Dodaj do ulubionych

Starość - też taka będę ????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:33
Jestem duszą wrażliwą - zawsze miałam w życiu swoje "ideały". Może dlatego że
jestem astrologiczną Rybką - zetknięcie z rzeczywistością boli.
No właśnie, zawsze szanowałam starszych ludzi, dla mnie to była mądrość w
każdym calu - źródło wiedzy, doświadczenia... Szkoda, że się pomyliłam. Mam
tylko nadzieję, że to ja mam pecha mając w swoim otoczeniu takich ludzi.
Zanim powiem dokładniej o jakie przywary mi chodzi, powiedzcie proszę co was
denerwuje albo buduje w postawie starszych ludzi/
Obserwuj wątek
    • incognito Re: Starość - też taka będę ???? 11.02.05, 21:39
      nie zastanawiam się nad tym. niech sobie każdy żyje jak chce.
      Jedynie jak spadnie śnieg to odśnieżam i sypię piasek by właśnie starsi ludzie
      nie połamali sobie kości przed moim domem.
      Poza tym daję im spokój i nie zaprzątam sobie głowy tym, co w starszych
      ludziach jest ok a co nie. Należy im się szacunek - tego zostałam nauczona.
      • Gość: wrocławianka Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.kom / *.kom-net.pl 11.02.05, 21:46
        latka tak szybko lecą niedługo ty będziesz stara i co wtedy przypomnisz sobie
        co pisałaś niewiadomo co nas czeka
        • Gość: Nika 27 Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 22:02
          Wiem, że będę stara dlatego chcę wiedzieć jacy są starsi ludzie z waszego
          otoczenia. Nie chodzi mi o takich staruszków mijanych na ulicach tylko o
          takich, z którymi przebywacie, może nawet mieszkacie.
          Moja mama zobowiązała się do zamieszkania z dwiema starszymi osobami i chcąc
          niechcąc ja także z nimi często przebywam. Wierzcie mi na słowo, moja mama o
          mało nie postradała zmysłów przez nich. Wierzcie mi na slowo, że lepiej
          opiekować się gromadką dzieci niż nimi dwojgiem.

          Powiem szczerze - boję się, że stanę się taka sama, że będę patrzyła naświat
          tak samo jak oni, że zatruję komuś życie... Cóż - może za wcześnie na takie
          przemyślenia, ale obserwując dużo się myśli...
    • Gość: Nina Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.district112.org / 64.247.205.* 11.02.05, 23:39
      Ja myślę, ze umrzesz ze zgryzoty na długo, przed osiagnieciem wieku starczego –
      bądź dobrej myśli.
      • Gość: Ciekawy Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 13.02.05, 22:09
        A ty chcesz zyc pewnie dlugo, sikac i sr.. do lozka i byc utrapieniem calej
        rodziny ?
        • Gość: Nina Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 14.02.05, 13:02
          ja spokojneie osiagne setke, a tobie radze samobojstwo, albo eutanazje jako
          rozsadny sposob unikniecia starosci.
          weloslego zejscia
        • Gość: gigi Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.02.05, 14:53
          MOze ciebie to spotka. Szyderstwa czasem wracaja do tych co nimi szafują.
        • Gość: Nina Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 15.02.05, 22:26
          taki scenariusz bylby chyba dla ciebie i tak nagroda za twoje przegapione zycie
    • Gość: jaija Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.02.05, 00:09
      Mam nadzieję, że kiedy czyta się dużo książek, ogląda dużo filmów i wychodzi
      się do ludzi, a nie tylko do przychodni, to jest duuuża szansa na zachowanie
      zdrowego umysłu i ciekawości świata do ostatnich dni. A dziadkowie zarażeni
      rydzykiem, to, zauważyłam, proste osoby, dla których w życiu ważne były tylko:
      jeść, spać, mieszkanie mieć, dzieci urodzić i wychować, więc wariują, jak te
      dzieci już sobie z domu pójdą. To dla mnie umysłowe kalectwo, więc nie dajmy
      się!
      • julita4 Re: Starość - też taka będę ???? 12.02.05, 00:37
        Czas mija nieubłaganie, jesteśmy młodzi, będziemy starzy. Ja miałam takie
        szczęscie, że wychowywałam się w rodzinie wielopokoleniowej, tzn. prababcia,
        babcia, KTÓRE BYŁY W OTACZANE NAJWIĘKSZYM SZACUNKIEM, Z KTÓRYCH ZDANIEM
        WSZYSCY SIĘ LICZYLI, A PONADTO miały jak nikt wyjątkowe prawa i przywileje....
        i wierzcie mi - JESTEM WDZIĘCZNA L O S O W I , ZE NA MOJEJ DRODZE postawił
        właśnie TYCH LUDZI. oD NICH ZACZERPNĘŁAM WIEDZĘ na wszystkie możliwe "momenty
        życia"...
        -------------------
        "Nie kpij z przemijania ty, który też nie jesteś wieczny"
    • Gość: Clio Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 00:40
      Starość jest trudna. Codziennie odwiedzam moich rodziców i widzę jak powoli
      zaczynają żyć w zwolnionym tempie. Już nie podróżują, nie czytają, coraz więcej
      czasu spędzają przed telewizorem, mają do wszystkich pretensje... a jednak ich
      mądrości życiowej nie sposób nie doceniać. Czasami po całym męczącym dniu
      zmuszam się żeby wyjść z domu i ich odwiedzić, bo wiem,że czekają... Obiecujemy
      sobie z mężem, że będziemy inni..ale czy nam się to uda? Na razie wiem,że
      rodzice teraz potrzebują mnie tak jak ja ich potrzebowałam, gdy byłam dzieckiem-
      trzeba im załatwić kontrolne badania, zawieźć do lekarza,zapłacić rachunki
      itp. To jacy będą dla nas ludzie starsi w dużym stopniu zależy od nas samych...
      • Gość: stara Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.cac.psu.edu 12.02.05, 18:40
        Co znaczy stary? Ile lat trzeba miec, zeby byc uwazanym za starego?
        • Gość: chochlik Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.lublin.mm.pl 12.02.05, 20:14
          Co nazywasz starością? Jaki wiek? czy juz te po przejściu na emeryturę? Jest
          okres starości ktory emanuje aktywnością intelektualną, spoleczną, rodzinną.
          (Uniwersytety trzeciego wieku) i jest czas wyczerpania, bezradności, często
          osamotnienia, porzucenia. Starość aktywna boi się bezradnej samotności i
          cierpienia fizyczego. Jezeli ktoś jest ograniczony, przykry, meczący, maruda,
          egoista to nie dla tego, że jest stary, tylko dla tego, że taki był i jest
          Starzy, jeszcze aktywni niejednokrotnie powtarzają, ze chcą umrzeć w biegu, by
          nie sprawiać kłopotu swym najbliższym, albo by w samotności, bezradności i
          cierpieniu nie musieć korzystać z litości instytucji harytatywnych
    • Gość: Nika 27 Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:53
      Z wypowiedzi wnioskuję, że jesteście otaczani innymi ludźmi niż ja. Bardzo się
      cieszę, że jestem wyjątkiem i uprzykrzanie życia innych nie należy do domeny
      starszych ludzi.
      Może nie uwierzycie, może pomyślicie że jestem uprzedzona, podam więc parę
      przykładów:

      Facet 68 lat, całkowicie sprawny, niczym się nie interesuje, pompuje się co noc
      w łóżko i nie powie słowa przepraszam. W dzień ktokolwiek wejdzie do łazienki
      już się dobija do drzwi żeby wychodzić, z kolei jak on wejdzie, to nagminnie
      zostawia po sobie kałużę koło wc. Chodzi z opuszczonymi do połowy tyłka
      majtami, gapi się na biust i myśli co by zrobić żeby zwrócić na siebie uwagę.

      Kobieta 83 lata, leń totalny, radio Maryja usytuowane w kuchni, pół stołu w
      obrazkach, różańcach itp, a że niedosłysząca to cały dom huczy od 6.00 rano do
      21.00 Wszystkiego ciekawa, każdy rachunek trzeba okazywać, ze wszystkiego się
      tłumaczyć... "włosem" nie przewróci - nawet herbaty sobie nie zrobią obydwoje,
      mało tego - herbatka musi być podana o ustalonej godzinie, posłodzona i
      pomieszana.
      Posiłki też muszą być o wyznaczonych godzinach a broń Boże żeby sobie najpierw
      nałożyć.

      To tylko kilka rzeczy - resztę zostawiam dla siebie.
      Czy ja nie mam racji denerwując się? tracąc do nich szacunek? Krzyknąć nie
      można, bić tym bardziej, tłumaczenie nic nie daje, więc co?

      • kol.3 Re: Starość - też taka będę ???? 14.02.05, 19:22
        No dobrze Niko a mało to jest nastoletnich dewotek i zdegenerowanychlumpów? Ci
        ludzie tacy są niezależnie od wieku i nie ma tu co mówić o problemach starosci.
    • Gość: Poliszynel Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:03
      Nie martw się i weż poprawke na jedną baardzo ważną sprawę.
      Ludzie starsi w tym kraju to ludzie z traumatycznymi doznaniami po wojnie,
      którzy przeżyli i pamiętają albo byli bardzo blisko tego wszystkiego. Druga
      sprawa, to że nigdy nie doświadczyli tego co my teraz mamy. Tzw wolność i
      kolorową cywilizację konsumpcji. Przytłaczająca większość ich życia to lata
      przed 89 rokiem.
      Poznałem zagranicą trochę starszych ludzi, których żadne problemy staruszków w
      Polsce nie dotyczą. To jest inne życie. Mieli grubo ponad 70 i robiłem z nimi
      rzeczy, które tu w Pl mogę robić tylko z przyjaciółmi. Inni znajomi mówią, że
      to nie wypada:)
      Polecam:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=20498704&a=20498704

      P.S.Nie ma co porównywać. Wszystko zależy od Ciebie.
      • Gość: Bilala Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.02.05, 23:57
        Kochana Niko! Ludzie niezależnie od wieku mają mnóstwo wad, a w pewnym wieku na
        domiar złego bywa, że zaczyna im szwankować nie tylko zdrowie fizycznem, ale i
        psychika. Demencja właśnie tak się objawia. Nie jest to przyjemne dla
        otoczenia, ale niewiele można na to poradzić. Większość starych ludzi nie chce
        iść do żadnych domów opieki i nawet, jeśli to są rzeczywiście dobre (drogie)
        zakłady - można tę niechęć zrozumieć. Rodzina rzadko ma dość sił, czasu i
        cierpliwości, żeby móc się porządnie takim starym człowiekiem zająć. Jeśli
        stary człowiek albo jego rodzina ma na to pieniądze - wynajmuje kogoś, kto
        przynajmniej w najbardziej uciążliwych obowiązkach tę rodzinę wyręczy.
        Jak się domyślam, właśnie Twoja Mama zajmuje się takimi staruszkami; mogę sobie
        wyobrazić, że nie jest lekko. Ale może warto spojrzeć na to także z innej
        strony? Jakąś korzyść zapewne z tej opieki Ty i Twoja Mama odnosicie. Praca
        rzadko bywa pasmem rozkoszy, wszystko jedno jaka.
        Nie chciałabyn "krakać", ale zdarza się, że osoby, które nie mają ani odrobiny
        wyrozumiałości dla marudnych i upierdliwych, niechlujnych i męczących
        staruszków, kiedyś mogą same dostać Alzheimera (tego nie sposób przewidzieć i
        nie sposób temu zapobiec); chory z Alzheimerem dla otoczenia jest strasznie
        uciążliwy, ale mało kto zastanawia się, jak on sam cierpi, nie rozpoznając
        nikogo, przekonany, że znajduje się w jakimś obcym miejscu, wśród obcych,
        wrogich mu ludzi, nie wie, co się z nim dzieje, nie kontroluje swego zachowania
        ani w ogóle niczego...
      • Gość: 4jajeczny Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 14.02.05, 02:36
        Poliszynel napisał-Poznałem zagranicą trochę starszych ludzi, których żadne
        problemy staruszków w
        >
        > Polsce nie dotyczą. To jest inne życie. Mieli grubo ponad 70 i robiłem z nimi
        > rzeczy, które tu w Pl mogę robić tylko z przyjaciółmi.

        czy ty jestes cyklista????????
    • kingakunowska Re: Starość - też taka będę ???? 14.02.05, 02:44
      Wszystkim ludziom nalezy sie szacunek - zgadza sie.
      Ale dlaczego szczegolnie starszym? Tylko dlatego, ze sie zestarzeli? Zaslugi
      ich w tym nie ma zadnej. Dziwi mnie pomysl szanowania tylko za to, ze ktos jest
      stary.
      Pamietam, ze rozmawialam kiedys o tym ze znajoma, a ona odslonila zaslonke i
      powiedziala: Zobacz, tutaj na laweczce siedzi sobie z jamniczkiem trzesacy sie
      staruszek. Gdybym go nie znala cale zycie, moze bym i mu wspolczula. Ale to
      kryminalista, lajdak, przestepca i zly czlowiek. I teraz karmi golabki w parku,
      i wszyscy sie nad nim wzruszaja.
      Ku.. i alfonsy tez sie starzeja. Nie kazdemu nalezy sie szacunek tylko
      dlatego, ze jest stary.
      • renkaforever Re: Starość - też taka będę ???? 14.02.05, 07:27
        Szczegolny szacunek dla starych nalezy sie za ich doswiadczenie zyciowe,dorobek
        zyciowy, za ich prace, za to, co zrobili w zyciu dla swoich najblizszych i tych
        dalszych.Generalnie wszyscy maja prawo do takiego szacunku, ale starzy sa do
        tego jeszcze slabi fizycznie, nogi i rece im sie trzesa, cierpia na rozne
        traumy, maja ograniczone mozliwosci poruszania sie.Sa przewaznie chorzy i to
        nie tylko dlatego ze nie dbali o swoja diete, nawyki i zdrowie. Stary organizm
        nie jest odporny na choroby i stresy tak jak mlody. Stad wydaje mi sie, ze
        szacunek szczegolny im sie nalezy. A najbardziej potrzebuja spokoju i
        milosci.Potrzebuja rozmowy, zwyklego ludzkiego zainteresowania.Usmiechu i
        zyczliwosci. Czy to zbyt wiele?
        • Gość: nemo Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 18:23
          zakładasz, że zrobili dla najbliższych coś dobrego, że mają dorobek życiowy
          kurde, ci co tłuką żony i dzieci, ci co biją, napadają, krzywdzą też się
          starzeją
          ci co są niedouczeni, leniwi, głupi też
    • garbaty_aniol Re: Starość - też taka będę ???? 14.02.05, 11:25
      mnie w starszych ludziach nie denerwuje nic, nad czym nie maja kontroli - matka
      natura robi swoje i niestety, a moze stety jestesmy po to, by starszym pomagac.
      szczegolnie, gdy na pomoc zasluzyli :) u starszej babci mojego meza denerwuje
      mnie to ze zawsze (z dobrego serca) ma dla nas przygotowany zapas podarunkow,
      czyli wszystko, co znalazla i jej sie nie przydaje - dwudziestoletnie zabawki,
      serwetki, naczynka itp. ostatnio slomiany wachlarz. doceniam jej checi, ale
      mieszkanie mam malutkie i tak bardzo zagracone, piwnicy brak a dobre wychowanie
      nie pozwala wyrzucic na smietnik :( zreszta nie chcialabym urazic meza, ktory
      caly szczesliwy te skarby przynosi :) poza tym zdarzylo sie pare razy, ze
      stracila niepotrzebnie pieniadze kupujac przedmioty od akwizytorow, ktorzy
      zawsze jakos starszych umieja zbalamucic :)
    • Gość: Lena Re: Starość - też taka będę ???? IP: 80.48.96.* 14.02.05, 11:43
      Ja również jestem astrologiczną Rybą ale stykanie z rzeczywistością jakoś mnie
      nie boli. Nie wiem dlaczego mniałoby mnie boleć.
      Obserwując starszych ludzi mam wrażenie, ze sa tacy sami jacy byli gdy byli
      młodsi ale teraz potrzebują pomocy innych. Przyjmują tą pomoc w taki sposób w
      jaki wcześniej jej udzielali. Mam pogodną 70-letnią mamę, mój mąż ma pogodną 85-
      letnią ciocię którą się opiekujemy. Moja mama zawsze pomogała innym
      bezinteresownie i teraz widzę, ze pomoc nie tylko umie dać ale i przyjąć. Taka
      sama jest ciocia mojego męża. Teściowa była osobą wyznającą zasadę "żeby brać
      trzeba dać", nie pomogła nikomu z czyjej strony nie była pewna rewanżu i
      dozgonnej wdzięczności i tak samo trudno było jej tą pomoc przyjmować. Chciała
      pomagającymi jej osobami rządzić, lekceważyć je tak by czuć, ze ma władzę a nie
      przyjmuje pomoc. Taka sama jest kuzynka mojego ojca. Mam ciotkę która nigdy z
      nikim nie musiała się liczyć /i nie liczyła, nie pomogła nawet rodzeństwu/, nie
      miała dzieci, mąż skakał koło niej a teraz sama, schorowana próbuje "kupować"
      opiekę obiecując swoje kwaterunkowe mieszkanie to temu to innemu pociotkowi.
      Bardzo często zachowanioe ludzi na stare lata jest przewidywalne, oczywiście o
      ile nie chorują bardzo ciężko, obłoznie lub są niesprawni umysłowo.
    • Gość: lena Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 18:18
      denerwuje mnie, że przechodzą przez ulicę na czerwonym świetle - tu generalnie
      obowiązuje zasada, że im gorzej się porusza tym chętniej na czerwonym
      taranują wszystkicj po drodze w tramwajach i autobusach zamiast przeprosić
    • kol.3 Re: Starość - też taka będę ???? 14.02.05, 19:15
      Pani Irena, babcia "zastępcza", mojego dziecka ma 84 lata. Jest siwą panią,
      starannie zaondulowaną i elegancko ubraną, Jest damą. Bycie damą to coś z czym
      trzeba się urodzić. Ma żywy umysł, wielkie serce i jest samą dobrocią.
      Życzłabym sobie aby żyć z taką klasą jak Pani Irena, aby starzeć się z takim
      wdziękiem. Przestańcie uskarżać się na staruszków, zajmijcie się chamstwem
      młodzieży, bo jest o czym pisać.
      • renkaforever Re: Starość - też taka będę ???? 15.02.05, 05:25
        Dzisiaj "wpadla" do szatni na basenie grupa staruszek w wieku okolo 79 i wzwyz
        latek. Jedna z nich miala taki wozeczek , o ktory sie opierala, zeby w ogole
        moc chodzic. Ciezka osteroporoza, ubytki w stawach kolanowych.Wszystkie byly
        wesole i rozgadane,ale zadna z nich nie pomogla tej z kolanami, ona natomaist
        poruszjac sie jak w zwolnionym filmie(trwalo to z 15 minut) zrobila wszystko co
        trzeba, zeby przebrac sie w kostium, a nastepnie pokustykala ze swoim
        wozeczkiem na basen.Obserwowalam jej usmiech, zadbane wlosy. Mowila o tym, ze
        zyc trzeba, ze trzeba sie ruszac, ze trzeba dbac o siebie. Wychowala piecioro
        dzieci.
        • Gość: chochlik Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.lublin.mm.pl 15.02.05, 14:47
          Przypuszczam, ze to słuchaczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zapisy bez
          ograniczeń wiekowych. W programie wykłady i dodatkowe zajecia, między innymi w
          sekcji pływackiej (basenowej)
        • mika_forum Re: Starość - też taka będę ???? 15.02.05, 14:50
          Ja tez obserwuje rodzicow moich przyjaciol: kiedys weseli i zadowoleni z zycia,
          teraz (ok. 70-tki) wpadaja w marazm; jedyne zainteresowania: jedzenie, alkohol
          (i tu prym wioda...panie!) i TV (panie telenowele, panowie sport).
          Zadnych znajomych, zadnego zycia prywatnego. Stanowi to dla mnie przestroge na
          przyszlosc, zeby pewnych rzeczy nie zaniedbac (np. miec grono znajomych!)
          Na szczescie w moim miescie rozwija sie preznie Uniwersytet Trzeciego Wieku,
          wspaniala sprawa dla seniorow!

          • Gość: Bilala Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.02.05, 01:35
            Obiecywanie sobie, że nie będzie się "takim", jak różni nieprzyjemni -
            odrażający - niefajni - żałośni staruszkowie, jest niestety na nic, można sobie
            postanawiać, że oczywiście, dobre książki, radość życia, zadbany wygląd i grono
            przyjaciół, ale paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy i nawet się o tym
            samemu nie wie, że wyglądem swoim budzi się grozę i politowanie, a
            charakterkiem jeszcze gorzej.
            Niektórzy ludzie za młodu dość nieprzyjemni, na stare lata jakoś łagodnieją,
            robią się całkiem mili. Niektórzy wcale nie lub wręcz przeciwnie. Niektórzy
            wspaniali i mądrzy ludzie niestety na starość tracą swą mądrość i dobroć i
            stają się okropni.
            No cóż, takie właśnie jest życie, paskudne i niesprawiedliwe. Najgorsze są
            uogólnienia: starzy / młodzi ludzie są tacy to a tacy. Jedno są tacy, drudzy
            inni, nie ma reguły.
    • Gość: babcia Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:32
      możesz sie zapisać do ...
      img235.exs.cx/my.php?loc=img235&image=partiamocherowychberetow6wy.jpg
      • Gość: chochlik Re: Starość - też taka będę ???? IP: *.lublin.mm.pl 16.02.05, 18:57
        Nie zapiszę się, mimo że chodzę w berecie, (nie lubię kapeluszy) i mimo ze
        jestm babcią dorosłych wnuków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka