ijaw
29.01.05, 00:32
Nie rzadko spotykam się z rasizmem w internecie, więc wątpliwości wyrażone
przez autora artykułu w całości pokrywają się z moimi. Artykuł "Rasizm bez
obaw" powstał jako komentarz..
"Rasizm bez obaw
Środa, 21 kwietnia 2004 - 19:46 CEST (17:46 GMT)
Propagowanie rasizmu jest w krajach całego świata karane z urzędu. Jednak
ludzie, którzy udostępniają miejsce na swoich serwerach wirtualnym bandytom, w
ogóle się tego nie boją. Dlaczego?
Ano dlatego, że nikt nie wyciąga wobec nich konsekwencji mimo że dotarcie do
winnych nie stanowi żadnego problemu. Tyle, że nikt nie próbuje dotrzeć.
Internet jest jak pokryty graffiti mur warszawskich wyścigów konnych na
Służewcu, gdzie każdy może nabazgrać co chce. Jedni tworzą dzieła sztuki, inni
bohomazy, a jeszcze inni piszą HWDP. To najłatwiej dostępne i najbardziej
wolne forum wyrażania wszelkich, nawet najgłupszych i najbardziej obrzydliwych
poglądów. I setki milionów ludzi z tej wolności korzystają, choć nie wszyscy
robią z niej właściwy użytek. Powtarzany do znudzenia komunał o tym, że taka
jest właśnie cena za wolność tego medium, robi się coraz mniej przekonujący.
Wolność też ma swoje granice, a przebiegają one tam gdzie zaczyna się krzywda
innych. Nie da się ocenzurować internetu, nie ma zresztą takiej potrzeby, ale
wystarczy by policja właściwie wykonywała swoją pracę, zaś monitorowaniem
sieci zajęły się organy ścigania, a nie centrum Wiesenthala. Policjanci,
którym najwyraźniej propagowanie rasizmu w sieci nie przeszkadza, powinni
pamiętać, że zamachowcy z 11 września też używali podczas przygotowań internetu.
Mariusz Cieślik"
źródło:wprost on-line.pl