Gość: Fa Re: Jak się zachować? IP: *.chello.pl 28.01.05, 22:43 w dzisiejszych czasach tak sie teraz dzieje ,że dziewczyny do chłopaków pchaja sie na siłę. sama sie zdziwiłam jak mój bratanek na noc przyprowadzał o 23 do domu dziewczynę.Śpią jak małżeństwa a obok w pokoju rodzice, potem rozstaja sie po 10 miesiacach i znów holuja dziewczyny na noc do domu chłopaka. W Akademikach to oficjalnie prawie śpią parami. Wszędzie jest to tak wszechobecne ,że aż obrzydliwe. Jak nie zgodzisz sie na burdel w domu to pójdzie do kolegi co sam mieszka i tam przenocyja.Będzie Ci na noce do domu nie przychodzil bo wszyscy tak robią.Czasy sie tak zmieniły na niekorzyść,że teraz dziewczyny przychodzą do chłopaków nawet jak chłopak jest tylko kolegą.Potem na ciąże łapią mężów. Taki jest dzisiejszy świat !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_to_ja1 Re: Jak się zachować? 28.01.05, 22:48 Też mam 21-letniego syna, ktory od roku ma dziewczynę. Od kilku miesiecy ona nocuje u nas, w pokoju syna i naprawde nie widze w nim nic zdroznego. Zawsze uwazałam, ze mieszkanie jest kazdego z domownikow i kazdy ma wlasne prawa. Razem spotykamy sie przy posilkach, przy stole, gdzie rozmawiamy, spędzamy czas wspólnie, jeżeli ktoś chce byc sam , np. śpi, idzie do swojego pokoju, bo to JEGO miejsce w domu. A wejscie dziewczyny do naszego domu bardzo pozytywnie wpłynęło na syna, jego emocje i np. podejscie do porządku w pokoju. Dlaczego miałabym być hipokrytką ? Przeciez my w tym wieku tez spalismy razem, a jadac do rodzicow nocowaliśmy w osobnych pokojach, mimo że przyjezdzalismy z jedną wspólną walizką. Lepiej zaakceptowac znajomych i przyjaciół syna niż dyktować dorosłemu prawa w domu, który ma byc także jego. Myślę, że te dwa tygodnie znajomości nie są decydujące, chyba się trochę o niego boisz, a może masz wobec niego silne poczucie własności. A może chodzi o to, czy wypada i co powiedzą inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Moglas mu pozwolic - chlopak by sobie pouzywal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:50 A tak dupa - nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isabelle Re: Jak się zachować? IP: *.fbx.proxad.net 28.01.05, 22:55 Piszesz, ze nie zgodzilas sie aby dziewczyna zanocowala u Ciebie. Dlaczego nie zgodzilas sie? Jakie podalas argumenty? Jezeli spotyka sie z dziewczyna od dwoch tygodni, to nie musi zaraz z nia isc do lozka. Chodzilo o przenocowanie. Czy naprawde nie bylo miejsca dla niej. Ja jak mialam 20 lat to spotykalam sie z chlopakiem, ktory daleko mieszkal. Zawsze po kazdej imprezie odprowadzal mnie do domu i zawsze nocowal, bo nie mial czym wracac. Mieszkalysmy z mama w kawalerce i ja wtedy spalam z mama a on w moim lozku. Teraz mam dwoje doroslych dzieci. Syna i corke. Syn ma 23 lata i spotyka sie z dziewczyna, ktora mieszka daleko i jest to dla mnie normalne, ze jak dziewczyna przyjedzie do nas to nocuje. Czy w jednym lozku to juz nie moja sprawa. Oboje sa dorosli i wiedza co robia. Mam calkowite zaufanie do nich. Zastanow sie nad Twoim postepowaniem. Troche wiecej zaufania i zyczliwosci. Pozdrawiam, Isabelle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Jak się zachować? IP: *.autocom.pl 28.01.05, 22:56 Ja nie biorę tutaj udziału w konkursie na nowoczesność czy zacofanie, ale nie wiem, czy pozwoliłabym nocować w domu osobie znanej przez domownika od 2 tygodni. Bez względu na płeć. A w tym konkretnym przypadku gotowość licealistki, do noclegu u tak niedawno poznanego chłopaka, na pewno budziłaby moje zdziwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata 2 córek Re: Jak się zachować? IP: *.tuszynski.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 00:14 A jak znajomość trwa dwa szalone dni? Moja córka (gimnazjalistka) pojechała w drugi koniec Polski na zlot czy jak ta impreza się nazywała, organizowana jest zresztą corocznie dla zainteresowanych szkół. Sam na takich zlotach w swoim czasie bywałem, stąd doskonale rozumiem jej opowiadanie o nieprzespanych 2 nocach mimo wytężonej działalności w dzień, bo czasu przecież przy tylu nowych znajomych szkoda, oraz emocjonalny stosunek do poznanych tam "wspólnych dusz" :-) A w wakacje poprosiła o przenocowanie kolegi tam poznanego - ten specjalnie przyjechał w nasze okolice, bo taka młodzież taką fantazję ma! I rzecz jasna z przyjemnością go przyjąłem, choć wcześniej wałkując z córką temat postępowania przede wszystkim ich (córki i kolegi) w stosunku do nas w naszym domu, i to tak ze szczegółami na wszelki wypadek. No i chyba nawet nie kontaktowałem się z jego rodzicami... Wzmiankuję o tym wałkowaniu wzajemnego postępowania, bo w podobnej sytuacji nocował u nas wcześniej kolega (? - znak zapytania, bo kto wie tak naprawdę, co w babskiej duszy siedzi) starszej córki i wydawało mi się, że 17-latka ma już dość poukładane w głowie, by stanąć na wysokości zadania przy goszczeniu kogoś cały dzień i noc w naszym domu - przecież może nie w tym wymiarze czasowym, ale jej koledzy u niej bywali. Tymczasem zachowała się tak dziwacznie i zaborczo, traktując nas w trakcie jego wizyty niemal jak powietrze, że dopiero po mieliśmy sobie wzajemnie co wyjaśniać. Ale bez tej wizyty nie wiedziałbym, że w takim miejscu istnieje problem. Teraz obie są starsze, i szczególnie ta starsza mając już "regularnego" chłopaka szanuje prywatność rodziców i jednocześnie nie ucieka przed nami... P.S. Chłopcy nocowali w osobnym pokoju ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybinka Re: Jest pani po prostu głupia... Staroświeckość n IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 22:56 Jest pani po prostu głupia... Staroświeckość nie ma tu nic do rzeczy - to tylko szukanie usprawiedliwienia dla własnej głupoty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: Jak się zachować? IP: 62.233.214.* 28.01.05, 23:07 Sama najlepiej wiesz, jakie motywy Toba kierowaly, a tym samym, czy bylas wredna czy staroswiecka. Masz prawo do wlsnych pogladow i zycia zgodnie z nimi. Twoj syn takze ma takie prawo. Wydaje mi sie, ze wazny jest wzajemny szacunek. To on moze decydowac o tym, czy przyprowadza sie do Domu kogos, kto moglby stanowic przyczyne dyskomfortu dla reszty rodziny. Zabawna i irytujaca jest mlodziencza infantylna wiara w to, ze jest pierwszym pokolenie, ktore odkrylo seks ;) naprawde zabawna. Poza tym, czlowiek ma mozliwosc wykraczania poza biologiczna chuc, a realizacja potrzeb seksualnych takze inaczej smakuje, gdy do popedowo-emocjonalnego mechanizmu ich wyzwalania dolaczy sie pierwiastek poznawczy :) To nie jest tak, ze albo seks, albo masturbacja, albo smierc. Oczywiscie seks nie jest zly, szczegolnie, jako, ze jest podstaawa zycia i chocby jako taki ma ewolucyjna wartosc. Poza tym, moze jego nieprokreacyjny charakter jest czyms, co moze oznaczac ceche specyficznie ludzka. W kazdym razie, uwazam, ze syn ma prawo do seksu, a ty masz prawo czuc sie dobrze w waszym domu. Respektowanie waszych wzajemnych potrzeb mogloby wynikac z wzajemnego szacunku. Dlatego nie uwazam za dobry pomysl narzucanie synowi swoich zasad moralnosci, zakazow, nakazow. Powinien on byc on juz czlowiekiem z autonomiczna moralnoscia, a taka ksztaltuje sie w kontaktach opartych NIE na jednostronnym szacunku i autorytecie, ale na szacunku dwustronnym i rownosci. Moze wiec lepiej z synem porozmawiac, przedstawic swoje stanowisko w pewnych sprawach, powiedziec o swoich uczuciach i przekonaniach (ale o tym, jak wy sie z tym czujecie, co o tym myslicie, a nie o tym, jak chcielibyscie by on sie czul i co myslal) i na tej zasadzie pozwolic mu samemu ustosunkowac sie do calej sytuacji, zgodnie ze swoimi normami, ale i w poszanowaniu waszych. To taka moja rada, sama mam 20 lat, kochanych rodzicow i wolnosc, jaka wyznacza mi moja wlasna moralnosc (i konstrukcja "rzeczywistosci" oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Jak się zachować? 28.01.05, 23:41 czytam te wasze wypociny i rzygac mi sie chce. Co za zbiorowisko zakompleksionych babsztyli. 20 lat to zwykle jest dorosly i pelnoletni czlowiek, ma on sie mamusi pytac czy moze soebie troche pobzykac? Lepiej ja w kiblu gruche trzepie? Tfu, zramolale spoleczenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Jak się zachować? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 01:57 Moj syn ma 19 lat i od dwoch lat dziewczyne. Uczy sie jeszcze, wiec mieszka z nami, ale nie sprawia mi problemu kiedy zostaje na noc u dziewczyny, albo ona spi u nas. Spia w jednym lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dona Re: Jak się zachować? IP: *.netp0wer.net 29.01.05, 14:07 Zgadzam się z Tobą ojciec48 ! Ciekawe skąd się biorą ci małoletni rodzice ? Pozjadaliście wszystkie rozumy bo skączyliście 20 lat i wydaje się Wam że jesteście dorośli...oj dzieciaki dzieciaki dorośnijcie,bo Wam życie jeszcze pokaże. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Jak się zachować? IP: 80.51.59.* 29.01.05, 12:51 To wszystko jest takie dziwaczne.... Jeżeli młode małżeństwo mieszka z rodzicami dysponując jednym pokojem to mogą spać ze sobą, ale dwoje ludzi nie może być ze sobą, bo to przeszkadza mamusi - rzeczywiście, mentalność kruchty zniszczyła spontaniczną uczciwość w tym katolandzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ferment Re: Jak się zachować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 13:33 Czy sam wiesz, o czym piszesz? Co to za dziwo ta "spontaniczna uczciwość" ? Co to takiego "ten katoland". Może to kraj, w którym się wychowałeś, w którym mieszkasz? Co to takiego "mentalność kruchty"? Czy może chodzi ci o MORALNOSĆ, o DEKALOG? Po tych pytaniach, juz nie śmiem pytać, dlaczego nie widzisz różnicy w spaniu w jednym pokoju małżeństwa, a spaniu ze sobą ludzi nie będących małżeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Postronny Re: Jak się zachować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 02:42 Ludzie przeczytajcie jeszcze raz tekst. Czy ktos w nin napisał jeden szczegół dotyczący sexu, czy miejsca gdzie ta dziewczyna miałaby spać??? dorabiacie ideologie do kilku napisanych wyrazów!! Kazdy z nas jest inny, inaczej patrzy na świat i doradzanie komuś co ma zrobić jest absurdem. Najlepiej zapytac o intencje a potem coś komentować. Jednocześnie zachęcam do zadawania trudnych pytań! Okazuje sie, że w 90% są to pytania trudne, ale dla zadawającego. Kto wie o co mi chodzi to zozumie, kto nie.. Nie będe tego tłumaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: Jak się zachować? IP: 83.147.84.* 29.01.05, 02:57 Ja mialem podobna sytuacje tylko moja mama mi pozwalala na nocowanie mojej dziewcznie w domu.Chodz spalismy w oddzielnych pokojach.Oczywiscie tak pozornie.Ja mysle ze dobrze robila i perspektywy czasu za to ja cenie.Bo zabranianie by nic nie dalo.a tak to jest taka sztuczna moralnosc.Bo to juz nie te czasy.Wiadomo sa pewne granice ale przenocowac dziewczne to nie jest nic zlego.Ja majac sam teraz dziecko napewno bym jej pozwolil.A opinia innych by najmiej mnie obchodzila.Pani jeszcze raz to przemysli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitro Re: Jak się zachować? IP: *.tfkable.pl 29.01.05, 07:03 Syn jest już dorosłym facetem i chciałby wreszcie sprubować... a i ona napewno wiedziała co się planuje więc uważam że źle zrobiłaś niepozwalając mu na to. I tak zrobi to gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak się zachować? IP: *.ppp.elcuk.pl 29.01.05, 08:16 normalna reakcja. Przerabialem to samo ze starymi hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frajer Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:29 nie jestes ani staroswiecka ani wredna. Jestes po prostu glupia. Syn ma 20 lat i moze zapraszac do siebie kogo chce - nawet innego faceta albo nawet konia. Nie masz prawa ingerowac w jego zycie osobiste i paskudnie wykorzystywac faktu, ze sytuacja finansowa zmusza mlodych ludzi, zeby tak dlugo mieszkali z rodzicami. Proponuje drogim gosciom na tym Forum bysmy zrobili zrzutke na tego mlodego czlowieka, zeby szybko mogl cos wynajac i uwolnic sie z objec tego zachlannego emocjonalnego wampira. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łucja Re: Jak się zachować? IP: 217.153.6.* 29.01.05, 10:43 kochani piszecie bzdury ja mam dwie corki i zawsze dom był otwarty wiedziałam kto przychodzi i jak sie zachowuja zawsze jak trzeba było to ja jako matka proponowałam przenocowanie lepiej jak Twoj syn w łozku smacznie spi a dziewczyna sie pelenta po dworcu ? moje corki nigdy nie zawiodły mam wspaniały kontakt i ich towarzystwo zawsze mnie szanuje z daleka krzycza dzien dobry i całuska dostaje a jestem juz mama starsza pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi PRZYMUSOWY NOCLEG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:39 Te FRAJER nie bądź taki mądry, bo cię pająki za obraz wciągną) ja popełniłam ten błąd i pozwoliłam dziewczynie (wyrzucili ją z pracy)raz zanocować (mieszkała 30 km dalej), a ta,nie będę się wyrażać, po prostu zadomowiła się u mnie i siedziała miesiąc czasu. Syn wprawdzie dawał pieniądze na dom, ale to było tylko 400 zł miesięcznie i ja byłam zmuszona dokładać do jej wyżywienia. Po pewnym czasie, gdy rozmowy z synem nie pomagały, zrobiłam wielką awanturę i dopiero raczyła usunąć się z mojego domu. A i potem namawiała swoje koleżanki, aby telefonowały do mnie z niewybrednymi komentarzami. Miałaś kobieto rację, że popędziłaś dziewuchę, przecież miała w Twoim mieście rodzinę - mogła tam iść spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Jak się zachować? IP: 217.97.144.* 29.01.05, 08:49 Twój dom - ty decudyjesz. Chyba , że synuś mając 20 lat już Tobą rządzi Odpowiedz Link Zgłoś
kamea28 Re: Jak się zachować? 29.01.05, 08:57 A mnie interesuje, jak się czuła ta dziewczyna, która po dwóch tygodniach poznania chłopaka miałaby spać u niego w domu? Czy JEJ to nie przeszkadzało? Bo jeśli miała rodzinę niedaleko, to chyba jednak powinna tam przenocować. I dziwię się, ze Twój syn w ogóle jej to zaproponował. A ciekawe - co jej rodzice na to? Im to nie przeszkadzało? chociaż pewnie nic nie wiedzieli. Reasumując - dobrze zrobiłaś, że nie pozwoliłaś - to w końcu Twój dom i masz prawo dezydować. Oczywiście, jesli to byłaby dziewczyna - tzw. stała partnerka, to sytuacja byłaby inna, ale w wieku lat 20 o stałych partnerach chyba nie należy mówić. A co by było po jakimś czasie - kolejna dyskoteka, kolejna dziewczyna, kolejny nocleg?... Koszmar. Dom to dom, a nie jakaś noclegownia dla nieznanych ludzi. Dobrze zrobiłaś! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:50 > jeśli miała rodzinę niedaleko, to chyba jednak powinna tam przenocować. I > dziwię się, ze Twój syn w ogóle jej to zaproponował. Z dyskoteki to się chyba dość późno wraca, nieprawdaż? To ciotka ma o 2 czy 3 w nocy wstawać by krewniaczkę wpuścić? Rodzina dziewczyny mieszkająca w tej samej miejscowości nie ma tu nic do rzeczy. Należało się zgodzić i w naturalny sposób zaaranżować spanie oddzielne. (Np. ona w pokoju chłopca, a on z mamą na materacu - jeśli mieszkanie ciasne). Za którymś kolejnym razem, gdyby było widać że traktują się wzajemnie poważnie, możnaby przymknąć oczy i gdyby syn robił jakieś aluzje, nie sprzeciwiać sie by spali razem. Ja w każdym razie dokłądnie tak postąpiłem kilkanascie lat temu. Po 2 latach syn się wyprowadził, po dalszych dwóch się pobrali. Wnuczka ma lat 10. Jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Re: Jak się zachować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:59 Jak widzę wasze posty, to mi się rzygać chcę. Kobieta czuje wyrzuty sumienia, a wy się podniecacie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa11 Re: Jak się zachować? 29.01.05, 09:40 To ja może opowiem coś innego, wczoraj dowiedziałam się, że siostrzenica mojego męża , (ukończone 15 l w listopadzie), w czasie ferii nocuje u swojego chłopaka w podobnym wieku, bo...jego rodzice wyjechali. NO i co? Przepraszam, ale mnie zatkało (mam córki 12 i 9 l). A co do wątku tego postu.....chyba bym przenocowała...i zobaczyłabym, co dalej, na pewno nie byłabym szczęśliwa z tego powodu, ale....należy docenić fakt,że syn w ogóle zapytał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata 2 córek Re: Jak się zachować? IP: *.tuszynski.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 00:36 Iwa11 - podałaś chyba tylko część faktów - pierwsze pytania, to - co twoi szwagrowie na to? Jeśli pozwolili, to się trochę dziwię, ale chyba wiedzieli co robią. - a jeśli nie wiedzieli, to chyba coś nie w porządku z ich opieką nad dziewczyną? A sytuacja jest niestety spotykana, i nie dziwię się 15-latkom, dla nich to sam szał, ale odpowiedzialność w takich wypadkach ponoszą rodzice i jeszcze raz rodzice... Z drugiej strony, nie pamiętam szczegółów, ale chyba na samodzielne dłuższe wypady córek z grupkami koleżanek/kolegów na Mazury pozwoliliśmy, gdy miały po 16-17 lat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inna Re: Jak się zachować? IP: *.tt / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:52 Wydaje mi się, że Pani przesadza. Zrozumiałe byłoby Pani zachowanie jeśli mieszka Pani w malutkim mieszkanku z rodziną i do tego przymiera głodem. Wtedy może się Pani czuć nieswojo gdy rano przy śniadaniu zasiądzie obca osoba a Pani nie ma co na stół postawić. Z drugiej jednak strony to skoro byłoby tak biednie to nie sądzę, że syn chodziłby na dyskoteki. Nawet jeśli myślała Pani, że chodzi mu o spanie z dziewczyną to raczej ma Pani zbyt wybujałą wyobraźnię lub/i za dużo filmów amerykańskich o pseudonastolatakach w dzisiejszym świecie się Pani naoglądała. Aż dziw bierze, że boi się Pani tego, iż syn może rozpocząć (w Pani miemaniu tak szybko) życie seksualne. A czy pod namioty ze znajomymi też go Pani nie puści? A na wypad na narty w góry? Proszę się zastanowić, bo trochę wydaje mi się obawy na wyrost. On chciał zapewnić dziewczynie bezpieczeństo, a Pani mówi, że ma rodzinę. Czyżby rodzina chciała z nią iść na dyskotekę? Zresztą już od dawna wiadomo, że "z rodziną to się najlpeiej na zdjęciu wychodzi" co w tym przypadku może być bardzo trafne bo inaczej dziecko nie doejżdzałoby codzinnnie do szkoły takiej drogi. Może więc lepiej porozmawiać z synem i określić warunki gdzie mogłaby się dziewczyna przespać? Nawet jeśli myśleli o seksie to wydaje mi się, że lepiej iż chce zacząć w domu niż w jakimś przypadkowym, obskurnym miejscu, gdzie nie jest czysto... Ale w końcu to Pani syn. Tylko już patrząc bardziej z jego punktu widzenia to zacznie jak najszybciej się usamodzileniać przy takiej matce i pewnego dnia się Pani obudzi i stwierdzi, że jest sama... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla Re: Jak się zachować? IP: *.blast.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:59 to nie żadna obca osoba, tylko wybranka dorosłego syna. 20-latkom szacunek także się należy. słusznie ktoś napisał, że to jest również jego dom. jeśli się dobrze wychowało syna, to nie miewa się wątpliwości, że owa wybranka jest dziewczyną "ok". ja u mojego ex sypiałam bardzo często, z jego mamą bardzo się lubiłyśmy. miałyśmy jednak więcej czasu niż 2 tygodnie, by ta sympatia między nami się zrodziła. dyskoteka czy nie, gościnnym trzeba być. a dziewczynie dać szansę :) tak jak pisałam wyżej - z szacunku dla własnego dziecka. na miejscu tej dziewczyny też wolałabym spać w domu swojego chłopaka niż przykładowo u cioci :))) jest to doskonała okazja do bliższego poznania jego i jego rodziny itp. itd. no i dobrze świadczy o tym, że chłopak nie ma obaw przed tym, by rodzice poznali tę jego wybrankę. nie ma co stwarzać sztucznych problemów. nie wątpię, że syn będzie mieć długo do Pani żal. Odpowiedz Link Zgłoś
feliks-50 No chyba źle zrobiłaś !! 29.01.05, 10:44 Syn ma 20 lat więc chyba może robić to na co ma ochotę !! A jeśli boisz się, że mogłoby do czegoś dojść to i tak dojdzie i nie masz na to wpływu !!!! Chyba,że zakujesz go kajdankami do kaloryfera !! he,he Trzeba mieć trochę zaufania do syna bo inaczej on straci zaufanie do Ciebie !! Odpowiedz Link Zgłoś
nupik Re: No chyba źle zrobiłaś !! 29.01.05, 11:03 Ludzie ale to jest bez sensu, nie chodzilo mu o zaden seks, z wlasnego doswiaczenia wiem ze jak sie chce to sie miejsce znajdzie i juz na pewno nie zaprasza sie kogos na noc do rodzicow zeby sie z nim przespac!!! Dawno to zrobili juz w samochodzie albo gdziekolwiek, a jak nie to i terz by nie zrobili. Ja mysle ze autorce watku chodzilo o to ze czula by sie idiotycznie mijajac sie w lazience z w koncu kompletnie obca dziewczyna!Mam juz prawie trzydziesci lat ale chlopaka mialam juz w wieku lat 17 i w zyciu by mi do glowy nie przyszlo narazac moich rodzicow na taki stres ogladania faceta w gaciach w ich wlasnym domu. A przespalam sie z nim i tak, na 18 urodziny jak rodzicow nie bylo w domu. Raz w zyciu mialam taka sytuacje ze musialam zostac na noc u rodzicow chlopaka (z ktorym od dawna sypialam rzecz jasna), byla zamiec sniezna i samochod nie chcial zapalic , nie mial mnie kto odwiezc i sami zaproponowali zebym zostala i ja bez namyslu spalam w pokoju jego siostry. Dlaczego? Z szacynku do jego rodzicow po prostu, to ich dom, ja nie bylam zadna ich rodzina i to szczyt bezczelnosci i niewychowania spac z factem w jednym lozku w takiej sytuacji, tak mnie wychowali rodzice i nigdy tego nie zalowalam. Wyszlam potem za maz za tego faceta a jego rodzice szanowali mnie jak malo kto, szanuja nawet teraz kiedy juz razem nie jestesmy, ostatnio nawet mi to powiedzieli ze dziekuja za okazanie im wtedy szacunku. Coz, nowoczesne wychowanie nie zawsze podpowiada sensowane rozwiazania. Niech sie pani nie przejmuje, miala pani pelne prawo, to pani dom. A ta dzieczyna nie powinna w ogole miec takigo pomyslu. Pozdrawiam serdecznie a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Re: No chyba źle zrobiłaś !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 02:15 A dlaczego nikt nie mówi o dziewczynie? Może powinniście razem porozmawiać.Przecież to jest krepujące dla obu stron.Dla tej dziewczyny też.A zwłaszcza dla niej.Przecież jej rodzina była nie daleko.Zapomnieliście o Niej? To nie jest rzecz dla syna.To człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: Jak się zachować... dobre pytanie? IP: 155.158.61.* 29.01.05, 11:58 Ciekawe rozwiazanie z Pani strony ... jak juz ktos wspominal nie bylo mowy o spaniu w jednym pokoju a tym bardziej razem. Wyglada na to ze przenocowanie dziewczyny syna jest dla pani wielkim problemem... pisze pani ze owa dziewczyna ma w tej miejscowosci rodzine i mogla by u niej przenocowac ... chyba Pani nie do konca wie co mowi. Wyobrazmy sobie ze jakas pani kuzynka dzwoni nagle do Pani i mowi ze sie umowila z jakims chlopakiem, ze ida na dyskoteke i ze po dyskotece chciala by u pani przenocowac... a dodaje jeszcze `ze bedzie ok 2 godziny w nocy. Juz widze Pani reakcje ... wiec niech pani nie opowiada glupstw. A co do pani reakcje ... nie wiem jakie ma Pani stosunki z synem, ale owszem na rozmowe i wpajanie mu teraz teorii o sexsie jest kompletna bzdura. Jezeli syn naprawde kocha ta dziewczyne to moze sie okazac ze wieksze znaczenie dla niego bedzie mialo jej zdanie a nie Pani ... wiec niech sie pani nie dziwi jak po Pani reakcji moze sie okazac ze syn zacznie sie buntowac przeciwko pani ... jesli nawet tego nie powie pani prosto w twarz to jak bedzie chcial to swoje zrobi. A tak na marginesie czy Pani 20 letniemu synowi wyznacza, czy moze chce wyznaczac godziny o ktorych ma wracac do domu ??? Dla mnie ta cala sytuacja jest bardzo dziwna i niepotrzebnie sprowokowana przez Pania. Pozdrawiam i zycze powodzenia w dalszym wychowywaniu syna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linke Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:09 Gość portalu: Zde...ana napisał(a): (zapytała) > ....?Co o tym myślicie? ------------------------------ Niejaki Palnick często goszczący na forach, lansuje metodę 3XS co oznacza: - Szacunek dla siebie. -Szacunek dla innych. -Stuprocentowa odpowiedzialność za swoje czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 20-stka Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:36 spie u mojego chlopaka w weekendy, choc mieszkamy w jednym miescie, jemy razem sniadanka, jest spoko. nie rozumiem co to za problem. bardzo fajnie, kiedy dzieci maja takie dobry kontakt z rodzicami, ze moga spac u nich znajomi. swiadczy to o ogromnym zaufaniu i jest tylko pozytywne. lubie jego rodzicow i mysle ze to dobra proba przed dalszym wspolnym zyciem, juz samemu. na prawde smiesza mnie pani obawy, rozdzielanie 20 latkow?? a co pani mysli, ze strzeze pani w ten sposob cnoty dziewczyny ( a moze syna hahhah)?? teraz juz wszystkie gimnazjalistki sa "po" i licealisci rownież. rozsadniejsze byloby przypomnienie chlopakowi o zabezpieczeniu i nawet puszczenie do syna oczka, mysle ze wtedy bylo by mu milo a tak sie pewnie musi tkumaczyc dziewczynie czemu i co. moze ta dziewczyna juz nieraz spala u kogos w tym miescie na noc, moze nawet u innych chlopakow i pani syn o tym wie i jest mu pewnie glupio, ze ma tak zacofana matke.. niech sie pani wstydzi, jak jakis moj poprzednik powiedzial zramolałe społeczeństwo, fałszywa moralność, taka to wlaśnie "katolicka" polska, byle sasiedzi nie plotkowali, ze ktos spi i dlaczego :|. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Jak się zachować? IP: *.net-serwis.pl 29.01.05, 13:15 jak smiesz pouczac w ten sposob tamta matke? kto ci dal takie prawo? ze sama tak zyjesz i nie widzisz w tym nic zlego, nie znaczy jeszcze, ze takie jest do autorki watku - Twoje prawo, kogo wpuscisz i na jakich zasadach pod swoj dach, nie musisz tez dawac przyzwolenia na wszystko moja siostra tez twierdzila, ze lepiej zeby synowie spolkowali w domu, niz w parku i teraz mlodszy testuje juz ktoras z kolei "wielka milosc", bo kazda wydaje sie wielka miloscia w tym wieku juz jej sie to przestaje podobac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawa Re: Jak się zachować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 14:27 Możesznapisać, skąd masz te dane? Odpowiedz Link Zgłoś
ricofederico Re: Jak się zachować? 29.01.05, 12:48 Mam 30 lat ale jak sięgnę pamięcią wstecz to ZAWSZE mogłem nocować z moją aktualną dziewczyną - spaliśmy razem, uprawialiśmy seks a rodzice byli w pokoju obok i często dopiero rano mogłem im przedstawić koleżankę bo ecześniej jej nie znali (ja zresztą nieraz też). Jakoś nikomu nic się z tego powodu nie stało, nie narobiłem 15 bachorów na lewo i nadal nie jestem żonaty (z rodzicami nie mieszkam od 11 lat). O ile dobrze pamiętam to pierwszy raz dziewczyna została u mnie (oficjalnie..) na noc kiedy miałem jakieś siedemnaście lat... Pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec48lat Re: Jak się zachować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:35 Dzień dobry, czytam Wasze wypowiedzi i ogarnia mnie osłupienie. Matka jak najbardziej miała prawo do tego co zrobiła. Poruszany jest problem dorosłości, która już nie musi liczyć się z Rodzicami - ja uważam, że pod jednym warunkiem: jeśli dorosłość jest samodzielna !!! No cóż... w małżeństwie też są dorośli ludzie, i też każde z nich może robić co mu się podoba, prawda??? Wypowiadającym się młodym ludziom, którym się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadali przypomnę, że źle się żyje nie oddając szacunku dla drugich, dla Rodziców szczególnie. Moja córka urządzała w domu imprezki podczas naszej niebecności. Kiedyś wróciłem za wcześnie no i miałem okazję porozmawiać z uczestnikami, którzy okrzyknęli mnie nienowoczesnym staruszkiem - kiedy zapytałem dlaczego właśnie teraz nie bawią się w innym domu za pozwoleniem rodziców - nie mogli znaleźć odpowiedzi. Pewnie powiecie, że to młodzieńcze wybryki ale oto finał: imprezki się skończyły, córka musiała wyjść za mąż, urodziła córeczkę, oboje z mężem nie mają pracy, poprzerywali studia. Jak myślicie, kto ich utrzymuje??? Nienowoczesni, zwapniali Rodzice. Tak więc powodzenia wszystkim młodocianym mądralom - jesteście wolnymi ludźmi na utrzymaniu Rodziców - jak łatwo jest wtedy być "nowoczesnym" i "wolnym" no nie???? A te problemy z których się teraz naigrywacie, dopadną Was za chwilkę!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
firaneczka Re: Jak się zachować? 29.01.05, 23:59 to dlaczego nie poinformowałeś córki o antykoncepcji i skutkach jej niestosowania?? a może poinformowałeś ale była na tyle głupia by jej nie stosowac?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studentka Re: Jak się zachować? IP: *.ds.uni.wroc.pl 29.01.05, 15:06 Mam 21 lat, od 2 lat nie mieszkam z rodzicami. Być może moje zdanie jest dosyć subiektywne, bo jestem prawie rówieśnikiem pani syna. Uważam, że większość ludzi w tym wieku już są dosyć dorośli, żeby podejmować sami większość decyzji. W zasadzie bardzo mnie zdziwiła pani reakcja i kategoryczne "nie". Oczywiście ma pani zupelne prawo tak powiedziec, ale tylko z racji tego, ze to jest pani dom i moze nie zyczy sobie widziec obcych osob. Ale jesli chodzi o stosunki chlopaka z dziewczyną, to już jest zupelnie prywatna sprawa mlodych ludzi. Relacje kobieta - mezczyzna nie ograniczają się przeciez jedynie do seksu. Na marginesie - jakie argumenty pani przytacza? Mysle że nie jest pani staroświecka, być może pani zaskoczyło to pytanie, być może jeszcze uważa pani syna za dziecko, być może rzeczywiście jeszcze takim jest? Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ggkk wstyd 29.01.05, 15:59 Nie wyobrażam sobie sytuacji , żeby odmówić dziewczynie noclegu ( bo o nim jest cały czas mowa).To raczej kwestia niedojrzałości wychowawczej niż staroświeckości. Dla mojej babci taka sytuacja byłaby wstydem. Zastanów się co ty masz w głowie i inni ludzie tutaj , którzy od razu swoje myśli skierowali na "dupę".Może więcej normalnego , ludzkiego podjeścia bez podtekstów seksualnych. Jak Ty mając sama dziecko możesz pozwolić , żeby tamto dziecko błąkało się i kombinowało nocleg skoro powinno być pod opieką Twojego syna.Razem idą, razem sie bawią, razem wracają. Syn bardziej odpowiedzialnie się zachował od ciebie. Natomiast ty w tym ukłądzie naraziłąś go na czyste ośmieszenie. Ktoś postawił pytanie "skąd u nieletnich dziecu".Ano z głupoty.Jak masz debilnego dzieciaka, to zapłodni dziewuchę w klozecie szkolnym, albo wynajmą hotel za kieszonkowe by było bardziej elegancko. Przenocowanie dziewczyny nie ma nic wspólnego z przyzwoleniem na współżycie. Jak widać starym nieźle się napie..ło za przeprszeniem pod czaszką i za dużo myślą o dupie maryny.Ktoś tu mądrze napisał, że zobaczysz jakie owoce będziesz zbierać mając 80 lat. Potem użala się biduleńka że dzieci się nią nie interesują. Kiedyś mnie i moją mamę zaczepiła taka jedną stara "sępiara" (nota bene ja wiedzialam ze ona na wódę zbiera) ok 65 lat. Ze swoim tekstem "dajcie 50 gr" . Na to moja mama-"nie mamy", baba wrednie: "żebyście nigdy nie mieli", WTedy moja mama "A co pani całe życie robiła , że teraz nie ma"? Otóż to, później sama mozesz sobie zadac pytanie _ Co robiłam całe życie, ze teraz syn się mną nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadzia Re: Jak się zachować? IP: *.toya.net.pl 29.01.05, 16:06 Niedawno znalazlam sie w podobnej sytuacji.Pozwolilam zeby dziewczyna przenocowala.I mam teraz weekendowego goscia.Oczywiscie w tygodniu tez sie zdaza,ze dziewczyna nocuje.Jestem ta sytuacja zmeczona.Latwiej byloby mi zaakceptowac ta sytuacje gdybym wiedziala,ze to moja przyszla synowa,gdybym widziala dazenie obojga nie tylko w sprawie przyjemnego spedzenia czasu ale i w sprawie spelniania codziennych obowiazkow nie wspominajac o dazeniu do usamodzielnienia sie.Poniewaz tak nie jest czuje sie wykorzystywana i dojrzewam powoli do decyzji,wystawienia ich plecakow za drzwi.Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś