galari
16.05.05, 21:45
dobry wszystkim wieczór!
mam problem. sesja nadchodzi ;) to chyba taki mało oryginalny problem,
niemniej jednak dość dotkliwy, jak się prac rocznych nie oddaje w terminie. a
niektórzy mają do tego talent :)
w związku z taką właśnie pracą zgłaszam się do Was z prośbą o wypowiedź na
tematy takowe (wdzięczność dozgonna i jeszcze trochę poźniej gwarantowana:)
[a piszę tak w ogóle o emotikonach;]
- czy zdarza się Wam używać ich w komunikacji pozainternetowej (listy, sms-y,
ogłoszenia, cokolwiek innego?)
- czy uważacie, że buźki są potrzebne i ich używanie jest pomocne, czy też
raczej można się spokojnie bez nich obejść
- jak oceniacie tekst pisany bez emotek (do tych raczej przyzwyczajonych do
używania na co dzień;)
- czy mieliście albo macie dalej jakieś "fazy ideologiczne" na ich temat?
(typu: "nie używam, bo zubażają język?)
- czy Waszym zdaniem bez emotikon przekaz tekstu jest bardziej zrozumiały,
mniej zrozumiały, czy też nie mają one zbyt wielkiego na to wpływu? (i w
jakich przypadkach tak się dzieje?)
za wszelkie odpowiedzi i przemyślenia z góry dzięki!
studentka desperatka :)