czy małzeńską potem zdecydowanie nadmiernie i niezdrowo interesują się seksem innych. Nieraz miałam okazję pytać takie osoby CO konkretnie przeszkadza im w homoseksualistach i b. czesto odp. brzmiała, że obrzydliwy sposób w jaki tamci współżyją (mowa o gejach konkretnie), jednak na pytanie czy kiedyś taka osoba miała okazję widzieć gejowski seks odp. brzmiała zwykle, że NIE, ale sobie wyobraza.

              Jest to wg mnie objaw anormalności - naprawdę i bez złośliwosci. Po prostu zastanawiające jest, w jakimż to celu ktoś wyobraza sobie coś, co budzi w nim obrzydzenie. Normalnej osobie nawet do głowy nie przychodzi wyobrazanie sobie takich rzeczy, w jakimkolwiek apsekcie, takze seksualnym, a cóż dopiero NAGMINNE wyobrazanie sobie:)

              Normalna osoba takze, poznając osobę dlań seksualnie neutralną NIE wyobraza sobie jej w sytuacji seksualnej bez względu na orientację tej osoby. Np. Ty sobie swego kolegi w akcji z jego zoną pewnie nie wyobrażasz, bo nie czujesz takiej potrzeby, a wszyscy ludzie, jak leci nie wzbudzają w tobie zainteresowań seksualnych.

              A z tymi osobami jest inaczej - seks innych ludzi, obojetnie jaki "niedozwolony" zatem przedslubny, pozaślubny, homoseksualny, czy analny w wykonaniu hetero, grupowy interesuje ich wrecz obsesyjnie, co czasem widać choćby po tematyce poruszanej na tym forum, ale lepiej na tzw. katolickich forach.

              Na pewno nie jest to normalne i zwykle nie mija wcale wraz z zawarciem zw. małzeńśkiego i rozpoczeciem swego życia seksualnego. Być moze dlatego, ze małzeńskie życie seksualne takze naszpikowane jest zahamowaniami, nie tylko z powodu zakazów wynikających zreligii (bo tych za wiele nie ma), ale przede wszystkim dlatego, że po pierwsze człowiek taki interesuje się seksem dlań niedozwolonym, który wydaje mu się atrakcyjniejszy niż dozwolony, a po drugie wcześniejsze poczynania zwyczajnie mu seks zohydziły i sprawiły, że także w wersji dozwolonej kojarzy się on z czymś brudnym, ohydnym i niewłąsciwym.
        • piwi77.0 Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 14:37
          Gość portalu: aborcjonista napisał(a):

          BA bez dotykania skonczył sie ślubem a po roku rozwodem ... kompletnie 2 obce sobie osoby wzięły slub , 2 osoby o innych upodobaniach sexualnych ..

          Pewnie nawet nie poszło o różnicę w upodobaniach, ale o to, że nie poradzili sobie z konsumpcją czegoś dla nich całkowicie egzotycznego. Jak jest para, to musi zachowywać sie jak para, a współżycie seksualne należy do normalnych zachowań u pary. Jeżeli para z tych czy innych powodów, nauczy się żyć bez współżycia, to najlepiej gdyby już tak zostało, bo rozpoczynanie współżycia po wielu latach związku będzie wymagało przełamań, nie będzie żadnym uwieńczeniem, ale rewolucją dla takiego związku. Wtedy partnerzy uświadomią sobie, że po ilus tam latach zaczynaja sie dopiero poznawać na zupełnie nieprzygotowanym do tego terenie. To nic innego jak zupełnie niepotrzebnie wpisana w związek patologia. A z patologią też da się czasem żyć, tylko po co?
          • Gość: aborcjonista Re: Zmartwię Cię - mozna :) IP: 62.22.15.* 23.01.13, 15:13
            piwi77.0 napisał:
            Jeżeli para z tych czy innych powodów, nauczy się żyć bez współżycia,
            > to najlepiej gdyby już tak zostało, bo rozpoczynanie współżycia po wielu latach
            > związku będzie wymagało przełamań

            Najgorsze jest to że nie wspołżyją a Wojtuś trzepie kapucyna w kibelku ,,,

            • massaranduba Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 16:00
              Gość portalu: aborcjonista napisał(a):

              > Najgorsze jest to że nie wspołżyją a Wojtuś trzepie kapucyna w kibelku ,,,

              Masturbacja jest grzechem, wiec nawet jesli to robi, to powinien sie z tego spowiadac.
              • Gość: aborcjonista Re: Zmartwię Cię - mozna :) IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 18:08
                massaranduba napisała:

                > Gość portalu: aborcjonista napisał(a):
                >
                > > Najgorsze jest to że nie wspołżyją a Wojtuś trzepie kapucyna w kibelku ,,
                > ,
                >
                > Masturbacja jest grzechem, wiec nawet jesli to robi, to powinien sie z tego spo
                > wiadac.

                A kto tak powiedział i w jakiej bibli to pisze :D
                • massaranduba Re: Zmartwię Cię - mozna :) 23.01.13, 18:41
                  Gość portalu: aborcjonista napisał(a):

                  > A kto tak powiedział i w jakiej bibli to pisze :D

                  W Deklaracji Kongregacji do spraw Nauki Wiary „Persona humana. O niektorych zagadnieniach etyki seksualnej” jest wyraznie napisane, ze masturbacja jest powaznym nieuporzadkowaniem w dziedzinie moralnej.
    • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 13:47
      Wojtek 25 lat -
      Raz widział Stefcię w sukience z dekoltem, ale kazał jej sie przebrać, bo go to podnieciło.
      Nie interesuje mnie dlaczego to zrobił, pomijam ewentualne motywy światopoglądowe, ale źle to wróży Wojtkowi na przyszłość. Zamiast uczyć się żyć z podnieceniem, kontrolować je i wiedzieć gdzie je skierować, aby były z niego korzyści, traktuje je jako pułapkę, zagrożenie, opresję. Gdy już dojdzie do momentu, że Stefci wolno się będzie pokazywać w sukience z dekoltem, nieoswojone podniecenie Wojtka narobi sporo zamieszania, a może nawet wyrządzi krzywdę. Z tego może wyjść trauma i niechęć do dalszego podniecania się.
      • der-chef Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 13:52
        piwi77.0 napisał:

        > Wojtek 25 lat -
        > Raz widział Stefcię w sukience z dekoltem, ale kazał jej sie przebrać, bo go
        > to podnieciło.

        > Nie interesuje mnie dlaczego to zrobił, pomijam ewentualne motywy światopoglądo
        > we, ale źle to wróży Wojtkowi na przyszłość. Zamiast uczyć się żyć z podnieceni
        > em, kontrolować je i wiedzieć gdzie je skierować, aby były z niego korzyści, tr
        > aktuje je jako pułapkę, zagrożenie, opresję. Gdy już dojdzie do momentu, że Ste
        > fci wolno się będzie pokazywać w sukience z dekoltem, nieoswojone podniecenie W
        > ojtka narobi sporo zamieszania, a może nawet wyrządzi krzywdę. Z tego może wyjś
        > ć trauma i niechęć do dalszego podniecania się.

        Obawiam się czegoś gorszego. Oby nie stał się gwałcicielem. Jeśli go podnieca dekolt to co biedak zrobi jak zobaczy kawałek tyłka.
        • dritte_dame Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 14:02
          der-chef napisała:

          > Jeśli go podnieca dekolt to co biedak zrobi jak zobaczy kawałek tyłka.

          ...swojej kilkumieszięcznej córki.
        • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 14:22
          Trudno rozmawia się o gustach, ale jak ogladam sobie Stefcię na zalinkowanym zdjęciu, to zupełnie nie rozumiem, Wojtka, że podnieca się na widok jej dekoltu. Ale jak powiadam, o gustach ...
      • Gość: aborcjonista Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex IP: 62.22.15.* 23.01.13, 15:13
        piwi77.0 napisał:
        Nie interesuje mnie dlaczego to zrobił, pomijam ewentualne motywy światopoglądo
        > we, ale źle to wróży Wojtkowi na przyszłość. Zamiast uczyć się żyć z podnieceni
        > em, kontrolować je i wiedzieć gdzie je skierować, aby były z niego korzyści, tr
        > aktuje je jako pułapkę, zagrożenie, opresję.

        To typowy przykład gwałciciela który psychicznie ześwirował .Było wiele takich przypadków
    • Gość: Bimota Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex IP: *.free.aero2.net.pl 23.01.13, 14:58
      A CO NP MOWIC O TAKICH, KTORZY PISANIE DUZYMI NAZYWAJA KRZYKIEM I JESZCZE ICH OCZY OD TEGO BOLA... :)
    • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 16:42
      Lucjan, 31 lat -
      kiedy zdarzy mu się zbyt długo przytulać do Sylwii, musi iść do spowiedzi.

      To się kiedyś źle skończy i zostanie przez księdza opie...ny w konfesjonale. Ksiądz ma w dupie jakieś tam przytulanki kretyna co nawet porządnie zgrzeszyć nie potrafi, on czeka w konfesjonale na pikantne historie i tych chciałby sobie posłuchać. Kto wie, czy takich nawet nie nagrywa, żeby sobie potem w łóżeczku poodtwarzać.
    • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 16:52
      Sylwia, 22 lata -
      ma na szyi strefy erogenne, dlatego spisała dekalog, żeby Lucjan nie zagalopował sie w tamte rewiry.

      Sylwiu, Słoneczko Najdroższe, to swędzenie na szyjce, to niekoniecznie muszą być strefy erogenne, to może być, bo się pocisz od tego dziwnego szaliczka, który masz na zdjęciu. Na wszelki wypadek spróbuj częściej korzystac z pumeksu, a strefy erogenne powinny same przejść. A propos, Dekalog pisze się z dużej litery!

    • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 18:35
      Dlaczego? Wszyscy muszą być Twoimi kopiami? Nie mieści się w Twojej wizji świata to, że ludzie są RÓŻNI i również w tej kwestii się od siebie różnią? W istocie niczym się nie różnisz od oszołomstwa wszystkim pod kołdrę zaglądającego i oceniającego "niemoralność i grzech" wszystkiego, co odbiega od ich wizji.
      • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 18:49
        To nie ma nic wspólnego z tolerancją. Jeżeli ci partnerzy nie są aseksualni, a chyba nie są, bo pozują na takich co nie są, to mamy tu do czynienia z ewidentną patologią. To co oni robią, jest wysoce dla nich samych szkodliwe i nie ma powodu, żeby dla dobra jakiejś fałszywej poprawności, udawać, że wszystko jest cacy. Trzeba piętnować takie postawy, takie piętnowanie może mieć edukacyjne znaczenie i z tej możliwości trzeba korzystać.
        • billy.the.kid Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 18:59
          facio podnieca sie na widik deoltu.

          no to sperma mu do łba wali,jeszcze trochę i psychiatryk.
        • massaranduba Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 19:18
          piwi77.0 napisał:

          > To nie ma nic wspólnego z tolerancją. Jeżeli ci partnerzy nie są aseksualni, a
          > chyba nie są, bo pozują na takich co nie są, to mamy tu do czynienia z ewidentn
          > ą patologią.

          A ja mysle, ze zadnej patologii w tym nie ma, pod jednym warunkiem - ze oboje to akceptuja i sie na to zgadzaja.
          • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 19:30
            To nie jest całkiem tak. Zamiary suicydalnych też są świadome i dobrowolne, a jednak zaliczamy je do patologii.
        • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 19:58
          piwi77.0 napisał:
          > To nie ma nic wspólnego z tolerancją.

          Ależ oczywiście, że ma! Żadna sztuka tolerować coś, co nam się podoba, co nas nie odstręcza, co jest dla nas zrozumiałe... Ale tolerować coś, co jawi nam się jako przedziwne, kuriozalne, czy wręcz patologiczne - to jest prawdziwa sztuka i prawdziwy test tolerancji!

          > Jeżeli ci partnerzy nie są aseksualni, a chyba nie są

          A jak są?

          > To co oni robią, jest wysoce dla nich samych szkodliwe

          Twoim zdaniem. Ich zdaniem nie. Co z tego będzie przyszłość pokaże. Istota sprawy tkwi w czymś innym: mają do tego prawo.

          > Trzeba piętnować takie postawy, takie piętnowanie może mieć
          > edukacyjne znaczenie i z tej możliwości trzeba korzystać.

          Nie należy takich postaw na pewno promować jako wartych naśladowania, ale z tym piętnowaniem to bym się jednak wstrzymała, przynajmniej do czasu, gdy odpowiednio napiętnuje się postawy przeciwne - lansowanie seksu w toalecie z nieznanym partnerem, przekonywanie, że setka partnerów to norma, a lodzik to żadna intymność, a standard zachowania - to są prawdziwie niebezpieczne wzorce, a nie to, że jakiś koleś nie chce patrzyć w dekolt narzeczonej do ślubu.
          • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 20:04
            Poza tym nie przesadzajmy, jaja chyba robić sobie wolno, nie róbmy od razu takiej marsowej winy i wykładów co wypada, co nie, bo zostanie nam już tylko wymiana poglądów o pogodzie.
            • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 20:10
              Krytykę rasizmu i homofobii też uważasz za "marsową"?
              • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 22:08
                Głupki mają zwichnięte podejście do bycia razem i troche robimy sobie z tego jaja, a Ty tu od razu taki kaliber - rasizm i homofobia. Jeszcze troche i z niczego wybuchnie nam ponownie Powstanie Warszawskie. Czy my wszystko musimy na tak zajebiście poważnie?
                • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 22:42
                  A skąd, pewni intelektualiści sobie niedawno żartowali z wieszania i patroszenia pedałów, ale zabawa!
                  • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 24.01.13, 07:10
                    W wątku aborcjonisty jeszcze nikt nie posunął się tak daleko, aby nawoływać do wieszania, czy patroszenia, więc znów stawiasz nieadekwatne porównania. Jestem jak najbardziej za tolrencją, ale tolerancja nie polega na ogłaszaniu tematów tabu i zamykaniu ust, bo obróciłaby się szybko we własne przeciwieństwo. Gadać, krytykować, obśmiewać, wolno wszystko, dopiero z zakazami, karami, przymusami należy uważać.
      • Gość: aborcjonista Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 18:56
        a i tu sie mylisz black , najpierw przeczytaj co napisal piwi . a ja dodam od siebie ze popieram go ... to nie normalne aspołeczne i niebezpieczne dla psychiki ...
        Nie wchodze im do łózka jak katole , do brzucha tez nie ... neguje POGLĄD który ich krzywdzi ...


        i jak by nie bylo odbiega od "norm społecznych" cywilizowanego społeczeństwa , że sie tak ogolnie wyrażę ....
        To nie ma nic wspolnego z tolerancja która u mnie jest ogriomna... nie tepie gejów, lesbijek, afroamerykanów czy eskimosow jak to robią BRACIA Z POD ZNAKU KRZYZA
        • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 20:01
          Gość portalu: aborcjonista napisał(a):
          > a i tu sie mylisz black

          Mylę w ocenie Twojej osoby? Mam nadzieję... :)

          > najpierw przeczytaj co napisal piwi

          Przeczytałam, co dalej?

          > to nie normalne aspołeczne i niebezpieczne dla psychiki ...

          Dokładnie to samo twierdzą katolicy o homoseksualizmie...

          > neguje POGLĄD który ich krzywdzi ...

          Bo wiesz LEPIEJ niż oni, co jest dla nich dobre? To też niezwykle katolickie... :)
          • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 20:08
            black-emissary napisała:

            Bo wiesz LEPIEJ niż oni, co jest dla nich dobre? To też niezwykle katolickie... :)

            Nic podobnego, katolicy nie próbują nawet robić innym dobrze. Oni zawsze chcą zrobić dobrze tylko sobie i nie porównywałbym katolickich ciągot z myślą przewodnią tego wątku.
            • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 20:12
              piwi77.0 napisał:
              > Nic podobnego, katolicy nie próbują nawet robić innym dobrze.
              > Oni zawsze chcą z robić dobrze tylko sobie

              Bo dla nich dobrze to sprowadzić innych do swojego poziomu. Mania nawracania.

              > nie porównywałbym katolickich ciągot z myślą przewodnią tego wątku.

              Ja nie porównuję, ja utożsamiam. :)
              • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 23.01.13, 22:11
                Śmiejemy się z ćwoków i wcale nie zależy tu nikomu na nawracaniu ich na normalnośc. A co oni zrobią w razie gdyby usłyszeli nasze drwiny, to ich prywatna sprawa. Tak sie katolicy nie zachowują i Twoje porównanie jest całkowicie chybione.
                • black-emissary Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 27.01.13, 10:51
                  piwi77.0 napisał:
                  > Śmiejemy się z ćwoków

                  Z czego się śmiejecie? Z potencjalnego niedorozwoju niektórych z nich? Z ich wiary? Słabego libido? Innych priorytetów? Cóż w tym tak śmiesznego?

                  > Tak sie katolicy nie zachowują i Twoje porównanie jest całkowicie chybione.

                  Ależ istota jest dokładnie taka sama - alergia na odmienność.
                  • piwi77.0 Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 27.01.13, 14:02
                    Śmiejemy się z tego, że upośledzeni w pewnej dziedzinie, lezą z tym to mediów, dumni ze swojego upośledzenia, w nadziei, że inni będą ich podziwiać, a niektórzy może nawet naśladować. Dodam, bo to ważne, że ich upośledzenie nie jest zrządzeniem losu, ale skutkiem ich własnego życzenia i wysiłku. Z tą alergią to przesadzasz (znów). Alergia boli i jest nieprzyjemna, taki też ból sprawia katolom samo istnienie inaczej patrzących na świat. Ale czy Ty widzisz taki ból u tych co sobie robią jaja z par, o któtych mowa? Może mała wskazówka, śmiech nie świadczy ani o bólu, ani o alergii, ale wręcz przeciwnie. Proszę więc, nie wymyślaj i nie porównuj tego co się tu dzieje z katolstwem, to niech katolstwo się uczy i nas naśladuje, niech się śmieje, niech drwi, niech sobie robi z nas jaja na całego, ale niech na tym poprzestanie. I będzie super.
          • Gość: aborcjonista Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex IP: 62.22.15.* 24.01.13, 08:49
            black-emissary napisała:

            Dokładnie to samo twierdzą katolicy o homoseksualizmie...
            Homoseksualizm jest od że tak powiem początków istnienia w przyrodzie wiec jest normalny ... jeżeli też tak moge się wyrazić ...
            Ich zboczenie pt NIE dotykamy sie , jest chore i wymyślone przez durnia bo nawet w katolickich księgach nigdzie to nie jest opisane .

            Bo wiesz LEPIEJ niż oni, co jest dla nich dobre? To też niezwykle katolickie...

            Oczywiście , jestem kilka kroków do przodu od tego typu myślenia . Moze to było i by dobre ale 3000 lat wstecz
    • Gość: kappa Biedne gamonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 20:27
      Ich kobiety oszczędzają się dla innych
      • massaranduba Re: Biedne gamonie 23.01.13, 20:45
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > Ich kobiety oszczędzają się dla innych

        Tak i jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki nagle zamienia sie w wulkany seksu i radosnie wypna posladki. Juz to widze ;-)
      • piwi77.0 Re: Biedne gamonie 24.01.13, 09:17
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        Ich kobiety oszczędzają się dla innych

        Być może, że aż tak dalekowzrocznie nie kalkulują, po prostu odwlekają moment dania dupy jak tylko się da, czemu, jak sobie popatrzę na facjaty obu panów i posłucham co mają do powiedzenia, wcale się nie dziwię.
        • k_a_p_p_a Re: Biedne gamonie 25.01.13, 18:16

          Ona go puszczała
          Tylko do okienka.
          Popatrz se przez szybkę,
          Bo jestem panienka!

          On przez szybkę patrzał,
          Wielce się nasładzał,
          A drugimi drzwiami
          Żandarm do niej chadzał!
    • Gość: inkwizytor Można IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.01.13, 10:02
      I gó... ci do tego.
      Niech każdy żyje sobie jak chce, pod warunkiem, że nie krzywdzi nikogo.
      Bohaterowie wątku nie krzywdzą, sami ustalają reguły gry.
      Zamknij wiec japę ze zdziwienia, bo ci jeszcze coś do niej wpadnie i będziesz na dodatek nieszczęść szczerbaty.
      Przyznam, że z zażenowaniem przeczytałem te wszystkie "mundre" wypowiedzi na temat seksu katolików...
      Przykro mi, że osoby, które darzyłem szacunkiem, na ten szacunek przestały nagle w moich oczach zasługiwać...

      • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 10:52
        Powinno sie wprowadzić do kodeksu karnego paragraf chroniący sposób w jaki robią TO katolicy, nie uważasz? To znaczy katolicy mogą w telewizji, czy w innych mediach, promować ich własne podejście do TEGO, ale każdy kto próbowałby to komentować, co gorsza w sposób niesmaczny, prześmiewczy, lub nie daj Boże, uwłaczający, ma siedzieć cicho i stulić pysk, bo inaczej poniesie słuszną karę. Takie coś byłoby po Twojej mysli, prawda?
        • tycho99 Re: Można 24.01.13, 12:43
          Nie, idioto. Tylko jesli nie zyczysz sobie, by Kosciol, czy ktokolwiek inny ocenial twoja moralnosc i intymne upodobania, to sam tez nie oceniaj i nie nawracaj.

          Sami zasrani hipokryci...
          • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 12:54
            Otóż niech ten Twój zasrany Kościółek sobie ocenia ile tylko może i potrafi, tego nikt mu nie broni, tylko niech nie wpie... się do tworzenia prawa wyłącznie według swojego upodobania, które potem ma obowiazywać wszystkich mieszkających w tym kraju. I tylko o to chodzi, ale Ty i Tobie podobne katolskie matoły, nie są tego w stanie pojąć.
            • tycho99 Re: Można 24.01.13, 13:24
              Podstawowa rzecza, ktorej ty nie pojmujesz, nie-katolski matole, jest to, ze to jesli ktos ma inne zdanie od twojego, to wcale nie musi byc katolikiem. Wiec zanim palniesz kolejny z d.py wziety argument w stylu, "a u was to Murzynow bija", to przyjmij do wiadomosci, ze nie uwazam sie za wierzacego i wisi mi co ksiadz mowi z ambony.

