llukiz
28.07.05, 14:32
W 2000 roku koszty obsługi długu publicznego wynosiły 18 miliardów złotych
(18025 mln zł) i była to już sytuacja, którą należało jak najszybciej
rozwiązać. Nikt jednak takiego działania nie podjął i tak w 2001 roku koszty
wzrosły do prawie 21 miliardów złotych (20899 mln zł - zmiana o 11,6%). Rok
2002 przyniósł spodziewaną niespodziankę w wysokości 24 miliardów złotych
(24048 mln zł). W budżecie na rok 2004 rok znajdujemy zaś zapis, iż obsługa
długu publicznego wynosić będzie 26 mld złotych (26510,595 mln zł). Warto
przypomnieć, iż to właśnie obsługa długu publicznego jest drugim, co do
wielkości wydatków, punktem w budżecie państwa. Kwoty przeznaczane na
edukację (8,847 mld zł/2002) i ochronę zdrowia (3,594 mld zł/2002) razem
wzięte tylko nieznacznie przekraczają połowę sumy przeznaczanej na
zobowiązania naszego kraju wobec kredytodawców.
Tak tak. Polacu do urn.