igraszka8
27.12.18, 14:26
U mnie co parę miesiecy matka i babka zamartwiają się że wuj (brat matki) nie odbiera telefonów na święta, na urodziny i generalnie nigdy. Oddzwoni co prawda zawsze z tydzień czy dwa póżniej tłumacząc, że jest zajęty rodziną, znajomymi itp. Tak mnie to trochę śmieszy bo raczej to syn powinien się zainteresować schorowaną matką. Oczywiście w inne dni do niego nie można dzwonić bo zajęty, o tym żeby się spotkać z nim też nie może być mowy, bo szkoda mu głowę zawracać, bidulek nie ma czasu a kilkadziesiąt kilometrów jazdy to dla niego zbyt duży wysiłek. Śmieszy mnie to, że kobiety tak potrafią być zaślepione bratem czy synem który ma ich w dupie i mają go za ideał. Ja rozumiem, że ludzie są dzisiaj bardzo zajęci, ale mamy XXI wiek i jak się chce to z każdym można utrzymywać kontakt a raz na rok z własnej inicjatywy zadzwonić można.