              A jak juz po kilku dniach dojdziesz do ladu ze swoja nowa, bardziej skomplikowana wizja swiata, bedziesz mogl zaczac przetrawiac to, ze ta dyskusja nie dotyczy wpier... sie Kosciola do tworzonego prawa, ani nawet jego oficjalnego stanowiska w pewnych sprawach. Ta dyskusja dotyczy tego, czy mamy prawo oceniac co jest patologia w prywatnych relacjach pomiedzy dwojgiem ludzi, i czy odmawiajac prawa krytyki naszych zachowan, sami mamy prawo do krytyki.

              Jak juz przetrawisz, to sie odezwij. Nara.
              • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 13:30
                Tu nie ma się nad czym zastanawiać, bo prawo do oceniania ma każdy i na każdy temat. Koniec, kropka i tylko tępy katol tej prostej myśli nigdy sobie nie przyswoi. A Ty się nie wyrzekaj publicznie przynależności do Kościoła katolickiego, bo się Chrystus wyrzeknie Ciebie w godzinę śmierci i co wtedy poczniesz?
                • tycho99 Re: Można 24.01.13, 13:47
                  "Tu nie ma się nad czym zastanawiać, bo prawo do oceniania ma każdy i na każdy temat."

                  Tylko jakims dziwnym trafem, kiedy Kosciol i katolicy krytykuja cudze prowadzenie sie, to zaraz sie larum rozlega, jakim prawem wtykaja swoje biskupie nosy pod moja koldre! Ale wtykanie nowoczesnego i wyzwolonego nosa pod katolska koldre jest juz jak najbardziej uzasadniona walka z patologia!

                  Ponadto Kosciol i katolicy krytykuja co najwyzej swoich, czyli tych ktorzy uwazaja sie za katolikow i deklaruja sie przyjmowac wspolne zasady moralne. Natomiast tobie podobni krytykuja ludzi z przeciwnego obozu, czyli wlasnie wierzacych.

                  A o moja godzine smierci sie nie martw, zajmij sie przygotowaniami do swojej.
                  • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 13:53
                    tycho99 napisał:

                    Tylko jakims dziwnym trafem, kiedy Kosciol i katolicy krytykuja cudze prowadzenie sie, to zaraz sie larum rozlega, jakim prawem wtykaja swoje biskupie nosy pod moja koldre!

                    Masz halucynacje.
                    • tycho99 Re: Można 24.01.13, 14:12
                      nie mam, misiaczku, i sie nie wypieraj. skowyczycie na cale gardlo. poczytaj sobie komentarze pod jakimkolwiek artykulem zwiazanym z Kosciolem, moze ci sie oczka otworza.

                      a ty jak rozumiem, nie masz nic przeciwko osobom, ktore interesuja sie z kim i w jaki sposob ostatnio spolkowales, a nawet pozwalaja sobie na krytyke?

                      Zabawne, jak niektorzy beda czarowac rzeczywistosc, byle tylko udowodnic swoja maluczka racyjke.. :)
                      • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 14:21
                        tycho99 napisał:

                        a ty jak rozumiem, nie masz nic przeciwko osobom, ktore interesuja sie z kim i w jaki sposob ostatnio spolkowales, a nawet pozwalaja sobie na krytyke?

                        Jak każdego katolskiego zboczenia, tak i Ciebie nurtuje jedno i zawsze to samo. I niech tam, niech Cię niesie Twoja fantazja, tylko wyrażaj się przynajmniej normalnie i nie wrzucaj z tej okazji katolicyzmów w rodzaju spółkowanie. Spółkuje to może pleban z nieletnią, albo nieletnim, w normalnym zwiazku na okreslenie tego, co Ci tak nie daje spokoju, używa się innych słów.
                        • tycho99 Re: Można 24.01.13, 14:35
                          Mowilem, zebys wrocil do dyskusji dopiero jak przetrawisz pewne informacje. Wiec ostatni raz powtarzam, moze tym razem nie zaginie gdzies miedzy siatkowka a kora mozgowa:

                          - Nie utozsamiam sie z Kosciolem katolickim.
                          - Nie obchodzi mnie cudze zycie plciowe i ciebie tez nie powinno.

                          A termin 'spolkowanie' nie jest terminem katolickim tylko biologicznym. Wroc do podstawowki nadrobic braki w podstawowej edukacji.

                          Do - tar - lo???
                          • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 14:45
                            tycho99 napisał:

                            Nie utozsamiam sie z Kosciolem katolickim.

                            Zostałeś utożsamiony przez chrzest i se możesz teraz pyszczyć, a nic ci już nie pomoże.

                            Nie obchodzi mnie cudze zycie plciowe i ciebie tez nie powinno.

                            W tym miejscu tępemu katolowi należy się objaśnienie, że życie płciowe to jest dokładnie to, czego pary, których się tu tak czepiamy, w ogóle nie prowadzą, więc trudno aby ktokolwiek w tym wątku, wraz ze mną, mógł wykazywać tym zainteresowanie lub mógł to krytykować.
                            • tycho99 Re: Można 24.01.13, 15:12
                              > Zostałeś utożsamiony przez chrzest i se możesz teraz pyszczyć, a nic ci już nie
                              > pomoże.

                              mozliwe, ze figuruje w koscielnych statystykach, podobnie zreszta jak ty, co akurat nie ma tej dyskusji zadnego znaczenia, bo rozmawiamy u przyjetym przez kazdego indywidualnie systemie wartosci a nie o tym czy sie jest w parafialnym rejestrze. no ale jesli ty kazdego ochrzczonego nazywasz 'katolickim zboczencem' czy 'tepym katolem', to musisz byc wyjatkowym przyglupem.

                              a odnosnie drugiego zdania, to jako tepemu nie-katolowi nalezy ci sie objasnienie, ze skoro polaczyli sie w pary, to jakies zycie plciowe, ubogie bo ubogie, ale istnieje. W ogole zycie plciowe nie moze nie istniec, moze byc co najwyzej puste. A ty jak najbardziej interesujesz sie cudzym, pustym zyciem. Chciales blysnac sztuczka retoryczna, ale sie nie udalo.
                              • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 15:26
                                tycho99 napisał:

                                skoro polaczyli sie w pary, to jakies zycie plciowe, ubogie bo ubogie, ale istnieje.

                                Ubodzy w duchu, to jeszcze rozumiem, ale co niby oznacza ubogie życie płciowe?
                                • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 15:34
                                  Może inaczej. Czy prowadzenie ubogiego życia seksualnego przed ślubem, to grzech?
                                  • tycho99 Re: Można 24.01.13, 15:40
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Może inaczej. Czy prowadzenie ubogiego życia seksualnego przed ślubem, t
                                    > o grzech?

                                    nie wiem i cxuj mnie to obchodzi

                                    w kwestii definicji slowa 'ubogi' odsylam do slownika.
                                    • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 15:56
                                      Więc unikaj nawet ubogiego zycia płciowego, aż sie dowiesz jakie w tej kluczowej sprawie jest stanowisko Twojego Koscioła.
                                      • tycho99 Re: Można 24.01.13, 16:02
                                        po raz trzeci ci powtarzam, to nie jest moj Kosciol, cymbale...
                                        • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 07:03
                                          Bajki to sobie możesz opowiadać na kazaniu.
                                          • tycho99 Re: Można 25.01.13, 09:37
                                            Reprezentujesz przyklad psychologicznego mechanizmu obronnego zwanego wyparciem. Prymitywna czesc mozgu (w twoim przypadku dominujaca) nie dopuszcza do siebie nowych informacji, ktore sa sprzeczne z postrzeganym przez ciebie stanem rzeczy, bo rewizja pogladow wymagaloby od ciebie pracy intelektualnej, ktora moglaby byc dla ciebie zbyt bolesna.

                                            Oczywiscie akceptacja tego, ze nie jestem wierzacy jest jedynym racjonalnym dzialaniem: wierzacy nie moze podawac sie za niewierzacego, bo w jego systemie moralnym wyparcie sie wiary jest grzechem, podobnie jak prawdomowny nie bedzie mogl nigdy podac sie za klamce. Mimo to tkwisz w przekonaniu, ze jestem katolem, choc jestem nim w takim samym stopniu jak ty, czym dajesz dowod swojej daleko posunietej glupocie.

                                            Ze wzgledu na twoje intelektualne ograniczenia, dyskusja z toba juz dawno stracila sens. Kontynuowalem ja tylko ze wzgledu na fakt, ze lubie upokarzac tepych bufonow nie potrafiacych poruszac sie w meandrach logiki. To rowniez dowodzi, ze katolem nie jestem, bo to upokarzanie slabszych wg katolikow jest grzechem :).

                                            z mojej strony to wszystko. Do nastepnego, tepy hipokryto.
                                            • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 09:49
                                              Katol, co bredzi jak katol, staje się nieciekawy i nikt, poza skrajnymi fundamentalistami, nie chce go dziś słuchać. Dobrze o tym wiesz, dlatego bredząc po katolsku próbujesz grać niekatola, aby w ten sposób uczynić wrażenie, że katolskie brednie jednak zasługują na uwagę, bo znajdują wsparcie także wśród niekatoli. Ta taktyką daleko nie zajdziesz. Bądź sobą, samo katolstwo bez kryminalnych dodatków to jeszcze nic złego, ale przestań bredzić. Nie wciskaj na przykład, że narzucanie to to samo co zainteresowanie lub krytyka.
                                              • tycho99 Re: Można 25.01.13, 10:24
                                                Moze i nie wiesz (w sumie twoja niewiedza juz mnie nie dziwi), ze zaden katolik nie ucieklby sie do opisywanych przez ciebie sztuczek, bo zgodnie z katolicka doktryna katolickie brednie musza byc propagowane tylko pod katolickim szyldem. Ale tak naprawde to czy jestem katolem czy nie, nie ma znaczenia, bo nigdzie w tej dyskusji nie przedstawilem argumentu bazujacego na katolickim swiatopogladzie. Kazdy moj argument wyprowadzilem na bazie LOGIKI, dziedziny ci absolutnie obcej, czym z zelazna konsekwencja punktowalem i bede punktowal twoje niezdarne proby obrony swojego pelnego hipokryzji stanowiska.

                                                Aha, jesli mi cos zarzucasz, to daj przyklad, bo nigdzie nie napisalem, ze "narzucanie" to to samo co "zainteresowanie".
                                                • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 12:40
                                                  tycho99 napisał:

                                                  ze zaden katolik nie ucieklby sie do opisywanych przez ciebie sztuczek, bo zgodnie z katolicka doktryna katolickie brednie musza byc propagowane tylko pod katolickim szyldem.

                                                  Nie zmylaj, bo nie jest tak jak piszesz. W katolstwie dobrem najwyższym jest katolstwo i dla jego dobra wolno wszystko, a już na pewno wolno uczynić coś tak niewinnego jak udawać niekatola.
                                                  • tycho99 Re: Można 25.01.13, 14:38
                                                    Ty sie akurat znasz na 'katolstwie' jak krowa na balecie...

                                                    Wiesz czemu ci tak zalezy, zeby wrobic mnie w role katolika? Bo niezaleznie jakie katolik argumenty przedstawi, ty go wysmiejesz, zarzucisz ciemnogrod i wypomnisz wszystkie grzechy kosciola katolickiego, niezaleznie od tego czy maja zwiazek z dyskusja czy nie. To jest twoja jedyna strategia, najprymitywniejsza z mozliwych, nieoryginalna zreszta, bo powszechnie stosowana przez podobnych tobie tepakow. Bez takiej mozliwosci, tracisz grunt pod nogami, nie wiesz jakich argumentow uzyc (z katolikiem nie musiales uzywac jakichkolwiek), przestajesz kontrolowac sytuacje. I dlatego rownie rozpaczliwie co bezsensownie probujesz odzyskac stracona pozycje. Juz nawet nie probujesz bronic swojego stanowiska w kwestii prawa do krytyki, teraz zafiksowales sie tylko na tym by udowodnic ze jestem katolem, aby moc mnie wysmiac. To i tak w niczym by ci nie pomoglo, bo nie uzylem zadnego argumentu zwiazanego ze swiatopogladem katolickim, w tej dyskusji moglbym reprezentowac kazda podgrupe jakies wiekszej grupy broniaca swoich wartosci. Ty jednak nie jestes w stanie wzniesc sie na taki poziom abstrakcji, dlatego sfrustrowany zaprzeczasz wszystkiemu, tupiac nozkami jak maly Dyzio, ktory przegral w berka.

                                                    Nadal uwazam cie za hipokryte wlazacego w cudza prywatnosc, a po tej wymianie komentarzy dodatkowo za niezdolnego do racjonalnego rozumowania. To tyle z mojej strony.
                                                  • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 14:50
                                                    Typowy katol. Prawdopodobnie funkcyjny, bo kazania pisze.
                                                  • tycho99 Re: Można 25.01.13, 14:52
                                                    kompromituj sie dalej, frustratku...
                                                  • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 15:11
                                                    Przeraźliwie sfrustrowany jestem.
                                • massaranduba Re: Można 24.01.13, 15:38
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Ubodzy w duchu, to jeszcze rozumiem, ale co niby oznacza ubogie życie płciow
                                  > e
                                  ?

                                  No przeciez Ci napisal, ze najpierw bylo ubogie, a potem zrobilo sie puste, a mimo tego istnieje. Cud natury.
                                  • tycho99 Re: Można 24.01.13, 15:42
                                    no wiec errata:
                                    "interesujesz sie cudzym, ubogim zyciem".

                                    a nawet jakby bylo puste tez by moglo istniec, czego najlepszym przykladem sa wasze glowy...
                                    • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 15:54
                                      tycho99 napisał:

                                      no wiec errata:
                                      "interesujesz sie cudzym, ubogim zyciem".


                                      Nie ma zainteresowania. Jest za to kpina z tego, że są pary, co nam tu robia publicznie pornografię ze swojego ubogiego życia płciowego.
                                      • tycho99 Re: Można 24.01.13, 16:01
                                        Fakt, ze z czegos kpisz, swiadczy o tym, ze sie tym interesujesz, w taki czy inny sposob...

                                        chocbys nie wiem jak kombinowal, konkluzja jest jedna: wtykasz nos w nie swoje sprawy, jednoczesnie nie godzac sie na wtykanie nosa w twoje sprawy przez innych.
                                        • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 07:05
                                          I będę wtykał gdzie mi się podoba, a katolom od wtykania wara. Nie wiedzą kiedy przestać.
                                          • des4 Re: Można 25.01.13, 08:07
                                            Urzędas z mnóstwem wolnego czasu na codziennym dyżurze.
                                            • tycho99 Re: Można 25.01.13, 09:46
                                              jestem za inteligentny na urzedasa
                  • massaranduba Re: Można 24.01.13, 15:22
                    tycho99 napisał:

                    > Ponadto Kosciol i katolicy krytykuja co najwyzej swoich, czyli tych ktorzy uwaz
                    > aja sie za katolikow i deklaruja sie przyjmowac wspolne zasady moralne.

                    Nieprawda. Wielokrotnie Kosciol dopuszczal sie krytyki przedmiotu jakim jest "wychowanie seksualne" w szkolach. Jak wytlumaczysz ten fenomen ?
                    • tycho99 Re: Można 24.01.13, 15:35
                      Ale krytyka "wychowania seksualnego" nie dotyczy postepowania ludzi, tylko powszechnego nauczania. Mozna tolerowac, ze jakas wspolnota ma takie czy inne zasady, albo ich nie ma, ale jesli te zasady sa propagowane w powszechnym programie szkolnym obejmujacym obie grupy, to mozna sie temu sprzeciwiac.
                      • massaranduba Re: Można 24.01.13, 15:40
                        tycho99 napisał:

                        > Ale krytyka "wychowania seksualnego" nie dotyczy postepowania ludzi, tylko pows
                        > zechnego nauczania.

                        No wlasnie, powszechnego, a szkoly jakie sa w Polsce? Wyznaniowe ?
                        • tycho99 Re: Można 24.01.13, 15:44
                          przeczytaj dalszy ciag mojej wypowiedzi i dobrze przemysl...
                          • massaranduba Re: Można 24.01.13, 15:53
                            tycho99 napisał:

                            > przeczytaj dalszy ciag mojej wypowiedzi i dobrze przemysl...

                            Nie, to ty sobie przemysl i przestan wciskac bzdury, ze Kosciol ogranicza sie tylko do upominania swoich wyznawcow. Szkoly w Polsce nie podlegaja Watykanowi, wiec i program nauczania nie musi byc zgodny z doktryna Kosciola. Jesli jednak zwierzchnicy koscielni daja sobie prawo do komentowania zasadnosci przedmiotu jakim jest "wychowanie seksualne", to wszyscy inni automatycznie nabywaja praw, aby na ten sam temat wyrazic swoje zdanie. Teraz rozumiesz, czy jeszcze nie ?
                            • tycho99 Re: Można 24.01.13, 16:17
                              Prosilem, zebys sobie przemyslal, ale oczywiscie palce szybsze niz rozum...

                              Abys zrozumial gdzie lezy twoj blad, posluze sie nieco bardziej abstrakcyjnym modelem:

                              Spoleczenstwo S wyznaje wspolnie zbior wartosci Z, oraz dzieli sie w kwestii innego zbioru zasad X na dwie grupy: S1 i S2, ktore wyznaja odpowiednio X albo jego zaprzeczenie X'.
                              Jesli powszechne nauczanie obejmuje Z oraz X', to grupa S1 ma prawo do krytyki i pozostawienia wylacznie zbioru Z. Nie oznacza to jednak wcale, jak sugerujesz, ze S1 domaga sie powszechnego nauczania Z i X.

                              A teraz sobie podstaw:
                              S1 - wierzacy
                              S2 - niewierzacy
                              X - przekonania wierzacych odnosnie seksu

                              Naprawde, zanim mi kolejny raz odpiszesz, przemysl swoja wypowiedz. Jak na razie obaj notorycznie macie problemy z logika, ktore musze prostowac, albo rozumieniem podstawowych pojec...
                      • piwi77.0 Re: Można 24.01.13, 16:01
                        tycho99 napisał:

                        Mozna tolerowac, ze jakas wspolnota ma takie czy inne zasady, albo ich nie ma,

                        Nie można. Jeżeli jakaś wspólnota wymysli sobie, że u niej wolno gwałcic dzieci, to zgody byc nie może. Wtedy nie ma toleracji, społeczność ma obowiązek wkroczyć we wspólnotę i zrobic z nia porządek. Z
                        • tycho99 Re: Można 24.01.13, 16:22
                          "Mozna" nie znaczy "trzeba"
                          tu akurat mowimy o zasadach, ktore nie szkodza i dotycza tylko tych, ktorzy je przyjmuja, wiec znowu argument z d.py...
                          • massaranduba Re: Można 24.01.13, 16:47
                            tycho99 napisał:

                            > "Mozna" nie znaczy "trzeba"
                            > tu akurat mowimy o zasadach, ktore nie szkodza i dotycza tylko tych, ktorzy je
                            > przyjmuja, wiec znowu argument z d.py...

                            Krecisz i mataczysz i kompletnie nie wiesz jaka teze chcialbys udowodnic. Oto twoje slowa :

                            Mozna tolerowac, ze jakas wspolnota ma takie czy inne zasady, albo ich nie ma, ale jesli te zasady sa propagowane w powszechnym programie szkolnym obejmujacym obie grupy, to mozna sie temu sprzeciwiac.

                            No wiec ludzie sie sprzeciwiaja. Maja do tego prawo, a Ty probujesz zamknac im jape, bo rzekomo wtracaja sie w zycie intymne innych.
                            Twoj argument, ze jakoby Kosciol nie probuje ingerowac w sprawy wychowania seksualnego mlodziezy tez upadl z hukiem.
                            A co do bohaterow tego watku, ktorzy tak chetnie upubliczniaja szczegoly ze swojego zycia intymnego ( a raczej jego braku) - w programie wystapili dobrowolnie, wiec twoje oburzenie negatywnymi komentarzami na forum jest tym bardziej nieuzasadnione.
                            • tycho99 Re: Można 24.01.13, 17:50
                              Wyjasnie ci cos ostatni raz, bo naprawde nudza mnie juz wasze problemy z logika...

                              Przede wszystkim najwyrazniej nie zrozumiales, ze moje slowa, ktore zacytowales, odnosily sie w tym konkretnym przypadku nie do wspolnoty wierzacych, ale do wspolnoty niewierzacych, choc akurat zdanie to ma charakter uniwersalny

                              Innymi slowy:
                              > Mozna tolerowac, ze jakas wspolnota ma takie czy inne zasady, albo ich nie
                              > ma, ale jesli te zasady sa propagowane w powszechnym programie szkolnym obejmu
                              > jacym obie grupy, to mozna sie temu sprzeciwiac.


                              oznacza:

                              "mozna tolerowac, ze wspolnota (niewierzacych) ma takie czy inne zasady, albo ich nie ma (np. wolnosc stosowania srodkow antykoncepcyjnych, wspolzycia przed slubem, itp), ale jesli te zasady sa propagowane w powszechnym programie szkolnym obejmujacym obie grupy (wierzacych i niewierzacych), to mozna sie temu sprzeciwiac."

                              Zatem piszac.
                              > No wiec ludzie sie sprzeciwiaja. Maja do tego prawo

                              przyznajesz prawo Kosciolowi i katolikom do krytyki tego co jest powszechnie nauczane pod szyldem "wychowanie seksualne". Bo Kosciol, drogi kolego, to tez ludzie. A ja nikomu nie zamykam japy, wytykam jedynie hipokryzje tych, ktorym krytyka wlasna sie nie podoba, ale sami dopuszczaja sie krytyki innych na tym samym polu.

                              > Twoj argument, ze jakoby Kosciol nie probuje ingerowac w sprawy wychowania seks
                              > ualnego mlodziezy tez upadl z hukiem.

                              nigdzie takiego argumentu nie uzylem. Napisalem "Kosciol i katolicy krytykuja co najwyzej swoich" w kontekscie postepowania wedlug przyjetych przez ta wspolnote zasad moralnych. Natomiast kazda wspolnota ma oprocz tego prawo do krytyki powszechnego programu, obejmujacego wierzacych i niewierzacych, jesli ten jawnie sprzeciwia sie zasadom wyznawanym przez ta wspolnote, domagajac sie neutralnego punktu widzenia i wylaczenia spornych kwestii, co nie jest jednoznaczne z forsowaniem wlasnych przekonan.

                              Innymi slowy: jako nie-muzulmanin nie masz prawa wtracac sie w zycie muzulmanow i reguly szariatu, a jako muzulmanin masz prawo krytykowac innych muzulmanow jesli sie do tych zasad nie stosuja. Jesli natomiast muzulmanie probowaliby narzucic powszechne postepowanie wg zasad szariatu, to jako nie-muzulmanin masz prawo sie na to nie godzic.

                              To, ze ktos dobrowolnie wystapil przed kamera i opowiedzial o zasadach, ktorymi kieruje sie w zyciu nie uprawnia nikogo do pietnowania takich zasad (jesli oczywiscie nikogo nie krzywdza), a zwlaszcza tych, ktorzy sami nie chca, by krytykowac ich zasady na tym samym polu.

                              Moje zdanie jest spojne i logiczne od poczatku tej dyskusji. Jesli widzisz jakies przyklady mataczenia, to przepraszam ale najwyrazniej stosowanie pewnych regul wnioskowania cie przerasta.
                              • massaranduba Re: Można 24.01.13, 18:17
                                tycho99 napisał:

                                > przyznajesz prawo Kosciolowi i katolikom do krytyki tego co jest powszechnie na
                                > uczane pod szyldem "wychowanie seksualne".

                                Oczywiscie, ze przyznaje prawo. Przyznaje prawo kazdemu, kto potrafi posluzyc sie argumentacja i udowodnic swoj punkt widzenia. Ty natomiast, calkiem nieslusznie, wedlug mnie, odbierasz innym prawo do wyrazenia swojego zdania.
                                Zapewniam cie, ze daleka jestem od tego, zeby krytykowac czyjes zycie seksualne, czy tez jego brak, zreszta przeczytaj caly watek, bo nie bede sie powtarzac.
                                Zaprezentowana postawa osob, ktore chcialby "zachowac czystosc do slubu" moglaby sie stac przyczynkiem do ciekawej dyskusji. Niestety dzieki tobie i tobie podobnym nigdy tak sie nie stanie, bo dlawiace cie oburzenie i epitety jakimi obdarzasz innych forumowiczow wykluczaja wymiane pogladow. Szkoda, bo temat ciekawy.
                                • tycho99 Re: Można 24.01.13, 22:03
                                  Jedyne prawo jakiego odmawiam to prawo krytyki tym, którzy odmiawiają tej krytyki innym. Przykładowy wątek:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,142031288,142031288,Wzgledem_bzykania_.html
                                  pokazuje, że ci wszyscy wyzwoleni nie życzą sobie, gdy katolicy interesują się ich życiem seksualnym, ani w ogóle ingerencji Kościoła w ich życie. Nasz wątek natomiast dowodzi jakimi są hipokrytami.

                                  Odnośnie sposobu prowadzenia przeze mnie dyskusji powiem tak: na strzelaninę nie przychodzę z nożem. Z ludźmi o wyważonych poglądach dyskutuję spokojnie. Natomiast gdy widzę niemal faszystowskie komentarze takiego piwi77.0 to się nie pie..lę w tańcu tylko miażdżę, dodając przy okazji parę obelg dla wzmocnienia przekazu, których i on nie oszczędzał innym. Twoje poglądy są faktycznie bardziej wyważone i na twoje komentarze odpowiadałem początkowo uprzejmie, potem pozwoliłaś sobie jednak na parę kpin ze mnie więc i tobie się oberwało. Nie miej urazy.

                                  Co do mojego rzekomego oburzenia, to również pomyłka - generalnie temat "czystości do ślubu" jest już oklepany i generalnie mi wisi. Lubię natomiast bawić się kosztem pewnych siebie, pełnych nowoczesnych poglądów idiotów, niedostrzegających własnej nielogiczności. Ja, pomimo stosowania epitetów, cały czas posługiwałem się precyzyjną argumentacją, i niemal każdy zarzut mogłem odeprzeć wykorzystując to co uprzednio napisałem.
                                  • piwi77.0 Re: Można 25.01.13, 07:01
                                    W tamtym wątku jest mowa o narzucaniu, nie o krytyce. Tylko tępy, wymodlony ze wszelkiej inteligencji, katolski umysł, nie jest w stanie zrozumieć różnicy.
                      • kora3 Tycho - rozgranicz prosze dwie rzeczy 27.01.13, 01:12
                        mianowicie nauczanie o czymś, a wdrażanie tego.

                        Tak naprawdę w PL OBOWIĄZEK (wymuszony ustawa popularnie zwaną antyaborcyjną) nauczania seksualnego w szkołąch jest bardzo słabo wykonywany. Ale o to teraz mniejsza. Rzecz w tym, że o ile jest realizowany to nie w formie przymusu wdrazania tego, czego się ma szansę młodzież na nim dowiedzieć. Wg ustawy powinna mieć szansę dowiedzieć się o tym np. , że współżycie seksualne niesie z sobą okreslone konsekwencje praktyczne oraz emocjonalne. Wg mnie jest to wiedza całkiem neutralna swiatopogladowo.
                        Podobnie, jak wiedza z zakresu dostępnych metod antykoncepcji, jej działania i skuteczności.

                        Fakt, że dana osoba, w tym przypadku uczeń będzie te wiedzę posiadać w zaden sposób nie wpływa na jego światopogląd przecież. Wiedza o antykoncepcji nie oznacza, że TRZEBA ją stosować, wiedza o fizjologii i psychologii współzycia nie oznacza, ze TRZEBA je rozpoczać.

                        Cały problem katolików z nauczaniem seksualnym, polega na tym, że na tych zajęciach podawana jest z załozenia wiedza rzetelna.
                        Piszę to z prawdziwą przykrością Tycho. Mnie osobiście naprawdę lata, jak ktoś bedzie prowadził swoje życie seksualne do ślubu (o ile taki będzie), czy po nim. Jesli ktoś przy tym nie robi krzywdy komuś i nie łamie prawa, to niech robi, jak chce, czy jak mu dyktujke go sumienie, ewentualnie nakazy, czy zakazy jego religii.

                        NAuczanie seksualne nie stoi w sprzeczności z żadnym swiatopoglądem, ani niczyją postawą wobec seksu. Stoi natomiast w sprzeczności z pseudonauczaniem katolickim i dlatego jest przez katośrodowiska zwalczane.

                        Napisałam z pseudonauczaniem, a nie z nauczaniem celowo. Otóż nauczanie katolickie w temacie seksu mówi o tym, że należy się wystrzegać wszelkich form seksualności do czasu zawarcia sakramentalnego małzeńśtwa, bo ogolnie taki jest zamysł Boga. Wszelkei odstępstwa od tego są grzechem i czesc. I do tego miejsca, jakby kto nie oceniał nauki Kościoła, jest ok, bo każdy ma prawo wybrać sobie religię i nią się kierować.

                        Schody zaczynają się, gdy Kosciół i okołokościelne towarzystwo uznają, że argument, że czegoś chce, albo nie chce Najważniejsza Istota, czyi Bóg jest argumentem niewystarczającym:) I do nauczania KRK dorabiają pseudonaukowe "dowody" na to, że nauczanie KRK jest dobre i jedynie włąsciwe nie dla katolików, a obiektywnie dla wszystkich.

                        Tego typu pseudonaukowe teorie to tzw. "prawo pierwszych połączeń", udowadnianie szkodliwosci mastrurbacji (nie w zakresie grzechu, ale negatywnych zmian somatycznych i psychicznych), degeneracji z powodu współżycia przed ślubem (zanik uczuć wyższych np.) i tak dalej. To są zwyczajne kłamstwa i manipulacje, które rzetelna nauka o seksualności człowieka obala, wiec naturalne, ze ww. srodowiska są jej nieprzychylne.
                        Ale owo obalanie nie miałoby nic współnego z odciąganiem od wiary, gdyby sami wiarę krzewiący nie posługiwali się kłamstwami i pseudonaukowymi "dowodami". To, że od masturbacji się nie ślepnie, ani nie staje zboczeńcem nadal nie znaczy, że Bogu się ona podoba i to nie jest grzech :) JEST, tylko religianci uznali, ze trzeba straszyc swe owieczki nie tylko Bogiem, ale i czymś doczesnym, co nic współnego z prawda nie ma i w tym cały problem z nauczaniem seksualnym :)
          • Gość: aborcjonista Re: Można IP: 62.22.15.* 25.01.13, 08:57
            tycho99 napisał:

            > Nie, idioto. Tylko jesli nie zyczysz sobie, by Kosciol, czy ktokolwiek inny oce
            > nial twoja moralnosc i intymne upodobania, to sam tez nie oceniaj i nie nawraca
            > j.
            > Sami zasrani hipokryci...

            Tycho , nasza krytyka pozostaje w naszych ustach , nie włazimy przepisami , ustawami i czynami do łóżek i brzuchów jak robią to hipokryci księżulkowie
            • tycho99 Re: Można 26.01.13, 00:29
              > nie włazimy przepisami ,
              > ustawami i czynami do łóżek i brzuchów

              Technicznie rzecz biorąc to właśnie aborcjoniści dokładnie włażą do brzuchów
      • massaranduba Re: Można 24.01.13, 11:33
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Bohaterowie wątku nie krzywdzą, sami ustalają reguły gry.

        Zgadza sie i ich reguly gry sa ich prywatna sprawa. Wystepujac jednak publicznie musieli liczyc sie z tym, ze ich postepowanie zostanie skomentowane. Rozumiem, ze na forum mamy tylko jedna opcje - zamknac gebe z naboznym podziwem, tak ?
        I od razam uprzedzam Twoje oburzenie - nikt tu nie promuje swingowania, nie poleca gang bang, ani szeroko pojetych technik BDSM, a forum jest dyskusyjne, o czym najwyrazniej zapomniales.

        > Przyznam, że z zażenowaniem przeczytałem te wszystkie "mundre" wypowiedzi na te
        > mat seksu katolików...

        Widac nie dosc uwaznie czytales, bo glosy byly bardzo rozne.
      • Gość: lol Re: Można IP: 62.22.15.* 25.01.13, 08:50
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > I gó... ci do tego.
        > Niech każdy żyje sobie jak chce, pod warunkiem, że nie krzywdzi nikogo.
        > Bohaterowie wątku nie krzywdzą, sami ustalają reguły gry.
        > Zamknij wiec japę ze zdziwienia, bo ci jeszcze coś do niej wpadnie i będziesz n
        > a dodatek nieszczęść szczerbaty.
        > Przyznam, że z zażenowaniem przeczytałem te wszystkie "mundre" wypowiedzi na te
        > mat seksu katolików...
        > Przykro mi, że osoby, które darzyłem szacunkiem, na ten szacunek przestały nagl
        > e w moich oczach zasługiwać...

        Ty i szacunek ? buahahahah
    • oszolom-z-radia-maryja a co w tym złego? to sa normalni ludzie!! 24.01.13, 10:57
      czy wszyscy musza się obnosić ze swoją seksualnością publicznie? gdzie to jest napisane? to skromność jest czymś złym? dzis panuje terror seksualny i w efekcie tego mamy lawine patologii na tym tle z naduzyciami w tych sprawach na czele
      • piwi77.0 Re: a co w tym złego? to sa normalni ludzie!! 24.01.13, 11:14
        Dokładnie. Doszło do tego, ze strach wyjść na ulicę, całkowicie dziś zawładnięta przez terrorystów seksualnych.
      • Gość: aborcjonista Re: a co w tym złego? to sa normalni ludzie!! IP: 62.22.15.* 24.01.13, 13:42
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > czy wszyscy musza się obnosić ze swoją seksualnością publicznie? gdzie to jest
        > napisane? to skromność jest czymś złym? dzis panuje terror seksualny i w efekci
        > e tego mamy lawine patologii na tym tle z naduzyciami w tych sprawach na czele

        A kto im mówi ze mają sie obnosić na ulicy ? oni mają W OGÓLE coś robic w domu w łóżku a ONI nic .
        EUNUCHY jakieś

        PS gdzie jest napisane ze nie powinni sie obosić ?
      • kora3 Alez oni sie właśnie obnoszą :) 24.01.13, 22:07
        Opowiadali o tym w telewizji, w programie ogladanym przez miliony widzów. To nie jest obnoszenie się przypadkiem?

        Dla mnie to chore opowiadać za kasę o tym czy sie bzykam, czy nie oraz dlaczego i co w związku z tym czuję telewidzom.
        • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: 62.22.15.* 25.01.13, 09:10
          Ten program to lipa ściągają ludzi , płacą im i dyskutują na wymyślone tematy ....
          To chodziło o to że są tacy ludzie i głośno o tym mówią ... a niecvh mówią

          Tycho 99 nie skumał jednej podstawowej sprawy ... krytyka krytyką a włażenie w cudze łóżka poprzez ingerencje w prawo i chęć jego zmian to drugie
          • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 09:45
            kolego, ale dyskusja nie dotyczy ingerencji kosciola w prawo, wiec co ty mozesz wiedziec co ja kumam, a co nie...

            praca domowa dla ciebie: znajdz jak najwiecej roznic w pojeciach "prawo" i "program szkolny"
            • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: 62.22.15.* 25.01.13, 10:50
              Chłopczyku , nawiązuje do twojej przepychanki z PIWI...
              Nie zrozumiałeś jego przekazu a autor którym jestem musi wiedzieć czego dotyczy jego wątek ...

              Wiec nie pyszcz jak gó...arz i uzywaj argumentów .
              • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 14:49
                > Chłopczyku , nawiązuje do twojej przepychanki z PIWI...
                > Nie zrozumiałeś jego przekazu a autor którym jestem musi wiedzieć czego dotyczy
                > jego wątek ...

                Najwyrazniej autor ma skleroze albo nie umie czytac, bo watek dotyczy podejscia katolikow do wlasnego zycia seksualnego, a nie ingerencji kosciola w prawo. A moja przepychanka z piwim dotyczyla hipokryzji jaka przejawia grupa osob, krytykujaca rzeczone podejscie, a jednoczesnie sprzeciwiajaca sie krytyce ich wlasnego podejscia.

                A co do przekazu piwiego, to nie mial on zadnego - biednemu chlopcu malo mozg nie eksplodowal gdy okazalo sie, ze ktos kto broni katolickiego prawa do wstrzemiezliwosci nie musi byc wierzacy i zafiskowal sie na powtarzaniu, ze czarne jest biale.

                > Wiec nie pyszcz jak gó...arz i uzywaj argumentów .

                Jestem chyba jedynym, ktory tu jakich argumentow uzywa.
                • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: 62.22.15.* 25.01.13, 15:50
                  A co do przekazu piwiego, to nie mial on zadnego - biednemu chlopcu malo mozg n
                  > ie eksplodowal gdy okazalo sie, ze ktos kto broni katolickiego prawa do wstrzem
                  > iezliwosci nie musi byc wierzacy i zafiskowal sie na powtarzaniu, ze czarne jes
                  > t biale.
                  Jestem chyba jedynym, ktory tu jakich argumentow uzywa.


                  W takim razie pokaż mi księgi w których jest napisane że to co robi ta para jest zgodne z doktryną religi katolickiej .
                  Wg mnie (i milionów akurat tak sie składa) ludzie powinni sie zgrać tak samo w poglądach na życie jak i w łóżku ... ograniczanie sie napewno w niczym im nie pomoże ... Żyjemy w troche innych zwariowanych czasach gdzie 15 latki chcą być dorosłymi i robią wszystko co jest przeznaczone dla dorosłych , to też nie jest dobre , ale do cholery 30 letni dorośli ludzie wygłaszając taką ciemnote to już zakrawa o jakąś "patologie "
                  • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 16:08
                    ale czy nie mozesz zrozumiec, ze tu nie chodzi o to co kosciol karze czy zabrania, tylko o prawo do wolnosci robienia (i nierobienia) tego co sie chce, jesli nie wplywa to negatywnie na pozostala czesc spoleczenstwa i prawo do nie bycia za to przesladowanym?

                    tu jest identyczna sytuacja co z homoseksualistami: nie musisz tego akceptowac, ale toleruj.
                    • massaranduba Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 16:58
                      tycho99 napisał:

                      > ale czy nie mozesz zrozumiec, ze tu nie chodzi o to co kosciol karze czy zabran
                      > ia, tylko o prawo do wolnosci robienia (i nierobienia) tego co sie chce, jesli
                      > nie wplywa to negatywnie na pozostala czesc spoleczenstwa i prawo do nie bycia
                      > za to przesladowanym?

                      No widzisz Tycho, Ty powiesz, ze "nie wplywa to negatywnie na pozostala czesc spoleczenstwa", a ja powiem, ze wplywa i co, bedziemy sie bic ? ;-)
                      O przesladowaniu kogokolwiek nie ma mowy, to jasne, jednak zauwaz, ze ludzka seksualnosc nie ogranicza sie do wykonywania ruchow posuwisto-zwrotnych, a stanowi jedna z najwazniejszych sfer oddzialujacych na ludzka psychike i jako taka aktywuje sie juz w dziecinstwie. Wmawianie, tak jak to czyzni Kosciol, ze jest czyms grzesznym, brudnym i niepozadanym moze prowadzic do zyciowych nieszczesc.
                      Mnie niepokoi jedna sprawa, ze w spoeczenstwie pozwala sie na propagowanie wizji, ktore sa sprzeczne z oficjalna wiedza, z tym, co propaguje rzesza psychologow, czy seksuologow. Nie dziwi Cie to ?
                      • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 17:17
                        > No widzisz Tycho, Ty powiesz, ze "nie wplywa to negatywnie na pozostala czesc s
                        > poleczenstwa", a ja powiem, ze wplywa i co, bedziemy sie bic ? ;-)

                        jesli powiesz, ze wplywa to ja poprosze o przyklady i dopiero wtedy sie ustosunkuje.

                        > Mnie niepokoi jedna sprawa, ze w spoeczenstwie pozwala sie na propagowanie wizj
                        > i, ktore sa sprzeczne z oficjalna wiedza, z tym, co propaguje rzesza psychologo
                        > w, czy seksuologow. Nie dziwi Cie to ?

                        Oficjalna wiedza mowi rowniez, ze dlugotrwale palenie moze byc przyczyna raka pluc, i choc istnieje jakas tam polityka antynikotynowa (ostrzegawcze napisy, zakaz palenia w miejscach publicznych) itp., to palaczy jako takich sie nie pietnuje, nie szydzi z nich, nikt nie zaklada watkow typu: "jak to mozliwe, ze w XXI ktos jeszcze pali papierosy, przeciez to jest samobojstwo, powinno sie ich leczyc!", co najwyzej ktos ponarzeka, ze od drugiego smierdzi dymem. Natomiast dobrowolna wstrzemiezliwosc, ktora nikogo jeszcze nie doprowadzila do smierci, jest nazywana ciemnogrodem, patologia, choroba psychiczna. Nie dziwi Cie to?
                        • massaranduba Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 19:01
                          tycho99 napisał:

                          > jesli powiesz, ze wplywa to ja poprosze o przyklady i dopiero wtedy sie ustosun
                          > kuje.

                          Jesli zalozymy, ze nauczanie religii jest powszechne i przekazywana jest tam wiedza o ludzkiej seksualnosci, to nie mozesz twierdzic, ze nie ma to wplywu na szeroka rzesze osob, zwlaszcza mlodych. Ogolnie wiadomym jest, ze informacje przekazywane przez katechetow, chocby te dotyczace antykoncepcji, "grzechu masturbacji", rzekomej dewiacji homoseksualnej roznia sie znacznie ze stanem wiedzy.

                          > Oficjalna wiedza mowi rowniez, ze dlugotrwale palenie moze byc przyczyna raka p
                          > luc, i choc istnieje jakas tam polityka antynikotynowa (ostrzegawcze napisy, za
                          > kaz palenia w miejscach publicznych) itp., to palaczy jako takich sie nie pietn
                          > uje, nie szydzi z nich,

                          Oczywiscie, ze sie ich pietnuje czego dowodem jest wyrugowanie palaczy z przestrzeni publicznej.

                          > Natomiast dob
                          > rowolna wstrzemiezliwosc, ktora nikogo jeszcze nie doprowadzila do smierci, jes
                          > t nazywana ciemnogrodem, patologia, choroba psychiczna.

                          Nie mam nic do wstrzemiezliwosci, zreszta gdybys troszke pomyslal, to sam bys zauwazyl, ze sama wstrzemiezliwosc jest tylko efektem pewnej ideologii. Sama wstrzemiezliwosc nie doprowadza do smierci, tak jak brak jedzenia czy picia, ale jest niewatpliwa proba skrzywienia psychiki polegajacym na wmowieniu mlodym ludziom, ze normalny poped seksulany, to szatanska pokusa.
                          • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 19:08
                            massaranduba napisała:

                            lepiej bym tego nie ujął
                          • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 19:33
                            > Jesli zalozymy, ze nauczanie religii jest powszechne i przekazywana jest tam wi
                            > edza o ludzkiej seksualnosci, to nie mozesz twierdzic, ze nie ma to wplywu na s
                            > zeroka rzesze osob, zwlaszcza mlodych.

                            Ja prosilem o przyklad tego jak "robienie czy nierobienie tego co sie chce", w tym przypadku uprawianie seksu przedmalzenskiego przez jakas pare, wplywa negatywnie na pozostala czesc spoleczenstwa.

                            > Oczywiscie, ze sie ich pietnuje czego dowodem jest wyrugowanie palaczy z przest
                            > rzeni publicznej.

                            rozroznij "palacza" od "osoby palacej w danej chwili". Zakaz palenia w niektorych miejscach to nie wyrugowanie z przestrzeni publicznej, tak samo jak zakaz seksu w miejscach publicznych to nie wyrugowanie normalnych ludzi.

                            > est niewatpliwa proba skrzywienia psychiki polegajacym na wmowieniu mlodym ludz
                            > iom, ze normalny poped seksulany, to szatanska pokusa.

                            Pokaz mi w ktorym miejscu Kosciol pietnuje poped seksualny. NIGDZIE. To jest mit rozpowszechniany przez ludzi nie rozumiejacych filozofii Kosciola, w celu jego demonizacji. Jedyne co kosciol pietnuje to traktowanie seksu wylacznie jako zabawke.
                            • piwi77.0 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 19:51
                              tycho99 napisał:

                              Pokaz mi w ktorym miejscu Kosciol pietnuje poped seksualny. NIGDZIE.

                              To Ty nam wyjaśnij dlaczego Wojtek (bohater postu wprowadzającego) nie pozwala Stefci nosić sukienki z dekoltem? Czego się boi skoro nikt w Kościele popędu nie piętnuje?

                              To jest mit rozpowszechniany przez ludzi nie rozumiejacych filozofii Kosciola, w celu jego demonizacji.

                              Takie coś może napisać tylko katol funkcyjny, czyli z koloratką.
                              • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 20:02
                                skonczylem z toba rozmowe
                                • piwi77.0 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 21:33
                                  Spuść wodę jak skończyłeś.
                                  • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 22:06
                                    spuscilem, ale gowno wyplywa...
                            • massaranduba Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 20:56
                              tycho99 napisał:
                              > Ja prosilem o przyklad tego jak "robienie czy nierobienie tego co sie chce", w
                              > tym przypadku uprawianie seksu przedmalzenskiego przez jakas pare, wplywa negat
                              > ywnie na pozostala czesc spoleczenstwa.

                              Widzisz, Ty o chlebie, ja o niebie. Powtarzam Ci jeszcze raz, nie chodzi o to, czy ktos uprawia seks czy nie, bo to nie ma najmniejszego wplywu na reszte spoleczenstwa, chodzi o caloksztalt przekazywanej wiedzy o seksualnosci czlowieka, do ktorej to wiedzy uzurpuje sobie prawo KrK, zgodnie z wlasna ideologia i to, wedlug mnie, powinno byc przedmiotem dyskusji, a nie to czy Frania robi fellatio Jozkowi.

                              > rozroznij "palacza" od "osoby palacej w danej chwili". Zakaz palenia w niektory
                              > ch miejscach to nie wyrugowanie z przestrzeni publicznej,

                              Palacz=osoba palaca. Osoba, ktora nie pali w danej chwili, w swietle prawa nie jest palaczem, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Calkiem nieslusznie zalozyles, ze potepienie moze odbywac sie tylko slownie. Chec odurzania sie nikotyna wyklucza z przestrzeni publicznej i jest to fakt. A wiec jest to forma napietnowania.

                              > Pokaz mi w ktorym miejscu Kosciol pietnuje poped seksualny. NIGDZIE.

                              Nie napisalam, ze pietnuje, napisalam, ze nadaje mu pejoratywne znaczenie. A to pociaga za soba konsekwencje w ocenie tegoz.
                              Prosze, to sa pierwsze lepsze przyklady z portali katolickich :
                              " Zniewolenie przez przyjemność seksualną jest bardzo podobne do uzależnienia od narkotyków lub alkoholu i wyraża się w różnych formach, ale ich wspólną cechą jest brak panowania nad sferą seksualną i traktowanie przyjemności jako największej wartości."
                              I jeszcze to:
                              "Takie dążenie i pogoń za przyjemnością seksualną staje się swoistym rodzajem narkomanii."

                              Byc moze sformulowania uzyte powyzej wydaje Ci sie neutralne. OK, masz prawo miec swoje zdanie, jednak pozwole sobie na odrobine prywaty i napisze, ze nie chcialabym, aby tego wlasnie byly nauczane w szkole moje dzieci.
                              • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 22:04
                                > Widzisz, Ty o chlebie, ja o niebie.

                                To raczej ja mam prawo do skwitowania tak Twojej wypowiedzi

                                > Powtarzam Ci jeszcze raz, nie chodzi o to,
                                > czy ktos uprawia seks czy nie, bo to nie ma najmniejszego wplywu na reszte spol
                                > eczenstwa,

                                sorry, ale skomentowalas moja wypowiedz wlasnie na temat prawa do (nie)uprawiania seksu, a nie na temat tego co KrK ma do powiedzenia na temat seksu, wiec badz laskawa przemyslec kto sie wypowiada nie na temat. Rozumiem, ze mozesz uwazac ten drugi temat za wazniejszy, ale ja tego tematu nie poruszyłem.

                                > Palacz=osoba palaca. Osoba, ktora nie pali w danej chwili, w swietle prawa nie
                                > jest palaczem, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi.

                                Posluchaj, jesli pisze ci "rozroznij" to trzymaj sie mojej definicji, a nie wyjezdzaj mi ze swoimi.
                                Nie zrozumialas analogii, a teraz mi zarzucasz ze cos nieslusznie zalozylem. Palacz to nie jest osoba palaca w danym momencie, palacz to osoba, ktora pali systematycznie, bo tylko taka definicja palacza miala sens w moim przykladzie.

                                > Nie napisalam, ze pietnuje, napisalam, ze nadaje mu pejoratywne znaczenie. A to
                                > pociaga za soba konsekwencje w ocenie tegoz.

                                Rowniez nie. Kosciol NIGDZIE nie nadaje pejoratywnego znaczenia seksowi jako takiemu, a jedynie seksowi poza zwiazkiem malzenskim, traktowanemu jako rozrywke. A co do zdan, ktore przytoczylas - sa one wyrwane z kontekstu, ale w wielu przypadkach sa prawdziwe. Uzaleznienie od seksu to fakt medyczny i dotyczy przede wszystkim tych, ktorzy traktuja seks jak zabawke.

                                > Byc moze sformulowania uzyte powyzej wydaje Ci sie neutralne. OK, masz prawo mi
                                > ec swoje zdanie, jednak pozwole sobie na odrobine prywaty i napisze, ze nie chc
                                > ialabym, aby tego wlasnie byly nauczane w szkole moje dzieci.

                                A katolik nie chcialby, by uczono jego dzieci o antykoncepcji i ze seks nastolatkow nie niesie zadnych niebezpieczenstw. Rozumiesz? Nie jestes sama w spoleczenstwie. Wroc do mojego pieknego przykladu z wczoraj dotyczacego grup i wartosci (tak, tego z literkami) i przemysl czym jest nauczanie neutralne swiatopogladowo.
                                • massaranduba Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 22:41
                                  tycho99 napisał:

                                  > Rozumiem, ze mozesz uwazac
                                  > ten drugi temat za wazniejszy, ale ja tego tematu nie poruszyłem.

                                  Nie poruszyles, bo nie masz nic na ten temat do powiedzenia, za to skupiasz sie na drobnym szczegole jakim jest wstrzemiezliwosc plciowa przed slubem, udajac, ze wziela sie z nieba. Nie chcesz dyskutowac, ok, ale badz laskaw zauwazyc, ze jest to tylko czastka problemu, ktorego nie widzisz, lub nie chcesz widziec. Swietnie za to wychodzi Ci zarzucanie innym nietolerancji. Brawo.

                                  > Posluchaj, jesli pisze ci "rozroznij" to trzymaj sie mojej definicji, a nie wyj
                                  > ezdzaj mi ze swoimi.

                                  Nie rozumiem Twojej definicji. Nie widze tez, szczerze mowiac, zwiazku pomiedzy palaczami, a abstynentami seksualnymi.

                                  > Rowniez nie. Kosciol NIGDZIE nie nadaje pejoratywnego znaczenia seksowi

                                  Nie pisalam o seksie. Dyskusja jest o popedzie seksualnym, trzymaj sie tematu, a potem przeczytaj jeszcze raz zacytowane fragmenty i odszukaj sobie jaka range nadaje sie przyjemnosci seksualnej, ktora tenze poped determinuje. A potem skojarz fakty.

                                  > A katolik nie chcialby, by uczono jego dzieci o antykoncepcji i ze seks nastola
                                  > tkow nie niesie zadnych niebezpieczenstw.

                                  Znowu przeklamujesz. Kazdy czlowiek ma prawo do rzetelnej wiedzy (szczegolnie, ze uczy sie w panstwowej szkole).A to, ze ta wiedza jest po linii doktryny katolickiej nie powinno oznaczac, ze jest niezgodna ze stanem wiedzy naukowej.
                                  • piwi77.0 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 22:59
                                    Odpuść sobie, bo z pojebanym katolem jakakolwiek dyskusja mija się z celem.
                                  • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 26.01.13, 00:00
                                    > Nie poruszyles, bo nie masz nic na ten temat do powiedzenia,

                                    Kobieto, mysl!!!... nie poruszylem, bo moze w tej kwestii mam podobne zdanie do Twojego. A skupilem sie na tym "drobnym szczegole" bo, HEEELOOOUU, TO JEST TEMAT TEJ DYSKUSJI TU SIE WYPOWIADAMY, CZY LUDZIE MAJA PRAWO DO WSTRZEMIEZLIWOSCI I CZY MOZNA ICH ZA TO KRYTYKOWAC. Jak chcesz sobie podyskutowac o tym jaki to KrK jest zly, to masz tysiace innych watkow na tym forum, albo zaloz wlasny, pod tytulem: "Dramatyczna sytuacja: młodzi nie chcą sie pieprzyć przed ślubem. Kto jest za to odpowiedzialny?".

                                    > ziec. Swietnie za to wychodzi Ci zarzucanie innym nietolerancji. Brawo.

                                    To nie jest trudne widząc tu tylu nietolerancyjnych hipokrytów.

                                    > Nie rozumiem Twojej definicji.

                                    A rozumiesz roznice miedzy angielskimi czasami Present Simple i Present Continuous?

                                    > Nie widze tez, szczerze mowiac, zwiazku pomiedzy
                                    > palaczami, a abstynentami seksualnymi.

                                    A jak mozesz widziec, skoro nie rozumiesz definicji slowa "palacz"?

                                    > Nie pisalam o seksie. Dyskusja jest o popedzie seksualnym, trzymaj sie t
                                    > ematu,

                                    No wiec dobrze: Kosciol NIGDZIE nie nadaje pejoratywnego znaczenia popedowi seksualnemu jako takiemu.

                                    A zacytowane fragmenty nie stawialy przyjemnosci seksualnej w negatywnym swietle. Pokazywaly niebezpieczenstwa jakie moga wynikac z traktowania tejze przyjemnosci jako cel sam w sobie. Przeczytaj ponizsze teksty:

                                    " Zniewolenie przez pieniadz jest bardzo podobne do uzależnienia od narkotyków lub alkoholu i wyraża się w różnych formach, ale ich wspólną cechą jest brak panowania nad chciwoscia i traktowanie pieniadza jako największej wartości."
                                    "Takie dążenie i pogoń za pieniadzem staje się swoistym rodzajem narkomanii."

                                    " Zniewolenie przez zakupy jest bardzo podobne do uzależnienia od narkotyków lub alkoholu i wyraża się w różnych formach, ale ich wspólną cechą jest brak panowania nad wydawaniem pieniędzy i traktowanie robienia zakupów jako największej wartości."
                                    "Takie dążenie i pogoń za robieniem zakupów staje się swoistym rodzajem narkomanii."

                                    Czy powyzsze zdania sa prawidziwe? TAK, dotycza prawdziwych zjawisk chciwosci i zakupoholizmu. Czy uznaje sie w nich pieniadz i zakupy za cos bezwzglednie zlego? NIE, opisuje jedynie problemy, ktore w pewnych sytuacjach moga wyniknac.
                                    A teraz Ty wyciagnij wnioski.

                                    > ze uczy sie w panstwowej szkole).A to, ze ta wiedza jest po linii doktryny kato
                                    > lickiej nie powinno oznaczac, ze jest niezgodna ze stanem wiedzy naukowej.

                                    NIE, wiedza nauczana w panstwowej szkole nie ma byc po linii zadnej doktryny, ani katolickiej, ani anty-katolickiej, ani muzulmanskiej, ani pastafarianskiej!
                                    • massaranduba Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 26.01.13, 17:55
                                      tycho99 napisał:

                                      > HEEELOOOUU, TO JEST
                                      > TEMAT TEJ DYSKUSJI
                                      TU SIE WYPOWIADAMY, CZY LUDZIE MAJA PRAWO DO WSTRZEMIEZ
                                      > LIWOSCI I CZY MOZNA ICH ZA TO KRYTYKOWAC.

                                      Nie mozna, to juz ustalilismy dziesiec postow wczesniej, dlatego badz laskaw sie nie drzec.
                                      Rozumiesz na czym polega formula forum dyskusyjnego ? A wiec Cie uswiadomie-nie polega na besztaniu rozmowcow, przywolywniu ich do porzadku, ani nakazywniu w jakim kierunku ma toczyc sie dyskusja. Jesli tego nie potrafisz zaakceptowac, to popros o zostanie moderatorem, wtedy nabedziesz takich praw.

                                      > Jak chcesz sobie podyskutowac o tym j
                                      > aki to KrK jest zly, to masz tysiace innych watkow na tym forum, albo zaloz wla
                                      > sny, pod tytulem: "Dramatyczna sytuacja: młodzi nie chcą sie pieprzyć przed ślu
                                      > bem. Kto jest za to odpowiedzialny?".

                                      Patrz wyzej.

                                      > A rozumiesz roznice miedzy angielskimi czasami Present Simple i Present Continu
                                      > ous?

                                      Dobrze, pochwaliles sie, ze znasz angielski, gratuluje :-)

                                      > No wiec dobrze: Kosciol NIGDZIE nie nadaje pejoratywnego znaczenia popedowi
                                      > seksualnemu
                                      jako takiemu.

                                      Wedlug Twoje definicji i wedlug definicji Kosciola. Przewrotnosc polega na tym, ze z popedem nalezy walczyc, bo niby jest, ale nalezy tak robic, zeby sie nie ujawnial. Najpierw przed slubem, a potem stosujac okresy abstynencji w malzenstwie w ramach naturalnej antykoncepcji. A masturbacja, jak przypomne, jest grzechem, z ktorego trzeba sie spowiadac.
                                      Dobra rada jak walczyc z popedem jest modlitwa i uprawianie sportu. Nie wiem jak ze skutecznoscia modlitwy, ale ta druga rade mozna sobie wsadzic gdzies, poniewaz kazdy kto regularnie uprawia sport powie Ci, ze jest dokladnie odwrotnie- nastepuje wzrost libido.
                                      Reasumujac - jezeli z czyms walczysz, to zaczyna Ci to przeszkadzac w zyciu, wiec poped nie nabierze wartosci pozytywnej, wbrew temu co mowi Kosciol.

                                      > NIE, wiedza nauczana w panstwowej szkole nie ma byc po linii zadnej doktryny, a
                                      > ni katolickiej, ani anty-katolickiej, ani muzulmanskiej, ani pastafarianskiej!

                                      No widzisz, zgadzasz sie ze mna, a nie widzisz, ze w szkolach panstwowych w Polsce dzieciom sprzedaje sie fakty niezgodne ze stanem wiedzy, ze homoseksualizm jest dewiacja i nalezy go leczyc, ze naturalne metody zapobiegania ciazy sa dla kazdej kobiety i sa bardzo skuteczne, ze pigulka antykoncepcyjna zabija. Takich informacji jest duzo wiecej. Nie mam nic przeciwko, zeby katecheci mowili o wymogach ich religii dotyczacych zycia seksualnego czlowieka, ale niech nie szerza klamstw.



                                      • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 27.01.13, 00:17
                                        - Kwestionujesz moje zdanie na jeden temat, a podajesz przykłady na inny
                                        - Kiedy proszę byś podała na temat pierwszy, twierdzisz, że temat drugi jest bardziej istotny
                                        - Kiedy mówię, że mimo wszystko zakwestionowalaś moje zdanie na temat pierwszy, masz pretensję, że nie poruszam tematu drugiego!

                                        Moja droga, jak można tak prowadzić rozmowę? Czy to jest wg ciebie logiczne?! Jeśli pouczasz mnie o prowadzeniu dyskusji, sama nie popełniaj podstawowych błędów.

                                        > Dobrze, pochwaliles sie, ze znasz angielski, gratuluje :-)

                                        Nie, pochwalić to mógłbym się znajomością japońskiego. Znajomość angielskiego traktuję jako coś tak powszechnego jak tabliczka mnożenia. Więc jeśli widzę, że nie rozróżniasz osoby, która robi coś regularnie od osoby robiącej coś w danej chwili to szukam jakiegoś punktu zaczepienia. A wszystko po to, byś w końcu zrozumiała, naprawdę nieskomplikowaną, analogię, którą odpowiedziałem na Twoje pytanie o propagowanie różnych niezgodnych z nauką wizji w społeczeństwie. Mam wrazenie jednak, ze moj trud poszedl na marne.

                                        > Wedlug Twoje definicji i wedlug definicji Kosciola. Przewrotnosc polega na tym,
                                        > ze z popedem nalezy walczyc, bo niby jest, ale nalezy tak robic, zeby sie nie
                                        > ujawnial.

                                        Nie chodzi o to by z popedem walczyc. Chodzi o to, by go kontrolowac. Nie jestesmy zwierzetami.

                                        Tobie sie moze wydaje, ze z osiagnieciami wspolczesnej nauki taka kontrola nie jest potrzebna. Jest antykoncepcja, jest aborcja, po co sie meczyc - zyc nie umierac! Tylko, ze o czyms sie zapomina: o ksztaltowaniu charakteru.

                                        Współczesna nauka daje mozliwosci drogi na skroty w wielu problemach: po co spalac godzinami tluszcz cwiczac? jest liposukcja. Po co trenowac sile i szybkosc? sa sterydy. Po co walczyc z przyczynami depresji? Jest prozac. Czlowiek staje sie zalezny od wszystkiego, jest milion rzeczy, ktore mu pomagaja, ale pomagajac oslabiaja. Wierzacy wybierajac wstrzemiezliwosc zamiast antykoncepcji woli dluzsza droge, bo to daje mu satysfakcje i czyni go silniejszym. I ma do tego absolutne prawo. Najwyrazniej jednak nikt tu nie rozumie motywacji takich ludzi dlatego sa wysmiewani. Ja rozumiem i to szanuje.
                    • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 19:05
                      tycho99 napisał:

                      > ale czy nie mozesz zrozumiec, ze tu nie chodzi o to co kosciol karze czy zabran
                      > ia, tylko o prawo do wolnosci robienia (i nierobienia) tego co sie chce,

                      Qrwa zgadza sie ale te jełopy robią to pod dyktando koscioła i wiary !!!!!!!!!!!
                      • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 19:57
                        Jedyna rzecz ktora musimy robic pod dyktando jest przestrzeganie prawa. Kosciol moze naklaniac tych ktorzy sie z nim identyfikuja do robienia tego czy owego, ale kazdy ma wolny wybor.
                        • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 20:04
                          Jak mózg zostal przeprany od małego to ich pogląd nie jest wolnym wyborem ,
                          Powtarzam , decyzja o ich braku współżycia bierze sie z poglądów własnie poprzez nakłanianie przez kościół , tudzież błędne zrozumienie ich nauk ..
                          Żaden człowiek sam z siebie nie bedzie sie tak katował . praktycznie 100% takich przypadków ma podłoże religijne . wiec nie chrzań prosze i wolnych wyborach .

                          PS prawa też nie musisz przestrzegac najwyżej pójdziesz siedzieć .
                          • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 25.01.13, 20:34
                            i jaki procent spoleczenstwa ma tak "przeprany" mozg? 1%? 0.1%? czy mniej? Bo skoro wszyscy w podobnym stopniu jestesmy wystawieni na dzialanie Kosciola, to jest to miara jego skutecznosci w ksztaltowaniu takiego swiatopogladu.
                            Czy jesli 0,5% populacji może umrzeć po zjedzeniu orzeszków, to mozna twierdzic ze orzeszki sa trujace i zakazac ich sprzedazy? Czy to raczej 0,5% jest po prostu na nie uczulone i powinno uważać?
                            • Gość: aborcjonista Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 17:24
                              Polskiego społeczenstwa ? a mysle ze jakies ponad 50 % w gorszym lub nie stopniu .
                              FAKTU nie zmienisz cokolwiek tu nie wysmarujesz o orzeszkach .

                              • tycho99 Re: Alez oni sie właśnie obnoszą :) 26.01.13, 22:47
                                50% społeczeństwa polskiego podejmuje decyzje o niewspółżyciu przed ślubem?
                                Bredzisz.
          • kora3 Nie do końca Ab :) 26.01.13, 18:23
            co do obu Twych wypowiedzi:

            1. Ten program to lipa ściągają ludzi , płacą im i dyskutują na wymyślone tematy .

            Nie tylko wiem, jak powstają takie programy, ale takze znam kilkanascie osób, które w nich występowały i powiem Ci z całą pewnością, że nie były to lipne postaci- tj. ludzie z całkiem innej bajki opowiadający co im kazali o sobie, czy swoich poglądach.

            2. . krytyka krytyką a włażenie w
            > cudze łóżka poprzez ingerencje w prawo i chęć jego zmian to drugie


            owszem, ale także wówczas, gdy ktoś w łozku do ślubu nic nie robi :) poza łozkiem też
            • Gość: aborcjonista Koruniu , słoneczko IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 18:28
              Bylem przekonany ze tak wlasnie jest:D i te ich peruki na głowach ....

              • kora3 Abuniu serduszko :) 26.01.13, 18:44
                w tego typu programach wielu ludzi korzysta z peruk, lewych okularów itp. Głownie po to, żeby nie być koniecznie rozpoznawalnymi w swoim środowisku. Oczywiscie nie kazdym swoim - czesc ludzi np. ujawnia swoje rózne sprawy przed przyjaciółmi, ale przed współpracownikami - nie. Czy jest to skuteczny kamuflaż? No pewnie różnie.

                A akurat wiem, jak się rekrutuje osoby do takich programów, bo poza zgłaszajacymi się osobiście występuj w nich i tacy, których prowadzący tzw. biały wywiad pracownicy programu znaleźli w publikacjach w innych mediach. W jednych z "RwT" występowała kobieta, która poddała się zabiegowi iv, a o której pisałam. W jakiś czas po publikacji dostałam mail z "rozmów" z zapytaniem, czy mogę udostępnić kontakt do tej kobitki. Zapytalam ją czy mogę, podałam ten mail i sama tam napisała i wystąpiła, wiec wiem, ze to nie lipna postać. Takich sytuacji miałam kilkanaście :)
                • Gość: aborcjonista koreczku IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.13, 10:18
                  toż Ty światowa babeczka jesteś :D
                  • kora3 Abeczku :) 27.01.13, 10:39
                    żadna światowa:) rzekłabym nawet, że b. lokalna :) - po prostu wiem jak jest, a ludzie czesto powtarzają różne mity zwyczajnie z niewiedzy, to i pozwoliłam sobie sprostować
                    • aborcjonista Re: Abeczku :) 27.01.13, 11:00
                      lokalna powiadasz :D a gdzie ta lokalność ?
                      .
                      • kora3 Re: Abeczku :) 27.01.13, 11:21
                        Obecnie na wschodniej rubieży :) wczesniej tam kaj wongiel kopali :)
                        • aborcjonista Re: Abeczku :) 27.01.13, 11:30
                          mail :D
                          • kora3 Re: Abeczku :) 27.01.13, 11:35
                            OK:)
    • aborcjonista Re: Nie wierze że mozna mieć takie poglądy -sex 13.03.13, 13:43

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka