iwoncia21
01.07.05, 22:18
Mój brat bierze amfetaminę od 5 miesięcy, jescze nie daje sobie w żyłę,ale z
nim jest zle.Cały czas jest i wypity i nacpany, niema dnia bez używki.Nie
można z nim normalnie porozmawiać.Ma rodzine :żone ,dzieci,kochanych rodziców
i mnie siostrę.Próbujemy z nim jakoś porozmawiać,załatwiliśmy mu nawet
szpital,zeby się leczył,to mówi że da sobie radę,ale guzik prawda,on sobie
nie radzi z samym sobą.Rodzinie brak już koncepcji co można zrobić dla
niego.Ma swoja firmę,ale ona powoli idzie na dno wraz z moim bratem.Kocham
brata nad całe swoje życie i jestem załamana bo nie potrafię mu pomóc, on nie
chce pomocy,czy ktoś miał taka sytuację,może jeszcze nie jest zbyt pózno.Za
wszystkie rady dzi