Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tą religią

12.09.14, 18:53
W tamtym roku religia była na ostatniej lekcji,więc moje dziecko miało wolne i mogło spokojnie udać się do domu.W tym roku religia jest w samym środku i dzieci są zmuszane do przesiadywania na świetlicy i w czytelni. Byłam u dyrektorki z prośbą by zmieniła plan a ona powiedziała,że nic nie poradzi i tak już pozostanie i w ogóle bym nie przesadzała tylko żeby dziecko chodziło na religię bo tam poruszane są ważne tematy i nie chodząc na religię wiele traci.
Nie chciało mi się z tą pisiarą gadać,bo i po co,ale wkurza mnie to,że szkoła ma takie nieżyciowe podejście.Takich dzieci co nie chodzą na religię jest kilka i nudzą się na świetlicy.Jak polubownie rozwiązać ten problem?
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: Jak to jest z tą religią 12.09.14, 19:03
      Drzewiej krnąbrnych gó...arzy rózgą dyscyplinowano. I problemów nie było!
    • astamanianka Re: Jak to jest z tą religią 12.09.14, 19:13
      To mam się biczować?
      Czy dzieciaka wybatożyć?
      • mjot1 Re: Jak to jest z tą religią 12.09.14, 20:12
        Nie znam się na ichnich dogmatach, ale mniemam, że najlepiej i jedno i drugie.
        No i mamoną należałoby w geście przebłagalnym sypnąć szczodrze.
        Zaręczam, że czarnoksiężnicy będą kontenci.
        • snajper55 Re: Jak to jest z tą religią 12.09.14, 23:39
          mjot1 napisał:

          > Nie znam się na ichnich dogmatach, ale mniemam, że najlepiej i jedno i drugie.
          > No i mamoną należałoby w geście przebłagalnym sypnąć szczodrze.
          > Zaręczam, że czarnoksiężnicy będą kontenci.

          Ja bym jeszcze jakiś egzorcyzm dla całej rodziny zamówił, co by tego złego, który namówił do niechodzenia na religię wypędzić.

          S.
          • astamanianka Re: Jak to jest z tą religią 22.11.14, 23:05
            Kołkiem osikowym?
      • kolter Re: Jak to jest z tą religią 13.09.14, 10:27
        astamanianka napisała:

        > To mam się biczować?
        > Czy dzieciaka wybatożyć?

        Nie , PIS dyrektorkę
    • kolter Re: Jak to jest z tą religią 13.09.14, 10:27
      astamanianka napisała:

      > W tamtym roku religia była na ostatniej lekcji,więc moje dziecko miało wolne i
      > mogło spokojnie udać się do domu.W tym roku religia jest w samym środku i dziec
      > i są zmuszane do przesiadywania na świetlicy i w czytelni.

      No to w końcu może coś przeczyta ??

      Byłam u dyrektorki z prośbą by zmieniła plan a ona powiedziała,że nic nie poradzi i tak już pozostanie i w ogóle bym nie przesadzała tylko żeby dziecko chodziło na religię bo tam
      > poruszane są ważne tematy i nie chodząc na religię wiele traci.

      No widzisz jak was dymają lekcjami nieobowiązkowymi :))

      > Nie chciało mi się z tą pisiarą gadać,bo i po co,ale wkurza mnie to,że szkoła m
      > a takie nieżyciowe podejście.Takich dzieci co nie chodzą na religię jest kilka
      > i nudzą się na świetlicy.Jak polubownie rozwiązać ten problem?

      Nauczyć dzieci czytać to choć przez te 45 minut poczytają ?
    • piwi77.0 Re: Jak to jest z tą religią 13.09.14, 10:50
      Zadaniem prawdziwego Polaka wyznaczonym mu przez Stwórcę jest robienie laski Amerykanom i Watykanowi, a do tego zadania najlepiej przygotowuje właśnie szkolna katecheza i w tym sensie dyrektorka ma rację gorąco nalegając na uczestnictwo w tych zajęciach.
    • seth.destructor Re: Jak to jest z tą religią 13.09.14, 14:18
      Od tego roku istnieje obowiązek zorganizowania lekcji etyki, więc coś tu jest nie tak.
    • sclavus Re: Jak to jest z tą religią 13.09.14, 20:16
      ... podrzuć tej dyrektorce "Magię rzeczywistości" Dawkinsa - może poskutkuje...
      Wątpliwości jednak mam - na takich nic nie skutkuje :)
    • monia-lonia Problem? 15.09.14, 13:19
      Masz jakiś problem?
      Dziecko ma co robić, jest czytelnia i świetlica, więc o co chodzi?
      • karkowiak2plus Re: Problem? 15.09.14, 14:03
        A jak pani świetlicowa jest praktykującą weganką i indoktrynuje?
        haha
        • monia-lonia Re: Problem? 15.09.14, 15:08
          karkowiak2plus napisał:

          > A jak pani świetlicowa jest praktykującą weganką i indoktrynuje?

          To cudownie!


          • karkowiak2plus Re: Problem? 15.09.14, 15:16
            Wprost niesamowicie cudownie i wspaniale.
            • monia-lonia Re: Problem? 16.09.14, 09:47
              karkowiak2plus napisał:

              > Wprost niesamowicie cudownie i wspaniale.
              Tak :)
      • sclavus Chodzi o to, 15.09.14, 16:34
        że szkoła nie jest miejscem na marnotrawienie czasu:
        Czyli ani na religię, ani na godziny religii!!!
        Byłabyś przytępa, żeby to zrozumieć??
      • kolter Re: Problem? 15.09.14, 17:32
        monia-lonia napisała:

        > Masz jakiś problem?
        > Dziecko ma co robić, jest czytelnia i świetlica, więc o co chodzi?

        O to głuptoku ze dziecko nie powinno siedzieć w świetlicy ,tylko dlatego ze w tym czasie jego klasa ma lekcje nieobowiązkową .
      • piwi77.0 Re: Problem? 15.09.14, 19:39
        monia-lonia napisała:

        Dziecko ma co robić, jest czytelnia i świetlica, więc o co chodzi?

        To wielkie ryzyko zostawić tak szczeniaka samopas. A jak dorwie jeszcze jakiegoś niewinnego kapłana i go zgwałci? A potem o wszystko go oskarży i kapłan niesprawiedliwie dozna szykan?
    • tigertiger Re: Jak to jest z tą religią 15.09.14, 17:46
      Z punktu widzenia szkoły to świadomy zabieg - umieszczenie religii w środku planu zajęć lekcyjnych, a nie na końcu lub początku zapewnia zdecydowanie większą frekwencję na lekcjach religii. W przypadku etyki jest zaś stosowana odmienna praktyka, lekcje etyki ( o ile w ogóle są w szkole) są przesuwane zawsze na ostatnie lub pierwsze pozycji planu lekcji. Gdyby w szkole była jako alternatywa dla religii etyka i odbywała by się w tej samej godzinie lekcyjnej co religia to było by to jakieś rozwiązanie o ile udałby się zebrać grupę uczniów na zajęcia z etyki nie mniejsza niż siedmioro uczniów. Jeśli natomiast chodzi tylko o to, aby uczniowie nie uczęszczający na religię mogli sobie wcześniej pójść do domu lub dłużej wyspać to nie ma na taką "alternatywę" najmniejszych szans.
      Religia jest w polskiej szkole zdecydowanie uprzywilejowanym przedmiotem i wbrew przepisom jest wpisywana w plan lekcji w środku dnia, a wobec braku alternatywy w postaci etyki w większości placówek staje się celową niedogodnością dla uczniów, którzy na katechezy nie chodzą. W tym roku MEN ma konsultować projekt rozporządzenia zmieniający warunki i sposób organizowania nauki religii w szkołach. Jeśli przejdzie, ma już nie być sytuacji, w której odmawia się dzieciom zajęć z etyki ze względu na zbyt małą liczbę chętnych.
    • propanstwowiec Re: Jak to jest z tą religią 16.09.14, 09:37
      astamanianka napisała:

      > Byłam u dyrektorki z prośbą by zmieniła plan a ona powiedziała,że nic nie poradzi i tak już pozosta nie i w ogóle bym nie przesadzała tylko żeby dziecko chodziło na religię bo tam
      poruszane są ważne tematy i nie chodząc na religię wiele traci.

      > Nie chciało mi się z tą pisiarą gadać,bo..

      Czy mówiła ci, że jest w PiS?

      A tak ogólnie, to nie jestem za religią w szkole - jak przypuszczałem efekt jest odwrotny od zamierzonego. Czas dojrzał, aby religia była dla tych którzy sami dokonali takiego świadomego wyboru. A inni niech się uczą jakichkolwiek zasad, lepsze to niż wychowanie przez media i internet...

      Ps. W PiS nie jestem

    • qqazz Re: Jak to jest z tą religią 20.01.17, 23:23
      No to poukładaj plan lekcji dla całej szkoły, spróbujesz to zobaczysz, że mając sztywne siły i środki pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da.
      I nie jest to, jak mylnie sądzisz odgórna zła wola dyrekcji, po prostu są ograniczenia związane z ilością nauczycieli/katechetów, sal lekcyjnych, ciągłością zajęć poszczególnych klas, itp... szkoły starają się jak mogą żeby ustalić plany wedle wzorca gdzie religia jest pierwsza albo ostatnia, ale niestety często nie da sie tego tak ustawić dla wszystkich klas, więc ustawia się to tak żeby byc jak najblizej ideału, szczególnie biorąc pod uwagę klasy w których są dzieci rodziców nie życzących sobie uczestnictwa w lekcjach religii.
      Ale czasem po prostu się nie da i tyle, będą klasy gdzie religia wypadnie w środku. Zawsze sa tez inne rozwiazania, przeniesienie dziecka do klasy gdzie religia jest w przykazanych porach, albo zawnioskowac do dyrekcji o zebranie dzieci rodziców którzy nie chcą religii w jedna klasę, i Wam i dyrekcji mogłoby to uproscic zycie.


      pozdrawiam
      • ultimate.strike Re: Jak to jest z tą religią 25.01.17, 18:19
        I to jest kolejny argument, by lekcji katechezy w szkołach nie było. Bo nie da się technicznie przeprowadzić tego tak, żeby wszyscy mieli w tym czasie zajęcia katechezy swojej religii/etyki czy innych godzin zastępczych.
        • snajper55 Re: Jak to jest z tą religią 25.01.17, 23:09
          ultimate.strike napisał:

          > I to jest kolejny argument, by lekcji katechezy w szkołach nie było.

          Ale ten przedmiot nazywa się religia a nie katecheza i powinien być poświęcony religiom, ich powstawaniu i wpływowi na społeczeństwa (wojny religijne, wyrzynanie innowierców czy wpływ współdziałanie kościołów i władzy).

          S.
    • kolter-r Re: Jak to jest z tą religią 21.01.17, 08:33
      astamanianka napisała:

      > W tamtym roku religia była na ostatniej lekcji,więc moje dziecko miało wolne i
      > mogło spokojnie udać się do domu.W tym roku religia jest w samym środku i dzieci są zmuszane do przesiadywania na świetlicy i w czytelni

      niech te 45 minut poświęci na odrabianie lekcji, zaoszczędzi czas w domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka