Dodaj do ulubionych

Palenie i zaburzenia psychiczne

06.02.13, 18:00
Osoby, ktore cierpia na rozne zaburzenia psychiczne maja 70% wiecej szans, aby palic papierosy, niz osoby mentalnie zdrowe. Naukowcy z the Center Disease Control przebadali 138000 ludzi w latach 2009-2011.
Palaczy nalezy zatem traktowac z wieksza rezerwa, podobnie jak ich argumenty za paleniem w mieszkaniach, na przystankach, na balkonach i w miejscach publicznych np. parkach itd.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 18:04
      Nie ma mentalnie zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.
    • karkowiak2plus Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 18:11
      Palacze na Madagaskar!


      czy tam też nie?
      • jutrzenka.3 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 09.02.13, 16:56
        karkowiak2plus napisał:

        > Palacze na Madagaskar!
        >
        >
        > czy tam też nie?

        No coś Ty, tam nie, przecież tam tak pięknie, na Antarktydę niech im kiepy do gęby przymarzną.
    • Gość: smok Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.jjs.pl 06.02.13, 18:22
      Czyli opierając się na badaniach przeprowadzonych w 2011 przez CBOS można wywnioskować, że na zaburzenia psychiczne dużo bardziej narażonych jest raptem około 30% dorosłych Polaków, głównie mężczyźni w wieku 45-54 lat.:)) jak dodać do tego badania inne, które dowodzą kto jeszcze jest narażony jest bardziej na zaburzenia psychiczne np. wcześniaki, kreatywni, wegetarianie, mieszkańcy miast, otyli to powstanie nam obraz potencjalnego zaburzonego psychicznie polaka:)).
      Które z tych puntów dotyczy ciebie? :)))
      • tomahawk77 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 19:29
        Które z tych puntów dotyczy ciebie? :)))

        To jest zbyt intymne pytanie:)
        • Gość: smok Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.jjs.pl 06.02.13, 20:23
          to zdradź choć ile dotyczy ciebie?:)
    • Gość: qwert Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.de 06.02.13, 18:33
      Mądra uwaga. Patologia społeczna pali papierosy.
    • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 18:42
      tomahawk77 napisał(a):

      > Osoby, ktore cierpia na rozne zaburzenia psychiczne maja 70% wiecej szans, aby
      > palic papierosy, niz osoby mentalnie zdrowe.

      Nie tyle zaburzenia psychiczne co głupota. Możliwe też, ze zachodzi relacja w drugą stronę. No bo czym, jak nie brakiem piątej klepki można wytłumaczyć fakt palenia papierosów przez rozsądnych, wykształconych ludzi? Co sprawia, że kosztem dużych pieniędzy, skazują się na nałóg, równie silny jak ten narkotyczny? Tylko głupota, po trzykroć głupota.

      Paliłem nałogowo wiele, wiele lat, więc wiem co mówię.
      • mjot1 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 18:53
        > głupota, po trzykroć głupota.
        > Paliłem nałogowo wiele, wiele lat, więc wiem co mówię.

        Hm… w związku z powyższym wniosek, że głupoty opowiadasz, prawdą jest czy fałszem? ;-)
        • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 19:26
          Zauważ jakiego użyłem czasu. Przeszłego.
          • mjot1 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 20:00
            Że neofityzm cudownym lekiem jest?
            • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 20:15
              Czy ja wiem? Raczej nie. Nie palę, ale nie przeszkadza mi dym i jego zapach. Chętnie goszczę palaczy u siebie w domu, gdzie czują się swobodnie i palą gdzie chcą i ile chcą.
              • gucio71.2 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 20:22
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > Czy ja wiem? Raczej nie. Nie palę, ale nie przeszkadza mi dym i jego zapach. Ch
                > ętnie goszczę palaczy u siebie w domu, gdzie czują się swobodnie i palą gdzie c
                > hcą i ile chcą.

                dziwne, ja palę ale u mnie w domu nikomu nie pozwalam, nawet sobie.na fajeczkę wychodzę do warsztatu
                • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 20:38
                  gucio71.2 napisał:

                  > dziwne, ja palę ale u mnie w domu nikomu nie pozwalam, nawet sobie.na fajeczkę
                  > wychodzę do warsztatu

                  Oglądasz mecz, pijesz piwko a na fajurke wychodzisz na zewnątrz?
                  I to Ci odpowiada?
                  • gucio71.2 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 20:45
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > Oglądasz mecz, pijesz piwko a na fajurke wychodzisz na zewnątrz?
                    > I to Ci odpowiada?

                    no, palę podczas przerwy, ja szanuję fobie moich bliskich a oni moje
                    • massaranduba Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 20:54
                      gucio71.2 napisał:

                      > no, palę podczas przerwy, ja szanuję fobie moich bliskich a oni moje

                      Ja tez szanuje fobie moich bliskich, ale nie chce, zeby w przyszlosci zdychali na pulmonologii. Jak to pogodzic ? ;-)
                      • gucio71.2 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 21:10
                        massaranduba napisała:

                        > gucio71.2 napisał:
                        >
                        > > no, palę podczas przerwy, ja szanuję fobie moich bliskich a oni moje
                        >
                        > Ja tez szanuje fobie moich bliskich, ale nie chce, zeby w przyszlosci z
                        > dychali na pulmonologii. Jak to pogodzic ? ;-)

                        to proste, zacząć od ikarusów i wszystkich innych starych diesli, wyłączyć prąd bo wiesz tamte smrody od tych diesli i z elektrowni węglowych a także pozostałe ścierwa chemiczne z tych pachnących aerozli dużo częsciej wysyłają na pulmunologie niż moje fajki
                        • massaranduba Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 21:19
                          gucio71.2 napisał:

                          > to proste, zacząć od ikarusów i wszystkich innych starych diesli, wyłączyć prąd
                          > bo wiesz tamte smrody od tych diesli i z elektrowni węglowych a także pozostał
                          > e ścierwa chemiczne z tych pachnących aerozli dużo częsciej wysyłają na pulmuno
                          > logie niż moje fajki

                          Pieknie mi to Guciu wyjasniles, jak prawdziwy, znajacy sie na rzeczy, nalogowiec :-D
                • matylda1001 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 21:20
                  gucio71.2 napisał:

                  >dziwne, ja palę ale u mnie w domu nikomu nie pozwalam, nawet sobie.na fajeczkę wychodzę do warsztatu<

                  Rzeczywiście, dziwne. Ja tez w domu nie palę i zauważyłam, że większość palaczy wychodzi z domu na papierosa.
                  • gucio71.2 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 21:25
                    matylda1001 napisała:

                    > gucio71.2 napisał:
                    >
                    > >dziwne, ja palę ale u mnie w domu nikomu nie pozwalam, nawet sobie.na faje
                    > czkę wychodzę do warsztatu<
                    >
                    > Rzeczywiście, dziwne. Ja tez w domu nie palę i zauważyłam, że większość palaczy
                    > wychodzi z domu na papierosa.

                    to się szacunek lub jak mój najmłodszy mówi respect nazywa
                    • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 22:11
                      A cóż w tym dziwnego?
                      Jeśli zapraszam gości, o których wiem, ze palą, to moim obowiązkiem, jako gospodarza, jest zapewnić im nie tylko smakowite jedzenie, wyborne trunki i miłą, sympatyczną atmosferę. Moim obowiązkiem jest także zapewnić im miejsce, gdzie mogą sobie spokojnie, bez skrępowania, w komfortowych warunkach palić papierosy. Nie przyszłoby mi do głowy, zaproponować im wyjście na zewnątrz lub do kotłowni czy piwnicy.
                      • matylda1001 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 22:33
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > A cóż w tym dziwnego?<

                        Gdyby gość w moim domu zapalił, to nie pozostałoby mi nic innego, jak podać popielniczkę, ale oni sami wychodzą. W swoich domach też nie palą i ja u nich też wychodzę. Co to za przyjemność siedzieć w zadymionym pokoju, skoro można zapalić na zewnątrz i wrócić do wolnego od dymu mieszkania?
                        • Gość: inkwizytor Re: Palenie i zaburzenia psychiczne IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.02.13, 22:38
                          W moim domu goście palą. Taka obowiązuje zasada. O czym wszyscy wiemy.
                          Dom jest na tyle duży, ze nie sprawia to najmniejszego dyskomfortu. Dla nikogo.
                          • matylda1001 Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 06.02.13, 22:42
                            No ale gdzieś jednak wychodzą, do innego pokoju. Przy stole chyba nie palą?
      • kolter-xl Re: Palenie i zaburzenia psychiczne 08.02.13, 10:57
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Paliłem nałogowo wiele, wiele lat, więc wiem co mówię.

        To dobrze ze choć pijaństwo ci pozostało .
    • Gość: kappa nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 18:43
      albowiem to my utrzymujemy to państwo.
      • Gość: BIMOTA Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.13, 19:27
        TA.. UTRZYMUJECIE, ZE HO HO...
        • gucio71.2 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 19:42
          Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

          > TA.. UTRZYMUJECIE, ZE HO HO...

          k...a a dym z warszawskich ikarusów na łeb wam się nie rzucił za bardzo?, palę, jedną wadę muszę mieć i nic wam do tego
          • tomahawk77 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 20:28
            >palę,
            > jedną wadę muszę mieć i nic wam do tego
            >

            Gdybys tylko siebie trul, to zgoda - nic nam do tego. Ale palacz z reguly truje innych. Dlaczego czyjes problemy emocjonalne maja rujnowac zdrowie innych?
            • gucio71.2 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 20:31
              tomahawk77 napisał(a):

              > >palę,
              > > jedną wadę muszę mieć i nic wam do tego
              > >
              >
              > Gdybys tylko siebie trul, to zgoda - nic nam do tego. Ale palacz z reguly truje
              > innych. Dlaczego czyjes problemy emocjonalne maja rujnowac zdrowie innych?

              a to niby kogo truję?
              • tomahawk77 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 20:59
                <a to niby kogo truję?

                Do warsztatu, w ktorym palisz, nikt oprocz Ciebie nie ma dostepu?
                • gucio71.2 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 21:06
                  tomahawk77 napisał(a):

                  > <a to niby kogo truję?
                  >
                  > Do warsztatu, w ktorym palisz, nikt oprocz Ciebie nie ma dostepu?

                  to moje królestwo, " mój jest ten kawałek podłogi" a nawet jak ktoś wejdzie to spoko trener!!! mam za....bistą wentylację a ciebie tam i tak nie zaproszę
                  • tomahawk77 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 21:10
                    >to moje królestwo, " mój jest ten kawałek podłogi" a nawet jak ktoś wejdzie to spoko trener!!! mam za....bistą wentylację a ciebie tam i tak nie zaproszę

                    U palaczy zawsze ta sama gadka: albo za...bista wentylacja, albo przeciagi, albo uchylone okna, albo halny itd.
                    A niewinni ludzie umieraja.
                    • gucio71.2 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 06.02.13, 21:12
                      tomahawk77 napisał(a):

                      > A niewinni ludzie umieraja.

                      także na przejściach dla pieszych, zlikwiduj samochody to pogadamy
          • bimota Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 07.02.13, 15:50
            BARDZIEJ MI CHODZILO O PIJUSOW...

            ALE TYPOWA "ARGUMENTACJA", INNI KRADNA, WIEC MI TEZ WOLNO...

            TYLE ZE Z IKARUSOW JEST JAKIS POZYTEK, A Z PAPIEROSOW NIE...
            • matylda1001 Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 07.02.13, 15:53
              Chwalisz się, że masz Caps Lock? my też mamy...
      • kolter-xl Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, 08.02.13, 10:53
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > albowiem to my utrzymujemy to państwo.

        Pochlać to sama radocha ,ale od kiedy fajki odrzuciłem kac trzy razy mniejszy.
        • Gość: kappa Re: nie drażnijcie nas, palaczy i pijusów, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 20:51
          kolter-xl napisał:

          > Gość portalu: kappa napisał(a):
          >
          > > albowiem to my utrzymujemy to państwo.
          >
          > Pochlać to sama radocha ,ale od kiedy fajki odrzuciłem kac trzy razy mniejszy.

          Jak palę, to palę.
          A jak piję, to dopiero palę.
    • mjot1 Dyrdymały 06.02.13, 22:59
      Nie wyobrażam sobie sytuacji, że z własnego domu wychodzi się na korytarz po to by zapalić.
      Cóż to u licha za przedziwna forma własności?
      Przeraża mnie snuta przez Was o nieskazitelni; wizja.
      Po jakie licho jakaś knajpa, w której piwo pija się bez papierosa? Toż to jak befsztyk tatarski z soi!
      Przecie za chwilę zaczniecie kombinować kawiarnie bezkofeinowe.
      Was o cywilizowani oczywiście cieszy, że bezpowrotnie minęły barbarzyńskie czasy niesprawiedliwości społecznej, kiedy to w normalnych (czyt. szanujących się) domach były całe zestawy papierosów, cygar i tytoni fajkowych pomimo faktu, że gospodarze palaczami nie byli.
      A mnie prymitywowi tamtych czasów, tamtej kindersztuby jakoś żal...
      I że ludzkość nie wymarła… No ani chybi cud!
      Przeraża mnie z lekka jeno zawoalowana segregacja.
      Przecie zaczęto sączyć prawdę jedynie słuszną, że palacz = zabójca.
      A czyż czyjeś osobiste przyzwyczajenia, słabostki czy nałogi nie są nieodłącznym składnikiem jego ego? Nie stanowią o jego osobowości?
      Wszak już starożytni bredzili coś tam o przyzwyczajeniach i naturze człowieka...
      Można zakładać maski, można grać role wszelakie… wręcz należy. wszak ostatnimi czasy to komedianci stali się autorytetami moralnymi.
      Lecz czyż człek wyzbywający się swych przyzwyczajeń jest nadal tym, kim był?
      Z góry zaznaczyć muszę żem palacz nałogowy i świadom jestem faktu tego aż do bólu!
      Oświadczam jednocześnie publicznie, iż wyznając prawo o „sumie nałogów” nie mam najmniejszego zamiaru zmieniać swych nałogów na żadne inne!
      Pamiętając czasy, gdy skręta palono dla przyjemności nigdy nie przyjmę do wiadomości, że „dopalaczy” należy używać z wyrachowaniem po to jeno by sukces osiągnąć.
      Kim do licha byłbym nie sącząc grzańca zimową porą czy schłodzonego złocistego trunku latem zaszyty w przyjemnym cieniu?
      Kim byłbym gdybym nagle przestał dostrzegać niezwykły błękit papierosowego dymku i wspaniały bukiet śliwowicy pędzonej przez zaprzyjaźnionego dziadka?
      A może też miałbym zacząć odżywiać się kiełkami i nacią popijając to mlekiem z soi miast normalnie zachwycać się np. udźcem baranim czy innym pieczystym przyrządzonym w cudowny sposób przez Moją Zdecydowanie Lepszą Połowę?
      Co do zapachów.
      Mym zdaniem o doznaniach zmysłu węchu nie należy dyskutować jak i o gustach. Dla jednych błękitny dymek z papierosa jest ordynarnym smrodem dla innych tym samym jest kakofonia „wspaniałych” aromatów wyrobów perfumeryjno kosmetycznych wymieszanych z potem, nie wspominając już o smudze cywilizacji życiodajnie snującej się nad jezdniami.

      Najniższe ukłony!
      Prostacki M.J.
      • matylda1001 Re: Dyrdymały 07.02.13, 00:16
        Miot, chyba już całkiem zdziczałeś w tych krzakach, skoro zapomniałeś, że na korytarzu, czyli tzw. klatce schodowej, obowiązuje zakaz palenia:) Moim zdaniem obowiązuje słusznie. Natomiast nikt mi nie wmówi, że szkodzi mu dym z mojego papierosa, palonego na balkonie. Zresztą może sobie wmawiać, ogólnie mam to gdzieś. Zaczęłam palić na studiach i z małymi lub większymi przerwami i w różnym natężeniu palę do dziś. Nie znaczy to jednak, że straciłam węch. Dym z papierosa aktualnie palonego jest do przyjęcia, ale taki, utrwalony w dywanach i kanapach jest obrzydliwy. Dodam jeszcze, że moja Zdecydowanie Bardziej Rozsądna Połowa nigdy nie paliła, i uznam się za wystarczająco usprawiedliwioną.
        • mjot1 Re: Dyrdymały 07.02.13, 08:45
          matylda1001 napisała:
          > Miot, chyba już całkiem zdziczałeś w tych krzakach, skoro zapomniałeś, że na ko
          > rytarzu, czyli tzw. klatce schodowej, obowiązuje zakaz palenia:)

          Hm… chyba zdziczałem… dlategom napisał ni mniej ni więcej:
          "Nie wyobrażam sobie sytuacji, że z własnego domu wychodzi się na korytarz po to by zapalić. Cóż to u licha za przedziwna forma własności?"
          • aga_415 Re: Dyrdymały 08.02.13, 09:43
            Tak, tak palacze to samo zło... tylko Wy niepalący korzystacie z naszej kasy którą to MY PALACZE świadomie i dobrowolnie przelewamy do Skarbu Państwa w postaci akcyzy
          • matylda1001 Re: Dyrdymały 08.02.13, 10:43
            mjot1 napisał:

            > Hm… chyba zdziczałem… dlategom napisał ni mniej ni więcej: > "Nie wyobrażam sobie sytuacji, że z własnego domu wychodzi się na korytarz po to by zapalić. Cóż to u licha za przedziwna forma własności?"<

            To taka forma własności, że robisz z nią to, co uznasz z własnej woli za słuszne.
            • mjot1 Re: Dyrdymały 08.02.13, 11:58
              matylda1001 napisała:
              > To taka forma własności, że robisz z nią to, co uznasz z własnej woli za słuszne.

              No tak ją (własność) właśnie rozumiem ;-)
              Chcę palić to palę. a nie szwendam się gdzieś cholera wie gdzie.
              • matylda1001 Re: Dyrdymały 08.02.13, 12:43
                mjot1 napisał:

                > No tak ją (własność) właśnie rozumiem ;-) Chcę palić to palę. a nie szwendam się gdzieś cholera wie gdzie.<

                A ja nie chcę palić w swojej własności bo wolę jak moja własność pachnie a nie śmierdzi ;) Poza tym w zadymionych pomieszczeniach boli mnie głowa. Jeszcze to, że nie mieszkam sama. Wprawdzie mąż mnie nie wygania z papierosem, ale sama wiem, że skoro on nie pali, to nie musi wąchać. Twoja Z.L.P. też pali, czy Cię tak bardzo kocha, że nie wygania? a może terror stosujesz? ;)
                • massaranduba Re: Dyrdymały 08.02.13, 13:06
                  matylda1001 napisała:

                  > Jesz
                  > cze to, że nie mieszkam sama. Wprawdzie mąż mnie nie wygania z papierosem, ale
                  > sama wiem, że skoro on nie pali, to nie musi wąchać.

                  Sluszna uwaga, bo to akurat jest, wedlug mnie, alfabet zycia w jakiejkolwiek wspolnocie :-) I tak jak nie dmuchalabym dymem osobom niepalacym, tak tez nie slucham muzyki na glos (zawsze przez sluchawki), a wiertarke udarowa uruchamiam jak domownicy sa poza domem.
      • massaranduba Re: Dyrdymały 08.02.13, 12:20
        mjot1 napisał:

        > A czyż czyjeś osobiste przyzwyczajenia, słabostki czy nałogi nie są nieodłączny
        > m składnikiem jego ego? Nie stanowią o jego osobowości?

        Ze palenie to taka slabostka, ktora jest skladnikiem barwnej osobowosci ? No nie ludzilabym sie :-D
        Palenie to nalog, szkodliwy w dodatku.
        Kilka lat temu bylam na wystawie Günthera von Hagens. Posrod wielu ciekawych eksponatow byly tez pieknie spreparowane pluca palacza. Niepalacy z trudem ukrywali przerazenie, natomiast palacze, wszyscy jak jeden, gapili sie jak szpak w p....e, udajac, ze ich to w ogole nie dotyczy :-D
        • matylda1001 Re: Dyrdymały 08.02.13, 12:58
          massaranduba napisała:

          > Ze palenie to taka slabostka, ktora jest skladnikiem barwnej osobowosci ?<

          A nie? Wyobrażasz sobie Wisławę Szymborską, Joannę Chmielewską, czy Marię Czubaszek (że tylko o paniach wspomnę) bez papierosa? Toż to już nie byłyby te same osoby.

          > Kilka lat temu bylam na wystawie Günthera von Hagens <

          Ten pan, to jest stuknięty. Czy tak wyglądały te płuca? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka