Dodaj do ulubionych

Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała Jo...

03.09.05, 07:31
Przeciętny polski katolik niewiele wie o podstawach swojej religii, więc taki
katechizm na pewno mu się przyda.
Obserwuj wątek
    • Gość: Smieszek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 09:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: tr Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 09:54
        To że ktoś jest protestantem nie oznacza że wolno mu lżyć inne religie.
        • Gość: Smieszek Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 12:29
          > To że ktoś jest protestantem nie oznacza że wolno mu lżyć inne religie.

          Znaczy sie, tylko katolikom wolno gadac i pisac w swoim katechizmie, ze
          reprezentuja "jedynie prawdziwa" i "jedynie sluszna" religie wszechswiata, a
          reszta wyznawców to dzieci religi Szatana, która skonczy w piekle :-)

          BONIFACY VIlI w bulli "Unam sanctam":
          "Oswiadczamy i oglaszamy otwarcie: Poddanie sie papiezowi kazdego ludzkiego
          stworzenia jest glownym warunkiem zbawienia wiecznego."
          • supaari może jakaś różnica? 03.09.05, 21:25
            Widzisz różnicę pomiędzy Katechizmem i bullą, a wpisem w forum?
            Możemy się przerzucać historycznymi cytatami i działaniami przedstawicieli
            różnych wyznań, ale pozwolę sobie wrócić do bardziej współczesnych dokumentów.
            Znajdź, proszę, podobne do przytoczonego przez Ciebie czytatu twierdzenia np. w
            deklaracji "Dominus Iesus". Ponoć jest kontrowersyjna, więc zadanie powinno być
            łatwe...
            • Gość: miriam Re: może jakaś różnica? IP: *.206.112.242.telsat.wroc.pl 05.09.05, 10:57
              Pozwolę sobie w zastępstwie :-). Oto fragmenty "Dominus Jesus" - z numerkami
              punktów i źródłem internetowym
              16. (...) Dlatego w powiązaniu z jedynością i powszechnością zbawczego
              pośrednictwa Jezusa Chrystusa należy stanowczo wyznawać jako prawdę wiary
              katolickiej jedyność założonego przezeń Kościoła. Tak jak jest jeden Chrystus,
              istnieje tylko jedno Jego Ciało, jedna Jego Oblubienica: «jeden Kościół
              katolicki i apostolski».
              (...) W wyrażeniu «subsistit in» Sobór Watykański II chciał ująć łącznie dwa
              stwierdzenia doktrynalne: po pierwsze, że Kościół Chrystusowy, pomimo podziału
              chrześcijan, nadal istnieje w pełni jedynie w Kościele katolickim; po drugie, że
              «liczne pierwiastki uświęcenia i prawdy znajdują się poza jego organizmem»,55 to
              znaczy w Kościołach i kościelnych Wspólnotach, które nie są jeszcze w pełnej
              wspólnocie z Kościołem katolickim.56 Jednak w odniesieniu do tych ostatnich
              należy stwierdzić, że ich «moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy,
              powierzonej Kościołowi katolickiemu».
              20. (...) Przede wszystkim, należy stanowczo wierzyć w to, że «pielgrzymujący
              Kościół konieczny jest do zbawienia.
              23. (...)Ojcowie Soboru Watykańskiego II, rozpatrując temat prawdziwej religii,
              stwierdzili: «Wierzymy, że owa jedyna prawdziwa religia przechowuje się w
              Kościele katolickim i apostolskim, któremu Pan Jezus powierzył zadanie
              rozszerzania jej na wszystkich ludzi (...).
              Źródło:
              www.oremus.alleluja.pl/tekst.php?numer=19639
              • supaari roznica! 06.09.05, 02:38

                Porownaj to, co napisal osobnik, ktorego zastepujesz:
                "Oswiadczamy i oglaszamy otwarcie: Poddanie sie papiezowi kazdego ludzkiego
                stworzenia jest glownym warunkiem zbawienia wiecznego."

                ... i to, co sama przytoczylas. Jesli w deklaracji "Dominus Iesus" znbajdziesz
                stwierdzenie, ze nie-katolicy nie moga byc zbawieni, to pogratujuje Ci wzroku!
                Przytoczone przez Ciebie fragmenty mowia o tym, ze:
                1. Kosciol Katolicki jest jedynym PELNYM nastepca Kosciola zalozonego przez
                Chrystusa.
                2. Istnienie tego Kosciola jest potrzebne do zbawienia kazdego - bez wzgledu na
                jego wyznanie.

                We fragmentach, ktorych nie przytoczylas, przypomina sie ustalenia Vaticanum
                II, ze w innych religiach "znajduje sie odbicie tej samej prawdy", co w
                Kosciele Katolickim. Jesli wykazesz sie odrobina cierpliwosci, to je chetnie
                zacytuje z podaniem punktow, ale po powrocie z wakacji.
                • Gość: miriam Re: roznica! IP: *.206.112.242.telsat.wroc.pl 06.09.05, 09:48
                  Oczywiście, zgadzam się, że tak ostro jak to sformułował "osobnik którego
                  zastępuję" to tam nie ma. Jednak ze zdań typu "pielgrzymujący kościól jest
                  konieczny do zbawienia" oraz że jedynym prawdziwym kościołem jest Kościół
                  Rzymskokatolicki, wnioskuję, iż jako członek innego kościoła (czy raczej
                  "wspólnoty", jak to był łaskaw kard. Ratzinger określić) mogę z rzeczonym
                  zbawieniem mieć trudności :-)
                  Na szczęście to nie kardynał będzie o moim zbawieniu decydował, co pozostawia mi
                  jednak pewną nadzieję. Pozdrawiam.
                  • Gość: agrest Re: roznica! IP: 217.149.242.* 06.09.05, 10:37
                    Szkoda, Miriam, że nie zauważasz tendencji ekumenicznych i pojednawczych w
                    Kościele, a także głoszenia powszechnego Bożego Miłosierdzia.
                    Jaki sens miałaby wiara, gdyby człowiek nie miał przekonania, że wierzy w
                    prawdę?
                  • supaari Re: roznica! 07.09.05, 00:40
                    Któreś z nas nadaje się do ponownego przeczytania "Dominus Iesus"!
                    W rzeczonym dokumencie nie znalazłem żadnego stwierdzenia, że osoby pozostające
                    poza Kościołem Rzymskokatolickim nie mogą dostąpić zbawienia (jedynie, że są w
                    gorszej sytuacji, ale z drugiej strony "będzie się od nich więcej wymagać").
                    Zatem ani autor owego dokumentu, ani jego zwierzchnik z czasów publikacji nie
                    uzurpował sobie prawa do decydowania o tym, kto ma być zbawiony.
                  • arcykr Re: roznica! 10.09.05, 08:28
                    Gość portalu: miriam napisał(a):

                    > mogę z rzeczonym zbawieniem mieć trudności :-)
                    I sprawiedliwy z trudem osiągnie zbawienie.
              • Gość: def Re: może jakaś różnica? IP: *.unizh.ch 03.10.05, 18:37
                A teraz dokonaj pewnego spostrzeznia... Dlaczego katolicki jest pisany z malej
                litery? "Kosciol Katolicki" to nazwa wlasna, "Kosciol katolicki" oznacza tyle co
                "kosciol powszechny" w tym sensesie jest na pewno jedyny tak jak wszchswiat.

                Gość portalu: miriam napisał(a):

                > Pozwolę sobie w zastępstwie :-). Oto fragmenty "Dominus Jesus" - z numerkami
                > punktów i źródłem internetowym
                • supaari Re(:)welacyjne spostrzeżenie! 04.10.05, 22:53
                  Bomba!
                  Dodam jeszcze, że we wstępie "Dominus Iesus" napisano w wyznaniu wiary "Wierzę
                  w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca pochodzi". Próba kompromisu
                  w sprawie filioque?
      • mg2005 Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała 03.09.05, 19:16
        Gość portalu: Smieszek napisał(a):

        > > Przeciętny polski katolik niewiele wie o podstawach swojej religii, więc
        > taki
        > > katechizm na pewno mu się przyda.
        >
        > ...chyba, ze do wycierania dupy w kiblu, bo "przecietny polski katolik" ma
        > "pelnie wiedzy" tylko z ambony...i to mu w zupelnosci wystarcza.
        >
        > Pisane teksty tzw. kleszych katechizmów to rzecz calkowice zbedna...i
        > zawierajaca koscielne lgarstwa...
        >
        > Prawdziwie wierzacemu powinna wystarczyc Biblia...

        Jak widać nie wystarcza.U protestantów każdy może interpretować Biblię
        po swojemu,tworząc nowy odłam.Nie ma instancji weryfikującej te interpretacje.
        To prowadzi do rozdrobnienia chrześcijan i "rozmycia" Nauki Chrystusa
        (np. akceptacja aborcji,homoseksualizmu)
        • Gość: Krzysiek Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 04.09.05, 07:38
          Jakos Wlosi (tacy swietni Katolicy) nie maja specjalnie nic przeciwko
          homoseksualizmowi. TOLERANCJI koles!

          mg2005 napisał:


          > Jak widać nie wystarcza.U protestantów każdy może interpretować Biblię
          > po swojemu,tworząc nowy odłam.Nie ma instancji weryfikującej te interpretacje.
          > To prowadzi do rozdrobnienia chrześcijan i "rozmycia" Nauki Chrystusa
          > (np. akceptacja aborcji,homoseksualizmu)
          • crax [...] 06.09.05, 08:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • arcykr Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała 17.09.05, 10:09
            Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

            > Jakos Wlosi (tacy swietni Katolicy) nie maja specjalnie nic przeciwko
            > homoseksualizmowi.
            Na jakiej podstawie tak uważasz?
    • Gość: MadeInPoland We Włoszech Kompendium stało się bestsellerem lat. IP: *.toya.net.pl 03.09.05, 10:10
      Szkoda, że Włosi się do tego sami nie stosują...
    • Gość: romek Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.Zabrze.Net.pl 03.09.05, 18:55
      Przeciętny scythe_sharpening_stone też o różnych sprawach niewiele wie i
      zwłaszcza na takie tematy wymądrzać się bardzo lubi.
    • heraldek [...] 03.09.05, 22:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Ed Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.09.05, 00:46
      scythe_sharpening_stone napisała:

      > Przeciętny polski katolik niewiele wie o podstawach swojej religii, więc taki
      > katechizm na pewno mu się przyda.

      A co zrobić ze wszystkimi poprzednimi asygnowanymi czy też akceptowanymi przez
      poprzednich papieży, kardynałów czy biskupów. Jeżeli milionowe nakłady
      poprzednich katechizmów nie wiele w tym zakresie nie zdziałały, dala czego z tym
      katechizmem ma być inaczej?
    • Gość: ewka Najważniejsz dla chrześcijanina są przykazania Bo IP: *.toya.net.pl 04.09.05, 10:40
      Przykazania Boże - i żadne kompedentium czy jakby tego nie nazwać nie wniesie
      nic nowego, nie kradnij znaczy dokładnie to co znaczy, podobnie nie zabijaj
      itd. każdy powinien znać i postępować wg. przykazań danych przez Boga. Takie
      same normy obowiązują także niewierzących, tyle że dla nich moga znaczyć tyle
      co dobro i zło, bo przykazania są uniwersalne
      • Gość: * Re: Te przykazania odnoszą katolicy do innych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:30
        a nigdy nie do siebie.

        To takie rozdwojenie naźni :))

        Nie kradnij, ale Ty. Nie zabijaj, ale też ty... :o((

        Świadczy o tym trwający proces karny księzy i zakonnik katolickich za
        ludobójstwo przed powołanym do spraw Ruandy Międzynarodowym Trybunałem Karnym.
        Takie właśnie jest to środowisko ojcaa Anastaze Seromba.
      • arcykr Re: Najważniejsz dla chrześcijanina są przykazani 10.09.05, 08:31
        Gość portalu: ewka napisał(a):

        > Przykazania Boże - i żadne kompedentium czy jakby tego nie nazwać nie wniesie
        > nic nowego,
        Przeczytałem większość Katechizmu Kościoła Katolickiego. Każde przykazanie
        zostało tam omówione szczegółowo i myślę, że podobnie jest w omawianym kompendium.
    • x-y-z Kompendium Katechizmu to manipulowanie religią 04.09.05, 11:06
      i manipulowanie wierzącymi
      • Gość: * Re: Kompendium Katechizmu to manipulowanie religi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:32
        Niezmiennie ten sam ogłupiały fanatyzm od samego początku.
    • antyklerykal KTO SŁUCHA RATZINGERA? 05.09.05, 08:53
      Przecież to są pomysły rodem ze Średniowiecza! Ludzie - nie dajcie sobą
      manipulować, macie własne głowy. Kościołowi chodzi o własny biznes, a nie o
      Wasze interesy. Dbajcie o siebie, a nie o najbogatszą grupę w Polsce.
      app.org.pl
      • dawid_madian KRe KRe KRe: KTO SŁUCHA RATZINGERA? 23.09.05, 13:19
        Paranoik?
    • jakarta Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała 05.09.05, 09:48
      Czy wiecie, że od 1 września władze oświatowe i szkolne zmniejszyły w szkołach
      średnich liczbę godzin nauczania języków obcych i zwiększyły jednocześnie
      liczbę godzin nauczania religii o 100% ! To się nazywa polityka oświatowa w
      dobie integracji z zachodem nieprawdaż ?
      Powodzenia na maturze!
      • Gość: agrest Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: 217.149.242.* 05.09.05, 11:15
        He, he. Nie podoba mi się osobiście decyzje co do drugiej godziny religii w
        szkole średniej, żeby nie było. Natomiast muszę wytknąć Jakarcie manipulację
        liczbami: a o ile procent miałyby władze oświatowe zwiększyć liczbę godzin
        religii, skoro dotąd była jedna?
        Szkoła powinna uczyć dostrzegania takich manipulacji w wykresach, wynikach
        sondaży i w ogóle w całych cholernych mediach.
        • Gość: * Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:35
          Niestety, już są dwie godziny religii w tygodniu. Po jednrj jest historii,
          fizyki, ekonomii,chemii...
        • Gość: agrest Re: Kompendium Katechizmu pod redakcją kardynała IP: 217.149.242.* 06.09.05, 10:38
          Albo miałam halucynacje, albo skasowano post Jakarty ;-)
          • Gość: Echp Jak Ratzinger powinien byl napisac? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.09.05, 07:06
            "Wierzymy ze wszystkie religie sa jednakowe i dlatego nie ma sensu
            utrzymywania Kosciola katolickiego, bo mozna go zastapic islamem, buddyzmem czy
            Hare kriszna w zaleznosci od potrzeb. Chrystus tylko zartowal jak powiedzial
            "Jam jest prawda, droga i zyciem"; zartowal po raz drugi jak powiedzial Piotrowi
            ze jest skala na ktorej zbuduje swoj kosciol, zartowal jak sie dal ukrzyzowac i
            wg koranu nie zmartwychwstal." Mysle ze taki Ratzinger bylby tutaj do
            strawienia. Musze was jednak zasmucic: wybrali go papiezem!

            --------
            «Wierzymy, że owa jedyna prawdziwa religia przechowuje się w
            Kościele katolickim i apostolskim, któremu Pan Jezus powierzył zadanie
            rozszerzania jej na wszystkich ludzi (...).
            Źródło:
            www.oremus.alleluja.pl/tekst.php?numer=19639

            • Gość: Echo Re: Jak Ratzinger powinien byl napisac? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.09.05, 07:30
              Tu jest uklon w strone innych wspolnot chrzescijanskich
              ----
              Sobór Watykański II chciał ująć łącznie dwa stwierdzenia doktrynalne: po
              pierwsze, że Kościół Chrystusowy, pomimo podziału chrześcijan, nadal istnieje w
              pełni jedynie w Kościele katolickim; po drugie, że «liczne pierwiastki
              uświęcenia i prawdy znajdują się poza jego organizmem» 55, to znaczy w
              Kościołach i kościelnych Wspólnotach, które nie są jeszcze w pełnej wspólnocie z
              Kościołem katolickim 56. Jednak w odniesieniu do tych ostatnich należy
              stwierdzić, że ich «moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej
              Kościołowi katolickiemu» 57
              • Gość: Echo Tu jest o innych religiach IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.09.05, 07:32
                22. Przez przyjście Jezusa Chrystusa Zbawiciela Bóg zechciał sprawić, aby
                Kościół założony przez Niego stał się narzędziem zbawienia całej ludzkości (por.
                Dz 17, 30-31) 90. Ta prawda wiary nie jest bynajmniej sprzeczna z faktem, że
                Kościół traktuje inne religie świata z prawdziwym szacunkiem, lecz równocześnie
                odrzuca stanowczo postawę indyferentyzmu, «nacechowaną relatywizmem religijnym,
                który prowadzi do przekonania, że 'jedna religia ma taką samą wartość jak inna'»
                91. Jeśli jest prawdą, że wyznawcy religii niechrześcijańskich mogą otrzymać
                łaskę Bożą, jest także pewne, że obiektywnie znajdują się oni w sytuacji bardzo
                niekorzystnej w porównaniu z tymi, którzy posiadają w Kościele pełnię środków
                zbawczych 92. Niemniej «wszyscy (...) synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że
                swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej
                łasce Chrystusa; jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i
                uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni» 93.
                Jest zatem zrozumiałe, że Kościół, idąc za poleceniem Pana (por. Mt 28, 19-20) i
                spełniając nakaz miłości do wszystkich ludzi, «głosi (...) i obowiązany jest
                głosić bez przerwy Chrystusa, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14, 6), w
                którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą
                pojednał» 94.

                Także w dialogu międzyreligijnym misja ad gentes «tak dziś jak i zawsze
                zachowuje w pełni swą moc i konieczność» 95. Istotnie «Bóg 'pragnie, by wszyscy
                ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy' (1 Tm 2, 4): Bóg pragnie
                zbawienia wszystkich poprzez poznanie prawdy. Zbawienie znajduje się w prawdzie.
                Ci, którzy są posłuszni natchnieniom Ducha Prawdy, znajdują się już na drodze
                zbawienia. Kościół jednak, któremu ta prawda została powierzona, musi wychodzić
                naprzeciw ich pragnieniu, aby im ją zanieść. Właśnie dlatego, że Kościół wierzy
                w powszechny zamysł zbawienia, musi być misyjny» 96. Dlatego też dialog, choć
                stanowi część misji ewangelizacyjnej, jest tylko jednym z działań Kościoła w
                ramach jego misji ad gentes 97. Równość, będąca podstawą dialogu, dotyczy równej
                godności osobistej partnerów, nie zaś treści doktrynalnych ani tym bardziej
                Jezusa Chrystusa — Boga, który stał się człowiekiem — w odniesieniu do
                założycieli innych religii. Kościół bowiem, powodowany miłością i poszanowaniem
                wolności 98, musi troszczyć się przede wszystkim o przepowiadanie wszystkim
                ludziom prawdy, objawionej w sposób definitywny przez Pana, oraz o głoszenie
                konieczności nawrócenia się do Jezusa Chrystusa i zjednoczenia się z Kościołem
                przez chrzest i inne sakramenty, co jest warunkiem pełnego uczestnictwa w
                komunii z Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Zresztą przekonanie o
                powszechności woli zbawczej Boga nie umniejsza, lecz wzmaga powinność i
                konieczność przepowiadania zbawienia i nawrócenia do Pana Jezusa Chrystusa.
                • tentegopolubowny Re: Tu jest o innych religiach, ale... 09.09.05, 04:30
                  "...obiektywnie znajdują się oni w sytuacji bardzo niekorzystnej w porównaniu z
                  tymi, którzy posiadają w Kościele pełnię środków zbawczych..."
                  • arcykr Re: Tu jest o innych religiach, ale... 10.09.05, 08:34
                    tentegopolubowny napisał:

                    > Okazuje się, że nie ma instancji nadzorczej która decydowałaby
                    > "obiektywnie" która religia jest najlepsza do zbabienia.
                    Sam Jezus powiedział, na którym apostole zbuduje Kościół, któego nie przemogą
                    bramy piekielne.
                    • tentegopolubowny Re: Tu jest o innych religiach, ale... 11.09.05, 06:52
                      Mówił o apostole a nie o organizacji nadzorczej, ponadto to wydaje się być
                      dopisek znacznie puźniejszy a nie słowa samego Jezusa. "bramy piekelne" znaczą
                      co? Inne religie też mogą mieć swoje zapewnienia, że "bramy piekelne" też nie
                      przemogą ich systemu. Po dwóch tys. lat chrześcijaństwo nie jest uniwersalną
                      religią i raczej nie wygląda, żę będzie. Dlatego te wszystkie powiedzenia o
                      "wyjątkowości" jakiejś religii są po to aby człowiek poczuł się pewnie na swój
                      temat.
                      • arcykr Re: Tu jest o innych religiach, ale... 17.09.05, 10:16
                        tentegopolubowny napisał:

                        > Mówił o apostole a nie o organizacji nadzorczej,
                        Mówił i o apostole i o Kościele, z którym będzie aż do skończenia świata.

                        ponadto to wydaje się być
                        > dopisek znacznie puźniejszy a nie słowa samego Jezusa.
                        Dlaczego tak się wydaje? Jeżeli ktoś uznaje Biblię za autentyczne Słowo Boże, to
                        nie powinien wątpić w wymowę religijną ani jednego zdania.

                        "bramy piekelne" znaczą co?
                        Myślę, że diabła i posłusznych mu (również nieświadomie) ludzi.

                        Inne religie też mogą mieć swoje zapewnienia, że "bramy piekelne" też nie
                        > przemogą ich systemu.
                        To nie jest jakieś tam zapewnienie tylko obietnica tego, który jest Drogą,
                        Prawdą i Zyciem.

                        Po dwóch tys. lat chrześcijaństwo nie jest uniwersalną
                        > religią i raczej nie wygląda, żę będzie.
                        Dla Boga tysiąc lat jest jak jeden dzień.
                        • tentegopolubowny Re: Tu jest o innych religiach, ale... 24.09.05, 04:13
                          arcykr napisał:

                          > tentegopolubowny napisał:
                          >
                          > > Mówił o apostole a nie o organizacji nadzorczej,
                          > Mówił i o apostole i o Kościele, z którym będzie aż do skończenia świata.
                          >
                          > ponadto to wydaje się być
                          > > dopisek znacznie puźniejszy a nie słowa samego Jezusa.
                          > Dlaczego tak się wydaje? Jeżeli ktoś uznaje Biblię za autentyczne Słowo Boże,
                          > to nie powinien wątpić w wymowę religijną ani jednego zdania.

                          Tak uznają ci co uznają. Ale nie każdy opiera się na Biblii bo nie ma jednego
                          uniwersalnego pisma dla wszystkich ludzi.

                          > "bramy piekelne" znaczą co?
                          > Myślę, że diabła i posłusznych mu (również nieświadomie) ludzi.
                          >
                          > Inne religie też mogą mieć swoje zapewnienia, że "bramy piekelne" też nie
                          > > przemogą ich systemu.
                          > To nie jest jakieś tam zapewnienie tylko obietnica tego, który jest Drogą,
                          > Prawdą i Zyciem.

                          Jest dla tych co tak wierzą, ale są też inne drogi, bo natura człowieka jest
                          niejednolita, wielokulturowa, dlatego istnije wiele dróg zgodnie z naturą ludzi.

                          > Po dwóch tys. lat chrześcijaństwo nie jest uniwersalną
                          > > religią i raczej nie wygląda, żę będzie.
                          > Dla Boga tysiąc lat jest jak jeden dzień.

                          To się zgadza, ale po 2 tys historii twojej religii realistycznie biorąc nie
                          zanosi się aby chrześcijaństwo miało stać się tą jedyną dla wszystkich. Znowu to
                          wynika z różnorodności ludzkiej natury. Gdyby zbawienie było tylko w jednej
                          religii to trzeba byłoby przyjąć, że natura ludzka da się okroić to jakiegoś
                          jednego zasobu pojęć. Ani możliwe ani relaistyczne.
                          • arcykr Re: Tu jest o innych religiach, ale... 24.09.05, 10:19
                            tentegopolubowny napisał:

                            > Jest dla tych co tak wierzą, ale są też inne drogi, bo natura człowieka jest
                            > niejednolita, wielokulturowa, dlatego istnije wiele dróg zgodnie z naturą ludzi.
                            Jezus jest jedyną drogą, która prowadzi do zbawienia.
                            >
                            > To się zgadza, ale po 2 tys historii twojej religii realistycznie biorąc nie
                            > zanosi się aby chrześcijaństwo miało stać się tą jedyną dla wszystkich. Znowu
                            to wynika z różnorodności ludzkiej natury. Gdyby zbawienie było tylko w jednej
                            > religii to trzeba byłoby przyjąć, że natura ludzka da się okroić to jakiegoś
                            > jednego zasobu pojęć.
                            Chrześcijaństwo nie polega na wyznawaniu zasoby pojęć wytworzonego w określonej
                            kulturze, ale na osobowej łączności z Jezusem. Dlatego możliwa i potrzebna jest
                            inkulturacja.
                            • tentegopolubowny Re: Tu jest o innych religiach, ale... 25.09.05, 23:03
                              "Jezus jest jedyną drogą, która prowadzi do zbawienia"
                              • arcykr Re: Tu jest o innych religiach, ale... 27.09.05, 11:07
                                tentegopolubowny napisał:

                                > "Jezus jest jedyną drogą, która prowadzi do zbawienia"
                                • tentegopolubowny Re: Tu jest o innych religiach, ale... 06.10.05, 01:50
                                  > > "Jezus jest jedyną drogą, która prowadzi do zbawienia"
                                  • arcykr Re: Tu jest o innych religiach, ale... 06.10.05, 10:21
                                    tentegopolubowny napisał:

                                    > Ani fakt ani rzeczywistość. Opierasz się na interpretacji jaką ukuł Kościół
                                    dla swoich potrzeb a nie na tym co powiedział Jezus.
                                    A czy możliwa jest inna interpretacja tego tekstu?
                                    >
                                    > Napisał kto? Człowiek.
                                    Pod natchnieniem Bożym.

                                    Ponadto arbitralność takiego zdania aż boli swoją tępą
                                    > niepodatnością na szerszy ludzki kontekst. Bo istnieją inne religie i inne
                                    > systemy duchowe, nie ma obiektywnie biorąc instancji, która przyznała KrK
                                    > wyłączność zbawienia.
                                    Co dokładnie rozumiesz przez "wyłączność zbawienia"?
                                    "KK 15. Co zaś się tyczy tych ludzi, którzy będąc ochrzczeni noszą zaszczytne
                                    imię chrześcijan, ale nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności
                                    wspólnoty (communio) pod zwierzchnictwem Następcy Piotra, to Kościół wie, że
                                    jest z nimi związany z licznych powodów. Wielu bowiem jest takich, którzy mają
                                    we czci Pismo święte, jako normę wiary i życia, i wykazują szczerą gorliwość
                                    religijną, z miłością wierzą w Boga Ojca wszechmogącego i w Chrystusa Syna
                                    Bożego, Zbawiciela, naznaczeni są chrztem, dzięki któremu łączą się z
                                    Chrystusem, a także uznają i przyjmują inne sakramenty w swoich własnych
                                    Kościołach czy wspólnotach kościelnych. Wielu z nich posiada również episkopat,
                                    sprawuje Świętą Eucharystię i żywi nabożeństwo do Dziewicy Bogarodzicielki.
                                    Dochodzi do tego łączność (communio) w modlitwie i w innych dobrodziejstwach
                                    duchowych, a co więcej, prawdziwa jakaś więź w Duchu Świętym, albowiem Duch
                                    Święty przez swe łaski i dary wśród nich także działa swą uświęcającą mocą, a
                                    niektórym spośród nich dał nawet siłę do przelania krwi. Tak oto we wszystkich
                                    uczniach Chrystusowych Duch wzbudza tęsknotę i działanie, aby wszyscy, w sposób
                                    ustanowiony przez Chrystusa, w jednej trzodzie i pod jednym Pasterzem
                                    zjednoczyli się w pokoju. Aby zaś to osiągnąć, Kościół - Matka modli się
                                    ustawicznie i trwa w nadziei i rozwija działalność, a synów swoich zachęca do
                                    oczyszczenia się i odnawiania, żeby znamię Chrystusa jeszcze mocniej jaśniało na
                                    obliczu Kościoła.

                                    KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
                                    przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy
                                    otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała
                                    (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na
                                    przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan
                                    zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w
                                    pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama,
                                    czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w
                                    dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i
                                    wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim
                                    daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby
                                    wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy
                                    nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem
                                    jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod
                                    wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też
                                    Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w
                                    ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez łaski
                                    Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i
                                    prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez
                                    Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie."
                                    sekty.sluzew.dominikanie.pl/k/v2/v2kk.html
      • dawid_madian KRe KRe KRe: jakarta napisał/a 23.09.05, 13:22
        Czy w każdym możliwym temacie, jaki występuje w Gazecie zamieściłeś/zamieściłaś
        ten tekst?
    • Gość: Ed Re: Następny cyrk katechetyczny IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.09.05, 22:56
      Dla każdego pokmolenia nowy katechizm?
      To po co i komu ma służyć Biblia i dekalog, skoro ambicją nie tylko tego
      kardynala jest przekładanie prawd wiary po swojemu?

      Trudno to potraktować inaczej, jak próbę kolejnego uwiarygodniania tego, co już
      dawno stracilo swój sens.
      • arcykr Re: Następny cyrk katechetyczny 18.09.05, 10:34
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Dla każdego pokolenia nowy katechizm?
        Kolejne pokolenia mają różne mentalności.
        • Gość: Ed Re: Następny cyrk katechetyczny IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.10.05, 20:45
          arcykr napisał:

          > Kolejne pokolenia mają różne mentalności.
          I tak, jak rozmiary butów, każdorazowo katechizm musi być dopasowany???
          W takim razie nie tylko każdy kardynał powinien pisać nowy mentalnie katechizm,
          ale tego rodzaju twórczość powinna także sypać się z rękawów biskupich :))
          • arcykr Re: Następny cyrk katechetyczny 04.10.05, 09:34
            Kardynałowie i biskupi mają wiele innych obowiązków.
            • Gość: * Re: Następny cyrk katechetyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 14:03
              To dla czego nimi się nie zajmują przerabiając dekalog i biblię na szereg
              własnych odcieni pojmowania Boga i życia marnotrawiąc czas m.in. na własną
              nikomu nie potrzebną twórczość katechetyczną?
              • arcykr Re: Następny cyrk katechetyczny 05.10.05, 17:22
                Gość portalu: * napisał(a):

                > To dla czego nimi się nie zajmują
                Ależ się zajmuja.

                > na własną
                > nikomu nie potrzebną twórczość katechetyczną?
                Dlaczego uważasz, że nikomu niepotrzebną?
            • Gość: Ed Re: Następny cyrk katechetyczny IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 19:49
              Fakt. Przykładem może być bp Paetz czy Śliwiński :)
    • baltazarus Ilu katolików wie, że Kościół karę śmierci 04.10.05, 14:23
      Ilu katolików wie, że Kościół karę śmierci (biblia i Katechizm Koscioła
      Katolickiego) popiera albo przynajmniej dopuszcza? A ilu wie, że Ucho Igielne
      przez, które musi przejść wielbłąd to brama w Jerozolimie? Ilu uważa
      jakikolwiek radykalizm za grzech, a zapomina jak Jezus wyrzucił z hukiem kupców
      ze świątyni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka