spinkaa
28.08.05, 11:19
Chciałam Wam zacytować coś ładnego na koniec lata, kiedy to ptaki zbierają się do podróży, na sprzątniętych polach żółci się rżysko, a cichutkie myszki rozglądają się za przytulnym, acz dyskretnym schronieniem koło ludzkiego pieca. Ale niewiele jest wierszy na czas końca lata. Na chwilę więc przymknijmy oczy i sami, w naszych własnych wspomnieniach, napiszmy strofy pełne zakwitającego wrzosu, pierwszych opadających liści i tego nieokreślonego, ale już odczuwalnego zapachu jesieni.
Bo przeciez każdy ma swój własny, niepowtarzalny koniec lata...
Pozdrawiam:-)))
spinkaa