Dodaj do ulubionych

To jest "samotna matka"?

12.02.15, 10:51
Mam styczność z kobietą, która udaje samotną matkę i w związku z tym ma roszczenia socjalno-pomocowe. Udaje ponieważ tak naprawdę jest w stałym związku z którego rodzi kolejne dzieci. Czy nikt takich sytuacji nie werfukuje? Ostatnio wspólnota mieszkaniowa otrzymała od tej pani pytanie, jak możemy jej ulżyć w ciężkiej doli, bo jest samotną matką z czwórką dzieci. Pan-tatuś nie należy do osób przemęczających się, w lokalu jest zameldowana tylko ona i dzieci, które mają jaj nazwisko. Pan mieszka, bo mieszka. To nie jest pokorna owieczka, bo na odmowę umorzenia długu pani powiedziała "nikt mi niczego nie udowodni", a rodzę bo chcę. Jest zgłoszona do opieki społecznej, dostaje stałą zapomogę - czy to nie jest werfikowalne?
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 10:59
      Jest weryfikowalne., ale wymaga dość sporego zaangażowania. Kobieta ma status samotnej matki, ponieważ albo podaje w USC przy kolejnych dzieciach, ze ojciec jest nieznany, albo ojciec uznaje swe dzieci, ona podaje go o alimenty, a on wykazuje, ze jest bezrobotnym bez majątku mogącego stanowić zabezpieczenie alimentacyjne, wiec to co zasadzi sad na dane dziecko (lecz nie więcej niż 500 złotych) płaci państwo za pośrednictwem gminy. Nazwiska dzieci nie mają tu nic do rzeczy akurat, ojciec może być znany i uznac dziecko, a ono i ta może nosić nazwisko tylko matki.
      Czy lokal, który zajmuje pani jest komunalny (w zasobach gminy)?
      • sibeliuss Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 11:05
        kora3 napisała:

        > Czy lokal, który zajmuje pani jest komunalny (w zasobach gminy)?

        Spółdzielczy, blok ma część mieszkań wykupionych, część nie.
        • kora3 Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 11:21
          Jeśli mieszkanie jest w zasobach spółdzielni ma ona prawo wymagać, by w lokalu nie zamieszkiwały osoby do tego nieuprawnione - czyli wspomniany pan.
          Spółdzielnia (prezes, zarząd) może także zgłosić do gminy, iż pani zamieszkuje z panem, najprawdopodobniej ojcem dzieci, tymczasem ma status samotnej matki i z tego tytułu już ma zasiłki i ulgi i oczekuje dalszych. GOPS/MOPS ma obowiązek sprawdzenia takiej informacji.
          • sibeliuss Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 11:25
            A wiesz może jak taka spółdzielnia może to wyegzekwować?
            • kora3 Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 11:38
              Ale co? Zamieszkiwanie osoby trzeciej? Spóldzielnia jako wlasciciel lokalu ma prawo żadać, by nie zamieszkiwały w nim osoby nieuprawnione. Powinna pisemnie wezwać panią do złożenia wyjasnień w temacie zamieszkiwania pana bez zgody wlasciciela lokalu. To na poczatek
              • matylda1001 Re: To jest "samotna matka"? 14.02.15, 22:58
                Istotne jest czy pani ma własnościowe, czy lokatorskie prawo do lokalu.
                • kora3 Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 12:07
                  z wypowiedzi wynika, ze lokatorskie, ale może źle zrozumiałam
    • mjot1 Re: To jest "samotna matka"? 12.02.15, 19:14
      To świętość jest. Nienaruszalna.
      I miast snuć tu insynuacje (ws)pomóc i ubóstwiać ją należy.
    • piwi77.0 Re: To jest "samotna matka"? 13.02.15, 06:58
      Spojrzałbym przez palce. Nadużycia tego rodzaju mają się nijak do miliardów wyciekających z budżetu do kieszeni krezusów, Kościoła i po prostu w błoto.
      • lepian4 Re: To jest "samotna matka"? 13.02.15, 07:54
        Co wolno wojewodzie, to nie tobie (nam) smrodzie
    • bimota Re: To jest "samotna matka"? 13.02.15, 09:49
      OD DAWNA WIADOMO, ZE ZAPOMOGI DEMORALIZUJA...
    • gucek_lbn Re: To jest "samotna matka"? 13.02.15, 10:45
      Jak uda Wam się coś zdziałać w tym temacie to daj znac proszę. Mamy we wspólnocie mieszkaniowej podobny przypadek.
      • voxave Re: To jest "samotna matka"? 14.02.15, 15:19
        Lepiej tak niż dzieci w bidulu.I matka ma co jeść i truteń zapładniający też.Ktoś dzieci musi rodzić,nie ważne jak.Medal jej jeszcze dać.
        • sibeliuss Re: To jest "samotna matka"? 14.02.15, 19:27
          voxave napisała:

          > Lepiej tak niż dzieci w bidulu.I matka ma co jeść i truteń zapładniający też.Kt
          > oś dzieci musi rodzić,nie ważne jak.Medal jej jeszcze dać.

          Tylko dlaczego ktoś obcy ma ją sponsorować?
          • mjot1 Re: To jest "samotna matka"? 14.02.15, 20:34
            sibeliuss napisał:
            > Tylko dlaczego ktoś obcy ma ją sponsorować?

            Polubu wyłuszczyć to potrafi
          • voxave Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 02:42
            Sponsorujemy bezproduktywnych pasożytów w czerni,lepiej dać kasę matce,której chce sie rodzić dzieci.
            • bimota Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 09:28
              POTEM BEDZIEMY SPONSOROWAC TE DZIECI...
            • sibeliuss Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 10:53
              Nie będę nikogo świadomie sponsorował - Ty możesz oddać im wszystko, ja ani grosza.
              • voxave Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 15:02
                Trzeba porozmawiać z Opieka Społeczną do której należy owa Pani.Poradzić sie dobrego prawnika.
    • matylda1001 Re: To jest "samotna matka"? 14.02.15, 22:55
      Sibelliuss, raz piszesz, że chodzi o Wspólnotę Mieszkaniową, w innym miejscu, że o Spółdzielnię Mieszkaniową, a to dwie różne sprawy. Na wspólnotach się nie znam, ale pracowałam przez cztery lata w Radzie Nadzorczej SM i spotkałam sie z kilkunastoma podobnymi sprawami. Z doświadczenia wiem, że SM może niewiele. Może np. wystąpić do Sądu z roszczeniem o zapłatę zaległości czynszowych wraz z odsetkami. Po wygranej sprawie wystąpić o eksmisję, i... na tym koniec. Chcieć wyeksmitować samotną matkę z czwórką dzieci to szaleństwo. Trzeba im zapewnić lokal, a spółdzielnie na ogół takimi lokalami nie dysponują. Miasto też będzie sie wzbraniało. W najlepszym wypadku sprawa będzie się ciągnęła latami, aż do pełnoletności najmłodszego dziecka. Druga rzecz, której może spróbować SM, to stwierdzić, że mężczyzna faktycznie zamieszkuje w lokalu. Stwierdzic może na podstawie podpisów pozostałych mieszkańców bloku, którzy zaświadczą, że widują pana z częstotliwością i w godzinach wskazujących na stałe zamieszkiwanie. Na tej podstawie SM może naliczać skladniki czynszu przypadające na tę, dodatkowa osobę. Ryczałt/osoba. Przeważnie chodzi o gaz, wodę/ścieki jeśli nie ma liczników , bo chyba wszystkie inne składniki czynszu liczone są z metra powierzchni mieszkania. I to byłoby na tyle. Jest jeszcze jedna możliwość (rzadko praktykowana), ale tu potrzebna jest dobra wola obu stron. Za zgodą Walnego Zgromadzenia (uchwała) można zaproponować dłużnikom odpracowanie (częściowo lub w całości) zaległości czynszowych. Za mojej kadencji były dwa takie przypadki. Bezrobotny zobowiązał się do umalowania ławek i urządzeń na kilku placach zabaw. Samotna matka zobowiązała sie do utrzymywania czystości wokół bloków. Oba eksperymenty sie powiodły z obopólna korzyścią.
      • sibeliuss Re: To jest "samotna matka"? 15.02.15, 01:36
        Blok jest spółdzielczy, ale ma wspólnotę, bo większość lokali jest wykupiona.
    • lobster_one Re: To jest "samotna matka"? 16.02.15, 19:59
      Ludzi żyjących z niesłusznie przyznanych zasiłków w naszym kraju jest niestety wiele. I nikomu nie zależy specjalnie za weryfikacją tego, bo później urzędnik który przyznał taki zasiłek jest pociągany do konsekwencji.
      • kora3 Re: To jest "samotna matka"? 17.02.15, 09:04
        W naszym kraju urzędnik bardzo rzadko ponosi jakiekolwiek konsekwencje swoich decyzji. Także, gdy te decyzje delikatnie mówiąc są złe, albo wynikające z braku staranności czy o zgrozo także znajomości przepisów.
        • bimota Re: To jest "samotna matka"? 17.02.15, 16:42
          A TAKZE Z OTWARTEGO ICH OLEWANIA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka