Gość: MAXX
IP: *.zgora.dialog.net.pl
09.03.05, 08:46
Mam problem: w pażdzierniku do mieszkania poniżej mojego wprowadzili się
studenci i zacząl się horror - gwar,imprezy , glośna muzyka,krzyki, itp.itd.
Zacząlem spokojnie od rozmowy z wlascicielem mieszkania,potem rozmowa ze
studentami - ale efekty mizerne.Potem byly i prośby : np .żony gdy byla chora
o ciszę .....Aż któregoś dnia nie wytrzymaliśmy i wezwaliśmy
policje .Przyjechali spisali, pogadali i NIC.........Kochana mlodziez o tyle
po 6 miesiącach naszej udreki sie uspokoila,iż nie robią już b.glośnych
imprez ......Ale poza tym jest jak bylo : zbasowana muzyka techno dobiegajaca
przez kilka godzin dziennie, krzyki ,halasy ......mam dośc jestem na progu
zalamania nerwowego - w końcu w domu po pracy czlowiek ma ochotę odpocząc a
nie stresować się .....porodzcie co z tym robić ? może jakies wlasne
dośiadczenia w tym temacie ?