Dodaj do ulubionych

Dar (?) wiary

22.05.05, 16:14
Byłem dziś w kościele i mało z ławki nie spadłem gdy słuchałem kazania. Dziś
jest niedziela Trójcy i kazanie było o trzech osobach etc. Msza była dla
dzieci (byłem z dzieckiem) i ksiądz opowiedział dwie historyjki - św.
Augustyn spotkał chłopca na plaży przelewającego morze do dołka. "Co robisz" -
spytał Augustyn. "Przelewam morze do dołka". Św. Augustyn mówi, że to nie
możliwe etc. A chłopiec na to:"prędzej ja przeleję to morze do tego dołka niż
ty zrozumiesz czym jest Trójca."
Druga historyjka - św. Patryk wyjaśniał Irlandczykom co to jest Trójca. Oni
oczywiście nie rozumieli więc zerwał trójlistną kończynkę i mówi:" Bóg jest
jak ta kończynka, jedna łodyga ale trzy liście". I Irlandczycy zrozumieli.
A na koniec do dzieci ksiąc mówi: KOCHANI, NA DZIEŃ DZISIEJSZY NIE MUSICIE
TEGO ROZUMIEĆ, ALE MUSICIE W TO WIERZYĆ. No cóż, sam ksiądz pewnie też nie
miał o tym pojęcia.
Obserwuj wątek
    • deltalima Re: Dar (?) wiary 22.05.05, 16:17
      owieczki niczego nie muszą rozumieć. najważniejsze jest wypracowanie odruchu
      wyciągania ręki z szeleszczącą zawartością w stronę tacy.
      • putativus Re: Dar (?) wiary 22.05.05, 17:08
        taaaaaaaaaaaa... wiara czyni cud(eńk)a!!!
        Odpowiednio wypracowany juz za młodu "gest", staje sie zródłem utrzymania w
        pozniejszym czasie. Nie bez powodu ojczulkowie głaszczą dzieci po głowach-
        przeciez to takie milosierne ...;-/ a i pieniązek na pewno z rączek wypadnie
        wpadając wprost do wilkinowego koszyczka...
        ;-)))
      • bragiel Taca 22.05.05, 19:03
        deltalima napisał:

        > owieczki niczego nie muszą rozumieć. najważniejsze jest wypracowanie odruchu
        > wyciągania ręki z szeleszczącą zawartością w stronę tacy.

        Ciekawi mnie dlaczego zawsze najwiecej jadu i nienawiści w stronę
        Kościoła ,kierują osoby niezangażowane religijnie.
        Ja nie znam sie na hinduiźmie,ale nei krytukuje i niw wylewam pomuj na
        hinduskich braminów,jezdzacych drogimi samochodami.
        Nikt nikog nie zmusza do dawania na tace-jest to całkowicie dobrowolny
        gest ,jezeli nie chcesz-nie dawaj.A czemu ma słuzyc takie jątrzenie?
        To takie dziwne i takie jakies niezrozumiałe,ze księza tez muszą coś
        jesc,gdzies mieszkać,płacic za wode ,światło,dojazdy i wszytkie inne opłaty?
        To takie dziwne ,ze ksieza nie asymilują energii z powietrza-tylko muszą
        noramlnie konsumować posiłki?Chyba nie.
        Tak wiec ,by normalnie spozywac posiłki-muszą mieć za co je kupić.
        Dawanie na tace nie jest najwazniejsze-tak mzoe mówic tylko ktoś,kto nie ma z
        KOściołem nic wspólnego.Owszem jest to dosc wazne-bo bez tego ksieza by nie
        molgli zyc,ale nie to jest istotą wiary i Kościoła.
        Pzdr.
        • deltalima Re: Taca 22.05.05, 19:27
          ależ taca jest sensem istnienia kościoła! stąd wzięła się przecież idea
          płatnych odpustów i wprowadzenie celibatu (by majątek księży przechodził na
          łono kościoła a nie rodzinę).
          dziesiątki tysięcy zdrowych i nierzadko młodych mężczyzn żyje z żebraniny i
          robienia wody z mózgu owieczkom (sama symbolika owieczka- pasterz ma już w
          sobie coś upokarzającego, nieprawdaż?).
          • bragiel Re: Taca 22.05.05, 20:02
            deltalima napisał:

            > ależ taca jest sensem istnienia kościoła! stąd wzięła się przecież idea
            > płatnych odpustów i wprowadzenie celibatu (by majątek księży przechodził na
            > łono kościoła a nie rodzinę).
            > dziesiątki tysięcy zdrowych i nierzadko młodych mężczyzn żyje z żebraniny i
            > robienia wody z mózgu owieczkom (sama symbolika owieczka- pasterz ma już w
            > sobie coś upokarzającego, nieprawdaż?).

            Taca nie jest sensem Kościoła.To po pierwsze.
            Po drugie-jakie robienie wody z mózgu owieczkoM?Przynależnosc do Kościoła nie
            jest obowiązkowa-kto nie chce nie chodzi ,czy mówiac szerezej nie nalezy.
            Mozna sie w kazdej chwili wypisać.
            Więc o jakim robieniu wody z mózgu mówimy?
            Jezeli ktos dobrowolnie przychodzi do kościoła czy bierze udział w Życiu
            Kościoła to absolutnie nie mozna stwierdzić,ze jest to robienie wody z mózgu.
            Już zresztą stwierdzenie ze Kosciół,,robi wodę z mózgu"jest zupełnym
            absurdem,bo zeby takie stwierdzenie było prawdziwe-to nalezałoby zdefiniować
            czyms jest owo ,,robienie wody z mózgu".Do tego taka definicja musiałaby
            spełniac warunki bycia obiektywną definicją.Wiec jest to twierdzenie
            nielogiczne.
            Poza tym-dla mnie robieniem wody z mózgu ,moze być braminizm,szintoizm,kult
            Wisznu-a dla kogoś religia katoicka.
            Dla mnie chrzescijanstwo jest czymś w co głęboko wierzę,jest drogą którą kroczę
            i nie czuje tego,by ktoś mi robił wodę z mózgu.
            Kazda religię czy ideologie ,mozanaby zaatakowac,w taki sposób-,,To robienie
            wody z mózgu">Taki atak swiadczy o całkowitej bezsilności i indolencji w
            doborze argumentów krytycznych.
            Po trzecie-nikt nie zyje z żebraniny.Kasiadz odprawiajacy pogrzeb wykonuje
            prace,taką sama jak naukowiec ,badajac genotyp jabłoni(przykład).Czy anukowcy
            zyją z zebraniny?Nie.
            Po czwarte-skąd stwierdzenie,,zdrowych mezczycn"-wielu ksiezy cierpi na
            rónorakie choroby.A co do wieku ksiezy,to chyba oczywiste jest,ze są i młodzi i
            starzy.
            Nie chce sie tu rozwodzić na temat celibatu-bo ta rozmowa byłaby niczym
            dyskusja o pokonywaniu raka,czy o tym jak czuje sie ojsciec spotkawszy swoje
            nowo narodzone dziecko-kto tego nie dotknął-ten nie bedzie wiedział.
            Kto z boku patrzy na celibat-zawsze znajdzie jakiś powód by zaatakowac tą
            instytucję.Notabene,wychodząc z tekeij logiki,moznaby stwierdzić ,ze mi sie na
            przykład nie podobają małzenstwa-to jakies takie dziwne.
            Jezeli czegoś sie nie zna-nie sposób tego zrozumiec,a naturalną rekacją, na coś
            czego sie nie rozumie-jest atak.Stad nie dziwię sie fkatem ciagłych taków ,na
            instytujcę celibatu.
            Argument,ze celibat wprowadzono po to,by majatek pzrechodził na łono Koscioła,a
            nie na rodzinę ksiezy-jest absurdalny.Owszem ,gdybysmy mówili o jakiejs
            instytucji,w której obowiazywałaby dziedzicznośc majątku,wtedy taki argument
            miałby jakis sens.Ale w przypadku gdy umiera ksiądz-nie przekazuje on majątku
            nastepnemu księdzu.Nastepny ksiadz,jezeli mozna sie tak wyrazic,startuje w
            kapłanstwo ( pod wzgledem finansowyM)od zupełnego poczatku-od zera.Wiec jaka tu
            zachodzi dziedzicznośc majątku?Gdyby tak rzeczywiscie było,to po kilkuset
            pokoleniach ksiezy,to obecna dysponowałoby majatkiem milion razy wiekszym od
            Billa Gatesa-a tak nie jest.
            Argument uzasadniajacy celibat jest jeden-Jezus nie miał żony.Owszem osoba z
            zewnątrz ,zawsze bedzie próbowac atakować Kościół,obsmiac ,rzucić jakies
            kalumnie-ale gdy rozmowa jest o faktach,to same ogólnikowe frazesy w
            rodzaju,,Kośćiół jest be",,Ksieza to idiosci,,Celibat to kretynizm" już nie
            wystarczają i pokazuję one raczej, jak miałkie i płytkie są argumenty ,mające
            uzsadniac tezę ,ze Kościól to samo zło.
            • marecki997 Re: Taca 22.05.05, 20:16
              bragiel napisał:


              > Taca nie jest sensem Kościoła.To po pierwsze.
              > Po drugie-jakie robienie wody z mózgu owieczkoM? Przynależnosc do Kościoła nie
              > jest obowiązkowa-kto nie chce nie chodzi ,czy mówiac szerezej nie nalezy.
              > Mozna sie w kazdej chwili wypisać.


              Przynależność do sekt też nie jest obowiązkowa - nikt nie zmusza wyznawców do
              wstępowanie w szeregi takiej organizacji i nikt nie wymusza od nich pieniędzy.
            • deltalima Re: Taca 22.05.05, 20:23
              spójrz jaką drogą kroczysz skoro ścieżki kościelna i twoja się pokrywają.

              www.imges.webpark.pl/#DO
              • Gość: jadwiga Re: Taca IP: *.lublin.mm.pl 23.05.05, 11:41
                deltalima napisał:

                >>Taca nie jest sensem Kościoła.To po pierwsze.
                Po drugie-jakie robienie wody z mózgu owieczkoM?Przynależnosc do Kościoła nie
                jest obowiązkowa-kto nie chce nie chodzi ,czy mówiac szerezej nie nalezy.<<
                >> zresztą stwierdzenie ze Kosciół,,robi wodę z mózgu"jest zupełnym
                absurdem,bo zeby takie stwierdzenie było prawdziwe-to nalezałoby zdefiniować
                czyms jest owo ,,robienie wody z mózgu".Do tego taka definicja musiałaby
                spełniac warunki bycia obiektywną definicją.Wiec jest to twierdzenie
                nielogiczne.!!!<<
                >>Dla mnie chrzescijanstwo jest czymś w co głęboko wierzę,jest drogą którą
                kroczę i nie czuje tego,by ktoś mi robił wodę z mózgu.<<
                >>Kazda religię czy ideologie ,mozanaby zaatakowac,w taki sposób-,,To robienie
                wody z mózgu">Taki atak swiadczy o całkowitej bezsilności i indolencji w
                doborze argumentów krytycznych!!!<<.
                >>Po trzecie-nikt nie zyje z żebraniny.Ksiadz odprawiajacy pogrzeb wykonuje
                prace!!!,taką sama jak naukowiec, badajac genotyp jabłoni(przykład)Czy
                nanukowcy zyją z zebraniny? Nie.<<<
                >>Nie chce sie tu rozwodzić na temat celibatu-bo ta rozmowa byłaby niczym
                dyskusja o pokonywaniu raka???,czy o tym jak czuje sie ojsciec spotkawszy swoje
                nowo narodzone dziecko-kto tego nie dotknął-ten nie bedzie wiedział???.
                >>>Jezeli czegoś sie nie zna-nie sposób tego zrozumiec,a naturalną rekacją, na
                coś czego sie nie rozumie-jest atak. Argument,ze celibat wprowadzono po to,by
                majatek pzrechodził na łono Koscioła,a nie na rodzinę ksiezy-jest absurdalny.???
                Ale w przypadku gdy umiera ksiądz-nie przekazuje on majątku nastepnemu
                księdzu.<<
                >>Argument uzasadniajacy celibat jest jeden-Jezus nie miał żony.Owszem osoba z
                zewnątrz ,zawsze bedzie próbowac atakować Kościół,obsmiac ,rzucić jakies
                kalumnie-ale gdy rozmowa jest o faktach,to same ogólnikowe frazesy pokazuję
                raczej, jak miałkie i płytkie są argumenty, mające uzsadniac tezę ,ze Kościól
                to samo zło.<<

                Ci co mają wiedzę i duże doświadczenie, umieja analizować fakty i wyciągać
                logiczne wnioski mają krytyczny stosunek do organizacji kościelnej. Ślepa wiara
                w to czego ludzie nieoświeceni nie rozumieli, a była im narzucasne przez
                autorytety ułatwiała rządzenie. Kto się boi, ten jest posłuszny. Na
                posłuszeństwie od wieków jest oparta organizacja kościelna, a ideologia jest
                nadbudową tworzona oprzez wieki. I jasna rzecz, ze kazda organizacja
                potrzebuje pieiędzy



              • bragiel Odpowiedzialnośc zbiorowwa 25.05.05, 12:50
                deltalima napisał:

                > spójrz jaką drogą kroczysz skoro ścieżki kościelna i twoja się pokrywają.
                >
                > www.imges.webpark.pl/#DO
                >
                No trzeba przyznać,ze to argument z gatunku tych,,Jestes Polakiem-
                odpowiadasz,za mordy armii Bolesława Chrobrego na Łuzyczanach",albo
                ,,Jestes Włochem,masz na rekach krew pomordowanych przez Mussoliniego "czy w
                koncu,,Jestes RFosjaninem-odpowiadasz,za mordy Stalina".
                TAka odpowiedzialnośc zbiorowa to jeden z podstawowych błędów historycznych i w
                ogóle taki argument jest na bakier z logiką.
                Czy jezeli ksiadz zabije kogoś -to czy inny ksiadz jest za to odpowiedzialny?
                Jezeli w Ameryce PŁd. biskupi biegali z karabinami na Świetlistym Szlaku-to
                znaczy ,ze kazdy katolik jest za to współodpowiedzialny?Przeciez to absurd.
                Owszem-KOściół niemiecki na poczatku popierał Hitlera-ale tylko ślepiec nie
                zauwazy co stało sie potem,ilu kapłanów zostało pomordowanych przez reżim
                hitlerowski.Przypomne tu tylko Edyte Stein i MAksymiana Kolbego.

                Takze obarczanie kogos odpowiedzialnością,za kogoś innego jest absurdem.Kazdy
                jest dorosły i odpowiada za swoje czyny.Jezeli jeden pracownik marketu Tesco
                zabije 10 osób-to czy pracownik Tesco na drugim koncu swiata za to odpowiada?
                Czy moze powiemy wtedy,,Siec Tesco to zbrodniarze-ich pracownik zabił 10
                osób.Tesco ma krew na rękach">
                PZdr.
            • slaves31337 Re: Taca 23.05.05, 18:32
              > Po drugie-jakie robienie wody z mózgu owieczkoM?Przynależnosc do Kościoła nie
              > jest obowiązkowa-kto nie chce nie chodzi ,czy mówiac szerezej nie nalezy.
              > Mozna sie w kazdej chwili wypisać.

              Oficjalnie wody z mózgu nie robi ale patrząc na starszych ludzi to mam takie wrażenie:)
              Proponuję dla testu 'obgadać' sąsiada jakiejś zagorzałej katoliczki. Napewno pojawią się liczne podejrzenia i słowa typu 'Tak, sama to zauwazyłam!' ale spróbuj powiedzieć coś na księdza :D To na głowie będziesz miał kółko gospodyń wiejskich oraz liczne manifestacje pod oknem;>

              [*] Oczywiście nie radzę nikomu takiego czegoś robić bo to nie ładnie, ale pokazuję tylko jaka jest prawda :)
            • nelsonek Re: Taca 25.05.05, 10:23
              > Mozna sie w kazdej chwili wypisać. (z KK - przyp)
              a jakim prawem zostalem "zapisany" do tej Instytucji? nikt mnie o zdanie nie pytal.
      • slaves31337 Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 18:25
        Dzisiaj w 'Interwencji' był ciekawy fragment. Reporter udawał bezdomnego i pytał czy ktoś mu da chleba itp:) Zapytał więc dwóch księży z Kościoła św. Brygidy w Gdańsku(?), oczywiście żaden mu nie pomógł. Odpowiedź jednego z nich to 'Mam teraz kazanie, nie mam czasu' czy coś w tym rodzaju:)
        • Gość: diabelek Re: Dar (?) wiary IP: *.sympatico.ca 23.05.05, 18:53
          Bezdomni nie pytaja sie czy im ktos da chleba, bo szkoda im na to czasu.
          Nauczyli sie sami zdobywac pozywienie, wiedza dobrze kto i gdzie chleb rozdaje
          za darmo, albo w ktorym kuble szukac.
          Na miejscu ksiedza kopnalbym tego reportera-oszusta w d...
          • Gość: diabelek Re: Dar (?) wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 19:00
            Przepraszam, nie przedstawiłem się. Jestem ks. Darek z parafi św. Brygidy i to ja byłem dziś w Interwencji.
            • Gość: ks. Darek Re: Dar (?) wiary IP: *.sympatico.ca 23.05.05, 19:28
              Wiara to wielki dar, ale na ulicy nie kazdemu mozna zaufac :-(
    • Gość: ww Re: Dar (?) wiary IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 23.05.05, 20:31
      czy to przypadkiem nie byla msza w Szwecji?
      • verdiprati Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 21:48
        W Polsce.
        Ja nie potrafię wierzyć w sposób w który sugeruje kościół: przyjmij to i to za
        pewnik i nie próbuj zrozumieć, czytać biblii, zastanawiać się po co jest
        zmartwychwstanie ciała jeśli dusza ludzka jest nieśmiertelna etc. etc. Wydaje
        mi się, że cały dar wiary to jakiś zwój w mózgu (nie wiem - jeden mniej czy
        więcej) który niektórzy mają a inni nie. Moja bardzo religijna ciotka biega do
        kościoła, a gdyby urodziła się gdzieś indziej pewnie biegałaby do meczetu,
        synagogi albo składała ofiary ze zwierząt.
        I nie chodzi mi tutaj o tacę, księdza jeżdżącego beemką etc.
        • marecki997 [...] 23.05.05, 21:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • verdiprati Żenada! 23.05.05, 22:15
            Żenada!
            Wykasowali posta, w którym sugeruje się że może jestem masonem, żydem albo
            sowieckim agentem albo wszystkim po trochu.
            Niech żyje wolność słowa w Polsce. Ja piernicze - żenada i wstyd. Najlepiej
            zamknąć to forum w cholerę.
            • marecki997 Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 22:31
              A skąd wiesz co wykasowali, jeśli wykasowali. A może było cóś innego napisane,
              na przykład "skasujcie ten post proszę ja was bardzo".
              • verdiprati Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 23:06
                marecki997 napisał:

                > A skąd wiesz co wykasowali, jeśli wykasowali. A może było cóś innego napisane,
                > na przykład "skasujcie ten post proszę ja was bardzo".

                Zdążyłem przeczytać. I doceniam ironię :-) A post był z pięć minut.
        • Gość: a. Re: Dar (?) wiary IP: 217.149.242.* 23.05.05, 22:51
          > Ja nie potrafię wierzyć w sposób w który sugeruje kościół: przyjmij to i to za
          >
          > pewnik i nie próbuj zrozumieć, czytać biblii, zastanawiać się po co jest
          > zmartwychwstanie ciała jeśli dusza ludzka jest nieśmiertelna etc. etc. Wydaje
          > mi się, że cały dar wiary to jakiś zwój w mózgu (nie wiem - jeden mniej czy
          > więcej) który niektórzy mają a inni nie.

          Może czas nie brac przykładu z ciotek, tylko zacząć pracować nad swoją wiarą,
          skoro masz taką potrzebę? Na początek poleciłabym encyklikę "Ratio et fideli".
          Naprawdę, ktoś, kto poważni3e angażuje sie w sprawy wiary radzi sobie z takimi
          problemami, jest mnóstwo literatury właśnie rozumowo traktującej problematykę
          prawd wiary.
          Chyba ze wolisz tylko ponarzekać na kościół, a tym tylko moę wytłumaczyć
          umieszczanie takiego wątku na forum tak przesiąkniętym wrogością wobec
          kościoła. Jasne, ze dobra jest zdrowa krytyka, ale czy byłbyś zadowolony, gdyby
          Twoja żona skarżyła sie nie lubiącym Cię swoim koleżankom, jakie Ty masz wady?
          To taka sama sytuacja.
          Pozdrawiam.
          • marecki997 Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 23:00
            To wcale nie jest taka sama sytuacja. Kościół Katolicki, czyli jak wskazuje
            nazwa "Powszechny", jest powszechny dla wszystkich, A mąż nie jest powszechny
            tylko żonaty, a więc jest tylko dla żony i jego krytykę powinna małżonka
            zachować dla siebie.
            • marecki997 Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 23:01
              ... ale z drugiej strony przyznam, że na innych forach sprawy prywatne są
              również dogłębnie poruszane.
          • verdiprati Re: Dar (?) wiary 23.05.05, 23:12
            Nie obchodzi mnie krytykowanie kościoła, ale kwestia wiary determinowanej
            miejscem urodzenia i możliwość uwierzenia. Pewnie też chodziłbyś do meczetu
            albo synagogi gdybyś tam się urodził i czytywałbyś ich "encykliki". (i nie
            piszę tego złośliwie)
            • a.g.r.e.s.t Re: Dar (?) wiary 24.05.05, 10:25
              To ja, a. w pełnym brzmieniu po zalogowaniu.
              Trudno mi powiedzieć, co BY BYLO. Jakos nie mam zaufania do trybu
              przypuszczającego w dyskusji, bo nakreślając takie sytuacje nie mamy pojęcia o
              milionie szczegółów, które w sytuacji konkretnej są i maja wpływ na nasze
              zachowanie.
              Nie wiem, co ma zrobić człowiek inny niż ja i Twoja ciotka. Zrobić tabelę
              plusów i minusów wszystkich religii jakie istnieją i porównać, która jest
              najlepsza? Przecież tak sie nie da nawet z gatunkami jabłek. Nigdy nie będzie
              pewności, czy dobrze wybraleś, czy jednak inne wyznanie nie odpowiada ci
              trochę bardziej.
              Moją przynależność do chrześcijaństwa wyrażaja następujące słowa: J 6, 67-69.
        • Gość: ww Re: Dar (?) wiary IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 24.05.05, 22:33
          pytam o Szwecje nie z powodu aluzji co do Kosciola i wyznania, tylko odnosze
          wrazenie, ze sluchalismy tego samego kazania (o Sw. Patryku, koniczynie i
          dziecku przelewajacym morze ). Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka