Dodaj do ulubionych

Chce odejsc od meza ale nie potrafie...

IP: *.cust.tele2.ch 12.03.05, 12:31
Zyje od pieciu lat w toksycznym zwiazku. Niedawno dowiedzialam sie ze maz
zostal zmuszony przez swoja matke do slubu ze mna poniewaz bylam w ciazy.
Nasza coreczka jest najwiekszym skarbem jaki mam. Natomiast moje malzenstwo
od poczatku byla droga pelna cierni i kolcow. Myslalam jednak, ze z czasem
ulozy sie nam zycie. Bardzo mi zalezalo i zalezy aby moja corka dorastala w
rodzinie z mama i tata. Ale teraz nie wiem czy warto jest zaprzedawac siebie
w zamian za zludzenie normalnego zycia w pseudonormalnej rodzinie.
Maz jest tak zwiazany ze swoja mama i siostra, ze tylko je traktuje jako
swoja rodzine. W naszym domu jest nawet spokojnie ale nigdzie nie wychodzimy
ani nie wyjezdzamy razem. Maz mowi, ze na wyjazdach sie klocimy i nie
powinnismy razem we trojke spedzac urlopu. Poza tym maz jest wielkim fanem
marihuany. Boej sie ze im wiecej tego pali, tym bardziej oddala sie od nas.
Czy jest sens probowac ratowac ta rodzine?
Obserwuj wątek
    • sprawiedliwa1 Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... 12.03.05, 12:33
      > Czy jest sens probowac ratowac ta rodzine?

      nasuwa sie tylko jedna odpowiedz: nie marnuj sobie zycia dziewczyno. Zwiewaj
      poki jestes mloda.
      • Gość: bylazona Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:49
        Mam 28 lat i jestem od roku po rozwodzie z "fanem marichuany", zapewniam cie,
        do niczego cie to nie doprowadzi, uciekaj jak najszybciej. Jesli chcesz pogadac
        (bylam w podobnej sytuacji i odeszlam), pisz na priva:
        nupik@gazeta.pl
        pozdrawiam cie
        aga
    • hubkulik Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... 13.03.05, 10:52
      Nie wiem czy jest sens. To zalezy od Ciebie i od niego czy chcecie byc razem.

      Pozdrawiam Hubert
      • azja29 Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... 15.03.05, 20:11
        Jeśli jesteś pewna,że niewiele was łączy to zdecydowanie tak.Każda z nas
        chciałaby, aby jej dzieci wychowywały się w pełnej rodzinie, ale ja nie wierzę
        w szczęśliwe dzieciństwo dzieci nieszczęśliwych rodziców.Daj sobie szansę na
        miłość!Pozdrawiam!
    • Gość: Nina Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 15.03.05, 20:37
      Twój post jest patetyczny, mimo to trochę tobie powiem;
      kłócenie sie nie jest rzadkim zjawiskiem, nie jest nawet niczym złym jak długo
      nie popadasz w rozpacz. W czasie najbliższej kłótni spróbuj zachować kontrole
      nad sobą tj nad tym, co mówisz (wrzeszczysz) i robisz (nie machaj rękami to
      prowokuje). Może facet ma trochę racji? Nie musisz zawsze wygrywać, mieć
      ostatnie slowo.
      • 1611ab Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... 16.03.05, 09:22
        Nina, na litość Boską tylko tych urzywaj słów , które rozumiesz! Patetyczne ma
        się nijak do postu, który komentujesz. Odpowiedź też bez sensu. Jeśli nie masz
        nic mądrego do powiedzenia to milcz.
        • Gość: Nina masz kulawy slownik smutna sikso IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 16.03.05, 20:49
    • Gość: Pawel Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 20:58
      Jak mozna zmusic kogos do slubu? Ty tez chyba mialas tu cos do powiedzenia?
      Jesli twoj maz powiedzial ci to w klotni to nie bierz tego tak do siebie, on
      probuje w ten sposob obciazyc odpowiedzialnoscia wszystkich naokolo tylko nie
      siebie za niepowodzenia w waszym zwiazku. Ciebie-bo zaszlas w ciaze, matke bo
      mu "kazala". Nie zlosc sie na tesciowa bo to tylko pierdoly twojego meza nic
      wiecej, a nie jej slowa. Zanim cokolwiek postanowisz co do waszej przyszlosci
      zazadaj od meza aby sie poddal kuracji odwykowej. Dragi zmieniaja ludziom
      osobowosc. Mam nadzieje ze nie pali w domu?
    • Gość: ann Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.chello.pl 15.03.05, 22:17
      jak kotek dał się zmusic do ślubu, świata poza mamusią i siostrą nie widzi, a z
      żoną nie jeździ na wakacje, bo wtedy wypada o czyms porozmawiać, a dobre
      sampoczucie daje mu trawka - oj marne widoki...
    • Gość: jaija Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.03.05, 00:11
      I pomyśleć, że są tacy, którzy uważają, że trawa to boskie ziele i daje ludziom
      łagodność i pokój... jakie to żałosne...
    • Gość: ania Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 16.03.05, 10:07
      To widac , ze on Cie nie kocha, ani ty jego. Jezeli masz taka mozliwosc odejdz
      od niego. Rozwod nie bedzie trudny skoro mu na Tobie nie zalezy. Jezeli jednak
      mu zalezy czego nie okazuje, to staniecie przed sadem na sprawie rozwodowej
      przywroci zdrowy rozzsadek i sie zmieni. Mysle ze tak zyje, bo mu tak
      wygodnie , aty tak czy inaczej to akceptujesz. Uwierz mi jak stanie przed
      faktem ( nie straszeniem), ze moze cie stracic, to albo zacznie walczyc o
      ciebie, albo odpusci. Jezeli to drugie to nie warto z nim marnowac ani jednego
      dnia.
      Pozdrawiam
      • Gość: Aleksandra Re: Chce odejsc od meza ale nie potrafie... IP: *.cust.tele2.ch 16.03.05, 21:33
        Niestety mieszkamy w kraju, gdzie posiadanie trawy jest legalne... A za tym
        idzie latwosc w nabyciu roznego rodzaju trawy. Przyznam, ze stracilam kontrole
        nad iloscia wypalanych tygodniowo jointow.. Bylam raz u psychologa i
        dowiedzialam sie ze wlasnie palenie trawy lezy u podstaw naszych problemow. Do
        tego dochodzi fakt, ze jestem przeciwniczka narkotykow, wiec klocilismy sie o
        to czesto. Jego marzeniem bylo zebysmy razem palili jointy... Nie ugielam sie
        przez te 5 lat i nigdy sie nie ugne. Zaczely sie pozne powroty z pracy, coraz
        czestsze imprezy...
        Czy marihuana az tak bardzo zmienia swiatopoglad czy to po prostu latwa
        wymowka, zeby moc robic co sie chce?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka