Dodaj do ulubionych

Dać łapówkę lekarzowi, czy nie?

IP: *.pl / *.pl 29.09.04, 12:52
Od mojego kolegi lekarz w szpitalu wprost zażądał 1.400 zł. za prosty zabieg
jego ojca. Oni chcą dać te pieniądze, choćiaż im się nie przelewa. Nie
wiecie, czy można oficjalnie zażądać od funduszu, żeby to pokrył? W końcu
jesteśmy ubezpieczeni! No i też to fundusz ponosi odpowiedzialność za to, że
się nie interesuje, że personel w szpitalach za mało zarabia, i potem
wredniejsi lekarze żerują na ludzkim strachu i żądają kasy.
Ile jeszcze w Polsce będziemy tolerować ten syf? I czemu ludzie chcą płacić w
publicznej służbie zdrowia dodatkowe pieniądze?
Obserwuj wątek
    • Gość: es Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:55
      brutalne co mogą zrobic to nagrac lekarza na cyfrowy magnetofon i pojsc z tym
      do prokuratora i do Rzeczpospolitej. Dla lekarza to moze byc koniec jego
      kariery, gdyz w szpitalu jest jak w dzungli - koledzy tylko czychają na swoje
      wzajemne potkniecia. Nie wiem, co bym zrobil w tej sytuacji. Myślę, ze bym
      powiedzial lekarzowi, ze jak chce pieniedzy to ja chce rachunku i dokladnie za
      co. Tak bym zrobil.
      • gp9 Re: Najbardziej 08.10.04, 19:02
        Tak tak - scigac , potepiac, nagrywac, sadzic, skazywac i wyrok wykonywac - a
        jak juz wszyscy spiepsza za granice i zostana same ciemniaki to sie leczcie
        barany sami , bo w dzisiejszym systemie chcecie zeby za 200 funtow miesiecznie
        z oddaniem i usmiechem na twarzy przyjmowal was geniusz - tyle to ja biore za 3
        godziny dyzuru tu w Anglii - i pacjenci mnie sznuja, a nie jak w Polsce - kazdy
        polanalfabeta wie najlepiej co mu jest , jak go leczyc i bez zenady glosno
        wyraza swa dezaprobate wobec lekarza, ktory niekoniecznie jest winien jego
        zlego samopoczucia. Trzeba zmienic system i zaczac placic za wysokiej klasy
        uslugi - jak nie to trzeba chodzic z kobialka jajek do wsiowego znachora i
        tyle . Obyscie zdrowi jak najdluzej byli!
        • Gość: Klon Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 07:15
          Ty smutny konowale, jeśli tak dobrze zarabiasz, to jeszcze powiedz gdzie
          zdobyłeś wiedzę i za czyje pieniądze? Chcesz aby lekarze zarabiali duże
          pieniądze? Proszę tylko po skończeniu studiów, albo zwracają kasę za naukę
          (czyli ok 8 lat pracują za friko), albo dostają duża kasę, ale zapłacili za
          studia medyczne. Inną bajką jest, że gdzie ci ludzie mają sumienie,brac
          pieniądze od chorych potrzebujących pomocy, tacy powinni tracić prawa do
          wykonywania zawody i lecieć na pysk do łopaty. Oczywiście nie wszyscysa tacy,
          ja się leczyłem i szpital w którym nie pytają o kasę to Biskupiec Reszelski.
          • Gość: lekarz Re: Najbardziej IP: *.kappa.com.pl / *.kappa.com.pl 09.10.04, 11:06
            zanim nazwiesz kogos konowałem musisz sam zakonotować że jestes prostym odpadem
            mysli marksistowsko-leninowskiej niepoddającym sie recyclingowi. Nic Ci nie
            jestem winny chłopo-robotniku za swoje studia, ponieważ gdy ja nie przesypiałem
            nocy żeby sie czegos dowiedzieć Ty zapewne co najwyżej masturbowałeś się przy
            zdjęciu Samanty Fox ( takie czasy były)a nie zarabiałeś na moje wykształcenie.
            Klonie!
            • Gość: Marcyś Re: Najbardziej IP: *.jasien.net / *.jasien.net 09.10.04, 12:16
              A ty łapciuchu jeden, jeśli już godzisz się na pracę w publicznej służbie
              zdrowia to wara ci od dodatkowych pieniędzy, od żądania od pacjentów dodatkowej
              kasy. Jeśli chcesz zarabiać więcej, oczywiście zarabiaj, ale nie kosztem
              publicznych pieniędzy. Otwieraj sobie prywatną klinikę i zgarniaj szmal, takie
              twoje prawo. Ale jeśli ktoś przyjmuje w szpitalu publicznym "swoich" pacjentów
              i najcześciej olewając tych, co to dodatkowej kasy nie wyłożyli to jest
              bandytyzm i trzeba to jak najprędzej ukrócić. Jest wiele gnid, którzy jeśli im
              się nie zapłaci nawet nie spojrzą na innych chorych, choćby nawet umierali.
              Generalnie uważam że bardzo mało jest lekarzy, którzy są uczciwi. I to jest
              draństwo. Często żerują na ludzkim nieszczęściu dając np. nadzieje ludziom na
              wyzdrowienie tylko po to, żeby zdrenować ich kieszenie, chociaż doskonale
              wiedzą, że nie są w stanie pomóc.
              • Gość: Marek Re: Najbardziej IP: *.sympatico.ca 10.10.04, 06:23
                Dlaczego wszyscy inni pracownicy maja byc godziwie oplacani za swa prace a
                lekarze maja pracowac (Leczyc ) za darmo ??? Nie bardzo rozumie takiej logiki !
                Czy rzeczywiscie w Polsce Ludowej studia uniwersyteckie byly "za darmo " ?
                Nie placilosioe czesnego, ale utrzymanie (spanie jedzenie,ubranie) oraz ksiazki
                msieli kupowac rodzice studenta (bowiem studentowi nie wolno bylo pracowac jak
                na zachodzie, nieprawdaz ?
                KANADOLEC
                • Gość: A Re: Najbardziej IP: 212.106.128.* 10.10.04, 20:50
                  poza tym - NIE da sie dorobić studiujac medycyne. za duzo nauki..... po prostu
                  nie ma czasu....
                • Gość: Claudia Re: Najbardziej IP: *.cust.tele2.fr 11.10.04, 09:55
                  Jest wiele zawodow zle oplacanych,a waznych!I naprawde rozumiem rozgoryczenie
                  lekarzy,ze po tylu latach nauki ,wysilku zarabiaja tak malo.Ale to jest decyzja
                  rzadu, nie ludzi, najczesciej biednych.Uwazam,za jest to dramatyczne odgrywac
                  sie na biednych ludziach bedacych czesto w sytuacji bez wyjscia, musza zaplacic
                  te "zadane"np.1000zl, bo jak nie to zostana na korytarzu, albo zoperowani beda
                  za rok...Naprawde to smutne, niezgodne z etyka zawodu.Lekarze,zadajcie zmian od
                  rzadu, strajkujcie,ale MADRZE, aby pacjenci nie ucierpieli na tym.Ale nie mscic
                  sie na prostych ludziach zarabiajacych 600zl, zadajac 1000 za zabieg.
                  Ostatnio, ojciec przyjaciolki umieral juz na raka, oczywiscie bez znajomosci,
                  nie byloby dobrego szpitala, a zalosne wydalo mi sie,gdy mi powiedziala,ze
                  idzie do profesra z tortem, zeby bylo milo!!!!Dramat.
                • Gość: ben Re: Najbardziej IP: *.coig.katowice.pl 12.10.04, 09:59
                  Jacy "wszyscy inni"? Jest wiele zawodów kiepsko opłacanych a wymagających nie
                  mniejszych kwalifikacji. My siedzimy cicho i nie rozdzieramy szat, choć dzieje
                  się nam krzywda. Skończmy z tą martyrologią. Nie jesteście z innej gliny z
                  resztą opowieści o Waszej nędzy są mocno przesadzone- wystarczy spojrzeć na
                  pierwszy lepszy przyszpitalny parking.
                • Gość: Gość Re: Najbardziej IP: *.au.poznan.pl 12.10.04, 14:01
                  Nie tylko lekarze marnie zarabiają. Inni z wysokim wykształceniem, zdolni i
                  chętni do pracy, ale nie posiadający konekcji aby znaleźć dobrze płatną pracę,
                  potrafią zarabiać 920 zł netto (sfera budżetowa). Przy czym lakiernik
                  samochodowy w prywatnej firmie zarabia 2500 zł netto. To o czym tu mówić. Marne
                  zarobki nie są jednak absolutnie żadnym powodem uprawiania łapówkarstwa. To jest
                  przestępstwo i to zarówno rozumiane prawnie jak i moralnie. Tego nic nie
                  usprawiedliwia. Systemu nie uzdrawia się łamiąc prawo ale właśnie się do niego
                  stosując. Skoro ten lekarz jest taki doświadczony i jedyny, który może
                  przeprowadzić taki zabieg to niech przyjmuje w prywatnej klinice. Tam, jak
                  uczciwie i z troską będzie podchodził do pacjentów to z pewnością mu ich nie
                  zabraknie a wtedy otrzyma odpowiednie wynagrodzenie.
              • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:03
                Twoj glos swiadczy o tym, ze miales ze sluzba zdrowia do czynienia albo przez
                media, albo miales wyjatkowego pecha. Oczywiscie, jak we wszystkich profesjach,
                sa tu rozni ludzie. Sa niestety tacy, ktorzy powinni wyladowac w kryminale, ale
                wiekszosc to tak samo przyzwoici ludzie, jak wiekszosc innych Polakow. A jacy
                my jestesmy? Czy Ty, drogi Kolego, jestes krysztalowo czysty? Placisz wszelkie
                podatki, placisz mandaty jak Cie zlapią, czy dajesz w lape policjantowi
                uwazajac, ze Cie do tego zmusil, uzywasz tylko legalnych programow
                komputerowych i sluchasz muzyki tylko na legalnych płytach CD????? Moglbym
                serie takich pytan przedluzac w nieskonczonosc. Ale po co?
            • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 09.10.04, 13:08
              Ha! czlowieku, z racji takiej, ze byles troszke mniej inteligentny i musiales
              nocami ryc na studiach chcesz przywilejow?????? racje maja Ci- prywatne kliniki,
              tam sie powinno zarabiac- w publicznych nie i basta! I o to tylko chodzi- jak
              sie Wam nie podoba, to prosze bardzo- na zachod. Do nas przyjada lekarze za
              wschodniej granicy- przynajmniej beda nas szanowac,a nie traktowac jak bydlo. A
              prawda jest taka-lekarze do jeden z najbardziej zdewaluowanych zawodow w Polsce,
              pomijajac katastrofalne finanse sluzby zdrowia. A katastrofalne dlatego, ze jest
              olbrzymie marnotrawstwo!
              • Gość: lekarz Re: Najbardziej IP: *.kappa.com.pl / *.kappa.com.pl 09.10.04, 13:51
                Nie muszę wznosić sie na wyżyny swojego intelektu aby rozróżnić problem
                łapówkarstwa od poczucia wdzięczności dla klasy robotniczej za to że zechciała
                sprezentować mi zawód medyka. Dla Ciebie Ewuniu i wczesniejszy gościu, zapewne
                trudne dzieciństwo odbiło się na zdolności postrzegania rzeczywistości jednak w
                chwili fiycznej słabości ( czytaj choroby), czego Wam nie życzę i tak będziecie
                musieli spojrzec w oczy jednego z tych "konowałów" i uwierzyć w to, czego się
                nauczył. ( niezależnie czy to będzie szkoła ukraińska czy białoruska) Nie
                przyjdzie Wam do glowy go obrażać - obiecuję.
                • Gość: Marcyś Re: Najbardziej IP: *.jasien.net / *.jasien.net 09.10.04, 16:19
                  Niestety, ale jak widać po twojej wypowiedzi nie odróżniasz draństwa od
                  uczciwości. Wczytaj się dokładnie o co chodzi w mojej i Ewy wypowiedziach.
                  Chodzi o DRAŃSTWO a nie o uczciwe wykonywanie zawodu lekarza. Generalnie
                  szanuję lekarzy, ale tylko tych uczciwych i jestem dla nich pełen uznania. Cóż,
                  widać, że u ciebie zatarła się granica pomiędzy uczciwością i nieuczciwością.
                  Nie przyjmujesz do swojej wiadomości, że branie pieniędzy w publicznych
                  lekarzach to po prostu zwykła nieuczciwość.
                  Natomiast co do trudnego dzieciństwa to muszę cię rozczarować. Nie miałem
                  takiego. Chełpisz się tym, że skończyłeś jakieś tam studia i myślisz, że osoby
                  wypowiadające się inaczej niż ty nie są na tyle inteligente, aby zdobyć
                  jakiekolwiek wykształcenie. I tu powtórnie muszę cię rozczarować. Następnym
                  razem zastanów się najpierw nad tym co chcesz napisać jeśli nie wiesz z jakimi
                  osobami polemizujesz.
                  • Gość: student AM Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow leczenia IP: 148.81.188.* 11.10.04, 20:09
                    najpierw o pacjentach...

                    jeden chory ostatnio ( w stopniu lekkim) nie chcial przeniesc sie z sali na
                    korytarz. Pogotowie przywiozlo ciezko chorego z sinica, tlen jest tylko na sali,
                    musialem mu podlaczyc. Na prosbe o zrozumienie, ze drugi pacjent umrze,
                    odpowiedzial mi "co mnie to obchodzi, niech smiec zdycha, ja place podatki i
                    bede lezal na sali, nie na korytarzu"

                    pacjenci sa z natury bezduszni, rozczeniowi.

                    Druga rzecz, jak nie chce sie odebrac 80 letniej matki ze szpitala, to zostawia
                    sie falszywe numery telefonow. Po co dac matke do domu opieki, lepiej niech
                    mecza sie z nia w szpitalu, to zasrany ich obowiazek

                    Wiekszosc z was utopila by drugiego czlowieka w lyzce wody, zaszczula na smierc

                    A swoja droga jak fajnie jest dolozyc lekarzom, na forum tak milo, anonimowoi

                    Rocznie placimy statystycznie jakies 200euro na osobe.

                    Pacjenci - czego chcecie, jak w niemczech ta skladka to 10 razy tyle, a ceny my
                    w Polsce mamy nienieckie

                    niektore leki nawet drozsze sa w wyniku zmow kartelowych firm farmaceutycznych.

                    miesieczna terapia lekiem glizec bialaczki kosztuje 12 tysiecy zlotych ( na
                    jednego pacjenta)

                    leczenie interferonem, rekombinowanymi przeciwcialami to nawet 200 tysiecy
                    zlotych miesiecznie na jednego pacjenta

                    Czy taki biedny kraj jak Polska na to stac?

                    Pomijajac fakt niegospodarnoisci przez nfz, wiekszosc ludzi chce byc traktowana
                    na najwyzszym poziomie, a nie placic. Socjalizm sie skonczyl. Za dobra opieke
                    trzeba zaplacic. Nikt lekow, sprzetu i materialow do szpitala "za darmo" nie da...

                    ale zamiast prywatnych ubezpieczen, lepiej zeby bylo jak jest

                    ps. Wiekszosc spoleczenstwa mysli, ze jak placi zus, to jest to "na lekarzy"

                    Dno intelektualne
                    • Gość: Anka z Krakowa Re: Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow lecze IP: 217.153.199.* 12.10.04, 07:44
                      Z interferonem troszeszczkę sobie pomyliłeś ta kuracja tyle kosztuje, ale przez
                      2 lata a poza tym pacjent sam musi za nią zapłacić.
                      Twoje argumenty jak sądzę mają usprawiedliwić łapówkarstwo?!
                      Gratulacje, takich lekarzy nam trzeba. Poza tym jest o wiele więcej osób, które
                      płacą o wiele więcej niż 200 Euro na rok i z tych pieniędzy nie korzystają, bo
                      jak maja iść do lekarza to idą prywatnie, płacąc za to.
                      Co do intelektu - zastanów się nad swoim.
                      • Gość: kadm Tobie aniu brakuje intelektu IP: 148.81.188.* 12.10.04, 12:11
                        gosc pisal o chamstwie pacjentow, o zezwierzeceniu
                        tylko wybierasz to, co tobie odpowiada. Czepiasz sie slowek.

                        pisal chyba o tym, ze nie mozna pewnych rzeczy w Polsce robic bo sa za drogie
                        jak na budzet. Pisal, ze placimy srednio. Srednia arytmetyczna to nie jest
                        jakies skomplikowane obliczenie.Dzielisz ilosc srodkow przez liczbe uprawnionych

                        moja matka nie placi za leczenie interferonem, bo nie miala by za co.

                        Widzisz aniu, jestes najprawdopodobniej uposledzona. Bo tylko patrzysz jak
                        dolozyc lekarzom,nie patrzac na zadne argumenty.Dno
                        • Gość: Anka Re: Tobie aniu brakuje intelektu IP: 217.153.199.* 12.10.04, 20:23
                          Co do mamy współczuję - też ma znajomą, której ta kuracja jest potrzebna. Nie
                          rozumiem jednak czego wy oczekujecie.
                          Popatrzcie na zarobki większości ludzi, co robią właściciele firm (idą na L4
                          chorują pół roku, a potem cudem wychodza na następne pół roku z choroby i tak w
                          kółko). Więc pytanie moje brzmi skąd te pieniądze mają się wziąźć? Czego wy
                          oczekujecie? Cudu?
                          Lekarze narzekają cały czas na zarobki a tak właściwie jakim prawem. Studia
                          medyczne są to studia jak każde inne. To samo mogli by robić nauczyciele...
                          Co do upośledzenia myślę, że nie będę się zniżała do komentarza tego
                          stwierdzenia. Natomiast Tobie radziłabym zrobić rachunek sumienia co do wpłat
                          na służbę zdrowia. Jak przeliczysz ile wpłaciłeś a czego oczekujesz myślę, że
                          zrozumiesz co miałam na myśli.
                          Co do służby zdrowia- jej personel przez lata ciężko pracował na opinię jaka
                          ma, więc niech was nie dziwi "chamstwo" pacjentów. Ja niestety w swoim życiu z
                          chamstwem lekarzy spotkałam się o jeden raz za dużo
                      • Gość: Anka z Gdańska Re: Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow lecze IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 12.10.04, 16:35
                        Anka, sprawdz ile kosztuje Glivec a pogadamy,ok? I kto za niego płaci...
                        • Gość: Anka Re: Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow lecze IP: 217.153.199.* 12.10.04, 20:25
                          Może rozwinęłabyś wątek....Niestety nie pracuję w aptece, a ta wiedza nie jest
                          mi niezbędna do życia. Wybacz
                    • Gość: irek Re: Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:30
                      Większość chorych to z reguły starsi ludzie, których nie stać na "łapówy".
                      My daliśmy bo dostaliśmy kasę od ciotki. W przeciwnym razie pewnie do tej pory
                      nie miałbym zoperowanego tyłka. 1500 zł. to sporo za 15 minut pracy, o sorry ta
                      kasa była za przyjęcie do szpitala na dwa dni.
                      Wracając do Twojej wypowiedzi , to chyba siebie oceniłeś jako dno intelektualne.
                      Nie generalizuj i nie podciągaj pacjentów do "z reguły".Chorzy ludzie są
                      pokorni może nie z reguły ale są. Praerwij studia i wróć jak dorośniesz.
                • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 10.10.04, 00:10
                  Drogi lekarzu! dziecinstwo mialam cudowne, obecnie tez nie narzekam:-) Czy mam godzic sie na rzeczywistosc lapowkarską i uwazac, ze zle oplacany lekarz ma prawo brac lapowki? O to Ci chodzi? Niestety mam okazje, z powodu choroby do czestych kontaktow z lekarzami-i oczywiscie natrafilam na kilku dobrych uczciwych, rzetelnych, w kilku prywtanych klinikach takze przyjeto mnie dobrze i zyczliwie. Niestety jesli chodzi o publiczna sluzbe zdrowia- maja kompletnie gdzies leczenie pacjentow, a jezeli chodzi o informowanie ich, dialog, wsparcie psychiczne- to juz po prostu totalne dno. Ja tez jestem pracownikiem budzetowym, zarabiam decydowanie malo za swoja wiedze i kompetencje i w zwiazku z tym mam brac lapowke za to ze wykonam obowiazki sluzbowe? Chcac miec pieniadze pracuje niestety wieczorami, weekendami i kiedy tylko sie da,ale nie smialabym brac lapowki za to, ze przyszlam do pracy!
                  Drogi lekarzu! Nikogo nie obrazilam w poprzednim poscie- stanowczo mowie jednak nie lapowkarstwu i uwazam, ze mam moralne prawo, poniewaz takze pracuje na publicznej posadzie. Co do szkol ukrainskich-czy naprawde jestesmy tak bardzo do przodu w szkolnicwtie medycznym w stosunku do nich? Czy mzoe tak chcecie czuc Wy - lekarze? Czy tak trudno zrozumiec, ze w stosunkowo beidnym kraju jakim jest Plska, nie mozna wymagac zarobkow porownywalnych do standardow UE? Czy tak trudno pracowac na dwoch etatach-publicznym i w klinice prywatnej i tam zarabiac pieniadze?
                  • darek1231 Re: Najbardziej 10.10.04, 12:01
                    bravo!
                  • Gość: szan Re: Najbardziej IP: *.zeto.bydgoszcz.pl 11.10.04, 10:33
                    Niestety do pracy w prywatnych klinikach nie przyjmuje się prawdopodobnie
                    takich miernot, jak ten konował, co z takim wysiłkiem studiował po nocach.
                    Lekarze, którym pracodawca za mało płaci, niech próbują walczyć o swoje tam,
                    gdzie należy. Pacjent płaci horrendalne składki i podatki, niczego nie dostaje
                    za darmo i ma prawo do leczenia publicznego. Wielu lekarzy to rozumie, znam
                    nawet takich, co pomagają i doradzają chorym za "dziękuję". Należałoby
                    publikować ich nazwiska wielkimi literami, ale chyba zaszkodziłoby to ich
                    egzystencji w tym skorumpowanym środowisku. Wielu ludzi zarabia poniżej swoich
                    kwalifikacji i nie schodzą na dno niemoralności. Niektórzy lekarze mają się za
                    braci Boga. Korzystają ze swojej władzy nad chorymi i uważają się za wyższych
                    od innych ludzi. Ale często przestają być ludzcy. Swoją drogą, czy ktoś widział
                    ubogiego lekarza ???
                    Pamiętajcie, że Leśna Góra to czysta fikcja literacka i pobożne
                    życzenia :)
                    • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.04, 17:06
                      moj drogi, ja widzialam ubogiego lekarza, tak samo jak widzialam mase innych
                      mlodych ludzi korzystajacych z pomocy rodziny, na tzw. zyciowym starcie.
                      Buntuje sie przeciwko lapowkarstwu we wszelkich dziedzinach zycia, ale
                      odczepcie sie od tego uczenia sie po nocach. Ani to argument, ani tez temat do
                      komentarzy. Jeden sie uczyl w dzien, drugi wieczorem, niektorzy siedza w nocy
                      na dyzurach i sie ucza.
                      Jedno, czym sie rozni ten zawod na pewno od innych (podobnie jak wszyscy,
                      ktorzy pelnia dyzury), to praca na dyzurach i w nocy. Kto nigdy w nocy nie
                      pracowal, ten nie ma pojecia, co to oznacza.
                  • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:28
                    Lapowkarstwu mowie nie!!! Mowie to jako lekarz. Bardzo sie ciesze zawsze, gdy
                    slysze o kolejnych wpadkach lekarzy wymuszajacych lapowki. Oby bylo tego
                    wiecej. Moze inni sie przestrasza i przestana to robic. Opinia o wiekszosci
                    lekarzy zacznie sie wtedy zmieniac. To jedna strona! Z drugiej jednak jesli
                    moje zarobki nie pozwola mi na utrzymanie rodziny, to po prostu stad wyjade, z
                    baaardzo wielkim zalem, ale zrobie to, bo mysle tak, jak prawie kazdy inny
                    czlowiek. Chce dla siebie i dla swojej rodziny jak najgodziwszych warunkow
                    zycia. Wcale nie musze zarabiac tyle, co na Zachodzie, ale chcialbym, zeby mnie
                    bylo stac na ksiazki, kursy szkoleniowe, kongresy medyczne i przede wszystkim
                    zapewnienie jakiegos przyzwoitego poziomu materialnego mojej rodzinie,
                    ksztalcenie moich dzieci itp itd. Przy mojej aktualnej pensji jest to wrecz
                    niemozliwe.
                    Twierdzisz droga Ewuniu, ze nikogo nie obrazilas. Otoz tak! Poczulem sie
                    urazony. Przez wiekszosc studiow mieszkalem i przebywalem sporo w towarzystwie
                    studentow innych kierunkow. Przez to mam teraz wielu znajomych informatykow,
                    inzynierow, nauczycieli akademickich (rowniez tych z tytulami naukowymi),
                    menadzerow, nauczycieli, no i oczywiscie lekarzy. NIKT z moich znajomych nie
                    uczyl sie wtedy wiecej niz ja. Moze i nie jestem wsrod nich herosem
                    inteligencji, ale gwaratuje Ci, ze przy calym do nich szacunku i zyczliwosci,
                    nie kazdy dalby rade skonczyc te studia. Oczywiscie nie czyni mnie to
                    wyjatkowym czlowiekiem i nigdy za takiego sie nie uwazalem i nie uwazam, ale
                    obrazaj ludzi nazywajac ich mniej inteligentnymi tylko dlatego, ze chcialo sie
                    im uczyc znacznie wiecej niz ich kolegom.
                    • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 23:05
                      Twierdzisz droga Ewuniu, ze nikogo nie obrazilas. Otoz tak! Poczulem sie
                      > urazony. Przez wiekszosc studiow mieszkalem i przebywalem sporo w towarzystwie
                      > studentow innych kierunkow. Przez to mam teraz wielu znajomych informatykow,
                      > inzynierow, nauczycieli akademickich (rowniez tych z tytulami naukowymi),
                      > menadzerow, nauczycieli, no i oczywiscie lekarzy. NIKT z moich znajomych nie
                      > uczyl sie wtedy wiecej niz ja. Moze i nie jestem wsrod nich herosem
                      > inteligencji, ale gwaratuje Ci, ze przy calym do nich szacunku i zyczliwosci,
                      > nie kazdy dalby rade skonczyc te studia. Oczywiscie nie czyni mnie to
                      > wyjatkowym czlowiekiem i nigdy za takiego sie nie uwazalem i nie uwazam, ale
                      > obrazaj ludzi nazywajac ich mniej inteligentnymi tylko dlatego, ze chcialo sie
                      > im uczyc znacznie wiecej niz ich kolegom.
                      Uraziłam czy obrazilam Cie lock? To różnica:-)
                      Przeciez nigdzie nie napisalam, ze to latwe studia. I rozumiem, ze nie kazdy moglby je skonczyc (np. ja nie bylabym w stanie- nie przezylabym polowy zajec pewnie). Ale pomysl lock-kazdy wybiera sam studia, z pelna swiadomoscia zyskow i strat, potrzeb i pragnien, zainteresowan. I moja koncentracja na nocnej nauce wynikala z tego, ze ktorys z przedmowcow uzywal sobie po prostu na innych, twierdzac, ze jest lepszy, bo wlasnie sie uczyl nocami. Przeciez nie wybrales medycyny dlatego, ze chcialo Ci sie wiecej uczyc od innych- wybrales dlatego, ze chciales zostac lekarzem. I prosze- nie "wrzucaj" mi slow kotrych nie wypowiedzialam- pisalam tylko o ludziach genialnych, ktorzy po prostu szybciej sie ucza...
                • Gość: lekarz3 Re: Najbardziej IP: *.aster.pl 11.10.04, 20:21
                  jestem praktykujacym lekarzem od ponad 20 lat i lecze pacjentow bo mnie na to
                  stac i lubie swoja prace. Jedyne co mi w tym zawodzie przeszkadza to ilosc
                  kolegow gnid i gowniarzy, takich jak jeden w udzielajacych sie tutaj. Wstyd mi
                  za tego gnojka i przpraszam pozostalych uczestnikow forum.
                  • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:35
                    Szanowny Panie Doktorze! Bravo!!!!! Wiecej takich lekarskich glosow. Mnie
                    rowniez jest wstyd, ze wsrod nas sa takie gnidy. Cale szczescie w realu jest
                    ich wiecej niz na tym forum. Przynajmniej takie jest moje doswiadczenie.
              • scoolina Re: Najbardziej 09.10.04, 19:33
                cz yktos sie uczyl w dzien czy po nocach, to nie jest zaden argument...ja znam
                takich, ktorzy sie uczyli tylko do godziny 22 i studia skonczyli z bdb
                wynikiem, kwestia zarzadzania czasem i umiejetnosci uczenia sie...
                placa jest wymierna do umiejetnosci, czasu pracy, liczby przepracowanych lat i
                zajmowanego stanowiska...
                nie ma siatki plac, srodowisko jest skorumpowane, a cala dyskusja przypomina mi
                sytuacje z podstawowki: wychowawczyni palnela mowke z powodu wagarow....tylko,
                ze w klasie akurat siedzieli Ci, co na wagary nie poszli....w dyskusjach biora
                udzial CI, co nie biora, a reszta i tak po staremu psuje opinie...
                Ewuniu, pewnie, ze do nas przyjada Ci ze wschodu, ale to nie tak szybko, musza
                im najpierw dyplomy uznac... ale nie zabieraj sie prosze za ocene sytuacji w
                chorej sluzbie...to nie tylko marnotrawstwo, prawda taka, ze uslgi sa tak
                drogie, ze najlepiej i tu i poza granicami ubezpieczyc sie prywatnie...

                • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 10.10.04, 00:17
                  Scoolina- nie zrozumiales mnie. Ja odpowiadalam na post lekarza, ktory czul sie lepiej, od kogos potencjalnie nie wyksztalconego, z tego powodu, z e uczyl sie po nocach. Przeciez jasne jest, ze kazdy sie uczy jak chce! Tylko niech ktos, kot skonczyl studia nie czuje sie lepiej od tego, co tego nie zrobil.
                  Oczywiscie, ze sytuacja jest trudna i wlasciwie dyskusja jalowa-bo i tak nic w niedalekiej przyszlosci sie nie zmieni. Nie wiem czy lepiej ubezpieczyc sie prywatnie- to nie chodzi o mnie, tylko o wiekszosc biednych ludzi w tym kraju, ktorych na to nie stac! Czy faktycznie uslugi sa drogie? tak myslisz? A gdzie sa tansze? Przez drogie uslugi tak malo jest kontraktow i limity wyczerpuja sie w sierpniu?
                  • darek1231 Re: Najbardziej 10.10.04, 11:59
                  • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 13:27
                    jak chcesz zobaczyc ile kosztuja uslugi w szpitalu, to moge Ci przeslac liste
                    np. do zwyklego zabiegu w trybie ambulatoryjnym. to zobaczysz ile co kosztuje.
                    • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 10.10.04, 15:17
                      Ok scoolina- przyslij pare przykladow. Moje pytanie brzmi tak: skoro uslugi sa takie drogie, to dlaczego w mojej przychodni trzeba az 2000 deklaracji kobiet, aby byla polozna? czyli jak rozumiem, taka liczba potencjalnych klientek poloznej daje jej prace? Jaki jest koszt wizyty poloznej u noworodka?
                      • Gość: ??? Re: Najbardziej IP: *.csk.pl 10.10.04, 18:22
                        1. Jaki jest koszt wizyty poloznej u noworodka?
                        Na to pytanie nie znam odpowiedzi i chyba nikt nie udzieli odpowiedzi.
                        Wyciągniesz wnioski z dalszego tekstu.
                        2.skoro uslugi sa takie drogie, to dlaczego w mojej przychodni trzeba
                        az 2000 deklaracji kobiet, aby byla polozna? czyli jak rozumiem, taka liczba
                        potencjalnych klientek poloznej daje jej prace?
                        Przykład z Podlasia w innych oddziałach mogą być inne stawki (większe lub
                        mniejsze)
                        NFZ płaci na położną stawkę kapitacyjną (dotyczy POZ a nie szpitala), stawka ta
                        wynosi 0,37 zł na miesiąc na kobietę (chłopcy do 6 tygodnia życia),
                        maksymalnie położna może mieć 6600 podopiecznych. Wobec powyższego łatwo
                        policzyć 6600x0,37 =2442,00 zł. Za tę kwotę należy opłacić ZUS, US zakupić
                        strzykawki , igły i inne art medyczne (np zestaw do porodu domowego), wynająć
                        lokal, czysz światło - to co zostanie jest dla położnej.
                        Przy 2000 podopiecznych NFZ płaci 2000x0,37 =740,00 zł - należy opłacić to
                        wszystko jak wyżej.
                        A co będzie jak położna ma 10000 podopiecznych, NFZ zapłaci tylko za 6600
                        pozostałymi położna opiekuję się za darmo.
                        Wszystkie dane powyższe są dostępne na stroniach NFZ.
                        Proszę o opinie.

                      • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.04, 17:00
                        Alez Ewuniu, ja CI przysle, ile kosztuja uslugi w niemczech. Wtedy zobaczysz,
                        ze urawnilowki nie bedzie. Nie ma doskonalego rozwiazania dla sluzby zdrowia.
                        Niemcy tez swoj system zreformowaly, a przynajmniej probuja i pacjenci tez nie
                        sa zachwyceni, dyskusje byly pewnie rownie gorace.
                        Poza tym temat dotyczy o ile mi wiadomo lapowkarstwa, a nie systemu lansowanemu
                        przez chora kase. Nie jestem specjalista od zarzadzania w chorej sluzbie.
                        Tak jak powiedzialam, nie popieram lapowkarstwa, ale tez nie sa dla mnie do
                        przyjecia dantejskie sceny w szpitalach polskich. Nie obrazaj innych, niewazne,
                        czy sie uczyli po nocach czy w dzien, nikt ponad sily pracowal nie bedzie. Juz
                        pisalam, ze grzecznosc i czystosc w szpitalach sa elementem neimieckiej
                        kultury, ale to dziala w obie strony. Nie do pomyslenia sa sceny, w ktorych
                        lekarz izby przyjec, pielegniarka czy zespol wyjazdowy (tzw) sa wyzywani i
                        obrazani przez pacjentow i ich towarzystwo. Dlatego, jesli wiesz o czym mowie,
                        nie obrazaj innych. Czlowiek, ktory uczyl sie pare lat i pracuje za 2 - 2,5
                        euro na godzine, a ma troche kleju w glowie i zna jezyk, to wyjedzie.

                        Moj native speaker ze stanow byl pare lat temu zachwycony polskimi lekarzami i
                        poziomem uslug...nie czekal, poszedl prywatnie, wiele go nie kosztowalo, a
                        przyjal go specjalista z dwojka. W stanach za swoje ubezpieczenie dostalby
                        pewnie jakis dorazny lek, przyszedlby ewentualnie rezydent, zeby go obejrzec.
                        • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 18:50
                          Scoolina! Kogo ja obrazam? Zaczynam watpic w Twoja zdolnosc czytania i logicznego myslenia... Ja tylko nie rozumiem, jak mozna uwazac, ze przez to, ze zarywalo sie noce,jest sie kims specjalnym! Nikt nie mowi,ze to normalne, ze lekarze zarabiaja tak malo. Kto mowi, ze maja pracowac ponad sily? Ale nie sa jedyna grupa zawodowa, ktora jest tak slabo wynagradzana. I jasne- jak ktos chce, niech wyjedza- moze to zmusi decydentow do gruntownych reform. Ale traktowanie pacjentow w Polsce jest ponizej krytyki-i chcialabym wierzyc, ze podniesienie zarobkow lekarzy szlo by w parze z poziomem uslug- oczywiscie publicznych. Co do poziomu uslug prywatnych- to mam niewiele zastrzezen-podaz i popyt reguluja wszystko.
                          Scoolina- piszesz, ze nie do pomyslenia sa sceny, w ktorych pacjenci wyzywaja lekarzy i ze sa dantejskie sceny w polskich szpitalach i ze kultura dziala w dwie strony. Co wiec powiesz na to, gdy ordynator szanowanym szpitalu, krzyczy na pacjenta, ze co on sobie wyobraza, musi sie przygotowac na smierc i ze czego on sie spodziewal z taka odmiana nowotworu? Co ma powiedziec pacjent, ktoremu lekarz na pierwszej wizycie, bez badan, potrafi wmowic ze jest chory na bialaczke? Po serii pozytywnych wynikow twierdzi dalej, ze szkoda, trzeba szukac nowotwora gdzies indziej?
                          • Gość: Nika Popieram Ewunię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 22:22
                            1. Ja na przykład zarywałam noce żeby skończyć studia NKJO- wieczorowo ( w dzień
                            pracowałam , zajmowałam się mężem chorym na raka), a nie uważam sie za lepszą od
                            osoby która skończyła zawodówkę.
                            2. Pracuję w budżetówce- jestem nauczycielem- zarabiam po 5 latach pracy 750 zł
                            do ręki. Co na to lekarze?? Oni mogą mieć jeszcze prywatną praktykę.... A ja
                            uprzedzam stwierdzenie - nie mogę mieć korepetycji.
                            3. Co do etyki lekarzy. Co powiecie na taką sytuację:
                            Mój mąż dowiedziała sie że ma czerniaka, ponieważ wycinek robiła mu CHirurgia
                            druga , a na chirurgii pierwszej byli specjaliści od spraw naczyniowych ( trzeba
                            było zrobić docinek, i wyciąć węzły chłonne spod pachy) no wiec udaliśmy sie na
                            chirurgię pierwszą do ordynatora. Co nam powiedział ?? Cytuję dokładnie: " Jak
                            chirurgia spier..... sprawę to niech poprawia" . Ręce nam opadły. Przenieśliśmy
                            męża do Centrum Onkologii do Warszawy ( super klinika, pomimo że nic nie
                            płaciliśmy lekarzowi w fartuch mąż miał opiekę super, aż do samej śmierci)
                            4. Wracając do lekarzy- mam ginekologa prywatnego- jest po prostu super, mogę do
                            niego zadzwonić nawet w środku nocy ( za darmo :) ) a on udzieli odpowiedzi na
                            każde pytanie . Prowadzi moją już 2 ciążę , i wcale się nie dziwie ze ma tytuł
                            Lekarza Przyjaciela Kobiety.
                            5. Wiem ze w realu jest wiecej lekarzy uczciwych , z powołania, takich którzy na
                            pewno chca pomagac, ale niestety jest kilku takich którzy "pobierają krew z
                            palca" jak to sie u nas mowi. I niestety ci psuja opinie tym z powołania.
                            Jestem za podwyzkami ( nie górze z funduszu zdrowia) dla lekarzy i pielegniarek.
                            6. Ps. czy tylko lekarze nie sa szanowani?? POdpowiadam nauczyciele tez (
                            ostatnio uczen mnie zapytał jak go chciałam zapytac- A co mi k...o zrobisz? I co
                            mam takiemy zrobic??? Nie moge nic....
                            Pozdrawiam.
                  • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.04, 10:16
                    Ewuniu droga, ja juz nie bede sie wypowiadal an ytm forum, bo jak zazwyczaj -
                    dyskutuja tu ludzie, ktorzy najwyrazniej maja za duzo wolnego czasu jak Ty i
                    produkuja sie jak meczennicy za wiare i za spoleczenstwo...najgorsze jest to,
                    ze Ci co tu siedza, wypowiadaj sie w obronie biednych i ucisnionych...skoro
                    taka z Ciebie spolecznica, to co w tym kierunku sama zrobilas??? siedzisz na
                    necie o roznych porach dnia i nocy, stac Cie na internet, to na prywatna opieke
                    tez zapewne...
                    po drugie, nie wyskakuj mi tu z podatkami, moja mama w ciagu ostatnich 30 lat
                    nie skorzystala z panstwowej sluzby zdrowia.cala ta dyskusja przypomina mi
                    trojkowa niedzielna debate nt. polityki spoleczenstwa itd. a panowie poslowie
                    szczekaja talerzykami i nalewaja sobie kawke.
                    pisza tu ludzie ze srodowiska najczesciej Ci najucziwsi i zapracowani...a
                    reszta, ta co bierze i tak ma te Wasze argumenty gdzies...szkoda slow.
                    • Gość: akson77 Opieka zdrowotna IP: 212.191.80.* 12.10.04, 11:00
                      W calej debacie najbardziej urzeklo mnie slowo lapciuchu, uzyte przez jednego z
                      forumowiczow. Moja opinia zas jest taka - system opieki zdrowotnej jest chory.
                      Fakt bezdyskusyjny. Winni jestesmy jednak my sami - podatnicy. Wiedzac, ze
                      nierealne jest w tak biednym kraju utrzrymanie bezplatnej sluzby zdrowia
                      ludzimy sie, ze jednak rzad skads wezmie pieniadze. I da. Ot tak, za darmo. Tak
                      bylo za komuny i teraz mamy to, co mamy. Za te rownosc placimy bardzo duzym
                      zacofaniem gospodarczym. No i z jednej strony krzyczymy - lekarze zlodzieje, z
                      drugiej jednak gdy co do czego sami spieszymy, nawet nie poganiani do nich z
                      dowodami wdziecznosci ( odrzucajac kanalie - tak kanalie wsrod lekarzy, ktore
                      za przyspieszenie zabiegu ratujacego zycie wolaja o pieniadze. Takim - tylko w
                      ryj dac. ) Ja rozumiem, ze ktos sie odwdzieczy za uratowanie zycia. ale po, nie
                      przed zabiegiem. To po pierwsze. Po drugie - skonczmy z ta fikcja. Skoro
                      lekarze biora, a ludzie daja, to znaczy jednak ze ci drudzy maja pieniadze. Ja
                      proponuje wiec cos takiego. Zliberalizujmy ten rynek. Wpuscmy ubezpieczycieli
                      prywatnych, prywatne szpitale itp. Zlikwidujmy skladke na ubezpieczenie - bo
                      jest niesprawiedliwa, a w razie potrzeby :choroby i tak wyciaga sie
                      zaskorniaki dla lekarzy. Panstwo niech utrzymuje kilka darmowych szpitali - i
                      tam niech sie lecza ci co nie maja pieniedzy. Proste. Oczywiscie oburza sie ci
                      od rownosci spolecznej. Ale ch.o.l.e.r.a ta juz dawno w tym kraju umarla.
                      Trzecia sprawa - moj znajomy pracuje w firmie windykujacej dlugi szpitali. On
                      twierdzi ze 70% przypadkow wynika z marnotrawstwa, korupcji i kumoterstwa. Nie
                      mam powodow mu nie wierzyc, zwlaszcza ze moja mama pracuje w szpitalu jako
                      sekretarka i co nieco mi opowiada. O przetargach, o tym jak na dyzurach jest
                      wiecej lekarzy niz pielegniarek, ktore same robia cala opieke bo kto jak kto
                      ale jasnie pan doktor nie bedzie robil zastrzykow itp. To jest Q...WA skandal
                      czwarta - jak jednak mamy prawo oskarzac lekarza, od ktorego wymaga sie by za
                      1400PLN po 6 latach cholernie ciezkich studiow - moje Malenstwo jest na 3 roku
                      Lekarsko-dentystycznym w UM w Lodzi i jej dzien wyglada tak ze na zajecia
                      wychodzi o 8rano wraca o 15 i do 22 siedzi nad ksiazkami ( a w semestrze
                      zimowym ponoc maja mmniej zajec :-). I tak caly czas. Gdyby nie to, ze ja mam
                      leciutkie studia i czasem ja - po wielkich bojach gdzies wyciagne to caly czas
                      by sie tylko uczyla. Nie dziwie sie ze lekarze sa sfrustrowani, gdy caly czas
                      sie ich atakuje.
                      Piate i ostatnie - to sie jednak w ciagu 5 lat skonczy. Siedzialem w Anglii
                      przez 1.5 roku i teraz jezdze tam co wakacje. Sciagam tez Mala. I bede szczery -
                      nie sadze abysmy zostali tu po studiach. Jej juz w wakacje zaproponowali prace
                      jako Dental Nurse za 25funtow na godzine. Po studiach, w tej samej klinice
                      oferuja jej 60funtow za godzine !!!! Takie sa stawki. Wielu mlodych wyjedzie,
                      bardzo wielu. Oni znaja jezyki, sa inteligentni no i ... chca zarobic. Jak my
                      wszyscy. Nie oszukujmy i nie oburzajmy sie sie - ale silaaczek i judymow juz
                      nie bedzie. Wtedy w kraju wzrosnie pensja dla tych co zostana - aby ich
                      zatrzymac i nie beda mosieli wyciagac reki po cudze.
                      Ps:Mimo ze wyjezdzamy po studiach chcemy wrocic - ale jak juz zarobimy na dom,
                      samochod i gabinet bez kredytu - czyli jakies 5-6 lat. Bo kochamy ten kraj.
                      Zwyajtkiem politykow i dresiarzy.
                      Czyli - bedzie lepiej.
                      • Gość: scoolina Re: Opieka zdrowotna IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 19:00
                        ja juz z gory zakladam, ze nie wroce...chce pozyc wesolo i swobodnie w milym
                        kraju, jak Francja czy Wlocha, a nie w zapyzialej Polandii...to znam od
                        podszewki
                    • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 12.10.04, 20:43
                      Scoolina! Twoje kolejne wypowiedzi niestety sa coraz mniej sensowne. Robisz prywatne wycieczki, piszesz o spolecznikostwie, o podatkach, o kotrych mowy tutaj nie bylo... W Twoich wypowiedziach brak logiki-wnioskek- wyciagnij sam...
                      Co Ty wiesz o moim wolnym czasie? Co to spolecznik to jakis wedlug Ciebie idiota? Czy mam Ci wyliczac co robie dla innych- hymm, jestem czlonkiem organizacji, ktora wspiera ludzi chorych- dospiewaj reszte sam, bo dobrze Ci to idzie. Internet kosztuje 40 zlotych- za te pieniadze to co najwyzej moge isc do laryngologa, jak boli mnie ucho i chodze. Pewnie, ze mnie stac na prywatna opieke, ale co z reszta?? Czy mam patrzec tylko do swego ogrodka???
                      Scoolina, wez Ty czasem zastanow sie co piszesz, zanim zaczniesz atakowac innych. Dobrze chociaz, ze robisz to w miare kulturalnie...
                      • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 16:23
                        Ewuniu, zabierz sie za te Twoje prace spoleczne...i popatrz dziecino, co tu
                        wypisujesz...do kazdego robisz prywatne wycieczki...sobie nic nie dasz
                        powiedziec..Wypowiadaja sie tu ludzie ze srodowiska, ktorzy sie nie pohanbili
                        lapowkarstwem i jazgoczacy tlum kobiet takich jak Ty...a cala wierchuszka ma
                        Was gdzies, jeszcze do Ciebie to nie dotarlo...wykup sobie prywatne
                        ubezpieczenie...sie nie przechwalam ani tym gdzie pracuje ani co robie dla
                        innych...jak juz to robisz, to rob z godnoscia i nie chwal sie...najwiecej dla
                        innych zrobili Ci, co milcza i robia swoje...a ja z Toba dyskutowac nie bede i
                        nie chce, bo sobie powiedziec nic nie dasz. Uwielbiam Polske za taki wlasnie
                        jazgoczacy tlumek: ja jedno slowo, ona dziesiec.
                        • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 13.10.04, 21:56
                          >Uwielbiam Polske za taki wlasnie
                          > jazgoczacy tlumek: ja jedno slowo, ona dziesiec
                          hahahaha dobre:-) A do czego sluzy forum jak do nie wymiany zdan????????
                          Moze Ty tego nie rozumiesz?
                          > Ewuniu, zabierz sie za te Twoje prace spoleczne...i popatrz dziecino, co tu
                          > wypisujesz...do kazdego robisz prywatne wycieczki...sobie nic nie dasz
                          Scoolina, sorry, ale do nikogo prywatnych wycieczek nie robie i nie nazywam nikogo dziecina, jak Ty mnie. Masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem i tylko o to mi chodzi...
                          >wykup sobie prywatne
                          > ubezpieczenie...sie nie przechwalam ani tym gdzie pracuje ani co robie dla
                          > innych...jak juz to robisz, to rob z godnoscia i nie chwal sie...najwiecej dla
                          > innych zrobili Ci, co milcza i robia swoje...
                          dziekuje za pozwolenie- wczesniej na to nie wpadłam wiesz?:-)
                          Zacytuj gdzie sie przechwalalam- przeciez nic takeigo nie napisalam...Bujna wyobraznia?
                          Pozdrawiam mimo wszystko:-)
                          PS. Nie rozumiesz co to jest praca spoleczna niestety.
                      • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 18:32
                        nie bede z Toba wiecej dyskutowac dziewczyno...oczywiscie bez sensu jest to, ze
                        otwarcie mowie, ze lapowki nie podobaja mi sie w zadnej dziedzinie zycia...ze
                        tego nie akceptuje, ze Ci, ktorym kasa plynie do kieszeni szerokim strumieniem
                        smieja sie Tobie Ewuniu i podobnym Tobie w nos....skoro to jest bez sensu, to
                        namawiam tych paru rozsadnych...wyjedzcie...nauczcie sie jezyka, podszkolcie,
                        ten, ktory znacie i mozecie na wszystko i wszystkich czknac...a Ewuniu, Ciebie
                        niech uleczy mamrotanie szamana najlepiej...poczytam sobie dalej to forum,
                        posmieje sie z bzdetow....
                        • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 13.10.04, 21:48
                          Buhahahahaha teraz to sie usmialam-naprawde nie wiesz co piszesz:-) Masz jakies klopotyz mysleniem chyba. Nie chwalilam sie nigdzie co robie dla innych- Ty mnie sprowokowales, zreszta nic nie napisalam na ten temat.Dla Ciebie dobra rada: zyj tam gdzie zyjesz, w swoim swiatku i moze nie wychylaj nosa poza niego, bo niewiele rozumiesz z rzeczywistosci. I jeszcze jedno: czytaj uwaznie, co kto pisze, zebys wiedzial co komu odpisywac.
              • Gość: ewunio_ty_tepacipo Re: Najbardziej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 21:31
                widac , ze jestes totatlnym ingnorantem z zerowym pojeciem o specyfice studiow
                medycznych. Jezeli czlowiek chce byc porzadnie wyedukowanym absolwentem, bardzo
                czesto trzeba zarwyac noce i to nie tylko w sesji ty pseudo-inteligencie.
                Polscy lekarze uchodza za najlepiej wyedukowanych i wespecjalizowanych w
                Europie i powinni byc godnie wynagradzani.

                Poza tym daruj wszystkim tych pierdul o publicznej sluzbie zdrowia i ze nie
                powinno sie zarabiac. Moj brat jest chirurgiem ortopeda. Codziennie w na izbie
                przyjec przewija sie przez ambulatorium ponad 100 osob. Praca potwornie ciezka,
                caly przekroj spolecznstwa - od pijakow i agresywnych meneli walajacych sie we
                wlasnych odchodach po porzadnych ludzi po wypadkach. Wszystko za 800 brutto.
                Pensja uraga godnosci i poczuciu przyzwoitosci. Nie oznacza to oczywiscie, ze
                lakarze maja brac w lape. Ale po prostu mam odruchy wymiotne jak czytam takie
                bzdury.

                Co do lekarzy, ktorzy przyjechaliby "zza wschodniej granicy" (Boze uchron!),
                pamietaj tepoto umyslowo, ze trzeba ich wyszkolic na polskie warunki, nauczyc
                polskiego. To kosztowaloby znacznie wiecej niz podwyzszenie wynagrodzen obecnym
                lekarzom.
                • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 01:06
                  Coz, nie znizajac sie do twego rynsztokowego poziomu, odpowiem Ci tak:
                  widac , ze jestes totatlnym ingnorantem z zerowym pojeciem o specyfice studiow
                  > medycznych. Jezeli czlowiek chce byc porzadnie wyedukowanym absolwentem, bardzo
                  >
                  > czesto trzeba zarwyac noce i to nie tylko w sesji ty pseudo-inteligencie.
                  > Polscy lekarze uchodza za najlepiej wyedukowanych i wespecjalizowanych w
                  > Europie i powinni byc godnie wynagradzani.
                  A od kiedy o poziomie wiedzy decyduja nieprzespane noce? A gdziez geniusze, ludzie blyskotliwi, i szybko sie uczacy? A coz to znaczy uchodza za najlepiej wyedukowanych? czym to zmierzono? Czyli mamy lekarzy, ktorzy robia sie genialni na zachodzie, bo dobrze zarabiaja?
                  >Co do lekarzy, ktorzy przyjechaliby "zza wschodniej granicy" (Boze uchron!),
                  > pamietaj tepoto umyslowo, ze trzeba ich wyszkolic na polskie warunki, nauczyc
                  > polskiego. To kosztowaloby znacznie wiecej niz podwyzszenie wynagrodzen obecnym
                  A przed czym Boze uchron??? A czemuz Europa nie drży przed naszymi lekarzami- relacja jest taka sama! A kto ma podniesc zarobki lekarzom- prezydent dekretem? A co to nasi lekarze nie beda sie uczyc niemieckiego, angielskiego?
                  Niestety- Twoj rynsztokowy poziom- jak rozumiem wyniosles go z domu, nie pozwala Ci na nieobrazanie innych i normalna dyskusje? A'propos Twojego brata a czemuz to zostal tym biednym chirurgiem? czemu nie wybral sobie zawodu, ktory nie dawalby mu kontaktu z przekrojem spolecznym, jak to pieknie nazwales?
                  I kto do jasne ciasnej pisze, ze lekarze dobrze zarabiaja!!! Zarabiaja smiesznie malo, ale nie sa w tym osamotnieni w budzetowce! I pytanie brzmi, czy wzrost ich pensji spowoduje wzrost jakosci ich pracy?
                  Coz, z Toba, jako przedstawicielem, jak rozumiem po stylu wypowiedzi, lumpenploretariatu rozmawiac sie na ten temat nie da...
                • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:42
                  Czlowieku! Masz racje, ale ten chamski jezyk sprawia, ze ludzie sie jeszcze
                  bardziej uprzedzaja do lekarzy. Wyhamuj troche.
              • Gość: bea Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:35
              • Gość: bea Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:40
                no cóż z twej wypowiedzi nie wynika że błyszczysz inteligencją, skoro uważasz
                że skonczenie medycyny to żaden problem, trzeba było zostać lekarzem .Jeśli
                marzysz o leczeniu przez lekarzy zza wschodniej granicy, to może po prostu
                zmień miejsce zamieszkania, bo takich kretynów jak ty w tym kraju jest
                wystarczajaco dużo i jak część by wyjechała to może pozostałym by żyło się
                lepiej. To skandal żeby lekarz nie był w stanie pracując w państwowej słuzbie
                zdrowia zarobić na godziwe życie.
                • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 18:08
                  Nie rozumiem dlaczego nazywasz mnie kretynem. Skad wiesz jaki mam zawod i jakie studia skonczylam? Pwenie, ze sa studia latwiejsze i trudniejsze, ale znowu nie przesadzajmy- uczymy sie dla siebie, dla siebie zdobywamy zawodu nie robmy z tego powodu wielkiego halo! Czy gdziekolwiek napisalam, ze nie szanuje lekarzy? Ja pisze tylko, ze oni nie szanuja nas! Kto pisze, ze marzy o leczeniu przez lekarzy zza wschodniej granicy- pisze tylko o pewnych analogiach- rozumiesz co to slowo znaczy?
                  • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:49
                    Droga Ewuniu! Ponownie poczulem sie przez Ciebie urazony. Mowiac, ze lekarze
                    nie szanuja pacjentow, dotknelas bolesnie tych wielu, ktorzy to robia. Sam
                    okazuje szacunek moim pacjentom, ucze sie tego od wielu moich starszych
                    kolegow, unikam tych z nich, ktorzy traktuja sie za kogos lepszego z racji
                    wykonywania tego, mimo wszystko, wyjatkowego zawodu (mozesz myslec sobie co
                    chcesz, ale tak bylo od zarania dziejow, tak jest i najprawdopodobniej tak
                    pozostanie). Wsrod nas sa, jak wszedzie, rozni. Prosze Cie wiec, nie
                    generalizuj.
                    P.S. Wstyd mi za tych wszystkich doktorow, ktorzy swoim jezykiem bardziej
                    przypominaja chamow. To mniejszosc w tym srodowisku.
                    • Gość: Ewunia 28 Re: Najbardziej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 22:51
                      Alez lock! bardzo mi przykro, ze Cie urazilam- ale dyskutujemy tutaj niestety generalizujac. Bardzo sie ciesze, ze jestes takim lekarzem, nie watpie, ze jest takich wielu, sama natrafilam na kilku. I takze jak Ty uwazam, ze to zawod wyjatkowy, z racji swej misji i znaczenia. Ale odczucia spoleczne sa takie jakie sa, potwierdzone badaniami-stad pozwolilam sobie na generalizacje. Zaraz pewnie odezwie sie tlum zdenerwowanych, twierdzac, ze ludzi w tym kraju nigdy sie nie zadowoli, ze nie ma systemu zdrowotnego, ktory bylby idealny i pacjenci czuliby sie w nim idealni...
              • Gość: XYZL Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:38
                Lekarze zza wschodniej granicy beda szanowac Polaków?Niesamowite! jestem mlody
                lekarzem i szanuje ludzi.Po 6 latach nauki i wielu nieprzespanych nocy zajec od
                8 do 20.(ktos tu mowil o dorobieniu??) zarabiam 900zl na miesiac mam
                zone,dziecko i musze sam sobie oplacac kursy i szkolenia ktore kosztuja wiecej
                niz zarabiam.Poza tym chcialbym aby moje dziecko mialo co jesc i w co sie ubrac
                i ciagle musze wybierac czy kupic sobie ksiazke czy nie itd...Ale w naszym kraju
                to juz tak jest ze na ludzi wyksztalconych to sie pluje.Jak mi w domu pekla rura
                i sasiad pomogl mi naprawic to po wszystkim powiedzial 100 zl?!!ale jak jemu
                zachorowalo dziecko i mnie poprosil i ja powiedzialem 50 to malo mnie nie
                pobil?!? acha i jeszcze jedno tylko obliczylem ze srednio jedna osoba na 10 u
                mnie w poradni sie myje przed przyjsciem do lekarza.A jak chce obejrzec stopy to
                robi sie prawdziwy dramat.Ludzie,normalnie szok...myjcie sie czesciej!!
                • Gość: XYZL Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 21:46
                  I zeby byla jasnosc lapowkarstwa nie popieram.I naprawde znam wielu uczciwych
                  lekarzy.Ale sa tez tacy ktorzy biora,oni powinny byc potepiani.
            • Gość: Masia Re: Najbardziej IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 09.10.04, 21:39
              Przedstwawiam Panstwu kwiat inteligencji polskiej, lekarz z zawodu, cham z
              powolania.Zycze kariery za funty, bo ja osobiscie funta klakow bym Ci nie
              dala.Pozdrawiam.Zdrowa farmaceutka.
              • Gość: grzechu oj masia, masia... IP: *.ewetel.net 09.10.04, 21:53
                ...toz to wy farmaceuci jestescie najbardziej na zlotoweczki nastawieni... a
                najlepiej sie do nas lekarzy (chamow, a jakze!) doczepic... oj, nieladnie,
                nieladnie...
                a czy widzieliscie biednego aptekarza?!? popatrzcie jakie wille maja, a jakimi
                samochodami jezdza... na ludzkiej krzywdzie sie dorabiaja... a do tego te chamy-
                lekarze (z powolania!!!) pieniedzy zadaja...
              • Gość: Jola Re: Najbardziej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 12:23
                No właśnie, jak miło popatrzeć na rozmowy wykształconych, i mających się za
                inteligentnych ludzi. Pozdrawiam.
              • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 13:32
                Masiu, Pani mgr droga, nie zazdrosc prosze innym kariery za funty ani za euro,
                bo byle kogo za granica nie przyjma...
                a zawod farmaceuty nie jest czysty, firmy farmaceutyczne w rownym stopniu
                korumpuja lekarzy co farmaceutow...przetargi na leki ustawia w wielkich
                szpitalach w rownym stopniu ordynator co pani kierownik apteki szpitalnej...
                kto pierwszy rzuci kamieniem...
            • Gość: radca prawny Re: Najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 02:42
              no i co ze przesypiales ale on za twoie studia placil tak jak i za moie to miej
              do niego za to szacunek lekarzyku!
              • darek1231 Re: Najbardziej 10.10.04, 11:56
              • Gość: krzysiek z wrocław Re: Najbardziej IP: *.ptf.pl 11.10.04, 19:48
                lekarze powinni dobrze zarabiać. w naszym kraju jest jak jest i pewnie jeszcze
                długo lepiej nie będzie ale polskie prawo powinno trochę ograniczyć wręcz
                czasem wymuszane przez lekarzy podziękowania albo wprost mówione daj 2 tysiace
                tocię przyjme do szpitala a jak nie to przyjdź za 2 tygodnie ,cos takiego
                spotkało niedawno mojego ojca a że w domu się nie przelewa to czekamy
                pozdrawiam krzysiek
            • darek1231 Re: Najbardziej 10.10.04, 11:54
              a kto jak nie po czesci on
            • Gość: Pablo Re: Najbardziej IP: *.viknet.pl / *.viknet.pl 10.10.04, 21:41
              Gratuluję mistrzudobrego samopoczucia. Nikt ci nie odbiera, że musiałeś
              powkuwać ale wyobraź sobie inni też ciężko pracowali na wykształcenie... A im
              więcej spędzają czasu w pracy by łatwiej spojrzeć w przyszłość tym mniej mają
              czasu na służbę zdrowia, na którą bulą ciężkie pieniądze. A jak chcecie obrażać
              wszystkich bo wam źle to wynocha... znajdziemy sobie lepszych od was!!!
            • Gość: inż. Re: Najbardziej IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.10.04, 21:42
              A Ty baranie medyczny, czy płaciłeś za studia?
          • scoolina Re: Najbardziej 09.10.04, 19:27
            Gość portalu: Klon napisał(a):
            Klonie, pewnie mnie tu zaraz obrzucisz stekiem wyzwisk, ale ja nie tylko
            skonczylam studia (dwa wydzialy, na kazdy dostalam sie za pierwszym podejsciem)
            za panstwowe wtedy pieniadze, to w dodatku sie wyeksportowalam.
            Zeby bylo sprawiedliwe, w wielu miastach przygranicznych lecza swoje zeby
            niemcy, ba nawet skandynawia do nas przyplywa na promach. A poza tym dlaczego
            tylko lekarze maja zwracac pieniadze? na jakiej podstwie? znajdziesz podstawe
            prawna, to podyskutujemy....tak samo powinni zwrocic robotnicy budowlani,
            pracownicy rzezni i wszysyc, ktorzy pracuja za granica....

            > Ty smutny konowale, jeśli tak dobrze zarabiasz, to jeszcze powiedz gdzie
            > zdobyłeś wiedzę i za czyje pieniądze? Chcesz aby lekarze zarabiali duże
            > pieniądze? Proszę tylko po skończeniu studiów, albo zwracają kasę za naukę
            > (czyli ok 8 lat pracują za friko), albo dostają duża kasę, ale zapłacili za
            > studia medyczne. Inną bajką jest, że gdzie ci ludzie mają sumienie,brac
            > pieniądze od chorych potrzebujących pomocy, tacy powinni tracić prawa do
            > wykonywania zawody i lecieć na pysk do łopaty. Oczywiście nie wszyscysa tacy,
            > ja się leczyłem i szpital w którym nie pytają o kasę to Biskupiec Reszelski.
          • Gość: Lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 20:51
            W porzadku! Niech lekarze wyksztalceni tutaj zwracaja pieniadze przeznaczone na
            ich ksztalcenie. Pod jednym jednak warunkiem. Niech zwraca każdy Polak
            wyjezdzajacy za granice. A niby dlaczego lekarze maja to robic, skoro
            informatykom, pielegniarkom, rolnikom i wszelkim innym profesjom nie karze sie
            zwracac tych pieniedzy. Durny argument!!!
            Jestem lekarzem, nie chce wyjezdzac, marze o tym, by pracowac w tym kraju,
            ktory (zabrzmi patetycznie) jest moim Domem. Ale jesli za 4 lata, kiedy bede
            juz specjalista, nadal bede ledwo wiazal koniec z koncem, z wielkim bolem
            spakuje walizki i pojade z rodzina tam, gdzie ktos doceni moj profesjonalizm i
            troske o pacjentow.
          • Gość: studentka RE: IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 12.10.04, 09:28
            ja jestem na płatnej medycynie, ale z tego co widzę, to wszyscy studentów
            platnych potępiają.
          • Gość: ela Re: Najbardziej IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 09:47
            Ja płciłam za jego studia i mój mąż (nie mamy dzieci, a podatki płacimy wysokie)
            i jego rodzice ciemniaku. Myślisz, że Kwachu płaci z własnej kieski na
            szkoły??????????
        • Gość: wales Re: Najbardziej IP: *.aramiska.net / *.aramiska.net 09.10.04, 14:36
          'Trzeba zmienic system i zaczac placic za wysokiej klasy uslugi'
          Nigdy w zyciu w Polsce nie widzialam 'wysokiej klasy uslug' w szpitalu. A NHS
          tez nie jest lepszy. Mieszkam w Walii i dobrze wiem ile sie na zabiegi tutaj
          czeka, jezeli sie chce je zalatwqic przez NHS a nie prywatnie.
          • Gość: tymczasowy Re: Najbardziej IP: *.sk2.am.poznan.pl 10.10.04, 11:33
            No wlasnie o to chodzi: w systemie brytyjskim systemie NHS, w ktorym sa
            wsciekle kolejki, lekarze maja wysoka pozycje, po prostu. W polskim systemie
            opieki , ktory rowniez jest pod zdechlym psem, lekarze takiej pozycji nie maja -
            to jest ta roznica, o ktora walcza polscy lekarze. W polskim sluzbie zdrowai
            nie moze byc uslug wysokiej jakosci. Blaira obrzucaja blotem bo w GB 30%
            sprzetu medycznego jest starsza niz 5 lat. W polsce prawie wszystek sprzet jest
            starszy niz 5 lat. To kolejna roznica. I jeszcze jedno, gdy do stomatologa w
            Walii wlasnie ustawila sie kolejkana na zapisy (bo sie pojawil nowy) oferowano
            mu lapowki ! Cos kolo 200 funtow. W Polsce jest permanenty niedobor srodkow.
            mamy okolo 200$ (mniej niz te 200 funtow) na obywatela na rok w systemie NFZ.
            To kolejna roznica. Bezwglednie jednak nie popieram lapowkarstwa, ale nie
            lekarze odpowiedzialni za zly system.
        • Gość: lock Re: Najbardziej IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 20:39
          Drogi Kolego! Swietnie, ze Ci sie powodzi w Anglii. Sam o tym mysle, czekam
          tylko na skonczenie specjalizacji. Ale na litosc Boska, nie bron jakiegos
          skorumpowanego barana, dzieki ktoremu opinia o lekarzach w Polsce robi sie
          coraz gorsza. Faktem sa ponizajace nas zarobki w tym kraju, ale wymuszanie
          pieniedzy w taki sposob to kryminal. Mam nadzieje, ze ten konowal po prostu
          wpadnie. Zdecydowana wiekszosc lekarzy, ktorych znam, pomimo ciezkich warunkow
          zycia, nie pozwala sobie na takie numery.
          A system zmienic trzeba i zaczac szanowac lekarzy, pielgniarki itp za
          profesjonalizm i poswiecenie.
      • Gość: prawnik Re: Najbardziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 02:38
        w prawodastwie polskim zapis cyfrowy nie jest brany pod uwage przez sad jako
        dowód rzeczowy-tylko zapis analogowy!
        • Gość: pomyslowy Re: Najbardziej IP: *.sk2.am.poznan.pl 10.10.04, 11:35
          Zawsze mozna wydrukowac :)
        • darek1231 Re: Najbardziej 10.10.04, 11:56
          • Gość: ŁAPÓWKARZ=ZŁODZIEJ Re: Najbardziej IP: *.wawpie.ext.ids.pl 12.10.04, 09:34
            Czemu, wy, lekarze, wciąż dokonujecie wymuszeń? Nie czujecie, że jest to zwykła
            i przestępcza kradzież? Gdzie są wasze sumienia? Jak uważacie, że za mało
            zarabiacie, zmieńcie pracę! Nikt was nie trzyma na siłe w szpitalu!
        • Gość: scoolina Re: Najbardziej IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 13:25
          watpie, czy jeste prawnikiem, CI ostatni nie robia bledow.
      • Gość: misia Re: Najbardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:09
        studencie drogi, jesli masz cos do powiedzenia to bez błędów
        ortograficznych.Powiedzcie rodzicom chorych dzieci,żeby nie dawali "w
        łapę".Spróbujecie?
    • wielki_czarownik Idź z tym na policję 29.09.04, 22:19
      Oni dadzą Ci kasę na łapówkę, pewnie też kamerkę i śmiecia w kitlu przyskrzynią jak tylko weźmie.
      • Gość: doktorek Re: Idź z tym na policję IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.10.04, 22:41
        Gówno prawda.
      • Gość: Paweł Z. Re: Idź z tym na policję IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.10.04, 22:28
        Chyba dadzą Ci kopa w dupę. Nie znasz polskiej policji?
        • wielki_czarownik Re: Idź z tym na policję 07.10.04, 14:36
          Znam.
          Wystarczy ich pogonić (np. skargą do komendanta) a pracują jak trzeba.
      • Gość: DOFTOR Re: Idź z tym na policję IP: 193.151.26.* 10.10.04, 11:45
        A KIM TY JESTES BALWANIE ZEBY NAZYWAC KOGOS SET RAZY BARDZIEJ OD CIEBIE
        WYKSZTALCONEGO SMIECIEM?? DO SZKOLY DEBILU!!!!!
    • Gość: Doki Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.59-136-217.adsl.skynet.be 29.09.04, 22:36
      > Od mojego kolegi lekarz w szpitalu wprost zażądał 1.400 zł. za prosty zabieg

      Jesli ten zabieg jest taki prosty, to sam go zrob. 1400 zl= ca. € 320. Niewiele,
      jak na prace lekarza. Co, poza samym zabiegiem, jest wliczone w te cene?

      > Nie wiecie, czy można oficjalnie zażądać od funduszu, żeby to pokrył?

      Nie mozna.

      > W końcu jesteśmy ubezpieczeni!

      Z faktu, ze jestes ubezpieczony, nie wynika jeszcze, ze poza skladka nie musisz
      placic ani grosza za leczenie. To by bylo chore i rozlozylo system. Pacjent musi
      zawsze placic jakas czesc, ubezpieczenie nie powinno nigdy (no moze poza
      starannie wybranymi przypadkami) zwracac 100% kosztow.

      > I czemu ludzie chcą płacić w publicznej służbie zdrowia dodatkowe pieniądze?

      Lepiej zaplacic i miec niz nie zaplacic i nie miec.

      Kolega powinien zaplacic, ale zazadac faktury. Jesli lekarz nie wyda mu faktury,
      to Twoj kolega ma podstawe do zakablowania lekarza do izby skarbowej, gdyz
      pobieranie pieniedzy od pacjentow to NIE jest przestepstwo lapownictwa, ale
      raczej ukrywania dochodow i nieuczciwej konkurencji. Plac- ale nalezy Ci sie
      rachunek. Proste.
      • Gość: tempus Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 23:52
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > > Od mojego kolegi lekarz w szpitalu wprost zażądał 1.400 zł. za prosty zab
        > ieg
        >
        > Jesli ten zabieg jest taki prosty, to sam go zrob. 1400 zl= ca. € 320. Ni
        > ewiele,
        > jak na prace lekarza. Co, poza samym zabiegiem, jest wliczone w te cene?
        >
        Piszesz głupoty. Ubezpieczony ma być leczony bez dawania ŁAPÓWEK.

        > > Nie wiecie, czy można oficjalnie zażądać od funduszu, żeby to pokrył?
        >
        > Nie mozna.
        >
        > > W końcu jesteśmy ubezpieczeni!
        >
        > Z faktu, ze jestes ubezpieczony, nie wynika jeszcze, ze poza skladka nie
        musisz
        > placic ani grosza za leczenie. To by bylo chore i rozlozylo system. Pacjent
        mus
        > i
        > zawsze placic jakas czesc, ubezpieczenie nie powinno nigdy (no moze poza
        > starannie wybranymi przypadkami) zwracac 100% kosztow.
        >
        Ma płacić łapówki???

        > > I czemu ludzie chcą płacić w publicznej służbie zdrowia dodatkowe pieniąd
        > ze?
        >
        > Lepiej zaplacic i miec niz nie zaplacic i nie miec.
        I dzięki takiemu rozumowaniu hieny w białych kitlach żerują na pacjentach!!!
        Jesteś lekarzem?

        >
        > Kolega powinien zaplacic, ale zazadac faktury. Jesli lekarz nie wyda mu
        faktury
        > ,
        > to Twoj kolega ma podstawe do zakablowania lekarza do izby skarbowej, gdyz
        > pobieranie pieniedzy od pacjentow to NIE jest przestepstwo lapownictwa, ale
        > raczej ukrywania dochodow i nieuczciwej konkurencji. Plac- ale nalezy Ci sie
        > rachunek. Proste.
        Chyba nie załapałeś o co chodzi...
        • Gość: Doki Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.09.04, 17:26
          Tempus, to Ty nie zalapales. Pacjent ma placic, bo nie ma nic za darmo, a
          ubezpieczenie nie powinno zwracac 100% kosztow leczenia, bo to prowadzi do
          szalejacej konsumpcji. Dla popytu potrzebny jest jakis hamulec, inaczej caly
          system szlag trafi. Pacjent nie powinien placic lapowek i zwykle nie placi.
          Pacjent POWINIEN placic lekarzowi honorarium, najlepiej w z gory ustalonej
          wysokosci i ma byc okreslone za co konkretnie. Jest szprawa zupelnie wtorna czy
          ubezpieczenie pacjentowi czesc tego wplaconego honorarium zwroci czy nie. W
          koncu pacjent ubezpieczony choruje tak samo ja nieubezpieczony, a lekarz zyje z
          leczenia ludzi, dlatego bierze za to pieniadze. Odrebna sprawa jest, jak
          pisalem, ukrywanie dochodow.
          Nie ma zadnych hien ani smieci w kitlach. Nie ma tez nic za darmo. To jakas
          mrzonka, ze panstwowe ubezpieczenie zalatwi wszystko. Jezeli tak uwazasz, to
          daruj, ale zrobiono Ci wode z mozgu.
          • Gość: tempus Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:38
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Tempus, to Ty nie zalapales. Pacjent ma placic, bo nie ma nic za darmo, a
            > ubezpieczenie nie powinno zwracac 100% kosztow leczenia, bo to prowadzi do
            > szalejacej konsumpcji. Dla popytu potrzebny jest jakis hamulec, inaczej caly
            > system szlag trafi.

            Hamulec jest potrzebny - zgadzam się z tym. Ale według systemu obobwiązującego
            w Polsce leczenie jest bezpłatne i wymuszanie łapówek przez lekarza nalezy
            zgłosić do prokuratury.

            > Pacjent nie powinien placic lapowek i zwykle nie placi.

            Nie powinien, lecz zawykle jednak płaci (w Polsce).

            > Pacjent POWINIEN placic lekarzowi honorarium, najlepiej w z gory ustalonej
            > wysokosci i ma byc okreslone za co konkretnie. Jest szprawa zupelnie wtorna
            czy
            > ubezpieczenie pacjentowi czesc tego wplaconego honorarium zwroci czy nie. W
            > koncu pacjent ubezpieczony choruje tak samo ja nieubezpieczony, a lekarz zyje
            z
            > leczenia ludzi, dlatego bierze za to pieniadze. Odrebna sprawa jest, jak
            > pisalem, ukrywanie dochodow.

            zgadzam się z Tobą, lecz w Posce jest inaczej.

            > Nie ma zadnych hien ani smieci w kitlach. Nie ma tez nic za darmo. To jakas
            > mrzonka, ze panstwowe ubezpieczenie zalatwi wszystko. Jezeli tak uwazasz, to
            > daruj, ale zrobiono Ci wode z mozgu.

            Nie zrobiono mi wody z mózgu. Ty nie kojarzysz o jakim kraju rozmawiamy.
            Leczenie w Polsce ma być WEDŁUG PRAWA bezpłatne, a hieny w białych kitlach
            biorą łapówki za to bezpłatne" leczenie :). To jest PRZESTĘPSTWO.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Doki Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.09.04, 20:35
              > Nie powinien, lecz zawykle jednak płaci (w Polsce).

              Nie, bo to nie sa lapowki. Lapowka to oplata za popelnienie czynu zabronionego.
              Leczenie przez lekarza czynem zabronionym nie jest. Roznica niby semantyczna,
              ale istotna.

              > Nie zrobiono mi wody z mózgu.

              Wlasnie zrobiono- gdy po raz pierwszy uslyszales o "powszechnym, bezplatnym
              systemie opieki zdrowotnej" nie wybuchnales smiechem, tylko upierasz sie, ze cos
              takiego mozna dzis zrealizowac. To, powtarzam, mrzonka.

              > Leczenie w Polsce ma być WEDŁUG PRAWA bezpłatne

              Na szczescie, juz nie cale i oby ta resztka "bezplatnego" czym predzej odeszla w
              niepamiec.
              • Gość: Paweł Z. Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.10.04, 22:32
                Ciężko dyskutować z takimi niedorzecznościami.
                Pozwolę się jednak ograniczyć do braku zgody na twiedzenie, że łapówką płaci
                się za dokonanie czynu niedozwolonego. Jeśli policjant powie mi, że da mi
                zaświadczenie o utracie dowodu osobistego, jak mu zapłacę 100 złotych, to
                przecież nie proponuje mi dokonania czynu niedozwolonego w zamian za pieniądze
                (jeśli faktycznie dowód został mi skradziony). Po prostu domaga się pieniędzy
                za coś, co powinien zrobić za darmo. I to też jest łapówka.
                • Gość: doktorek Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.10.04, 22:36
                  On tego nie zrozumie. Nie wysilaj się. Nie warto.
            • Gość: kk Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.sympatico.ca 10.10.04, 06:43
              Sprawy stwiacie na glowie !!
              Ten learz domaga sie wyplaty HONORARIUM ktore naezy mu sie za wykonany zabieg a
              Wy nazywacie to LAPOWKA !cZY DLATEGO ZE DZIEJE SIE TO W pOLSCE ? dLACZEGO.
              kmk
            • Gość: lock Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 22:05
              > > Pacjent nie powinien placic lapowek i zwykle nie placi.
              >
              > Nie powinien, lecz zawykle jednak płaci (w Polsce).

              Nie wiem, jaki masz zwiazek z polska sluzba zdrowia, ale chyba
              tylko "medialny". Popytaj, ale rzetelnie, swoich znajomych. Zrobilem kiedys
              taki test wsrod swoich i okazalo sie, ze wiekszosc nie dawala lapowek. Czasem
              po leczeniu wreczali jakies dowody wdziecznosci. Sam osobiscie nigdy nie
              przyjalem lapowki, a dowodow wdziecznosci nie cierpie i przyjmuje je jedynie
              wtedy, gdy pacjent sie upiera i zaczyna na sile wciskac mi jakas reklamowke.
              Marzy mi sie jednak, zeby i pacjenci sie zmienili pod wzgledem i przestali
              robic takie rzeczy. Oczyscilo by to stosunki miedzy nami.
            • Gość: lock Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 22:10
              > Nie zrobiono mi wody z mózgu. Ty nie kojarzysz o jakim kraju rozmawiamy.
              > Leczenie w Polsce ma być WEDŁUG PRAWA bezpłatne, a hieny w białych kitlach
              > biorą łapówki za to bezpłatne" leczenie :). To jest PRZESTĘPSTWO.

              To prawda. Lapowkarstwo jest przestepstwem i nalezy je karac. Natomiast to
              bezplatne leczenie to mydlenie nam oczu przez politykow. Wreszcie ktos musi
              przyznac, ze tak nie jest i powiedziec spoleczenstwu, ze leczenie kosztuje. Ale
              czy znajdzie sie w tym kraju ktos tak odwazny?
          • Gość: doktorek Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.10.04, 22:42
            Ale bełkot.
          • Gość: Krzysiek Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.teleca.pl / 213.241.26.* 08.10.04, 17:31
            Pacjent lekarzowi honorarium w szpitalu publicznym? Jezeli juz to powinien
            doplacac za usluge iles tam procent ale lecznicy a nie lekarzowi. Lekarz to
            przeciez pracownik. To tak jakbys poszedl do sklepu i zaplacil pani za lada ze
            zechciala cie obsluzyc. Cos nie tak z Twoim rozumowaniem.
          • Gość: Claudia Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.cust.tele2.fr 11.10.04, 10:17
            Dlaczego pacjent powinien placic lekarzowi,jezeli tenze oplacany jest byl?!
            We Francji poddana bylam operacji, najpierw czesc placilam, oficjalnie ,na
            rachunek, potem wyslalam do ubezpieczalni i otrzymalam z powrotem!Nie zwrocono
            mi jedynie 150 euro ,ktore zaplacilam za to,ze sobie sama wybralam dobrego
            specjaliste, nalezacego do grona wybitnych.Gdybym sie zglosila do szpitala i
            zgodzila na innego lekarza, ktory jest mniej dobry od swego kolegi,
            ubezpieczenie zwrociloby wszystko.Moze to jest dobry pomysl na Polske, jestes
            dobry, masz dodatkowe pieniadze, oficjalnie!!!!
          • Gość: lock Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 21:59
            Swietny glos, ale drogi kolega wybiela to nasze wspaniale srodowisko. Niestety
            sa hieny i smieci w kitlach. Cale szczescie, wiekszosc jest inna.
      • Gość: ja Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 02:46
        przeciez on chce glupia cipo lapowki a nie zaplaty za zabieg!
    • sliwka1977 Sami ich rozpuściliśmy 30.09.04, 11:50
      przez łapówki, a teraz wielce narzekamy, że biorą, żeby ktoś wziął, ktoś musi
      dać.
      • Gość: tempus Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:30
        sliwka1977 napisała:

        > przez łapówki, a teraz wielce narzekamy, że biorą, żeby ktoś wziął, ktoś musi
        > dać.

        Niepotrzebnie uogólniasz picząc "Sami ich rozpuściliśmy". Ja ich nie
        rozpuszczałem. Nigdy nie dałem łapówki. A miałem w szpitalu kilka miesięcy
        matkę i kilka miesięcy dziecko.
        • pia.ed Nie takie proste, Doki ! 30.09.04, 22:16
          Jesli twierdzisz ze lekarz ma prawo do honorarium, to niech Ci bedzie...

          Ale zabieg bedzie wykonywany w panstwowym szpitalu z pielegniarkami oplacanymi
          przez panstwo/szpital.
          Uzywac bedzie materialow szpitalnych, a pacjent bedzie lezal w szpitalu po
          zabiegu i kosztowal.

          W takim razie lekarz powinien podzielic sie honorarium ze wszystkimi
          zamieszanymi w operacje osobami.
          • Gość: Doki Re: Nie takie proste, Doki ! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 30.09.04, 23:12
            > W takim razie lekarz powinien podzielic sie honorarium ze wszystkimi
            > zamieszanymi w operacje osobami.

            Naturalnie! W naszym szpitalu, jak zreszta i w kazdym innym, wszystkie
            specjalnosci negocjuja osobno z dyrekcja jaki procent honorariow oddajemy jako
            oplate za uzywanie infrastruktury i personelu.

            Poza tym uwazam, ze panstwowe najlepiej sprywatyzowac. Przestanie byc panstwowe,
            to problem zniknie.
          • Gość: Doki wlasnie ze proste IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.10.04, 07:04
            pia.ed, to JEST proste. W tym watku poszukuje sie rozmaitych wykretow, zeby nie
            zaplacic lekarzowi za jego prace. A kazdy ma prawo oczekiwac zaplaty za prace-
            to takie proste. I zaslanianie sie jakims prawem nie pomoze. Jesli prawo jest
            debilne, wrecz obowiazkiem obywatela jest je ignorowac. Ale to juz inna rozmowa.
            A pensje lekarskie, ktore w Polsce naleza sie lekarzom z mocy prawa to pomylka.
            Fakt, ze lekarze bez problemu uzyskuja dodatkowe dochody tylko to potwierdza-
            rynek wycenia lekarzy wyzej niz skladki na ubezpieczenie.
            Poki co, obowiazku leczenia sie nie ma. Nie chcesz placic- nie chodz do lekarza.
            • pia.ed Re: wlasnie ze proste 01.10.04, 10:51
              Polski system jest dziwny i chyba jedyny w swoim rodzaju w Europie, ale co
              powinno sie konkretnie zrobic w tym wlasnie przypadku, to dalej nie wiem, bo
              zasad podzialu nikt nie wypracowal.
              Gdyby lekarz wzial pacjenta do swego prywatnego gabinetu i tam wykonal zabieg,
              to wszystko byloby ok.
              Pacjent mialby do wyboru zabieg wykonany prywatnie i za pieniadze ale
              natychmiast, albo bezplatnie w szpitalu za 3 miesiace..

              Polacy przyjmuja wszystkie wzory z Europy, natomiast nie pomysla jak
              zreformowac sluzbe zdrowia na sposob europejski.

              W
              • Gość: Doki Re: wlasnie ze proste IP: *.98-201-80.adsl.skynet.be 01.10.04, 16:48
                > Polacy przyjmuja wszystkie wzory z Europy, natomiast nie pomysla jak
                > zreformowac sluzbe zdrowia na sposob europejski.

                Ahem... wolalbym, zeby Polacy wzorow z Europy jednak nie czerpali. Trudno
                znalezc w Europie dobry system opieki zdrowotnej. Wszystkie wlasciwie sa
                nadmiernie zsocjalizowane i niewydolne. Mam szczescie pracowac w jednym z
                lepszych systemow europejskich, ale i ten robi bokami i nie da sie uniknac ciec
                budzetowych- czyli pogorszenia jakosci i dostepnosci opieki.

                Platnosc za opieke zdrowotna to zreszta czesc wiekszego "pakietu problemow", z
                ktorymi borykaja sie spoleczenstwa. Chodzi nie tylko o finansowanie leczenia,
                ale tez profilaktyki, a ta jest coraz drozsza, chodzi o finansowanie opieki nad
                starcami i kalekami, ktorych jest coraz wiecej i ktorzy w imie "humanitaryzmu" i
                "praw czlowieka" zyja coraz dluzej... Dla mnie wynika z tego tylko jedno: zadne
                skladki nie wystarcza. Niezbedne jest racjonowanie swiadczen, nie do utrzymania
                jest gwarantowanie wszystkich swiadczen dla wszystkich, no i pacjent musi sam
                ponosic istotna czesc kosztow, na przyklad koszty generowane przez niego samego
                (np. obzarstwo czy palenie tytoniu, ale tez uprawianie niektorych sportow).
                Najlepszym wyjsciem wydaje mi sie prywatyzacja, ale w tej materii zdania sa
                podzielone.
                • pia.ed Re: wlasnie ze proste 01.10.04, 21:43
                  O profilaktyke niekoniecznie musi sie troszczyc sluzba zdrowia.
                  W "zsocjalizowanej" Szwecji o profilaktyke dbaja doslownie wszyscy.
                  Zaklady pracy doksztalcaja swoich szefow aby jak najbardziej przyjaznie
                  odnosili sie do pracownikow, personel dobiera sie tak aby pasowal
                  do siebie. Ogolnie dba sie o jak najbardziej optymalne warunki w pracy.

                  Organizuje sie wyklady, spotkania, kursy na temat znaczenia ruchu i
                  wlasciwego odzywiania dla zdrowia, kursy te sa bardzo popularne.

                  Jest cala gama sportow odpowiednich dla roznych grup wiekowych i emeryci sa
                  najwieksza grupa ktora w nich aktywnie uczestniczy.

                  W aptekach sa bezplatne broszury na temat roznych chorob zeby je mozna bylo
                  rozpoznac na czas.

                  Byc moze piszac o profilaktyce, Doki, miales na mysli profilaktyczne
                  przeswietlanie pluc, robienie co roku morfologii, szczepienie sie przeciwko
                  zoltaczce czy grypie. Taka profilaktyka tu nie istnieje, do lekarza czy na
                  badania chodzi sie dopiero kiedy zaistnieje potrzeba.

                  No i jak juz kilkakrotnie pisalam, Szwecja jest jednym z nielicznych krajow
                  w Europie, gdzie placi sie za wizyty u lekarza, pielegniarki, rehabilitanta,
                  psychologa i za lezenie w szpitalu.
                  Bez tych oplat powstalaby olbrzymia dziura w budzecie.
                  • Gość: Doki Re: wlasnie ze proste IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.10.04, 09:59
                    Nie zrozumielismy sie pia.ed. Uwazam, ze wlasnie profdilaktyka wszelkiego
                    rodzaju jest zadaniem dla uspolecznionej opieki zdrowotnej, finansowanej z
                    podatkow czy ze skladek spoleczenstwa. Rozumiem tu nie tylko broszury i
                    pogadanki, ale tez szczepienia, badania przesiewowe, kontrole okresowe
                    (mammografia, kolonoskopia, stomatolog itp). Mam tez na mysli profilaktyke
                    farmakologia, np statyny. Z tego korzystaja wszyscy, wiec logiczne jest, ze
                    wszyscy za to placa. Malo, warto, zeby wszyscy z tego korzystali, bo to
                    podwyzsza poziom zdrowotnosci calego spoleczenstwa, a to sie oplaca.
                    Natomiast leczenie indywidualnych pacjentow raczej powinno byc finansowane przez
                    samych pacjentow. Oczywiscie, nie z wlasnej kieszeni, a przez prywatne
                    ubezpieczenia zdrowotne. Prywatne, nie przymusowe skladki podatkopodobne. Tak,
                    aby kazdy mogl sobie wybrac poziom ubezpieczenia odpowiedni dla siebie.
                    • pia.ed Re: wlasnie ze proste 04.10.04, 15:17
                      Gość portalu: Doki napisał(a):
                      "...prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Tak, aby kazdy mogl sobie wybrac
                      poziom ubezpieczenia odpowiedni dla siebie..."

                      Obawiam sie ze ten system doprowadzilby do sytuacji podobnej do tej
                      w Stanach!
                      Kobieta, ktorej meza stac na placenie wysokiego ubezpieczenia,
                      bedzie rodzic w prywatnej klinice z najlepszym personalem medycznym,
                      a potem odpoczywac tydzien w pojedynczym duzym pokoju wypelnionym kwiatami
                      (scena z filmu).
                      Natomiast zona robotnika lub bezrobotnego bedzie rodzic w szpitalu
                      panstwowym, i bedzie wypisana do domu nastepnego dnia po porodzie,
                      bo na tyle wystarczylo jej ubezpieczenie (informacja od mojej kuzynki
                      z New Jersey, ktora sama tego doswiadczyla trzydziesci lat temu zaraz
                      po emigracji do Stanow)!
                      • Gość: doktorek Re: wlasnie ze proste IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.10.04, 17:00
                        Amerykański system jest skrajnie niehumanitarny. Myślę, że w Europie jest nie
                        do zaakceptowania. Zresztą, o ile wiem, to nigdzie nie ma takich planów.
                        Tradycja europejska jest zupełnie inna i prędzej uwierzę, że w USA wprowadzą
                        jakieś solidarystyczne ubezpieczenia dla wszystkich, niż że u nas wprowadzi się
                        model amerykański.
                        • Gość: Ewunia 28 Re: wlasnie ze proste IP: 213.17.133.* 09.10.04, 13:18
                          Trzeba jeszcze dodac, ze system amerykanski, jest wynikiem historycznie
                          uwarunkowanych i rozwijajacych sie pewnych wartosci: "radz sobie sam, badz za
                          siebie odpowiedzialny" I jeszcze jedno- na szeroko pojeta sluzbe i ochrone
                          zdrowia Amerykanie wydaja 14% swego PKB...
          • Gość: AB Re: Nie takie proste, Doki ! IP: *.urmc.rochester.edu 08.10.04, 19:48
            Hononarium jest dla lekarza za jego usluge i wylacznie dal niego. Szpital zas
            ma zaplacone za sprzet, materialy, pielgniarki itd. najwazniejsze w tym jest,
            ze w warunkach ubezpieczenia nikt nie okresla jaki jest udzial pacjenta w
            kosztach leczenia. Jesli tego okreslenia nie ma, nie ma tez i zadnej
            odplatnosci. Honorarium w takim przypadku staje sie lapowka. Proste.

          • Gość: sum Re: Nie takie proste, Doki ! IP: *.238.78.201.adsl.inetia.pl 08.10.04, 21:55
            i wszyscy jak zwykle mają rację,bo są hieny ,śmieci itp w kitlach i oczywiście
            uczciwi przez tych pierwszych nazywani głupolami ,frajerami itp.śmiecie w
            kitlach są w dobrej sytauacji bo mają kasę ,poważanie (tak,tak)wynikajaącą z
            ich pozycji zawodowej mają komfort pracy wynikający z braku konieczności
            budowania oddziału,zatrudniania personelu ,podpisywania kontraktów i innych
            kłopotów związanych z prowadzeniem firmy.zostaje im tylko czysta żywa kasa(raj
            • Gość: AB Re: Nie takie proste, Doki ! IP: *.rochester.rr.com 08.10.04, 22:09
              Poki co szpitale nie partycypuja w kosztach edukacji lekarza wiec nie widze
              powodu dla ktorego lekarz mialby cos im placic. W normalnym modleu obie strony
              sa zadowolone, lekarz ktory ma placone za serwis i szpital za to, ze w nim sie
              odbyla procedura.
        • sliwka1977 Re: Sami ich rozpuściliśmy 01.10.04, 09:52
          No dobra, chciałam się tak zsolidaryzować (hehehehe) ze społeczeństwem, chociaż
          też nigdy nikomu nie dałam "w łapę".
          • Gość: doktorek Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.10.04, 22:50
            Jak czytam, co pisze taki Doki, robi mi się słabo. Oczywiście, poglądów się nie
            czepiam - można chcieć takiego, czy innego systemu opieki. Ale w Polsce jest
            tak, jak jest. Lekarz pracujący w państwowym szpitalu bierze honorarium od
            państwa, a nie pod biurkiem, od pacjenta. Fakt niskiego wynagradzania nie
            usprawiedliwia zbydlęcenia. A w tym środowisku sięga ono chyba bardzo głęboko.
            Jest to chyba jedyna grupa zawodowa, która wszelkie własne przekręty tłumaczy w
            ten sam sposób - bo nam mało płacą. Ma to być usprawiedliwienie pomiatania
            pacjentami, niedbalstwa (często skutkującego niepotrzebnymi cierpieniami lub
            śmiercią człowieka), łapówkarstwa, grubych malwersacji. A lekarzy takich jak
            Doki jest zdecydowana większość. Oni po prostu nie mają poczucia, że robią coś
            nie tak.
            • Gość: Doki Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.10.04, 10:06
              Doktorku, odpusc sobie emocjonalne slowa, jak "zbydlecenie". To tzw
              spoleczenstwo upodlilo stan lekarski i teraz zbiera tego owoce. Nie wszystko da
              sie slozyc na karb niskich dochodow. Wiem, ze moze nie wszyscy koledzy zawsze
              rzetelnie wykonuja swoja prace, ale na pewno nie jest to wiekszosc! Lekarze sa
              pod lupa, bo zaczeli kosztowac i teraz jeden zagubiony wynik czy rana, ktora goi
              sie nie tak to juz "niedbalstwo" itp. Doszlo do przegiecia.
              Malwersacje tez sa, a jakze. Ryba psuje sie zreszta od glowy, prawda?
              Zapomniales o panu Lapinskim? Ale nie o to chodzi. Te wszystkie zle, wrecz
              karygodne zjawiska sa POCHODNA chorego systemu, ktory nadal w Polsce
              funkcjonuje. One nie znikna tak dlugo jak ten system bedzie utrzymywany. Ja
              postuluje zmiane tego systemu- napisalem mniej wiecej na jaki.
              Fakt, ze ta zmiana odbywa sie "na rympal" i czasem wrecz poza prawem. I co z
              tego? Grunt, ze cos sie zmienia- takze w mentalnosci pacjentow. Im predzej
              pacjenci odejda od myslenia "mnie sie nalezy", tym lepiej dla wszystkich.

              > Oni po prostu nie mają poczucia, że robią coś nie tak.

              Ja na pewno nie mam takiego poczucia. Wykonuje swoje obowiazki jak umiem
              najlepiej i biore za to pieniadze od pacjenta. A kasa chorych mu zwraca. I za
              nic w swiecie nie chce pracowac jako lekarz w Polsce.
              • Gość: Ala Re: Sami ich rozpuściliśmy Doki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.10.04, 23:45
                Piszesz czlowieku takie bzdury ze az robi sie niedobrze. Lekarz to zwyczajny
                czlowiek ktory skonczyl taka a nie inna Uczelnie. Zajmuje sie natomiast taka
                sfera dzialalnosci , ktora pozwala co poniektorym czuc sie ponad innymi.
                Wiadomo, coz wazniejszego od zdrowia? I to wykorzystuja co poniektorzy lekarze
                aby w sposob nieuczciwy okradac pacjentow. Lapowka to zwyczajne oszustwo.
                Lekarz bierze pensje, na to sie zgodzil aby za nia pracowac, wiec dlaczego
                mialby dostawac drugie wynagrodzenie???? No i w dodatku okradac ludzi w ich
                najnizszym zyciowym polozeniu. To juz zwyczajnie zwyrodnienie. A jesli ktos
                czuje ze zarabia za malo to powinien szukac na swiecie lepszego miejsca dla
                siebie. Czy ktos z nas wyobraza sobie dawac ekspedientce lapowke aby nas w
                sklepie obsluzyla?
                • Gość: Doki Re: Sami ich rozpuściliśmy Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.04, 08:18
                  Lekarz to zwyczajny
                  > czlowiek ktory skonczyl taka a nie inna Uczelnie.

                  Zgadza sie.

                  > I to wykorzystuja co poniektorzy lekarze
                  > aby w sposob nieuczciwy okradac pacjentow.

                  Oczekiwanie, ze ktos Ci zaplaci za prace (a przeciez sama piszesz jak wazna to
                  praca) jest okradaniem? Cos Ci sie poplatalo.

                  > Lekarz bierze pensje, na to sie zgodzil aby za nia pracowac, wiec dlaczego
                  > mialby dostawac drugie wynagrodzenie????

                  NIe drugie- jedno wystarczy, ale nie pensja. To wynagrodzenie jednak nie musi
                  pochodzic z jednego zrodla. Tak jest w wielu miejscach na swiecie.

                  > No i w dodatku okradac ludzi w ich
                  > najnizszym zyciowym polozeniu. To juz zwyczajnie zwyrodnienie.

                  A guzik! Z tego co piszesz wynika, ze zaden lekarz nie moglby oczekiwac
                  wynagrodzenia. Choroba to nieszczescie, a lekarze zarabiaja wlasnie dlatego, ze
                  sa potrzebni, gdy kogos takie nieszczescie dotknie. I pacjent gotow jest na
                  wiele, zeby lekarz sie nim zajal. To sie nazywa wartosc rynkowa pracy.

                  > Czy ktos z nas wyobraza sobie dawac ekspedientce lapowke aby nas w
                  > sklepie obsluzyla?

                  Nie- idzie do innego sklepu. I jesli nie dostrzegasz roznicy miedzy ekspedientka
                  w sklepie a lekarzem, nie przychodz do mnie.
                  • Gość: ALA PACJENCI JUZ DO CIEBIE NIE PRZYCHODZA Doki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.04, 04:20
                    Jestes jeszcze glupszy niz myslalam. No i strasznie pokretny przy tym.
                    Wyjmujesz fragmenty mojej wypowiedzi, aby tylko zmienic sens calosci. Naprawde
                    musisz miec jakis powazny zyciowy problem skoro tak zawziecie udajesz, ze nie
                    rozumiesz ze przyjeta lapowka to nie jest legalna zaplata, lecz przestepstwo.
                    Wcale nie jestes lepszy od ekspedientki w sklepie , bo jak sam zauwazyles
                    lapowki jej nie dajesz tylko zasuwasz do innego sklepu. Tak samo jest i z innym
                    rzemioslem ktore nazywa sie :medycyna . Do takiego lekarza jak ty napewno nigdy
                    bym nie poszla, bo po pierwsze mam kilku lekarzy w rodzinie . Po drugie nie
                    masz zadnej etyki . Mysle rowniez ze i nie masz zadnych umiejetnosci
                    medycznych, bo za duzo sie wsciekasz. Pacjenci dawno nie przyszli?????
                • Gość: Doki dodam jeszcze IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.04, 08:37
                  Jedyny Twoj argument, ktory w ogole jest cos wart to ten:

                  > Lekarz bierze pensje, na to sie zgodzil aby za nia pracowac

                  Tak, lekarze w publicznych placowkach podpisali takie krzywdzace umowy. Jednak:

                  1. krzywdzace umowy mozna uznac za z mocy prawa niesprawiedliwe, a wiec niewazne
                  od poczatku. To moze byc trudne i pracochlonne.
                  2. fakt, ze lekarz zgodzil sie pracowac za pensje nie znaczy jeszcze, ze lekarz
                  zgodzil sie pracowac WYLACZNIE za pensje. Twoje obawy o pobieranie dodatkowych
                  honorariow sa nieuzaasadnione- zawsze da sie to tak przeprowadzic, zeby nie bylo
                  niezgodne z prawem.
                  3. na miejscu pacjentow nie obstawalbym za bardzo przy stanowisku "dostajecie
                  pensje, wiec siedzcie cicho". Moze sie tak zdarzyc, ze niedlugo nie bedzie juz
                  jeleni sklonnych podpisac tak krzywdzace umowy, a wtedy pacjenci wyjda na tym
                  jeszcze gorzej. Fakt, ze obecny uklad jakos sie nie zmienia, jest dla mnie
                  dowodem na to, ze jest on pewnym kompromisem, ktory odpowiada wszystkim
                  zainteresowanym. Moze nie do konca, ale jakos nikt za bardzo nie dazy do
                  radykalnych zmian. Gdyby ktorakolwiek ze stron postawila sprawe na ostrzu noza i
                  wywrocila uklad, mogloby byc jeszcze gorzej. I tego wszyscy sie obawiaja.

                  > A jesli ktos
                  > czuje ze zarabia za malo to powinien szukac na swiecie lepszego miejsca dla
                  > siebie.

                  Swiete slowa, ktore dedykuje moim Kolegom, ktorzy jeszcze z Polski nie wyjechali.
                  • Gość: doktorek Re: dodam jeszcze IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.10.04, 13:13
                    Jesteś albo ekstremalnie głupi, albo należysz do grona zwyrodnialców (z całym
                    szacunkiem). Fakt, że coś można uznać za "z mocy prawa niesprawidliwe"
                    (cokolwiek miałoby to znaczyć) nie daje prawa jednostkom do uznaniowej
                    interpretacji. Prawo jest, są możliwości kwestionowania go i tyle. A jeśli
                    bierzesz od pacjentów łapówki (które usiłujesz nazywać inaczej) to jesteś
                    zwyczajnym kryminalistą i mam nadzieję, że (prędzej, czy później) trafisz tam,
                    gdzie Twoje miejsce.
                    W kwestii pozostawienia pacjentów bez opieki - jeśli mamy być leczeni i
                    traktowani tak jak dotychczas, to jedźcie sobie, gdzie chcecie. W UE z
                    pewnością będziecie zarabiać lepiej, ale nikt nie pozwoli Wam zachowywać się
                    jak w Polsce. A za wschodnią granicą czekają tłumy równie dobrze (albo i
                    lepiej) wykształconych lekarzy, którzy będą pracować za polskie wynagrodzenie i
                    będą z tego zadowoleni.
                    • Gość: Doki Re: dodam jeszcze IP: *.199-201-80.adsl.skynet.be 03.10.04, 20:44
                      > Jesteś albo ekstremalnie głupi, albo należysz do grona zwyrodnialców (z całym
                      > szacunkiem).

                      To, ze darzysz szacunkiem zwyrodnialcow, dobrze o Tobie swiadczy. Chociaz???

                      Fakt, że coś można uznać za "z mocy prawa niesprawidliwe"
                      > (cokolwiek miałoby to znaczyć) nie daje prawa jednostkom do uznaniowej
                      > interpretacji.

                      Poczytaj Kodeks Cywilny. Takie umowy, ktore sa razaco niesprawiedliwe, moze
                      podwazyc sad.
                      "Uznaniowa interpretacja" to takze np nieposluszenstwo obywatelskie- zapoznaj
                      sie z tym pojeciem. Nie jest na szczescie juz tak, ze "prawo jest od tego, zeby
                      go slepo przestrzegac". Kazdy z nas jest wolnym czlowiekiem. Co nie umniejsza
                      faktu, ze, jak piszesz:

                      > Prawo jest, są możliwości kwestionowania go i tyle.

                      Oczywiscie. Przydalaby sie "class action". Albo masowe odmowy pracy na
                      oferowanych warunkach. Cos à la Porozumienie Zielonogorskie II.

                      A za wschodnią granicą czekają tłumy równie dobrze (albo i
                      > lepiej) wykształconych lekarzy, którzy będą pracować za polskie wynagrodzenie
                      i będą z tego zadowoleni.

                      I bedzie jak w Wlk Brytanii, gdzie pacjenci ciesza sie, gdy ich lekarz jest
                      bialy, jesli juz nie jest Brytyjczykiem. Bo wyksztalcenie to jedno, a tzw kod
                      kulturowy to drugie.

                      Ta dyskusja nie ma juz sensu. Mam nadzieje, ze zgadzamy sie co do tego, ze tak,
                      jak jest, jest nie do przyjecia i trzeba to pilnie zmienic. Gdy juz to sobie
                      ustalimy, bedziemy mogli bez inwektyw dyskutowac co i jak zmienic. Tymczasem, bywaj.

                      PS: Aha, nie sadze, zeby pacjenci w Polsce byli tak zle traktowani przez
                      lekarzy, jak to sugerujesz. Zaloze sie, ze tylko wyjatki odnosza sie do
                      pacjentow nieodpowiednio lub wrecz nagannie. Natomiast widze chociazby w tym
                      watku jak pacjenci odnosza sie do lekarzy. Zapewniam Cie, ze moi pacjenci tak
                      mnie nie traktuja, a jesli probuja, to moga sobie poszukac innego lekarza. Nie
                      jestem bowiem ich sluzacym. A jesli podejsc do mnie z szacunkiem, to mozna
                      spodziewac sie i szacunku z mojej strony. I wiesz co? Obu stronom pomaga
                      swiadomosc, ze w koncu ktos tu komus placi spore pieniadze za opieke. Pacjentom-
                      bo nie zapominaja, ze opieka, jaka otrzymuja, ma realna wartosc. Lekarzom- bo
                      jednak jest to do pewnego stopnia wolny rynek i konkurencja miedzy lekarzami.
                      Jestes cham- pacjenci ida do kogos innego. Proste?
                      • Gość: doktorek Re: dodam jeszcze IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.10.04, 21:34
                        Rzeczywiście, ta dyskusja nie ma już sensu. Wyrywasz pewne hasła z kontekstu,
                        czasem przeinaczając nawet nazwy. Wydaje Ci się, że pozjadałeś wszystkie
                        rozumy - powołujesz się na Kodeks Cywilny (zapewniam Cię, że pojęcia "z mocy
                        prawa niesprawiedliwe" tam nie ma) i, jednocześnie, mówisz o "obywatelskim
                        nieposłuszeństwie" (takiego pojęcia też w polskim prawie nie ma). Problem,
                        który poruszyłem to uznaniowość postępowania lekarza ("mnie się prawo nie
                        podoba, więc nie będę się do niego stosował"), Ty mi na to, że można umowę
                        rażąco niezgodną z zasadami współżycia społecznego rozwiązać sądownie.
                        Oczywiście. Więc idźcie do sądów i rozwiązujcie. I wtedy bierzcie pieniądze od
                        pacjentów.
                        Twoje żałosne próby nadania łapówkarstwu i złodziejstwu pozorów prawa nie
                        prowadzą do niczego. Stań przed lustrem i, jeśli bierzesz, miej odwagę sobie
                        powiedzieć: "jestem złodziejem". Proste.
                        Dla mnie to już ostateczny koniec tej dyskusji, bo przypomina ona rozmowę
                        ślepego z głuchym.
                    • Gość: lock Re: dodam jeszcze IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 22:26
                      A za wschodnią granicą czekają tłumy równie dobrze (albo i
                      > lepiej) wykształconych lekarzy, którzy będą pracować za polskie wynagrodzenie
                      i
                      >
                      > będą z tego zadowoleni.
                      TAK CI SIE TYLKO WYDAJE.
                      Po pierwsze tak latwo to oni nie przyjada. Unia juz o ta zadba, tak samo jak
                      nam utrudniano zatrudnienie w UE przed akcesja.
                      Po drugie, dlaczego spodziewasz sie, ze ci ze wschodu, nie wyjada dalej skoro
                      zobacza, ze na Zachodzie zarobia kilka albo kilkanascie razy wiecej, tym
                      bardziej, ze uwazasz, ze sa lepsi od nas. Czy myslisz, ze oni jakos sie roznia
                      od nas? Przeciez to tacy sami ludzie jak my. Jesli gdzies im zle i moga gdzies
                      indziej miec lepiej, to byliby durniami (a na pewno tak jak my nie sa nimi) nie
                      wykorzystujac okazji.
                  • harry20 Re: dodam jeszcze 06.10.04, 20:15
                    lekarzowi płaci szpital bo jest w pracy .Mnie nikt nie dał łapówki za to ze
                    ciężko zapieprzam.A on kim jest nadczłowiekiem
      • Gość: DOFTOR Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: 193.151.26.* 10.10.04, 11:50
        CO TY PIERD... WY NAS ROZPUSCILISCIE?? GDYBY NAM PLACONO JAK NALEZY NIKT BY OD
        WAS TYCH GROSZY NIE CHCIAL!! ALE KONIEC Z TYM! NIE JESTEM FRYZJEREM,MOJE USLUGI
        SA DUZO WIECEJ WARTE!
        • Gość: Ados Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 12:01
          Człowieku jesteś chory. Jeśli masz takie "ego" to jedź na Kamczatkę lub
          Londynu. A najlepiej zostań szewcem - i tam kształtuj cenę usługi za naprawę
          butów. Czy jako szewc też bedziesz płakać ?
          • Gość: LEKI Re: Sami ich rozpuściliśmy IP: 193.151.26.* 10.10.04, 12:14
            NO TO UCZ SIE CALE ZYCIE,OPERUJ PACJENTA 1.5 GODZ. I DOSTANIESZ TYLE ILE DZIEN
            WCZESNIEJ WYDALES U FRYZJERA!
    • Gość: Doki trudno, przegralem IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.10.04, 10:25
      Jak widac, nie udalo mi sie wyjasnic o co mi chodzi. Trudno. Niewazna jest
      zreszta "przegrana" w tej czy innej potyczce slownej, ale ze problem jest o
      wiele wiekszy niz to czy ktos komus gdzies za cos dal 100 zl i jak to nazwac. To
      akurat jest tu kompletnie nieistotne. Problem nie zniknie przez to, ze mnie czy
      innego lekarza odsadzicie od czci i wiary.
      Z epitetami nie da sie dyskutowac.
      Nikt nie mowil, ze bedzie latwo przekonac zwolennikow darmochy.
      Moim adwersarzom zycze duzo zdrowia- bedzie im potrzebne. Samozadowolenia im juz
      nie brakuje. :-(
      • Gość: doktorek Re: trudno, przegralem IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.10.04, 11:45
        To, co napisałeś w ostatnim zdaniu dotyczy przede wszystkim Ciebie i Twoich
        kolegów po fachu.
        • Gość: Anty-Doki Re: trudno, przegralem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 13:43
          O Boże,jaki wstyd.Wstydzę się tego,że jestem lekarzem,wstydzę się,że tacy
          ludzie jak Doki otrzymali dyplom.Nie chodzi wyłącznie o poglądy ,ale również o
          sposób ich przekazania -tkz.poziom czy klasę ,a raczej jej brak.Jestem tak
          oburzona,że mogę tylko przeprosić w imieniu rzeszy inaczej myślących lekarzy.
          • Gość: doktorek Re: trudno, przegralem IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.10.04, 14:37
            Przepraszam za generalizowanie w swoich wypowiedziach. Oczywiście ja też znam
            porządnych i kompetentnych lekarzy, ale ten kretyn mnie cholernie wkurzył. Bo
            tacy jak oni są najgłośniejsi, i, niestety, nadają ton całemu środowisku. Mam
            nadzieję, że takich jak Ty będzie coraz więcej i że coraz głośniej zaczniecie
            mówić o niegodziwościach.
            Gorąco pozdrawiam.
            • Gość: lock Re: trudno, przegralem IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 22:32
              > Przepraszam za generalizowanie w swoich wypowiedziach. Oczywiście ja też znam
              > porządnych i kompetentnych lekarzy, ale ten kretyn mnie cholernie wkurzył. Bo
              > tacy jak oni są najgłośniejsi, i, niestety, nadają ton całemu środowisku. Mam
              > nadzieję, że takich jak Ty będzie coraz więcej i że coraz głośniej zaczniecie
              > mówić o niegodziwościach.

              Jestem w tym srodowisku, ale jakos nie widze, zeby tacy jak on, nadawali mu
              ton. Takich jak ona JUZ jest wiecej i ZAWSZE bylo.
      • kura17 Re: trudno, przegralem 04.10.04, 14:00
        Gość portalu: Doki napisał(a):


        > Nikt nie mowil, ze bedzie latwo przekonac zwolennikow darmochy.

        przepraszam, ale jakiej darmochy? przeciez kazdy pracujacy czlowiek placi
        calkiem spora czesc swojej wypracowanej pensji na sluzbe zdrowia. co sie dzieje
        z tymi pieniedzmi? dlaczego piszesz - darmocha? ja nie chce nic za darmo,
        zabiera mi sie pieniadze na *konkretny* cel (opieka medyczna) i chcialabym, aby
        w potrzebie do mnie wrocily. naprawde zadam tak wiele? czym to sie (w teorii, a
        nie polskiej praktyce) rozni od prywatnych ubezpieczen zdrowotnych??? tez sie
        placi na ubezpieczenie, a potem wymaga.
        • pia.ed Na temat prywatnych ubezpieczen 04.10.04, 15:19
          Moja odpowiedz dokiemu wpisana o godz.15 17.
        • Gość: Patryk Re: trudno, przegralem IP: *.oc.oc.cox.net 07.10.04, 20:40
          kura17 napisała:

          > Gość portalu: Doki napisał(a):
          >
          >
          > > Nikt nie mowil, ze bedzie latwo przekonac zwolennikow darmochy.
          >
          > przepraszam, ale jakiej darmochy? przeciez kazdy pracujacy czlowiek placi
          > calkiem spora czesc swojej wypracowanej pensji na sluzbe zdrowia. co sie dzieje
          > z tymi pieniedzmi? dlaczego piszesz - darmocha? ja nie chce nic za darmo,
          > zabiera mi sie pieniadze na *konkretny* cel (opieka medyczna) i chcialabym, aby
          > w potrzebie do mnie wrocily. naprawde zadam tak wiele? czym to sie (w teorii, a
          > nie polskiej praktyce) rozni od prywatnych ubezpieczen zdrowotnych??? tez sie
          > placi na ubezpieczenie, a potem wymaga

          Rózni sie to tak wieloma rzeczami,że oprócz nazwy nie ma nic wspólnego z
          prawdziwym ubezpieczeniem zdrowotnym.
          Czym się różniskładka ubezpieczeniowa od podatku?Tym,czym auto-casco od OC (z
          grubsza).Czym się różni tzw.składka na NFZ od podatku?Niczym.Jakie prawa daje ci
          płacenie w Polsce podatku (dochodowego,vat,spadkowego,itd.)?Żadne.
          Jakie prawa daje ci opłacanie składki ubezpieczeniowej?Określone
          umową.Podpisywałeś jakąś umowę przed pobraniem tego 'podatku zdrowotnego' z
          twojej wypłaty?Tak,wiem NFZ w "imieniu ubezpieczonych" podpisuje umowy.Ale czy
          ty podpisałeś jakąkolwiek umowę z "twoim ubezpieczycielem NFZ"?Nie?
          Czyli jeszcze raz ,ta cała "składka na NFZ" to zwykły,ordynarny
          podatek,niesprawiedliwy społecznie i nie dający "ubezpieczonym" żadnych
          istotnych gwarancji i praw.
          System finansownia ochrony zdrowia w Polsce tylko tym się różni od tego przed
          wprowadzeniem kas chorych (budżetowego),że :
          -zamiast np.19% podatku dochodowego płacisz 11% podatku+8,x% składki na NFZ
          -zamiast 4,5% PKB w 1995 roku teraz udało sie "zaoszczędzić" i przeznaczyć aż
          3,7%PKB(!) (na jedno z fundamentalnych zadan państwa ,przypominam)-najnizszy
          poziom finansowania w Europie,stawiający nas według WHO na poziomie krajów III
          świata
          Tak szczerze mówiąc,to Doki ma rację w tym,że ten system jeszcze jako tako
          funkcjonuje dzięki "szarej strefie",nieformalnym i formalnym dopłatom,zadłużaniu
          się szpitali i przychodni i drastycznym zaniżaniu płac pracowników tego sektora.
          Inaczej dawno by się już rozpieprzył,bo po prostu nie ma prawa przy tym poziomie
          i sposobie finansowania się utrzymać.
      • scoolina Re: trudno, przegralem 09.10.04, 19:39
        zamiast tu czas marnotrawic, wez nogi za pas i uciekaj z tego kraju...
        chcialam tylko zauwazyc, ze za mojej kadencji tutaj niemcy doznali szoku
        kulturowego pt. praxisgebühr, z tego tez powodu pomimo nadzwyczajnej karnosci i
        ogolnie mowiac przyzwaczajenia niemcow do podporzadkowania sie nakazom minister
        zdrowia ulla schmidt otrzymywala niewybredna korespondencje, w ktorej zostala
        m.in. nazwana szefowa kacetu etc....aktualnie niemcy choc strasznie pyszcza, to
        doplacaja praktycznie do wszystkiego....
      • Gość: LEKI Re: trudno, przegralem IP: 193.151.26.* 10.10.04, 12:04
        DOKI JESTEM Z TOBA!!! ZWOLENNICY DARMOCHY PRZEGRAJA JESLI MY BEDZIEMY DZIALAC
        SOLIDARNIE W RAMACH NASZEJ KORPORACJI I NIE BEDZIEMY SIE GODZIC ABY ROBIONO Z
        NAS BIALYCH MURZYNOW!
    • Gość: Rommek TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.crowley.pl 05.10.04, 14:01
      Ogromna większość lekarzy jest uczciwa. Nie wszyscy mają nawet szansę, żeby móc
      żądać łapówki. Łapówki, czyli dodatkowej nielegalnej opłaty, żądają tylko
      niektórzy zabiegowcy - zwłaszcza chirurdzy, urolodzy i ginekolodzy w
      szpitalach, również mogą to robić ordynatorzy właściwie wszystkich oddziałów za
      przyjęcie na oddział. Reszta lekarzy nawet nie ma specjalnie szans na to, żeby
      żądać dodatkowych pieniędzy.

      Często jest też tak, że oddziały, w których żąda się łapówek, są gorsze od
      tych, gdzie się nie bierze. Dziwnym trafem jedno z drugim idzie w parze. Idź do
      innego lekarza, bo tam, gdzie chciano pieniędzy i tak prawdopodobnie nie zrobią
      tego zabiegu dobrze. Jak napiszesz o jaki zabieg chodzi, to może da się coś
      poradzić.
      • harry20 Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ 06.10.04, 20:17
        Może sprowadżmy lekarzy ze wschodu
        • Gość: basia Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.info 11.10.04, 12:54
          Sprowadźmy lekarzy ze wschodu, ci to nas wyleczą. Pamiętaj że na Ukrainie czy
          Białorusi poziom medycyny jest taki jak u nas 25-30 lat temu. Chciałabyś żeby
          leczył cię lekarz który nie zna nowoczesnych procedur, leków, nie zna bo u
          siebie tego nie widział? Mój maż jest lekarzem (2 stopień z medycyny rodzinnej,
          20 lat pracy), nigdy od nikogo nie "prosił" łapówki. Zarabia 1200 netto. Ale
          pewnie według uczestników tej dyskusji to i tak za dużo...
          • Gość: asia Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: 62.121.129.* 11.10.04, 13:07
            uwazam ze lekarze powinni zarabiac tyle aby im wystarczo a nawet wiecej(tylko
            dlatego zeby nie brac od ludzi, ktorzy potrzebuja ich pomocy).Wykonuja
            trudny,ciezki i wymagajacy poswiecenia zawod, ale za ich trud nie moga płacic
            pacjeci.
            • Gość: zurk Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.zeto.bydgoszcz.pl 11.10.04, 14:07
              Niestety dobre pensje niczego nie zagwarantują ani nie wyeliminują.
              Łapówkarzami są również (a może nawet bardziej, bo czują się ważniejsi)
              lekarze , którzy zatrudnieni są na kontraktach zamiast pensji (nawet 20 tys.).
              Znam z autopsji! Zepsutemu lekarzowi i tak nigdy nie będzie dosyć. Przecież za
              zdrowie ludzie oddadzą wszystko. To czemu nie brać! Ale to nie zaczęło się z
              reformą, tak było zawsze. Zawsze pacjenci byli dzieleni na prywatnych i plebs,
              na pacjentów ordynatora, profesora i znajomych królika. Teraz to się nasiliło,
              bo potrzeby większe, system bardziej demoralizujący, i ogólnie w państwie
              degrengolada. Kto wytrzyma świadomość, że pensja i byt lekarza nie dorównuje do
              byle jakiego p-osła i innych nierobów! Ale oni w swojej głupocie wszystko
              akceptują (też zresztą za łapówki)!
              • Gość: Rafi Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.kabaty.2a.pl 11.10.04, 16:35
                System zdrowotny powinien po prostu byc prywatny a ludzie powinni sie
                ubezpieczac. Lekarze zarabialiby normalne pieniadze a nie marne 2-3 tys na
                miesiac po doktoracie, bedac wysokiej klasy specjalista...
                • Gość: lock Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 11.10.04, 22:36
                  Gratuluje wysokich zarobkow! Wiekszosc moich znjomych lekarzy (ze mna wlacznie)
                  zarabia znacznie mniej.
      • Gość: Lisciasta Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: 217.153.22.* 08.10.04, 14:57
        Jako osoba, która przeleżała sporo czasu w różnych szpitalach, potwierdzam to,
        co napisał Rommek. Zgadzam się w 100%. Spróbuj znaleźć innego lekarza.
        • Gość: student AM czego wy od nas lekarzy chcecie, pomyslcie czasami IP: 148.81.188.* 11.10.04, 20:11
          to co sie w tym kraju dzieje, przechodzi ludzkie pojecie

          prosze przeczytac o aferze w lubelskiej am dotyczacej rekrutacji na studia
          wieczorowe

          a ja, zeby nie leczyc w takich warunkach, wyjezdzam na zachod

          do prawnikow i inzynierow : ciagle mowi sie o kosztach pracy lekarzy

          doba na oiom (oddzial intensywnej opieki medycznej ) - koszt srednio 2500zl

          miesieczna terapia bialaczki preparatem glizec 12000 zlotych

          prosze zauwazyc, jakie mamy skladki a jakie sa koszty. Koszty w zdecydowanej
          wiekszosci sa europejskie

          a ze my mamy wszystko "za darmo" w ramachg solidarnosci spolecznej, to wszystko
          wyglada jak wyglada

          Jesli ja, pracujac podczas studiow odprowadzam rocznie 30 tysiecy podatku, to
          nie idzie4 to na ochrone zdrowia tylko na rzesze urzednikow- darmozjadow w
          naszym zbiurokratyzowanym panstwie.

          Ludzie, rozsadniej bylo by wszystko urynkowic, sprywatyzowac.Ale jesli bedziemy
          placic ustawowe jakies ubezpieczenie od chorob przewleklych i nowotworowych

          jakos nie widze mozliwosci, by nawet dobrze zarabiajacy ludzie byli w stanie
          pokryc koszt chemioterapii

          Czy znajdzie sie jakis ubezpieczyciel, prywatna kasa chorych, ktora bedzie nas
          leczyc w przypadkach przewleklych czy onkologicznych ?

          Mam 25 lat. Zarabiam studiujac medycyne jednoczesnie 4500zl. Czy myslicie, ze
          jak zaplace nawet 500 zl miesiecznie ubezpieczalni prywatnej i powiedzmy po roku
          zdiagnozuja u mnie bialaczke limfocytarna to ta prywatna ubezpieczalnia
          sfinansuje mi chemioterapie i leczenie interferonem za te 5000zl ?

          Bo ja nie wierze. Jesli beda prywatne, to beda z zalozenia musialy zarabiac.
          Taka jest prawda

          Wprowadzenie sensownego koszyka swiadczen jest pewnym rozwiazaniem.Ewentualnie
          ustawowy przymus placenia jakichs 3-4 % na leczenia chorob noweotworowych i
          przewleklych. Jednoczesnie rozwalic trzeba zlodziejskie szajki nfz etc.

          Bo skladki ubezpieczycielowi prywatnemu nikt ni9e bedzie w stanie zaplacic. W
          usa podobno jest suma ubezpieczenia, powyzej ktorej sie nie leczy. Jak nie masz
          pieniedzy to sprzedasz dom, aby sie leczyc

          W Polsce mowi sie, ze sie nalezy i mamy takie tego skutki. Jesli w szpitalu do
          ktorego chodze oboiwiazuje ryczalt nfz za porade chirurgiczna w izbie przyjec w
          wysokosci 30zl (trzydziesci zlotych)

          Prosze policzyc koszty oplat energii, srodkow dezynfekcyjnych, sprzatania przez
          salowe,zwyklych bandazy, nici chirurgicznych etc.

          Bo jesli ktos przychodzi ze zlamaniem otwartym, to te 30zl na pewno nie wystarcza.

          Zwykla igla z nicia niewchlanialna kosztuje w granicach 2 euro.Sterylizacja
          imadla chirurgicznego kolejne 2 euro, prosze policzyc, zanim mnie oskarzycie.

          Dlaczego prywatne kliniki sa czesto tansze ? Bo tam nie ma klik. W moim szpitalu
          oddzial nfz zastrzegl, ze nie podpisze kontraktu, jesli nie bedzie chirurgia
          uzywac nici pewnej firmy...
      • Gość: Monika Re: TYLKO NIEKTÓRZY BIORĄ IP: *.laczpol.net.pl 11.10.04, 19:39
        W każdym społeczeństwie znajdzie się grupa ludzi ktora bierze łapówki, nie
        tylko lekarze. a czyja to wina, że biorą? - nasza, bo my je dajemy.Pozdrawiam
        serdecznie.
    • Gość: Jabberwock Pytanie do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:06
      W takim razie, Doki, jeśli jutro pójdziesz do dowolnego urzędu i urzędnik zażąda
      od ciebie pieniędzy za wykonanie czynności należącej do jego obowiązków, to
      wszystko będzie w porządku, tak? Urzędnicy przecież też nie są świetnie
      opłacani, więc zgodnie z twoją argumentacją mają pełne prawo do "prywatyzacji"
      swojej działalności.

      Nauczyciel będzie żądać pieniędzy za uczenie twoich dzieci, policjant będzie co
      miesiąc przychodził po działkę za ochronę twojego mienia, śmieciarz weźmie w
      łapę za wywiezienie twoich śmieci, drogowiec poprosi o zrzutkę, aby chodnik
      przed twoim domem nie wyglądał jak sito. A wszyscy będą wołać "To system,
      wszystkiemu winny system!"

      Rzadko komuś źle życzę, ale tym razem chciałbym, żebyś tak przeżył miesiąc,
      Doki. Poczułbyś wtedy to, co czują przeciętni pacjenci.
      • Gość: Doki Re: Pytanie do Dokiego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.10.04, 15:58
        > W takim razie, Doki, jeśli jutro pójdziesz do dowolnego urzędu i urzędnik zażąd
        > a od ciebie pieniędzy

        1. Lekarz to nie urzednik. Urzednikow z powodzeniem moglyby zastapic automaty-
        chodzi o zastosowanie prawa i tyle. Przy leczeniu trzeba pomyslec- i to musi
        kosztowac.
        2. To, ze urzednicy istnieja, to wina systemu. Urzednikow jest za duzo i maja za
        duzo do powiedzenia, ale to juz zupelnie inna historia.

        > Nauczyciel będzie żądać pieniędzy za uczenie twoich dzieci

        Z przyjemnoscia zaplace.

        > policjant będzie co miesiąc przychodził po działkę za ochronę twojego mienia

        Wynajme prywatna agencje, jesli bedzie tansza.

        > śmieciarz weźmie w łapę za wywiezienie twoich śmieci

        Za smieci juz place.

        > drogowiec poprosi o zrzutkę, aby chodnik
        > przed twoim domem nie wyglądał jak sito

        I za to takze musze zaplacic.

        > Rzadko komuś źle życzę, ale tym razem chciałbym, żebyś tak przeżył miesiąc,
        > Doki.

        Chcialbym przezyc reszte zycia tam, gdzie panstwo zostalo zredukowane do tych
        funkcji, w ktorych naprawde sprawdza sie lepiej niz osoby prywatne: sily
        zbrojne, wymiar sprawiedliwosci i reprezentowanie obywateli poza granicami
        kraju. Co do reszty- z przyjemnoscia zaplace, ale nie panstwu, tylko osobie
        prywatnej za realnie wykonana prace czy towar. I bede bral pieniadze za prace,
        ktora realnie wykonalem, nie muszac ogladac sie, ze "panstwo da". I tego zycze
        takze Tobie.
        Bo to i tak przyjdzie. Panstwo nie umie pilnowac interesow, umie za to marnowac
        Twoje pieniadze i karmic hordy nieukow i tepakow zwanych urzednikami. Zlikwiduj
        my to cholerstwo, to i patologie jak te z tego watku znikna.
        • Gość: Jabberwock Re: Pytanie do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 17:45
          Obawiam się, że niewiele zrozumiałeś z podanych przykładów. Nie chodzi o to, że
          trzeba płacić, bo to jest oczywiste, ale o to, że trzeba płacić dwukrotnie.
          Jeśli płacisz podatki na nauczyciela, to potem raczej nie dokładasz mu do
          pensji. Jeśli płacisz firmie wywożącej śmieci, to gdyby osobnik zbierający twoje
          kubły żądał prywatnej premii, to zrobiłbyś mu awanturę. A przykład urzędnika był
          jak najbardziej stosowny, bo wiele osób musi płacić lekarzowi dlatego, że nie ma
          innego wyjścia - podobnie, jak przy wszechwładzy urzędnika. Podejrzewam, że
          osobnik żądający pieniędzy od autora wątku raczej nie poradziłby sobie z
          praktyką prywatną (bo już by tam był), ale wykorzystuje swoją pozycję, a nie
          swoje umiejętności.

          Nie mam nic przeciw temu, żeby służba zdrowia była prywatna. Dlatego lekarza,
          który zdecyduje się na prywatną praktykę podziwiam, bo wbrew pozorom nie jest to
          lekki kawałek chleba. Natomiast jeśli lekarz najpierw zobowiązuje się do
          leczenia za pensję, a potem żąda pieniędzy prywatnie, to jest to zwyczajne
          draństwo. Draństwo również wobec jego prywatnych kolegów. Nie ma to nic
          wspólnego z wolnym rynkiem. Wątek nie dotyczy przecież praktyki prywatnej, co do
          której nikt nic nie ma, tylko bezczelnej próby wymuszenia.

          Tak się składa, że moje dochody zależą tylko i wyłącznie od tego, ile ich
          wypracuję, a moimi klientami są wyłącznie firmy prywatne, dlatego właśnie dobrze
          znam wartość uczciwie zarobionego pieniądza. Zawsze za to mnie będzie wkurzać
          cwaniactwo i złodziejstwo.
          • Gość: Doki Re: Pytanie do Dokiego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.10.04, 19:27
            Swietnie rozumiem do czego zmierzasz, ale i tak Twoja analogia troche kuleje.
            Jesli porownasz srodki przeznaczane na utrzymanie aparatu urzedniczego i innych
            dziedzin finansowanych centralnie (podatki: najpierw bezposrednie, powiedzmy
            srednio 16% od dochodow, a pozniej jeszcze posrednie) ze srodkami przeznaczanymi
            na opieke zdrowotna (raptem 7.5% od dochodow) to musi razic dysproporcja. Z
            powodu niedofinansowania system nie ma prawa dzialac. Zatem albo musi sie
            rozpasc, albo szukac innych zrodel gotowki. W rezultacie tak czy owak zaplaci
            pacjent. Roznica sprowadza sie do tego, czy bedzie to sie dzialo z
            blogoslawienstwem ustawy (trudne i nie wiadomo kiedy) czy bez (szybciej i
            skuteczniej, bo bez urzedasow).

            Nie chodzi tez o to, ze place na nauczyciela. Blagam, zaprowadzmy taki system,
            gdzie moje podatki nie beda juz szly na nauczyciela. Nie bede placil tyh
            podatkow. Nikt na tym nie straci, bo nauczyciel i tak prace znajdzie i ja mu
            zaplace. No straca urzedasy, ale na pohybel z nimi.

            Draństwo również wobec jego prywatnych kolegów. Nie ma to nic
            > wspólnego z wolnym rynkiem. Wątek nie dotyczy przecież praktyki prywatnej, co d
            > o której nikt nic nie ma, tylko bezczelnej próby wymuszenia.

            NIeuczciwa konkurencja to oczywiscie fakt. Z ta bezczelna proba wymuszenia- tez
            niby fakt, ale sa okolicznosci lagodzace, o ktorych pisalem powyzej. Mozesz sie
            z nimi nie zgadzac, ale one sa i dzialaja.

            > Zawsze za to mnie będzie wkurzać
            > cwaniactwo i złodziejstwo.

            Czy wkurza Cie handel? ;-)
            • Gość: Jabberwock Re: Pytanie do Dokiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:06
              Dysproporcją dochodów można wytłumaczyć każde łajdactwo, zawsze znajdzie się
              ktoś, kto zarabia więcej...

              Skoro wspomniałeś o handlu, to niektórzy kierownicy sklepów w latach
              osiemdziesiątych zachowywali się dokładnie tak, jak niektórzy lekarze dzisiaj:
              brali łapówki wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję. Czy uważałeś ich
              wtedy za bohaterskich pionierów nowego systemu? Nie przypuszczam. Jest to o tyle
              istotne, że ich przykład pokazuje, że takie działania nie likwidują systemu, a
              wręcz go konserwują. Tak więc z każdą łapówką wręczoną w szpitalu wyczekiwane
              przez ciebie i przeze mnie "rozwalenie" systemu raczej się oddala, a nie zbliża.
              Gdyby wspomniany na początku lekarz-bandyta chciał się sprywatyzować, to już
              dawno by miał własną praktykę, prawda? Jednak rynek dość brutalnie
              zweryfikowałby jego pozycję. Jemu właśnie zależy na utrzymaniu obecnego stanu, a
              ty popierając go, popierasz również ten chory system.

              A co do okoliczności łagodzących, to chyba raczysz żartować. Gdyby to, że ktoś
              uznaje swoją sytuację za ciężką, miałoby usprawiedliwiać nieuczciwość, to prawie
              każdy złodziej byłby usprawiedliwony.
              • Gość: Doki Re: Pytanie do Dokiego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.10.04, 21:10
                > Jest to o tyl
                > e
                > istotne, że ich przykład pokazuje, że takie działania nie likwidują systemu, a
                > wręcz go konserwują.

                Dokladnie o tym pisalem. Chyba nie sadziles, ze obecny system w Polsce mi odpowiada?

                > A co do okoliczności łagodzących, to chyba raczysz żartować. Gdyby to, że ktoś
                > uznaje swoją sytuację za ciężką, miałoby usprawiedliwiać nieuczciwość, to prawi
                > e
                > każdy złodziej byłby usprawiedliwony.


                I kazdy zlodziej w sadzie tego argumentu uzywa.
                • Gość: Kwadrat Re: Pytanie do Dokiego IP: *.vc.base.tuat.ac.jp 09.10.04, 16:40
                  > > A co do okolicznosci lagodzacych, to chyba raczysz zartowac. Gdyby to, ze
                  > ktos
                  > > uznaje swoja sytuacje za ciezka, mialoby usprawiedliwiac nieuczciwosc, to
                  > prawi
                  > > e
                  > > kazdy zlodziej bylby usprawiedliwony.
                  >
                  > I kazdy zlodziej w sadzie tego argumentu uzywa.

                  Móglbys uzyc tego argumentu, ale w sadzie. Moze (moze!) dostalbys mniejszy wyrok, ale i tak bylbys przestepca.

                  Doki caly czas stara sie udowodnic, ze lekarze maja prawo do brania lapówek, ale popelnia wiele bledów logicznych. Jego argumenty mozna podzielic na prawne i moralne; pozwole sobie na polemike:

                  I. ARGUMENTY "PRAWNE"

                  1. Doki pisze, ze kazdy ma prawo pobierac honorarium za swoja prace. Co jest prawda. ALE: lekarze juz to honorarium pobieraja, wiec nie powinni zadac dodatkowej zaplaty. Honorarium lekarzy pochodzi ze skladek na ZUS, mozna je uwazac za sluszne lub nie, mozna je nazywac podatkiem lub nie, ale sa. Dlatego podkreslam, ze lekarz OTRZYMUJE WYNAGRODZENIE ZA SWOJA PRACE.

                  2. Doki pisze, ze zadanie dodatkowych pieniedzy nie jest przestepstwem. O ile wiem, ustawa faktycznie definiuje pojecie "lapówki" tylko dla urzedników panstwowych. Mozna sie spierac, czy lekarz jest takim urzednikiem (tak jak spierano sie, czy jest nim nauczyciel). Nota bene jesli dobrze pamietam z WOSu z liceum, lapówka nie jest "zrobieniem czegos wbrew prawu za pieniadze", chyba tak to określił Doki, ale takze nie wykonaniem wymaganej czynnosci sluzbowej lub wykonaniem jej w sposób inny niz wymagany wzamian za pewna korzysc.

                  Zalózmy jednak, ze lekarz nie jest urzednikiem i ustawa o lapownictwie go nie dotyczy (mniejsza o moje zdanie na ten temat). Nie znaczy to, ze zadanie pieniedzy nie jest przestepstwem. Jest nim bowiem narazanie zycia lub zdrowia czlowieka na szwank, a taki skutek ma niezaplacenie lekarzowi. Niewykonanie zabiegu powoduje pogorszenie zdrowia pacjenta; na ogól nie ma on mozliwosci udania sie do innego publicznego lekarza, skutki sa zatem powazne. Nalezy tez pamietac, ze niezaplacenie lekarzowi czesto skutkuje takze wadliwym wykonaniem zabiegu, co jest przestepstwem w podwójnym sensie: jako narazenie zdrowia oraz jako niewywiazanie sie z umowy o prace.

                  Samo zadanie zaplaty ma cechy szantazu, lub grozby karalnej (grozba uszczerbku na zdrowiu). Pamietajmy, ze lekarz ma ogromne potencjalne mozliwosci zaszkodzenia pacjentowi, czesto wieksze niz np. bandyta pod blokiem (zwykle pobiera tez wiecej pieniedzy).

                  3. Umowy lekarzy sa krzywdzace, w zwiazku z tym niewazne. Nie sadze, aby mozna to bylo wykazac przed sadem (przypominam, ze rozwazam problem od strony prawnej, strona moralna zajme sie pózniej). Wielu ludzi w Polsce pracuje po wcale nie lzejszych studiach za malutkie pieniadze, bo nie moga znalezc zatrudnienia w zawodzie. Studia nie daja gwaracji zarobku.

                  Zalózmy jednak, ze umowy rzeczywiscie sa krzywdzace, zatem niewazne. Oznaczaloby to, ze po pierwsze: uniewaznienie umowy dziala w obie strony, wiec lekarze powinni zwrócic zarobione pieniadze (przekazane jako wynagrodzenie za prace wykonana na podstawie umowy; skoro wiedzieli, ze umowa jest niewazna, to dlaczego nie podniesli tej kwestii przed sadem?), a po drugie: leczyli podajac sie za pracowników szpitala czy przychodni, którymi nie byli. Nie mieli zatem prawa przyjmowac pacjentów, wiec wprowadzili ich w blad i osiagneli z tego korzysci materialne, co jak najbardziej jest przestepstwem.

                  II. ARGUMENTY "MORALNE"

                  1. Doki pisze, ze bezplatny system leczenia jest wysoce demoralizujacy i prowadzi do naduzyc. Zgadzam sie z ta teza. ALE Doki popelnia (czy tez celowo wprowadza) blad - zaklada mianowicie, ze wreczanie pieniedzy lekarzowi uzupelnia ten system. Jest to bzdura. Od pacjenta powinno sie wymagac pokrycia scisle okreslonej czesci kosztów, byc moze procent powinien byc uzalezniony od ceny, ale na pewno musi byc JASNO OKRESLONY. Lapownictwo nie tylko powoduje, ze pacjenci mysla dwa razy przed podjeciem decyzji o zabiegu, ale tez to ze biedni ludzie po prostu boja sie isc do szpitala. Za to bogaci moga sie leczyc priorytetowo w publicznych szpitalach, sa obslugiwani przed innymi i wydaja duzo mniej, niz zaplaciliby za takie samo traktowanie w prywatnej klinice. Widac wiec, jak bardzo lapownictwo PSUJE a nie naprawia system.

                  Wielu ludziom lapówki przysparzaja nieslusznych cierpien (placimy nie tylko za usluge, ale nawet za uprzejmosc i mile podejscie), dlatego bardzo denerwuje mnie, kiedy Doki pozuje na reformatora polskiej sluzby zdrowia.

                  2. Lekarzy usprawiedliwia ich sytuacja materialna. Czyzby? Po pierwsze, lekaze-lapownicy nie sa w takiej znowu zlej sytuacji. Samochód na parkingu, barek suto zastawiony. Zadko kto "dorabia" sobie lapówkami ledwo po 1000 zl. miesiecznie. Na ogól lapówki pozwalaja na wrecz wystawne zycie. Lekarz, który mnie operowal, dlugo opowiadal o swojej tragicznej placy, ale mimo to nie sadze zebym zarobil kiedys na taki samochód jak jego.

                  Po drugie, pacjent jest w tak samo ciezkiej sytuacji materialnej. W koncu wiadomo jakie jest zycie. Moze zatem, zamiast wydawac 1400 na lekarza, wydac 500 na dresów, którzy z nim po swojemu pogadaja, a w razie odmowy zabiegu polamia kolana? Ta sama logika, takie same skutki - uszczerbek na zdrowiu; w razie lekkiego zabiegu - np. wylamanie malego palca albo zwykla piacha w nos - w koncu to niegrozne (to odpowiedz na mozliwy argument, ze lapowki nie zawsze prowadza do ciezkich konsekwencji). A jak lekarz nie pozwoli na badanie wzroku, to my nie pozwolimy mu wejsc do mieszkania. Oczywiscie, sam nigdy bym czegos takiego nie zrobil. Jestem uczciwym obywatelem. Ale przeciez sa tez nieuczciwi, tak samo jak lekarze. Oba postepowania maja to samo uzasadnienie moralne, jeśli jedno jest słuszne to drugie też.

                  Moj punkt widzenia jest taki: rzeczywiscie lekarzom za malo placa, ale lapowki sa wyjatkowo zla, a wrecz ohydna odpowiedzia na ta sytuacje. Rzeczywiscie system ubezpieczen jest kiepski, ale lapowki maja sie do tego jak piernik do wiatraka, nic nie poprawiaja. Dlatego tez, Doki, jesli jestes lekarzem i bierzesz lapowki, jestes zlodziejem i kryminalista, i wstydze sie ze pochodzisz z mojego kraju.

                  • Gość: Koło Re: Pytanie do Dokiego IP: *.sk2.am.poznan.pl 10.10.04, 12:30
                    Dyskusja jest bardzo ciekawa jedna z najlepszych jakie widzialem w Internecie i
                    wcale nie ma tyle opluwania. Sa agumenty. Dorzuce odpowiedz Kwadratowi:

                    > Móglbys uzyc tego argumentu, ale w sadzie. Moze (moze!) dostalbys mniejszy
                    wyrok, ale i tak bylbys przestepca.

                    Oczywiscie, bo branie lapowki to przestepstwo, ale kazdy ma prawo do obrony
                    (choc nie zawsze odniesie sie sukces)

                    > ustawa faktycznie definiuje pojecie "lapówki" tylko dla urzedników
                    panstwowych.

                    Chyba w pewnym procesie o lapownictwo uznano lekarza pracujacego w PUBLICZNEJ
                    sluzbie zdrowia za urzednika panstwowego. Malo tego, lapowka jest rowniez
                    obietnica korzysci.


                    > Wielu ludziom lapówki przysparzaja nieslusznych cierpien (placimy nie tylko
                    za usluge, ale nawet za uprzejmosc i mile podejscie), dlatego bardzo denerwuje
                    mnie, kiedy Doki pozuje na reformatora polskiej sluzby zdrowia.

                    W usługach, handlu bycie milym i uprzejmym stanowi stały element intereakcji
                    pomiedzy usługobiorcą i usługodawcą. Przy dużej konkurencji usługodawca jest
                    uprzejmy, bo mu się to oplaca. W publicznej sluzbie zdrowia nie jest oplacalne,
                    bo nie przynosi zadnych finansowych korzysci. Korzysci w ogóle sa, bo moga byc
                    lepsze efekty leczenia (ale to korzysc dla uslugobiorcy), czy latwiej nawiazac
                    kontakt z pacjentem i uzyskac od niego wazne dla leczenia informacje (znowu
                    korzysc dla uslugobiorcy). Jakos nie moge wymyslec korzysci dla lekarza
                    pracujacego w publicznej sluzbie zdrowia wynikajacych z tego, ze bedzie
                    uprzejmy. Moze pomozecie? Wiec jesli ich nie ma, to uprzejmy i miły lekarz
                    (bardziej niz przecietny poziom kultury nakazuje), daje to pacjentom za friko,
                    to jest jedna z jego moralnych powinnosc, za ktora nikt nie placi.

                    > rzeczywiscie lekarzom za malo placa, ale lapowki sa wyjatkowo zla, a wrecz
                    ohydna odpowiedzia na ta sytuacje

                    Lapowki nie tylko sa odpowiedzia na niskie zarobki lekarzy, to rowniez skutek
                    systemu, w ktorym racjonowane i reglamentowane sa dobra, ktorych podaz jest
                    nieduza. Lekarze zas decyduja w duzym stopniu o tym komu je przyznac
                    (decydowanie jest narzucone przez NFZ). System jest wiec korupcjogenny, co przy
                    niskich zarokach lekarzy jest korpcjogenne dodatkowo.
                  • Gość: Doki =>Kwadrat IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.04, 10:13
                    Kwadrat, dziekuje za gruntowna analize bez bluzgow. W dzisiejszych czasach to
                    tez cos warte. :-)

                    Nie przyznaje sie do "bledow logicznych". Natomiast prawda jest, ze poczynilem w
                    swoim wywodzie sporo uproszczen, skrotow, zalozen, modeli i schematow, ktore
                    wypunktowales. Nie sadze jednak, zeby odbieraly one spojnosc i racje mojemu
                    punktowi widzenia, co najwyzej mozemy sie pospierac o szczegoly.

                    > 1. Doki pisze, ze kazdy ma prawo pobierac honorarium za swoja prace. Co jest
                    prawda. ALE: lekarze juz to honorarium pobieraja, wiec nie powinni zadac
                    dodatkowej zaplaty.

                    Nie jestem pewien, czy gdziekolwiek jest okreslone, ze lekarz ma pobierac
                    wynagrodzenie WYLACZNIE z kasy chorych. Byc moze tak- np w Ustawie o NFZ i w
                    Konstytucji (powszechny dostep do bezplatnej itd). Jesli tak, to jest to latwy
                    do usuniecia blad prawny. Tu, gdzie pracuej, lekarze pobieraja ZAWSZE czesc
                    honorarium od pacjenta i druga czesc od kasy chorych. Dla mnie to naturalne. W
                    Polsce, widac nie.

                    > 2. Doki pisze, ze zadanie dodatkowych pieniedzy nie jest przestepstwem. O ile
                    wiem, ustawa faktycznie definiuje pojecie "lapówki" tylko dla urzedników
                    panstwowych. Mozna sie spierac

                    Nie mozna! De facto lekarz urzednikiem nie jest.

                    > lapówka nie jest "zrobieniem czegos wbrew prawu za pieniadze", chyba tak to
                    > określił Doki, ale takze nie wykonaniem wymaganej czynnosci sluzbowej

                    Naturalnie. Wynonanie i zaniechanie to to samo.

                    > Samo zadanie zaplaty ma cechy szantazu, lub grozby karalnej (grozba uszczerbku
                    > na zdrowiu).

                    A skad! Wylacznie w przypadku sytuacji naglacych. Nie o takich teraz mowimy. To
                    jasne, ze dranstwem jest, jesli lekarz wykloca sie z pacjentem czy rodzina o
                    kase w sytuacji zagrozenia zdrowia lub zycia- podobnie jak nie do pomyslenia
                    jest, zeby negocjowac na miejscu honorarium strazakow, ktorzy przyjechali do
                    pozaru. Ten watek zaczal sie jednak od zabiegu planowego, w ktorym z definicji
                    bezposredniego zagrozenia zycia lub zdrowia nie ma. Nie jest nawet spowodowaniem
                    zagrozenia zycia lub zdrowia opoznienie zabiegu o jakis niewielki czas. Roznica
                    w rokowaniu jest bowiem zaniedbywalnie niska nawet w przypadku zabiegow
                    onkologicznych. Zaden sad nie przyjmie Twojego argumentu o grozbie karalnej. Tu
                    trafiles kula w plot.

                    > 3. Umowy lekarzy sa krzywdzace, w zwiazku z tym niewazne. Nie sadze, aby mozna
                    > to bylo wykazac przed sadem

                    Nie chodzi mi tu o sama wysokosc wynagrodzen. Kodeks cywilny rozroznia jeszcze
                    proporcjonalnosc czy rownosc uprawnien stron umowy i w razie dysproporcji sa
                    moze uznac umowe za krzywdzaca, wiec niewazna. To rozwiazanie jest zwykle
                    stosowane w umowach klien- dostawca (zapytaj w Federacji Konsumentow), ale moze
                    rzeczywiscie potrzebna jest class action. Zgadzam sie, ze bez sadu ani rusz.

                    Od pacjenta powinno sie wymagac pokrycia scisle okreslon
                    > ej czesci kosztów, byc moze procent powinien byc uzalezniony od ceny, ale na
                    pewno musi byc JASNO OKRESLONY.

                    100% racji.

                    Lapownictwo nie tylko powoduje, ze pacjenci mysl
                    > a dwa razy przed podjeciem decyzji o zabiegu, ale tez to ze biedni ludzie po
                    prostu boja sie isc do szpitala. Za to bogaci

                    Tu tkwi jeszcze jedno niewypowiedziane zalozenie. Nie chodzi mi o system, w
                    ktorym wszystkich bedzie stac na leczenie. Nie ma co sie ludzic, ze taki system
                    bedzie mozliwy. Niech biedni sie boja, bo boja sie slusznie. I sprawiedliwosc
                    nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedzia na to, ze biednych nie stac na cos
                    podstawowego (a kto okresla co jest podstawowe, a co nie?) jest dobroczynnosc,
                    ale dobroczynnosc panstwowa jest nieskuteczna i korupcjogenna i dlatego nie
                    powinna miec miejsca. Biedni nie do panstwa powinni wyciagac rece po pieniadze
                    na leczenie, ale do prywatnych sponsorow. Pominalem ten punkt w moich
                    poprzednich postach, sygnalizujac jedynie, ze rola panstwa powinna byc
                    zredukowana do minimum. Moim zdaniem rola panstwa nie obejmuje dobroczynnosci.

                    > 2. Lekarzy usprawiedliwia ich sytuacja materialna. Czyzby? Po pierwsze,
                    lekaze- lapownicy nie sa w takiej znowu zlej sytuacji. Samochód na parkingu,
                    barek suto zastawiony.

                    I to juz ma byc kryterium bogactwa? Smutne.

                    > Po drugie, pacjent jest w tak samo ciezkiej sytuacji materialnej.

                    A to juz w ogole nie ma zadnego znaczenia. No nie, niewielkie ma- biedny nie
                    zaplaci, wiec nie mozna zadac zbyt wiele.

                    Dlatego tez, Doki, jesli jestes lekarzem i bierzesz lapo
                    > wki, jestes zlodziejem i kryminalista, i wstydze sie ze pochodzisz z mojego kraju.

                    Jestem lekarzem, ale lapowek nie biore- biore honoraria. A kryminalista nie
                    jestem, bo wszystkie te honoraria, co do centa, sa zadeklarowane do
                    opodatkowania, a deklaracja przyjeta- wiec sa legalne. Co zas do Twojego wstydu-
                    ja moge z pamieci ulozyc liste wielu osob- Polakow, za ktore ja sie wstydze,
                    niektorych spotykam na ulicy i w autobusie, ale co z tego? Na pocieche powiem
                    Ci, ze po ostatniej wymianie praw wykonywania zawodu w Polsce pozwolilem, zeby
                    moje prawo wygaslo i nie mam zamiaru go odnawiac. Nie zaluje swojej decyzji o
                    emigracji. Tu tez sie zdarzaja upierdliwi pacjenci, ale nawet ci nie traktuja
                    mnie systemowo tak, jak niektorzy w tym watku.

                    Bywaj w zdrowiu. I nie przywiazuj takiej uwagi do semantyki. "Lapowka" to tylko
                    wygodna etykietka, ktora jednak bardzo utrudnia dyskusje, bo rzuca odium na cos
                    normalnego- ze za leczenie sie placi, i to duzo. I ze system opieki zdrowotnej
                    jest do dupy.
            • Gość: KK Re: Pytanie do Dokiego IP: *.chello.pl 09.10.04, 14:11
              > Nie chodzi tez o to, ze place na nauczyciela. Blagam, zaprowadzmy taki system,
              > gdzie moje podatki nie beda juz szly na nauczyciela.

              prosze bardzo. ja tez nie chce placic podatkow na lekarza. ale tak sie sklada,
              ze nie moge ich nie placic, bo mi je zabieraja z pensji, ladnych pare stowek
              miesiecznie. z przyjemnoscia zaplacilabym je bezposrednio jakiemus przyzwoitemu
              lekarzowi prywatnemu. jakis pomysl, jak mam to konkretnie zrobic, oprocz
              wyprowadzenia sie z Polski? nikt na moje ani na twoje zyczenie nie "zaprowadzi
              takiego systemu".
        • medyk Re: Pytanie do Dokiego 10.10.04, 17:37

          .... boze, dlaczego ja mysle tak samo jak Doki i tez mam ochote wyjechac z tego
          kraju???
          a wszystkich potrzebujacych pozdrawiam

      • scoolina Re: Pytanie do Dokiego 09.10.04, 19:43
        nie popieram nikogo z tego forum...
        uwazam, ze lapowkarstwo nalezy dokumentowac i karac, tak samo osobe, ktora
        lapowke daje (na pewno nie ma dobrych intencji). Za rownowartosc tych lapowek
        mozna sie niekiedy leczyc w prywatnych klinikach, wiec nikt mnie nie przekona,
        ze dajac lapowke spodziewa sie lepszego traktowania.
        Przy okazji.
        Kolegom pozostalym w Polsce zycze, aby rzeczywiscie traktowali pacjentow
        grzecznie, bo jest to wymog w tym momencie komercyjny. Jsli komus brakuje
        kultury w obejsciu i tlumaczy to przemeczeniem, to neich sobie wyobrazi, ze jak
        go rzeczona juz tu pani ekspedientka niegrzecznie obsluzy, to pojdzie gdzie
        indziej.
        • Gość: Koło Re: Pytanie do Dokiego IP: *.sk2.am.poznan.pl 10.10.04, 12:32
          Scoolina, tak masz racje, grzecznosc u osob, ktore nie maja tego we krwi, to
          wymog komercyjny i zawodowy, ale nie w publicznej sluzbie zdrowia w Polsce.
          Zobacz moj wczesniejszy post.
    • szoppracz1 W żadnym wypadku nie płacić!!! 08.10.04, 15:15
      Od kilku lat staram sie bezskutecznie wyleczyć przykrą przypadłość będącą
      efektem błędu lekarskiego i nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś zażądał ode
      mnie pieniędzy. Gdyby tak się stało, byłoby to nasze ostatnie spotkanie.
      Wychodzę z założenia, że jeśli z moich poborów co miesiąc potrąca się kilkaset
      złotych i przeznacza na różne mniej lub bardziej dziwne składki, nie mam
      obowiązku dodatkowo płacić lekarzowi, który przyjmuje mnie w godzinach swojej
      państwowej pracy, korzysta z państwowego sprzętu i państwowych pomieszczeń. A
      jeśli mam chęć pozbyć się 100-150 zł idę do prywatnego gabinetu i płacę w
      recepcji. Jest wielu wspaniałych, mądrych i ofiarnych lekarzy i z ich pomocy
      należy korzystać. A konowałów, niedouków i bezczelnych łapówkarzy, którzy
      żerują na ludzkim nieszczęściu należy omijać szerokim łukiem i informować o tym
      znajomych, by również do nich nie chodzili - niech tzw, rynek ich wyeliminuje.
      • gp9 Re: W żadnym wypadku nie płacić!!! 08.10.04, 19:14
        Tak slonce - z tych stu kilkudziesieciu slotych miesiecznie to idzie na
        leczenie brygady hipochodnrycznych staruszek zapelniajacych poczekalnie
        specjalistyczne - bo za darmo to rozrywka - nawet w kosciele trzeba rzucic na
        tace.Rocznie przeznacza sie w Polsce okolo 200 euro na obywatela - w Niemczech -
        10 razy tyle! A leki sa te same, usg tez, benzyna i budowanie budynkow na
        potrzeby szpitali czy przychodni tez nie kosztuje 10 razy mniej. Jak wiec to
        dziala? Ano tak , ze lekarz w Polsce dostaje za godzine dyzuru na oddziale na
        reke okolo 7 zlotych - w Niemczech - 30 do 50 razy tyle. Ogromne skladki placa
        tez na przyklad polscy rolnicy : 150 zl na kwartal za siebie , zone i piecioro
        dzieci - za to ma chorobowe, emeryture, wypadkowe - no i oczywiscie opieke
        zdrowotna, na lebka miesiecznie wypada z 7 zlotych na to wszystko, wiec na
        leczenie pewnie z 30 groszy - tak tak - to szanowna pani doplaca. A te pare
        milionow rolniganow jeszcze nie placi podatkow osobistych! Tylko jakies rolne
        kuriozum - jak maja srednio 7 ha to wychodzi ze stowa podatku miesiecznie -
        tyle to babcia klozetowa oddaje. Popieram - w zadnym wypadku nie placic!!! Ale
        konsekwentnie - za benzyne, wodke, prostytutke, pochowek i nowe video tez. No
        to mamy utopie!! Pozdrawiam
      • Gość: Doki Re: W żadnym wypadku nie płacić!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.10.04, 19:31
        > Wychodzę z założenia, że jeśli z moich poborów co miesiąc potrąca się kilkaset
        > złotych.

        skladka 100 zl to 7.5% od 1333 zl poborow. Poniewaz z Twoich poborow potraca sie
        "kilkaset zlotych", to z tego wnosze, ze Twoje pobory stanowia kilkukrotnosc
        1300 zl. Zupelnie niezle. Lekarz tyle nie ma. A Ty nie masz powodow do
        narzekania. Stac Cie na dodatkowe oplaty.
        • szoppracz1 Re: W żadnym wypadku nie płacić!!! 09.10.04, 09:49
          Przeczytałeś mądralo, to co napisałam? Jeśli obywatel zarabia brutto np. 2.500
          zł a na tzw. rękę wypłaca mu się ok. 1.700 zł to różnica w kwocie 800 zł
          stanowi kilkaset złotych - czyż nie tak???? Napisałam też, że na różnego
          rodzaju składki - mam więc na myśli podatki, kasy chorych, ZUS i inne. Śledząc
          Twoje forumowe poczynania i głupawe wypowiedzi, nie kontynuuję dyskusji.
          • Gość: Koło Re: W żadnym wypadku nie płacić!!! IP: *.sk2.am.poznan.pl 10.10.04, 12:37
            Składka zdrowotna wynosi około 8% od dochudu brutto. Na UZS płacimy by mieć
            rónzego rodzaju renty, zaisłki (np macierzyński) oraz emeryture. W 2003 roku
            budżet NFZ wynosił blikso 31 mld złotych, z tego łatwo policzyć ile jest na
            obywatela na rok.
      • Gość: LEKI Re: W żadnym wypadku nie płacić!!! IP: 193.151.26.* 10.10.04, 11:58
        RYNEK CIEBIE WYELIMINUJE BO CI KTORZY DO TEJ PORY LECZYLI CIEBIE ZA POL DARMO
        LADA MOMENT WYJADA NA ZACHOD ABY GODNIE ZYC! A CIEBIE NIE BEDZIE MIAL KTO
        LECZYC ZA GLODOWE STAWKI
      • Gość: qqryq jest jak jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 15:52
        Wreszcie cos ciekawego do poczytania.
        Co do zarzutow o konowalstwo, to wszystkim ktorym leczenie nie odpowiada
        sugeruje zdanie egzaminow, skonczenie medycyny i zajecie sie samemu leczeniem.
        Farmaceutom, ktorzy jak zwykle opluwaja nas proponuje uwazne przyjrzenie sie
        zasadom, na ktorych oparte jest funkcjonowanie aptek: cash, cash, cash- jak
        pare razy w miesiacu przepisze recptee na robiony lek, to jest problem z
        wykupieniem, bo teraz apteka to sklepp kosmetyczny, nikomu sie nie chce krecic
        czopkow. Ciekawa jest takze dysproporcja w cenie lekow pomiedzy aptekami, dajmy
        na to taki Harmonet w jednej aptece kosztuje 28 PLN, a juz w drugiej 41 PLN, i
        mysle, ze sprzedajacy po 28 PLN tez nie dokladaja do interesu. No i wyjazdy za
        zakupy partii lekow OTc danej firmy, pozniej trzeba je tylko nieco mocniej
        zaakcentowac przy okienku. O.K. juz sie nie czepiam wolny rynek.
        Boli mnie zab, ide do stomatologa w tzw NZOZ-ie i sie okazuje, ze siodemek nie
        lecza i musze prywatnie isc i placic 100 PLN ( w tym 30 PLN stanowia koszty
        materialow, amortyzacja itp) i tez nikt nie bruzdz, tylko kazdy idzie i placi
        prywatnie, nie kloci sie z NFZ
        A teraz trzeba cos zoperowac ( nie sprecyzowal, co, moze ten prosty zabieg to
        np. obrzezanie i tak sie sklada ze fundusz nie refunduje i kazdy uwaza, ze mu
        sie nalezy, bo placi skladki... Oczywiscie, ze nalezy wprowadzic dodatkowe
        ubezpieczenia i niech nam placa firmy ubezpieczeniowe za zabiegi,a nie lewizny
        z wymietych kopert ( o ktorych pozniej mity powstaja, kto ile nie dal i za co,
        czesto jest tak, ze wcale nie dawali, a pozniej opowiadaja, jak to z nich
        zdarli). Przynajmniej odprowadzilbym podatek, mogl wziasc kredyt itd.
        A co do skladek, to niech sprawdza ile z tych 500 PLN potraconych z pensji 1300
        PLN idzie na skkladke zdrowotna, a ile na fudusz emerytalny, podatek itp. Moze
        wtedy zrozumieja, jak jest naprawe
        Pozdrawaiam
    • Gość: ja Krotko i wezlowato! IP: *.toya.net.pl 08.10.04, 16:25
      NIE !
    • Gość: arro Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.tauzen.net 08.10.04, 16:53
      Łapówkę nie,daj mu tylko w mordę
    • valhala Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 08.10.04, 18:48
      Kiedy miałem być przyjety do szpitala na operację (odział neurochrurgi). Lekarz
      prowadzący z pewnym zażenowaniem poprosił abym poszedł do profesora
      (ordynatora, wykładowcy w akademii medycznej, jego prace naukowe znajduja się w
      necie, jednym słowem znana postać - fachowiec). Gość kręcił się po gabinecie
      jakby nie wiedząc co począć i bełkotał coś trzy po trzy. W końcu poprosił abym
      wyszedł i zostawił go z rodziną. Moja żona zaproponowała mu pewną kwotę -
      wyczuła o co chodzi, gość się zaśmiał i pokazał drzwi. Mój ojciec zaproponował
      kwotę cztery razy większą. Zostałem przyjety do szpitala.
      Mój lekarz prowadzący po wyżej wymienionym spotakaniu spytał - "No i co tam u
      profesora ?" Wiedział o co chodzi. Na papierosku w kiblu jedna z pielęgniarek
      zapytała wprost - "Dał pan coś profesorowi aby zostać przyjętym ?" Chcę w ten
      sposób wyjaśnić, że wszyscy wiedzieli, że profesor bierze.
      Po operacji jeszcze otępiały po narkozie byłem nagabywany przez profesorka
      kiedy przyjdzie ktoś z rodziny, przecież mieli przyjść po operacji. Przyszedł
      mój ojciec, profesorek, że operacja nie była łatwa itp. duperele. Starszy
      mówi "dałem przed operacją kwotę "X", może być teraz tyle samo?" "Nie to będzie
      za mało" Starszy dorzucił jeszcze trochę i załatwił sprawę.

      Lekarze zarabiają mało, pracują w stresie itd. Musi istnieć system, który
      zapewni im możliwość dobrej pensji, ale poza państwową służbą zdrowia.

      Pytałem ojca dlaczego po tej całej sprawie w ogóle sie tym nie przejął.
      Odpowiedział, że nie będzie się przejmował zwierzętami w ludzkiej skórze. Ten
      gość nie był dla niego człowiekiem tylko zwykłym gnojem, któremu musiał dać
      kasę i wierzyć, że go nigdy już nie spotka na swojej drodze.

      Na zakończenie radzę się wszytkim zastanowić dlaczego często proste badania,
      analizy lub leki są tak drogie. Według mnie nie wynika to z kosztów produkcji,
      marketingu itp. Korporacje farmaceutyczne to najwieksze hieny naszej
      cywilizacji. Porównajcie ceny leków produkowanych np. w USA i tych samych w
      Keni na AIDS - zgroza !!!
      • Gość: acwac Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 08.10.04, 19:09
        nasza skladka zdrowotna jest zbyt niska by gwarantowac wszystkim ubezpieczonym
        wszystkie zabiegi na najwyzszym swiatowym poziomie.Politycy powinni to otwarcie
        powiedziec ale boja sie ze jezeli wprowadza doplaty to przegraja
        wybory.Powinien istniec system doplat oficjalnych albo dodatkowe
        ubezpieczenia.I nie byloby problemu.Jesli chodzi o lekarzy łapówkarzy to są to
        zwykle ludzie ktorzy wyrosli w socjalizmie i zawsze brali.Zauwazcie ze mlodzi
        nie biora.Tak bedzie dopóki to pokolenie ktore pamieta poprzedni system nie
        odejdzie.Im sie nawet zmiany nie oplacaja-po co pozbawiac sie dodatkowych
        dochodow nieopodatkowanych.Profesor czy ordynator weżmie a operacje zrobi i tak
        asystent za friko.Czysty zysk.Beton jest niereformowalny
        • valhala Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 08.10.04, 20:28
          Pracuję z takimi młodymi-porządnymi. Są bardziej bezwzględni niż mogłem sobie
          to wyobrazić. Dla kariery i osiagnięciu sukcesu zrobia prawie wszystko.
          Oczywiście pieprzą o pokoju i tolerancji, ale wszyscy starsi od nich to już
          beton do zagazowania.

          Trochę nie na temat, ale te gadki o starym betonie i młodym wigorze już mi
          uszami wyłażą.
          • Gość: acwac Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 09.10.04, 17:07
            rozumiem ze masz swoje lata i nienawidzisz młodych i zdolnych,sam widzisz ,że w
            naszym kraju niewiele można zmienić.iększość ludzi ma wąskie horyzonty
            umysłowe.Jeśli ktoś jest dobry należy go zniszczyć,bo jest konkurentem -to
            metoda starszych lekarzy.
            • valhala Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 10.10.04, 17:56
              Nie lubię wdawać się w polemikę, bo to zazwyczaj nic nie daje. Odpowiedzi są
              tylko coraz bardziej agresywne. Zapytam jednak - Dlaczego napisałeś, że
              nienawidzę młodych i te wąskie horyzonty to też do mnie???

              Podziwiam młodych, którzy stawiają sobie cele i je konsekwentnie realizują.
              Poznałem parę takich i jestem pod ich urokiem (jakoś tak się zdarzyło, że są to
              kobiety).

              Jeżeli ktoś jest dobry to należy mu jeszcze pomóc, tak naprawdę myślę i dziwię
              się, że tak pokrętnie zrozumiałeś to co napisałem.

              Powtórzę więc dobitnie - pracuje z osobą, która aby osiagnąć sukces nie cofnie
              się przed kłamstwem, oszustwem przed naszym szefem. Wykorzystuje to perfidnie i
              jeszcze pieprzy, że tak jest dobrze bo tak wszyscy robią. Jeżeli ja chcę być
              normalny-nienormalny to mówi "śmierć frajerom" - kumasz.

              Jeżeli oszukujesz własnych przyjaciół, jesteś asertywny aż do bólu wobec osoby
              której wrażliwość nie pozwala być chamskim nawet wobiec chamskich kobiet, to
              jesteś według tej osoby cool, macho itd.

              Świat kompletnie oszalał:
              piszę - znam młodych ludzi którzy wbiją ci nóż w plecy bo to jest cool - to
              oznacza, że nienawidzę młodych
              mówię - nie lubię macy nie smakuje mi - jestem antysemita
              nie przepadam za gejami ( nic ponad to ) - homofob

              Curwa ale kyrk.
      • scoolina Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 09.10.04, 19:50
        to samo opowiadal moj dawny znajomy z katowic...zaplacono za operacje (mial to
        byc tzw. coil plus kasa dla operatora). na tamte czysy byla to kwota ogromna...
        Zreszta...co tu duzo mowic...nakazalam mojej najblizszej rodzinie w kraju, zeby
        w razie kontaktu z chora sluzba krzyczeli, ze rodzina lekarska etc. zanim zdaze
        dojechac i porozmawiac z kim trzeba...
        i niech mnie teraz srodowisko tzw. opluwa, ze kalam wlasne gniazdo....
        a co mi ono dalo?
        a propos skarg na lapowki do izb lekarskich, otoz izby w niemczech roia
        dokladnie to samo co w polsce, czyli nic...tylko roczna skladka w mojej izbie
        to 360 zl, a w niemczech 28 euro...nie mowiac, o roznicy samej skladki, to jaki
        procent pensji rocznej ona stanowi.
        Mozna sobie wyobrazic, ze roczna skladke oplace w niemczech z miesiecznego
        wyngrodzenia i nawet tego nei zauwaze...w Polsce gdybym chciala zaplacic
        jednorazowo hm.....chyba musialabym zastosowac przy okazji diete typu NNJ
    • Gość: gość Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 81.15.246.* 08.10.04, 19:03
      Moja tesciowa musiala dac w "łapę" lekarzowi w suwals.szpitalu 500 zl,bo inaczej
      by traktowali ja jak psa.
    • Gość: matg Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 80.50.17.* 08.10.04, 22:07
      Napewno Nie
      gdyby nikt nie dawał łapówek lekarze by się do nich nie przyzwyczjali
    • mira54 Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 08.10.04, 22:18
      W moim mieście od wielu lat kardiolog uzależniał podjęcie leczenia w szpitalu
      od tego czy dostanie w kieszeń. Nawet za zwykłe skierowanie na badania
      wyznaczał cenę. Obecnie siedzi w więzieniu i czeka na proces. Sprawdza się
      przysłowie, że " Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie". Szkoda,
      że wiele osób styraciło życie, tylko dlatego, że nie mieli pieniedzy na łapówkę.
    • chrostula Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 08.10.04, 22:18
      Moj tata miał wypadek, dość ostry tak, że wszyscy lekarze wróżyli mu wwozek.
      Jednak znalazl sie taki jeden w Otwocku, ktory podjąl się leczenia taty (swoja
      droga robil wlasnie wtedy doktorat), Tata chodzi, ale najlepsze jest to ze za
      kazda operacje dawalismy kilka tysiecy, za kazdym razem jak odwiedzalismy
      szpital przywozilismy 1000 to inaczej no wlasnie wozek :( Jak oni tak moga
      prosic i zerowac na ludzkim nieszczesciu.
      • Gość: Patryk Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.oc.oc.cox.net 09.10.04, 00:01
        Masz rację.Chamy jedne-powinni was wysłać do dobrej amerykańskiej
        kliniki.Skomplikowany przypadek twojego taty też by tam pewnie wyleczyli.Za
        jakieś ze 100 razy większą kwotę
    • hogatka Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 08.10.04, 23:56
      Dać. Dać. I jeszcze raz dać!!!
      Lekarze w naszym KRAJU-RAJU to w znakomitej większości pijawki.
      Mój tato dał (musiał) łapówę ordynatorowi oddz. ginekologicznego żeby łaskawiec
      zainteresował się moją mamą leżacą na jego oddziale, a której ten ślepiec jakoś
      nie zauważył.
      Następnego dnia po kopertce zaniesionej temu łaskawcowi wprost do jego willi,
      zdarzył się cud - ślepiec przejrzał na oczy i dostrzegł kobiecinę leżącą tuż
      przy drzwiach.
      Nawet się do mojej mamy odezwał.
      Nawet miło i troskliwie.
      Pewnie przypadek.
      Operacja nazajutrz.
      Mama żyje i (odpukać) ma się dobrze, chociaż operacja była poważna.
      To było oczywiste że trzeba było dać.
      I zawsze - gdy sprawa będzie poważna - dam tym biednym DZIADOM lekarzom.
      Każdy orze jak może.
      • Gość: Patryk Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.oc.oc.cox.net 09.10.04, 00:03
        > I zawsze - gdy sprawa będzie poważna - dam tym biednym DZIADOM lekarzom.
        > Każdy orze jak może.
        Nic nowego.Cały świat tak robi,to i w Polsce chyba też można,nie?
        • hogatka Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 09.10.04, 00:10
          Gość portalu: Patryk napisał(a):

          > > I zawsze - gdy sprawa będzie poważna - dam tym biednym DZIADOM lekarzom.
          > > Każdy orze jak może.
          > Nic nowego.Cały świat tak robi,to i w Polsce chyba też można,nie?

          Nie "można" tylko "trzeba"
          Niestety.
          Pozdrowienia.

          • Gość: jasio Zmienić system IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 08:24
            Wasza dyskusja to jest obok problemu.
            Ja zarabiam ok 8 000 zł czyli dużo i ZUSy i tym podobne instytucje zabierają mi
            z mojego wynagrodzenia około połowe, czyli powinienem dostawać ok 11 tys. I na
            pewno z tego wynagrodzenia mogbym oplacic lekarza. A tak to panstwo mi zabiera
            za to ze moge sie bezplatnie leczyc a ja juz zapomnialem kiedy bylem u
            panstwowego sfrustrowanego lekarza.
            Przechodzilem kolo szpitala na Oczki, ze dla meższczyzn jest bezplatna wizyta
            u urologa ( byłem na poczatku miesiaca - akcja miała trwać miesiąc) i
            dowiedziałem się, że mogę tylko zapisać się na płatne badania, przechodziłem za
            trzy tygodnie i ogłoszenie dalej wisiało Pan ordynator i jego zespół stosowali
            metody prymitywnego marketingu.
            Oczywiście ja dobrze zarabiam ale nawet człowiek który zarabia 2 tys
            miesięcznie jak by dostał 1 tys zł pod warunkiem, że może je tylko przeznaczyć
            na lekarzy, szpital, emeryture na pewno by je lepiej wydał niż obecnie NFZ i
            nie miał by stresów z rozmową z "Panem Życia i Śmierci"
            Pozdrawiam wasz
            Jasio
            • Gość: Halina ILE IDZIE NA NFZ??? IP: *.ip-pluggen.com 09.10.04, 14:07
              Wlasnie ktos wytlumaczyl na forum Zdrowie, ze na NFZ idzie tylko ca 10% tego
              tysiaca!
      • Gość: marwwa Każdy szmaciarz twierdzi, że daje Bóg wie ile IP: *.chello.pl 09.10.04, 09:50
        W Polsce obowiązuje stereotyp: że lekarze tylko vczekają na gratyfikacje.
        Wynika to stąd, że byle jaki urzędfas zartabia 10 razy więcej, niż lekarz.
        Takich głupot jest więcej: że nauczyciele biorą łapówki za zaliczenie
        przemiotów, że księża majką nieprawdopodobne zyski "z tacy" i szaleją ze
        swoimi kochankami.

        Ja od dawna mam pewną zasadę, którą zalecam też swojej córce: Mówię TYLKO na
        podstawie własnego doświadczenia.
        Na przykład: miałem żonę chorującą 27 lat, która wymagała kilkanaście razy
        pobytu w szpitalu. Tam się nasłuchałem o łapówkach - a NIGDY nie żądano ode
        mnie łapówek, ani ja nie proponowałe - nie wiem, co by sobie o mnie pomyślał
        lekarz, człowiek, który poświęca swój czas, żeby dodatkowo poza normą coś
        pacjentowi znaleźć: a to specjalistę krajowego, a to szpital sanatoryjny.
        Choroba nie wtrtąciłą nas w nędzę - okropni komuniści do tego by nie
        dopuścili. Teraz wiem, że osoba nieszczęśliwa ma zmartwienie, bo jest
        nieszczęśliwa, ale TO JEJ ZMARTWIENIE.
        Inny porzykłąd: Od pewnego czasu jestem nauczycielem. Plotki o nauczycielach (i
        wymienione wysokości łapówek)skłoniły mnie do przemyślenia tego problemu:
        Ile musiałbym zebrać łapówek, aby zarobić tyle, co zarabiam wykonując prace w
        innym zawodzie. Wyszło na to, że kolejka do mnie stałaby cały Boży dzień!

        Z księżmi zapoznałem się, kiedy byłem w kłoptach, i potrzebowałem poręki, że
        jestem osobą przyzwoitą. Jedyną instytucją, której WSZYSCY (nawet niewierzący i
        innowiercy) w Polsce WIERZĄ jet KOŚCIÓł . Przy okazji kontaktów z księżmi w
        swojej parafii poznałem ich biedniusieńką egzystencję: 8 metrów
        kwadratowych i wytarta sutanna.
        To jest taki "prywaciarski" szpan. Kiedyś tzw. prywaciarz , stojący na granicy
        lkonmfliktu z prawem, kompensował sobie kompleksy wygłaszając przekonanie, że
        jest lepszy "nawet od profesorków" , bo MA PIENIĄDZE.

        Pytanie: po co lekarze pracują, skoro tak mało zarabiają? Z tewgo samego
        powodu, co w Anglii! Bez praktyki w publicznej służbie zdrowia nie można
        myśleć o karierze i uprawnieniach.
        Dlaczewgo ja pracuję jako nauczyciel? Bo nie chcę się każdemu tłumaczyć, co
        robię. Na nauczycieli się narzeka, ale wspomina się do poóźnej starości.
        I uważajcie! Jeśli obrazicie za bardzo lekarzy czy nauczycieli, to mogą
        przejść do swoich "drugich" zawodów, z których i teraz w zasadzie żyją!
        Wyniki wybortów też chyba coś mówią o PRAWDZIWYCH poglądach Polaków. Czy
        Polak, tylko żeby dobrze wyglądało, wybierze do władz libearałów, czy
        prawicowców, którzy z góry obiecują, że nie będą się o nikogo martwić, czy
        za lewicowcami, którzy (przynajmniej) obiecują nie dopuścić do upodlenia
        najbiedniejszych
        • Gość: kaczor Re: Każdy szmaciarz twierdzi, że daje Bóg wie ile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:02
          Ale z ciebie cymbał. Ludzi nieuczciwych należy potępiać zawsze i wszędzie.
          szczegółnie w zawodach "z misją". Decydując się na takie studia, a nie inne sam
          powinienieś wiedzieć co z tego będziesz miał. Poza tym praca w zawodzie nie
          jest obowiązkowa. Ja z wykształcenia jestem nauczycielem, a pracuje w
          marketingu w dużym koncernie, bo nie odpowiadały mi zarobki nauczycieli. Takich
          zwykłych łajdaków od brania łapówek trzeba przykładnie karać, aby nie tworzyć
          złych standardów..
    • Gość: Adam Prosty zabieg?? Nie płać! Sam zoperuj!!! IP: *.fiber.net.pl 09.10.04, 10:51
      Pomożesz koledze, zarobisz ze stówę :-)))
    • maziarz Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 09.10.04, 11:16
      Z tego co Pan napisał nic nie wynika.Po pierwsze ,,prosty zabieg" nie wiadomo
      dokładnie jaki, po drugie każdy mógłby napisac taką informację siejąc ferment z
      własnych pobudek lub niezadowolenia ze służby zdrowia, po trzecie pański kolega
      mógł mieć podobne uczucia i przeinaczył sytuację lub ją wymyślił, po czwarte
      jeśli to wszystko prawda należy spokojnie złożyć oficjalną skargę u dyrekcji i
      ordynatora szpitala na piśmie wyjaśniając okoliczności, nazwisko lekarza i
      rodzaj zabiegu. Ponadto pacjent może zgłosić się do innego szpitala ze
      skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu np. do poradni chirurgicznej
      przyszpitalnej lub bezpośrednio na Izbe Przyjęć jeśli jego stan jest
      ciężki.Ponadto jeśli teoretycznie zabieg jest prosty, to 1,5tyś złotych jest
      sumą która zadowoli prywatną klinikę więc warto zapytać innego lekarza o
      najbliższą taką klinikę zamiast dawać te pieniądze człowiekowi, który budzi
      nasze wątpliwości.
      Ponadto ze współczuciem patrzę na inne komentarze. Wszyscy Panu świetnie
      doradzili.
    • Gość: KANGOOR Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 213.25.179.* 09.10.04, 13:55
      Przysłuchuję ( przypatruję ) sie dyskusji na forum. Mam żonę lekarza , jest
      rezydentem w szpitalu w miescie wojewódzkim, mamy 10-miesięczne dziecko, żona
      nie ma możliwości "dorobienia" na dyzurach lub w przychodniach po południu.
      Zgadnijcie ile zarabia moja zona po 6 latach studiów, plus rok stażu ( czyli
      też nauka na różnych oddziałach )??? 1037 PLN na rękę ( w tym dodatek
      rodzinny ). I wiecie co ??? To jest naprawdę ciężki kawał chleba, przychodzi
      żona po pracy zmordowana i taszczy jeszcze fure papierów, czasami wydaje mi się
      że pracuje jako sekretarka tyle ma pisaniny. Myślimy poważnie o wyjeździe na
      zachód gdyz ciężko żyć w takim kraju. Na jej oddziale są lekarze, którzy maja
      pieniądze ale za jaką cene , po 48 godzin w pracy siedza, jeżdzą karetkami do
      chorych, nie chciałbym aby badał mnie lekarz który na nogach jest od tylku
      godzin. Zona robi specjalizację na internie. I naprawdę tutaj nawet nie ma
      szansy dorobić od pacjentów, bez zabiegów. Nie wszyscy lekarze biorą, nie
      wszyscy lekarze siedza u firm farmaceutycznych w kieszeniach.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Halina Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.ip-pluggen.com 09.10.04, 14:12
        Czy takie niskie pensje sa od niedawna, czy od lat?
        Jesli od lat, to dziwie sie ze ludzie wybieraja medycyne.
        To szalenie trudny kierunek i jezeli ktos dal sobie rade, to powinien bez
        problemu poradzic sobie na wielu innych, poplatnych kierunkach.
        • Gość: KANGOOR Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 213.25.179.* 09.10.04, 16:10
          Podobno było lepiej, ale za rezydentów szpitalom płaci Ministerstwo Zdrowia a
          jak zwykle nie ma pieniędzy. A co do wybory kierunku. Rodzice zony nie są
          związani w zaden sposób ze środowiskiem lekarskim, to podobno było marzenie i
          wyzwanie.
        • Gość: acwac Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 09.10.04, 17:16
          bo w naszym społeczeństwie tkwi przekonanie że lekarz zarabia górę
          pieniędzy.Rzeczywistość pozbawia złudzeń ale jest już za póżno
        • Gość: Van Tommy Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.crowley.pl 09.10.04, 23:04
          Jakoś tak późno trafiłem na ten temat, ale jednej rzeczy nikt jeszcze nie
          poruszył - jest nią kwalifikacja prawna czynu. Osobiście mam głęboko w
          poważaniu argumenty o trudnej sytuacji, złych warunkach itd. Nie mają one
          zresztą znaczenia dla określenia znamion czynu zabronionego. A wystarczyło
          (Doki, jeśli to czytasz, to właśnie do Ciebie) zajrzeć do art. 228 kodeksu
          karnego i wyciągnąć stosowne wnioski. I - tak, lekarz pełni funkcję publiczną.
          Może to się nie podobać, ale taka obecnie jest linia orzecznicza (i dobrze).
          Ja tam jestem za likwidacją fikcji bezpłatnej służby zdrowia, oddaniu mi całej
          skladki, bym mógł się ubezpieczyć sam, jak również prywatyzacji wszystkich
          szpitali, klinik itp. A nie taki b*l, ja teraz - szpital niby publiczny, opieka
          niby darmowa, a realia są, jakie widzi każdy, korzystający z tej sfery usług.
          Zaś co do pytania "dać czy nie dać", sądzę że postąpiłbym dokladnie tak, jak
          opisane zostało w art. 229 par.6 k.k.
      • Gość: mr Panie Sędzio! Czy Pan już przestał kraść? IP: *.chello.pl 09.10.04, 17:32
        Jest to wyjęte z anegdoty o pewnym adwokacie, któremu sędzie nie pozwolił
        prowadzić wywodu, tylko kazał na pytanie odpowiedzieć jednoznacznie: TAK czy
        NIE. w opdpowiedzi zadał pytanie Sędziemu i poprosil o odpowiedź TAK, czy NIE?
        Jest to przykład pytania tendencyjnego, odpowiedź na które ma uzasadnić jakąś
        tezę z góry założoną.
        I w pytaniu -czy dawać lekarzowi łapówkę... też widać tendencję. Powidzcie
        mi, który sk..syn to wymyślił, wieząc, że wszyscy luje, któzy ledwo
        umieją stukać w klawiaturę, będą się wywnętrzać w Internecie, zamiast
        bazgrać flamastrem w autobusie.
        MOŻNA ZADAĆ PYTANIE: CZY POZWALAĆ GŁUPOLOM WYPOWIADSAĆ SIĘ NA FORUM, CZY NIE?
    • Gość: m. Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.pro-internet.pl 09.10.04, 14:07
      tak to jest w tej polsce. starsze pokolenia pozwoliły lekarzom na bezkarną
      zachłanność. sama borykałam się parę lat z cieżka chorobą, do czasu, gdy
      wyczerpały się wszytskie oszczędności mojej najbliższej rodziny. w efekcie
      końcowym i tak pomóg mi lekarz, któremu nie mogłam już płacić, a który pomóg mi
      mimo to. niestety słabo mi się robi, gdy myśle o lekarzach, którzy polecają się
      nawzajenm miedzy sobą i słyszysz tylko 100,1000 zł w zalezności od twojej
      własnej desperacji. naprawde nasi lekarze w większości pozbawieni są
      moralności, a niedość, ze łamią przysiegę hipokratesa, to naprawde są często
      niedouczeni.
      • Gość: acwac Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 09.10.04, 17:13
        rozumiem że ty jestes wykształconą osobą i nie popełniasz błędów.Jeżeli uważasz
        że lekarze w Polsce są niedouczeni to lecz się u znachorów tak jak większość
        naszego społeczeństwa.Po co chodzisz do przychodni skoro nic tam nie wiedza
        przeczytasz Życie na gorąco i już wiesz wszystko o leczeniu.Mały szczegół nie
        możesz sobie wypisać recepty.A najlepiej to pić mocz,tak nasi przed pierwszą
        wojną robili i tak niektórzy leczą się teraz.Pozdrawiam.
        • Gość: ats Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.3.14.vie.surfer.at 09.10.04, 17:21
          lozko w szczecinie 200euro operacja kolana platna 3500 zl dla lekarza
          dodatkowo 1000 zl tak jest na unii lubelskiej i zdunowie kosza wszystkich
          niemasz nie tanczysz a jeden jest juz tak bezczelny ze mowi wrecz kwote jaka
          chce miec ale to posraniec moja matka i tak nie chodzi zabic i .
          • Gość: Adaś Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 217.96.107.* 09.10.04, 18:42
            Tak prawda to ja jestem winny, to my jesteśmy winni, bo tolerujemy takie
            zachowania. Wydaje nam się że musimy. Tak nas nauczono.Gówno prawda nie musimy.
            pozdrawiam Adaś
        • wadera2 Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 09.10.04, 19:19
          Wiem z doświadczenia, że ogromna liczba lekarzy w Polsce jest niedouczona i jasne, że sama mogłabym się leczyć równie skutecznie, gdybym tylko mogła wypisywac sobie recepty. Bo czym się różni moja wiedza od wiedzy pani doktor, która w mojej obecności szuka w książce objawów mojej choroby , a potem w spisie leków specyfiku, który mi może przepisać? Albo przychodzę do okulisty z objawami ostrego zapalenia spojówek, a on mi mówi, że są dwie możliwości: albo to infekcja wirusowa i sama przejdzie, albo bakteryjna i trzeba mi dać antybiotyk. Ponieważ on nie ma pojęcia która z opcji jest prawdziwa wypisuje antybiotyk na wszelki wypadek. W ten sposób mogłabym się sama leczyć tylko tej maści by mi w aptece nie wydali:-)).
          Jest na tych tumanów jedna metoda : chodzić do dobrych lekarzy, a tych co olewają pacjentów i mają ich za uciążliwe insekty omijać z daleka.
          To samo dotyczy łapowników - omijać ich i tyle. Jeżeli uważają, że za ich pracę należy się im zapłata np. 1.400 za zabieg - prosze bardzo, nich założą prywatną praktykę i nich podają taką cenę oficjalnie. Oczywiście tego nie zrobią, bo nie będą mogli korzystać z darmowego sprzetu, leków itp. rzeczy dostępnych w szpitalach.
          Dlatego ja albo idę tylko do uczciwego lekarza prywatnego albo do uczciowego lekarza zatrudnionego w państwowej slużbie zdrowia - jest takich bardzo wielu. Jeżeli lekarz jest nieuczciwy szukam innego, bo jeżeli ktoś jest niemoralny w jednej sprawie to nie można mu ufać, a skoro tak, to nie mogę się leczyć skutecznie u takiej osoby.
          Co do niskich wynagrodzeń lekarzy to myślę, że to jest rynek taki sam jak każdy. Jeżeli komuś nie odpowiada pensja może się zwolnić i założyć prywatny interes, ale wtedy musi najpierw zainwestować. Tak jest w każdej dziedzinie. W Polsce lekarzy jest bardzo dużo, bo występowała ich swoista nadprodukcja - w czasach zmnej wojny Polska miała byc zapleczem medycznym Układu Warszawskiego w przypadku wojny i dlatego powstało dużo uczelni medycznych. Stąd jest w tym srodowisku ostra konkurencja i (niestety) wiele niepokojących zjawisk jak nepotyzm w klinikach. Bardzo podobnie jest w moim zawodzie (jestem prawnikiem). Różnica polega na tym, że my nie domagamy się współczucia dla swojej ciężkiej doli kiedy po studiach harujemy za darmo albo za marny grosz zatrudniamy się w firmach - takie jest życie,nikt nie da ci wiecej niż musi, wiecej niż rynek wyceni twoją pracę.
          • scoolina Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? 09.10.04, 20:04
            jestem wyrodkiem w mojej prawniczej rodzinie, przy czym zawsze mamy z moimi
            najblizszymi inne podejscie do sprawy, bo ja uwazam ich studia za trudne i nie
            mam pojecia, jak moga byc ciagle na stand-by'u, orientowac sie w gaszczu ciagle
            zmieniajcych sie przepisow i walczyc o klientow...oni za to uwazaja, ze to ja
            mialam ciezka prace za soba...w gruncie rzeczy jest podobnie, bo studia trudne,
            wklad pracy podobny, koniecznosc ciaglej nauki taka sama i dostac sie na
            aplikacje czy na specjalizacje...nie musze konczyc...jedyna roznica w tym, ze
            odpowiedzialnosc inna...
            prawda jest taka, ze od prawnika oczekuje wlasciwej porady i wygranej
            sprawy...a od lekarza, ze mnie przynajmniej zdiagnozuje i zlagodzi objawy (to
            na wypadek choroby nieuleczalnej).
            poniewaz oczy sa moja pieta achillesowa, hm....wiem, o czym mowisz, ale na
            szczescie mam jeszcze w Polsce paru dobrych okulistow...
            a...i chyba jestesmy z tzw. starej szkoly...dawno nie slyszalam nazwy
            tuman...poza moja familia...w ktorej to powiedzonko jest stosowane z
            zamilowaniem, podobnie jak konowal...
            czy masz podobne spostrzezenia, ze klienci probuja oszczedzac na poradach
            (prawnych, ksiegowych), a do prawnika ida, kiedy spraw jest beznadziejna....jak
            to jest...
            pozdrawiam.
          • Gość: Ewunia 28 Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 213.17.133.* 10.10.04, 17:23
            Wadero! Ostatnie zdanie- super celne! Pozdrawiam
    • prawopl skoro znany sędzia bezkarnie może, to KAŻDY może 09.10.04, 19:20
      Sędzia Dariusz Czajka jak podaje prasa jeździ volvo kombi (nowe kosztuje ponad
      80 tys.), posiada dom w prestiżowej miejscowości pod Piasecznem k/Warszawy i
      jest założycielem i kanclerzem prywatnej uczelni prawniczej `Europejska Wyższa
      Szkoła Prawa i Administracji' właściciela największego w kraju jachtu, na
      pokładzie którego organizowane są prestiżowe imprezy pod patronatem J.
      Kwaśniewskiej..

      To wszystko gdy średnia pensja sędziego na jego stanowisku wynosi około 3 tys.
      zł netto, a prawo wyraźnie ogranicza możliwości dodatkowego zarobkowania przez
      sędziów poza sądem.

      Tymczasem jak podaje Gazeta Wyborcza "przez sędziego Dariusza Czajkę
      bankrutowały firmy, a on sam miał wiele kontrowersyjnych powiązań biznesowych.
      Mimo to wczoraj sąd dyscyplinarny uznał, że nie musi odejść z zawodu."

      Sędzia Dariusz C. będzie więc nadal sądzić, bo jest nietykalny.
      Skutki widać tutaj www.upadloscian.org.pl
    • Gość: grzechu nie dyskutujmy-WYJEZDZAJMY!!! IP: *.ewetel.net 09.10.04, 20:34
      koledzy ze Wschodu pojada prosto na Zachod-tutaj u mnie w szpitalu panuje
      rosyjsko - polska ``mafia`` medyczna... teren przygraniczny Niemcy-Holandia
      • Gość: scoolina Re: nie dyskutujmy-WYJEZDZAJMY!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 18:24
        dlaczego mafia?
        z kolezanka na poczatku musialasmy oblaskawic dretwe niemeickie towarzystwo,
        ale niech sie przyzwyczajaja, ze po 15.30 bedzie slychac miedzynarodowy
        szmerek....
    • Gość: w Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.coi.waw.pl 10.10.04, 02:57
      cyt. "Wiem z doświadczenia, że ogromna liczba lekarzy w Polsce jest
      niedouczona "

      aktualne podręczniki (zawierające najnowszą wiedzę z danej dziedziny medycyny)
      zachodnie to koszt ok. 150-200 funtów czyli prakt. miesięczna pensja lekarza
      jeśli nadal pensje lekarzy będą takie jak dotychczas to dlaczego oczekujemy od
      nich wiedzy na najwyższym poziomie? jest tu jakaś niekonsekwencja ponieważ
      każdy wie że edukacja kosztuje a przy tym poziomie zarobków trudno pozwolić
      sobie na takie wydatki
    • Gość: paprocan Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: *.crowley.pl 10.10.04, 06:47
      chcieliście demokracji!!!!!!!!!!
      • Gość: Kagan Chazarewicz Re: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 10.10.04, 08:34
        Dziekuje Szan. Panstwu za rozrywki jw.
        Wlasnie sobie poczytalem po nocnym dyzurze i zrywalem boki.
        Otoz bylem dawno, dawno temu biednym mlodym lekarzyna w Pomrocznej.
        Pamietam nawet moja pierwsza pensje: 1100zl(1973)
        Ile zarobilem dzisiejszej nocy? £440 zaledwie- ok. 2.5 tys PLN ale won wam,
        scierwa, od mego suto zaopatrzonego zlobu. Chyba polece z trzonkiem od topora w
        reku na dworzec Victoria i dam w leb pierwszemu mafioso w bialym fartuszku jaki
        sie wyloni z polskiego autobusu. Won do Libii, Egiptu, Szwecji i gdzie was
        ch...poniesie ale nie do mego kraju. Poszli wy won, k'cziortu waszej matieri!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka