dawidowski.888
08.11.15, 04:52
Spotkaliście się z tym? Lubicie wiedzieć wszystko o sąsiadach?
Ja jestem młody a uwielbiam interesować się sąsiadami niczym stara babcia co nie ma własnego życia - to po prostu moje perwersyjne hobby ;) a wyniosłem je z domu rodzinnego gdzie szpiegowanie, obgadywanie sąsiadów jest wielką rozrywką.
Mieszkam w budownictwie wielorodzinnym, nowo wybudowanym. Mam okno na naprawdę dużo mieszkań które są blisko moich okien. UWIELBIAM np. w sobotni wieczór, jak zostaję sam w domu w wolnej chwili, zgasić światło i bezczelnie podglądać sąsiadów z naprzeciwka przez misternie zasłonięte rolety. Nie dorobiłem się lunety/lornetki ale mam taką specjalną lupę dzięki której widzę detale w oknach. Wiele osób nie ma firanek i widać wiele szczegółów np. jak 30-letnia żona chodzi w samym staniku po mieszkaniu gdzie siedzi mąż i gromadka małych dzieci. Typowi yuppies którzy wyremontowali mieszkanie na perfekt i się lansują nie wiedząc że ich obserwują godzinami:) Obserwacji i historii jest wiele. Mnie kręci nawet obserwowanie typowych rzeczy mam np. sąsiadów którzy regularnie grzebią w szafach, książkach, siadam i wiem, kiedy to robią:D Lubię nawet robić zdjęcia lustrzanką a potem na lapku powiększam zooma i widzę dokładnie kto co ma na balkonach (mieszkam wysoko).
Na co dzień oczywiście wszyscy sąsiedzi wiedzą wiele o sobie, kto czym jeździ, kto z kim itd. Natomiast moja siostra jest lepsza - potrafi przykładać szklankę i słuchać o czym gadają sąsiedzi. U mnie chyba szafy mają, bo próbowaliśmy (jak to w rodzinie wszystko o sobie wiemy więc nie wstydzimy się podsłuchiwać rodzinnie) i nic nie słychać chyba że w lecie to duużo można podsłuchać przez uchylone okno siedząc na balkonie.
Zdarza mi się nasłuchiwać, to już bardziej mimowolnie, rozmowy sąsiadów przez łazienkę.
Często obserwuję klatkę schodową przez judasza - bardzo pomocne urządzenie:) Wracając do domu czasem nasłuchuję drzwi wejściowych sąsiadów.
W moim bloku wiele osób pracuje w korporacjach, prawidziwymi łącznikami newsów są młode mamy siedzące na patio z dziećmi, obserwują mieszkania cały dzień i potem wiem co, kto, gdzie i w którym mieszkaniu:)
Specyficzną grupą są właściele psów - stają pod blokiem pod pretekstem spaceru z pieskiem i obserwują okna. Moi znajomi w ten sposób dokładnie zaglądają do osiedli wokół swojego bloku. Ja niestety nie mam psa bo parę rzeczy mi w psach przeszkadza, ale ogólnie pies to znakomity pretekst dla podglądactwa i kręcenia się po osiedlu:)