Dodaj do ulubionych

Do czego to doszło?

05.07.13, 13:02
Co za ludzie, do czego to doszło.
Patrzcie no, a pijanemu menelowi leżącemu na ulicy nie należy się pomoc?
wyborcza.pl/1,75478,14226402,Polak_ci_pomoze__Jesli_odpowiednio_wygladasz__EKSPERYMENT_.html#MT
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 13:23
      95% KArTOfLI w społeczeństwie.
      • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 13:40
        billy.the.kid napisał:

        > 95% KArTOfLI w społeczeństwie.

        To już zwykła kupa a nie KArTOflKankA
    • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 13:39
      misiu_jeden napisał:

      > Co za ludzie, do czego to doszło.
      > Patrzcie no, a pijanemu menelowi leżącemu na ulicy nie należy się pomoc?

      Ta, a to wszystko z 95% statystycznym udziałem w religii chrześcijańskiej

      " 1) A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. (2) Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, (3) bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, (4) zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. (5) Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń."
    • mila2712 Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 16:45
      znieczulica....
      bo dla większości biedny=gorszy ..... niestety
      • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 18:19
        mila2712 napisała:

        > znieczulica....
        > bo dla większości biedny=gorszy ..... niestety

        Znieczulica ??? kiedyś jeden nachlany dziadzio tam mnie od ch.. wyzwał jak mu pomoc zaproponował jak zaległ na środku ulicy ze do dziś mam czerwone uszy .Choć w Wersalu nie chowanym :))
        • mila2712 Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 19:02
          tak
          ludzie nie chcą pomóc osobie, która jest brudna, zaniedbana...myślą, że alkoholik i taki nie zasługuje na pomoc
          a może ta osoba jest skrajnie wyczerpana ?
          miałam taką sytuację facet leżał na chodniku, mysleliśmy że pijak....ale podeszliśmy sprawdziliśmy,okazało się, że nie....ale potrzebował pomocy
          inni przechodzili obojętnie
          fakt nie wiadomo na kogo trafisz....jak chciałam pomóc starszej pani - w sklepie - usłyszałam...curva -sam widzisz różnie bywa
          • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 19:11
            Tej kreaturze miśkowi też nie mam w taki sam sposób podbijać wątku
            • mila2712 Re: Do czego to doszło? 05.07.13, 21:40
              sam podbiłeś wątek wypowiadając się....

            • misiu_jeden Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 11:50
              kolter-xl napisał:

              > Tej kreaturze...

              O sobie myślisz?
              • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 15:47
                misiu_jeden napisał:

                > kolter-xl napisał:
                >
                > > Tej kreaturze...
                >
                > O sobie myślisz?

                Jako alkoholik nie widzisz rzeczy oczywistych :(( Nie ,to mowa o twoim idolu .
    • fraczek12 Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 11:38
      Smutne, ale prawdziwe :/
      Inna sprawa - ludzie, kiedy widzą, kogoś brudnego itd. często wychodzą z założenia, że sam jest winny sytuacji, w której się znalazł, więc zasłużył na taki los. Jest to błędne rozumowanie, ale głęboko zakorzenione. Aczkolwiek nie podejrzewam, żeby w najbliższych latach powstała jakaś akcja typu "menel też człowiek" nakłaniająca do pomagania wszystkim bez względu na ubranie.
      • izabella1991 Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 13:05
        Różnie to bywa,ale np. moja koleżanka w licealnym wieku podeszła do chwiejącego się człowieka,wszyscy go omijali,bo pewnie pijak. A ona nie-podeszła,grzecznie spytała się ,czy nie potrzebna mu pomoc....Była potrzebna i to bardzo,mężczyzna ten był chory na serce,ona uratowała mu życie......ł
        Tydzień temu pijany przewrócił się z ławki w parku,akurat tamtędy przechodziłam ,wezwałam pomoc wraz z ludźmi z zieleni miejskiej,okazało się ,że był po prostu pijany...ale co tam! Ja nie umiem po prostu odwrócić się zadem i udawać,ze nic nie widzę.
        • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 15:48
          izabella1991 napisała:

          > Tydzień temu pijany przewrócił się z ławki w parku,akurat tamtędy przechodziła
          > m ,wezwałam pomoc wraz z ludźmi z zieleni miejskiej,okazało się ,że był po pros
          > tu pijany...ale co tam! Ja nie umiem po prostu odwrócić się zadem i udawać,ze nic nie widzę.

          Heh na drugi dzień wychodząc z izby wytrzeźwień z rachunkiem w reku posyłał ci wiele serdecznych ch.... .Ale może i tez uratowałaś mu przez to i życie ??
          • izabella1991 Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 15:56
            Do izby wytrzeźwień raczej go nie wzięli,po prostu byłam na miejscu i widziałam ,co ekipa z karetki mówiła i co robiła:-))) Znali go zresztą,widocznie to już stały opój skwerkowo-parkowy jest:-(((
            A gdyby mi posłał parę serdecznych,ciepłych przezwisk-nie usłyszałabym ,bo to nie mój sąsiad ani żaden znajomy ....
            • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 17:06
              izabella1991 napisała:

              > A gdyby mi posłał parę serdecznych,ciepłych przezwisk-nie usłyszałabym ,bo to
              > nie mój sąsiad ani żaden znajomy ....

              No ale tak symbolicznie idąc ulicą podskakiwałaś co jakiś czas ??
    • atalia12 Re: Do czego to doszło? 08.07.13, 20:26
      misiu_jeden napisał:

      > Co za ludzie, do czego to doszło.
      > Patrzcie no, a pijanemu menelowi leżącemu na ulicy nie należy się pomoc?
      > wyborcza.pl/1,75478,14226402,Polak_ci_pomoze__Jesli_odpowiednio_wygladasz__EKSPERYMENT_.html#MT


      Bo jestem egoistą który całe swoje życie wyciąga rękę i bierze. Jestem chęcią otrzymywania.
      Kocham innych dla siebie, pomagam innym dla siebie, żyje dla siebie. W egoizmie zawsze jest kalkulacja, zysk dla siebie. Zapłata której zawsze oczekuje. Kiedy zaczynam zdawać sobie sprawę z mojej egoistycznej natury mam wybór. Mogę dalej podążać drogą ego albo próbować zmienić to. Mogę swoją chęć brania zmienić na chęć dawania.
      zdrowieducha.pl/
      • izabella1991 Re: Do czego to doszło? 09.07.13, 12:20
        Można i tak!
        Ja jednak pamiętam chwile,kiedy byłam sama za granicą ,potrzebowałam bardzo pomocy i pomogli mi właśnie obcy ludzie-teraz staram się spłacić moralny dług( choć on i tak już spłacony stokrotnie:-)))
        Czasem pijak może być wartościowym człowiekiem-czasem wymuskany człek w garniturze od Versace może okazać się bydlakiem.Różnie bywa!
        • kolter-xl Re: Do czego to doszło? 09.07.13, 13:16
          izabella1991 napisała:

          > Czasem pijak może być wartościowym człowiekiem-czasem wymuskany człek w garniturze od Versace może okazać się bydlakiem.Różnie bywa!


          Ano najczęściej tak jest .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka