propanstwowiec
15.09.14, 22:38
Co jakiś czas przewija się wątek, który można zatytułować jak powyżej. Mnie ten temat też najbardziej zajmuje: jak obronić się przed wytworem naszej demokracji - bucem?
Uściślam, choć przejawy „bucostwa” wydają się nieograniczone, to sam taki osobnik nie jest skomplikowany . Jest to typ, który nawet nie ukrywa, ze obchodzi go wyłącznie własna osoba (i ew. jego najbliższa rodzinka), z nikim się nie liczy, a słowa „empatia”, „przyzwoitość” nawet jak słyszał - nic dla niego nie znaczą.
Zadaję dwa kluczowe pytania (po wakacjach na pewno łatwiej o przemyślenia):
1) Dlaczego tak buc panoszy się, i ma się coraz lepiej, właśnie u nas?
2) Czy znacie sposoby, oczywiście prawnie dozwolone, neutralizacji „bucostwa” – w bloku, podczas urlopu (buc dzisiaj jest b. mobilny), w autobusie itd.?