Dodaj do ulubionych

Moje wiedeńskie kajzerki.

08.02.19, 15:53
Porządny chleb pszenny na żytnim zakwasie opanowałem tak, że moje love przestała kupować swój "wiejski" i nawet wzięła próbki do oceny koleżanek w pracy. Pozytywne.

Mnie to wisi, bo mi też smakuje. Na moim chlebie piekarnie już nie zarobią. Ich problem.

Ale mam spory problem z kajzerkami. Żeby olewać te dziwne wypieki w sklepach. Rano owszem, wieczorem do dupy.

Upiekłem zgodnie z recepturą Pana Krysi i najlepszych piekarzy na You Tube. Było masło, mąka, drożdże i ciepła woda. Sól, ręczne wyrabianie ciasta. Stempel do kształtowania kajzerek za całe 12 PLN na allegro. Wyszły podpłomyki, bo w 250 C czekałem aż urosną ładnie w piecyku. Przedtem też oczywiście drożdże pracowały. Pod przykryciem tkanym ze lnu i w ciepłej kuchni.

Co mogłem spieprzyć? Bo chyba dam sobie spokój z chrupiącymi kajzerkami. Czwarte podejście i klęska.
Obserwuj wątek
    • aniechto.only Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 16:08
      Jeżeli wstawiłeś do już nagrzanego piecyka to drożdże mogły zdechnąć zanim urosły. No i 250 to za dużo. Spróbuj 200 i wstaw do zimnego. No i zmień forum:)
      • haen2010 Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 17:02
        No tak, ale ten super piekarz niemiecki wstawił do piecyka 280 C. Chyba trzeba wziąć flaszkę i wypytać pomocnika piekarza.
        • aniechto.only Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 17:06
          280 to już grill a nie bułeczki. Super piekarz super ściemnia :)
          • haen2010 Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 17:23









































            Daj spokój. Nie to forum.


    • alistair_p Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 16:20
      W wiedeńskim Meinlu kajzerki po południu są o połowę tańsze :-)
    • haen2010 Sorry, zdarza się. 08.02.19, 16:25



      Tak to jest jak polityka miesza się z kuchnią. Przenoszę ten wątek.






    • pies_na_czarnych Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 17:15
      > Wyszły podpłomyki, bo w 250 C czekałem aż urosną ładnie w piecyku.

      Nagrzany piekarnik do 200°C i pieczemy 20-25 min.
      • horpyna4 Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 18:27
        I nie otwieramy drzwiczek piekarnika przed upływem 20 min, bo ciasto może opaść.
    • horpyna4 Re: Moje wiedeńskie kajzerki. 08.02.19, 18:25
      Wprawdzie od dawna nie piekę, bo mi się nie chce, ale pamiętam, że ciasto drożdżowe musiało być wyrośnięte PRZED wstawieniem do pieca. Trzeba je trzymać w cieple.

      Jeżeli nie wyrośnie, to drożdże mogą być do kitu. No i ta ciepła woda nie powinna być przypadkiem gorąca, bo zabije drożdże.
    • boblebowsky Dwa razy mi się to zdarzyło 08.02.19, 19:48
      i zawsze ratowała minie Giwi;)
    • buldog2 Chleb eksperymentalny 08.02.19, 20:37
      To nie żart. Był taki, jeszcze za komuny i tak się nazywał. Cholernie drogi, pół kilo tyle co dwa i pół kilo chleba baltonowskiego (czy jak tam się zwał).

      To był bardzo gęsty ciemny chleb, jak razowy, tyle że bez dziurek powietrza. W tym "razowym" cieście były całe ziarna chyba żyta i było ich pełno, tyle że chleb ledwie trzymał, tylko po żeby się trzymał było to "ciasto". Chleb był pieczony w aluminiowych foremkach 0,5 kg i napisane było, że się go wypieka 8 godzin (albo w ogóle produkuje, nie pamiętam).
      Był wspaniały (z masłem, serami itd.) i chciałbym upiec go samemu. Może ktoś podpowiedziałby mi, jak to zrobić. Ziarna (żyta albo pszenicy) namoczyć, to najmniejszy problem. Ale co dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka